Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

auto na gaz bez konieczności rozgrzewania na benzynie

Featured Replies

Napisano

Witam,

Zastanawia mnie jedna sprawa - wiadomo, że wszystkie instalacje gazowe z wyjątkiem wtrysku gazu w fazie ciekłej (chociaż one może też? niewiem.gif ), wymagają rozgrzania samochodu/reduktora poprzez jazdę na benzynie. Jest to przeważnie kilka metrów latem i kilka kilometrów zimą.

Zastanawia mnie to, dlaczego nie da się zrobić instalacji zupełnie niezależnej od zasilania benzyną. Mówię o elektrycznym podgrzewaniu reduktora. Niech będzie to około 400W. Po przekręceniu kluczyka ogrzewanie włączyłoby się na chwilę (jak świece żarowe w dieslu), a potem działałoby do momentu uzyskania przez reduktor odpowiedniej temperatury.

Możnaby wówczas zapomnieć o poziomie paliwa w baku etc. Jakie są przeciwwskazania takiego działania? Zakładam, żegrzałka jest zanurzona w płaszczu wodnym reduktora a obieg całkowicie zamknięty (do momentu, aż ciecz wchodząca jest ciepła).

Słyszałem o montowaniu świec żarowych w układzie do podgrzewania cieczy chłodzącej i skrócenia czas pracy na noPB, ale to nie to samo. Mówię o całkowicie niezależnym zasilaniu LPG

Napisano

> Witam,

> Zastanawia mnie jedna sprawa - wiadomo, że wszystkie instalacje

> gazowe z wyjątkiem wtrysku gazu w fazie ciekłej (chociaż one

> może też? ), wymagają rozgrzania samochodu/reduktora poprzez

> jazdę na benzynie.

Igen czy IIgen, nie ...

robi sie to dla zdrowia reduktora

ale auto odpali i jedzie, problem może być przy większych mrozach

> Zastanawia mnie to, dlaczego nie da się zrobić instalacji zupełnie

> niezależnej od zasilania benzyną.

dość skomplikowany układ - odcięcie małego obiegu, do momentu nagrzania płynu

pytanie po co ?

dla zaoszczędzenia kilku litrów noPB ?

wtryskom benzynowym też to nie pomoże

Napisano

> Witam,

> Zastanawia mnie jedna sprawa - wiadomo, że wszystkie instalacje

> gazowe z wyjątkiem wtrysku gazu w fazie ciekłej (chociaż one

> może też? ), wymagają rozgrzania samochodu/reduktora poprzez

> jazdę na benzynie. Jest to przeważnie kilka metrów latem i kilka

> kilometrów zimą.

latem do 200m-300m

zima do 1km (nie pamietyam zeby pozniej sie przelaczyl nawet przy -17C

instalka IVgr temp. przelaczania 35C

Napisano

> latem do 200m-300m

> zima do 1km (nie pamietyam zeby pozniej sie przelaczyl nawet przy

> -17C

> instalka IVgr temp. przelaczania 35C

otóż to

Jak rommanowi grzeje kilka km, to niech zmnieni termostat.

Napisano

> latem do 200m-300m

> zima do 1km (nie pamietyam zeby pozniej sie przelaczyl nawet przy

> -17C

> instalka IVgr temp. przelaczania 35C

ja u siebie na lato podnoszę temp. przełączania na 50'C, żeby troszkę te wtryski pracowały. Przy 35'C, często 8 godzin w nocy nie wystarczało na ostygnięcie i od razu po odpaleniu przełączał się na gaz. W zimie mam ustawione 35'C, ale i tak rzadko muszę przejechać więcej niż 1km.

Na noPb nie wydaje się dużo i chyba nie warto dla tej kasy komplikować układ.

Napisano

> otóż to

> Jak rommanowi grzeje kilka km, to niech zmnieni termostat.

Nie bardzo, nie kazde auto grzeje się szybko niestety,

Napisano

Biorąc pod uwagę, że samochód ma pracować dwupaliwowo, to zdrowo aby jednak wtryskiwacze NoPB trochę popracowały. Inaczej powytrącają się laki i zakleją dysze. Jeżeli ktoś zdecyduje się na zasilanie wyłącznie LPG to można kombinować. Ale ponieważ nikt na to się nie decyduje dlatego nikomu takich konstrukcji nie opłaca się budować.

Napisano

Na 1 gen można jeździć tylko na gazie, praktykowałem to nawet w największe mrozy, zawsze bez problemu.

Napisano

> Jeżeli ktoś zdecyduje się na zasilanie

> wyłącznie LPG to można kombinować. Ale ponieważ nikt na to się

> nie decyduje dlatego nikomu takich konstrukcji nie opłaca się

> budować.

Trafnie to ująłeś. Skala problemu i zapotrzebowanie jest na tyle małe, że żadna poważna firma gazowa się tym nie zajmie. Nie opłaca się.

Napisano

> .... Mówię o elektrycznym

> podgrzewaniu reduktora. Niech będzie to około 400W....

Gdzieś czytałem o podobnym pomyśle, ale z wyliczeń ile energii trzeba na odparowanie potrzebnej ilości gazu wychodziło kilka kW co stanowi nie lada barierę.

Napisano

> Gdzieś czytałem o podobnym pomyśle, ale z wyliczeń ile energii trzeba

> na odparowanie potrzebnej ilości gazu wychodziło kilka kW co

> stanowi nie lada barierę.

Tak dużo to może przy sporej mocy silnika i dla jazdy po autostradzie. Sam kiedyś liczyłem i wyszło mi że do spokojnej jazdy po mieście wystarczyło by ze 200-300W. Miejskie zużycie ma to do siebie że w przeliczeniu na km jest duże, ale w przeliczeniu na czas jest małe.

Napisano

> Gdzieś czytałem o podobnym pomyśle, ale z wyliczeń ile energii trzeba

> na odparowanie potrzebnej ilości gazu wychodziło kilka kW co

> stanowi nie lada barierę.

Do odparowania gazu w przeciętnym samochodzie z silnikiem 1.6 jadącym z maks. mocą silnika (powiedzmy,że 110 KM) potrzeba strumienia ciepła około 2,5 kW. Do tego należałoby dodać jeszcze zapas na nieuniknione straty ciepła do otoczenia.

Grzałka 400 W starczyałaby na odparowania niecałego 1 grama gazu na sekundę. Oznacza to możliwość jazdy z raczej marnymi obciążeniami. Trochę mocniejsze depnięcie i gaz idzie do cylindrów w częściowo nieodparowany, a wtedy ze spalinami dzieją się na prawdę dziwne rzeczy. Jak wiadomo ekologia obecnie jest priorytetem, więc ewentualne homologowanie takiego pojazdu mogłoby się spotkać z poważnymi trudnościami.

Napisano

A gdyby tak zastosować 2 reduktory,jeden z ogrzewaniem niezależnym od silnika a drugi ogrzewany przez silnik. hmm.gif

Doszukać się przeciw wskazań zasilania zimnego silnika lpg-em zawsze można .Przeciwwskazania wynikają z właściwości benzyny(temperatura wrzenia wyższa od temperatury zamarzania wody,temperatura wrzenia lpg niższa od temperatury zamarzania wody.(wodę zawiera powietrze).Co by było gdyby temperatura dolotu była niższa od temperatury skrapania się butanu ?Albo woda w powietrzu zamarzła?

Napisano

Że tak zapytam . Czy ty coś dziś wypiłeś? Bo to jakiś bełkot jest. Obserwuję twoje ostatnie wypowiedzi i coraz mniej mi się to podoba. Kompletnie nie wiadomo do czego zmierza, przekombinowane nie wiadomo po co. Jak się nie zmieni będę banował. zolta.gif

Napisano

tak sie rodza talenty... yay.gif

Napisano

> Że tak zapytam . Czy ty coś dziś wypiłeś? Bo to jakiś bełkot jest.

> Obserwuję twoje ostatnie wypowiedzi i coraz mniej mi się to

> podoba. Kompletnie nie wiadomo do czego zmierza, przekombinowane

> nie wiadomo po co.

A dla czego nie w każdym silniku można zastosować wtrysk ciekłego gazu ? Przecież parujący gaz ochładza powietrze i mogą powstające kryształki lodu z wody w powietrzu niszczyć silnik od wewnątrz. ok.gif

To co nazywasz przekombinowanie to to jest to nad czym przez wiele lat w tym w Polsce również na badanie tych spraw(kropelki wody zasysane przez silnik)pracowało tysiące ludzi i wydano na to wiele miliardów dolarów.Nasiliły się te badania w tym kierunku podczas kryzysu paliwowego w latach 70-tych.Efekty tych badan można spotkać współcześnie w wielu dziedzinach techniki samochodowej.Problem powstawania kropelek wody czy to w zasysanym powietrzu czy paliwie i badanie wielkości tych kropel(poniżej ściśle określonej wielkości są nieszkodliwe)jest badany przez producentów silników i jeżeli producent silnika sobie z tym nie poradzi(kropelki za duże)to silnik nie zostanie dopuszczony do sprzedaży.

Jest prosty sposób na sprawdzenie czy kropelki wody niszczą silnik(zasilany benzyną,czy tak samo będzie na gazie to nie wiem).Wystarczy najlepiej przy użyciu endoskopu przez otwór na świece obejrzeć ścianki komory spalania(tłok,głowicę,zawory).Jeżeli jest wszystko jak być powinno to tłok i głowica będzie pokryta nagarem.Po wystąpieniu zasysania np.z paliwem zbyt dużych kropelek wody tłoki i głowica zrobią się srebrne jak by przed chwilą zostały wyprodukowane.

Napisano

> A dla czego nie w każdym silniku można zastosować wtrysk ciekłego

> gazu ? Przecież parujący gaz ochładza powietrze i mogą

> powstajace kryształki lodu z wody w powietrzu niszczyć silnik od

> wewnątrz.

Coś takiego jak oblodzenie może wystąpić w każdym silniku (iskrowym) i to wcale nie na mrozie.

Z tym wtryskiem ciekłego gazu, to chyba nie o kryształki lodu chodzi. Przy takim systemie zasilania jest masa innych problemów.

Napisano

> Coś takiego jak oblodzenie może wystąpić w każdym silniku (iskrowym)

> i to wcale nie na mrozie.

> Z tym wtryskiem ciekłego gazu, to chyba nie o kryształki lodu chodzi.

> Przy takim systemie zasilania jest masa innych problemów.

Kiedyś mając palnik na lpg do lutowania rur miedzianych obruciłem butle dołem do góry.Z palnika(niezapalonego)wylatywał cienki strumien ciekłego gazu.Po skierowaniu tego strumienia na płytki chodnikowe (było +20 st.C.)gaz po chwili (1...2 sekundy)odparowywał,a w miejscu odparowania powstawał śnieg który znikał po paru minutach.

Napisano

> Przy takim systemie zasilania jest masa innych problemów.

Na pewno też powstaje we wtryskach siła taka jak w silnikach odrzutowych i trzeba to jakoś przed tym zabezpieczyć (znależć miejsce takie by wtrysk udało się pewnie zamontować/umocować).

Napisano

> Niekiedy faktycznie trudno zgadnąć, do czego zmierzasz.

Przewiduję że możliwe jest podczas uruchamiania zimnego silnika na paliwie gazowym odparowanym w podgrzewanym reduktorze wystąpienia czegoś co szkodzi silnikowi ale tylko w pewnym niewielkim zakresie temperatur.Może być tak,że poniżej -3 st.C.jest to nieszkodliwe,w temperaturach -3...+3 st.C.szkodliwe,powyżej temperatury +3 st.C.nieszkodliwe.

Szkodliwość jakiej szukam dotyczy wilgotności powietrza i momentów kiedy powietrze wyżuca z siebie wodę.(np.podczas obniżania temperatury).Przykład co by było gdyby:ciepły gaz mieszając się z powietrzem ogrzewa je,następnie stykając się z zimniejszymi ściankami głowicy i kolektora dolotowego wyżuca z siebie wodę,woda albo zamarza albo dużymi kroplami wpada do silnika.

Wiele razy zdejmowałem głowicę z mojego silnika i dokładnie oglądałem tłoki,głowicę i zawory.Także po przejechaniu 30 km na benzynie zawierającej 10 procent wody zdjąłem głowicę-najwidoczniej moje cząstki wody w benzynie były za duże bo tłoki po takim czymś błyszczały się jak lustro i głowica też.(w książkach można znalezć na ten temat opis ,że jest to efekt uderzen kropelek wody z dużą prędkością).

Napisano

Ile może być maksymalnie wody w 1 m^3 powietrza o temperaturze powiedzmy -3 deg C?

Napisano

Kombinujesz jak zajechany koń pod górkę. Przecież takie same warunki, a nawet gorsze, masz przy zapalaniu i rozgrzewaniu silnika na benzynie. Benzyna paruje i odbiera ciepło. Czy jakiś silnik padł z tego powodu, coś się stało? Nie.

Jedyne miejsce gdzie może wykraplać się wilgoć lub występować oblodzenie jest przepustnica i obszar za przepustnicą. Konstruktorzy silników powinni to przewidzieć i np zastosować podgrzewanie korpusu przepustnicy. Niektóre silniki MPI maja takie podgrzewanie.

Napisano

> Ile może być maksymalnie wody w 1 m^3 powietrza o temperaturze

> powiedzmy -3 deg C?

Dałem zapas na niedokładność(bezwładność)czujnika temperatury. smile.gif

Napisano

> Przecież takie same

> warunki, a nawet gorsze, masz przy zapalaniu i rozgrzewaniu

> silnika na benzynie. Benzyna paruje i odbiera ciepło.

I również od benzyny ciągle mokre są ścianki dolotu i nie dopuszczają w ten sposób do ścianek powietrza.Woda ma szczególną właściwość taką jakiej benzyna i olej nie ma.Raz ,że woda ma dużo większe ciepło właściwe,ciepło parowania to do tego jeszcze jak w powietrzu zdeżą się dwie małe kropelki to powstaje z tego jedna odpowiednio większa kropla.A duża kropla podczas suwu pracy nie może zdążyć wyparować.

Napisano

Znowu sobie wydumałeś jakąś patologię. Skąd tam niby ma się wziąć tyle wody, żeby zrobiły się z niej jakieś niemożliwe do odparowania krople?

Napisano

> Skąd tam niby ma się wziąć

> tyle wody, żeby zrobiły się z niej jakieś niemożliwe do

> odparowania krople?

No włanie ja też tego nie rozumiem smile.gif

Przydało by sie doszkolić żeby wiedzieć co to jest wilgotność powietrza,wkaznik wilgotności co pokazuje,ile tej wody może być w powietrzu.Obsługuję klimę w budynku i na wskaznikach wilgotności czasem patrzę co jest.I wygląda na to.że te samo powietrze po podgrzaniu procentową zawartość wody ma mniejszą a nie gubi tej wody bo zbiornik na skropliny wody sie nie napełnia.

confused.gif

Napisano

Wilgotność względna w takiej sytuacji spada, bo im powietrze cieplejsze, tym może mieć w sobie więcej wody. Przy tym samym ciśnieniu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.