Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ucięte sprężyny

Featured Replies

Napisano

Przy wymianie przednich amorków okazało się że po obu stronach w tym samym miejscu pękła sprężyna, a że był problem z dostaniem nowych mechanik obciął jeden pęknięty zwój i złożył mi to kupy. Twierdzi że mogę tak jeździć, alfa obniżyła się prawie niezauważalnie (1-2 cm), nie zauważyłem na razie negatywnych stron operacji. Poczytałem trochę na necie, że to głupota, druciarstwo itp.itd. ale nie znalazłem żadnego wytłumaczenia tego od strony technicznej. Pytanie na ile jazda takim autem jest niebezpieczna? Jak zmieniła się wytrzymałość takiej sprężyny?

Zastanawiam się teraz nad wymianą wszystkich 4 sprężyn na jakieś twardsze i wytrzymalsze, ale mam standardowe amortyzatory - czy bez ich wymiany taka operacja jest możliwa?

Napisano

> Przy wymianie przednich amorków okazało się że po obu stronach w tym

> samym miejscu pękła sprężyna, a że był problem z dostaniem

> nowych mechanik obciął jeden pęknięty zwój i złożył mi to kupy.

> Twierdzi że mogę tak jeździć, alfa obniżyła się prawie

> niezauważalnie (1-2 cm), nie zauważyłem na razie negatywnych

> stron operacji. Poczytałem trochę na necie, że to głupota,

> druciarstwo itp.itd. ale nie znalazłem żadnego wytłumaczenia

> tego od strony technicznej. Pytanie na ile jazda takim autem

> jest niebezpieczna? Jak zmieniła się wytrzymałość takiej

> sprężyny?

> Zastanawiam się teraz nad wymianą wszystkich 4 sprężyn na jakieś

> twardsze i wytrzymalsze, ale mam standardowe amortyzatory - czy

> bez ich wymiany taka operacja jest możliwa?

po pierwsze bedzie niżej,

po drugie bedzie bardziej miekko

po trzecie sprezyny mogą tego nie wytrzymac i złamać się w bardziej nieoczekiwanym momencie

po czwarte zmień mechanika bo to kretyn

Napisano

> po pierwsze bedzie niżej,

> po drugie bedzie bardziej miekko

> po trzecie sprezyny mogą tego nie wytrzymac i złamać się w bardziej

> nieoczekiwanym momencie

> po czwarte zmień mechanika bo to kretyn

były przypadki w Fiatach że pęknięta sprężyna uszkadzała oponę co powodowąło spore zagrożenie na drodze

Napisano

oryginalnie sprężyna jest zaszlifowana na płasko aby dobrze współgrać z gniazdem, po ucięciu ostry koniec sprężyny będzie sie wbijał w z reguły gumowe gniazdo/poduszkę i niszczył ją

Napisano

> oryginalnie sprężyna jest zaszlifowana na płasko aby dobrze współgrać

> z gniazdem, po ucięciu ostry koniec sprężyny będzie sie wbijał w

> z reguły gumowe gniazdo/poduszkę i niszczył ją

a skad kolega wie jak to zrobil mechanik , moze tez zeszlifowal tongue.gif . Uwazam ze jezeli dobrze to zrobił to akurat na gniazdo nie bedzie to miało najmniejszego wplywu.

Napisano

> po pierwsze bedzie niżej,

ok.gif

> po drugie bedzie bardziej miekko

niby dlaczego ma byc bardziej miekko ??

> po trzecie sprezyny mogą tego nie wytrzymac i złamać się w bardziej

> nieoczekiwanym momencie

rozumem ze kolega pisał doktorat z mechaniki spreżyn zlosnik.gif

> po czwarte zmień mechanika bo to kretyn

skad kolega wie czy to kretyn ?? byłym ostrożny w takich sądach no.gif

Napisano

> a skad kolega wie jak to zrobil mechanik , moze tez zeszlifowal .

Bo takie rzeczy to tylko w Erze, przy takim zakresie taniej wyjdzie założyć nowe sprężyny niż stare szlifować na płasko

> Uwazam ze jezeli dobrze to zrobił to akurat na gniazdo nie

> bedzie to miało najmniejszego wplywu.

Wyraziłem tylko swoją opinię nie znając faktów licząc że będzie pomocna

Napisano

> niby dlaczego ma byc bardziej miekko ??

skoro pracuje o jeden zwój mniej to chyba logiczne

> rozumem ze kolega pisał doktorat z mechaniki spreżyn

nie

> skad kolega wie czy to kretyn ?? byłym ostrożny w takich sądach

bo w dzisiejszych czasach takie zachowanie i wciskanie klientowi bajek jest niedopuszczalne, moze tak "naprawiano" auta, ale w PRL-u

ps: chciałbyś zeby tobie taką bajke mechanior pocisnoł? byłbyś zadowolony? jeździłbyś fajną alfą z cientymi springami ? wątpie

Napisano

> skoro pracuje o jeden zwój mniej to chyba logiczne

> nie

no nie do końca , kolega myli sztywność sprężyny z zakresem pracy . skrócenie spręzyny nie wplywa na jej sztywność .

> bo w dzisiejszych czasach takie zachowanie i wciskanie klientowi

> bajek jest niedopuszczalne, moze tak "naprawiano" auta, ale w

> PRL-u

myśle że sposób naprawy jest taki na jaki godzi się klient tongue.gif , alfa to akurat takie auto że części są mimo wszystko do kupienia , reszta pozostaje kwestią czasu i kasy crazy.gif

> ps: chciałbyś zeby tobie taką bajke mechanior pocisnoł? byłbyś

> zadowolony? jeździłbyś fajną alfą z cientymi springami ? wątpie

jeżeli bylbym klientem i nie chciał tak zrobionych sprężyn poprostu bym nie odebrał auta i kazał szukać, licząc sie z tym ze trzeba bedzie beknąć na nowe springi smile.gif.

Pisze ze swojego doświadczenia, bo sam kiedyś jeździłem na cietych springach 270751858-jezyk.gif , które były usztywniane i kombinowane. Jak chodziłem do technikum nie maiłem kasy na obniżane firmowe springi tongue.gif ale z kumplami mieliśmy kupe czasu, i kombinowaliśmy jak udoskonalic skorupe palacz.gif. Kombinowaliśmy na róznych autach , od malacza , przez cc na kadetach i golfach koncząc zmieniając na springi z innych aut które maiły twardsze i nigdy sprężyna nie pekła , nie wyskoczyła z gniazda itd. trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić zeby było dobrze.

Uważam ze jeżeli mechanik zrobił to dobrze, a koledze nie przeszkadza obnżenie o 2-3 cm to nic sie nie stanie jak tak bedzie śmigac cool.gif

Napisano

> były przypadki w Fiatach że pęknięta sprężyna uszkadzała oponę co

> powodowąło spore zagrożenie na drodze

Ale w fiatach pękały fabryczne sprężyny. A Fiat w ramach naprawy nie wymienia sprężyn, tylko zakłada takie dziadowskie dodatkowe obejmy, żeby w razie pęknięcia nie uszkodziła opony.

Napisano

> Ale w fiatach pękały fabryczne sprężyny. A Fiat w ramach naprawy nie

> wymienia sprężyn, tylko zakłada takie dziadowskie dodatkowe

> obejmy, żeby w razie pęknięcia nie uszkodziła opony.

polski absurd crazy.gif , zamiast eliminować wypadki to probuje sie zminimalizować skutki

Napisano
  • Autor

> po pierwsze bedzie niżej,

> po drugie bedzie bardziej miekko

> po trzecie sprezyny mogą tego nie wytrzymac i złamać się w bardziej

> nieoczekiwanym momencie

> po czwarte zmień mechanika bo to kretyn

dajcie spokój mechanikowi, bo akurat do sprawy poszedł profesjonalnie.

Był problem z dostępnością sprężyny, potrzebowałem auto i tak oto wyszło. Sprężyna została ucięta od dołu (cały zwój), zeszlifowana i ładnie wpasowana do gniazda amora. Po podniesieniu samochodu do góry nie wypada z gniazda, więc z grubsza wszystko wygląda ok.

Ci którzy myślą, że obcięcie sprężyny zmiękczyło zawieszenie niech się lepiej nie wypowiadają w temacie.

Może ktoś się wypowie technicznie, jak ta operacja wpłynęła na trwałość sprężyny i czy jest duże prawdopodobieństwo, że mi ta sprężyna teraz strzeli?

Napisano

> Może ktoś się wypowie technicznie,

technicznie: masz jeden z dwóch najcięższych silników montowanych w tym aucie na sprężynach o osłabionej konstrukcji.

Podejrzewam, że v6 miała wytrzymalsze zawieszenie z uwagi na ciężar i moc, 2.4- przynajmniej z technicznego punktu widzenia - również powinno mieć wzmocniony zawias. Więc jeśli nie miało, to fabrycznie było do dupy- a Ty masz je dodatkowo osłabione. Jeśli miało- a Ty masz zwykłe + osłabione - może być jeszcze gorzej.

IMO: rosyjska ruletka- może nic się nie stanie, a może wjedziesz w dziurę przy 140km/h i więcej postów na forum nie napiszesz. O ile nie powinno nic się stać w najbliższym czasie- o tyle w miarę przebiegu- proces zużycia może postępować dużo szybciej niż w przypadku części dedykowanej do tego modelu.

technicznie- jeżeli np. fabryczna sprężyna przejedzie 100k km i nadejdzie czas jej wymiany. O tyle tutaj możesz przejechać 50k km i po przekroczeniu pewnego punktu - po prostu pęknie pod naporem obciążenia

Napisano

> polski absurd , zamiast eliminować wypadki to probuje sie

> zminimalizować skutki

Takie cuda nie były tylko w Polsce. Robiono to w całej EU.

Napisano

> Przy wymianie przednich amorków okazało się że po obu stronach w tym

> samym miejscu pękła sprężyna, a że był problem z dostaniem

> nowych mechanik obciął jeden pęknięty zwój i złożył mi to kupy.

> Twierdzi że mogę tak jeździć, alfa obniżyła się prawie

> niezauważalnie (1-2 cm), nie zauważyłem na razie negatywnych

> stron operacji. Poczytałem trochę na necie, że to głupota,

> druciarstwo itp.itd. ale nie znalazłem żadnego wytłumaczenia

> tego od strony technicznej. Pytanie na ile jazda takim autem

> jest niebezpieczna? Jak zmieniła się wytrzymałość takiej

> sprężyny?

> Zastanawiam się teraz nad wymianą wszystkich 4 sprężyn na jakieś

> twardsze i wytrzymalsze, ale mam standardowe amortyzatory - czy

> bez ich wymiany taka operacja jest możliwa?

Koniec sprężyny jest zazwyczaj uformowany ,,na płasko" tak żeby po ściśnięciu nacisk rozchodził się dość równomiernie na obwodzie. Po ucięciu takiego końca nacisk będzie jednostronny i np: sprężyna będzie się wykrzywiać, a nierówny nacisk może niszczyć gniazdo, w którym osadzona jest sprężyna. Skrócenie bez utwardzenia więc łatwiej o dobicie zawieszenia przy większym obciążeniu. W ekstremalnej sytuacji sprężyna może wypaść z gniazda przy pełnym rozciągnięciu.

Ale pewnie będziesz miał farta i nic się nie stanie.

Napisano
  • Autor

> technicznie: masz jeden z dwóch najcięższych silników montowanych w

> tym aucie na sprężynach o osłabionej konstrukcji.

no dobra - czekam na uzsadnienie oparte na konkretnych wzorach.

Poszperałem w necie i nie wiem czy to prawda czy też nie (znawcy niech mnie poprawią), ale obcięcie sprężyny to nawet nie jest zły pomysł na tjun zlosnik.gif

Pomijam kwestię wspópracy z amortyzatorem, drgań itp.

Po pierwsze wg wzorów które znalazłem obcięcie sprężyny nie ma żadnego wpływu na jej maksymalne dopuszczalne obciążenie, więc to obala tezę o pękaniu sprężyn.

Po drugie, fakt ucięcia nie ma również wpływu na siłę zblokowania sprężyny, co oznacza, że sprężyna nieobcięta dobije tak samo jak ucięta.

Zmienia się oczywiście sztywność sprężyny z uwagi na mniejszy skok zwoju, jest ona "twardsza" - wymaga przyłożenia większej siły do ugięcia jej o 1 mm.

Jedyną wadą sprężyny uciętej jest to, że jest krótsza i ma mniejszą długość w stanie sprężyny zblokowanej, co wymaga skrócenia amora.

Wszyskie powyższe wnioski wyciągnąłem na podstawie wzorów.

No i dlaczego skracanie jest niebezpieczne i kto popełnił błąd?

Napisano

ja jedyne co moge potwierdzic to to ze napewno zawieszenie na skroconych springach jest troche twardsze (sprawdzone u kumpla w aucie) no i oczywiscie to ze jest nizszy rotfl.gif sprezyny po przejechaniu kilku tys. km nie pekly. ok.gif temat rzeka jak zenony i gaz to ,,zlo" sciana.gif

Napisano

> no dobra - czekam na uzsadnienie oparte na konkretnych wzorach.

> Poszperałem w necie i nie wiem czy to prawda czy też nie (znawcy

> niech mnie poprawią), ale obcięcie sprężyny to nawet nie jest

> zły pomysł na tjun

Na tjun to może nie jest zły, ale na Tuning to już mocno dyskusyjne.

> Pomijam kwestię wspópracy z amortyzatorem, drgań itp.

> Po pierwsze wg wzorów które znalazłem obcięcie sprężyny nie ma

> żadnego wpływu na jej maksymalne dopuszczalne obciążenie, więc

> to obala tezę o pękaniu sprężyn.

Pękanie nie wynika z przekroczenia obciążenia tylko ze zmęczenia materiału. Dzieje się to albo ze starości, albo np z powodu nadmiernych drgań gdy amortyzator jest za słaby.

> Po drugie, fakt ucięcia nie ma również wpływu na siłę zblokowania

> sprężyny, co oznacza, że sprężyna nieobcięta dobije tak samo jak

> ucięta.

Jest krótsza, więc sama z siebie dobiła by na krótszej drodze. Zamontowana w zawieszeniu nie będzie ściskana na maksimum i zawieszenie jako całość dobije wcześniej niż z całą sprężyną.

> Zmienia się oczywiście sztywność sprężyny z uwagi na mniejszy skok

> zwoju, jest ona "twardsza" - wymaga przyłożenia większej siły do

> ugięcia jej o 1 mm.

Sprężyna się skróciła i ma mniej zwojów. To jest TA SAMA sprężyna, a raczej jej wycinek, jej część. Do ugięcia o 1mm wymaga większej siły. Ale żeby całą sprężynę ścisnąć do długości tej skróconej to która z nich będzie wymagała większej siły do ugięcia o1mm? Ta cała.

> Jedyną wadą sprężyny uciętej jest to, że jest krótsza i ma mniejszą

> długość w stanie sprężyny zblokowanej, co wymaga skrócenia

> amora.

Tia, tylko amorka się kątówką nie skróci.

> Wszyskie powyższe wnioski wyciągnąłem na podstawie wzorów.

> No i dlaczego skracanie jest niebezpieczne i kto popełnił błąd?

Zastanów się czy dobrze podstawiłeś dane do wzorów.

Napisano
  • Autor

> Pękanie nie wynika z przekroczenia obciążenia tylko ze zmęczenia

> materiału. Dzieje się to albo ze starości, albo np z powodu

> nadmiernych drgań gdy amortyzator jest za słaby.

no nie zapominaj, że cała sprężyna jest zrobiona z tego samego materiału i jest narażona na te same warunki pracy. O odporności sprężyny na skręcanie decyduje współczynnik naprężeń dla danego materiału, średnica drutu oraz średnica sprężyny - więc cięcie nijak się ma do tego parametru. Wydawać by się mogło, że ucięta sprężyna będzie pracować na większym ugięciu (silniejszym skręcaniu drutu) ale okazuje się, że % stopień ugięcia jest prawie taki sam.

> Jest krótsza, więc sama z siebie dobiła by na krótszej drodze.

> Zamontowana w zawieszeniu nie będzie ściskana na maksimum i

> zawieszenie jako całość dobije wcześniej niż z całą sprężyną.

> Sprężyna się skróciła i ma mniej zwojów. To jest TA SAMA sprężyna, a

> raczej jej wycinek, jej część. Do ugięcia o 1mm wymaga większej

> siły. Ale żeby całą sprężynę ścisnąć do długości tej skróconej

> to która z nich będzie wymagała większej siły do ugięcia o1mm?

> Ta cała.

no zaraz, przecież wiadomo że spręzyna ucięta będzie krótsza zlosnik.gif bryka przy maksymalnym ściśnięciu na sprężnie uciętej będzie niżej o grubość drutu sprężyny (chyba, że zatrzyma się na odboju), ale siła będzie taka sama. To fakt, bez modyfikacji skoku amora i przy tej samej długości odboju będzie wcześniej dobijać. I chyba tylko tu pies leży pogrzebany...

> Tia, tylko amorka się kątówką nie skróci.

na wstępie napisałem że pomijamy amory

> Zastanów się czy dobrze podstawiłeś dane do wzorów.

se sprawdź, ja nic nie podstawiam palacz.gif

Napisano

> se sprawdź, ja nic nie podstawiam

Co z tego,że masz rację.I tak wszystkich nie przekonasz.Odpuść.

Napisano

> Wydawać by się mogło, że ucięta

> sprężyna będzie pracować na większym ugięciu (silniejszym

> skręcaniu drutu) ale okazuje się, że % stopień ugięcia jest

> prawie taki sam.

Będzie taki sam. Tylko jeśli sprężyna już raz pękła to przecież nie bez powodu.

> no zaraz, przecież wiadomo że spręzyna ucięta będzie krótsza bryka

> przy maksymalnym ściśnięciu na sprężnie uciętej będzie niżej o

> grubość drutu sprężyny (chyba, że zatrzyma się na odboju), ale

> siła będzie taka sama.

Mam wrażenie że nigdy nie widziałeś zawieszenia w pełnym ugięciu, a jeśli widziałeś to nie przyjrzałeś się. Przy pełnym ugięciu zawieszenia sprężyna NIGDY nie jest ściśnięta na maksimum. ZAWSZE wcześniej zawieszenie opiera się o jakieś odboje. Więc przy maks ściśnięciu zawieszenia twoja skrócona sprężyna będzie miała TAKĄ SAMĄ długość jak fabryczna sprężyna (chyba że przerobisz odboje i amortyzatory, ale tu nic o tym nie mówiliśmy). W efekcie do dobicia zawieszenia wystarczy mniejsza siła niż w oryginale.

To fakt, bez modyfikacji skoku amora i

> przy tej samej długości odboju będzie wcześniej dobijać. I chyba

> tylko tu pies leży pogrzebany...

Pies leży przejechany. Wcześniej piszesz że siła będzie taka sama, teraz że dobije wcześniej. Popełniasz błąd że rozpatrujesz samą sprężynę, a nie zawieszenie jako całość.

Napisano
  • Autor

> Będzie taki sam. Tylko jeśli sprężyna już raz pękła to przecież nie

> bez powodu.

> Mam wrażenie że nigdy nie widziałeś zawieszenia w pełnym ugięciu, a

> jeśli widziałeś to nie przyjrzałeś się. Przy pełnym ugięciu

> zawieszenia sprężyna NIGDY nie jest ściśnięta na maksimum.

> ZAWSZE wcześniej zawieszenie opiera się o jakieś odboje. Więc

> przy maks ściśnięciu zawieszenia twoja skrócona sprężyna będzie

> miała TAKĄ SAMĄ długość jak fabryczna sprężyna (chyba że

> przerobisz odboje i amortyzatory, ale tu nic o tym nie

> mówiliśmy). W efekcie do dobicia zawieszenia wystarczy mniejsza

> siła niż w oryginale.

> To fakt, bez modyfikacji skoku amora i

> Pies leży przejechany. Wcześniej piszesz że siła będzie taka sama,

> teraz że dobije wcześniej. Popełniasz błąd że rozpatrujesz samą

> sprężynę, a nie zawieszenie jako całość.

no tak, nie da się ukryć że zawiecha jako całość do niczego się nie nadaje po ucięciu sprężyny. Żeby było ok, trzeba założyć sprężynę z gruszego drutu, inaczej rozwalę odbój i amora. Chociaż nie czuję żeby samochód kiedykolwiek dobijał, być może to zasługa dość twardych sprężyn już w standardzie.

W każdym razie nikt nie obalił tezy o braku wpływu skrócenia sprężyny na jej wytrzymałość, więc chyba mogę pojeździć na nich ze spokojną głową palacz.gif

Zastanawiam się nad założeniem kompletu twardszych sprężyn (obniżenie o 20mm) na standardowe amortyzatory - czy to dobry pomysł?

Napisano

> no tak, nie da się ukryć że zawiecha jako całość do niczego się nie

> nadaje po ucięciu sprężyny. Żeby było ok, trzeba założyć

> sprężynę z gruszego drutu, inaczej rozwalę odbój i amora.

Albo z grubszego drutu, albo lepiej progresywną.

> Chociaż nie czuję żeby samochód kiedykolwiek dobijał, być może

> to zasługa dość twardych sprężyn już w standardzie.

Może odłamały się tylko końcowe zwoje formujące płaską końcówkę sprężyny, a część robocza gdzie zwoje są od siebie mocno oddalone pozostała w całości. Najczęściej odłamuje się właśnie końcówka, jeden zwój, i pęka w miejscu gdzie zwój opiera się o koniec drutu. Podobno zużyty amortyzator przyspiesza pękanie sprężyny.

> W każdym razie nikt nie obalił tezy o braku wpływu skrócenia sprężyny

> na jej wytrzymałość, więc chyba mogę pojeździć na nich ze

> spokojną głową

> Zastanawiam się nad założeniem kompletu twardszych sprężyn (obniżenie

> o 20mm) na standardowe amortyzatory - czy to dobry pomysł?

Na nowe, gazowe i dobrej firmy to może tak, ale jeśli przechodzone to nienajlepszy pomysł.

Sam zrobiłem taki myk, że na tył do nowych gazówek wstawiłem progresywne sprężyny robione na zamówienie (w Pospring). Tylko sam je policzyłem żeby w normalnym stanie były podobnie twarde jak seryjne, a przy uginaniu robią się stopniowo wyraźnie twardsze. Na mój gust wyszło bardzo dobrze.

Napisano

> No i dlaczego skracanie jest niebezpieczne i kto popełnił błąd?

obcinanie spręzyny powoduje miejscowe jej osłabienie, rozhartowanie co moze być przyczyną szybkiego jej pęknięcia zlosnik.gif

Napisano

> no nie do końca , kolega myli sztywność sprężyny z zakresem pracy .

> skrócenie spręzyny nie wplywa na jej sztywność .

wpływa - jest twardsza biglaugh.gif

Napisano

> no nie do końca , kolega myli sztywność sprężyny z zakresem pracy . skrócenie spręzyny nie wplywa na jej sztywność .

nie, będzie bardziej sztywno!!!

Napisano

> obcinanie spręzyny powoduje miejscowe jej osłabienie, rozhartowanie

> co moze być przyczyną szybkiego jej pęknięcia

Od kiedy rozhartowanie /odpuszczenie/ powoduje szybsze pękanie?

Napisano

Nic sie nie przejmuj, nic nie peknie nie jest rozhartowane itp ok.gif

Wez pod uwage, ze wszystko ma margines bezpieczenstwa i ktos liczyl ta sprezyne na warunki, ktore raczej nie wystapia podczas jej pracy. Teraz ucinajac ten zwoj ten margines sie poprostu zmniejszyl.

Brat w fabii nie ma kawaleczka zwoju bo sie odłamał i to z 2 stron , mechanik wyjal ten kawaleczek drutu i fabia smiga tak juz ze 2 lata, nic nie jest twardsze, nie peklo itp.

W matizie mialem uciete sprezyny i jezdzilem tak 3 lata bez najmniejszych problemow.

Teoretyzowac oczywiscie mozna ze zmienia sie to czy tamto, ale jak to w teori bywa nie zawsze idzie ona w parze z praktyka poniewaz jest tak duzo zmiennych losowych ktorych nie da sie przewidziec. Z teoretycznego punktu widzenia jak sprezyna byla nowa i zaprojektowana dobrze to pekala... a przeciez tak ja liczyli, zeby nie pekla palacz.gif

Moze podam przyklad tarcz hamulcowych, podaje sie ze po zuzuciu jej o grubosc np. 1-1.5mm nalezy ja wymienic, a ciekawe ilu kierowcow to robi... to samo tyczy sie bebnow z tylu.

Tyle gadania , ze to zle itp. a w innych przypadkach ludzie robia to samo.

Kolo masz przykrecone na 4 sruby, ale zaloze sie na 100% ze jakby bylo na 3 srubach to nic sie nie urwie.

Napisano

> Nic sie nie przejmuj, nic nie peknie nie jest rozhartowane itp

> Wez pod uwage, ze wszystko ma margines bezpieczenstwa i ktos liczyl

> ta sprezyne na warunki, ktore raczej nie wystapia podczas jej

> pracy. Teraz ucinajac ten zwoj ten margines sie poprostu

> zmniejszyl.

Margines się zmniejszył, ale nie wiadomo jaki był i o ile się zmniejszył.

> Brat w fabii nie ma kawaleczka zwoju bo sie odłamał i to z 2 stron ,

> mechanik wyjal ten kawaleczek drutu i fabia smiga tak juz ze 2

> lata, nic nie jest twardsze, nie peklo itp.

> W matizie mialem uciete sprezyny i jezdzilem tak 3 lata bez

> najmniejszych problemow.

Każdy robi to co uważa. U mnie pęknięta sprężyna poleciała od razu na złom. Nie lubię dobijania zawiechy i szkoda mi było niszczyć sobie gumową obsadę sprężyny, a do tego by doszło. Z kolei znam klienta, który (jeszcze za komuny) w syrence resory połamane zaspawał na sztywno i takim ,,utwardzonym" sprzętem pomykał.

>...

> Z teoretycznego punktu widzenia jak sprezyna byla nowa i

> zaprojektowana dobrze to pekala... a przeciez tak ja liczyli,

> zeby nie pekla

Z teoretycznego punktu widzenia to ona nie powinna pęknąć, a pękła z praktycznego punktu. grinser006.gif

> Moze podam przyklad tarcz hamulcowych, podaje sie ze po zuzuciu jej o

> grubosc np. 1-1.5mm nalezy ja wymienic, a ciekawe ilu kierowcow

> to robi... to samo tyczy sie bebnow z tylu.

> Tyle gadania , ze to zle itp. a w innych przypadkach ludzie robia to

> samo.

> Kolo masz przykrecone na 4 sruby, ale zaloze sie na 100% ze jakby

> bylo na 3 srubach to nic sie nie urwie.

No, mogę zrozumieć, że z oszczędności jeździ się dłużej niż trzeba na tarczy hamulcowej czy na przechodzonej oponie. Ale prawie nikt nie jeździ dalej na pękniętej tarczy hamulcowej, nie jeździ na przedziurawionej oponie, ani nie dokręca z oszczędności kół trzema śrubami.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.