Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolizja, wątpliwości i pytania

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> z mojego doswiadczenia wyglada to nastepujaco: ktos wciska sie przed

> kogos, ten drugi nie hamuje i nie zwieksza dystansu, a na pewno

> nie zdecydowanie, tylko uzywa klakson lekko rozzloszczony,

Na pewno nie zwiększyłem dystansu "zdecydowanie", o ile rozumiesz przez to maksymalne hamowanie. Użyłem sygnału dźwiękowego, bo nie lubię gdy ktoś przy różnicy prędkości rzędu 10 km/h wjeżdża mi 4 metry przed maskę. Przyhamowałem i dzięki temu nie mam większych zniszczeń.

> jedno jest pewne - jezeli "ofiara" zdolala znacznie wytracic

> predkosc, to wciskajacy sie nie byl tak bardzo blisko, a juz na

> pewno nie zatrzymal sie bezposrednio po zmianie pasa

Zaraz po zmianie pasa przez Corsę Passat zaczął hamować przed przejściem i w jakąś sekundę - dwie później Corsa uderzyła w jego tył. Przez ten czas zwolniłem na tyle, że zwiększyłem nieco odległość od Corsy, nie dość jednak żeby uniknąć zderzenia gdy Corsa nagle się zatrzymała. Gdyby jej tam nie było, spokojnie wyrobiłbym się za Passatem, widząc wcześniej jego światła stopu, które zasłoniła mi Corsa. A gdybym po zmianie pasa przez Corsę nie zaczął od razu hamować i zwiększać odległość od niej, uderzyłbym ją z prędkością 30-40 km/h, a wówczas zniszczenia byłyby znacznie większe. Tak więc zdążyłem wytracić prędkość, bo zacząłem hamować w momencie zajechania mi drogi przez Corsę, czyli na jakąś sekundę do dwóch przez uderzeniem. Uniknąłbym zderzenia, gdybym zahamował od razu gwałtownie, ale sam fakt zajechania drogi przez Corsę nie był do tego dostatecznym powodem. Faktu hamowania Passata nie widziałem, i powiem nawet że w pierwszej chwili byłem zaskoczony że Corsa też w coś uderzyła. Moją pierwszą myślą było -ale ta Corsa ma hamulce!-, dopiero gdy wysiadłem z samochodu zobaczyłem przed nią Passata.

A co do zostawiania zbyt dużego odstępu, w który ktoś może się wcisnąć - zostawiam taki odstęp, jaki uważam za bezpieczny w określonych warunkach. Jeśli ktoś wciska się w tę lukę na czas potrzebny na zwiększenie odległości bez powodowania zagrożenia mocnym hamowanie pozbawia mnie szansy na skuteczną reakcję w sytuacji awaryjnej. Takich sytuacji mamy na pewno na drodze po kilka dziennie i zazwyczaj jedziemy dalej. W moim przypadku nastąpił zbieg kilku okoliczności powodujący natychmiastowe zatrzymanie Corsy w krytycznym dla mnie odcinku czasu.

Napisano

> Może jeszcze napisz - że ofiara robi źle, bo nie nosi broni palnej...

> I to ofiary same sobie winne...

nie wiem, co Cie smieszy, i nie wiem jaka technike jazdy w miescie uprawiasz, ale jesli ktos ma do poprzednika luke wystarczajaco duza, zeby wjechal tam inny samochod, to predzej czy pozniej tak sie stanie, i jezeli kierujacy tego nie przewidzial, slowo ofiara nabiera wlasciwego znaczenia grinser006.gif, co oczywiscie nie zmienia faktu, ze manewr wjechania komus przed nosem jest niebezpieczny i jest WYMUSZENIEM

Napisano
  • Autor

> nie wiem, co Cie smieszy, i nie wiem jaka technike jazdy w miescie

> uprawiasz, ale jesli ktos ma do poprzednika luke wystarczajaco

> duza, zeby wjechal tam inny samochod, to predzej czy pozniej tak

> sie stanie, i jezeli kierujacy tego nie przewidzial, slowo

> ofiara nabiera wlasciwego znaczenia , co oczywiscie nie zmienia

> faktu, ze manewr wjechania komus przed nosem jest niebezpieczny

> i jest WYMUSZENIEM

A nie zdarzyła Ci się nigdy sytuacja, że ktoś na siłę wjeżdża przed Ciebie nie zważając na to, jak małą lukę od poprzednika zostawiasz? Że ktoś gwałtownie ucieka ze swojego pasa nie wyrabiając się z hamowaniem? Sądzę, że odstęp rzędu 8-10 metrów przy prędkości około 50 km/h nie jest przesadą, a jest wystarczający żeby ktoś próbował na siłę w tę lukę wjechać. Tym razem jednak było to ewidentne wymuszenie - wjazd na pas około 3-4 metrów przede mnie. Na takie zachowania innych kierujących nic nie poradzisz, a trudno wymagać żeby jechać 2 metry za innym pojazdem niezależnie od prędkości.

Napisano

> Witam!

> Prze chwilą byłem uczestnikiem kolizji drogowej. Od razu wyjaśniam -

>

Wiem, że będę kontrowersyjny, ale uważam, że ponosisz część winy za to zdarzenie i mandat (niewielki) dostałeś słusznie. Oczywiście głównym sprawcą pozostaje kierowca Corsy, ale Ty powinieneś po pierwsze i najważniejsze zachować szczególną ostrożność przed przejściem dla pieszych (czego nie zrobiłeś), po drugie zachować odstęp, czego też nie zrobiłeś.

Ja wiem, że się łatwo mówi, a trudniej robi. Sam w podobnej sytuacji pewnie zachowałbym się tak samo jak Ty i też przywalił, ale tu zgodzę się że jedynym wyłączeniem Twojej odpowiedzialności byłoby uderzenie w bok Corsy w momencie gdy ona zmieniała pas ruchu (ale wtedy nie doszłoby do uderzenia w Passata).

Napisano

> Może nie beton, trochę racji mieli, jednak przedzieranie się przez

> prawy pas na chodnik

i może jeszcze powiesz, że powinni też wystawić wszystkim uczestnikom zdarzenia po mandaciku "za zaśmiecanie drogi"? wszak szczątki zderzaków i inne plastiki pewnie leżały na drodze..... hmm.gif

Napisano

Z takimi wyjasnieniami przed sadem od razu lecisz na drzewo. zlosnik.gif

Jestem tez pewien, ze gdybys mial jakis video rejestrator, to po obejrzeniu zapisu nie uzylbys go przed sadem...

ale zgadzamy sie w tym punkcie: nieszczesliwy zbieg okolicznosci ok.gif

P.S. a pamietasz watek z autobusem? zlosnik.gif napisalem Ci, ze jezeli przywalisz centralnie w tyl, to zaden policjant nie bedzie z Toba dyskutowal...

Napisano

> Wiem, że będę kontrowersyjny, ale uważam, że ponosisz część winy za

> to zdarzenie i mandat (niewielki) dostałeś słusznie. Oczywiście

> głównym sprawcą pozostaje kierowca Corsy, ale Ty powinieneś po

> pierwsze i najważniejsze zachować szczególną ostrożność przed

> przejściem dla pieszych (czego nie zrobiłeś), po drugie zachować

> odstęp, czego też nie zrobiłeś.

> Ja wiem, że się łatwo mówi, a trudniej robi. Sam w podobnej sytuacji

> pewnie zachowałbym się tak samo jak Ty i też przywalił, ale tu

> zgodzę się że jedynym wyłączeniem Twojej odpowiedzialności

> byłoby uderzenie w bok Corsy w momencie gdy ona zmieniała pas

> ruchu (ale wtedy nie doszłoby do uderzenia w Passata).

Uważam, że nie masz racji.

Wyobraź sobie ciąg zdarzeń następujących po sobie.

Corsa się wpycha na pas i natychmiast po jej wjechaniu na ten pas, auto przed nią hamuje.

Wg. nie ma problemu by zdążyć się wepchnąć na tyle,

by pojazd ZA uderzył w pupę, a nie w bok.

Tym niemniej bez własnej obserwacji zdarzenia

nie jestem w pozycji do ferowania 100% wyroków...

Napisano

> A nie zdarzyła Ci się nigdy sytuacja, że ktoś na siłę wjeżdża przed

> Ciebie nie zważając na to, jak małą lukę od poprzednika

> zostawiasz? Że ktoś gwałtownie ucieka ze swojego pasa nie

> wyrabiając się z hamowaniem? Sądzę, że odstęp rzędu 8-10 metrów

> przy prędkości około 50 km/h nie jest przesadą, a jest

> wystarczający żeby ktoś próbował na siłę w tę lukę wjechać. Tym

> razem jednak było to ewidentne wymuszenie - wjazd na pas około

> 3-4 metrów przede mnie. Na takie zachowania innych kierujących

> nic nie poradzisz, a trudno wymagać żeby jechać 2 metry za innym

> pojazdem niezależnie od prędkości.

zgadzam sie - nie jest to latwe i zawsze mozliwe do ogarniecia

ja staram sie po prostu nie dopuszczac do takich sytuacji

jesli nie jestem na typowej "krytej pozycji", hamuje albo wrecz blyskam, zeby ktos wjechal przede mnie (wciskania sie tez nie znosze, szczegolnie bez kierunkowskazu na chama lub z kierunkowskazem juz po przecieciu lini pasa, i tacy gryza kierownice ze zlosci i czasami robia mi foty komorka hehe.gif bo dla takich nie ma zmiluj sie)

jesli ktos wjechal przede mnie, to praktycznie (prawie) zawsze cala kolumna zwalnia - wiec od razu prawa stopa czeka na hamulcu

i rzecz ostatnia - znajac droge, weim jaki moge trzymac dystans do porzednika i znam miejsca, w ktorych jadacy obok zaraz bedzie chcial zajac moj pas

Napisano

> Uważam, że nie masz racji.

> Wyobraź sobie ciąg zdarzeń następujących po sobie.

> Corsa się wpycha na pas i natychmiast po jej wjechaniu na ten pas,

> auto przed nią hamuje.

Ależ doskonale sobie wyobrażam tę sytuację. Co więcej jestem przekonany, że zachowałbym się podobnie, no chyba, że akurat wyczułbym akcję z pieszym, (a staram się na to być wrażliwym). Tu mamy tę konkretną sytuację tj. przejście dla pieszych, gdzie przepis jasno mówi o zachowaniu szczególnej ostrożności i na tej podstawie głównie wywodzę zasadność mandatu.

Napisano

> Uważam, że nie masz racji.

> Wyobraź sobie ciąg zdarzeń następujących po sobie.

> Corsa się wpycha na pas i natychmiast po jej wjechaniu na ten pas,

> auto przed nią hamuje.

> Wg. nie ma problemu by zdążyć się wepchnąć na tyle,

> by pojazd ZA uderzył w pupę, a nie w bok.

> Tym niemniej bez własnej obserwacji zdarzenia

> nie jestem w pozycji do ferowania 100% wyroków...

zycie jest juz takie podle - jezeli nie zrobisz pierwszy krzywdy komus, kto ma wyrazny zamiar Cie zaatakowac, i nie narazisz sie na niezrecznosc udowodnienia, ze dzialales w obronie wlasnej, to ten ktos zrobi krzywde Tobie smirk.gif

czysto teoretycznie: jezeli w sytuacji, jaka przedstawiasz, nie kopniesz w hamulec i nie przyjmiesz ryzyka uderzenia z tylu, zostaniesz ofiara, ktora w swietle prawa spowodowala wypadek z wszystkimi tego konsekwencjami

Napisano

> Dlaczego?

icon_eek.gif nie czytales, co napisal autor watku? bo dla mnie z opisu jasno wynika, ze mial wystarczajaco czasu, zeby zwiekszyc dystans do Corsy

> Dlaczego?

a to juz wiedzialby zainteresowany po obejrzeniu zapisu - zobaczylby szanse, jaka przegapil zlosnik.gif

Napisano

> To jeszcze zdefiniuj "wbicie się"...

po tym jak wyjechal ze stacji zmienil pas z prawego na lewy i chcial zawrocic i mu sie taki przeskok za bardzo nie udal zlosnik.gif

Napisano

W tej sytuacji poszedłbym do sądu - ja w ten sam sposób prawie 7 lat temu skasowałem swoją Felicję na pugu 307. Niestety - ponieważ to był mój pierwszy raz - przyjąłem mandat od patrolu prewencji. Może gdyby na miejsce przyjechała drogówka to byłoby inaczej...

Napisano
  • Autor

> Wiem, że będę kontrowersyjny, ale uważam, że ponosisz część winy za

> to zdarzenie i mandat (niewielki) dostałeś słusznie. Oczywiście

> głównym sprawcą pozostaje kierowca Corsy, ale Ty powinieneś po

> pierwsze i najważniejsze zachować szczególną ostrożność przed

> przejściem dla pieszych (czego nie zrobiłeś),

Do przej scia miałem jeszcze trochę, jakieś trzy samochody przede mną.

> po drugie zachować

> odstęp, czego też nie zrobiłeś.

Po prostu nie zdążyłem wystarczająco zwiększyć odległości. Corsa zatrzymała się nagle, dzisiaj rozmawiałem o tym z żoną, która jechała wówczas ze mną, i potwierdziła to, czego nie byłem do końca pewien - w Corsie nie zapaliły się światła stopu, a więc uderzyła ona w Passata całym impetem i zatrzymała się bez żadnego ostrzeżenia (zachowania i świateł Passata zza Corsy nie widziałem). Wyglądało to tak: Corsa zajeżdża mi drogę jakieś 3-4 metry przed maską. Hamuję, ale nie awaryjnie, zwiększam nieco odległość, moja prędkość jest nieco mniejsza niż prędkość Corsy. Po około sekundzie Corsa zatrzymuje się bez żadnego ostrzeżenia w miejscu. Ja dociskam hamulec do końca, ale odległość jest jeszcze zbyt mała żeby wyhamować, i uderzam w Corsę z prędkością, którą szacuję na 10-15 km/h. Całość trwa około 1-2 sekund.

> Ja wiem, że się łatwo mówi, a trudniej robi. Sam w podobnej sytuacji

> pewnie zachowałbym się tak samo jak Ty i też przywalił, ale tu

> zgodzę się że jedynym wyłączeniem Twojej odpowiedzialności

> byłoby uderzenie w bok Corsy w momencie gdy ona zmieniała pas

> ruchu (ale wtedy nie doszłoby do uderzenia w Passata).

W momencie zmiany pasa przez Corsę nie widziałem powodu do hamowania awaryjnego, chociaż musiałem znacząco zmniejszyć prędkość. A tym bardziej nie widziałem powodu, aby walić ją w cokolwiek. smile.gif

Napisano

> Witam!

> Prze chwilą byłem uczestnikiem kolizji drogowej. Od razu wyjaśniam -

> przyjąłem mandat,

W tej sytuacji co opisałeś nie przyjąłbym mandatu. Masz obowiązek utrzymać bezpieczną odległość od poprzedzającego cię pojazdu, ale nie od wpychającego się na siłę i skracającego drogę hamowania innego pojazdu. Wszystko jeszcze zależy od oceny sytuacji przez fachowców od ruchu drogowego, stanu twojego pojazdu (m.innymi hamulców), ale każdy sąd przyzna, że nie da się zatrzymać auta w miejscu - wina za uszkodzenia w tym wypadku według mnie leży po stronie kierowcy Opla, który wymusił pierwszeństwo.

Napisano

> Ciekawe, że z kilku zdań opisu sytuacji jesteś w stanie ocenić ją

> lepiej niż autor wątku.

doswiadczenie na drodze hmm.gif

nie ma juz sytuacji, ktora moglaby mnie zaskoczyc - widzialem juz chyba wszystko skromny.gif

Napisano
  • Autor

> Ciekawe, że z kilku zdań opisu sytuacji jesteś w stanie ocenić ją

> lepiej niż autor wątku.

Kolega ma rację. "Odzyskanie" bezpiecznego odstępu od poprzednika, którym nagle stała się Corsa, w czasie jaki upłynął od zmiany pasa do zderzenia, wymagałoby dość zdecydowanego hamowania. Sam fakt wepchnięcia się Corsy na pas nie był wystarczającym powodem do takiego manewru, mogącego stworzyć zagrożenie dla jadących z tyłu.

Napisano

> Kolega ma rację. "Odzyskanie" bezpiecznego odstępu od poprzednika,

> którym nagle stała się Corsa, w czasie jaki upłynął od zmiany

> pasa do zderzenia, wymagałoby dość zdecydowanego hamowania. Sam

> fakt wepchnięcia się Corsy na pas nie był wystarczającym powodem

> do takiego manewru, mogącego stworzyć zagrożenie dla jadących z

> tyłu.

Ale zbliżanie się do przejścia było...

Napisano

> doswiadczenie na drodze

> nie ma juz sytuacji, ktora moglaby mnie zaskoczyc - widzialem juz

> chyba wszystko

Mnie ostatnio zaskoczyło, gdy pewien PHowiec postanowił się wbić pomiędzy mnie, a samochód jadący przede mną (prędkość ok. 50km/h) w około sześciometrową lukę, podczas mżawki przy temperaturze ok. 0*C... Aha wszystko działo się w mieście na dwupasmowej ulicy, nie było to wynikiem żadnego manewru obronnego... Nie spodziewałem się, że ktoś może być aż tak poje...ny i w ogóle nie mieć instynktu samozachowawczego...

Napisano
  • Autor

> Ale zbliżanie się do przejścia było...

Fakt, było. Ale jechaliśmy w kolumnie, a do przejścia był jeszcze kawałek. Poza tym to przejście ze względu na lokalizację i oznakowanie jest sporym zaskoczeniem dla kierowców, szczególnie jadących lewym pasem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.