Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Problem akumulatora - Turecka Thalia czyli Honda City

Featured Replies

Napisano

Witam!

Mam - a właściwie moi rodzice - następujący problem który pomału zaczyna przypominać kopanie się z koniem:

Otóż rodzice kupili w lutym ub. roku nówkę sztukę Hondę City. Samochód nie ma jeszcze roku, a już trzykrotnie był unieruchomiony - ostatni raz dzisiaj po którym myślałem że rodzice - i ja przy okazji z nimi - dostaniemy apopleksji ze złości. Owy problem polega na całkowitym rozładowywaniu się akumulatora. Samochód jest bardzo mało używany - ma dopiero 4tys. km (typowo kościelne trasy i raz na jakiś czas 200-300km do rodziny i z powrotem). Wszystkie trzy problemy miały miejsce wtedy, gdy auto było wcześniej jeżdżone, poza tym jest garażowane. Pierwsza sytuacja zdarzyła się przy próbie powrotu z zakupów, a więc jakieś pół godziny po normalnym odpaleniu w drodze do sklepu - jakieś 3-5km. Przed drugą oraz dzisiejszą awarią, auto dzień wcześniej zrobiło kilkanaście kilometrów i normalnie "paliło". Nigdy nie było jakiś symptomów, że aku jest niedoładowane i może "paść"..

Rodzice mieszkają ponad 40km od ASO. Za pierwszym razem - zgodnie z sugestią serwisu skorzystali z assistance, które podładowało akumulator i przez jakiś czas było OK. Po kilku tygodniach sytuacja się powtórzyła i samochód wylądował na lawecie w serwisie, który ponownie naładował akumulator, jednak sama diagnostyka nie wykazała żadnej usterki. Od drugiej awarii minęło kilka miesięcy i dzisiaj znowu padł aku pomimo, iż wczoraj normalnie kręcił. ASO każe ponownie ściągnąć do nich samochód (40km!), ale zaczynają już kombinować jak wykręcić się od naprawy gwarancyjnej - pojawiają się sugestie iż przyczyną jest niewłaściwa eksploatacja - cokolwiek to znaczy, a w szczególności niskie przebiegi. Tym samym rodzice mogą być obciążeni za skorzystanie z assistance i naprawy.

Jako że obawiam się iż ASO widząc że mają do czynienia ze starszymi, niezaprawionymi w takich bojach ludźmi będzie ich chciało przerobić, mam do Was pytania:

1. Jak nowe aku mogło dostać kompletnej zapaści w opisanych sytuacjach?

2. Czy ktoś spotkał się z czymś takim?

3. Co ewentualnie może być powodem (osobiście obstawiam jakieś "ruchome" zwarcie instalacji)?

i przede wszystkim

4. jak udowodnić ASO że samochód jest prawidłowo eksploatowany?

Tak jak wspomniałem obawiam się, że ASO zacznie mocno kręcić tym bardziej, że mają do czynienia ze starszymi ludźmi których przeszkolony cwaniak z serwisu może łatwo zagadać i przerobić.

Nie muszę pisać jak bardzo jest uciążliwy jest nie tylko brak auta, ale też stracony czas i nerwy na jego dostarczenie do ASO a później odbiór (40km!). A także jak bardzo spada zaufanie do samochodu, którym można nie wrócić z dalszej wyprawy. Jak wspomniałem - rodzice to starsi ludzie których zakup auta kosztował wiele wyrzeczeń, ale był też spełnieniem jakiś tam marzeń więc szlag mnie trafia jak widzę ich gorycz. Zresztą co ja będę Wam pisał - sami macie rodziców...

Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, będę bardzo wdzięczy.

Z góry THX i pzdr - Artur S.

p.s. ASO to Honda-Strzałkowski pod Radomiem

Napisano

Ja bym z ASO porozmawiał raczej ostro i stanowczo. Kiedyś miałem podobny przypadek gdzie 1 tydzień po kupieniu nowego samochodu aku wyzionęło ducha. ASO próbowało jakieś teorie o niskich przebiegach [u mnie jakieś 15km jednorazowo zlosnik.gif] ale nie ma co podejmować z nimi polemiki.

Sprawdź w książce gwarancyjnej - ja w Daewoo miałem 2 lata gwarancji na aku ok.gif

> 1. Jak nowe aku mogło dostać kompletnej zapaści w opisanych sytuacjach?

Patrz wyżej ok.gif

> 2. Czy ktoś spotkał się z czymś takim?

To opisałem

> 3. Co ewentualnie może być powodem (osobiście obstawiam jakieś "ruchome" zwarcie instalacji)?

Albo coś ruchomego albo zwarcie wewnętrzne aku

> 4. jak udowodnić ASO że samochód jest prawidłowo eksploatowany?

Niech ONI udowadniają ok.gif

Napisano

A próbowałeś z innym akumulatorem,jak masz możliwości to przełóż aku, i sam sprawdź co jest nie tak,może padła któraś z cel w aku

a jakiej firmy masz aku w hondzie???

Napisano

Witam!

Podobny problem, jak u mnie. Mnie w zeszłym roku nawet wymieniono akumulator (na gwarancji), ale w tym roku pierwsze mrozy i znowu samochód unieruchomiony tongue.gif

Wystarczy przez miesiąc pojeździć tylko po mieście i aku poniżej zera nie kręci, tzn. nawet jak zakręci, to się komputer pokładowy kasował.

Ładowanie jest O.K. (oczywiście sam sprawdzałem), pobór prądu na postoju też w normie, niestety sam akumulator w temperaturach poniżej 0 jakoś nie bardzo chciał się naładować, nawet prostownikiem w samochodzie. Ostatnio 8 h ładowałem w samochodzie i na następny dzień rano ledwo rozrusznik zakręcił.

Miałem wrażenie, że również prąd rozruchu jest daleki od deklarowanego. Dlatego w tym tygodniu kupiłem sobie nowy akumulator Sznajder Silver i jak na razie wszystko działa bez problemu. Na stałe podłączyłem voltomierz do gniazda zapalniczki i monitoruje napięcie. Pierwsze co zauważyłem, to znacznie mniejszy spadek napięcia przy kręceniu rozrusznikiem, drugie to to, że akumulator lepiej się ładuje w czasie jazdy (wyższe napięcie "spoczynkowe" po zakończeniu jazdy). Ten nowy akumulator pomimo takich samych gabarytów ma większą pojemność (o 10Ah) i większy prąd rozruchu (o 60 A).

Może po prostu zainwestuj w nowy, lepszy akumulator, bo na dojazdy do ASO stracisz więcej, jak na nowy aku. Ale na początek zmierz sobie instalalacje, zwłaszcza napięcie ładowania i pobór prądu na postoju. Jeżeli wszystko jest w normie to pozostaje akumulator, ewentualnie rozrusznik.

Napisano

Jeszcze jedna ewentualna przyczyna poza wymienionymi przez ,,przedpiszących" to np uszkodzenie przekaźnika ogrzewania tylnej szyby. Mój ojciec miał tak w kilkuletnim oplu. Przekaźnik od czasu do czasu nie wyłączał się po zgaszeniu samochodu i po kilku godzinach zgon akumulatora gotowy. ASO to wykryło za drugim czy trzecim podejściem.

Jednak warto by też przyjrzeć się stylowi jazdy kierowcy i ile odbiorników prądu jest włączonych. Przecież mamy włączone światła, przy krótkich odcinkach ogrzewanie tylnej szyby, może jakieś elektryczne siedzenia, lusterka, radio, dmuchawa itp. Dla akumulatora zdecydowanie mniej prądu zostaje niż latem.

Inny fajny przykład. Wspomniany ojciec ma teraz SX4. W tym japońskim wozidełku jest taki bug że gdy włączyć nadmuch tylko na szyby to automatycznie włącza się klimatyzacja, ale wyłączyć ja można już tylko ręcznie. Ani zmiana nadmuchu, ani wyłączenie silnika nie wyłącza klimy.

Napisano

nie rozumiem co ma wspólnego Honda z Thalią

mojej mamie zakupiłem Thalie 2002/03 rok ... no i tydzień temu aku wymieniłem ... po 5 latach jazdy na odcinku 10 km rano i 10 km po południu ok.gif

aku po prostu zdechł ... na amen ... kręcił do samego końca OK boje_sie.gif

nie dyskutowałbym z nimi zbytnio tylko podjechał przy okazji do innego ASO ... np. w Lublinie

Napisano

> Jednak warto by też przyjrzeć się stylowi jazdy kierowcy i ile

> odbiorników prądu jest włączonych. Przecież mamy włączone

> światła, przy krótkich odcinkach ogrzewanie tylnej szyby, może

> jakieś elektryczne siedzenia, lusterka, radio, dmuchawa itp.

sporo ludzi o tym mówi .. a ja mimo różnych stylów jazdy nie zaobserwowałem tego zjawiska ani u siebie ani wśród znajomych

skłonny jestem twierdzic że w SPRAWNYM aucie nie ma prawa zaistnieć taka sytuacja skromny.gif

Napisano

> Samochód jest bardzo mało używany - ma dopiero

> 4tys. km (typowo kościelne trasy i raz na jakiś czas 200-300km

> do rodziny i z powrotem).

Czyli akumulator jest permanentnie niedoładowany.

Jak rozumiem w garażu stoi zamknięty-zaalarmowany-opancerzony ?

> Nigdy nie było jakiś symptomów, że aku jest

> niedoładowane i może "paść"..

Nie ma takowych wyraźnych symptomów.

> pojawiają się sugestie iż przyczyną

> jest niewłaściwa eksploatacja - cokolwiek to znaczy, a w

> szczególności niskie przebiegi.

I - niestety - mogą mieć rację.

> 1. Jak nowe aku mogło dostać kompletnej zapaści w opisanych

> sytuacjach?

Jeżeli samochód stoi przez tydzień, na dokładkę z włączonym alarmem, potem strzał, 5 km do kościoła, strzał, powrót, a jeszcze "manewrowe" odpalanie po drodze, to sory - nie ma opcji, żeby alternator doładował to, co wcześniej z akumulatora uciekło.

> 2. Czy ktoś spotkał się z czymś takim?

Tak.

Sam mało jeżdżę i dość często zmieniam akumulatory.

> 3. Co ewentualnie może być powodem (osobiście obstawiam jakieś

> "ruchome" zwarcie instalacji)?

> i przede wszystkim

Patrz wyżej.

> 4. jak udowodnić ASO że samochód jest prawidłowo eksploatowany?

Nie udowodnisz przy tym przebiegu - ASO (i każdy serwis) będzie miało rację, gdyż przebieg świadczy o b. niewielkiej eksploatacji auta, z czego po prostu MUSI wynikać niedoładowanie akumulatora.

Zwłaszcza, że drugi pad wystąpił po paru m-cach.

> Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, będę bardzo wdzięczy.

1. Nie włączać alarmu.

2. Dokładnie (!!!) sprawdzić, czy powyłączane jest oświetlenie wnętrza - najlepiej przestawić lampki z pozycji "door" na "off"

3. Zainwestować w automatyczny prostownik i co 2-3 tygodnie podłączyć na noc.

Po prostu - taki już urok rzadkiej eksploatacji i tyle.

Napisano

Jak dla mnie - opier...... bym ASO, łącznie ze zgłoszeniem do importera - nigdzie w warunkach gwarancji nie ma że auto ma jeździć dużo. Kupiłem nowe auto i przez 2 lata mam lać paliwo i płacić za przeglądy - nic więcej ma mnie nie interesować, a auto ma jeździć.

Jeśli auto odpaliło o własnych siłach, przejechało kilka - kilkanaście km, to nie ma bata, żeby nie odpaliło po kilkugodzinnym postoju, chyba że coś jest sp...lone.

Napisano

> Jak dla mnie - opier...... bym ASO, łącznie ze zgłoszeniem do

> importera - nigdzie w warunkach gwarancji nie ma że auto ma

> jeździć dużo.

czyli jesli auto staloby zalozmy rok bez odpalania i aku padnalby-to tez bylaby wina ASO?

Napisano

Witam serdecznie.

Spróbuj zmusić ASO do wymiany akumulatora. Najprawdopodobniej, kawałek okładziny odpadł wewnątrz i czasem zwiera którąś celę. Ewentualnie jakieś "zwarcie" w instalacji, uszkodzony przekaźnik załączający albo cały czas trzymający jakiś odbiornik itp.

Taka usterka jest bardzo trudna do wykrycia jeśli zdarza się sporadycznie. I nie winiłbym tutaj ASO, bo z ich punktu widzenia wszystko może wyglądać OK. Gdyby każdemu, kto przyjeżdża z byle problemem, którego nie ma w danym momencie, pomagali gratis, poszliby z torbami. Moim zdaniem zachowali się dotychczas prawidłowo. Po kilku podobnych wizytach powinni zacząć szukać przyczyny. Tyle, że to szukanie niemal po omacku jeśli problem w danej chwili nie występuje. Trzeba to zrozumieć zamiast się irytować. To może być w ogóle nie możliwe do zlokalizowania w żaden sposób jeśli jest sporadyczne. Masz po prostu pecha.

Jeśli szukanie po omacku nic nie da, trzeba będzie się przemęczyć i czekać aż wystąpi permanentnie. Chyba, że będziesz woził na stałe podpięty miernik cęgowy oraz pirometr i monitorował prąd oraz temperaturę odbiorników, przekaźników itp. po każdym wyłączeniu silnika?

Pozdrawiam.

Powodzenia.

Napisano

> Jeżeli samochód stoi przez tydzień, na dokładkę z włączonym alarmem,

> potem strzał, 5 km do kościoła, strzał, powrót, a jeszcze

> "manewrowe" odpalanie po drodze, to sory - nie ma opcji, żeby

> alternator doładował to, co wcześniej z akumulatora uciekło.

Dokładnie! Też tak uważam. Zwłaszcza przy temperaturach jakie ostatnio panowały.

Napisano

> Dokładnie! Też tak uważam. Zwłaszcza przy temperaturach jakie

> ostatnio panowały.

założe sie że to City maq akol 35Ah bo honda takie maluchy wsadza , jak napisł Sibui "opancerzenie zrobiło swoje alarm ciagnie sporo mA , do tego ECU samochodu jest cały czas pod prądem , wyświetlacze się palą (zegarek i kilometry) to na powietrze nie chodzi .

Napisano

> Owy problem polega na całkowitym rozładowywaniu się

> akumulatora.

Jak go nie naładujesz, to prądu nie bedziesz mial... proste....

> Samochód jest bardzo mało używany - ma dopiero

> 4tys. km (typowo kościelne trasy i raz na jakiś czas 200-300km

> do rodziny i z powrotem).

Zacznij jeździć tym autem, bo jak na razie to raczej służy jako pokazówka dla sąsiadów, a nie przedmiot uzytkowy

> Wszystkie trzy problemy miały miejsce

> wtedy, gdy auto było wcześniej jeżdżone, poza tym jest

> garażowane. Pierwsza sytuacja zdarzyła się przy próbie powrotu z

> zakupów, a więc jakieś pół godziny po normalnym odpaleniu w

> drodze do sklepu - jakieś 3-5km. Przed drugą oraz dzisiejszą

> awarią, auto dzień wcześniej zrobiło kilkanaście kilometrów i

> normalnie "paliło". Nigdy nie było jakiś symptomów, że aku jest

> niedoładowane i może "paść"..

Przez 3-5 km to nie doładujesz akumulatora.... prąd po kilku takich cyklach po prostu sie skończy

> Rodzice mieszkają ponad 40km od ASO. Za pierwszym razem - zgodnie z

> sugestią serwisu skorzystali z assistance, które podładowało

> akumulator i przez jakiś czas było OK. Po kilku tygodniach

> sytuacja się powtórzyła i samochód wylądował na lawecie w

> serwisie, który ponownie naładował akumulator, jednak sama

> diagnostyka nie wykazała żadnej usterki. Od drugiej awarii

> minęło kilka miesięcy i dzisiaj znowu padł aku pomimo, iż

> wczoraj normalnie kręcił. ASO każe ponownie ściągnąć do nich

> samochód (40km!), ale zaczynają już kombinować jak wykręcić się

> od naprawy gwarancyjnej - pojawiają się sugestie iż przyczyną

> jest niewłaściwa eksploatacja - cokolwiek to znaczy, a w

> szczególności niskie przebiegi.

Bo to jest zła eksploatacja....

> 1. Jak nowe aku mogło dostać kompletnej zapaści w opisanych

> sytuacjach?

Proste... jak czerpiesz z aku więcej niż dostarczasz, to każdy aku padnie

> 4. jak udowodnić ASO że samochód jest prawidłowo eksploatowany?

4kkm w 10 miesięcy to nie jest eksploatacja

> Tak jak wspomniałem obawiam się, że ASO zacznie mocno kręcić tym

> bardziej, że mają do czynienia ze starszymi ludźmi których

> przeszkolony cwaniak z serwisu może łatwo zagadać i przerobić.

Nie cwaniak... po prostu nie wszystko podlega gwarancji

> Nie muszę pisać jak bardzo jest uciążliwy jest nie tylko brak auta,

> ale też stracony czas i nerwy na jego dostarczenie do ASO a

> później odbiór (40km!). A także jak bardzo spada zaufanie do

> samochodu, którym można nie wrócić z dalszej wyprawy.

Żeby mieć zaufanie do auta, trzeba tez mieć pojecie na temat jak auto działa, w tym przypadku do czego jest aku i mieć świadomość, że aku nie nie jest "nieskończona bateryjka"

> Jak wspomniałem - rodzice to starsi ludzie których zakup auta

> kosztował wiele wyrzeczeń, ale był też spełnieniem jakiś tam

> marzeń więc szlag mnie trafia jak widzę ich gorycz.

Po prostu, wytłumacz im, że za mało jeżdżą.....

I albo zaczną jeździć, albo zaczną ładować akumulator

Napisano

> założe sie że to City maq akol 35Ah bo honda takie maluchy wsadza ,

> jak napisł Sibui "opancerzenie zrobiło swoje alarm ciagnie

> sporo mA , do tego ECU samochodu jest cały czas pod prądem ,

> wyświetlacze się palą (zegarek i kilometry) to na powietrze nie

> chodzi .

centra podaje 45Ah dla tego auta

aczkolwiek nieważne jaki byłby ten aku, przy takiej obsłudze byłby zawsze niedoładowany

Napisano

> 4kkm w 10 miesięcy to nie jest eksploatacja

Dla Ciebie moze nie, dla mnie i wielu innych tez nie, ale dla rodzicow kolegi (starszych ludzi) jest.

Wychodzi powiedzmy pi x drzwi 100km tygodniowo.

Moj ojciec nie robi nawet tyle, a w staruszku golfie z 94r zarznal aku po 4 latach jazdy (3km dziennie w 1 strone do roboty i 2x w miesiacu 15km na wioske). Co prawda raczej nie uzywal zbyt wiele elektryki, ale aku najnowszy te 4 lata temu juz nie byl, a samochod stoi zawsze pod chmurka w tzw uzbrojeniu, wiec deko dziwi mnie, ze w nowka sztuka juz sie wysr...

Napisano

> Jak go nie naładujesz, to prądu nie bedziesz mial... proste....

> Zacznij jeździć tym autem, bo jak na razie to raczej służy jako

> pokazówka dla sąsiadów, a nie przedmiot uzytkowy

> Przez 3-5 km to nie doładujesz akumulatora.... prąd po kilku takich

> cyklach po prostu sie skończy

> Bo to jest zła eksploatacja....

> Proste... jak czerpiesz z aku więcej niż dostarczasz, to każdy aku

> padnie

> 4kkm w 10 miesięcy to nie jest eksploatacja

nie opowiadaj głupot

gdyby to była wina niedoładowanego aq, to auto nie odpalaloby po dłuższym postoju (a z tym jak można przeczytac w opisie nie ma najmniejzego kłopotu).

IMHO przyczyna raczej nie lezy po stronie krótkich tras.

albo aq felerny, albo w aucie raz na jakiś czas gdzies robi sie zwarcie, albo wlącza się samoistnie przy wyłączonym silniku jakiś duuży odbiornik prądu. innego wyjscia nie widze

Napisano

> Jednak warto by też przyjrzeć się stylowi jazdy kierowcy i ile

> odbiorników prądu jest włączonych. Przecież mamy włączone

> światła, przy krótkich odcinkach ogrzewanie tylnej szyby, może

> jakieś elektryczne siedzenia, lusterka, radio, dmuchawa itp. Dla > akumulatora zdecydowanie mniej prądu zostaje niż latem.

Błąd

dla akumulatora zostaje wystarczająco dużo prądu.

Otóż aq nie bierze tyle pradu, ile jest mu w stanie dostarzyc alternator, tylko tyle, ile sam jest w stanie wziąc (a ta wielkosc zwyke nie przekracza kilku- kilkunastu Amper, chyba, że a jest głęboko rozładowany, to może byc chwilowo nawet i koło 20-30A). W stosunkowo nowych autach alternatory są tak mocne, że praktycznie nie ma szansy, żeby zabrakło prądu dla akumulatora.

PS

gdyby brakło, toby napięcie w instalacji musiało spadac dosc znacznie poniżej 14V. A to łatwo można sobie sprawdzic multimetrem, albo też zaobserwowac, że światła wyraźnie słabiej świecą)

Napisano

> dziwi mnie, ze w nowka sztuka juz sie wysr...

Przecież napisał, że po doładowaniu przez asistance działał przez kilka m-cy.

Ja tu nie widzę padu akumulatora, o którym można mówić w sytuacji, gdy "wsiadłem, przejechałem 20-30-100 km, zgasiłem, godzinę później już nie wstał".

Dojazd do kościoła w PL to nie jak w Szwecji, że 300 km w jedną stronę - tu te przybytki są co parę km, więc należy założyć, że sprzęt po prostu nie zdąży doładować tego, co zeżre.

Napisano

> Jak dla mnie - opier...... bym ASO, łącznie ze zgłoszeniem do

> importera - nigdzie w warunkach gwarancji nie ma że auto ma

> jeździć dużo. Kupiłem nowe auto i przez 2 lata mam lać paliwo i

> płacić za przeglądy - nic więcej ma mnie nie interesować, a auto

> ma jeździć.

Hehehe, dobre.

To zacznij jeździć po 3-4 km dziennie i leć do ASO z płaczem, że ci sprzęt chlipie 12 zamiast obiecanego 6/100 - "bo przecież ma palić x".

> Jeśli auto odpaliło o własnych siłach, przejechało kilka -

> kilkanaście km, to nie ma bata, żeby nie odpaliło po

> kilkugodzinnym postoju, chyba że coś jest sp...lone.

I między parę, a kilkanaście km to BARDZO zasadnicza różnica jest w tym przypadku.

Chłopie, pewne warunki brzegowe eksploatacji spełnione być po prostu muszą, a jak masz po temu wątpliwości, to takowych importer potrafi wsadzić na sanki i wywieźć na drzewo, bo spokojnie znajdą biegłego, który wykaże, że winny jest taki a nie inny sposób eksploatacji, a instalacja el jest w porząsiu i "papaaaa" jak to treletubisie mawiają...

Napisano

> czyli jesli auto staloby zalozmy rok bez odpalania i aku padnalby-to

> tez bylaby wina ASO?

nooooo

Napisano

>

> gdyby brakło, toby napięcie w instalacji musiało spadac dosc znacznie

> poniżej 14V. A to łatwo można sobie sprawdzic multimetrem, albo

> też zaobserwowac, że światła wyraźnie słabiej świecą)

No to woltomierz w rękę i można pomierzyć. Robiłeś to?

Bo ja kiedyś to zrobiłem. Niestety, alternator nie wyrabia z dostarczeniem prądu gdy jest włączona duża ilość odbiorników i obroty silnika są niskie. Napięcie potrafi spadać do 13V i niżej. Przy spokojnej jeździe miejskiej sporo czasu silnik pracuje na wolnych obrotach i wtedy ładowanie może być słabiutkie lub żadne.

Dla uprzedzenia pytań: alternator mam sprawny i przy codziennej, 100% miejskiej eksploatacji, nie ma potrzeby doładowywania akumulatora.

Napisano

> centra podaje 45Ah dla tego auta

centra głupoty na swojej stronie podaje przynajmniej w odniesieniu do Hondy , w CR-V podają że 45 Ah, a fabryka wkładała 36Ah, City raczej nie miało wiekszego .

Napisano

> sporo ludzi o tym mówi .. a ja mimo różnych stylów jazdy nie

> zaobserwowałem tego zjawiska ani u siebie ani wśród znajomych

> skłonny jestem twierdzic że w SPRAWNYM aucie nie ma prawa zaistnieć

> taka sytuacja

W sprawnym i codziennie używanym to się zgodzę, a tu mowa o raczej niedzielnym użytkowaniu.

Napisano

> To zacznij jeździć po 3-4 km dziennie i leć do ASO z płaczem, że ci

> sprzęt chlipie 12 zamiast obiecanego 6/100 - "bo przecież ma

> palić x".

Tego nikt mi nie gwarantuje - jest tylko informacja, że w teście wykonanym zgodnie z normą .... taki samochód spalił x l paliwa.

To, że samochód nie będzie się psuł przez 2 lata jest zasadniczym elementem gwarancji.

> I między parę, a kilkanaście km to BARDZO zasadnicza różnica jest w

> tym przypadku.

Miałem już kilka samochodów i w żadnym takie cuda się nie działy - jeśli auto jest sprawne, to jak odpali po dłuższym postoju (lub np. mroźnej nocy) to nie ma bata, żeby jeżdżąc normalnie, nawet po mieście z 10 odpaleniami w ciągu dnia zamordować aku.

Jeśli jest inaczej - coś jest zj....ne. Albo aku, albo coś w instalacji.

> Chłopie, pewne warunki brzegowe eksploatacji spełnione być po prostu

> muszą, a jak masz po temu wątpliwości, to takowych importer

> potrafi wsadzić na sanki i wywieźć na drzewo, bo spokojnie

> znajdą biegłego, który wykaże, że winny jest taki a nie inny

> sposób eksploatacji, a instalacja el jest w porząsiu i "papaaaa"

> jak to treletubisie mawiają...

Wiesz z biegłymi to tak jest, że opinia jest zwykle korzystna dla tego, kto płaci ...

A co do warunków brzegowych - jak nie ma w instrukcji eksploatacji pojazdu, że jeżdżenie odcinków krótszych niż 15 km na raz grozi poważnym uszkodzeniem aku, to mi wolno jeździć i 300 m.

Napisano

> To, że samochód nie będzie się psuł przez 2 lata jest zasadniczym

> elementem gwarancji.

zacznijmy od tego: niedoładowanie akumulatora to nie jest usterka

Napisano

> No to woltomierz w rękę i można pomierzyć. Robiłeś to?

oczywiście.

w mojej astrze i meganie na obrotach biegu jałowego i włączonym wszystkm co sie da (łącznie z tylną szybą) naięcie wynosi koło 14,3V.

jedyne auto, które wiem że może miec klopoty z bilansem na biegu jałowym to felicja. o innych współczesnych nie słyszałem

kłopot z doładowaniem aq może pojawic się tylko wtedy, gdy ma sie wsadzony marny akumulator* + robi sie na tyle króciótkie trasy, że sam aq nie zdąży przyjąc zużytego prądu. Ale to muszą by na serio krótkie trasy. Wystaarczy raz na tydzien sie przejechac kilkanaście km i już dobry aq zdąży sie doładowac do optimum.

*

polecam przejrzec w watku o rozruszniku o tu (na samej jego końcowce) obrazki, które pokazują ile prądu jest w stanie przyjąc akumulator w jednostce czasu. Otóż okazuje sie, że w zależnosci od producenta jeden aq potrafi wchłonąc w ciągu minuty ponad dwa razy wiecej prądu niż inny (z tego co pamiętam najgorszy był jenox, troche lepszy Bosch, w środku stawki plasowała sie Centra i ZAP, a najlepszy był delphi i varta).

Napisano

> centra głupoty na swojej stronie podaje przynajmniej w odniesieniu do

> Hondy , w CR-V podają że 45 Ah, a fabryka wkładała 36Ah, City

> raczej nie miało wiekszego .

własnie dobrze podaje. bardzo dobrze

skoro honda przewidziała do auta zbyt mały aq jak na polskie warunki (możliwośc mroznych zim itp) to centra w swoim katalogu chcąc, żeby klient był zadowolony (i nie złorzeczył na marke centra zimą) podaje optymalny rozmiar aq.

nie wiem gdzie widzisz tu jakąś głupote

Ja widzę tę sytuacje jak najbardziej pozytywnym świetle.

Wg ciebie jeśli producent popełni błąd, to wszyscy inni mają już go powielac i wierzyc slepo autorytetowi producenta??

Napisano

Myślę, że to coś jak napisałeś "ruchomego".

Jeśli auto stoi miesiąc i po tym normalnie odpala, to nie wina poboru prądu

przez alarm, zegarek, itp.

Coś jest na rzeczy - np. nie "odbijający" centralny i trzymanie siłownika,

lub pobór prądu przez jakieś inne urządzenie, które nie jest odłączane po

zamknięciu auta (a powinno).

Nie dziw się ASO, bo jeśli to sprawa losowa - dojść ciężko. W tej sytuacji

najlepiej by było mieć na stałe wpięty woltomierz i obserwować spadki napięcia

po różnych czynnościach na wyłączonym silniku. W trakcie pracy alternatora też!.

Ale dojść winowajcy i tak będzie ciężko.

A jak w ogóle jest z niemożnością odpalenia - po próbie zakręcenia rozrusznikiem

przygasa np światło wewnątrz?

To ewidentnie wina niskiego napięcia z aku?

Napisano

> własnie dobrze podaje. bardzo dobrze

> skoro honda przewidziała do auta zbyt mały aq jak na polskie warunki

> (możliwośc mroznych zim itp) to centra w swoim katalogu chcąc,

> żeby klient był zadowolony (i nie złorzeczył na marke centra

> zimą) podaje optymalny rozmiar aq.

> nie wiem gdzie widzisz tu jakąś głupote

> Ja widzę tę sytuacje jak najbardziej pozytywnym świetle.

> Wg ciebie jeśli producent popełni błąd, to wszyscy inni mają już go

> powielac i wierzyc slepo autorytetowi producenta??

Dokładnie...

A o błędzie można będzie mówić wtedy, jak ten większy aku nie zmieści się w przewidziane miejsce.

P.S Ten akumulator 36Ah, to do jakiego silnika przewidują? Taki akumulator przy -20st.C to z biedą litrowy silniczek odpali. No chyba, że to jest żelowy akumulator - te mają dość duży prąd rozruchu mimo niewielkiej pojemności.

Napisano

Dlaczego się rozwodzicie nad pojemnością aku? Producent obliczył, że wystarczy

i wystarcza w poprawnie działających samochodach.

Jeśli auto stoi długo i odpala, a potem rodzi się problem, to trzeba szukać przyczyny gdzie

indziej, a nie w niby źle dobranym akumulatorze.

Napisano

> oczywiście.

> w mojej astrze i meganie na obrotach biegu jałowego i włączonym

> wszystkm co sie da (łącznie z tylną szybą) naięcie wynosi koło

> 14,3V.

> jedyne auto, które wiem że może miec klopoty z bilansem na biegu

> jałowym to felicja. o innych współczesnych nie słyszałem

To do Felicji dopiszę moją Fiestę, bo jest jak najbardziej współczesna grinser006.gif

Przy włączonych: światłach mijania, przedniej szybie ogrzewanej, tylnej szybie ogrzewanej i wentylatorze na 3 biegu nie ma szans, żeby bilans prądu był dodatni na wolnych obrotach. Dopiero przy ok. 2000obr./min alternator wytwarza odpowiedni prąd.

Napisano

> To do Felicji dopiszę moją Fiestę, bo jest jak najbardziej

> współczesna

> Przy włączonych: światłach mijania, przedniej szybie ogrzewanej,

> tylnej szybie ogrzewanej i wentylatorze na 3 biegu nie ma szans,

> żeby bilans prądu był dodatni na wolnych obrotach. Dopiero przy

> ok. 2000obr./min alternator wytwarza odpowiedni prąd.

ale przecież tak jest, że największy prąd alternator wytwarza przy obrotach rzędu 2-3k....

przy tych także obrotach silnik uzyskuje najmniejsze spalanie....

Wniosek: auta służą do jeżdżenia zlosnik.gif

Napisano

> Tego nikt mi nie gwarantuje - jest tylko informacja, że w teście

> wykonanym zgodnie z normą .... taki samochód spalił x l paliwa.

> To, że samochód nie będzie się psuł przez 2 lata jest zasadniczym

> elementem gwarancji.

No toż przecież się nie ZEPSUŁ, tylko po długim postoju rozładował się akumulator.

Ja tu awarii nie widzę.

> Miałem już kilka samochodów i w żadnym takie cuda się nie działy -

> jeśli auto jest sprawne, to jak odpali po dłuższym postoju (lub

> np. mroźnej nocy) to nie ma bata, żeby jeżdżąc normalnie, nawet

> po mieście z 10 odpaleniami w ciągu dnia zamordować aku.

A jak przed tą nocą postoi miesiąc ? ;-)

Albo jak pojedziesz do sklepu za rogiem tylko ?

> Wiesz z biegłymi to tak jest, że opinia jest zwykle korzystna dla

> tego, kto płaci ...

Wtedy sąd powołuje trzeciego.

> A co do warunków brzegowych - jak nie ma w instrukcji eksploatacji

> pojazdu, że jeżdżenie odcinków krótszych niż 15 km na raz grozi

> poważnym uszkodzeniem aku, to mi wolno jeździć i 300 m.

patrz wyżej - biegły powie inaczej i gwarant się centralnie wypnie.

Napisano

> ... No

> chyba, że to jest żelowy akumulator - te mają dość duży prąd

> rozruchu mimo niewielkiej pojemności.

Ciekawe... Mógłby Kolega podać przykład akumulatora żelowego stosowanego fabrycznie w typowym samochodzie?

Proszę nie mylić aku żelowego z tymi wykonanymi w technologi AGM...

Napisano

> No toż przecież się nie ZEPSUŁ, tylko po długim postoju rozładował

oj coś nieuważnie czytasz buu.gif

właśnie po długim postoju auto odpala...... tylko raz na jakiś czas zgubi prąd i to krótko po przejażdżce.

wiec to definitywnie nie jest problem niedoładowania tylko jakiegoś zwarcia/ obiornika, który czasami sie nie wyłączy.

Napisano
  • Autor

Witam!

Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Chciałbym jeszcze raz uściślić kilka rzeczy które przy tylu postach mogły niektórym umknąć:

Po pierwsze to NIE JA użytkuję auto tylko moi rodzice. Po drugie samochód jest garażowany i NIE MA ŻADNEGO alarmu. Jest tylko immobiliser i centralny zamek, którego również rodzice nie używają podczas postoju samochodu w garażu. Nie ma też opcji, żeby został włączony jakiś odbiornik po wyjęciu kluczyka ze stacyjki, np. światła czy lampka oświetlenia wnętrza. Zwracam tez uwagę, iż opisane problemy zdarzały się ZAWSZE bezpośrednio lub dzień później po eksploatacji auta - mojej ocenie normalnej, tzn. kilkukilometrowej jeździe, a nie np. 100 czy 200m. NIGDY też nie było jakichkolwiek symptomów, że aq jest niedoładowany choćby w postaci przygasających kontrolek podczas rozruchu czy w ogóle niepewny rozruch.

Sorry, ale absolutnie nie podzielam tutaj opinii osób które twierdzą, że to krótkie przebiegi powodują tego typu perturbacje. Nie jest to pierwsze, nowe auto moich rodziców które jest eksploatowane podobnie (czyli małe przebiegi), i NIGDY nie wystąpiły tego typu problemy. Przyznaję jednak, że poprzednie auta nie jeździły permanentnie na światłach, na co jesteśmy teraz skazani - zwłaszcza w jeździe miejskiej.

Teraz kwestia właściwej eksploatacji: IMHO jeśli by istniało jakieś niezbędne minimum tygodniowego/miesięcznego/rocznego przebiegu, to obowiązkiem producenta byłoby to umieścić w książce obsługi, również z definicją "właściwej eksploatacji" skoro produkt jest adresowany do każdego - nawet gospodyń wiejskich, a nie osób z wykształceniem technicznym. Skoro gwarant prawidłowego działania wszystkich podzespołów samochodu tego nie zrobił, mam prawo uznać że mogę używać samochodu raz na miesiąc i psim obowiązkiem hondy jest uznać moje roszczenia, jeśli samochód np. nie zapali.

Osobiście podejrzewam to, co niektórzy z Was tutaj sugerowali tj. ruchome zwarcie aq lub instalacji elektrycznej. Mam świadomość tego, że takie rzeczy się zdarzają nawet w hondzie (choć IMHO dzisiaj honda to już nie ta sama firma co kilka lat temu, i wiem co piszę, bo jestem użytkownikiem kolejnego już Civic'a). Jestem tylko wściekły że takie coś przydarzyło się moim rodzicom, którzy z racji wieku nie potrafią wykazać się wystarczającą asertywnością i doświadczeniem w walce z ASO. W lutym kończy się gwarancja na aq (z tego co wiem jest na rok). IMHO ASO celowo będzie przedłużało całą historię, żeby tylko wykpić się od jego wymiany. Aha - niestety nie wiem jaki w modelu City jest akumulator - nie pamiętam, a po prostu nie mam teraz możliwości żeby to sprawdzić..

Anyway - samochód jest w serwisie, w poniedziałek powinno być już coś wiadomo i oczywiście dam Wam znać. Jeszcze raz serdeczne dzięki za wszystkie odpowiedzi i pzdr

Artur S.

Napisano

Nie zauważyłem żeby któryś z kolegów już to proponował, ale należało by na postoju, wyłączonym silniku oraz odbiornikach prądu, pomierzyć jaki jest pobierany prąd. Tylko ostrożnie i zgodnie ze sztuką że tak się wyrażę, bo przyspawany miernik do biegunów akumulatora może być poza warunkami gwarancji zlosnik.gif A tak na poważnie to jeżeli pobór pradu będzie w granicach rozsądku (w alfie miałem 20 mA) to pozostaje regulator napięcia który powoduje niewłaściwe doładowywanie akumulatora w trakcie jazdy lub problem z samym alternatorem - to troszkę potwierdzało by fakt padania aku po przejechaniu paru kilometrów i ponownej próbie odpalenia. Sprawdź również czy klemy są dostatecznie dobrze dokręcone.

Napisano

> własnie dobrze podaje. bardzo dobrze

> skoro honda przewidziała do auta zbyt mały aq jak na polskie warunki

> (możliwośc mroznych zim itp) to centra w swoim katalogu chcąc,

> żeby klient był zadowolony (i nie złorzeczył na marke centra

> zimą) podaje optymalny rozmiar aq.

> nie wiem gdzie widzisz tu jakąś głupote

> Ja widzę tę sytuacje jak najbardziej pozytywnym świetle.

> Wg ciebie jeśli producent popełni błąd, to wszyscy inni mają już go

> powielac i wierzyc slepo autorytetowi producenta??

tak bo firma honda to drugi rok na rynku jest i nie wie jaki akol do swoich samochodów ładowac no wybacz , w CR-V 36Ah to nawet na warunki Amerykańsko - kanadyjskie jest przewidziany a tam chyba wieksze prawdopodobieństwo mrozów niz u nas .

Napisano

> P.S Ten akumulator 36Ah, to do jakiego silnika przewidują? Taki

> akumulator przy -20st.C to z biedą litrowy silniczek odpala

np. CR-V z 2,0 l PB wychodziła fabrycznie z 36Ah, na pokładzie ma parę urządzeń elektrycznych ponad polski standard.

przy -19 sC parę dni temu zagadała .

Napisano

> W lutym kończy się

> gwarancja na aq (z tego co wiem jest na rok). IMHO ASO celowo

> będzie przedłużało całą historię, żeby tylko wykpić się od jego

> wymiany...

Dziwne. Moje ASO namawiało mnie na naprawy wymyślonych usterek w CR-V. Nie zgadzałem się, bo w przeciwieństwie do niektórych rozumiem co do mnie mówią, ale chyba im się to opłaca? Odniosłem wrażenie, że zależy im aby jak najwięcej naprawić na gwarancji bo proponowali mi to również po gwarancji chcąc wpisywać w książkę mniejszy przebieg niż rzeczywisty. :-O Pewnie ktoś się na to łapie?

Sądzę, że usterka jest drobna ale incydentalna i nietypowa, bardzo trudna do lokalizacji. Nerwy tu nie pomogą.

Pozdrawiam.

Napisano

Znajoma ma Hondę Civic. Auto ma niecały rok i przeszło 40kkm... Tez ma problem z padającym aku więc teoria o za małych przebiegach w tej sytuacji pada na pysk...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.