Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wysokosc mandatu zalezna

Featured Replies

Napisano

W ASzmacie rzucilo mi sie wydrukowane z tego ichniego forum. Rozmowa tam sie toczyla na temat wysokosci mandatu uzaleznionego od auta jakim sie jedzie. I o dziwo, znalazlo sie tam sporo zwolennikow takiego rozwiazania.

Chodzi o to, ze jak przejade na "poznym zoltym" dajmy na to Matizem to mam dostac mniejszy mandat niz jezeli to samo wykrocznie popelnie Mercedesem.

Imho taki pomysl jest odrobine chory. Na codzien jezdze autem jak w profilu i pomimo ze jest to auto szybkie i powyzej sredniej komfortowe, to jednak rynkowa wartosc jest mniejsza od dajmy na to nowej Fabii. I co ? Policjant ma miec w glowie cennik wszystkich samochodow czy co ?

Pomysl screwy.gif

Napisano
  • Autor

Pomysl nie jest taki zly, ale nie powinno zalezec od auta, a od zarobkow - i tutaj sa schody bo jak to sprawdzic ? Swietny patent jest w Finlandii, policja (i inne sluzby) maja wglad do zarobkow obywateli (poprzez "social number" - nasz pesel), lapia delikwenta, wstukuja numerek i w tym momencie mandat wynosi X stawek dziennych, kazdy oczywiscie ma indywidualna stawke dzienna, maks mandat to AFAIR 15 stawek, czyli pol pensji (to za jazde na bani). Sciagalnosc tez swietna bo zdejmuja od razu z pensji hehe.gif

Napisano

> Pomysl nie jest taki zly, ale nie powinno zalezec od auta, a od

> zarobkow - i tutaj sa schody bo jak to sprawdzic ? Swietny

> patent jest w Finlandii, policja (i inne sluzby) maja wglad do

> zarobkow obywateli (poprzez "social number" - nasz pesel), lapia

> delikwenta, wstukuja numerek i w tym momencie mandat wynosi X

> stawek dziennych, kazdy oczywiscie ma indywidualna stawke

> dzienna, maks mandat to AFAIR 15 stawek, czyli pol pensji (to za

> jazde na bani). Sciagalnosc tez swietna bo zdejmuja od razu z

> pensji

to bezrobotni bez prawa do zasiłku i kury domowe nic nie płacą?? grinser006.gif

Napisano

> Pomysl nie jest taki zly, ale nie powinno zalezec od auta, a od

> zarobkow - i tutaj sa schody bo jak to sprawdzic ? Swietny

> patent jest w Finlandii, policja (i inne sluzby) maja wglad do

> zarobkow obywateli (poprzez "social number" - nasz pesel), lapia

> delikwenta, wstukuja numerek i w tym momencie mandat wynosi X

> stawek dziennych, kazdy oczywiscie ma indywidualna stawke

> dzienna, maks mandat to AFAIR 15 stawek, czyli pol pensji (to za

> jazde na bani). Sciagalnosc tez swietna bo zdejmuja od razu z

> pensji

Biorać pod uwagę, ze w Polsce przytłaczająca większość (90% z jakimś hakiem, ale nie pamiętam dokładnie) płaci podatki w I progu podatkowym (w 2007 r. 43.405 zł minus ZUS i podatek, to jakieś niecałe 2.5 tzł miesięcznie netto) - pomysł średnio racjonalny... icon_rolleyes.gif

Napisano

> to bezrobotni bez prawa do zasiłku i kury domowe nic nie płacą??

w tym momencie (o ile dobrze zapamietalem kolege Fina), sprawdza sie takiemu delikwentowi "PIT'a", a jak to nic nie wnosi to jest stawka "ustawowa" - na podstawie sredniej finskiej pensji.

Napisano

> Biorać pod uwagę, ze w Polsce przytłaczająca większość (90% z jakimś

> hakiem, ale nie pamiętam dokładnie) płaci podatki w I progu

> podatkowym (w 2007 r. 43.405 zł minus ZUS i podatek, to jakieś

> niecałe 2.5 tzł miesięcznie netto) - pomysł średnio

> racjonalny...

Wcale nie taki malo racjonalny, teraz maks to 500zl (zalozmy, ze mowimy o predkosci, a nie o jezdzie na baniaku), a jakby tak dac np. 15 stawek dziennych za +50km/h i trafi na takiego co zarabia te 2500 netto, to obstawiam, ze nozka wiekszosci dzisiejszych "piratow" bedzie ten gaz piescila czulej niz wlasna zone grinser006.gif

Do tego wazna jest sciagalnosc, tek zeby od razu szlo info do firmy, ze polowa pensji idzie na mandat, a nie tak, ze sie gosciu bedzie bujal 2 lata i liczyl na przedawnienie zlosnik.gif

Napisano

> Wcale nie taki malo racjonalny, teraz maks to 500zl (zalozmy, ze

> mowimy o predkosci, a nie o jezdzie na baniaku), a jakby tak dac

> np. 15 stawek dziennych za +50km/h i trafi na takiego co zarabia

> te 2500 netto, to obstawiam, ze nozka wiekszosci dzisiejszych

> "piratow" bedzie ten gaz piescila czulej niz wlasna zone

Nie zrozumiałeś, co miałem na mysli - popatrz na auta i ich wartość, popatrz na teoretyczne 2500 netto (dodam - maksymalnie, bo to jest w okolicach granicy II progu, znaczna część zarabia mniej) praktycznie wszystkich kierowców i wyciągnij wnioski... wink.gif

A ten od faktycznego 2,5 tzł netto rzeczywiście by się zastanowił...

> Do tego wazna jest sciagalnosc, tek zeby od razu szlo info do firmy,

> ze polowa pensji idzie na mandat, a nie tak, ze sie gosciu

> bedzie bujal 2 lata i liczyl na przedawnienie

"Bujanie" już się skończyło - co chwila skutecznie egzekwuję potrącanie mandatów z wynagrodzenia. Mało tego - wzrost kosztów komorniczych powoduje, że kolejne mandaty ukarani płaca już sami. ok.gif

(przykładowo - mandat 300 zł, potrącenie łączne 507,99 zł)

Napisano

> Nie zrozumiałeś, co miałem na mysli - popatrz na auta i ich wartość,

> popatrz na teoretyczne 2500 netto (dodam - maksymalnie, bo to

> jest w okolicach granicy II progu, znaczna część zarabia mniej)

> praktycznie wszystkich kierowców i wyciągnij wnioski...

Ok, ale i tak potracenie polowy pensji jest duzo bardziej bolesne niz 500zl. Osobiscie 500zl jestem w stanie scierpiec, polowa pensji to dla mnie maly dramat, a tak samo sadze dla wiekszosci. Wez pod uwage, ze liczba "bogaczy w superfurach", ktorzy maja mala pensje, a reszte ciagna z zyskow firmy wcale nie jest az tak duza, a wiekszosc wykroczen drogowych popelniaja zwykli ludzie, ktorzy nie maja mozliwosci zakombinowania z pensja.

> A ten od faktycznego 2,5 tzł netto rzeczywiście by się zastanowił...

Dlatego nie ma co patrzec na auto, tylko udostepnic policji takie narzedzie jak w Finlandii, tam policjant nie wie ile zarabiasz, wbija ilosc stawek dziennyc, "pesel" i wyskakuje kwota, ktora jest potracana z najblizszej pensji.

> "Bujanie" już się skończyło - co chwila skutecznie egzekwuję

> potrącanie mandatów z wynagrodzenia. Mało tego - wzrost kosztów

> komorniczych powoduje, że kolejne mandaty ukarani płaca już

> sami.

> (przykładowo - mandat 300 zł, potrącenie łączne 507,99 zł)

Ok, ale z kontakow ze znajomymi widze, ze jednak duzej ilosci zdarza sie nie zaplacic, zapomniec itp. itd., bodajze kiedys _mar00ha sie chwalil, ze sciagneli dopiero z PIT'a przy okazji rozliczenia - bez zadnych dodatkowych kosztow.

Napisano
  • Autor

> Pomysł Twoim zdaniem chory?

> Jedź do Skandynawii .

> A jak wolniutko i ładnie tam wszyscy jeżdżą .

Tak, ale to Polska jest. Tu bylaby samowolka:

"Oooo Panie, jaka fura, nie bedzie pińcet, będzie tysiąc mandatu" crazy.gif

Napisano

> Tak, ale to Polska jest. Tu bylaby samowolka:

> "Oooo Panie, jaka fura, nie bedzie pińcet, będzie tysiąc mandatu"

I gość "taką furką" już by jeździł zgodnie z przepisami zlosnik.gif.

Napisano

Taki sam bezsens jak OC zależne od pojemności silnika.

Można nawet nie uszkadzając wogóle np. tego Matiza doprowadzić do katastrofy w ruchu lądowym, np. zajechać komuś drogę i zmusić do gwałtownych manewrów autokar,

kóry wypada z drogi i przewraca się w rowie.

Jaka jest zalezność takiego zdarzenia od pojemności silnika samochodu sprawcy? mlot.gif

Napisano

> Ok, ale i tak potracenie polowy pensji jest duzo bardziej bolesne niz

> 500zl. Osobiscie 500zl jestem w stanie scierpiec, polowa pensji

> to dla mnie maly dramat, a tak samo sadze dla wiekszosci. Wez

> pod uwage, ze liczba "bogaczy w superfurach", ktorzy maja mala

> pensje, a reszte ciagna z zyskow firmy wcale nie jest az tak

> duza, a wiekszosc wykroczen drogowych popelniaja zwykli ludzie,

> ktorzy nie maja mozliwosci zakombinowania z pensja.

> Dlatego nie ma co patrzec na auto,

> tylko udostepnic policji takie

> narzedzie jak w Finlandii, tam policjant nie wie ile zarabiasz,

> wbija ilosc stawek dziennyc, "pesel" i wyskakuje kwota, ktora

> jest potracana z najblizszej pensji.

Która w dużej części ma się nijak do rzeczywistych przychodów... oslabiony.gif

W Polsce - przy obecnym systemie podatkowym - jest naprawdę duża rozbieżność między wykazywanymi a faktycznymi dochodami. Dot. to najczęściej bardziej zamoznych podatników, więc tych, których system skandynawski powinien karac bardziej surowo.

> Ok, ale z kontakow ze znajomymi widze, ze jednak duzej ilosci zdarza

> sie nie zaplacic, zapomniec itp. itd., bodajze kiedys _mar00ha

> sie chwalil, ze sciagneli dopiero z PIT'a przy okazji

> rozliczenia - bez zadnych dodatkowych kosztow.

Kiedyś rzeczywiście tak było, teraz (przynajmniej w W-wie) ściągalność osóba na etacie bądź prowadzących dz.g. jest bardzo sprawna. ok.gif

Napisano
  • Autor

> I gość "taką furką" już by jeździł zgodnie z przepisami .

Super, tylko jezeli ma to byc uzaleznione od tego czym jezdze (a raczej od wartosci jaka to auto reprezentuje) to dlaczego mam zaplacic wiecej jadac tanszym ale wygodniejszym i szybszym autem niz ktos kto za gotowke zakupil sobie nie wiem, np nowa Astre Classic II ? No w rzeczy samej jest drozsza od mojego samochodu. A Policjant oceni to na podstawi czego ? Ano tego ze jest skora w samochodzie, ze silnik duzy, ze ksenony itp itd screwy.gif

Napisano
  • Autor

> Taki sam bezsens jak OC zależne od pojemności silnika.

> Można nawet nie uszkadzając wogóle np. tego Matiza doprowadzić do

> katastrofy w ruchu lądowym, np. zajechać komuś drogę i zmusić do

> gwałtownych manewrów autokar,

> kóry wypada z drogi i przewraca się w rowie.

> Jaka jest zalezność takiego zdarzenia od pojemności silnika samochodu

> sprawcy?

Zadna

Napisano

Niech nie łamie przepisów żaden!

Wówczas ŻADEN nie zapłaci mandatu zlosnik.gif.

Jeśli ktoś lubi żyć ponad stan, kupować na raty furkę w skórze i wielgaśnym silnikiem (żeby lepiej się czuć od "palanta w Astrze II" za gotówkę) i łamie przepisy, to sam na siebie ściąga problem.

Jakoś w innych krajach różne rozwiązania skutkują, tylko w naszym kraju ten biedny i uciśniony naród jest zawsze "na nie". smirk.gif

Napisano

> Imho taki pomysl jest odrobine chory.

Odrobinę?

Zupełnie.

Jak masz firmę, to znajdź przy takim rozwiązaniu chetnych, co wsiądą do nowego TIRa czy autobusu 270751858-jezyk.gif

A jak już wsiądzie, to przynajmniej będzie się starał trzymać przepisów - a to oznacza praktycznie paraliż na drogach.

Do tego jak wycenić egzotyczne autka?

Od wynagrodzenia - już większy sens.

Ale tak naprawdę to bardziej powinni skupić się na prawdopodobieństwie trafienia niż na wysokości kary. Ja dotąd na jakieś 70K km raz trafiłem na fotoradar. A uważam, że ograniczenia prędkości w ponad 90% są bez sensu (i widziałem jak na zachód czy południe od PL polscy kierowcy dziwili się, że jak przed zakrętem stało ograniczenie do 70 to mieli problem ze zmieszczeniem się przy >70) więc często i świadomie przekraczam.

A nawet nie, nie to, że świadomie - już zwyczajnie znaków ograniczenia nie zauważam.

Przy mojej jeździe gdyby każde przekroczenie było karane (choćby o 5km/h) w ciągu dnia pewnie pozbyłbym się prawka.

Reasumując:

1. Urealnić przepisy i ograniczenia prędkości.

2. Poprawić wykrywalność (choćby radary w każdym miejscu, gdzie faktycznie trzeba zwolnić).

3. Mandat może być nawet ryczałt za przekroczenie po 50 PLN - jak nawet w 10% przekroczeń mnie "złapią" to nie będzie mi się kalkulowało (a jak mam jakiś ułamek promila, to i większą kwotę ścierpię) smile.gif

Napisano
  • Autor

> Niech nie łamie przepisów żaden!

> Wówczas ŻADEN nie zapłaci mandatu .

Tyle terorii.

A co jesli zlamie sie przepis bezwiednie ? Wiesz ludzie z definicji sa ulomni, czlowiek potrafi sie zamyslic np.

> Jeśli ktoś lubi żyć ponad stan, kupować na raty furkę w skórze i

> wielgaśnym silnikiem (żeby lepiej się czuć od "palanta w Astrze

> II" za gotówkę) i łamie przepisy, to sam na siebie ściąga

> problem.

W zly ton uderzyles. To jakie auto wybierasz, to indywidualna sprawa. I nie chodzi tu o zycie ponad stan, tylko o to czym sie chce jezdzic. (Slowo palant uzyte w Twojej odpowiedzi jest conajmniej niestosowne, ja niekogo nie chcialem obrazic). Mi chodzi o ustalenie sprawiedliwych podziałów wysokości nadatów (o ile w ogole). Jezeli mialoby to byc sprawdzane po dochodach - ok, jezeli na podstawie subiektywnej oceny stanu majatkowego na podstawie auta ktorym sie jezdzi, to jest to po prostu niesprawiedliwe.

Ale zeby Ci to jakos klarowniej podac:

wczoraj jechalem do pracy Omega, dzis klekoczaca Fiesta. I dajmy na to i wczoraj i dzis lamie ten sam przepis (nie wazne dlaczego, nie skupiaj sie na tym) i dostaje roznej wysokosci mandat bo jechalem czym innym ? screwy.gif

> Jakoś w innych krajach różne rozwiązania skutkują, tylko w naszym

> kraju ten biedny i uciśniony naród jest zawsze "na nie".

W innych krajach, zanim sie wprowadzi jakies rozwiazania prawne, to mysli sie nad tym jak je egzekwowac, czy to jest relne i czy nie jest niesprawiedliwe. U nas, zamiast budowac siec dostepu do zarobkow dla policji czy cokolwiek innego, poszliby na latwizne i wprowadzili wlasnie system karania zaleznego od fury. Ot i cala roznica pomiedzy naszym krajem a "cywilizacja"

Napisano

> Tyle terorii.

> A co jesli zlamie sie przepis bezwiednie ? Wiesz ludzie z definicji

> sa ulomni, czlowiek potrafi sie zamyslic np.

smirk.gif

Dużo tej "bezwiedności" na ulicach...

> W zly ton uderzyles. To jakie auto wybierasz, to indywidualna sprawa.

> I nie chodzi tu o zycie ponad stan, tylko o to czym sie chce

> jezdzic.

To zgłoś od razu poprawkę do ustawy, bo US też się czepia jak kupujesz coś drogiego a zarobki takie sobie.

(Slowo palant uzyte w Twojej odpowiedzi jest conajmniej

> niestosowne, ja niekogo nie chcialem obrazic).

Przeczytaj jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś. Widzisz cudzysłów? cfaniaczek.gif

Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że słowo "palant" włożyłem w Twoje usta hmm.gif.

Mi chodzi o

> ustalenie sprawiedliwych podziałów wysokości nadatów (o ile w

> ogole). Jezeli mialoby to byc sprawdzane po dochodach - ok,

> jezeli na podstawie subiektywnej oceny stanu majatkowego na

> podstawie auta ktorym sie jezdzi, to jest to po prostu

> niesprawiedliwe.

Pomijając fakt, że ja to nie ja zasugerowałem opcję wysokości mandatów zależnej od posiadanej fury (wręcz przeciwnie - jak przeczytasz mojego pierwszego posta i pomyślisz, do dojdziesz do wniosku, że Skandynawia, o której pisałem ma inne rozwiązanie - właśnie zależne od dochodów), doszedłem do wniosku, że wszyscy wołają o sprawiedliwość, a na ulicach jest totalna jatka. Gdyby wszyscy stosowali się do przepisów prawa, wówczas nikt nie negowałby ŻADNEGO rozwiązania. Tą bezwiedność do między bajki.

> Ale zeby Ci to jakos klarowniej podac:

> wczoraj jechalem do pracy Omega, dzis klekoczaca Fiesta. I dajmy na

> to i wczoraj i dzis lamie ten sam przepis (nie wazne dlaczego,

> nie skupiaj sie na tym) i dostaje roznej wysokosci mandat bo

> jechalem czym innym ?

Masz dwa auta? Sprawdzamy szybciutko w radiowozie czy tak jest - i sruuuu duży mandacik. I jeszcze dołożymy za recydywę ok.gif.

> W innych krajach, zanim sie wprowadzi jakies rozwiazania prawne, to

> mysli sie nad tym jak je egzekwowac, czy to jest relne i czy nie

> jest niesprawiedliwe.

Tu się zgodzę, ale od czegoś trzeba zacząć.

U nas, zamiast budowac siec dostepu do

> zarobkow dla policji czy cokolwiek innego, poszliby na latwizne

> i wprowadzili wlasnie system karania zaleznego od fury. Ot i

> cala roznica pomiedzy naszym krajem a "cywilizacja"

Różnic jest więcej. I co z tego. Należy się pilnować i strzec się "bezwiedności". Albo mieć poczucie, iz świat się może zawalić na głowę jak się będzie celowo łamać przepisy.

Po tym co dziś zobaczyłem na drodze - na przyszkolnym przejściu dla pieszych gość wyprzedzał kolumnę samochodów, dochodzę do wniosku, że mogą nawet ucinać jaja i wsadzać do więzienia całą rodzinę takiego pirata. Niech wprowadzą jakiekolwiek metody - ale niech to się w końcu skończy. Amen

Napisano
  • Autor

> Dużo tej "bezwiedności" na ulicach...

Zakladam teoretycznie, ze moiwmy o lamaniu przepisow wlasnie bezwiednie czasem. Nie wmowisz mi, ze jestesmy jedynym krajem gdzie ludzie dostaja mandaty. Pominmy na chwile te przypadki, gdzie prawo lamane jest z premedytacja

> To zgłoś od razu poprawkę do ustawy, bo US też się czepia jak

> kupujesz coś drogiego a zarobki takie sobie.

> (Slowo palant uzyte w Twojej odpowiedzi jest conajmniej

> Przeczytaj jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś. Widzisz cudzysłów?

> Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że słowo "palant" włożyłem w

> Twoje usta .

Zasugerowales swoja wypowiedzia, jakobym ja wlasciciel "wypasionej fury w skorze w kredycie" zalil sie ze mam placici wieksze mandaty od "palanta w Astrze II kupionej za gotowke". Jezeli nie takie byly Twoje intencje to ok, ale tak to odebralem.

> Mi chodzi o

> Pomijając fakt, że ja to nie ja zasugerowałem opcję wysokości

> mandatów zależnej od posiadanej fury (wręcz przeciwnie - jak

> przeczytasz mojego pierwszego posta i pomyślisz, do dojdziesz do

> wniosku, że Skandynawia, o której pisałem ma inne rozwiązanie -

> właśnie zależne od dochodów), doszedłem do wniosku, że wszyscy

> wołają o sprawiedliwość, a na ulicach jest totalna jatka. Gdyby

> wszyscy stosowali się do przepisów prawa, wówczas nikt nie

> negowałby ŻADNEGO rozwiązania. Tą bezwiedność do między bajki.

Wszystko pieknie, niech bedzie i taki przepis jak w Skandynawii, ale nie "od czegos trzeba zaczac" bo my mamy skad brac dobre przyklady i czerpmy z nich a nie wywazajmy otwartych drzwi na sile.

> Masz dwa auta? Sprawdzamy szybciutko w radiowozie czy tak jest - i

> sruuuu duży mandacik. I jeszcze dołożymy za recydywę .

A jak mam 3 albo i 4 ? Tylko ze wszystkie sa zapisane na babcie np ? Same zalozenia sa bledne. Nie powinno sie oceniac stanu majatkowego kierowcy po aucie ktorym sie porusza. Koniec kropka.

> Tu się zgodzę, ale od czegoś trzeba zacząć.

Nie, nie od czgso trzeba zaczac, ale to juz pisalem.

> Niech wprowadzą jakiekolwiek metody -

> ale niech to się w końcu skończy. Amen

Pachnie mi to sklonnosciami totalitarnymi. Rownie dobrze przyklasnac nalezaloby przepisowi o natychmiastowym zakazie poruszania sie samochodami prywatnymi. Jatka na ulicach sie skonczy prawda ? Czyli co ? Dobra metoda ?

Napisano

> Mało tego - wzrost kosztów

> komorniczych powoduje, że kolejne mandaty ukarani płaca już

> sami.

> (przykładowo - mandat 300 zł, potrącenie łączne 507,99 zł)

a to ciekawe zlosnik.gif

bo mi wlasnie przyszlo pismo z us o zajeciu

300pln + 15pln grinser006.gif

Napisano

Jak dla mnie wielkość mandatu zależna od auta jakim jedziemy jest bez sensu. Przede wszystkim pierwsza podstawowa sprawa: Jak traktować kierowców aut służbowych? Jak jadą służbowym mondeo, które wozi szefa i go "wysuszą" a na codzień jeździ cinquecento 700 to ma pałacić za jazde mondeo czy cinquecento? No bo jak za mondeo to z jakiej racji skoro go na takie auto nie stać i ma cinquecento, a jak za cinquecento to dlaczego jak jedzie mondeo. O ile tą sytuację jeszcze dało by się rozwiązać (płaci za cc powiedzmy) to jak ma się kwestia w wypadku gdy jedzie służbowym mondeo które nie jest jego własnością, a sam nie ma samochodu? Nie płaci wogóle? Wydaje mi się że gdyby mandat był zależny od auta jakie posiadamy to albo większość osób by rejestrowało auto na babcie albo matke (co by pewnie jakoś obeszli że wprowadzili by stałą stawke coś jak aktualne krzywdzącą dla tych co rzeczywiście nie mają prywatnego auta), albo wzrosła by wartość rynkowa maluchów i każdy by kupował na siebie malucha albo trabanta, a fury rejestrował by na babcie...

Pomysł z uzależnieniem wielkości mandatu od średniego zarobku już jest rozsądniejszy. Kwestia tylko co zrobią z osobami na zasiłkach, bezrobotnymi, studentami... Mogli by na przykład dla nich wprowadzić kary finansowe wymienne na prace społeczne albo coś takiego...

Najłatwiejszym wyjściem z sytuacji, które choć troche poprawi sytuację mandatów za wyktroczenia KD (w stosunku do sytuacji aktualnej) jest wprowadzenie kary za przekroczenie prędkości zależnej od procentowego przekroczenia- czyli jak przekroczymy dopuszczalną prędkość 50 km/h w terenie zabudowanym o 20 km/h czyli o 40% to stwarzamy większe zagrożenie niż przekraczając dopuszczalną prędkość 130km o 20 km/h czyli o niecałe 16%. Jest jeszcze mały problem jak ma się przekroczenie prędkości o 50 na 50tce do o 50 na 130tce. W pierwszym przypadku mamy 100km/h w drugim już 180 km/h, ale wg tej teorii mandat mniejszy. Co jest bardziej niebezpieczne nie wiem, ale wydaje mi się, że 100 w mieście ale nie koniecznie. Trzeba by coś jeszcze wymyślić, ale w końcu za to ludzie biora pieniądze żeby tworzyć...

Napisano
  • Autor

Caly pic polega na tym, ze powiazanie wysokosci mandatow z Twoim dochodem ma sens. Jak dostanie 500 zl mandatu ktos kogo stac na cokolwiek jezdzace to go to zaboil. Wlasciciel nowiuskiego Mesia (ktorych ma jeszcze pewnie ze 2 w garazu) takie 500 zl w ogole nie odczuje, to jaka to dla niego kara ? Ale z drugiej strony nie jest zgodne z rownym traktowaniem wszystkich obywateli, bo niby dlaczego dyskryminowac tych ktorzy lepiej zarabiaj ?

Napisano

jeśli już to powinno być ubezpieczenie od KM/kg zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> jeśli już to powinno być ubezpieczenie od KM/kg

Tyz niesprawiedliwe, bo niby dlaczego ? zlosnik.gif

Napisano

IMHO zamiast kombinowac z uzaleznianiem wysokosci mandatow od stanu majatkowego, zarobkow, auta, itp - ktore to i tak nie da sie zrobic w 100% sprawiedliwe - zdecydowanie lepiej zaostrzyc przepisy dotyczace punktow karnych.

Obecnie nazbieranie 24 w ciagu roku wcale takie latwe nie jest.

A gdyby tak zaostrzyc powiedzmy do 21 punktow i zmienic tak, aby nie usuwaly sie po roku lecz powiedzmy po 3 latach.

Dodatkowo jeszcze, po przekroczeniu granicy tych 21, nie kierowac delikwenta odrazu na egzamin, tylko zabrac mu PJ np na pol roku.

Takie konsekwencje ladnie powinny odstraszyc wszystkich od szalenstw na drodze i to bez wzgledu na stan majatkowy.

Napisano

No fakt zlosnik.gif

PS. W sprawie mandatów, podstawowym błędem ustawodawcy to jest, że taryfikator, za np. przekroczenie prędkości jest za krótki, bo kończy się na +51km/h. Do tego kwota mandatu jest ograniczona do 1000zł, powinna być możliwość więcej. Następnie, zaostrzyć pkt. za głupie wyprzedzanie (pasy, skrzyżowanie, podwójna ciągła etc.) nieco zaostrzyć kary za prędkość i zacząć od egzekwowania tych przepisów, nie tylko za prędkość! Wtedy ma być szanse lepiej.

Napisano

nie do końca się zgodzę z tymi 3 latami, aczkolwiek rok to za mało... Reszte moich uwag zamieściłem niżej zlosnik.gif

Napisano

> Obecnie nazbieranie 24 w ciagu roku wcale takie latwe nie jest.

hehe.gif

Jesteś pewien palacz.gif

Napisano
  • Autor

> No fakt

> PS. W sprawie mandatów, podstawowym błędem ustawodawcy to jest, że

> taryfikator, za np. przekroczenie prędkości jest za krótki, bo

> kończy się na +51km/h. Do tego kwota mandatu jest ograniczona do

> 1000zł, powinna być możliwość więcej. Następnie, zaostrzyć pkt.

> za głupie wyprzedzanie (pasy, skrzyżowanie, podwójna ciągła

> etc.) nieco zaostrzyć kary za prędkość i zacząć od egzekwowania

> tych przepisów, nie tylko za prędkość! Wtedy ma być szanse

> lepiej.

Ustawodawca wymyslajac ograniczony ostrymi widelkami taryfikator chcial uniknac oceny wysokosci kary przez Policjantów. I bardzo dobrze, bo to moglo powodowac dziwne sytuacje gdy mounsieure Policjant mial gorszy dzien .... Z drugiej jednak strony, mozna sie przeciez odwolac i nie przyjac mandatu jezeli uznaje sie ze jest on delikatnie mowiac zawyzony.

Poza tym, w pelni zgadzam sie ze duzy problem tkwi w stosowaniu kar glownie za predkosc. No czasem za czerwone jakies ...

Napisano

> a to ciekawe

> bo mi wlasnie przyszlo pismo z us o zajeciu

> 300pln + 15pln

To się ciesz, że nie ściągali przez komornika - ten "plus" byłby duż większy! wink.gif

Napisano

> zdecydowanie lepiej zaostrzyc

> przepisy dotyczace punktow karnych.

To jest dobre rozwiązanie! ok.gif

Jechałem niedawno z kolegą (hanlowcem) - jechał przepisowo, jak na egzaminie, co jest zupełnie nietypowe, jak na ten zawód. Powiedział mi, że brakuje Mu już kliku punktów do maxa - metoda skuteczna jak żadna! ok.gif

Napisano

> Caly pic polega na tym, ze powiazanie wysokosci mandatow z Twoim

> dochodem ma sens. Jak dostanie 500 zl mandatu ktos kogo stac na

> cokolwiek jezdzace to go to zaboil. Wlasciciel nowiuskiego Mesia

> (ktorych ma jeszcze pewnie ze 2 w garazu) takie 500 zl w ogole

> nie odczuje, to jaka to dla niego kara ? Ale z drugiej strony

> nie jest zgodne z rownym traktowaniem wszystkich obywateli, bo

> niby dlaczego dyskryminowac tych ktorzy lepiej zarabiaj ?

Powiązanie mandatu z dochodem popieram jak najbardziej. Jak się ktoś uprze to można właśnie udowodnić, że jest to równe traktowanie wszystkich obywateli bo każdy zapłaci mandat w kwocie powiedzmy dwóch średnich dniówek wyliczonych na podstawie swojego zarobku... Problem tylko polega na tym jak rozwiążą kwestię osób bezrobotnych, których dniówka wynosi 0 zł...

Napisano

Problem tylko polega na tym jak rozwiążą kwestię osób

> bezrobotnych, których dniówka wynosi 0 zł...

jak to co- czapa! a następna kwestia to rowerzyści i moto. co z nimi? wg. mnie poroniony pomysł.

Napisano

> Nie zrozumiałeś, co miałem na mysli - popatrz na auta i ich wartość,

> popatrz na teoretyczne 2500 netto (dodam - maksymalnie, bo to

> jest w okolicach granicy II progu, znaczna część zarabia mniej)

> praktycznie wszystkich kierowców i wyciągnij wnioski...

> A ten od faktycznego 2,5 tzł netto rzeczywiście by się zastanowił...

> "Bujanie" już się skończyło - co chwila skutecznie egzekwuję

> potrącanie mandatów z wynagrodzenia. Mało tego - wzrost kosztów

> komorniczych powoduje, że kolejne mandaty ukarani płaca już

> sami.

> (przykładowo - mandat 300 zł, potrącenie łączne 507,99 zł)

Od kiedy mandaty ściąga komornik hehehe, poborca skarbowy to sie nazywa jak już i koszty jego są żadne.Pomyśl zanim napiszesz

Napisano

> Powiązanie mandatu z dochodem popieram jak najbardziej. Jak się ktoś

> uprze to można właśnie udowodnić, że jest to równe traktowanie

> wszystkich obywateli bo każdy zapłaci mandat w kwocie powiedzmy

> dwóch średnich dniówek wyliczonych na podstawie swojego

> zarobku... Problem tylko polega na tym jak rozwiążą kwestię osób

> bezrobotnych, których dniówka wynosi 0 zł...

Roboty publiczne 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Od kiedy mandaty ściąga komornik hehehe,

Pośmiejmy się razem - hehe... zeby.GIF

> poborca skarbowy to sie

> nazywa jak już i koszty jego są żadne.

Chciałes coś dodać...? hmm.gif

decrf8.gif

> Pomyśl zanim napiszesz

Mam prośbe - nie wypowiadaj się wiecej na temat mojej kompetencji w tematach, w których odpisuję. 270751858-jezyk.gif

Napisano

> No fakt

> PS. W sprawie mandatów, podstawowym błędem ustawodawcy to jest, że

> taryfikator, za np. przekroczenie prędkości jest za krótki, bo

> kończy się na +51km/h.

Dobry jest, bo za wiecej niz 50 juz nie powinno byc mandatu.

Za przekroczenie powyzej 50km/h powinni zabierac prawo jazdy na jakies pol roku.

Napisano

> Pośmiejmy się razem - hehe...

> Chciałes coś dodać...?

> Mam prośbe - nie wypowiadaj się wiecej na temat mojej kompetencji w

> tematach, w których odpisuję.

No to sie zbłaźniłeś znawco aż miło to, jest wyrok z Sądu Grodzkiego. Grzywny ( nie mandaty) jak najbardziej komornik ściąga , ale ty napisałeś wcześniej o mandacie. Otóż informuje cię Panie znawco , że takiego wystawionego na drodze mandatu komornik nie ściąga i nie pisz mi tu więcej o kompetencjach hehehehe

Napisano

> Imho taki pomysl jest odrobine chory. Na codzien jezdze autem jak w

> profilu i pomimo ze jest to auto szybkie i powyzej sredniej

> komfortowe, to jednak rynkowa wartosc jest mniejsza od dajmy na

> to nowej Fabii. I co ? Policjant ma miec w glowie cennik

> wszystkich samochodow czy co ?

Wujek kupił A8kę z 94r., to przy każdym zatrzymaniu przez policjanta padało zdanie

"o takie auto, to i na mandat pana stać" - problem w tym, że to auto jest warte mniej niż nowa Panda.

Napisano

> Pośmiejmy się razem - hehe...

> Chciałes coś dodać...?

Przykro mi, ale nie masz racji. smile.gif Mandaty ściąga poborca skarbowy w drodze egzekucji administracyjnej. Jeżeli mandatu nie przyjmiesz i sprawa trafi do Wydziału Grodzkiego, egzekucją, już sądową, zajmuje się komornik przy SR. ok.gif

Napisano

> No to sie zbłaźniłeś znawco aż miło to, jest wyrok z Sądu Grodzkiego.

> Grzywny ( nie mandaty)

Quote:

Art. 97. § 1. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia

W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania
grzywny w drodze mandatu karnego
może ją nałożyć jedynie, gdy:


Ty za to brylujesz w temacie.... smirk.gif

> jak najbardziej komornik ściąga , ale ty

> napisałeś wcześniej o mandacie.

Po pierwsze, to zmień ton, bo piszesz jak gówniarz na forum onetu.

Po drugie, to nie ja pisałem o mandacie, tylko Mokrii.

Po trzecie, nie napisał, jakiego mandatu nie zapłacil.

W przypadku mandatu przyjętego od pilicjanta - masz rację, w przypadku mandatu zaocznego (u mnie akurat z fotoradaru) - nie.

Quote:

Art. 99. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia

W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub
nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym
, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. (...)


> Otóż informuje cię Panie znawco

> , że takiego wystawionego na drodze mandatu

Gdzie Mokrii napisał, że dostał "mandat wystawiony na drodze"?

> komornik nie ściąga

> i nie pisz mi tu więcej o kompetencjach hehehehe

Z Tobą już skończyłem dyskusję, nie przywykłem rozmawiac na takim poziomie. crazy.gif

Napisano

> Przykro mi, ale nie masz racji. Mandaty ściąga poborca skarbowy w

> drodze egzekucji administracyjnej.

Niezapłacone zaoczne też? cfaniaczek.gif

> Jeżeli mandatu nie przyjmiesz

> i sprawa trafi do Wydziału Grodzkiego, egzekucją, już sądową,

> zajmuje się komornik przy SR.

ok.gif

Napisano

> "Bujanie" już się skończyło - co chwila skutecznie egzekwuję

> potrącanie mandatów z wynagrodzenia. Mało tego - wzrost kosztów

> komorniczych powoduje, że kolejne mandaty ukarani płaca już

> sami.

> (przykładowo - mandat 300 zł, potrącenie łączne 507,99 zł)

A tu kolego pisałeś o mandacie to twoje słowa. Niezapłacony lub przeterminowany mandat z fotoradaru trafia do sądu grodzkiego i po wyroku sądu przestaje być mandatem tylko zgodnie z wyrokiem sądu staje sie grzywną. Najłatwiej jak sie wykaże brak wiedzy to sie obrazić i stwierdzić , że dyskusja nie na tym poziomie. Tym stwierdzeniem to Ty sprowadziłeś tę dyskusje do poziomu forum onetu. Rozmowa z Tobą to jak ze ślepym o kolorach. Z mojej strony to ostatni post do Ciebie.

Napisano

> A tu kolego pisałeś o mandacie to twoje słowa.

Akurat odpowiadałem Mokrii'jowi, a jeżeli chodzi o "moje" mandaty, to póki co do mnie doszło jeszcze zajęcie za mandat inny, niż zaoczny z fotoradaru.

> Niezapłacony lub

> przeterminowany mandat z fotoradaru trafia do sądu grodzkiego i

> po wyroku sądu przestaje być mandatem tylko zgodnie z wyrokiem

> sądu staje sie grzywną.

A "zwykły" mandat grzywną nie jest? cfaniaczek.gif

Tak wygląda Twój "nie_brak wiedzy"? hmm.gif

> Najłatwiej jak sie wykaże brak wiedzy to

> sie obrazić i stwierdzić , że dyskusja nie na tym poziomie.

Wybacz, sam - zamiast rzeczowej dyskusji - zacząłes "wycieczki" rodem z onetu (typu "Pomyśl zanim napiszesz" czy "No to sie zbłaźniłeś znawco aż miło") 270751858-jezyk.gif

> Tym stwierdzeniem to Ty sprowadziłeś tą dyskusje do poziomu forum

> onetu.

J.w.

> Rozmowa z Tobą to jak ze ślepym o kolorach. Z mojej

> strony to ostatni post do Ciebie.

Cieszy mnie to niezmiernie! ok.gif

Napisano

> Niezapłacone zaoczne też?

Nie, ale tu sytuacja wygląda inaczej. zlosnik.gif Niezapłacony w terminie manadat zaoczny powoduje, że organ go nakładający kieruje wniosek o ukaranie do SG ergo ewentualna egzekucja będzie już sądową. wink.gif

edit: nie czytałem wątku ale widzę, że sam podałeś podstawę. ok.gif

Napisano

> bodajze kiedys _mar00ha sie chwalil, ze sciagneli dopiero z PIT'a przy okazji

> rozliczenia - bez zadnych dodatkowych kosztow.

Nie mogłem się czymś takim chwalić, bowiem taka sytuacja nie miała miejsca.

mar00ha

Napisano

> Akurat odpowiadałem Mokrii'jowi, a jeżeli chodzi o "moje" mandaty,

prosze oczy bola, mokrii---> mokriiemu----> mokremu grinser006.gif

@ mar00ha moze wujek sibui sie kiedys chwalil cfaniaczek.gif

Napisano

> Dobry jest, bo za wiecej niz 50 juz nie powinno byc mandatu.

> Za przekroczenie powyzej 50km/h powinni zabierac prawo jazdy na

> jakies pol roku.

Tak robią we Francji.

I do tego od razu bransoletki na łapki (jeżeli złapała Cię żywa policja), na dołek i rano sąd.

Napisano

> Pomysl nie jest taki zly, ale nie powinno zalezec od auta, a od

> zarobkow - i tutaj sa schody bo jak to sprawdzic ? Swietny

> patent jest w Finlandii, policja (i inne sluzby) maja wglad do

> zarobkow obywateli (poprzez "social number" - nasz pesel), lapia

> delikwenta, wstukuja numerek i w tym momencie mandat wynosi X

> stawek dziennych, kazdy oczywiscie ma indywidualna stawke

> dzienna, maks mandat to AFAIR 15 stawek, czyli pol pensji (to za

> jazde na bani). Sciagalnosc tez swietna bo zdejmuja od razu z

> pensji

Zgadzam się. Nawet w takim Piracie na TVN Turbo widać, że wielu kierowców drogich aut ma w du... 500 zł, tylko punkty bolą, a dla innych 300 zł to tragedia. Ustawodawcy chodziło o BÓL - karę za wykroczenie, czyli o odczuwalność kary za wykroczenie, a to zależy od zasobności portfela.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.