Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odpowietrzałem nagrzewnicę i nic :(

Featured Replies

Napisano

Miałem taki efekt, że na zimnym silniku głównie po dodaniu gazu słyszałem takie przelewanie wody i bulgotanie w okolicy "nóg" pasażera z przodu.

Tak więc podejrzewam, że nagrzewnica jest zapowietrzona (mimo, że grzeje ok).

Zagrzałem silnik i odkręciłem cały korek na chłodnicy... nic się nie działo.

Zgasiłem z obawy silnik i odkręciłem korek na wężu do nagrzewnicy. Wtedy zaczęło mocno ciec korkiem na chłodnicy. Zakręciłem na chłodnicy, włączyłem silnik. Pociekło trochę z węża... za jakiś czas po kilkurazowym przegazowaniu zakręciłem korek. Następnie odkręciłem znowu ten w chłodnicy... pogazowałem, silnik trochę pochodził, troszkę pociekło i zakręciłem. Pewiem sukcesu poszedłem do domu.

Dziś rano okazało się, że poza zmniejszeniem stanu płynu z max na min nie ma żadnych efektów frown.gif

Na zimnym silniku dalej słychać "bulkanie" przy dodawaniu gazu szczególnie. Co źle robię?

PS: Czy do Paraflu można dolać innego płynu? np. Borygo?

Napisano

Witam!

Skoro po czymś takim poziom spadł do minimum, to znaczy, że jeszcze jest gdzieś powietrze, dolej znowu do maximum i obserwuj waytogo.gif.

W wycescu robiłem dolewki kilka razy, aż w końcu przestało bulgotać smile.gif

Co do mieszania płynów, nie wiem, nie wypowiadam się, ja nie mieszam płynów chłodzących waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Witam!

> Skoro po czymś takim poziom spadł do minimum, to znaczy, że jeszcze

> jest gdzieś powietrze, dolej znowu do maximum i obserwuj .

> W wycescu robiłem dolewki kilka razy, aż w końcu przestało bulgotać

> Co do mieszania płynów, nie wiem, nie wypowiadam się, ja nie mieszam

> płynów chłodzących

Spadł do minimum, bo sporo się wylało przy odpowietrzaniu.

Napisano

> Spadł do minimum, bo sporo się wylało przy odpowietrzaniu.

dolej płynu i powtórz odpowietrzanie ok.gif. Wg mnie można zmieszać płyny o podobnych własciwościach, czyli np. Paraflu z Petrygo czy Prestone powinno dać radę ok.gif

Napisano

Ja bym zlał cały płyn i był zrobił operację na nowo smile.gif , tak zrobiłem u siebie i jest ok.gif

Napisano

> dolej płynu i powtórz odpowietrzanie . Wg mnie można zmieszać płyny

> o podobnych własciwościach, czyli np. Paraflu z Petrygo czy

> Prestone powinno dać radę

Co do Paraflu to producent zaleca

Quote:

Nie mieszać produktów o różnym pochodzeniu lub marce


hmm.gif

Napisano

> Zagrzałem silnik i odkręciłem cały korek na chłodnicy... nic się nie

> działo.

> Zgasiłem z obawy silnik i odkręciłem korek na wężu do nagrzewnicy. > Wtedy zaczęło mocno ciec korkiem na chłodnicy. Zakręciłem na

> chłodnicy, włączyłem silnik. Pociekło trochę z węża... za jakiś

> czas po kilkurazowym przegazowaniu zakręciłem korek. Następnie

> odkręciłem znowu ten w chłodnicy... pogazowałem, silnik trochę

> pochodził, troszkę pociekło i zakręciłem. Pewiem sukcesu

> poszedłem do domu.

> Dziś rano okazało się, że poza zmniejszeniem stanu płynu z max na min

> nie ma żadnych efektów

> Na zimnym silniku dalej słychać "bulkanie" przy dodawaniu gazu

> szczególnie. Co źle robię?

poczytaj dokladnie procedure odpowietrzania ukl. chlodzenia bo albo nie rozumie opisu albo zapowietrzyles jeszcze bardziej ukl. chlodzenia...

jednak nie jestem pewen, nie wiem gdzie dokladnie (na jakiej wysokosci) znajduje sie w wytzescu zbiornik wyrownawczy...

jednak dokladnie poczytaj historyczne posty tam jest dokladny krok po kroku opis odpowietrzania .

pozdro

Napisano

> poczytaj dokladnie procedure odpowietrzania ukl. chlodzenia bo albo

> nie rozumie opisu albo zapowietrzyles jeszcze bardziej ukl.

> chlodzenia...

> jednak nie jestem pewen, nie wiem gdzie dokladnie (na jakiej

> wysokosci) znajduje sie w wytzescu zbiornik wyrownawczy...

> jednak dokladnie poczytaj historyczne posty tam jest dokladny krok po

> kroku opis odpowietrzania .

> pozdro

masz 100% rację ok.gif zapowietrzył sobie układ na amen tym posunięciem zlosnik.gif

Napisano

> Ja bym zlał cały płyn i był zrobił operację na nowo , tak zrobiłem u

> siebie i jest

też jest dobrą opcją tym bardziej, że np. Prestone 4l kosztuje 20 zł ok.gif

Napisano

> Co do Paraflu to producent zaleca Quote:

> Nie mieszać produktów o różnym pochodzeniu lub marce

IMHO (nie znam się, ale w obiegowych opinii) płyny są mieszalne byle nadawały się do chłodnic aluminiowych ok.gif

Napisano

w archiwum jest peeeełno na ten temat ..... przerabiałem to ostatnio , wymieniane upg i odpowietrzanie - dalej bulgotanie słychac leciutko na zimnym silniku. Zostawiłem samochód w aso na sprawdzenie tego i po 2 dniach testów swierdzili ,że w nagrzewnicy słychac przelewanie , a nagrzewnica nie cieknie ...

Napisano

> Miałem taki efekt, że na zimnym silniku głównie po dodaniu gazu

> słyszałem takie przelewanie wody i bulgotanie w okolicy "nóg"

> pasażera z przodu.

> Tak więc podejrzewam, że nagrzewnica jest zapowietrzona (mimo, że

> grzeje ok).

> Zagrzałem silnik i odkręciłem cały korek na chłodnicy... nic się nie

> działo.

> Zgasiłem z obawy silnik i odkręciłem korek na wężu do nagrzewnicy.

> Wtedy zaczęło mocno ciec korkiem na chłodnicy. Zakręciłem na

> chłodnicy, włączyłem silnik. Pociekło trochę z węża... za jakiś

> czas po kilkurazowym przegazowaniu zakręciłem korek. Następnie

> odkręciłem znowu ten w chłodnicy... pogazowałem, silnik trochę

> pochodził, troszkę pociekło i zakręciłem. Pewiem sukcesu

> poszedłem do domu.

> Dziś rano okazało się, że poza zmniejszeniem stanu płynu z max na min

> nie ma żadnych efektów

> Na zimnym silniku dalej słychać "bulkanie" przy dodawaniu gazu

> szczególnie. Co źle robię?

> PS: Czy do Paraflu można dolać innego płynu? np. Borygo?

Odpowietrzniki odkręcasz przy zakręconym korku zbiorniczka przy chłodnicy, na gorącym (żeby w układzie było ciśnienie) wyłączonym silniku albo na chłodnym, pracującym silniku.

Swoją drogą to po wymianie płynu do dziś mi się nie udało odpowietrzyć nagrzewnicy (nic nie bulgocze ale prawie nie grzeje i wskazówka temp jest 1/2 niżej niż była - na 1/4 skali i się rusza, a przed wymianą stała po 5min jazdy jak wryta na 1/2 skali i grzało jak trzeba), do tego po wymianie płynu zaczęła lekko przeciekać (czuć w środku charakterystyczny zapach glikolu), żałuję że się za to zabrałem, trzeba było tego nie ruszać, w Wartburgu był płyn niewymieniany przez 8 lat (tylko ubytki uzupełniane) i jeździł nawet w mrozy -20*C, naczytałem się na AK i mnie naszło żeby wymieniać w Puncie i tylko sobie problemu niepotrzebnie narobiłem...

Napisano

to cos nie teges z tym odpowietrzaniem porobiles bo mi wyglada ze masz zapowietrzony wiec go trzeba odpowietrzyc.

co do wymiany plynu w kropku to plyn chlodzacy ma wlasciwosci antykorozyjne wobec aluminiowych chlodnic/nagrzewnic przez ok 2-3 lata, wiec lepiej zmienac;

to ze ci puscila nagrzewnica to nie dlatego ze wymieniles plyn! a zwrociles uwage na korek zbiorniczka wyrownawczego? moze ma zepsuty/zapchany zaworek? a moze puscila bo za dlugo zapowietrzona byla?

pozdro

Napisano

> to cos nie teges z tym odpowietrzaniem porobiles bo mi wyglada ze

> masz zapowietrzony wiec go trzeba odpowietrzyc.

> co do wymiany plynu w kropku to plyn chlodzacy ma wlasciwosci

> antykorozyjne wobec aluminiowych chlodnic/nagrzewnic przez ok

> 2-3 lata, wiec lepiej zmienac;

> to ze ci puscila nagrzewnica to nie dlatego ze wymieniles plyn! a

> zwrociles uwage na korek zbiorniczka wyrownawczego? moze ma

> zepsuty/zapchany zaworek? a moze puscila bo za dlugo

> zapowietrzona byla?

> pozdro

Odpowietrzałem wszystkimi możliwymi metodami, zalewałem z odkręconymi odpowietrznikami ponad max. Odkręcałem odpowietrzniki na pracującym silniku, na wyłaczonym silniku, zawsze leci sam płym, żadnego powietrza. Nie mam LPG, więc nie powinno być problemów, a są. W starym płynie był chyba uszczelniacz dosypany, bo taka biała maź się odkładała na ściankach zbiorniczka, ew. przedostało się do płynu trochę oleju.

Mam też takie pytanie - czy na zimnym silniku (zamknięty termostat) powinien lecieć płyn z odpowietrznika przy chłodnicy? Bo u mnie nic nie leci, dopiero jak się zagrzeje, tuż przed włączeniem się wentylatora (oczywiście na pracującym silniku), albo jak się mocno przegazuje.

Napisano

> Odpowietrzałem wszystkimi możliwymi metodami, zalewałem z odkręconymi

> odpowietrznikami ponad max. Odkręcałem odpowietrzniki na

> pracującym silniku, na wyłaczonym silniku, zawsze leci sam płym,

> żadnego powietrza. Nie mam LPG, więc nie powinno być problemów,

> a są. W starym płynie był chyba uszczelniacz dosypany, bo taka

> biała maź się odkładała na ściankach zbiorniczka, ew.

> przedostało się do płynu trochę oleju.

> Mam też takie pytanie - czy na zimnym silniku (zamknięty termostat)

> powinien lecieć płyn z odpowietrznika przy chłodnicy? Bo u mnie

> nic nie leci, dopiero jak się zagrzeje, tuż przed włączeniem się

> wentylatora (oczywiście na pracującym silniku), albo jak się

> mocno przegazuje.

z odpowietrznikiem na chłodnicy jest tak, że nie ma reguły kiedy poleci, a kiedy nie spineyes.gif

Zdecydowanie na ciepłym ma większe szanse z powodu wyższego ciśnienia jakie w układzie zdąży się zgromadzić, a w zasadzie dojść do ciśnienia znamionowego.

Co do zapowietrzania/niemożności (ale słowotwór hehe.gif ) odpowietrzenia nagrzewnicy są dwie opcje;

1. łapiesz lewe powietrze do układu przez pompę albo upg

2. pompa się powoli kończy i nie ma ''siły'' wyprzeć powietrza z nagrzewnicy (choć w tą opcję z pkt widzenia technicznego do końca nie wierzę, z powodu bezpośredniego napędu pompy)

Tak czy inaczej nagrzewnica jest idealnym miejscem odkładania powietrza w punciakach i alarmuje o nieszczelności.

Z własnego podwórka - jak nie mogłem odpowietrzyć nagrzewnicy to winną okazała się pompa wody. Ściągnij obudowę rozrządu i zobacz czy nie jest zachlapana płynem.

Napisano

> z odpowietrznikiem na chłodnicy jest tak, że nie ma reguły kiedy

> poleci, a kiedy nie

> Zdecydowanie na ciepłym ma większe szanse z powodu wyższego ciśnienia

> jakie w układzie zdąży się zgromadzić, a w zasadzie dojść do

> ciśnienia znamionowego.

> Co do zapowietrzania/niemożności (ale słowotwór ) odpowietrzenia

> nagrzewnicy są dwie opcje;

> 1. łapiesz lewe powietrze do układu przez pompę albo upg

> 2. pompa się powoli kończy i nie ma ''siły'' wyprzeć powietrza z

> nagrzewnicy (choć w tą opcję z pkt widzenia technicznego do

> końca nie wierzę, z powodu bezpośredniego napędu pompy)

> Tak czy inaczej nagrzewnica jest idealnym miejscem odkładania

> powietrza w punciakach i alarmuje o nieszczelności.

> Z własnego podwórka - jak nie mogłem odpowietrzyć nagrzewnicy to

> winną okazała się pompa wody. Ściągnij obudowę rozrządu i zobacz

> czy nie jest zachlapana płynem.

no dobra u mnie tez jest podobnie.

blgocze.

pompa nowa, nagrzewnica nowa, upg napewno dobra.

po kupnie auta wymiana wszystkich podstawowych czesci, rozrzad,pompa itd. nagrzewnica przy okazji wyskoczyła.

odpowietrzany kilkakrotnie, przez mechaniora i przeze mnie, bulgocze dalej.

mechanior mowi olac to, ze w wielu P2 tak jest, w Aso byłem przy okazji zapytałem, tez mowi ze olac to, ze winna moze byc pompa wody.

teraz mam takie pytanko, czy gdybym wjechal autam (dziobem do góry) pod jakas górke, powiedzmy kanał najazdowy, i wtedy z dziobem u góry odpowietrzał go, powietrze teoretycznie powinno wyleciec, a bynajmniej pompa powinna miec ułatwiona sytuacje do wypchania powietrza.

dobrze kombinuje?

Napisano

> z odpowietrznikiem na chłodnicy jest tak, że nie ma reguły kiedy

> poleci, a kiedy nie

> Zdecydowanie na ciepłym ma większe szanse z powodu wyższego ciśnienia

> jakie w układzie zdąży się zgromadzić, a w zasadzie dojść do

> ciśnienia znamionowego.

> Co do zapowietrzania/niemożności (ale słowotwór ) odpowietrzenia

> nagrzewnicy są dwie opcje;

> 1. łapiesz lewe powietrze do układu przez pompę albo upg

> 2. pompa się powoli kończy i nie ma ''siły'' wyprzeć powietrza z

> nagrzewnicy (choć w tą opcję z pkt widzenia technicznego do

> końca nie wierzę, z powodu bezpośredniego napędu pompy)

> Tak czy inaczej nagrzewnica jest idealnym miejscem odkładania

> powietrza w punciakach i alarmuje o nieszczelności.

> Z własnego podwórka - jak nie mogłem odpowietrzyć nagrzewnicy to

> winną okazała się pompa wody. Ściągnij obudowę rozrządu i zobacz

> czy nie jest zachlapana płynem.

Po sesji... póki co dochodzi jeszcze opcja, że nagrzewnica jest przytkana, bo stary płyn nie chciał z niej "zejść"... pompa też raczej od nowości nie była ruszana. Ale to wszysto są koszty... a jeszcze coś ostatnio zaczął jakby więcej palić i "pyrczeć" przy przysipieszaniu pod górkę, więc pewnie najpierw się trzeba będzie zająć wydechem (?).

Napisano

> teraz mam takie pytanko, czy gdybym wjechal autam (dziobem do góry)

> pod jakas górke, powiedzmy kanał najazdowy, i wtedy z dziobem u

> góry odpowietrzał go, powietrze teoretycznie powinno wyleciec, a

> bynajmniej pompa powinna miec ułatwiona sytuacje do wypchania

> powietrza.

> dobrze kombinuje?

dobrze kombinujesz zlosnik.gif Ale jak rozmawiałem z chłopakami to mówili, że górka powinna być konkretna, tak fest do góry zlosnik.gif

Też niedawno miałem podobny problem, bulgotało tylko przez chwilę po uruchomieniu silnika. I tylko wtedy i tylko rano lub po 8 godz, stania pod pracą.

Odpowietrzałem pare razy i nic. Tyle, że zauważyłem, że czasami, szczególnie przy wcześniejszych (koło 0°C) temperaturach, wcale nie tak łatwo doprowadzić na postoju to otwarcia termostatu i wyszło na to, że próbowałem odpowietrzyć na małym obiegu tylko zlosnik.gif

W końcu przelałem troche powyżej maksa płynu w zbiorniczku, zagrzałem auto tak solidnie, aż sie otwarł termostat, potrzymałem go z 1-1,5 minuty na 2,5 tys obr i jak ręką odjał zlosnik.gif

Bajer z mk2 polega na tym, że sposobów odpowietrzania go jest mnóstwo a i najczęściej trzeba znaleźć swój własny, będący hybrydą paru innych rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifzlosnik.gif

Napisano

> Po sesji... póki co dochodzi jeszcze opcja, że nagrzewnica jest

> przytkana, bo stary płyn nie chciał z niej "zejść"... pompa też

> raczej od nowości nie była ruszana. Ale to wszysto są koszty...

> a jeszcze coś ostatnio zaczął jakby więcej palić i "pyrczeć"

> przy przysipieszaniu pod górkę, więc pewnie najpierw się trzeba

> będzie zająć wydechem (?).

moze byc pompa chociaz malo prawdopodobne.

moze ci pomoze; ja jak odpowietrzam to pomagam ukladowi mocno dmuchajac w zbiornik na odkreconym korku na chlodnicy, potem na odkreconym na wezu do nagrzewnicy...tylko trzeba utrzymywac poziom pow. max plynu, potem nadmiar odciagnac...

a korek plynu kolega sprawdzil? no i ta nagrzewnica, pisales o uszczelniaczu , moze to on przytkal kaloryfer i stad jaja?

pozdro

Napisano

> moze byc pompa chociaz malo prawdopodobne.

> moze ci pomoze; ja jak odpowietrzam to pomagam ukladowi mocno

> dmuchajac w zbiornik na odkreconym korku na chlodnicy, potem na

> odkreconym na wezu do nagrzewnicy...tylko trzeba utrzymywac

> poziom pow. max plynu, potem nadmiar odciagnac...

> a korek plynu kolega sprawdzil? no i ta nagrzewnica, pisales o

> uszczelniaczu , moze to on przytkal kaloryfer i stad jaja?

> pozdro

Tyle, że przed wymianą płynu problemu nie było... ale może to być to. Korek jest ok, w układzie utrzymuje się lekkie ciśnienie, przy odkręcaniu korka syczy.

Napisano

> no dobra u mnie tez jest podobnie.

> blgocze.

> pompa nowa, nagrzewnica nowa, upg napewno dobra.

> po kupnie auta wymiana wszystkich podstawowych czesci, rozrzad,pompa

> itd. nagrzewnica przy okazji wyskoczyła.

> odpowietrzany kilkakrotnie, przez mechaniora i przeze mnie, bulgocze

> dalej.

> mechanior mowi olac to, ze w wielu P2 tak jest, w Aso byłem przy

> okazji zapytałem, tez mowi ze olac to, ze winna moze byc pompa

> wody.

> teraz mam takie pytanko, czy gdybym wjechal autam (dziobem do góry)

> pod jakas górke, powiedzmy kanał najazdowy, i wtedy z dziobem u

> góry odpowietrzał go, powietrze teoretycznie powinno wyleciec, a

> bynajmniej pompa powinna miec ułatwiona sytuacje do wypchania

> powietrza.

> dobrze kombinuje?

dobrze, ale i stwierdzenie, że mk2 i bulgotanie to praktycznie nierozłączne bliźniaki syjamskie nie jest wyssane z palca.

Najlepiej w odpowietrzaniu spisuje się... sam samochód zlosnik.gif zalać płyn do przewężenia i czekać... albo przywyknąć

Napisano

> dobrze, ale i stwierdzenie, że mk2 i bulgotanie to praktycznie

> nierozłączne bliźniaki syjamskie nie jest wyssane z palca.

> Najlepiej w odpowietrzaniu spisuje się... sam samochód zalać płyn do

> przewężenia i czekać... albo przywyknąć

kurde, da się odpowietrzyć ten układ, robiłem to niedawno i wsio poszło ok.

Przy spuszczaniu płynu jak zleciał z układu puściłem silnik na sekund może 5 coby pompka obróciła.

Potem zalałem wsio do przewężki i odpaliłem motor, nie pamiętam czy na odkręconym czy zakręconym korku, odkręcałem odpowietrznik na wężu i tam puszczało dość dużo powietrza, jak mi się nagrzał to mu puściłem odpowietrznik na chłodnicy i dałem ciepłe powietrze i 4 bieg.

Pochodził chwilę, pofechtowałem odpowietrznikami i zgasiłem.

Przejechałem się kawałek coś mi zabulgotało, to znowu macha w górę odpowietrzniki w ruch i bulgotać przestało ok.gif

Napisano

> kurde, da się odpowietrzyć ten układ, robiłem to niedawno i wsio

> poszło ok.

> Przy spuszczaniu płynu jak zleciał z układu puściłem silnik na sekund

> może 5 coby pompka obróciła.

> Potem zalałem wsio do przewężki i odpaliłem motor, nie pamiętam czy

> na odkręconym czy zakręconym korku, odkręcałem odpowietrznik na

> wężu i tam puszczało dość dużo powietrza, jak mi się nagrzał to

> mu puściłem odpowietrznik na chłodnicy i dałem ciepłe powietrze

> i 4 bieg.

> Pochodził chwilę, pofechtowałem odpowietrznikami i zgasiłem.

> Przejechałem się kawałek coś mi zabulgotało, to znowu macha w górę

> odpowietrzniki w ruch i bulgotać przestało

bo to się da zrobić, nie jest to misja z gatunku ''get rich or die tryin'''

pamiętaj też, że układ z klimą wygląda trochę inaczej wink.gif

Napisano

> bo to się da zrobić, nie jest to misja z gatunku ''get rich or die

> tryin'''

> pamiętaj też, że układ z klimą wygląda trochę inaczej

no na pewno ale czy to oznacza, że łatwiej go odpowietrzyć ??? niewiem.gif

Napisano

> no na pewno ale czy to oznacza, że łatwiej go odpowietrzyć ???

nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

Nie odpowietrzałem nigdy ukł. z klimą w punciaku, a i nie wiem na dobrą sprawę jak to jest wszystko poukładane

Napisano

> nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

> Nie odpowietrzałem nigdy ukł. z klimą w punciaku, a i nie wiem na

> dobrą sprawę jak to jest wszystko poukładane

traktujmy to jako pytanie retoryczne biglaugh.gif

Napisano

> dobrze, ale i stwierdzenie, że mk2 i bulgotanie to praktycznie

> nierozłączne bliźniaki syjamskie nie jest wyssane z palca.

> Najlepiej w odpowietrzaniu spisuje się... sam samochód zalać płyn do

> przewężenia i czekać... albo przywyknąć

Eno mastar mojego już 3 razy odpowietrzali i w ogóle nie zdawali sobie sprawy, że to jedna z tych "mission impossible" zlosnik.gif

U mauej też robiliśmy i jakoś problemów nie było pad.gif

Napisano

> Eno mastar mojego już 3 razy odpowietrzali i w ogóle nie zdawali

> sobie sprawy, że to jedna z tych "mission impossible"

> U mauej też robiliśmy i jakoś problemów nie było

z Wytrzeszczami Panie Kolego problemów jak widac nie ma skromny.gif

biglaugh.gif

Napisano

> nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

> Nie odpowietrzałem nigdy ukł. z klimą w punciaku, a i nie wiem na

> dobrą sprawę jak to jest wszystko poukładane

odpowietrzniki w tych samych miejscach, i takie same historie jak bez A/C. ja odpowietrzałam przez tydzień auto po samodzielnej wymianie płynu. udało się, więc chyba nie może być takie trudne, skoro ja, psuja wg niektórych cfaniaczek.gif, dałam radę.

Napisano

> z Wytrzeszczami Panie Kolego problemów jak widac nie ma

oj... kłóciłabym się... też nie daje się chłopak łatwo zlosnik.gif

Napisano

> U mauej też robiliśmy i jakoś problemów nie było

bo aż się wróciłam z innego kącika... ja sobie wypraszam takie inwektywy pod moim adresem jakobym mała była cfaniaczek.gif

Napisano

> bo aż się wróciłam z innego kącika... ja sobie wypraszam takie

> inwektywy pod moim adresem jakobym mała była

przecier Tyś Maua jest, a nie maua biglaugh.gif

Napisano

> przecier Tyś Maua jest, a nie maua

Marassso faux pas strzelił crazy.gif

Napisano

> z Wytrzeszczami Panie Kolego problemów jak widac nie ma

Wypraszam sobie, ja wytrzeszczem nie jeżdżę 270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Napisano

> bo aż się wróciłam z innego kącika... ja sobie wypraszam takie

> inwektywy pod moim adresem jakobym mała była

Ojoj przytul.gif już nie bucz Maua zlosnik.gif

Napisano

> Eno mastar mojego już 3 razy odpowietrzali i w ogóle nie zdawali

> sobie sprawy, że to jedna z tych "mission impossible"

jak zrobisz to sam, bo będziesz mógł zabrać głos 270751858-jezyk.gif

> U mauej też robiliśmy i jakoś problemów nie było

jak widzisz poniżej też nie obyło się ot tak idealno

konkludując: jak Ty mauo wiesz biglaugh.gif

Napisano

to teraz ode mnie.

wczoraj przy okazji ze auto było juz zagrzane, kolejny raz wziałem sie za odpowietrzanie.

wjechałem u mnie na osiedlu na podjazd, dosyc stromy, dziobem do góry, i sru pierwszy odpowietrznik nagrzewnicy-płyn.

no to sru drugi przy chłodnicy- i co ?? powietrze grinser006.gif

troche wyleciało tego, pare razy poprawiłem, pozniej zaczał leciec płyn.

no to zakreciłem gada.

pale dzis rano (bo zawsze rano lub po paru godzinnym postoju lubiał sobie cos pomruczec w postaci bulgotania grinser006.gif) i jakiez moje zdziwko, bo minimalny prawie niesłyszalny plum i cisza podczas jazdygrinser006.gif

normalnie dziad chyba sie wreszcie poddał i odpowietrzył grinser006.gif

tak wiec moja rada, auto dziobem do góry, na powazna gorke i odpowietrzac, inne proby raczej skazane na fiasko (w moim przypadku bynajmniej), ja zobacze przez najblizsze pare dni czy faktycznie juz zamilkł czy jeszcze bulgocze.

pozdrawiam

Napisano

> jak zrobisz to sam, bo będziesz mógł zabrać głos

Wtedy akurat robiłem sam palacz.gif

> konkludując: jak Ty mauo wiesz

Napewno więcej od Ciebie zlosnik.gif

Napisano

> Wtedy akurat robiłem sam

w ASO sam odpowietrzałeś auto ?

no błagam Cię, nie rozśmieszaj mnie zlosnik.gif

> Napewno więcej od Ciebie

w przedmiotowym temacie obawiam się iż więcej od Ciebie biglaugh.gif

Napisano

> w ASO sam odpowietrzałeś auto ?

Mauej w ASO robiliśmy, tak? hahaha.gif

> no błagam Cię, nie rozśmieszaj mnie

I kto to robi hehe.gif

> w przedmiotowym temacie obawiam się iż więcej od Ciebie

Rzeczywiście kosmiczna technologia, to odpowietrzenie zlosnik.gif

Napisano

> Mauej w ASO robiliśmy, tak?

Mauej to myśmy robili wtórne odpowietrzanie i ztcp to i tak jej później bulgotało jeszcze grinser006.gif

A jak mnie pamięć nie myli to Ty robiłeś wtedy za napęd pedału gazu biglaugh.gif

> I kto to robi

Ty, tak jak i przy wycieraczkach zlosnik.gif

> Rzeczywiście kosmiczna technologia, to odpowietrzenie

a gdzie ja mówiłem, że kosmiczna ?

imputujesz mi coś czego nie nigdy nie powiedziałem, mataczysz jednym słowem skromny.gif

Napisano

> Mauej to myśmy robili wtórne odpowietrzanie i ztcp to i tak jej

> później bulgotało jeszcze

Zdaje Ci się wazniak.gif, z Wojtkiem afair żeśmy żółtka przegonili odpowietrzyli po raz n-ty i afair był spokój.

Poza tym pewne UNO też się samo zrobiło zlosnik.gif

> A jak mnie pamięć nie myli to Ty robiłeś wtedy za napęd pedału gazu

terefere 033102bebe_1_prv.gif

> Ty, tak jak i przy wycieraczkach

O wypraszam sobie, przy boszach doszedłem do względnej stabilizacji tejże, jakże skomplikowanej materii zlosnik.gif

> a gdzie ja mówiłem, że kosmiczna ?

No że niby complicated to jest bardzo busted.gif

> imputujesz mi coś czego nie nigdy nie powiedziałem, mataczysz jednym

> słowem

Opowiadasz ziew.gifzlosnik.gif

Napisano

> Zdaje Ci się , z Wojtkiem afair żeśmy żółtka przegonili odpowietrzyli

> po raz n-ty i afair był spokój.

afair nie był biglaugh.gif

> Poza tym pewne UNO też się samo zrobiło

tak, w uno olej też się sam po silniku rozlewał grinser006.gif

> terefere

zlosnik.gif

> O wypraszam sobie, przy boszach doszedłem do względnej stabilizacji

> tejże, jakże skomplikowanej materii

porównując stopień skomplikowania wymiany wycieraczek do odpowietrzania ukł. chłodzenia można dojść do wniosku, że jeśli wymiana wycieraczek jest skomplikowana to odpowietrzanie jest misją niemożliwą wazniak.gif

> No że niby complicated to jest bardzo

bo wbrew Twojemu pojmowaniu, odpowietrzenie świeżo zalanego układu nie wygląda tak prosto jak wtórne odpowietrzenie po jeździe zlosnik.gif

> Opowiadasz

gdzieżbym świał swiety.gif

Napisano

> sikornik-ze tak odpowiem

to już sobie możesz budkę tam ustawić i opłaty pobierać, bo każdy post z problemami odpowietrzania będzie kierowany właśnie na ten podjazd uzdrawiający biglaugh.gif

Napisano

> Ty, tak jak i przy wycieraczkach

wiedziałem, wiedziałem, że mu to wypomnisz hahaha.gif, miny ludzi dookoła (na przystanku też) BEZCENNE rotfl.gif

Napisano

> Mauej to myśmy robili wtórne odpowietrzanie i ztcp to i tak jej

> później bulgotało jeszcze

Mauej, tzn. cześkowi była robiona wymiana płynu w ASO Czeladź 270751858-jezyk.gif a nie żadne wtórne odpowietrzanie!

> A jak mnie pamięć nie myli to Ty robiłeś wtedy za napęd pedału gazu

a owszem, robił za napęd, ale to był Marasa pomysł zagrzać go porządnie.

> Ty, tak jak i przy wycieraczkach

a przepraszam, ja pamiętam - sam wymieniał wycieraczki i żarówki wtedy 270751858-jezyk.gif

Napisano

> wiedziałem, wiedziałem, że mu to wypomnisz , miny ludzi dookoła (na

> przystanku też) BEZCENNE

a pościg na parkingu ktoś pamięta przy okazji robienia FR z tychże prac? cfaniaczek.gifzlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.