Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ogranicznik prędkości do busa

Featured Replies

Napisano

Witam

Ze względu na zdarzające się wypadki i przekraczanie prędkości przez pracowników chciałbym zamontować w samochodach ograniczniki prędkości. Czy ktoś orientuje się może jaki byłby koszt takiego urządzenia i gdzie można je najtaniej kupić ? Widziałem zestawy, ale za bagatela 2000zł.

Napisano

> Witam

> Ze względu na zdarzające się wypadki i przekraczanie prędkości przez

> pracowników chciałbym zamontować w samochodach ograniczniki

> prędkości. Czy ktoś orientuje się może jaki byłby koszt takiego

> urządzenia i gdzie można je najtaniej kupić ? Widziałem zestawy,

> ale za bagatela 2000zł.

te oferowane przez firmy za 2tys, sa to ograniczniki z homologacją, tobie jest potrzebny zwykły. mysle ze w ASO zapytaj.

Napisano

> Witam

> Ze względu na zdarzające się wypadki i przekraczanie prędkości przez

> pracowników chciałbym zamontować w samochodach ograniczniki

> prędkości. Czy ktoś orientuje się może jaki byłby koszt takiego

> urządzenia i gdzie można je najtaniej kupić ? Widziałem zestawy,

> ale za bagatela 2000zł.

A nie myślałeś o monitoringu z GPS'em? Masz potem m.in. możliwość podejrzenia z jakimi prędkościami samochód się poruszał na danej trasie. Powinno być tańsze niż 2kpln, a przy okazji kilka innych ciekawych informacji można uzyskać.

Napisano

> A nie myślałeś o monitoringu z GPS'em? Masz potem m.in. możliwość

> podejrzenia z jakimi prędkościami samochód się poruszał na danej

> trasie. Powinno być tańsze niż 2kpln, a przy okazji kilka innych

> ciekawych informacji można uzyskać.

chyba autorowi nie chodzi o monitoring tylko ograniczenie predkosci takie jak jest w samochodach ciezarowych.

Napisano

> Witam

> Ze względu na zdarzające się wypadki i przekraczanie prędkości przez

> pracowników chciałbym zamontować w samochodach ograniczniki

> prędkości. Czy ktoś orientuje się może jaki byłby koszt takiego

> urządzenia i gdzie można je najtaniej kupić ? Widziałem zestawy,

> ale za bagatela 2000zł.

Jakie to są busy i z jakiego rocznika

Bo samochody takie jak Iveco, fait, peugeot i cytryna od 2006 ( te nowe budy ) mają ograniczniki w sobie

Znaczy w kompie się ustawia ograniczenia do tej i tej predkosci, jak się jedzie szybciej to jest wredny pisk w srodku biglaugh.gifbiglaugh.gif. Ogranicznika takiego ze do 100 lub 110 bym nie zakladal bo to niebezpieczne rowniez bo moze się czasem nie zmiescic przy wyprzedzaniu

Napisano

> Ogranicznika takiego ze do 100 lub 110 bym nie zakladal bo to

> niebezpieczne rowniez bo moze się czasem nie zmiescic przy

> wyprzedzaniu

no tak, tylko do ilu polecasz ograniczenie? do 150??

Nie wiem co przewozi sam zainteresowany, ale jezeli ludzi to powinno sie zakladac tak jak autobusom na 100km\h

Napisano

Jakie stare busy? Ile osób? Jakie trasy?

Precyzyjniej!

Napisano

> chyba autorowi nie chodzi o monitoring tylko ograniczenie predkosci

> takie jak jest w samochodach ciezarowych.

zgadza się, ale z takiego monitoringu można wyciągnąć historię prędkości i już po fakcie pokazać kierowcy ile ... % premii stracił na danym kursie smile.gif stąd ta propozycja.

Napisano

> no tak, tylko do ilu polecasz ograniczenie? do 150??

> Nie wiem co przewozi sam zainteresowany, ale jezeli ludzi to powinno

> sie zakladac tak jak autobusom na 100km\h

W ogole nie polecam

Mam 3 busy w firmie ( plandeki 8 euro palet ) samohody do 3 lat sa oraz mam 3 kierowców i powiedziałem wprost niech średnia spalania na miech wyjdzie koło 10 litro to bedzie git smile.gif

No i chlopaki wiedzą że jak się do 100 jedzie to pali te 9,8 - 11 max ale jak się powyzej 100 pocisnie to spalanie nagle rosnie do 14. Naturalnie w autach kilometrówka prowadzona ( dla moich informacji ) ile dziennie przejada gdzie itp

Na koniec miecha ile kilosow zrobilo auto ile jest $$ za paliwo krótki rachunek wychodzi spalanie wszystko wiem

Ogranicznika nigdy w życiu niedaj boże trzeba uciec, szybko wyprzedzić lub coś nie polecam

Można uaktywnić ten alarm po przekroczeniu predkosci w nowych autach ale to nic nie da bo da się to wyłączyć ( nie trzeba żadncyh kodów )

A autorowi polecam szczerą rozmowę z Kierowcami smile.gif i tyle

Napisano

> zgadza się, ale z takiego monitoringu można wyciągnąć historię

> prędkości i już po fakcie pokazać kierowcy ile ... % premii

> stracił na danym kursie stąd ta propozycja.

ALe ile masz samochodów dostawczych ile kierowców co to za auta. I czy któres twoje auto zostało uszkodzone czy tylko slyszysz o tym ze sa wypadki

Napisano

> A nie myślałeś o monitoringu z GPS'em? Masz potem m.in. możliwość

> podejrzenia z jakimi prędkościami samochód się poruszał na danej

> trasie. Powinno być tańsze niż 2kpln, a przy okazji kilka innych

> ciekawych informacji można uzyskać.

Koszta odszkodowania za mobbing i współudziału w razie poważnego dymu doliczyłeś ?

Napisano

> Koszta odszkodowania za mobbing i współudziału w razie poważnego dymu

> doliczyłeś ?

A gdzie ty tu widzisz "mobbing"? tym bardziej, że taki monitoring wcale nie musi być tajny. W jakiej sytuacji miałby być ten "poważny dym"?

Tego typu monitorowanie (w godzinach pracy) wydaje mi się dozwolone, ale oczywiście dobrze mieć na piśmie potwierdzenie od prawnika _specjalizującego się_ w takich sprawach. Sam z powodów zawodowych (IT) musiałem temat trochę liznąć, ale każdy musi przeanalizować swoje konkretne warunki.

Napisano

> A gdzie ty tu widzisz "mobbing"? tym bardziej, że taki monitoring

> wcale nie musi być tajny. W jakiej sytuacji miałby być ten

> "poważny dym"?

Precedensy już (niestety) są.

Wszelkie poważne firmy w swoich flotach* odeszły od tej e-smyczy.

Powód jest prosty - jedzie taki idiota i kończy na drzewie.

Na to przychodzi rodzina lub nie daj boże on sam i zaczyna się w sądzie - "wysoki sądzie, ale szef dzwonił 10x dziennie i opierdalał mnie wciskając rifresz w dżipijesie, że za wolno jeżdżę, no to jeździłem szybko, nawet niezgodnie z przepisami no i proszę, się narobiło, a ja się bałem utracić ten dżob mego życia, bo tu żona, dzieci, kredyt na wczasy w bułgarii" (bądź to samo w wykonaniu szlochającej po stracie rodziny, już odliczającej miliony odszkodowania).

Pod to da się podciągnąć już wiele paragrafów, z pierdzeniem w pasiak osób odpowidzialnych i zarządu włącznie

Istnieją zdecydowanie fajniejsze (czytaj - bezpieczniejsze z pktu widzenia pracodawcy) e-kagańce na pracowników (jeden, szalenie prosty i piorunująco skuteczny, przedstawiono wyżej)

> Tego typu monitorowanie (w godzinach pracy) wydaje mi się dozwolone,

> ale oczywiście dobrze mieć na piśmie potwierdzenie od prawnika

> _specjalizującego się_ w takich sprawach. Sam z powodów

> zawodowych (IT) musiałem temat trochę liznąć, ale każdy musi

> przeanalizować swoje konkretne warunki.

Dozwolone jest, ale jest to BARDZO obosieczna broń.

Zdecydowanie bardziej mogąca zaszkodzić niż pomóc pracodawcy.

Tak, nie jestem - w odróżnieniu od Obiektywnej Prasy Motoryzacyjnej (ale tej bardziej zaawansowanej od produktów firm Bałer i akelszpringer) - zwolennikiem tezy, że "dżipies panaceum na wszelkie dolegliwości, od "sprzedaży oszczędności" aż po leczenie suchot i niepłodności".

* pomijam firmy transportowe, bo tu to jest wymóg ubezpieczycieli i konkretna pomoc w planowaniu tras

Napisano

> Precedensy już (niestety) są.

> Wszelkie poważne firmy w swoich flotach* odeszły od tej e-smyczy.

> Powód jest prosty - jedzie taki idiota i kończy na drzewie.

> Na to przychodzi rodzina lub nie daj boże on sam i zaczyna się w

> sądzie - "wysoki sądzie, ale szef dzwonił 10x dziennie i

> opierdalał mnie wciskając rifresz w dżipijesie, że za wolno

> jeżdżę, no to jeździłem szybko, nawet niezgodnie z przepisami

ale to właśnie, w połączeniu z zakazem jazdy niezgodnie z przepisami wpisanym do regulaminu pracy oraz kilkoma "przykładowymi" potrąceniami premii dla pracowników naruszających te zapisy może być skutecznym "dupochronem" dla pracodawcy...

> Dozwolone jest, ale jest to BARDZO obosieczna broń.

zgadza się, ostatnio u klienta jeden pracownik użył tego argumentu w rozmowie na temat płatnych nadgodzin smile.gif

Napisano

ok.gif tak jest też u mnie, dokąd się mieszczę w widełkach to nawet prywatnie można używać byle nie przesadzać

a ogranicznik prędkości co naj mniej na 130 i z takim da radę jechać, a ogólnie napisz dokładniej co i czym wozisz

Napisano

> ale to właśnie, w połączeniu z zakazem jazdy niezgodnie z przepisami

> wpisanym do regulaminu pracy oraz kilkoma "przykładowymi"

> potrąceniami premii dla pracowników naruszających te zapisy może

> być skutecznym "dupochronem" dla pracodawcy...

Kiepskim.

"Wysoki sądzie, w carpolicy jest oczywiście taki zapis, ale to fikcja. Powtórzę - 10x dziennie szef do mnie wydzwaniał i żądał wyników, oraz straszył zwolnieniem z pracy, to co ja miałem zrobić, skoro wszyscy tak robią, a szef kazał mi szczać na regulaminy, bo od wyników zależy moja praca".

> zgadza się, ostatnio u klienta jeden pracownik użył tego argumentu w

> rozmowie na temat płatnych nadgodzin

To to akurat jest najmniejszych z problemów.

Jak pisałem - schody robią się, gdy dojdzie do tragedii.

Napisano

Ja pracowałem w jednej z największych firm w Opolu.

Tam w małych i średnich dostawkach stosuje się Piskacz przy 121 km/h oraz oczywiście w każdym GPS.

Narzucane są normy spalania, które przy nie ekstremalnych prędkościach ciężko w miare utrzymać, trzeba oszczędzać, ale to i jak nie zmiejsza ryzyka wypadku. Fakt faktem że blokada prezy 100-100 km/h to trochę złe, szczególnie jak robi się same trasy, to bardziej zakrawa o wypadki ....

Zależy gdzie kolegi kierowcy jeżdżą ...

Napisano

> Precedensy już (niestety) są.

> Wszelkie poważne firmy w swoich flotach* odeszły od tej e-smyczy.

A nie mozna do auta zalozyc tachografow ?

Czyli jak kierowca tira ma tachograf to tez moze na pracodawce psioczyc ?

Napisano

> Ogranicznika takiego ze do 100 lub 110 bym nie zakladal bo to

> niebezpieczne rowniez bo moze się czasem nie zmiescic przy

> wyprzedzaniu

Jakos tysiace ludzi jezdzi z takimi i daja rade.

Nie widze w tym nic niebezpiecznego.

Napisano

> A nie mozna do auta zalozyc tachografow ?

Do osobówki ? :-)

> Czyli jak kierowca tira ma tachograf to tez moze na pracodawce

> psioczyc ?

Tacho oraz limitery są wymagane przez prawo i działają na zupełnie innej zasadzie niż systemy lokalizacyjne.

Napisano

> A nie mozna do auta zalozyc tachografow ?

> Czyli jak kierowca tira ma tachograf to tez moze na pracodawce

> psioczyc ?

założyć można tylko potem trzeba przestrzegać czasu pracy wink.gif

Napisano

> Koszta odszkodowania za mobbing i współudziału w razie poważnego dymu

> doliczyłeś ?

monitorowanie własnego auta czy tego gdzie jest pracownik w godzinach pracy to mobbing?

Napisano

> Precedensy już (niestety) są.

> Wszelkie poważne firmy w swoich flotach* odeszły od tej e-smyczy.

> Powód jest prosty - jedzie taki idiota i kończy na drzewie.

> Na to przychodzi rodzina lub nie daj boże on sam i zaczyna się w

> sądzie - "wysoki sądzie, ale szef dzwonił 10x dziennie i

> opierdalał mnie wciskając rifresz w dżipijesie, że za wolno

> jeżdżę, no to jeździłem szybko, nawet niezgodnie z przepisami no

> i proszę, się narobiło, a ja się bałem utracić ten dżob mego

> życia, bo tu żona, dzieci, kredyt na wczasy w bułgarii" (bądź to

> samo w wykonaniu szlochającej po stracie rodziny, już

> odliczającej miliony odszkodowania).

nie przesadzaj, jeśli jest zamontowany monitoring to można zweryfikowac jakie były zadania przydzielone w danym czasie i czy ich realizacja jest wykonalna zgodnie z prepisami.

A w sprawie poganiania przez pracodawce to wystarczy na pismie przekazac pracownikom polecenie odnośnie bezpiecznej jazdy "zgodnie z przepisami" aby np nie przekraczali 100-110 km/h

Napisano

> Koszta odszkodowania za mobbing i współudziału w razie poważnego dymu

> doliczyłeś ?

Chyba nie doczytałeś definicji mobbingu zlosnik.gif

Napisano

> Kiepskim.

> "Wysoki sądzie, w carpolicy jest oczywiście taki zapis, ale to

> fikcja. Powtórzę - 10x dziennie szef do mnie wydzwaniał i żądał

> wyników, oraz straszył zwolnieniem z pracy, to co ja miałem

> zrobić, skoro wszyscy tak robią, a szef kazał mi szczać na

> regulaminy, bo od wyników zależy moja praca".

Nadal nie rozumiem, co w tej sytuacji może pogarszać monitoring GPS. Jedyną różnicą jest potwierdzenie* prędkości pojazdu tuż przed i w trakcie wypadku. Ale to z dużym prawdopodobieństwem policjant może określić na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia. Tłumaczenie, że "szef kazał" może być zawsze, a IMHO właśnie mając w papierach np. potrącenie pensji za jazdę niezgodnie z przepisami, jest się (jako pracodawca) lepiej krytym niż mając tyko słowne "mówiłem, żeby nie jechał szybko".

Napisano

> nie przesadzaj, jeśli jest zamontowany monitoring to można

> zweryfikowac jakie były zadania przydzielone w danym czasie i

> czy ich realizacja jest wykonalna zgodnie z prepisami.

> A w sprawie poganiania przez pracodawce to wystarczy na pismie

> przekazac pracownikom polecenie odnośnie bezpiecznej jazdy

> "zgodnie z przepisami" aby np nie przekraczali 100-110 km/h

hmm, chyba osobówką na autostradach smile.gif Właśnie taki tekst na piśmie by pogrążył pracodawcę. Faktem jest, że sądy jeżeli tylko mogą to raczej przyjmują stronę pracownika, ale osobiście nie widzę bezpośredniego związku z istnieniem monitoringu a większą szansą pracownika na udowodnienie, że szef kazał łamać przepisy.

Napisano

> Do osobówki ? :-)

Jak zachodzi poczeba zeby.GIF

> Tacho oraz limitery są wymagane przez prawo i działają na zupełnie

> innej zasadzie niż systemy lokalizacyjne.

Wiem ale wtedy kierowca wie ,ze jego praca jest monitorowana itd

Napisano

> monitorowanie własnego auta czy tego gdzie jest pracownik w godzinach

> pracy to mobbing?

Auta - nie, pracownika - tak.

Napisano

> Chyba nie doczytałeś definicji mobbingu

Poczytaj niżej.

Napisano

> Poczytaj niżej.

Przypadki o których piszesz mogły mieć miejsce, ale z mobbingiem nie mają wiele wspólnego wink.gif

Napisano

> nie przesadzaj, jeśli jest zamontowany monitoring to można

> zweryfikowac jakie były zadania przydzielone w danym czasie i

> czy ich realizacja jest wykonalna zgodnie z prepisami.

No i wracamy do punktu wyjścia - "szef dzwonił, wyzywał od ch.jów koślawych, żądał, żebym jeździł szybciej i łamał przepisy".

Odwróć sytuację i spróbuj się wybronić, jak masz "wydruki z dżipjesa" i billingi telefoniczne, które to potwierdzają

> A w sprawie poganiania przez pracodawce to wystarczy na pismie

> przekazac pracownikom polecenie odnośnie bezpiecznej jazdy

> "zgodnie z przepisami" aby np nie przekraczali 100-110 km/h

Chłopie, ale ty mi nie tłumacz podstawowych podstaw co powinno być w carpolicy :-) Absolutnie każda carpolicy NAKAZUJE pod groźbą sankcji dyscyplinarnych jazdę zgodną z przepisami i bezpieczną.

Gadanie że "bo napisz" to pierdzenie w podniebienie, gdyż jest to przepis martwy, ale jego istnienie wymusza safesraczka...

Napisano

> Auta - nie, pracownika - tak.

pracodawca ma prawo i obowiązek wiedzieć gdzie są jego pracownicy w godzinach pracy, więc o co chodzi?

i co z tego że wyciągi/bilingi sa - równie dobrze można tę historyjkę naciągnąć w 2 stronę: szef mówi: dzwonię do pracownika i mówię mu żeby tak nie zapier...lał bo jeszcze będzie miał wypadek, a szef go potrzebuje w pracy całego i zdrowego, a on na to że on tak zawsze jeździ i nigdy nic mu się nie stało....

jak nie masz nagrania rozmowy to g...o udowoni jedna czy druga strona

Napisano

> hmm, chyba osobówką na autostradach Właśnie taki tekst na piśmie by

> pogrążył pracodawcę.

jaki? np żeby poruszać sie pojazdem służbowym zgodnie z przepisami KD i aby nie przekaraczać dozwolonej w KD prędkości?

Napisano

> pracodawca ma prawo i obowiązek wiedzieć gdzie są jego pracownicy w

> godzinach pracy, więc o co chodzi?

> i co z tego że wyciągi/bilingi sa - równie dobrze można tę historyjkę

> naciągnąć w 2 stronę: szef mówi: dzwonię do pracownika i mówię

> mu żeby tak nie zapier...lał bo jeszcze będzie miał wypadek, a

> szef go potrzebuje w pracy całego i zdrowego, a on na to że on

> tak zawsze jeździ i nigdy nic mu się nie stało....

> jak nie masz nagrania rozmowy to g...o udowoni jedna czy druga strona

Tyle, że w takiej sytuacji ciężar dowodowy będzie przesunięty na pracodawcę jako na tego większego.

Jak pisałem - jest to śmierdzące i obosiecznie bijące, dlatego ja tych tematów nie tykam się nawet kijem i jestem przeciw.

Napisano

> No i wracamy do punktu wyjścia - "szef dzwonił, wyzywał od ch.jów

> koślawych, żądał, żebym jeździł szybciej i łamał przepisy".

Demonizujesz. Jakie jest ryzyko, ze po zamontowaniu monitoringu do takiego zdarzenia, które opisujesz dojdzie? Myśle, za bardziej będzie korzyść z systemu niż kłopoty. A gadanie rodziny czy kogokolwiek innego to słowo przeciw słowu. Innymi faktami można sie podeprzeć, ilość zleceń, ilosć przenzaczonego na to czasu. Nie powinieneś zaraz wychodzić z założenia, ze szef tyran itd.

> Odwróć sytuację i spróbuj się wybronić, jak masz "wydruki z dżipjesa"

> i billingi telefoniczne, które to potwierdzają

> Chłopie, ale ty mi nie tłumacz podstawowych podstaw co powinno być w

> carpolicy :-) Absolutnie każda carpolicy NAKAZUJE pod groźbą

> sankcji dyscyplinarnych jazdę zgodną z przepisami i bezpieczną.

> Gadanie że "bo napisz" to pierdzenie w podniebienie, gdyż jest to

> przepis martwy, ale jego istnienie wymusza safesraczka...

z pewnością, nie ma sensu montowac monitoringu be to same kłopoty i nic nie przyniesie smirk.gif

Napisano

> Demonizujesz. Jakie jest ryzyko, ze po zamontowaniu monitoringu do

> takiego zdarzenia, które opisujesz dojdzie? Myśle, za bardziej

> będzie korzyść z systemu niż kłopoty.

To Twoje zdanie i masz do niego prawo, a ja mam swoje zdanie i też mam do niego prawo.

> z pewnością, nie ma sensu montowac monitoringu be to same kłopoty i

> nic nie przyniesie

Tak, dokładnie tak uważam.

Napisano

> Kiepskim.

> "Wysoki sądzie, w carpolicy jest oczywiście taki zapis, ale to

> fikcja. Powtórzę - 10x dziennie szef do mnie wydzwaniał i żądał

> wyników, oraz straszył zwolnieniem z pracy, to co ja miałem

> zrobić, skoro wszyscy tak robią, a szef kazał mi szczać na

> regulaminy, bo od wyników zależy moja praca".

> To to akurat jest najmniejszych z problemów.

> Jak pisałem - schody robią się, gdy dojdzie do tragedii.

mieszasz gówno z twarogiem ? co ma dżipies do dzwonienia szefa ? Może dzwonić bo patrzy na dżipiesa, może dzwonić z miliona innych powodów. Jeśli masz precedens (oczywiście pozostający bez żadnych skutków prawnych w polskim prawie), to dawaj chętnie poczytam. Jeśli ktoś dowiódł przed sądem, że dżipies spowodował wypadek, to powinien zostać najlepiej opłacanym prawnikiem w Polsce.

Napisano

> Demonizujesz. Jakie jest ryzyko, ze po zamontowaniu monitoringu do

> takiego zdarzenia, które opisujesz dojdzie? Myśle, za bardziej

> będzie korzyść z systemu niż kłopoty. A gadanie rodziny czy

> kogokolwiek innego to słowo przeciw słowu.

Widzisz, od czegos takiego w fabrykach (i nie tylko) jest zwykly/niezwykly BHPowiec. rola takiego czlowieka jest trzymanie i tworzenie roznych dupokrytek dla pracodawcy na wypadek wypadku. I teraz - pracodawca moze kazac/powiedziec/prosci pracownika o szybsze wykonywanie zadania, ale jak pracownik wsadzi lape w maszyne i lape utnie, to pod warunkiem, ze pracodawca ma papiery na to, ze pracownik byl przeszkolony, ze kursy BHP odbyl, etc, etc. no i oczywiscie, ze maszyna byla bezpieczna (kurtyny/wylaczniki/inne bajery), pracownik nie ma szans przed sadem. Co najwyzej od ZUSu rente dostanie.

I tu polecem koledze pytajacemu konsultacje z prawnikiem, na ile GPS/ogranicznik jest niezgodny i dlaczego z prawem. Plus kilka standardowych papierow, czyli, ze ma jezdzic bezpiecznie i inne takie, plus konsultacja z jakims BHPowcem (a na pewno takiego kolega juz ma) i wio. Zabrzmi okrutnie - ale dobry papier dupokrytka i pracodawca, nie pracownik sa kryci.

Odpowiadam Tobie, bo z niektorymi 'monopolistami na prawde' nie da sie dyskutowac - uni i tak wiedza lepiej smirk.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.