Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dziecko + fotelik + AIRBAG + przedni fotel

Featured Replies

Napisano

Witam,

Nurtuje mnie pytanie, czy można przewozić dziecko (obecnie 1,5 roku) w foteliku na przednim fotelu (oczywiście chodzi o miejsce pasażera) jeżeli samochód wyposażony jest w AIRBAG'i? Chodzi o fotelik, w którym dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy. Fotelik przypięty jest pasami do siedzenia, i posiada własne pasy, którymi przepięte jest dziecko.

Teoretycznie wydaje mi się, że nie ma przeciwwskazań, ale chciałbym się upewnić.

Napisano

> Witam,

> Nurtuje mnie pytanie, czy można przewozić dziecko (obecnie 1,5

> roku) w foteliku na przednim fotelu (oczywiście chodzi o miejsce

> pasażera) jeżeli samochód wyposażony jest w AIRBAG'i? Chodzi o

> fotelik, w którym dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy.

> Fotelik przypięty jest pasami do siedzenia, i posiada własne

> pasy, którymi przepięte jest dziecko.

> Teoretycznie wydaje mi się, że nie ma przeciwwskazań, ale chciałbym

> się upewnić.

mozna, tylko nie zapomnij odsunac fotela maksymalnie do tylu

Napisano

Nie wiem czy w tej materii coś się zmieniło, od czasu gdy zdawałem na prawo jazdy (4 lata). Wtedy wyglądało to w ten sposób, że fotelik z dzieckiem można było przewozić tylko tyłem do kierunku jazdy i tylko przy wyłączonej poduszce powietrznej pasażera, oczywista jeżeli samochód takową posiada.

Napisano

> Nie wiem czy w tej materii coś się zmieniło, od czasu gdy zdawałem na

> prawo jazdy (4 lata). Wtedy wyglądało to w ten sposób, że

> fotelik z dzieckiem można było przewozić tylko tyłem do kierunku

> jazdy i tylko przy wyłączonej poduszce powietrznej pasażera,

> oczywista jeżeli samochód takową posiada.

mylisz kolego fotelik z nosidelkiem.

fotelik przodem do kierunku jazdy, a nosidelko tylem, z tym ze jesli samochod jestwyposazony w poduche, to nalezy olbo wylaczyc poduszke, albo nie wolno instalowac nosidelka

Napisano

> Wtedy wyglądało to w ten sposób, że

> fotelik z dzieckiem można było przewozić tylko tyłem do kierunku

> jazdy i tylko przy wyłączonej poduszce powietrznej pasażera,

> oczywista jeżeli samochód takową posiada.

Quote:

Chodzi o fotelik, w którym dziecko siedzi
przodem
do kierunku jazdy.


spineyes.gif

Napisano

> mylisz kolego fotelik z nosidelkiem.

> fotelik przodem do kierunku jazdy, a nosidelko tylem,

Uuuu, kolega brnie.

Rzucę koło ratunkowe -> to nie ma fotelików instalowanych tyłem do kierunku jazdy ?!

Napisano

> Uuuu, kolega brnie.

> Rzucę koło ratunkowe -> to nie ma fotelików instalowanych tyłem do

> kierunku jazdy ?!

KWestia nazewnictwa - tyłem można zapiąć zarówno fotelik czy nosidełko 0-13, jak i "oczko wyżej", czyli 9-18.

Z tego, co pamiętam, to przepisy nie rozróżniają fotelika i nosidełka.

Napisano

> mozna, tylko nie zapomnij odsunac fotela maksymalnie do tylu

Za takie porady już dziękujemy wrrr.gif

Mamy poduche musimy wyłączyć lub zapiąć fotelik z tyłu wink.gif

Napisano

> Za takie porady już dziękujemy

Dlaczego? Słuszna rada. ok.gif

> Mamy poduche musimy wyłączyć lub zapiąć fotelik z tyłu

Poruszałem kiedyś temat - nikt nie potrafił wskazac testów, które pokazują "szkodliwość" fotelika z przodu + poduszka. icon_rolleyes.gif

Napisano

nikt nie potrafił wskazac testów, które

> pokazują "szkodliwość" fotelika z przodu + poduszka.

Testów niby nie ma, ale ja tam szkodliwość widzę a mianowicie:

Dziecko w foteliku zamontowanym przodem do kierunku jazdy z włączoną poduszka powietrzną może dostać jakiegoś urazu nóg, ponieważ nóżki dziecka w takim foteliku są mniej więcej na wysokość korpusu zwykłego pasażera. Wystrzelony jasiek według mnie uderzy dziecko w nogi a poduszka powietrzna raczej służy do tego żeby człowiek wyhamował swój impet na poduszce.

Tak naprawdę najlepiej zajrzeć do instrukcji obsługi auta w niektórych jest opisane co nieco na ten temat smile.gif

Napisano
  • Autor

> Dlaczego? Słuszna rada.

> Poruszałem kiedyś temat - nikt nie potrafił wskazac testów, które

> pokazują "szkodliwość" fotelika z przodu + poduszka.

Tak logicznie rozumując, to niezależnie od tego czy siedzi dorosła osoba, czy dziecko w foteliku, to w razie wypadku poduszka powinna tylko pomóc.

Co innego jak mamy nosidełko tyłem do kierunku jazdy, wtedy dziecko wyleci jak z katapulty.

Napisano
  • Autor

> Dziecko w foteliku zamontowanym przodem do kierunku jazdy z włączoną

> poduszka powietrzną może dostać jakiegoś urazu nóg, ponieważ

> nóżki dziecka w takim foteliku są mniej więcej na wysokość

> korpusu zwykłego pasażera. Wystrzelony jasiek według mnie uderzy

> dziecko w nogi (...)

Tu zaczynam podzielać zdanie kolegi.

Napisano

z przodu fotelik instalujemy tylko, jeśli mamy możliwość wyłączenia poduchy.

Ja nie ryzykowałbym posadzenia swojego dziecka z przodu z włączoną poduszką, bo może go nie dosięgnie...

Napisano

> Co innego jak mamy nosidełko tyłem do kierunku jazdy, wtedy dziecko wyleci jak z katapulty.

Nie prawda, nosidełku zamieszczone na przednim siedzeniu z poduszka po prostu zakleszcza się między poduszką a oparciem fotela samochodowego i dlatego jest zabronione i wszyscy sprzedawcy powinni o tym fakcie informować.

W nosidełku w przypadku zderzenia gwałtownego hamowania dziecko ma sztywne podparcie dla swojego ciała w każdym punkcie wynika to z podstaw fizyki smile.gif

Napisano

> Tak logicznie rozumując, to niezależnie od tego czy siedzi dorosła

> osoba, czy dziecko w foteliku, to w razie wypadku poduszka

> powinna tylko pomóc.

> Co innego jak mamy nosidełko tyłem do kierunku jazdy, wtedy dziecko

> wyleci jak z katapulty.

poduszka pomoże dorosłej osobie (tak ją zaprojektowali), dziecku może tylko zaszkodzić, bo przy prawidłowo zamontowanym foteliku dziecko może dostać poduchą w nogi, reszta jest poza zasięgiem (dziecko zapięte w szelki pozostaje na miejscu, blisko oparcia fotela).

Napisano

art.45ust.2pkt.5 Zabrania się: przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.

art.45ust.2pkt.4 Zabrania się: przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera;

Reasumując, możesz przewozić dziecko w foteliku na miejscu pasażera z przodu obok kierowcy przy włączonej poduszce powietrznej, ale tylko porzodem do kierunku jazdy.

Napisano

> Tak naprawdę najlepiej zajrzeć do instrukcji obsługi auta w

> niektórych jest opisane co nieco na ten temat

możesz napisać co tam mądrego napisali ? cfaniaczek.gif

bo u mnie jest tylko wyraźnie zaznaczone że nie można przewozić fotelika tyłem do kierunku jazdy

a w temacie o który pytał autor posta hmm.gif

jest zupełnie co innego niż piszą koledzy wink.gif

282126621-fotelik.jpg

post-33658-1435250084861_thumb.jpg

Napisano

> art.45ust.2pkt.5 Zabrania się: przewożenia, poza specjalnym

> fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim

> siedzeniu pojazdu samochodowego.

> art.45ust.2pkt.4 Zabrania się: przewożenia w foteliku ochronnym

> dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu

> pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla

> pasażera;

> Reasumując, możesz przewozić dziecko w foteliku na miejscu pasażera z

> przodu obok kierowcy przy włączonej poduszce powietrznej, ale

> tylko porzodem do kierunku jazdy.

tak a jak samochód jest z amerykańskiego rynku to strzał taką poduszką w dziecko to nie jest chyba fajny .

Napisano

> tak a jak samochód jest z amerykańskiego rynku to strzał taką

> poduszką w dziecko to nie jest chyba fajny .

Ludzie ! O co Wam chodzi. Zacytował Wam ktoś przepis ,ze wolno a tu jeszcze szukanie dziury w całym trwa. A może takie auto, a może taka poduszka, a może taka a może sraka.

Nikt nie każe wozić dziecka z przodu.

Napisano

> Teoretycznie wydaje mi się, że nie ma przeciwwskazań, ale chciałbym

> się upewnić.

W wielu samochodach da sie wylaczyc airbag. Wtedy mozesz.

Napisano
  • Autor

> W wielu samochodach da sie wylaczyc airbag. Wtedy mozesz.

U mnie niestety nie da się wyłączyć, ale zainspirowany Waszymi wypowiedziami przejrzałem instrukcję do samochodu i znalazłem informację dotyczącą przewożenia dzieci na przednim fotelu:

Quote:

Stosując fotelik, w którym dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy, należy siedzenie przedniego pasażera przesunąć całkowicie do tyłu.


Jednak jest też napisane o ile jest to możliwe, dziecko powinno siedzieć z tyłu.

No to chyba sprawa się wyjaśniła. Dziękuje Wam za cenne wypowiedzi.

Napisano

Można przewozić dziecko przodem do kierunku jazdy na fotelu z airbagiem. I bardzo często tak właśnie jeździ moja córka, jeżeli jedziemy gdzieś sami bez mamy, bo mam ją wtedy cały czas na oku, jeżeli coś upuści, to znacznie łatwiej mi to dosięgnąć, jeżeli się rozedrze, to wiem dlaczego, nie muszę filować do tyłu. Uważam to za znacznie bezpieczniejsze, niż dziecko z tyłu i rodzica odwracającego głowę tyłem do kierunku jazdy bo dziecko nagle zakrzyczało. Poza tym ona też więcej widzi i generalnie jest spokojniejsza z przodu. Dla mnie dziecko z przodu jest kluczową sprawą, jeżeli kierowca i dziecko są sami w wozie (przy dłuższych trasach).

Napisano

> Można przewozić dziecko przodem do kierunku jazdy na fotelu z

> airbagiem. I bardzo często tak właśnie jeździ moja córka, jeżeli

> jedziemy gdzieś sami bez mamy, bo mam ją wtedy cały czas na oku,

> jeżeli coś upuści, to znacznie łatwiej mi to dosięgnąć, jeżeli

> się rozedrze, to wiem dlaczego, nie muszę filować do tyłu.

> Uważam to za znacznie bezpieczniejsze, niż dziecko z tyłu i

> rodzica odwracającego głowę tyłem do kierunku jazdy bo dziecko

> nagle zakrzyczało. Poza tym ona też więcej widzi i generalnie

> jest spokojniejsza z przodu. Dla mnie dziecko z przodu jest

> kluczową sprawą, jeżeli kierowca i dziecko są sami w wozie (przy

> dłuższych trasach).

Te argumenty które podałeś to nic innego jak wygodnictwo. Dziecko nagle zakrzyczało i co? Puszczasz kierownice, odpinasz pasy i lecisz na tylną kanapę sprawdzić czemu?

Napisano

> Te argumenty które podałeś to nic innego jak wygodnictwo. Dziecko

> nagle zakrzyczało i co? Puszczasz kierownice, odpinasz pasy i

> lecisz na tylną kanapę sprawdzić czemu?

Nie, odwracam się i sprawdzam co się stało. A samochód nadal jedzie przed siebie. W tym sęk, załapałeś tym razem?

Dziecko masz? Wozisz z tyłu? I co, nigdy ci się nie zdarzyło, że nagle ni z tego ni z owego ryk? W takiej sytuacji instynkt działa tak, że odruchowo sprawdzasz, co się stało. Dobrze, jeżeli masz na tyle samokontroli, że równocześnie zatrzymujesz pojazd, ale widziałem co najmniej kilka razy pod przedszkolem osoby, które jechały z głową odwróconą do tyłu nawijając coś do dziecka.

I przepraszam, ale gdzie ty widzisz "wygodnictwo"? Bo dla mnie to jest rozsądna organizacja przestrzeni i zapewnienie kierowcy maksimum kontroli nad tym, co dzieje się w pojeździe. A, że póki co nie znam ŻADNYCH (poza urban legends) argumentów na to, by poduszka przy foteliku zamontowanym przodem do kierunku jazdy miała zrobić dziecku krzywdę, to względy praktyczne przemawiają za takim właśnie rozwiązaniem. Opowieści o łamaniu nóg to bzdura, trzymając kciuki bezpośrednio na poduszce kierowcy możesz je co najwyżej zwichnąć, a gdzie tam do połamania nóg w końcowej fazie otwarcia poduchy... No, chyba, że ktoś jest taki mądry i na poduszce pasażera montuje np. koszyczek na komórkę, to pogratulować.

Napisano

> Dziecko masz? Wozisz z tyłu?

Tak mam, jeździ tylko i wyłącznie z tyłu wink.gif

I co, nigdy ci się nie zdarzyło, że

> nagle ni z tego ni z owego ryk? W takiej sytuacji instynkt

> działa tak, że odruchowo sprawdzasz, co się stało. Dobrze,

> jeżeli masz na tyle samokontroli, że równocześnie zatrzymujesz

> pojazd,

Co do odruchu to bardziej obawialbym się jakiegoś gdyby dziecika siedział przodu, np upuści, rzuci jakiś przedmiot, instynktownie chyba bym sie starł złapać wink.gif

A, że siedzi z tyłu i zapłacze, uleje mu się itp. spoglądam po prostu we wsteczne lusterko, nic mu się nie stanie zanim znajdę miejsce do zatrzymania pojazdu wink.gif

Napisano

Widzisz, a ja wolę obserwować ją kątem oka cały czas.

Tak czy inaczej, ja nie widzę przeciwwskazań do jazdy z przodu, ale jestem otwarty na to, aby ktoś mnie uświadomił posługując sie sprawdzonymi faktami.

Napisano

> Dziecko masz? Wozisz z tyłu? I co, nigdy ci się nie zdarzyło, że

> nagle ni z tego ni z owego ryk? W takiej sytuacji instynkt

> działa tak, że odruchowo sprawdzasz, co się stało. Dobrze,

> jeżeli masz na tyle samokontroli, że równocześnie zatrzymujesz

> pojazd,

nie jeżdżę dużo sam z maluchem, ale w astrze (poducha)

wożę synka tylko i wyłącznie z tyłu

i nigdy mi się nie zdarzyło "nagle odwrócić", może dlatego że korzystam wtedy z lusterka wstecznego, które wcześniej ustawiam tak, żebym widział co maluch robi

czasem wożę synka z przodu, ale tylko w suzuce, gdzie nie ma poduszki pow.

Napisano

> może dlatego że

> korzystam wtedy z lusterka wstecznego, które wcześniej ustawiam

> tak, żebym widział co maluch robi

Masz dwa, czy wtedy nie widzisz, co się dzieje za autem? hmm.gif

Napisano

> Masz dwa, czy wtedy nie widzisz, co się dzieje za autem?

mam trzy, jak już chyba w każdym współczesnym aucie osobowym grinser006.gif

więc z jednego mogę zrezygnować wink.gif

Napisano

> Nie, odwracam się i sprawdzam co się stało. A samochód nadal jedzie

> przed siebie. W tym sęk, załapałeś tym razem?

A Ty załapałeś że to że Ci łatwiej podać dziecku jak coś mu spadnie to wygodnictwo?

A może jeszcze postaraj się panować nad odruchami.

> Dziecko masz? Wozisz z tyłu? I co, nigdy ci się nie zdarzyło, że

> nagle ni z tego ni z owego ryk? W takiej sytuacji instynkt

> działa tak, że odruchowo sprawdzasz, co się stało. Dobrze,

> jeżeli masz na tyle samokontroli, że równocześnie zatrzymujesz

> pojazd, ale widziałem co najmniej kilka razy pod przedszkolem

> osoby, które jechały z głową odwróconą do tyłu nawijając coś do

> dziecka.

Tak, mam dziecko. Wożę z tyłu jeżeli mogę. Dziecko, kota, albo dwoje dzieci bo akurat tak się układa. I Ci pasażerowie robią różne rzeczy z tyłu samochodu ale nie oznacza to że mam się odwracać jadać samochodem do przodu. A jeżeli masz z tym problem, to można domontować sobie lusterko i będziesz mógł obserwować swoją pociechę.

> I przepraszam, ale gdzie ty widzisz "wygodnictwo"? Bo dla mnie to

> jest rozsądna organizacja przestrzeni i zapewnienie kierowcy

> maksimum kontroli nad tym, co dzieje się w pojeździe.

Maksimum kontroli? A co jak dziecko nagle na Ciebie zwymiotuje? Jaki będzie Twój odruch i gdzie będzie to Twoje maksimum kontroli?

A, że póki

> co nie znam ŻADNYCH (poza urban legends) argumentów na to, by

> poduszka przy foteliku zamontowanym przodem do kierunku jazdy

> miała zrobić dziecku krzywdę, to względy praktyczne przemawiają

> za takim właśnie rozwiązaniem. Opowieści o łamaniu nóg to

> bzdura, trzymając kciuki bezpośrednio na poduszce kierowcy

> możesz je co najwyżej zwichnąć, a gdzie tam do połamania nóg w

> końcowej fazie otwarcia poduchy... No, chyba, że ktoś jest taki

> mądry i na poduszce pasażera montuje np. koszyczek na komórkę,

> to pogratulować.

Masz rację - ja też nie znam ŻADNYCH. I wiesz co? Nie chcę poznać na sobie (na swoim dziecku).

Napisano

> Masz dwa, czy wtedy nie widzisz, co się dzieje za autem?

Pomyśl sobie, że dostawczakiem jedziesz wink.gif

Napisano

> Teoretycznie wydaje mi się, że nie ma przeciwwskazań, ale chciałbym

> się upewnić.

już niektóre wypowiedzi w wątku JAK WOZICIE SWOJE POCIECHY mnie mocno zdumiewały, ale teraz dochodzę do wniosku, że niektórym autokącikowiczom zabraknie miejsca na przewożenie dzieci wraz ze wzrostem liczby poduszek w autach...... pad.gif

Napisano

> już niektóre wypowiedzi w wątku JAK WOZICIE SWOJE POCIECHY mnie mocno

> zdumiewały, ale teraz dochodzę do wniosku, że niektórym

> autokącikowiczom zabraknie miejsca na przewożenie dzieci wraz ze

> wzrostem liczby poduszek w autach......

wątek ten jest niesamowity spineyes.gif

człowiek zadal proste pytanie a otrzymuje filozoficzne dywagacje o ilości lusterek, poduszek, dostawczakach itp nono.gif

Napisano
  • Autor

> wątek ten jest niesamowity

> człowiek zadal proste pytanie a otrzymuje filozoficzne dywagacje o

> ilości lusterek, poduszek, dostawczakach itp

Niemniej jednak serdecznie pozdrawiam uczestników jakże gorącej dyskusji smile.gif

Na pewno każdy ma trochę racji w tym co mówi, różne są zachowania dzieci i do jednego "zagląda się" rzadziej do innego częściej. Jednemu będzie dobrze z tyłu i będzie siedział spokojnie, inny będzie płakał z byle powodu jak będzie z tyłu sam. Wygoda/komfort czy jak to kto nazwie to już indywidualne odczucia, jednak mi chodziło tylko i wyłącznie o kwestię bezpieczeństwa, aby w razie - odpukać - jakiegoś zdarzenia dziecko nie doznało obrażeń spowodowanych moim zaniedbaniem lub niewiedzą.

Napisano

> A Ty załapałeś że to że Ci łatwiej podać dziecku jak coś mu spadnie

> to wygodnictwo?

Yhy, załapałem, że tak to sobie wyobrażasz. Masz prawo.

> A może jeszcze postaraj się panować nad odruchami.

Yhy, postaram się mistrzu Yoda.

> Tak, mam dziecko. Wożę z tyłu jeżeli mogę. Dziecko, kota, albo dwoje

> dzieci bo akurat tak się układa. I Ci pasażerowie robią różne

> rzeczy z tyłu samochodu ale nie oznacza to że mam się odwracać

> jadać samochodem do przodu.

Wierzę, że kota wieziesz w klatce przymocowanej pasami do fotela...

> A jeżeli masz z tym problem, to

> można domontować sobie lusterko i będziesz mógł obserwować swoją

> pociechę.

Na szczęście producent był przewidujący i w standardzie zafundował mi lusterko, nawet ma taki pypeć co jak nim bzymknę, to akurat tak się lusterko przekręca, że widzę dzieciaka.

> Maksimum kontroli? A co jak dziecko nagle na Ciebie zwymiotuje? Jaki

> będzie Twój odruch i gdzie będzie to Twoje maksimum kontroli?

Wiesz, to akurat proste. Mając ją tuż obok, będę widział w ułamku sekundy, czy dławi się, czy nie. Jak nie, to niech sobie puszcza pawia, nie pierwszy to jej paw i nie ostatni, ani nie pierwszy paw w moim aucie... Jak tak, to zatrzymuje się i mam ją w zasięgu ręki, nawet bez wychodzenia z wozu. Spróbuj poprawić dziecku czapkę, jak siedzi z tyłu, a co dopiero zrobić coś więcej...

> A, że póki

> Masz rację - ja też nie znam ŻADNYCH. I wiesz co? Nie chcę poznać na

> sobie (na swoim dziecku).

Ja też. Dlatego wożę ją z przodu, bo mogę skupić się na drodze z przodu, a nie na lusterku, z tyłu.

Napisano

> nie jeżdżę dużo sam z maluchem, ale w astrze (poducha)

> wożę synka tylko i wyłącznie z tyłu

> i nigdy mi się nie zdarzyło "nagle odwrócić", może dlatego że

> korzystam wtedy z lusterka wstecznego, które wcześniej ustawiam

> tak, żebym widział co maluch robi

> czasem wożę synka z przodu, ale tylko w suzuce, gdzie nie ma poduszki

> pow.

No dobra, ale powiedz mi - czemu? Kto Ci powiedział, że to jest niebezpieczne, niezdrowe, cokolwiek. Koledzy z forum? Artykuł na Onecie? Czy masz jakieś solidne argumenty, leżące u podstaw Twego zachowania? Ja nie mówię, że to źle - może racja leży po Twojej (Waszej) stronie. Ale ja tych racji póki co nie widzę - zamiast argumentów zaczyna się zwykła forumowa pyskówka, każdy ma jedyną słuszną rację. A z racją, jak z dupą - każdy ma swoją...

Napisano

> Masz dwa, czy wtedy nie widzisz, co się dzieje za autem?

Może zabrzmi to brutalnie i nie do końca szczerze, ale co mnie obchodzi co się dzieje za autem?

W praktyce i tak olewam lusterko wewnętrzne, mam dwa spore zewnętrzne i całkowicie wystarczają.

Napisano

> No dobra, ale powiedz mi - czemu? Kto Ci powiedział, że to jest

> niebezpieczne, niezdrowe, cokolwiek. Koledzy z forum? Artykuł na

> Onecie? Czy masz jakieś solidne argumenty, leżące u podstaw

> Twego zachowania? Ja nie mówię, że to źle - może racja leży po

> Twojej (Waszej) stronie. Ale ja tych racji póki co nie widzę -

> zamiast argumentów zaczyna się zwykła forumowa pyskówka, każdy

> ma jedyną słuszną rację. A z racją, jak z dupą - każdy ma

> swoją...

Którą sam zacząłeś bo stwierdzenie "wygodnictwo" najwyraźniej Cię ubodło

Quote:

A samochód nadal jedzie przed siebie. W tym sęk, załapałeś tym razem?


Ale żeby skupić się na merytoryce i odpuścić "Yode" to zapytam czy spotkałeś się kiedyś z badaniami na temat najbezpieczniejszego miejsca w samochodzie (nie wiem na czym polegały te badania, na statystyce, na crash testach - po prostu o nich słyszałem)?

Napisano

> Ale żeby skupić się na merytoryce i odpuścić "Yode" to zapytam czy spotkałeś się kiedyś z badaniami na temat najbezpieczniejszego miejsca w samochodzie (nie wiem na czym polegały te badania, na statystyce, na crash testach - po prostu o nich słyszałem)?

A więc odpuszczamy Yodę ;-)

Spotkałem się z badaniami na ten temat i wiadomo mi o dwóch co najmniej opiniach na ten temat, zgodnych w tym, że bezpieczniej jest z tyłu, natomiast jedna wersja mówi, że za kierowcą, a druga, że na środku. Obie te wersje niestety w przypadku fotelika nie są idealne - za kierowcą z przyczyn oczywistych - nie widać dzieciaka nawet w lusterku, a na środku jest biodrówka - chociaż niektóre współczesne auta mają 3-punktowy pas na środku i w takim wypadku jest to całkiem rozsądne miejsce.

Tak naprawdę temat jest ciężki, bo znajdą się przypadki uszkodzeń ciała przez poduszkę, znajdą się przypadki gdy brak pasów kogoś ocalił itd, itp, każdy znajdzie wodę na swój młyn.

Odwrócę kota ogonem. A bez poduchy z przodu, gdzie lepiej wozić dziecko?

Napisano

> Witam,

> Nurtuje mnie pytanie, czy można przewozić dziecko (obecnie 1,5

> roku) w foteliku na przednim fotelu (oczywiście chodzi o miejsce

> pasażera) jeżeli samochód wyposażony jest w AIRBAG'i? Chodzi o

> fotelik, w którym dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy.

> Fotelik przypięty jest pasami do siedzenia, i posiada własne

> pasy, którymi przepięte jest dziecko.

> Teoretycznie wydaje mi się, że nie ma przeciwwskazań, ale chciałbym

> się upewnić.

Wedle przepisów (kodeks drogowy) przewożenie tam dziecka jest dozwolone (oczywiście w odpowiednim foteliku).

Poza tym radzę odnieść się do instrukcji samochodu. Jest tam to dość dokładnie opisane (na ogół pojawia się tabelka albo i rysunek - co gdzie można zamontować).

Dla przykładu w moich samochodach jest to tak:

1. Clio

Z przodu jest dopuszczalne TYLKO mocowanie fotelika tyłem do kierunku jazdy po wyłączeniu poduszki.

Dzieci większe jadące przodem mogą być (według instrukcji) sadzane tylko z tyłu.

2. Accord

Z przodu mogą być sadzane jedynie dzieci większe - przodem do kierunku jazdy (poduszka jest nie wyłączalna) ale POD DWOMA WARUNKAMI:

-fotelik jest wyposażony w ISOFIX (nie może to być fotelik uniwersalny, gdyż mocowanie pasami nie zapewnia dostatecznego bezpieczeństwa)

-fotel musi być odsunięty maksymalnie do tyłu.

Wyraźnie jest zaznaczone że foteliki uniwersalne nie są homologowane do umieszczenia z przodu...

W załączeniu jeszcze inny przykład - strona z instrukcji Renault Modusa - omawia gdzie jakie foteliki są dopuszczone.

Po jej przeanalizowaniu wyraźnie widać że w tym konkretnym modelu przewożenie dzieci przodem na przednim fotelu nie jest dopuszczone/zalecane (chociaż przepisy KD zezwalają).

Pozdrawiam

Łukasz

282135518-foteliki.jpg

282135518-foteliki2.jpg

post-24362-14352500876381_thumb.jpg

Napisano

> Poza tym radzę odnieść się do instrukcji samochodu. Jest tam to dość

> dokładnie opisane (na ogół pojawia się tabelka albo i rysunek -

> co gdzie można zamontować).

> Dla przykładu w moich samochodach jest to tak:

> 1. Clio

> Z przodu jest dopuszczalne TYLKO mocowanie fotelika tyłem do kierunku

> jazdy po wyłączeniu poduszki.

yikes.gif to mnie teraz zaskoczyłeś i trochę wystraszyłeś.

Czasami (sporadycznie ale jednak) zdarza mi się jechać z

4-ro letnim synem posadzonym na przednim fotelu pasażera w foteliku grupy do 36kg (zapinany pasami samochodu).

Mam co prawda clio z 1999 roku ale nie rzuciło mi się w oczy nic w instrukcji na ten temat. Muszę sprawdzić to jednak.

Acha, moje clio ma przednią poduszkę pasażera bez mozliwości wyłaczania, więc tyłem do kierunku jazdy nie mogłbym żadnego fotelika stawiać.

Tak wogóle to teraz zastanawia mnie dlaczego np.w takim clio nie wolno a w innym aucie wolno, oczywiście wg producenta bo wg polskich przepisów to wolno w każdym hmm.gif.

Napisano

> No dobra, ale powiedz mi - czemu? Kto Ci powiedział, że to jest

> niebezpieczne, niezdrowe, cokolwiek. Koledzy z forum? Artykuł na

> Onecie? Czy masz jakieś solidne argumenty, leżące u podstaw

> Twego zachowania? Ja nie mówię, że to źle - może racja leży po

> Twojej (Waszej) stronie.

nikt mi nic nie mówił, no może niezupełnie - czytałem, oglądałem że najbezpieczniejsze miejsce w aucie, to miejsce tzw vipowskie i tam w 90% wożę synka

na logikę dobre miejsce jest też w środku na tylnej kanapie - najdalej od el zewnętrznych pojazdu

co do wożenia z przodu - też raczej moje wyczucie, niestety chyba nigdzie nie ma badań, czy jest bezpieczne czy nie ...

jeśli masz takie to podaj cfaniaczek.gif

wstawiłem wcześniej skan - opel dopuszcza, ale ja nie widzę potrzeby - skoro np wymagane jest max odsunięcie fotela - to widać, że ta poducha jednak stwarza zagrożenie

wystarczy ? grinser006.gif

> Ale ja tych racji póki co nie widzę -

> zamiast argumentów zaczyna się zwykła forumowa pyskówka, każdy

> ma jedyną słuszną rację. A z racją, jak z dupą - każdy ma

> swoją...

jak widzisz, w różnych autach jest to różnie opisane w instrukcjach - więc jednej prawdy nie ma

skoro np w clio nie wolno - to znaczy że wcale tam bezpiecznie nie jest ? - czyli potwierdza się moje przeczucie

Napisano

> Tak wogóle to teraz zastanawia mnie dlaczego np.w takim clio nie

> wolno a w innym aucie wolno, oczywiście wg producenta bo wg

> polskich przepisów to wolno w każdym .

Dlatego że pracują tam ludzie, a jak zapewne zauważyłeś, każdy może mieć inne zdanie na ten temat. W Renault nie wolno bo tam pracują ludzie którzy uznają że to nie jest bezpieczne, a np w VW można bo tam są ludzie przekonani że jest to bezpieczne.

Coś jak tu na forum zlosnik.gif

Napisano

> Odwrócę kota ogonem. A bez poduchy z przodu, gdzie lepiej wozić

> dziecko?

Ja jestem przekonany, że z tyłu. Uważam że tam są najbezpieczniejsze miejsca. Spotkałem się również z opiniami, że ze względu na instynkt samozachowawczy kierowcy najbezpieczniej jest właśnie za kierowcą a nie po przekątnej. W przypadku zagrożenia i posiadania ułamka sekundy na podjęcie decyzji gdzie uciekać autem kierowca najczęściej stara się uchronić "swoją" część pojazdu.

Napisano

> Spotkałem się również z opiniami, że ze względu na

> instynkt samozachowawczy kierowcy najbezpieczniej jest właśnie

> za kierowcą a nie po przekątnej. W przypadku zagrożenia i

> posiadania ułamka sekundy na podjęcie decyzji gdzie uciekać

> autem kierowca najczęściej stara się uchronić "swoją" część

> pojazdu.

było o tym wielokrotnie - nie potwierdzają tego żadne badania

Napisano

> Tak wogóle to teraz zastanawia mnie dlaczego np.w takim clio nie

> wolno a w innym aucie wolno, oczywiście wg producenta bo wg

> polskich przepisów to wolno w każdym .

Też mnie trochę to wszystko zastanawia. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o fotelik grupy 2 (9-18 kg) to nogi dziecka znajdują się zdecydowanie zbyt blisko poduszki i może to stanowić rzeczywiście poważne zagrożenie.

Ewentualonie rozważył bym jeszcze wariant z fotelikiem takim skierowanym do przodu i wyłączoną poduszką, bo szczerze mówiąc to nie widzę wiele większego zagrożenia niż z tyłu. Chociaż przez producenta nie jest to zalecane.

W hondzie sprawdzałem wariant z fotelem przesuniętym maksymalnie do tyłu. Niestety przy foteliku montowanym przy użyciu pasami nie ma wtedy możliwości zbyt stabilnego umocowania i dlatego zapewne tylko firmowy fotelik przystosowany do tego samochodu.

Natomiast jeśli chodzi o fotelik grupy 3 (15-36) to myślę, że poza poduszką (która jednak nawet przy maksymalnym odsunięcia fotela może być za blisko - a zaprojektowana jest aby chronić dorosłego siedzącego w fotelu a nie dziecko przesunięte do przodu i w górę) zagrożenie mogą stanowić napinacze pasów. W fotelikach tej grupy dziecko przypięte jest normalnymi, samochodowymi pasami, napinaymi w razie kolizji. Możliwe że siła napinaczy przystosowana jest raczej do wytrzymałości klatki dorosłego a nie dziecka (i z tego problem jakiś może wynikać).

Pozdrawiam

Łukasz

PS. Ciekawa, chociaż już nieco starawa ulotka szwedzka (przetłumaczona na szczęście)

http://www.vv.se/filer/10300/Pol_Barn.pdf

Napisano

> było o tym wielokrotnie - nie potwierdzają tego żadne badania

Być może, ale w zasadzie w ogóle badania są na tyle mało miarodajne, że dają dowolność. A to oznacza że należy się kierować własnym instykntem. Dlatego u mnie Córcia jeździ z tyłu - u kogoś innego może być inaczej.

Napisano

a co jesli auto ma poduszki (kurtyny) z tyłu poduszki w siedzeniach itp . co wtedy ?? dziecko w domu czy autobusem bedzie jezdzic ??

Napisano

> a co jesli auto ma poduszki (kurtyny) z tyłu poduszki w siedzeniach

> itp . co wtedy ?? dziecko w domu czy autobusem bedzie jezdzic ??

Boczne poduszki i kurtyny działają zupełnie w inny sposób i nie są zagrożeniem dla dziecka (pod warunkiem że nie opiera się bezpośrednio o drzwi w bardzo dziwnej pozycji lub nie wklada reki między drzwi a fotel, ale w foteliku nie powinno to być możliwe)..

przede wszyskim otwierająca sie czołowa poduszka leci na przeciw osobie siedzącej na przednim fotelu. Kurtynowa i boczna otwier się prostopadle i uderza się w część nieruchomą poduszki.

Napisano

> Te argumenty które podałeś to nic innego jak wygodnictwo.

Z czystej ciekawości - a co złego w tym, że ktoś wozi bachora tak, jak mu wygodnie, czyli z przodu, zachowując jednocześnie wszelkie zasady bezpieczeństwa ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.