Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nie chce jechać powyżej 4 tyś.,prawie wszystko sprawdzone.

Featured Replies

Napisano

Witam.

Mam taki problem z Astrą F 1991r. 1.6 CNZ tylko PB, 162kkm.

Auto nie chce mi jechać powyżej 4 tyś. obrotów. A do tych 4 tyś. też jakoś dziwnie jedzie, słabo, szarpie.

Historia od początku.

Wszystko było cacy. W Lutym pojechałem w góry. Auto trochę postało. W przeddzień wyjazdu zapaliłem żeby sprawdzić i wszystko ok. Zapalił za drugim razem. Chodził z 20 min. W dniu wyjazdu (następny dzień) kaplica. Nawet raz nie przekręcił rozrusznikiem. Alarm coś tam pobąkiwał tylko. Zapaliłem z kabli bez problemu. Dodam że akumulator ma 1,5 roku. Tym bardziej dziwne że zapalił dzień wcześniej bez problemu. Wracałem do domu i auto jechało normalnie. Prawie, bo zapaliła się kontrolka check engine. Sprawdziłem na stacji olej, płyny i wszystko ok. Kontrolka zgasła po zapaleniu auta. Zapaliła się znów po dość długiej jeździe. I znów zagasła po restarcie auta. Po dojechaniu do domu sprawdziłem kody błędów. I nic nie pokazało. Tzn. pokazało że jest ok. Kontrolka przy jeździe po mieście sie nie zapalała, chyba że się bardzo długo jeździło. Postanowiłem więc profilaktycznie wymienić olej. Auto do tej pory jeździło chyba dobrze. Jakiś czas po wymianie zaczęło jakoś słabo jechać no i powyżej 4 tyś. obrotów nie da rady. Komputer nadal nic nie pokazuje. Wydaje mi się też że auto zaczęło więcej palić. Do tej pory było 10l, teraz policzyłem że pali gdzieś z 13,5l. Wymieniłem filtr paliwa ale oczywiście to nic nie dało. Przeczytałem gdzieś na forum że odłączając klemę minus na 15 min. zresetuje się komputer. No i faktycznie pomogło. Auto zaczęło jechać w miarę ok choć i tak nie było to to samo co przed całą tą awarią-ale to może być subiektywne odczucie.Może było ok. 4 tyś. obrotów przekraczał bez problemów w każdym razie. Lecz im dalej tym gorzej auto znów zaczynało jeździć. Najpierw jakoś tam jeszcze szło. Ale z każdym dniem gorzej i dziś mówię sprawdzę i kibel. 4 tyś. obrotów i koniec. Auto oczywiście nie jedzie tak jak powinno do tych 4 tyś. obrotów. W zależności od położenia gazu trochę ciągnie, przerywa, czuć że nie ma takiej mocy jak powinno. Najpłynniej jedzie jak w miarę płynnie i spokojnie wciskam gaz i nie za wysokie obroty. Do 2,5-3tyś. No i to spalanie.

Pomóżcie. Co to może być ?

Na początku myślałem że dostaje za mało paliwa stąd wymiana filtra. Ale biorąc po uwagę wzrost spalania może go zalewa ? Tylko rura wydechowa jest czysta. Z dymieniem to się nie będę wypowiadał bo chyba jest tak samo czyli brak.

Czytałem że może to:

świece, kable-wątpię bo wilgotno nie jest (z raz na rok był problem z odpaleniem po deszczu i dużej wilgotności powietrza),

przestawiony zapłon-wątpię, jak, sam się przestawił a po resecie komputera znów ustawił i teraz znów przestawił ?

filtry-wymienione więc odpada choć też to odrzuciłem

Coś jest na rzeczy że po resecie kompa jest ok a później znów się wywala. Tylko to spalanie cały czas chyba nie spadło. Wykombinowałem że może jakaś sonda jest walnięta i daje zły sygnał do kompa, który daje za dużo paliwa. Ale to chyba po resecie też by był źle. Poza tym jakiś błąd by komputer pokazał.

Ps.

W między czasie przeczyściłem w benzynie silniczek krokowy bo czasem obroty spadały do 600. I ten zabieg pomógł bo jest już ok tylko to nie ma nic wspólnego z tym co się dzieje.

Panowie proszę pomóżcie bo jestem załamany. Nie chcę wymieniać pół samochodu aż trafię co jest nie tak. Do mechanika nie pojadę bo też zacznie wymieniać wszystko po kolei, poza tym mnie nie stać.

Dodam że mam garaż z kanałem i narzędzia więc wszelakie naprawy jestem w stanie wykonać sam co też do tej pory robiłem.

Napisano

Do pomiaru czujnik temperatury cieczy na komputer, u mnie było podobnie, palił 11l przy spokojnej jeździe bo komputer sterujący silnikiem myślał, że silnik jest zimny i lał paliwem ile się dało albo i więcej wink.gif

Co do zdania:

Quote:

Wykombinowałem że może jakaś sonda jest walnięta i daje zły sygnał do kompa, który daje za dużo paliwa. Ale to chyba po resecie też by był źle. Poza tym jakiś błąd by komputer pokazał.


to nie jest to tak oczywiste, bo komputer nie od razu przechodzi w "tryb awaryjny" a poza tym możesz mieć po prostu spaloną/niepodłączoną kontrolkę Check Engine grinser006.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> poza tym możesz mieć po prostu spaloną/niepodłączoną kontrolkę Check Engine

Przecież mu się zapala w czasie jazdy...

Prawdopodobnie nie obejdzie się bez podpięcia do kompa. Poszukaj ktoś rozsądny w pobliżu pewnie mieszka. Uzupełnij profil.

Napisano
  • Autor

Tylko temperatura na wskaźniku jest normalna. Tzn. pokazuje wskaźnik tak jak zawsze. Więc raczej nie może to być czujnik temperatury cieczy. Chyba że wskaźnik mierzy temperaturę nie przez ten czujnik tylko przez jakiś inny albo że może się tak uszkodzić że na deskę daje poprawną wartość a na kompa już nie. Ale to raczej w tym aucie nie jest tak skomplikowane.

Możecie kogoś taniego z Łodzi polecić gdzie się podepne pod kompa ?

Napisano

> w tym aucie nie jest tak skomplikowane.

Niestety, dokładnie jest właśnie tak "skomplikowane", masz dwa osobne czujniki. "Pińcet" razy były na forum foty czujnika, pisz w szukarkę +czuj +komp i daj sobie 3 lata.

Pomierz sondę lambda, wyrzuć EGR (zamiast niego daj grubą blachę, pamiętaj o zaślepieniu wężyka podciśnienia, który nim steruje). Nie masz czasem problemów z prędkościomierzem? Pokazuje poprawnie?

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

No tak ale jeśli to był by czujnik temperatury komp powinien pokazać błąd.

"Jeżeli czujnik poda zbyt

wysoki sygnał, to pojawi się kod usterki 14.

Natomiast kiedy zbyt niski, pojawi się kod

usterki 15. W obu przypadkach urządzenie

sterujące przyjmuje do sterowania układem

stałą wartość temperatury +80°C. Odpowiada

to silnikowi nagrzanemu i powoduje przy niskich

temperaturach otoczenia i zimnym silniku

trudności z uruchomieniem i nierówny bieg."

Czujnik kosztuje 15 zł więc mogę wymienić.

Co do sondy lambda to jestem to w stanie jakoś sam sprawdzić ?

Napisano

Jeśli poda sygnał spoza "skali" to owszem, ale jeśli poda sygnał w normie ale nieadekwatny do panującej temperatury to błędu nie ma.

Znajdź tabelkę jaka powinna być rezystancja przy danych temperaturach i zastąp czujnik rezystorem o takiej wartości, jak powinna być przy normalnie nagrzanym silniku.

I wystrzegaj się kupowania najtańszych czujników, bo nowy najtańszy niekoniecznie będzie oznaczało lepszy.

Napisano

> Co do sondy lambda to jestem to w stanie jakoś sam sprawdzić ?

Wepnij się woltomierzem ("plusem") w przewód sondy (nie odłączając jej oczywiście), "minus" miernika do masy. Silnik musi być wstępnie rozgrzany i pracować. Wskazania miernika powinny oscylować od 0.2 - 0.8V. Nie przywiązuj zbytniej wagi do tych liczb, ważne aby wskazania się zmieniały i wartości były raz mniejsze niż 0.5V raz większe.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

W Sam naprawiam znalazłem takie wartości:

-Wyciągnąć wtyk złącza przy czujniku.

-Podłączyć omomierz do styków czujnika.

-Zmierzyć rezystancję i porównać z wartością

wymaganą. Dla innych temperatur, niż podano

w tablicy, przyjąć wartości pośrednie.

Temperatura Rezystancja

0°C - 4,8 do 6,6 komh;

+ 20°C - 2,2 do 2,8 komh;

+ 40°C - 1,0 do 1,4 komh;

+ 80°C - 270 do 380 omh;

Dzięki za pomoc z tą sondom. Jak wyjdę z pracy wezmę miernik w ręce i wszystko sprawdzę.

Napisano
  • Autor

Nerwy mnie złapały jak wracałem z pracy na ten samochód i odpiąłem sondę lambda i auto nagle zaczęło normalnie jechać. Kręci się ponad 4 tyś, jedzie normalnie. Oczywiście kontrolka się zaświeciła na desce check engine. Zatrzymałem się, wpiąłem sondę i co ? I kupa, to samo co wcześniej. 4 tyś, i koniec jazdy.

W tej sytuacji chyba nie mam co więcej szukać awarii i tracić 60 zł na komputer tylko kupić nową sondę za 90 zł, zamontować i powinno być po sprawie.

Czujnika temperatury chyba też nie ma sensu już dotykać.

Jest ewentualność że po wymianie sondy będzie to samo ?

Co myślicie ?

Ps.

Zastanawiam się czy nie zamówić sondy na allegro za 39 zł+9 zł przesyłka. U mnie na wiosce na Puszkina w MiJ krzyczą min. 90zł a w Tigrze na Przybyszewskiego ponad 120 zł.

Napisano

> Zastanawiam się czy nie zamówić sondy na allegro za 39 zł

Za tydzień będziesz kupował następną

> U mnie na wiosce na Puszkina w MiJ krzyczą min. 90zł

targuj się, jak masz siłę przebica, to dasz radę

ew. poszukaj kogoś, kto jest zarejestrowany w intercarsie na dąbrowskiego, bo dla ludzi z ulicy ceny chore są

Napisano

> Zastanawiam się czy nie zamówić sondy na allegro za 39 zł+9 zł

Zapomnij

> U mnie na wiosce na Puszkina w MiJ krzyczą min. 90zł

> a w Tigrze na Przybyszewskiego ponad 120 zł.

Jeśli to NGK to cena normalna.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Dobra, zapomniałem.

Ktoś mi proponuje za koszta wysyłki sondę o przebiegu 187tkm bo podobno u siebie wymienił profilaktycznie. Jest sens ?

Jak nie to czy kupować coś innego niż oryginalną sondę lambda Ntk-Ngk ?

Napisano

Za 39 zl na allegro jest chinski szajs jak chcesz dobra sonde to odzaluj kasy i kup oryginal NGK w sklepie motoryzacyjnym ja ostatnio wymienialem u siebie dalem 150 zl za ORYGINAL i jestem 100% zadowolony kiedys chcialem zaoszczedzic i kupilem tanio na allegro okazalo sie ze sada od razu byla niesprawna szkoda czasu i pieniedzy , co do uzywanej to tez zadnej gwarancji na jej zywot nie bedziesz mial o ile bedzie dzialac. Na poczatek zrob tak jak radzi LELEK woltomierz w dlon i sprawdz czy stara sada padla. Zywotnosc sady to podobno 120 tys km tak przynajmniej slyszalem po prawie 200 tys to szmelc.

pozdrawiam

Napisano

> Ktoś mi proponuje sondę o przebiegu 187tkm

Zaproponuj mu miejsce gdzie może sobie tę sondę wsadzić (bez obrazy jeśli sprzedający to czyta wink.gif )

Sonda ma działać nie więcej niż 100 tyś km. I nie wierz, że "jeszcze jest OK", chemii nie oszukasz. Zresztą sam widzisz po swojej w jakim jest stanie a ma mniejszy przebieg. Poza tym, w aucie z Twojego rocznika, przyzwoitość nakazuje wymianę sondy wink.gif Bierz NGK i nawet się nie zastanawiaj.

P.S.

I może wyedytuj tytuł wątku, bo to wszystko sprawdzone trochę blado wypada w świetle tego co piszesz... wink.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

A czym się różni taka tańsza od NGK. Nie mówię tu o tej z allegro. Z tego co mówił koleś w sklepie to mają NGK po 125 zł i jakieś inne po 90 zł. Teraz kwestia czy jest sens dokładać kasę do NGK bo wiadomo auto stare i szkoda kasy pakować w nie.

Co do pomiarów sondy nie wiem czy jest sens jak po jej wypięciu auto działa normalnie. Może być tak że po zakupie nowej problem powróci ?

Co do pomiarów ktoś mi na innym forum napisał że na postoju to bez sensu bez kompa.

Cytuje:

"ogolnie sprawzanie sondy na postoju mija sie z celem (chyba ze kompem . ) najlepiej zrobic wskaznik na ledach podpiac na stale i mozesz porownywac zachowanie sondy ze wskazaniem temp i obrotami . na postoju nie wyczaisz wszystkiego bo silnik nie ma obciazenia i beda to tylko orientacyjne pomiary . masz inny sposob . rozgrzej silnik do temp otwarcia termostatu . wylacz zmostkuj gniazdo do odczytu bledow .odpal i jedz na trase luib jakas boczna malo uczeszczana droge . obserwuj zachowanie checa na roznych predkosciach podczas jazdy . interpretacja wskazan

szybkie miganie (2-3 razy na sekundę) - brak sprzężenia z sondą

nie świeci się - mieszanka uboga

świeci się - mieszanka bogata.

Wkręcamy silnik na ok 1.5-2 tyś obrotów i tak trzymamy.

Kontrolka powinna po pewnym czasie zacząć migać ok 1 raz na sekundę. Oznacza to prawidłową pracę (mieszanka uboga, bogata, uboga, bogata itd).

Po odpaleniu silnika przez pewien czas (póki sonda się nie nagrzeje) check miga szybko (ECU ignoruje sygnały z sondy). .--- to dotyczy jak ecu widzi sonde .

nie sluchaj glupot iz nie wolno odpalac z mostkiem . tu masz przyklad -sam naprawiam str 92 -spr.i reg kata wyprz zaplonu"

Możecie się do tego ustosunkować ? Kolega ma pojęcie o czym pisze czy nie za bardzo ?

Dodam od siebie że daleki jestem od robienia wskaźnika LED-owego a tym bardziej ryzykowania spalenia komputera poprzez wkładanie druta nie tam gdzie trzeba i nie wtedy kiedy trzeba (nawet hipotetycznie). Choć z tą pracą pod obciążeniem może mieć człowiek trochę racji. Ale ponieważ ja się nie bardzo znam pytam Was o opinie.

Ps.

Lelek w uznaniu zasług i wdzięczności za chęć niesienia pomocy tytuł tematu zmieniono ;-)

Napisano

> A czym się różni taka tańsza od NGK.

No proszę Cię... wink.gif Tym samym czym czekolada o wyrobu czekoladopodobnego wink.gif

> bo wiadomo auto stare i szkoda kasy pakować w nie

No ale normalnie i bez problemów jeździć się chce, prawda? wink.gif

Nie pisz takich rzeczy na forum, bo jak znam tu piszących, to kilku gotów znaleźć Cię i nakopać do d.... wink.gif

> Możecie się do tego ustosunkować ? Kolega ma pojęcie o czym pisze czy

> nie za bardzo ?

Ma rację i pisze całą prawdę. Ale ty nie masz rysować sobie charakterystyki sondy tylko sprawdzić czy w ogóle działa.

> ryzykowania spalenia komputera poprzez wkładanie

> druta nie tam gdzie trzeba i nie wtedy gdzie trzeba

Nie bój nic. Można odpalić auto ze zwartymi stykami diagnostycznymi, nie raz to robiłem (mamy taki sam silnik).

> Lelek w uznaniu zasług i wdzięczności za chęć niesienia pomocy tytuł

> tematu zmieniono ;-)

526.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

No dobra kolego Lelek ale czy jest sens to sprawdzać skoro po wypięciu sondy jest wszystko dobrze ?

Jest taka ewentualność że po zakupie nowej sondy może być to samo i okaże się że stara sonda jest sprawna ?

Acha no i przecież jak by sonda wcale nie działała to by jakiś kod błędu się pokazał.

Ps.

"Wybrałem się do diagnosty i okazało się że czujnik temp. nie działa (przy rozgrzanym silniku wskazywał za niską temp. około 24 stopnie-stąd to wyższe spalanie)"

Ten czujnik to chyba jednak sprawdzę, tylko jakoś blado widzę dokładność takiego pomiaru. Przecież temperatury cieczy nie określę dokładnie.

Napisano

> No dobra kolego Lelek ale czy jest sens to sprawdzać skoro po

> wypięciu sondy jest wszystko dobrze ?

Wiesz... Jestem chemikiem i jak to chemik nie zrobię niczego zanim 3 razy nie sprawdzę wink.gif

> Jest taka ewentualność że po zakupie nowej sondy może być to samo i

> okaże się że stara sonda jest sprawna ?

A to już do wróżki pytanie wink.gif I dlatego najpierw sprawdź czy oscyluje.

> Acha no i przecież jak by sonda wcale nie działała to by jakiś kod

> błędu się pokazał.

Niekoniecznie. W tej chwili nie pamiętam jakie są określone warunki aby pokazał się bład sondy ( orochimaru i azja znają to na pamięć wink.gif ) ale to zdaje się musi być wartość spoza zakresu lub brak sygnału przez ileś sekund. Jeżeli sonda nie oscyluje (czyli de facto nie działa) a wartość napięcia na niej mieści się w zakresie, to błędu nie będzie)

> Ten czujnik to chyba jednak sprawdzę, tylko jakoś blado widzę

> dokładność takiego pomiaru. Przecież temperatury cieczy nie

> określę dokładnie.

Nie musi być dokładnie. Rozgrzej silnik do włączenia wiatraka i pomiar w 100* masz załatwiony. Gorzej w dolnym zakresie, bo temperatura na zewnątrz daleka od 20*

Zawsze możesz wykręcić czujnik (wyleci trochę płynu) i sprawdzać w czajniku z termometrem wink.gif

Pozdroofka

Napisano

> bo wiadomo auto stare i szkoda kasy pakować w nie.

Jasne, i nadal jezdzic starym pojazdem z nieprawidlowo lub w ogole nie dzialajacymi poszczegolnymi podzespolami i elementami wykonawczymi....Klocki hamulcowe tez kupujesz uzywane, bo tansze?

Co do dzialania sondy lambda, kilka sekund googlowania daje np. taki wynik . Jesli przeczytasz ten tekst ze zrozumieniem, dowiesz sie z niego, jaka role spelnia owa sonda, i jaki efekt uboczny moze spowodowac jej nieprawidlowa praca (narazajac Ciebie na dodatkowe koszty, wiec oszczednosci bedziesz mogl wydac spokojnie...). Mam nadzieje ze udzielisz prawidlowej odpowiedzi...

Pozdrawiam

Napisano

Nie denerwuj sie tak bardzo 100% ludzi na forum chce pomoc tylko daj sobie pomoc i sluchaj dobrych rad (tosh to jeden z fachowcow) jazda z uszkodzona sada grozi zarznieciem silnika nieprawidlowy sklad mieszanki doprowadzi do wypalenia zaworow , utraty kompresji itd tak wiec oszczednosc 40 czy 50 zl na sadzie i w wyniku tego remont silnika idacy w grube setki zl sie nie kalkuluje. Co z tego ze auto stare ja mialem poprzednio 18 letnia fieste MK3 nigdy na czesci nie zalowalem nie kupowalem najtanszego szmelcu i zrobilem nia 120 tys w cztery lata nigdy mnie nie zawiodla nie stanela na drodze, wynik moze ogolnie niezbyt rewelacyjny ale ja uwazam ze jak na pelnoletni samochod z silnikiem 1,1 i przebiegiem w momencie sprzedazy ok 310 tys to super.

pozdrawiam

Napisano

> Chłopcze

I to jest właśnie wycieczka osobista.

> proszę o usunięcie tego spamu w postaci mojego posta i kolegi

Gdzie widzisz spam w poście tosha? Napisał to co było pisane do Ciebie kilkakrotnie, tym razem dosadniej, bo wciąż prowokowałeś aby ktoś w końcu napisał: "kupuj najtańszą, będzie spoko". Nikt Ci tak nie napisze, bo zna konsekwencje. Pisał Pyth00n , pisał golob , pisał Krzych00, pisałem ja: nie kupuj taniochy, a Ty wciąż swoje. Z tą używaną to już przesadziłeś, więc nie dziw się, że ktoś w końcu nie wytrzymał (a uprzedzałem smile.gif )

> Jeden kupuje głośniki za 20 zł i mu starczają a drugi za 200 tyś. zł i szuka niuansów.

Tylko że głośnikami za 20 zł nie zarżniesz silnika. Kiepski przykład wybrałeś.

> To nie znaczy że tańsze nie działają.

OK, jak dla nas możesz lać najtańsze paliwo wybełtane z wodą, lać płyn do spryskiwaczy z przysłowiowej Biedronki, który zamarznie przy -5*, jeździć na bieżnikowanych oponach, klocki kupować na szrocie, itp., tylko nie oczekuj, że na tym forum ktoś pochwali Twoją gospodarność. Cztery razy pisano Ci grzecznie, aż w końcu tosh dowalił z grubej rury. Przyznasz, że i tak byliśmy cierpliwi...

Pozdroofka

Napisano

Żeby nadal było merytorycznie i na temat grinser006.gif

> bo wiadomo auto stare i szkoda kasy pakować w nie.

To oddaj na złom lub sprzedaj, chyba, ze lubisz jeździć niesprawnym samochodem lecz na tę niesprawność narzekasz i koło się zamyka...

> A czym się różni taka tańsza od NGK.

Sam miałem podobne problemy (chyba opisane na tym forum), kupiłem sondę za 50zł (firmy nie pamiętam i w sumie dobrze) i okazała się tak samo bezużyteczna jak ta którą miała zastąpić.

Skończyło się na zakupie sondy Bosha za 140zł i czujnika również Bosha za 40zł - fakt 200zł boli bardziej niż 50 ale efekt murowany i bez porównania, i vice versa...

Napisano

Ja jeszcze nie skonczylem...

>No dobra kolego Lelek ale czy jest sens to sprawdzać skoro po wypięciu sondy jest wszystko dobrze ?

Po to Lelek nakazal zrobic pomiar oscylacji sondy, abys upewnil sie, ze dziala poprawnie lub nie...Jesli wypniesz zle dzialajaca sonde na rozgrzanym silniku, ECU przyjmie zaraz wartosc zastepcza, odpowiednia dla rozgrzanego silnika i silnik bedzie pracowal poprawnie, poniewaz ECU bedzie sterowal wtryskiem dzieki wartosci zastepczej, czyli prawidlowej, sondy lambda. Nijak sie to ma jednak do rzeczywistych warunkow spalania w silniku (wartosci opytmalne zostaly dobrane na hamowni dla silnika po dotarciu i wgrane do softu sterownika, dla silnikow przelatanych moze byc nieodpowiednia, mapy zastepcze sterownika sa "sztywne", pomimo ze sterownik jest "samoukiem", ktory dostosowuje sie do stylu jazdy, wartosci zastepczej nie przeskoczy), a jeszcze gorzej sluzy silnikowi przy temperaturach ponizej prawidlowego zakresu pracy (ECU bedzie zadawal uboga mieszanke na zimnym silniku-chyba wiesz czym to grozi...). Dlatego tez mialem nadzieje, ze podlinkowany tekst przeczytasz ze zrozumieniem i wyciagniesz z tego odpowiednie wnioski. Niestety, tak sie nie stalo....

>Jest taka ewentualność że po zakupie nowej sondy może być to samo i okaże się że stara sonda jest sprawna ?

Skoro sonda zostala odpieta i silnik dzialal poprawnie, oznaczalo to, ze sonda nawala (sygnal poza zakresem-wtedy wywala "motorek z piorunkiem"...), a wtedy trzeba uskutecznic pomiary, aby to zweryfikowac i potwierdzic wadliwa prace sondy. Po tym stwierdzasz, ze stara sonda padla i nalezy wymienic ja na nowa. I tu mozesz wyeliminowac szybka awarie nowej sondy, kupujac produkt dobrej firmy, lecz niekoniecznie tani.

A teraz od siebie: narozbieralem sie juz tyle roznych wozow, z roznych rocznikow, roznego pochodzenia i stanu zadbania, iz moge stanowczo stwierdzic, ze ludzie w celach oszczednosci przywioza najgorszy szajs, nawet nowy, tlumaczac sie, ze:"przeciez to stary samochod jest i nie warto w niego inwestowac...", zeby tylko jezdzil...Z praktyki zdecydowanie wynika, ze takie oszczednosci mszcza sie bardzo szybko zwielokrotnionymi kosztami...

Sam posiadam stary, niemiecki szmelc w opinii wielu, ktory doskonale sie sprawdza i jest niezawodny (i nie zamierzam go zmieniac na nowszy, lepszy...tylko z powodu wieku pojazdu...), tylko i wylacznie dzieki wlasciwej obsluldze i stosowaniu sprawdzonych, a nie zawsze tanich czesci....

...chlopcze..ile Ty masz lat...

Wypadaloby sie przedstawic na wejsciu w podwieszonym watku, jak kazdy to robi. Kazdy w tym kaciku moze pomoc, jak zreszta kolega Krzych00 napisal, wystarczy odpowiednio zadac pytanie, bez nerwow...

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

Żeby uniknąć spamu wykasowałem swój post i proszę o pisanie już na temat bo nie widzę sensu przegadywania się i udowadniania swoich racji. EOT

Ktoś mi może unaocznić gdzie jest ten czujnik temperatury ?

Bo nie mogę go dojrzeć. Jakieś zdjęcie by się przydało miejsca zamontowania bo patrzyłem po schematach i powinno być gdzieś w okolicach linki od gazu ale ja nie widzę.

Napisano

> Ktoś mi może unaocznić gdzie jest ten czujnik temperatury ?

> Bo nie mogę go dojrzeć. Jakieś zdjęcie by się przydało miejsca

> zamontowania

Litości... 5 post tego tematu i zarazem pierwszy lelka:

Quote:

"Pińcet" razy były na forum foty czujnika, pisz w szukarkę
+czuj +komp
i daj sobie 3 lata.


Jak tu mieć do Ciebie jakąkolwiek cierpliwość niewiem.gif ...

Napisano
  • Autor

Nikt nikomu nie każe odpowiadać jak nie ma ochoty. Cierpliwość to można mieć do dzieci. Możemy już wrócić do tematu czy już się nic więcej nie dowiem ?

Przecież pisałem że to co znalazłem mi nie pomogło w odnalezieniu czujnika.Takie foto znalazłem.

http://images44.fotosik.pl/271/71bafd32fb98e76amed.jpg

A to co to jest za czujnik:

http://img01.allegroimg.pl/photos/oryginal/952/71/99/952719976

Napisano

> Przecież pisałem że to co znalazłem mi nie pomogło w odnalezieniu

> czujnika.

Przez pewien czas na kąciku obowiązywał zakaz zapodawania fot umiejscowienia czujników temperatury - niektórzy nerwowo reagowali na pokazywane zdjęcie co trzy dni grinser006.gifzlosnik.gif

Zielone kółko - czujnik na zegary (to ten z Twojej drugiej foty), czerwone - do komputera

283539682-czujniki_oba.JPG

post-36940-14352507000346_thumb.jpg

Napisano

> Przez pewien czas na kąciku obowiązywał zakaz zapodawania fot

> umiejscowienia czujników temperatury

Jesteśmy na dobrej drodze do powrotu tej niepisanej "zasady" biglaugh.gif

Napisano

> Jesteśmy na dobrej drodze do powrotu tej niepisanej "zasady"

waytogo.gifhehe.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Wielkie dzięki kolego Lelek

526.gif

Rozmawiałem dziś z facetem który ma prywatny warsztat i zajmuje się tylko elektroniką i powiedział że jak po odpięciu sondy jest dobrze to sonda na 99% jest walnięta i że na czujnik by nie stawiał.

W Pn kupie i zamontuje nową sondę to dam znać.

Napisano

> powiedział że jak po odpięciu sondy jest dobrze to sonda na 99% jest walnięta

To już ustaliliśmy wcześniej wink.gif

> i że na czujnik by nie stawiał.

Zobacz na "P.S." w tym poście: KLIK wink.gif

Co do czujnika: oczywiście nie ma wpływu na szarpanie powyżej 4 tyś obrotów, ale na zwiększone zużycie paliwa owszem (chociaż może sie okazać, że tu też zawiniła sonda). Dlatego dla pewności bym go pomierzył, a znając siebie wymienił 19-letni czujnik. smile.gif

> W Pn kupie i zamontuje nową sondę to dam znać.

OK, czekamy. Pomyśl nad wyrzuceniem EGRa, roboty niewiele, kwestia znalezienia kawałka blachy grubości minimum 1.5 mm i docięcia na wzór. Tu masz bardzo stary manual: KLIK. Wystarczy zwykła blacha, zapodaj tylko jakiś uszczelniacz, może być w ostateczności silikon wysokotemperaturowy. W naszym silniku EGR jest sterowany podciśnieniem więc nie ma problemów za zgłaszaniem błędów rzez ECU, a korzyść wymierna jest.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Hmm.

Czytałem że wywalenie EGR-a to popularny zabieg ale nie bardzo wiem czemu miał by on u mnie służyć. Nigdy z tym problemów nie miałem.

Napisano

> Hmm.

> Czytałem że wywalenie EGR-a to popularny zabieg ale nie bardzo wiem

> czemu miał by on u mnie służyć. Nigdy z tym problemów nie

> miałem.

Właśnie temu, żebyś ich w przyszłości z jego powodu nie miał grinser006.gif

Napisano

> Nigdy z tym problemów nie miałem.

A skąd miałbyś wiedzieć, że jest problem skoro ECU nie wie, że istnieje takie coś jak EGR? wink.gif

> nie bardzo wiem czemu miał by on u mnie służyć.

Bez wykładu, w kilku słowach wink.gif : EGR jest po to aby do ślicznej i smacznej mieszanki paliwowo-powietrznej dopierdzielić nieco spalin aby obniżyć temperaturę w komorach spalania by zapobiec wytwarzaniu się tlenków azotu. Takie niby ekologiczne bajdurzenie. Efekt: im mocniej dajesz w pedał tym więcej spalin dodawane jest do mieszanki. Czyli im bardziej potrzebujesz mocy tym mniej jej dostajesz. To tak jakbyś wchodził na Mount Everest z butlą tlenową i im wyżej byś był tym automat dodawałby Ci więcej CO2 do tego co wdychasz.

Wyrzuć, zapomnij że kiedykolwiek był.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Jak zapowiadałem piszę.

Kupiłem sondę niestety nie udało się mi jej zamontować. Mam problem z wkręceniem jej. Niby prosta sprawa, stara wykręciła się bez problemu, wkręca się z powrotem też bez problemu. Niestety nowej nie jestem w stanie w żaden sposób wkręcić. Najpierw się męczyłem 1,5 godziny na podwórku, później 1,5 godziny na kanale od dołu i od góry i nic. Tylko mi ręce pomdlały. Mierzyłem suwmiarką i jest to samo (165 mm jak dobrze pamiętam). Mierzyłem gwint specjalnym urządzeniem i w jednym i w drugim to samo 1,5.

Różnic nie widać oprócz tego że stary gwint jest jak by trochę bardziej styrany. Ma jak by ciut niższy i szerszy gwint.

Specjalnie zrobiłem foto.

20100315012.jpg

Tutaj w pełnej rozdzielczości:

http://img535.imageshack.us/img535/6462/20100315012.jpg

Kurde już różne problemy przerabiałem ale żeby głupiej sondy się nie dało wkręcić ?

Myślałem żeby jechać i wymienić na inną sondę ale przecież wszystko jest teoretycznie to samo. Tylko dlaczego nie chce się wkręcić ? Udało mi się zahaczyć i lekko kluczem pociągnąłem ale tylko gwint się delikatnie wyszczerbił. Nie ma pomysłu.

Masakra jakaś.

Ps.

Czujnika niestety nie pomierzyłem bo nie mogę znaleźć miernika elektronicznego a na tym starym ze wskazówką się nie znam. Mam nadzieje że do następnego starcia z sondą go znajdę to wtedy zmierzę.

Napisano

Oczyść gwint w kolektorze szczotą. Ja pod ręką miałem taki wycior do czyszczenia klem akumulatora. Psiknij jakimś WD40 lub innym penetratorem. W ostateczności delikatnie gwintownikiem.

Jeżeli skok gwintu jest taki sam, średnica też to musi się wkręcić.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Nie lubię takich kombinacji robić bo jak coś pójdzie źle to będę musiał na siłę wkręcać. Najczarniejszy scenariusz to wymiana kolektora i kupno nowej sondy yikes.gif

Napisano

> Nie lubię takich kombinacji robić bo jak coś pójdzie źle to będę

> musiał na siłę wkręcać. Najczarniejszy scenariusz to wymiana

> kolektora i kupno nowej sondy

weź spiłuj gwint pilnikiem- ja zawsze tak robię:D

Napisano

> Nie lubię takich kombinacji

No jakie to kombinacje? Normalna procedura przy "trudnych" gwintach. Warunki w kolektorze nie są zbyt przyjazne (temperatura, agresywne związki w spalinach) to i gwint dostał swoje. Zwłaszcza, po tylu latach. Minimum szczota jest niezbędna.

Kolejne pytanie: czy do sondy była dołączona saszetka ze smarem, bo na gwincie nie widzę? Gwint należy smarować specjalnym smarem z dodatkiem pyłu szklanego, w ostateczności, ale już takiej ostatecznej może być smar grafitowy (chociaż ja bym już wolał zastosować sam grafit).

Już "kilka" sond w życiu wymieniłem i zawsze były mniejsze lub większe problemy z wkręceniem nowej, mimo zapodawania smaru. Oczyszczenie gwintu to podstawa. Zobacz na foty: w starej sondzie widać wyraźnie ubytki gwintu. Takie same (albo i większe, w końcu to żeliwo, są w kolektorze). Ciekawe co wypełniało te ubytki? wink.gif To co masz teraz usunąć: rdza. Nie marudź wink.gif , czyść.

Pozdroofka

Napisano

czyzby w lodzi pozamykali markety i rynki . u mnie dostaniesz nawet na rynku za 14-16 zl prosty multimetr . za 30 to juz wypasiony z pomiarem temp .

Napisano

Nie ma co marudzić - średnio jedna sonda w roku idzie w kosz u mnie-nie marudzę czyszczę i piłuję oraz smaruje:))

Napisano
  • Autor

Dobra jutro będę działał. Szczota w dłoń, wd 40 a jak nie to gwintownica.

Tak był w torebce "brązowy smar".

Co do miernika to jak jutro dalej nie będę mógł znaleźć "starego" to pewno kupię.

Jest sens kupować coś takiego:

http://www.allegro.pl/item944445849_uniwersalny_miernik_elektroniczny_dt9205a.html

Ten który mi zaginął to był taki i jak na moje małe potrzeby wystarczał:

http://www.allegro.pl/item948237593_miernik_cyfrowy_uniwersalny_dt_181_multimetr.html

Napisano

> Tak był w torebce "brązowy smar".

waytogo.gif

> Jest sens kupować coś takiego:

> http://www.allegro.pl/item944445849_uniwersalny_miernik_elektroniczny_dt9205a.html

Mam taki, tylko z sondą temiczną dt9208a+ > Do tego jeszcze M890C+, podobny. Dobry wybór jeśli kupisz.

> Ten który mi zaginął to był taki i jak na moje małe potrzeby

> wystarczał:

Takich mam 5 sztuk (kupiłem okazyjnie po 6zł sztuka smile.gif ). Jeden jeździ w bagażniku wink.gif Przydaje się do szybkich pomiarów ładowania, sondy itp.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Przepraszam luk94 czy Ty z tym piłowanie gwintu na sondzie pilnikiem poważnie ? Czy inni którzy to czytają też stosują ten zabieg ?

Pytam czy przed wzięciem gwintownicy w dłoń nie spróbować właśnie powyższego zabiegu.

Napisano

> z tym piłowanie gwintu na sondzie pilnikiem

> poważnie ?

poważnie...

jak spiłujesz gwint to Ci się łatwiej "wkręci"...

Napisano

Jak na moje, pilowanie gwintu to sredni pomysl lepiej juz przegwintowac kolektor.W koncu wyjdze na to ze przy nastepnej wymianie sady po spilowaniu gwintu sada wejdzie Ci na wcisk bo w kolektorze juz po gwincie sladu nie bedzie tak zarosnie sadza i nagarem hahaha.gifhahaha.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.