Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy trzeba wymienić olej w silniku?

Featured Replies

Napisano

Witam,10 czerwca minął rok od wymiany oleju w silniku,ja przez ten rok przejechałem około siedmiu tysięcy kilometrów.Mam pytanie czy mimo małego przebiegu mam wymienić olej,czy może jeszcze jeździć ,jeżeli tak to ile mogę pojeździć na tym oleju?Mój Punciak ma przebieg 29.400 Pozdrawiam.

Napisano

> Witam,10 czerwca minął rok od wymiany oleju w silniku,ja przez ten

> rok przejechałem około siedmiu tysięcy kilometrów.Mam pytanie

> czy mimo małego przebiegu mam wymienić olej,czy może jeszcze

> jeździć ,jeżeli tak to ile mogę pojeździć na tym oleju?Mój

> Punciak ma przebieg 29.400 Pozdrawiam.

A gdzie go użytkujesz?

Sądząc po przebiegu głównie w mieście i krótkie przebiegi, a więc ja bym wymienił zeby.GIF

Napisano

w instrukcji do GP napisano

"W przypadku używania samochodu przeważnie do jazdy w mieście i pomimo wszystko z przebiegiem rocznym

mniejszym od 10.000 km konieczne jest wymienić olej silnikowy i filtr co 12 miesięcy."

w tym przypadku ja bym wymienił zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> A gdzie go użytkujesz?

> Sądząc po przebiegu głównie w mieście i krótkie przebiegi, a więc ja

> bym wymienił

Tak,przeważnie po mieście,krótkie przebiegi.Dzięki za odpowiedź.

Napisano

> Tak,przeważnie po mieście,krótkie przebiegi.Dzięki za odpowiedź.

Dodatkowo raz na jakiś czas wyjechałbym, gdzieś na dobrą drogę i dobrze go odmulił drive.gifcfaniaczek.gifcfaniak.gifpalacz.gif

Napisano

Napisze coś niepopularnego-nie zmieniaj oleju. Jeździj spokojnie do 15 tys km i dopiero wtedy zmień. Ja w swoim tak jeździłem, w kalendarz w ogóle nie patrzyłem, tylko na przebieg. Dzisiaj po 210 kkm takiej jazdy zrobiłem dokładne badanie silnika (ciśnienie oleju i kompresja w cylindrach) i silnik super trzyma parametry! Więc bez wariacji-nie oszczędzaj tylko na oleju (najlepiej syntetyk) i będzie OK.

Napisano

> Napisze coś niepopularnego-nie zmieniaj oleju. Jeździj spokojnie do

> 15 tys km i dopiero wtedy zmień. Ja w swoim tak jeździłem, w

> kalendarz w ogóle nie patrzyłem, tylko na przebieg. Dzisiaj po

> 210 kkm takiej jazdy zrobiłem dokładne badanie silnika

> (ciśnienie oleju i kompresja w cylindrach) i silnik super trzyma

> parametry! Więc bez wariacji-nie oszczędzaj tylko na oleju

> (najlepiej syntetyk) i będzie OK.

To jest decyzja indywidualna i każdy podejmuje ją sam jeden wymienia drugi nie, a ja napisałem tylko tyle, że bym wymienił z powodu trudnych warunków pracy, częsty rozruch i praca silnika w nieoptymalnej temperaturze ot i tyle. cool.gif

Napisano

Podstawowa zasada im częściej wymieniasz tym dłużej silnik będzie Ci służył, więc wymieniaj tak często jak możesz ale nie rzadziej niż zaleca producent. Ja sobie olej wymieniam teraz co max 7tyś km, czyli okres skróciłem o połowę. Olej jest tani filtr także grosze kosztuje więc raz na dwa miesiące można sobie na to pozwolić.

Napisano

> Zasada im częściej wymieniasz tym dłużej silnik będzie Ci służył,

> więc wymieniaj tak często jak możesz ale nie rzadziej niż zaleca

> producent. Ja sobie olej wymieniam teraz co max 7tyś km, czyli

> okres skróciłem o połowę. Olej jest tani filtr także grosze

> kosztuje więc raz na dwa miesiące można sobie na to pozwolić.

I słusznie waytogo.gif

Napisano

IMHO 10 - 15 000 km to jest taki przebieg w sam raz na wymianę oleju. Teraz rozchodzi się o to w jakich warunkach auto jeździ, jeśli w miejskich typowo to robiłbym po 10 000. Najlepiej sprawdź sobie poziom i zobacz jakiego koloru masz olej. Pewnie już lekko smołowaty odcień się zrobił wink.gif do tego u Ciebie przychodzi kwestia czasu, więc tym bardziej bym wymienił. Rok czasu to tak jak producent zaleca ok.gif

Napisano

> Podstawowa zasada im częściej wymieniasz tym dłużej silnik będzie Ci

> służył, więc wymieniaj tak często jak możesz ale nie rzadziej

> niż zaleca producent. Ja sobie olej wymieniam teraz co max 7tyś

> km, czyli okres skróciłem o połowę. Olej jest tani filtr także

> grosze kosztuje więc raz na dwa miesiące można sobie na to

> pozwolić.

a gdzie takich zasad nabyłes kolego????

zerknij do archiwum gdzie była bardzo buzliwa dyskusja o kolesiu który wspołpracował chyba z castrolem i twierdzi ze wymiana oleju a raczej jej zasadnosc to brednie napedzane przez przemysł petrochemiczny.

sam nie wymienia oleju w ogole i smiga az miło.

druga sprawa bardzo dyskusyjna jest Twoja teoria im czesciej zmieniac olej tym lepiej dla silnika, bardzo mocno mógłbym z Toba dyskutowac w tej kwestii.

piszesz ze czesciej wymieniac a lejesz gorszy olej, troche sztuka dla sztuki, moze lepiej zalac lepszy olej i dac mu spokoj na te 15 tys??

Napisano

> IMHO 10 - 15 000 km to jest taki przebieg w sam raz na wymianę oleju.

> Teraz rozchodzi się o to w jakich warunkach auto jeździ, jeśli w

> miejskich typowo to robiłbym po 10 000. Najlepiej sprawdź sobie

> poziom i zobacz jakiego koloru masz olej. Pewnie już lekko

> smołowaty odcień się zrobił do tego u Ciebie przychodzi

> kwestia czasu, więc tym bardziej bym wymienił. Rok czasu to tak

> jak producent zaleca

przede wszystkim trzymac sie przebiegu a nie koloru ok.gif

kolor to wiesz, z gazem bedzie olej czysty, a z drugiej strony jezeli jest ciemny to tez nie oznacza ze jest bardzo zle, oznacza to ze w oleju jest grafit który notabene ma dobre własnosci smarne, wiec wiesz wink.gif

Napisano

> przede wszystkim trzymac sie przebiegu a nie koloru

> kolor to wiesz, z gazem bedzie olej czysty, a z drugiej strony jezeli

> jest ciemny to tez nie oznacza ze jest bardzo zle, oznacza to ze

> w oleju jest grafit który notabene ma dobre własnosci smarne,

> wiec wiesz

zgadzam się, dodam również że zabrudzenie oleju może wynikać z jego właściwości myjących. Ale jeśli olej się zabrudzi (mówię właśnie o spracowaniu i zabrudzeniu tym myjącym) to raczej te właściwości spadają, pewnie właściwości smarujące też

Napisano
  • Autor

> zgadzam się, dodam również że zabrudzenie oleju może wynikać z jego

> właściwości myjących. Ale jeśli olej się zabrudzi (mówię właśnie

> o spracowaniu i zabrudzeniu tym myjącym) to raczej te

> właściwości spadają, pewnie właściwości smarujące też

Dzięki koledzy za wasze wypowiedzi i doświadczenia,myślę że jeszcze mogę pojeździć mimo że minął rok od wymiany.

Napisano

> zgadzam się, dodam również że zabrudzenie oleju może wynikać z jego

> właściwości myjących. Ale jeśli olej się zabrudzi (mówię właśnie

> o spracowaniu i zabrudzeniu tym myjącym) to raczej te

> właściwości spadają, pewnie właściwości smarujące też

generalnie tak ok.gif

ale tez czytałem ze ciemny w domysle jak to wszyscu okreslala przepalony olej to olej który ma w sobie juz duza ilosc sadzy któa zawiera grafit, grafit zas ma bardzo dobre własnosci smarne, i po czesci zgadzało by sie to z teoria tego kolesia który nie zmienia oleju bo twierdzi własnie ze im starszy olej, im wiecej w nim sadzy tym lepsze własnosci smarne ma ów olej. akurat tego praktykowac nie polecam 893goodvibes.gif ale nalezałoby sie zastanowic który olej bedzie miał lepsze własnosci smarne, czy ten prosto z banki czysty przez jakis tam przebieg czy ten juz po 7 tys km. byłbym tutaj bardzo ostrozny

Napisano

> Witam,10 czerwca minął rok od wymiany oleju w silniku,ja przez ten

> rok przejechałem około siedmiu tysięcy kilometrów.Mam pytanie

> czy mimo małego przebiegu mam wymienić olej,czy może jeszcze

> jeździć ,jeżeli tak to ile mogę pojeździć na tym oleju?Mój

> Punciak ma przebieg 29.400 Pozdrawiam.

wymieniaj według przebiegu lub raz do roku jeżeli nie ma przejechanych tylu kilometrów

Napisano

> zerknij do archiwum gdzie była bardzo buzliwa dyskusja o kolesiu

> który wspołpracował chyba z castrolem i twierdzi ze wymiana

> oleju a raczej jej zasadnosc to brednie napedzane przez przemysł

> petrochemiczny.

> sam nie wymienia oleju w ogole i smiga az miło.

To kup sobie np. TwinSparka Alfy Romeo i nie wymień mu oleju co 10-12 tys.km ... albo Boxera i nie wymień mu co 7-10tys.km - zobaczymy ile pojeździsz hehe.gifok.gif

Napisano

> To kup sobie np. TwinSparka Alfy Romeo i nie wymień mu oleju co 10-12

> tys.km ... albo Boxera i nie wymień mu co 7-10tys.km - zobaczymy

> ile pojeździsz

nie bede sie rozpisywał.

odsyłam do archiwum motokacika ok.gif

zagadnienie dotyczace teorii braku koniecznosci wymiany oleju oraz zasadnosci ich wymiany, nie moja teoria ale kolesia ktory był dosc wysoko w koncernie shell...

Napisano

Ja wymieniam co dwa lata olej wink.gif jeżdżę koło 5-7k km rocznie.

Dwa razy wymieniałem olej u kolegi i jak zobaczył mój olej po 2 latach jazdy stwierdził, że jestem głupi, że go wymieniam hehe.gif i co zrobił?

Wylał swój olej z auta i zalał moim rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Ja nie rozumie osób które robią po 5k km rocznie i wymieniają oleje bo tak napisane w instrukcji icon_rolleyes.gif

Jakby ktoś powiedział, że raz w roku musisz skoczyć do ognia to byście wskakiwali? Bez przesady, marketing zrobił swoje i wszyscy pędzą po oleje co roku tongue.gif

Napisano

> Ja wymieniam co dwa lata olej jeżdżę koło 5-7k km rocznie.

> Dwa razy wymieniałem olej u kolegi i jak zobaczył mój olej po 2

> latach jazdy stwierdził, że jestem głupi, że go wymieniam i co

> zrobił?

> Wylał swój olej z auta i zalał moim

> Ja nie rozumie osób które robią po 5k km rocznie i wymieniają oleje

> bo tak napisane w instrukcji

> Jakby ktoś powiedział, że raz w roku musisz skoczyć do ognia to

> byście wskakiwali? Bez przesady, marketing zrobił swoje i

> wszyscy pędzą po oleje co roku

a gdy ten sam olej lezakuje w beczce rok to jest dobry, a gdy w silniku to juz zły hehe.gif

Napisano

> a gdy ten sam olej lezakuje w beczce rok to jest dobry, a gdy w silniku to juz zły

Tutaj dochodzi jeszcze kwestia dostępu powietrza ...

Napisano

> Witam,10 czerwca minął rok od wymiany oleju w silniku,ja przez ten rok przejechałem około siedmiu tysięcy kilometrów.Mam pytanie czy mimo małego przebiegu mam wymienić olej,czy może jeszcze jeździć ,jeżeli tak to ile mogę pojeździć na tym oleju?Mój

Według mnie warto wymienić olej przed długą podróżą. Jeżeli planujesz taką w najbliższym czasie to zmień olej, jeżeli nie to pojeździj do 1,5 roku lub 15 tys. i wtedy zmień.

Bardzo istotne jest jeszcze to czy masz lpg, ale sądząc po przebiegu to pewnie nie ...

Napisano

Ja powiem tak

Osobiscie zmieniam olej raz na rok , badz po ok 12 - 15 kkm

generalnie akurat czas pokrywa sie zprzebiegiem.

Ale faktycznie słychac juz co raz czesciej opinie mądrych ludzi z doświadczeniem o tym , że olej czym starszy tym lepszy.

To,że olej jest czarny nie znaczy że jest zly , bo tak naprawde swoj ładny oleisto - złoty kolor ma przez niewielki czas.

Poki co osobiscie olej bedę zmieniał , aczkolwiek zdaje sobie sprawe ,że CI którzy robią inaczej mogą mieć racje.

Wiec ja nic nie doradzam , ani nie odradzam.

każdy niech robi jak Mu głowa podpowiada.

Najważniejsze moim zdaniem jest utrzymywac odpowiedni poziom oleju.

Miłego

Napisano

> a gdy ten sam olej lezakuje w beczce rok to jest dobry, a gdy w

> silniku to juz zły

Każdy robi jak uważa wink.gif

Mam jednego znajomego co powiedzieli mu w reno, że musi jeździć ze wszystkim do nich bo inaczej straci gwarancję, to on jeździ sciana.gifsciana.gifsciana.gif

Wymiana kół, wymiana wycieraczek w przodzie (założyli mu wycieraczki za 20zł a skasowali 70zł rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif), wymiana oleju + filtrów w 2 letnim aucie po przebiegu 9kkm zabrali 550zł rotfl.gif

Każdy robi jak uważa, a serwisy żyją z takich osób zlosnik.gif

Napisano

> Tutaj dochodzi jeszcze kwestia dostępu powietrza ...

Hmmm w beczce nie ma powietrza tak samo jak w samochodzie wink.gif

Albo beczkę otworzą a i kurek od oleju tez otworzę co to za różnica hmm.gif

Napisano

> Tutaj dochodzi jeszcze kwestia dostępu powietrza ...

od kiedy oleje w beczce lub karnisterku sa pakowane prozniowo??

serwisy olejowe które maja olej w beczkach normalnie upuszczaja z beczki olej i tez ma dostep tam normalnie powietrze w czym problem??

Napisano

> od kiedy oleje w beczce lub kanisterku sa pakowane prozniowo??

> serwisy olejowe które maja olej w beczkach normalnie upuszczaja z beczki olej i tez ma dostep tam normalnie powietrze w czym problem??

Faktycznie w beczce jest podobnie do samochodu, ale narażenie na zmiany temperatur jest znacznie mniejsze, bo kto trzyma beczkę na zewn. zakładu ? A co za tym idzie parowanie i skraplanie pary wodnej przebiega znacznie inaczej niż w aucie które stoi pod chmurką ...

W kanistrze, który jest zamknięty fabrycznie, jest w miarę stała zawartość tlenu w całym okresie przechowywania, a w autku nie - dostęp tleny jest nieograniczony ...

Zarówno beczki, jak i kanistry są przechowywane w miejscach mniej narażonych na zmiany temperatur niż autko pod chmurką ...

Napisano

> a gdy ten sam olej lezakuje w beczce rok to jest dobry, a gdy w

> silniku to juz zły

Na początek personalnie: naprawdę nie był byś sobą gdybyś się nie powstrzymał od tak nędznego komentarza. To, że zawsze Twoje musi być na szpicy przyjąłem już do wiadomości ale mimo to często nie mogę zrozumieć Twojego toku myślenia.

Do rzeczy:

- czy zamknięty w beczne olej poddawany jest codziennie zmianom temperatury w przedziale (zimą) -5 do +90, w lecie +20 do +100?

- zauważasz różnicę pomiędzy powierzchnią styku powietrza w beczce a w silniku (w zasadzie każda molekuła oleju ma z nim kontakt podczas pracy z dowolną prędkością obrotową)?

- zauważasz różnicę pomiędzy materiałami, z którymi ma styczność olej w silniku a w beczce (stal, żeliwo, aluminium, guma vs obojetny plastik/puszka) i konsekwencja z tego wynikające?

- z własnych obserwacji zapewne zauważyłeś ile wilgoci trafia do oleju po zimie, która częto przy pokonywaniu krótkich miejskich odcinków nie zdąży nawet do lata z niego odparować?

- zapewne to także wiesz, że nierozgrzany silnik (szczególnie zimą) musi być zasilany mieszanką daleko nie stechiometryczną (z duża ilością noPb) a niespalone paliwo trafia najczęściej właśnie do oleju powodując jego rozrzedzenie?

I taką mieszaniną oleju, wody, paliwa oraz "brudu" wynikającego z wysokiej zawartości środków myjących we współczenych olejech, smarowany jest jego silnik. Jeden silnik sobie z tym radzi lepiej inny gorzej. Jeden z producentów podaje stałe interwały wymiany inny (np. współczesne VW, Fiat/Alfa/GM - silnikach dizla) zmienne, z zastosowaniem czujnika mierzącego jakość oleju albo bez niego a wyliczanie następuje na podstawie warunków pracy jednostki.

Teraz odnośnie Twojego koronnego argumentu (powołałeś się na niego chyba z 2 razy): to, że jakiś pan z jakieś firmy co kiedyś powiedział na podstawie swoich prywantnych obserwacji i co w moim przekonaniu nie ma najmniejszych szans na uzurpowanie sobie prawa do nazwy "eksperymentu naukowego" to sobie naprawdę daruj. Jeśli wyszstkie eksperymenty naukowe i wnioski z nich wynikające miały by być przeprowadzane w taki sposób to obawiam się, że nadal co wieczór musiałbym zabierać ze swej jaskini maczugę i przyczajać się na mamuty.

CBDU - zdanie na które odpowiadam pozbawiane jest logiki.

Olej w silniku nawet niewiele używanym nie leżakuje (majać na myśli coś na kształt niezakłóconego spokoju przechowywania wina lub poobiedniej drzemki przedszkolaków - leżakowania), wykluczając sytuacje ekstremalne, i konieczność jego wymiany nie wynika z jego wieku a z tego co powyżej napisałem.

Nadal dobrym zwyczajem/praktyką warsztatową w naszym klimacie jest wymienić olej po zimie.

Howgh.

Napisano

> Na początek personalnie: naprawdę nie był byś sobą gdybyś się nie

> powstrzymał od tak nędznego komentarza. To, że zawsze Twoje musi

> być na szpicy przyjąłem już do wiadomości ale mimo to często

> nie mogę zrozumieć Twojego toku myślenia.

ajjj dziekuje dziekuje, jestes pierwsza osoba która mnie doceniła.. hehe.gif

> Do rzeczy:

> - czy zamknięty w beczne olej poddawany jest codziennie zmianom

> temperatury w przedziale (zimą) -5 do +90, w lecie +20 do +100?

nie jest

> - zauważasz różnicę pomiędzy powierzchnią styku powietrza w beczce a

> w silniku (w zasadzie każda molekuła oleju ma z nim kontakt

> podczas pracy z dowolną prędkością obrotową)?

zgadzam sie

> - zauważasz różnicę pomiędzy materiałami, z którymi ma styczność olej

> w silniku a w beczce (stal, żeliwo, aluminium, guma vs obojetny

> plastik/puszka) i konsekwencja z tego wynikające?

ok

> - z własnych obserwacji zapewne zauważyłeś ile wilgoci trafia do

> oleju po zimie, która częto przy pokonywaniu krótkich miejskich

> odcinków nie zdąży nawet do lata z niego odparować?

tak.

> - zapewne to także wiesz, że nierozgrzany silnik (szczególnie zimą)

> musi być zasilany mieszanką daleko nie stechiometryczną (z duża

> ilością noPb) a niespalone paliwo trafia najczęściej właśnie do

> oleju powodując jego rozrzedzenie?

ok

> I taką mieszaniną oleju, wody, paliwa oraz "brudu" wynikającego z

> wysokiej zawartości środków myjących we współczenych olejech,

> smarowany jest jego silnik. Jeden silnik sobie z tym radzi

> lepiej inny gorzej. Jeden z producentów podaje stałe interwały

> wymiany inny (np. współczesne VW, Fiat/Alfa/GM - silnikach

> dizla) zmienne, z zastosowaniem czujnika mierzącego jakość oleju

> albo bez niego a wyliczanie następuje na podstawie warunków

> pracy jednostki.

to teraz jedno pytanie, mam teoretycznie auto którym nie jezdze przez rok, mam zmieniac w nim olej czy nie?? cool.gif

brak ciagłej wymiany powietrza w silniku, brak nagłych zmian temp. w silniku, brak wilgoci w oleju czyli sytuacja jak w beczce u olejarza, no wiec??

otóz odpowiedz jest tak ze musze bo minał rok od wymiany hehe.gif

drugie pytanie, mam auto którym jezdze raz na miesiac załozmy ok 200km, typowo trasa (auto zdazy sie zagrzac nie mam owy o wilgoci), rocznie niech zrobie w porywach 2,5tys km. co wtedy z olejem??

tez wymiana??

> Teraz odnośnie Twojego koronnego argumentu (powołałeś się na niego

> chyba z 2 razy): to, że jakiś pan z jakieś firmy co kiedyś

> powiedział na podstawie swoich prywantnych obserwacji i co w

> moim przekonaniu nie ma najmniejszych szans na uzurpowanie sobie

> prawa do nazwy "eksperymentu naukowego" to sobie naprawdę daruj.

po pierwsze nigdzie nie napisałem o zadnym eksperymencie naukowym, podałem tylko kontrargument na to ze silnik bez wymiany oleju sie poprostu rozsypie, masz tam konkretny przykład ( w tamtym temacie) gdzie koles jezdzi iles tam autami xxx przebiegu bez wymiany, a z autem nic sie nie dzieje.

ja moge pokazac co prawda nie auto ale ciagnik usrus c 360 który juz od ok 20 lat jest w ciagłej eksploatacji (w bardzo trudnych warunkach-prace polowe itd) i moze przez pierwsze 4-5 lat miał wymieniany olej, pozniej jezdził na zlewkach i dolewkach, do dnia dzisiejszego. licznik motogodzin miał przekrecony juz chyba kilkakrotnie.

tego roku dostał nowy silnik ( po remoncie) smiga dalej.

> Jeśli wyszstkie eksperymenty naukowe i wnioski z nich wynikające

> miały by być przeprowadzane w taki sposób to obawiam się, że

> nadal co wieczór musiałbym zabierać ze swej jaskini maczugę i

> przyczajać się na mamuty.

a ja powiem inaczej, jak myslisz dlaczego jezdzimy ciagle na "ropie" i jej pochodnych?? czy dlatego ze nie ma innych zrodeł zasilania samochodow??

popatrz ile zyskow czerpia koncerny min. z przemyslu petrochemicznego- cos wiecej trzeba wyjasniac??

> CBDU - zdanie na które odpowiadam pozbawiane jest logiki.

??

> Olej w silniku nawet niewiele używanym nie leżakuje (majać na myśli

> coś na kształt niezakłóconego spokoju przechowywania wina lub

> poobiedniej drzemki przedszkolaków - leżakowania), wykluczając

> sytuacje ekstremalne, i konieczność jego wymiany nie wynika z

> jego wieku a z tego co powyżej napisałem.

> Nadal dobrym zwyczajem/praktyką warsztatową w naszym klimacie jest

> wymienić olej po zimie.

> Howgh.

ok.gif

Napisano

> to teraz jedno pytanie, mam teoretycznie auto którym nie jezdze przez

> rok, mam zmieniac w nim olej czy nie??

Samochód autora wątku pokonał w ciągu 12 m-cy, ok 7.000 km, głównie w ruchu miejskim i to w zasadzie wystarczy na całą odpowiedź.

> brak ciagłej wymiany powietrza w silniku, brak nagłych zmian temp. w

> silniku, brak wilgoci w oleju czyli sytuacja jak w beczce u

> olejarza, no wiec??

Założenie, że przebieg w ciągu 12 m-cy równy jest zero jest znacząco inne niż w rozpatrywanym przypadku. Ty chcesz na siłe rozpatrywać przypadek szczególny.

> otóz odpowiedz jest tak ze musze bo minał rok od wymiany

> drugie pytanie, mam auto którym jezdze raz na miesiac załozmy ok

> 200km, typowo trasa (auto zdazy sie zagrzac nie mam owy o

> wilgoci), rocznie niech zrobie w porywach 2,5tys km. co wtedy z

> olejem??

> tez wymiana??

Próbujesz mnie złapać na moim stwierdzeniu, że zaleca się wymianę raz w roku. A ja odpowiadam - tak, raz w roku po zimie, z wyłączeniem szczególnych przypadków (dwa z nich wymieniłeś). Takich bardzo szczególnych przypadków jest zapewne ze 100, a każdy może wystapić dowolnie niewielką ilość razy w stosunku do ogolnej liczby przypadków, co nie zmienia faktu że wyjątki nie stanowią reguły. Autor wątku wyraźnie określił swój sposób eksploatacji i moim skromnym zdaniem nie ma potrzeby jego nadinterpretacji.

> po pierwsze nigdzie nie napisałem o zadnym eksperymencie naukowym,

> podałem tylko kontrargument na to ze silnik bez wymiany oleju

> sie poprostu rozsypie, masz tam konkretny przykład ( w tamtym

> temacie) gdzie koles jezdzi iles tam autami xxx przebiegu bez

> wymiany, a z autem nic sie nie dzieje.

Po wszystkim okazało się, że gość jeździł niewysilonymi jednostkami, chyba nawet dizlami (co ma w rozpatrywanym przykładzie zasadnicze znaczenie - sadza jak i sam ON posiadają nienajgorsze wlasciwosci smarne, nie powodujące rozcieńczania oleju jak ma to miejsce w przypadku niespalonego noPb), które użytkował od nowości przez długie lata. Oleje sprzed wielu lat to zazyczaj minerały z niewielką ilością dodatkow uszlachetniających, niezbyt agresywne - zwyczajnie zupełnie inne niż produkowane obecnie. Niewiadomy jest klimat w jakim jeździł, czy zmieniał filtry oleju itp. Poza tym jak jego 2, 3 lub nawet 4 samochody mają się statystycznie do dziesiątków milionów pozostałych samochodów? Nijak.

> ja moge pokazac co prawda nie auto ale ciagnik usrus c 360 który juz

> od ok 20 lat jest w ciagłej eksploatacji (w bardzo trudnych

> warunkach-prace polowe itd) i moze przez pierwsze 4-5 lat miał

> wymieniany olej, pozniej jezdził na zlewkach i dolewkach, do

> dnia dzisiejszego. licznik motogodzin miał przekrecony juz chyba

> kilkakrotnie.

Chyba nie chcesz porownywać silnika z traktora z nowoczesnym silnikiem ZI lub ZS icon_eek.gif

Nie jestem specem od konstrukcji tychże pierwszych ale wg mojej wiedzy różnią się wszystkim pozostałym poza ogólnym założeniem działania silników ZS. Bliższe są mi silniki ciężarówek dalekobieżnych. I tam faktycznie wymiany oleju dokonuje sie raz na 60-100 kkm. Ale przy względnie nieduzym wysileniu, dużej ilości środka smarnego, wielkości filtra i zakresie uzytecznych obrotów wcale mnie to nie dziwi. To jednak żaden odnośnik do naszego porównania.

> a ja powiem inaczej, jak myslisz dlaczego jezdzimy ciagle na "ropie"

> i jej pochodnych?? czy dlatego ze nie ma innych zrodeł zasilania

> samochodow??

> popatrz ile zyskow czerpia koncerny min. z przemyslu

> petrochemicznego- cos wiecej trzeba wyjasniac??

Docierają do mnie te argumenty, bo zdaję sobie sprawę z ilości marketingowego bełkotu którym codziennie jesteśmy karmieni.

Ale to nie zmienia faktu, że nad pewnymi zaleceniami nie można przejść obojętnie. Kolega powyżej wypominał o smarowaniu silników Alfy Romeo o wdzięcznej nazwie Twin Spark, tudzież Boxerach tejże marki - jeden użytkowałem w trzech wydaniach drugi użytkuje nadal. Najszybsze doprowadzenie ich do śmierci mechanicznej to właśnie brak wymiany oleju co 7-10 kkm.

Nie do końca wiemy o co chodzi naszemu koledze - autorowi wątku. Byc może chodzi o zwykłą oszczędnośćkilku pln, która czkawką może się odbić przy dłuższym użytkowaniu lub kolejnym użytkownikom. Być może powodowany troską o środowisko naturalne postanowił oszczędzić temuż środowisku zatrucia, poprzez zaniechanie teoretycznie przedwczesnej i być może niepotrzebnej wymianie oleju? Dlaczego by nie...

Jeśli natomiast bardziej skłonny jest szanować w dłuższym czasie własne pieniądze i żyć w zgodzie z powszechnie panującą kulturą techniczną... przy swoich warunkach eksploatacji powinien po zimie olej wymienić. Przed zimą też by sensu nie było...

Napisano

> ... ja moge pokazac co prawda nie auto ale ciagnik usrus c 360 który juz od ok 20 lat jest w ciagłej eksploatacji (w bardzo trudnych warunkach-prace polowe itd) i moze przez pierwsze 4-5 lat miał wymieniany olej, pozniej jezdził na zlewkach i dolewkach, do dnia dzisiejszego. licznik motogodzin miał przekrecony juz chyba kilkakrotnie.

Ja niestety mam odmienne doświadczenia - przytarłem tłoki już w dwóch silnikach FIRE (jeden na LOTOSie 5W40, drugi na QS 10W40 z beczki - ciekawe co tam faktycznie było...) i na razie dmucham na zimne ...

Napisano

> a gdzie takich zasad nabyłes kolego????

> zerknij do archiwum gdzie była bardzo buzliwa dyskusja o kolesiu

> który wspołpracował chyba z castrolem i twierdzi ze wymiana

> oleju a raczej jej zasadnosc to brednie napedzane przez przemysł

> petrochemiczny.

> sam nie wymienia oleju w ogole i smiga az miło.

to niech śmiga, bardzo się cieszę.

> druga sprawa bardzo dyskusyjna jest Twoja teoria im czesciej zmieniac

> olej tym lepiej dla silnika, bardzo mocno mógłbym z Toba

> dyskutowac w tej kwestii.

Podaj jakieś wady takiego rozwiązania.

> piszesz ze czesciej wymieniac a lejesz gorszy olej, troche sztuka dla

> sztuki, moze lepiej zalac lepszy olej i dac mu spokoj na te 15

Gorszy to znaczy jaki?

Napisano

> Ja niestety mam odmienne doświadczenia - przytarłem tłoki już w dwóch

> silnikach FIRE

hmm tłoki??, co najwyżej pierścienie lub gładź cylindra. Ale to się raczej zdarza przy pałowaniu silnika na dotarciu. Napisz coś więcej w tym temacie.

Napisano

> hmm tłoki??, co najwyżej pierścienie lub gładź cylindra. Ale to się raczej zdarza przy pałowaniu silnika na dotarciu. Napisz coś więcej w tym temacie.

O pałowaniu nigdy nie było mowy - ani w jednym ani w drugim aucie. W obu był zamontowany gaz i Chojnacki (Galeria>Techniczne dziwolągi...) w pierwszym przypadku na gaz zwalił winę przytartych tłoków, ale według mnie to wina oleju - Lotos 5W40 i jazda z min. poziomem oleju w bardzo upalne dni.

W drugim przypadku po zmianie oleju właśnie na ten wątpliwej jakości QS po ok. 2-3 miesiącach silnik zaczął głośniej pracować - szczególnie rano. Jeździłem tak ok. 1,5 roku. Potem poszła UPG - jak zmieniali uszczelkę to stwierdzili, że są przytarte tłoki z powodu jazdy z uszkodzoną uszczelką i wymienili także tłoki. Od tamtej pory przejechałem ponad 60 tys. km na mobilu 5W50 i nie ma najmniejszych problemów ani z głośną pracą ani niczym innym ...

Napisano
nie chce mi się czytać wszystkich wątków , ale olej jest higroskopijny , czyli chłonie wodę/wilgoć z powietrza i po jakimś czasie robi się z niego "mleko" zlosnik.gif stąd m.in. "masło" na korku w zimie ... i dlatego zakłada się , że nie powinno się przekraczać m.in czasowych ograniczeń przydatności oleju do użycia ... reasumując jak producent zaleca wymianę co roku , to wymieniamy co roku bez względu na przebieg 270751858-jezyk.gif
Napisano

Hmmm a ja kiedyś czytałem porównanie samochodów bodajże, Punto, Fabia, Corsa i widniało tam zestawienie kosztów eksploatacji :

założenia:

mamy auto 3 lata

przejeżdżamy nim 15 000km rocznie

I była tabelka z przeglądami:

Fiat miał 2 przeglądy oba po okresie 20 000km na kwotę xxxx zł

Fabia co 15 000 jak się nie mylę - xxx zł

Corsa - przegląd co 50 000km i nie było żadnych kosztów bo przez 3 lata nie zrobili wymaganej liczby km

I jakoś producent nie ma nic przeciwko hmm.gif to by było dziwne, że można tą corsą śmigać po mieście 50k km i nie robić przeglądu i się nie traci gwarancji na silnik!!

Pozdrawiam 20.GIF

Napisano

> tą corsą śmigać po mieście 50k km

może dlatego większość Opli po 100kkm przebiegu rzyga spalonym olejem z rury wydechowej hmm.gif

Napisano

> O pałowaniu nigdy nie było mowy - ani w jednym ani w drugim aucie. W

> obu był zamontowany gaz i Chojnacki (GaleriaW drugim przypadku

> po zmianie oleju właśnie na ten wątpliwej jakości QS po ok. 2-3

> miesiącach silnik zaczął głośniej pracować - szczególnie rano.

> Jeździłem tak ok. 1,5 roku. Potem poszła UPG - jak zmieniali

> uszczelkę to stwierdzili, że są przytarte tłoki z powodu jazdy z

> uszkodzoną uszczelką i wymienili także tłoki. Od tamtej pory

> przejechałem ponad 60 tys. km na mobilu 5W50 i nie ma

> najmniejszych problemów ani z głośną pracą ani niczym innym ...

zarżnięcie 2 fire'ów, w podobno różnych warunkach, nie świadczy o oleju, jego stanie, ani LPG....

Napisano

> zarżnięcie 2 fire'ów, w podobno różnych warunkach, nie świadczy o oleju, jego stanie, ani LPG....

Sugerujesz sabotaż ASO?

Od czasu kiedy nie jeżdżę do ASO to problemów nie mam ...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.