Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Łańcuchy śniegowe -kto ma doświadczenia?

Featured Replies

Napisano

Witam,

Jest na rynku trochę różnych wynalazków łańcuchowych i nie wiem, na co uważać przy kupnie.

Będę bardzo wdzięczny za wskazówki i ostrzeżenia od użytkowników łańcuchów, na co zwrócić uwagę, jakie omijać z daleka, albo po prostu jakie polecacie?

Z góry dziękuję za pomoc w wyborze.

Pozdrawiam

Napisano

> Jest na rynku trochę różnych wynalazków łańcuchowych i nie wiem, na

> co uważać przy kupnie.

nie mam i nigdy nie używałem...

ale na wszelki wypadek zapamiętałem coś, co kiedyś tu wyczytałem

a szukajka mi to znalazła :-)

Quote:

jeśli już masz kupować to kup tzw. "jodełkę"

to układ łańcucha. jest lepszy niż te poprzeczne co jakiś czas na obwodzie koła.


tu cały watek: klik

na kąciku astry mało napisano o łańcuchach

spróbuj może na motokąciku albo motodyskusjach ok.gif

na zachęte:

klik raz

klik dwa

klik trzy

Napisano

> na zachęte:

> klik raz

> klik dwa

> klik trzy

nałogowiec szukajki hehe.gifok.gif

Napisano

jadac zima w gory na narty zawsze mialem jakies pozyczone lancuchy w bagazniku choc nigdy nie chcialo mi sie ich zakladac. w sumie to nawet nie bylo takiej potrzeby, raz czy dwa jechalem pod gore na wstecznym. kiedys wypychalismy z zaspy auto w ktorej zostaly nasze kierunkowskazy ale jakos bez zelastwa na kolkach dalismy rade wink.gif

nie pomoge biglaugh.gif

Napisano

> jadac zima w gory na narty zawsze mialem jakies pozyczone lancuchy w

> bagazniku choc nigdy nie chcialo mi sie ich zakladac. w sumie to

Ja 5 zime woze jakies w bagazniku, sprawdze wieczorem co to jest. Wowczas jak kupowalem to mialy byc super. Nigdy nie uzywane, frigo jakos bez problemu radzi sobie z kazdym sniegiem, widok min gosci buksujacych super furkami bezcenne. Fanem lansu tez nie jestem wiec nawet tak ich nie potrafilem wykorzystac... Ale twardo woze cala zime. zeby.GIF

Napisano

> nałogowiec szukajki

to prawda smile.gif

lubię tak, żeby umiejętności nie stracić ok.gif

Napisano

> to prawda

> lubię tak, żeby umiejętności nie stracić

podziwiam cię, bo jak jak czegoś szukam to długo to trwa choć wątek pamiętam nawet sciana.gif

Napisano

Jeśli już kupujesz, to sprawdź, czy na pewno właściwy rozmiar, bo ja miałem kiedyś w bagażniku i jak chciałem założyć, to okazało się, że s za duże, auto było nie moje, a kupujący sugerował się rozmiarem opon letnich, które miał sporo szersze.

Poza tym podobno wygodniejsze są te z "samonapinaniem"

Napisano

> po prostu jakie polecacie?

Ja mam i polecam Pewag Brenta C XMR.

Mają wspomniany wyżej przez kolegów właściwy kształt eliminujący poślizgi boczne, napinacz itp.

Jeszcze ich nie używałem, ale zapowiadają sie dobrze.

Wcześniej używalem jakiś niemieckich o podobnej konstrukcji i tez dawaly rade:)

Co do uwag dotyczących użytkowania:

1. Nie przekaraczaj dozwolonej przez producenta prędkości. Najczęściej jest to 50 km/h.

Na łańcuchach fajnie sie pomyka po osnieżonych drogach, przyczepnośc jest super, ale ta łańcuchy też mają swoją wytrzymałość...

2. Po założeniu i przejechaniu kilkunastu metrów warto sprawdzić ich ułożenie.

3. Nigdy nie używaj łańcuchów na czarnym, asfalt szybko niszczy łańcuchy. Po asfalcie jeździmy na oponach:)

4. Ważne jest prawidłowe ciśnienie w oponach.

5. Naucz się zakładac łańcychy "na sucho". Wypinanie tyłka podczas największej śniezycy i kombinowanie jak to ustrojstwo założyc na koła strasznie głupio wygląda grinser006.gif

6. Nie kupuj "markietów". Są robione z jakiegoś dziwnego drutu, a zerwanie łańcucha może być bardzo kosztowne.

To tyle co w tej chwili przychodzi mi na myśl.

I życzę żeby łańcuchy spokojnie przejeździły sobie całą zimę w bagażniku Twojego samochodu cool.gif

Napisano

Raz w życiu załozyłem łańcuchy jak musiałem podjechać maksymalnie oblodzoną drogą pod górę do domku w Austrii. Zdecydowałem sie na ten karkołomny krok po tym jak zobaczyłem poprzednika zjeżdżającego w dół bokiem. Łapy mi odmarzły, uświniłem się co nie miara, w końcu się udało, łańcuchy zdały egzamin, choć pokonałem na nich tak gdzieś z całe 300 m. Z założeniem był o tyle problem że robiłem to mojej byłej alfie 166 gdzie prześwit między kołem a błotnikiem jest dość "oszczędny", dodatkowo trochę nabitego śniegu / lodu. Łańcuchy to były michelin 3mx czy jakoś tak, z gumowymi napinaczami, generalnie wg instrukcji nie było potrzeby ich ponownego napinania po przejechaniu kawałka. W tamtej sytuacji, gdyby były to łańcuchy bez jakiekiegokowiek napinacza, które wymagały by dodatkowej roboty / najeżdżania to stałbym tam do wiosny. Po zatrzymaniu nie było mowy o ruszeniu z miejsca i żadna kontrola trakcji nie pomagała.

Tak więc polecam:

- samonapinacz - im bardziej "zaawansowany technologicznie"- czytaj proszy w obsłudze, mniej pierdół do zaczepiania tym lepiej

- wzór - chyba nie mam preferencji, do astry mam coś w stylu romba ale w życiu ich nie używałem

- bezwzględnie prawidłowy rozmiar dopasowany do rozmiaru opony / felgi. Zerwany łańcuch może zmasakrować błotnik i wszystko co jest w nadkolu

- kup sobie odrazu WD40 do kompletu i po użyciu łańcuchów jak najszybciej dokładnie umyć łańcuszki z soli i jeszcze mokre zakonserwować bo inaczej zardzewieją aż miło.

- zastanów się czy owe łańcuchy są ci naprawdę niezbędne, czy jedziesz gdzieś gdzie są wymagane prawem, czy chcesz może jedynie mieć zabezpieczenie. Jeżeli chcesz wydać minimalną ilość gotówki to pomyśl czy nie lepiej kupić tzw łańcuchy tekstylne zamiast jakiegoś chińskiego metalowego badziewia - nie wiem jak ze skutecznością, ale na pewno jest to bezpieczniejsze dla samochodu. W zeszłym roku kupowałem takowe koledze w norauto za jakies 40 zł - niestety nie było okazji ich przetestować.

Napisano

> Ja 5 zime woze jakies w bagazniku, sprawdze wieczorem co to jest.

> Wowczas jak kupowalem to mialy byc super. Nigdy nie uzywane,

> frigo jakos bez problemu radzi sobie z kazdym sniegiem,

u nas podobnie, kupione, ale chyba tylko raz używane

> widok

> min gosci buksujacych super furkami bezcenne. Fanem lansu tez

> nie jestem wiec nawet tak ich nie potrafilem wykorzystac...

hmm ja mam odmienne doświadczenia, raz pchaliśmy hopla pod górkę, dobry kilometr - niestety jak się zatrzymaliśmy to już nie szło ruszyć - droga to kostka kamienna pokryta dużą ilością świeżego śniegu frown.gif

inne autka dawały radę, IMO np matiz jest dużo lepszy na podjazdy - mała masa i cienka oponka

co do łańcuchów - też polecam jodełkę/romby, a nie tylko poprzeczne paski

miałem takie w poprzednim rwd i wylądowałem na płocie wink.gif

auto prędzej ślizgnęło się w bok, niż podjechało pod górę

aaa raz udało mi się urwać łancuch, na szczęście bez żadnych konsekwencji - głupia sprawa - wyjeżdżałem z bocznej zasypanej drogi na główną, gdzie już był asfalt

jak jedno koło złapało asflat, to łup i łańcuch poszedł blush.gif

> Ale twardo woze cala zime.

ja też grinser006.gif

Napisano

> Witam,

> Jest na rynku trochę różnych wynalazków łańcuchowych i nie wiem, na

> co uważać przy kupnie.

Jak juz Azja wspomnial - w jodelke. Chodzi ogolnie o to, zeby bylo jak najwiecej lancucha na obwodzie kola.

2 lata temu jechalismy na Sylwka z Budapesztu do Krakowa 300km 10 godzin. Kierowca jestem dosc wprawnym i dobrze sobie radze w warunkach zimowych, ale tamtego dnia wymieklem, kiedy po zatrzymaniu samochodu na wyprofilowanym luku drogi, samochod zaczal sie zsuwac.... w bok yikes.gif Chojrakiem nie jestem wiec kupilem jakies lancuchy na Slowacji i dalej juz poszlo. Pozniej wlozylem je w kolo zapasowe i jezdza tam na okraglo zlosnik.gif Ale sa fajne - w jodelke wlasnie i z napinaczem takim, ze jak sie po zalozeniu nie uloza rowno to podczas jazdy napna sie rownomiernie.

Napisano

to ja jeszcze dopiszę czemu "nie supermarketowe"

Jak jechałem z siostrą w góry to założyliśmy własnie takie supermarketówki. Ogólnie było git ale po dłuższej jeździe zaczęło coś stukać :/ Zaglądamy a tam łańcuszek pękł w jednym miejscu i akurat tak się złożyło że zatrzymując się ten dyndający łańcuszek zdążył się zakleszczyć jakoś o zacisk hamulcowy :/ Ogólnie mróz jak nie wiem męczymy się żeby do zdjąć i dochodzimy do wniosku że trzeba koło zrzucić :/ zaglądamy do bagażnika aa tam jak w większości firmowych autek którymi jeżdą wszyscy pracownicy BRAK LEWARKA I KLUCZA :/ Dobrze że ktoś się zatrzymał i nam pomógł bo by było kiepsko :/

Co prawda nic się nie uszkodziło ale czasu zmarnowaliśmy sporo :/ Tak więc broń boże supermarketowe

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.