Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stały temat - czyja wina

Featured Replies

Napisano

> nie wyprzedzał - poruszał się swoim pasem ruchu...

Nie mógł, bo jego pas się skończył. Ale to nawet nie o to chodzi - przeczytaj definicję wyprzedzania z PoD.

> czy jest oznakowanie poziome zezwalające na jazdę w prawo ze środkowego pasa?

Na tym skrzyżowaniu nie ma innej opcji, niż skręcić w prawo - no, chyba że pod prąd wink.gif

Napisano

> Tu trochę bardziej aktualna fotka (z Google Map), nie widać już pasa wyłączonego z ruchu, ale za to

> widzę że pojawiła się linia. Obecnie albo jest słabo widoczna, albo jej nie widziałem.

Jak pasy ruchu są wyznaczone - to IMO zupełnie zmienia postać rzeczy. Ten z lewej winny.

Napisano
  • Autor

> Jak pasy ruchu są wyznaczone - to IMO zupełnie zmienia postać rzeczy. Ten z lewej winny.

Jak są pasy a w szczególności linia ciągła to co za filozofia winnego wskazać smile.gif

A jak pasów nie ma ???

Napisano
  • Autor

> Nie mógł, bo jego pas się skończył. Ale to nawet nie o to chodzi - przeczytaj definicję

> wyprzedzania z PoD.

26) wymijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w przeciwnym kierunku;

27) omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody;

28) wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku;

Napisano

> Standardowe pytanie - czyja wina ?

Czerwonego. Szerokość podprządkowanej jest taka, a nie inna, po to, żeby ciężarówka mogła wykręcić w prawo bez najeżdżania na krawężnik, a nie po to, żeby dwie osobówki stanęły obok siebie na jednym pasie.

Napisano
  • Autor

> Czerwonego. Szerokość podprządkowanej jest taka, a nie inna, po to, żeby ciężarówka mogła wykręcić

> w prawo bez najeżdżania na krawężnik, a nie po to, żeby dwie osobówki stanęły obok siebie na

> jednym pasie.

A widziałeś fotke

dzings4.jpg

czy to wygląda na miejsce dla cieżarówki ?

Napisano

> Nie mógł, bo jego pas się skończył.

Ale zaczął się już pas na drodze z pierwszeństwem - i on miał prawo go zająć, w przeciwieństwie do auta niebieskiego, które manewr wykonało nieprzepisowo...

> Ale to nawet nie o to chodzi - przeczytaj definicję

> wyprzedzania z PoD.

Przeczytałem i co z tego wynika? Ty przeczytaj to, co mówi kodeks o wykonywaniu manewru skrętu w prawo i napisz dlaczego pojazd niebieski wykonał ten manewr nieprawidłowo...

> Na tym skrzyżowaniu nie ma innej opcji, niż skręcić w prawo - no, chyba że pod prąd

Ale to nie jest ważne, że się nie da... Istotne jest to, że skręcać w prawo masz obowiązek od prawej krawędzi jezdni (chyba, że oznakowanie poziome i pionowe mówi inaczej).

Napisano

> Jak pasy ruchu są wyznaczone - to IMO zupełnie zmienia postać rzeczy. Ten z lewej winny.

a jakie to ma znaczenie czy pasy sa namalowane czy nie?

Napisano

> a jakie to ma znaczenie czy pasy sa namalowane czy nie?

Umożliwia wyprzedzanie z prawej strony. Nie czytałeś wcześniej moich wypowiedzi?

Napisano
  • Autor

> Umożliwia wyprzedzanie z prawej strony. Nie czytałeś wcześniej moich wypowiedzi?

Pojazd po lewej (niebieski) stoi. Czerwony przyjechał jak ten już chwile stał.

Nie ma mowy o wyprzedzaniu bo KoRD tłumaczy:

26) wymijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w przeciwnym kierunku;

27) omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody;

28) wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku;

Napisano

> Pojazd po lewej (niebieski) stoi. Czerwony przyjechał jak ten już chwile stał.

> Nie ma mowy o wyprzedzaniu bo KoRD tłumaczy:

> 26) wymijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w

> przeciwnym kierunku;

> 27) omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu

> lub przeszkody;

> 28) wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego

> się w tym samym kierunku;

Weź mi wytłumacz, bo nie chce mi sie szukać w cąłym wątku, czy te samochody stały oba na prawym pasie, czy na różnych.

Napisano
  • Autor

> Weź mi wytłumacz, bo nie chce mi sie szukać w cąłym wątku, czy te samochody stały oba na prawym

> pasie, czy na różnych.

Jak by ci to wytłumaczyć, na zdjęciu z googli widzę, że jeszcze rok temu pasy były. Obecnie są chyba zamazane, albo ledwo widoczne.

Przyjmijmy że pasów tam nie ma, ale ulica jest na tyle szeroka że pomieści spokojnie 2 auta (na siłę 3 tez by weszły).

Kiedyś był tam faktycznie po prawej pas wydzielony (białe pasy), obecnie pas wydzielony kończ się ok 20 metrów przed skrzyżowaniem. Domyślam się, że miało to na celu właśnie poszerzenie uliczki, tak by ułatwić włączanie się do ruchu.

Dużo aut wbija się na skrajnie lewy pas, bo zaraz właśnie skręca w lewo na tym niby rondzie. Poszerzenie troche ułatwia, bo gdy auto czeka na to by wjechać na skrajnie lewy pas, inne mogą go minąć po prawej i włączyć się do ruchu, korzystając z 3 pasa, który też tam jest (skrajnie po prawej).

Wygląda na to że niebieski, ze środka wbijał się nie na środkowy pas, ale ściął i też próbował sie wbić na skrajnie prawy.

Napisano

Pasy były - wiem bo mieszkałem dwie przecznice dalej w stronę Carrefoura.

NIe pamiętam, czy układ pasów był rozrysowany przed rondem na znakach pionowych. ALe w takim przypadku to poddałbym sie osądowi policji. Sytuacja o tyle dyskusyjna, że drogowcy mają w Krakowie w dupie poprawianie pasów i ciężko w jakiś zdecydowany sposób wskazać jednoznacznie winnego.

Ja bym jeszcze na Twoim miejscu poszukał definicji bycia pojazdu w ruchu. Bo to, że stoi on na skrzyżowaniu i czeka na wjazd nie eliminuje go z ruchu ulicznego. Czyli Twój przejazd obok niego będzie traktowany jako wyprzedzanie.

Napisano
  • Autor

> Pasy były - wiem bo mieszkałem dwie przecznice dalej w stronę Carrefoura.

> NIe pamiętam, czy układ pasów był rozrysowany przed rondem na znakach pionowych. ALe w takim

> przypadku to poddałbym sie osądowi policji. Sytuacja o tyle dyskusyjna, że drogowcy mają w

> Krakowie w dupie poprawianie pasów i ciężko w jakiś zdecydowany sposób wskazać jednoznacznie

> winnego.

> Ja bym jeszcze na Twoim miejscu poszukał definicji bycia pojazdu w ruchu. Bo to, że stoi on na

> skrzyżowaniu i czeka na wjazd nie eliminuje go z ruchu ulicznego. Czyli Twój przejazd obok

> niego będzie traktowany jako wyprzedzanie.

ale dla mnie ta definicja jest jednoznaczna:

omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody

Innej definicji nie ma, jest tylko postój pojazdu, ale to: unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę i nie ma tu nic do rzeczy.

Napisano

m jeszcze na Twoim miejscu poszukał definicji bycia pojazdu w ruchu. Bo to, że stoi on na

> skrzyżowaniu i czeka na wjazd nie eliminuje go z ruchu ulicznego. Czyli Twój przejazd obok

> niego będzie traktowany jako wyprzedzanie.

Zlituj się człowieku. W tym wątku definicja wyprzedzania pojawiła się ze 3 razy. Jest jasno i wyraźnie opisana. Jeśli pojazd stoi to nie ma mowy o wyprzedzaniu. Nie ważne czy jest uczestnikiem ruchu czy nie jest.

Po drugie to co się działo przed wjazdem nie ma znaczenia z punktu widzenia winy. Nawet gdyby to była ciężarówka która jechała szeroko aby się zmieścić i doszłoby do wyprzedzania, to ona byłaby winna kolizji, nawet jeśli nie było pasów przed skrzyżowaniem. To niebieski uderzył w czerwonego, a nie odwrotnie.

Napisano
  • Autor

> Zlituj się człowieku. W tym wątku definicja wyprzedzania pojawiła się ze 3 razy. Jest jasno i

A miał być taki prosty temat i miało być wszystko jasne smile.gif Jak widać interpretuje każdy po swojemu, dlatego założyłem wątek niby z prostym zdarzeniem, ale jak widać są głosy zarówno po jednej jak i po drugiej stronie.

Gość wczoraj był chętny na podpisanie oświadczenia, dzisiaj już nie jest. Niestety moja wina, że nie wezwałem policji od razu. Facet ubłagał, że mu się bardzo spieszy b ma wywiadówkę. Dzisiaj już nie jest chętny do współpracy i idzie w zaparte. Skończy się więc na Policji. Dam znak jak się sprawa rozstrzygnęła i czyją winę orzeczono.

Napisano

> A miał być taki prosty temat i miało być wszystko jasne Jak widać interpretuje każdy po swojemu,

> dlatego założyłem wątek niby z prostym zdarzeniem, ale jak widać są głosy zarówno po jednej

> jak i po drugiej stronie.

> Gość wczoraj był chętny na podpisanie oświadczenia, dzisiaj już nie jest. Niestety moja wina, że

> nie wezwałem policji od razu. Facet ubłagał, że mu się bardzo spieszy b ma wywiadówkę. Dzisiaj

> już nie jest chętny do współpracy i idzie w zaparte. Skończy się więc na Policji. Dam znak jak

> się sprawa rozstrzygnęła i czyją winę orzeczono.

Sprawa jest prosta. Oczywista aż do bólu, ale pod warunkiem, że się nie wymyśla własnych przepisów. Zauważyłeś, że Ci którzy sugerują winę czerwonego nie przytoczyli ani razu kodeksu drogowego? Jak rozumiem Ty byłeś czerwony?

Napisano
  • Autor

> Jak rozumiem Ty byłeś czerwony?

Nie chce mówić, chociaż łatwo się można domyśleć.

Chodzi o to, żeby zrozumieć także te osoby, które próbują uzasadnić winę drugiej strony. Ciekawi mnie jak to się dzieje, że są przepisy, a można je interpretować na rożne sposoby.

Napisano

> Nie chce mówić, chociaż łatwo się można domyśleć.

> Chodzi o to, żeby zrozumieć także te osoby, które próbują uzasadnić winę drugiej strony. Ciekawi

> mnie jak to się dzieje, że są przepisy, a można je interpretować na rożne sposoby.

Ale tu nie ma żadnej interpretacji. Tu jest wymyślanie. W przepisie pisze np wprost, że wyprzedzanie dotyczy sytuacji gdy pojazdy są w ruchu, a jak ktoś się uprze to napiszesz mu trzy razy i nie widzi tego warunku. W przepisie jest mowa, że należy stanąć przy prawej krawędzi jezdni, ale jest to powszechnie ignorowane. Ludzie nie interpretują przepisów tylko ich nie znają. Sami je sobie wymyślają i jest to do tego stopnia silne, że ignorują całkowicie rzeczywiste przepisy.

Sporo jeżdżę i miałem w życiu sporo stłuczek. Nie licząc paru sytuacji gdy się zagapiłem, albo byłem nieuważny i wjechałem komuś w ... to prawie zawsze ten drugi mimo, że we mnie wjechał był przekonany, że to moja wina.

Najbardziej kuriozalny przypadek miałem ostatnio. Jechałem prawym pasem. Lewy się kończył, było ograniczenie do 40 km/h i zakaz wyprzedzania. Gość nie dość, że mnie w tym momencie zaczął wyprzedzać, wjechał na obszar wyłączony z ruchu (zakreskowany) wjechał w mój lewy bok na wysokości drzwi kierowcy swoim przednim błotnikiem, to szedł w zaparte, że to jest moja wina, bo ja go powinienem puścić. W ogóle z nim nie dyskutowałem.

Policja zawsze jest konieczna, nawet jak gość podpisze oświadczenie to potem się może wycofać.

Napisano

Sprawa to by była prosta, jakby czerwony stał a niebieski w niego uderzył.

Manewru omijania tam nie było, bo przecież pojazd niebieski nie został ominięty. Raku napisał, że _ruszyli razem_. A to przecież nie jest zakończenie manewru omijania. Nieprawdaż?

Czyli tak:

-czerwony wjechał po prawej stronie niebieskiego i stanął przed linią zatrzymania

-niebieski sygnalizował chęć skrętu w prawo, z pasa, który do skrętu w prawo jest przeznaczony. A pasy tam są dwa.

-ruszają razem z linii zatrzymania i co? czerwony wyprzedza? Czy dozwolone jest wyprzedzanie na skrzyżowaniu?

Podejrzewam, że jeszcze dojdzie niezachowanie bezpiecznego odstępu od pojazdu wyprzedzanego/omijanego, jeśli chodzi o ścisłość.

To wcale nie jest taka oczywista owczywistość, że niebieski jest winien, zwłaszcza, że jak pisałem - mieszkałem tam ładnych kilka lat i jeśli będzie widoczne jakiekolwiek oznakowanie poziome, czy będzie stał znak z rozrysowanymi pasami przed skrzyżowaniem to na pewno nie będzie łatwe udowodnić winę niebieskiego.

Poza tym - tam wcale dużo miejsca nie ma - jeśli wejdą obok siebie na jednym pasie dwa auta - to na styk.

Napisano

> -ruszają razem z linii zatrzymania i co? czerwony wyprzedza? Czy dozwolone jest wyprzedzanie na

> skrzyżowaniu?

Jak czerwony może wyprzedzać? Jeśli ktoś kogoś wyprzedza to niebieski. Oba auta jadą po łuku. Ten od wewnętrznej aby jechać równolegle musi mieć mniejszą prędkość od tego który jedzie po zewnętrznej.

Napisano

> Jak czerwony może wyprzedzać? Jeśli ktoś kogoś wyprzedza to niebieski. Oba auta jadą po łuku. Ten

> od wewnętrznej aby jechać równolegle musi mieć mniejszą prędkość od tego który jedzie po

> zewnętrznej.

Ta. Teraz to Ty wymyślasz.

Wystarczy, że ten z niebieskiego powie, że jak ruszył to nagle z prawej strony wyjechał czerwony, i żeby nie zostać wypchniętym na pas, gdzie mogło przecież jechać auto w stronę Ronda Kocmyrzowskiego, musiał w niego uderzyć.

Mi nie chodzi o udowodnienie winy któregokolwiek, ale na okresleniu, że ta sytuacja wcale a wcale nie jest jednoznaczna.

Istnieje coś takiego jak zasada ograniczonego zaufania, która przez AK-owicza nie została zastosowana. Ten z niebieskiego patrzył w lewo, przepuszczał auta, może autobus i ruszył ze swojego pasa.

Czekam w kazdym razie na relację po policji.

zdrówko i bez stresu. zaraz Kubica w TV zeby.GIF Tam moga wyprzedzać po prawej 270751858-jezyk.gif

Napisano

, może autobus i ruszył ze

> swojego pasa.

Właśnie tu jest różnica między nami. On nie ruszył z właściwego pasa. Przepisy są jednoznaczne. Jeśli chciał skręcić w prawo powinien zatrzymać się przy prawej krawędzi jezdni. W tym momencie to on wyprzedza i przede wszystkim wjeżdża na pas zajęty przez czerwonego. Ja na prawdę nie rozumiem jak tu można mieć wątpliwości? Niebieski złamał wszystkie możliwe przepisy.

Napisano

> A widziałeś fotke

Oczywiście!

> czy to wygląda na miejsce dla cieżarówki ?

Ale przecież z wcześniejszych postów wynika, że tych pasów wtedy jeszcze nie było lub nie zauważyłeś, że są wydzielone. spineyes.gif Jeśli to pierwsze - tak jak już ktoś napisał - wina czerwonego; jeśli to drugie - niebieskiego. Tak czy owak, to nie ja będę rozstrzygać ten spór... Wskazanie sprawcy uzależniłbym od tego, jakie oznaczenia znajdowały się na skrzyżowaniu w chwili nastąpienia stłuczki.

Napisano

> Pojazd po lewej (niebieski) stoi. Czerwony przyjechał jak ten już chwile stał.

> Nie ma mowy o wyprzedzaniu bo KoRD tłumaczy:

Jeszcze raz

1. Jak się nie poruszał - to wina tego, co wjechał w nieruchomy samochód.

2. Jak się poruszały samochody - było wyprzedzanie.

Napisano

> 2. Jak się poruszały samochody - było wyprzedzanie.

Bravo, tylko kto kogo wyprzedzał?

Napisano

> Umożliwia wyprzedzanie z prawej strony. Nie czytałeś wcześniej moich wypowiedzi?

Aha, bo Ty uważasz, że doszło tutaj do wyprzedzania...

Quote:

Wyprzedzanie jest to przejeżdżanie lub przechodzenie obok pojazdu lub uczestnika ruchu
poruszającego się
w tym samym kierunku.


Napisano

> Skoro niebieski stał - to ewidentna wina czerwonego, że w niego wjechał.

> A jeżeli obydwa samochody się poruszały - to czerwony wyprzedzał po prawej stronie, więc też jego

> wina.

UDOWODNIJ, że czerwony WYPRZEDZAŁ. smirk.gif

[Podpowiedź, udowodnij, że czerwony jechał szybciej]

Napisano
  • Autor

> Bravo, tylko kto kogo wyprzedzał?

Nikt nikogo nie wyprzedzał.

Niebieski stał.

Czerwony widzi, że niebieski jest na środku drogi, omija go i ustawia się z prawej (jego prawej), zatrzymuje się na równo z nim.

Oba staja chwile.

Oba prawie w tym samym czasie ruszają.

Spotykają się nie całe 2 metry dalej.

Napisano

> Spotykają się nie całe 2 metry dalej.

No to wyprzedzanie jak rozumiem własnie na tych dwóch metrach miało miejsce wg specjalistów powyżej. crazy.gif

Napisano
  • Autor

> No to wyprzedzanie jak rozumiem własnie na tych dwóch metrach miało miejsce wg specjalistów

> powyżej.

pad.gif

To jak ruszyły oba na raz, to kto kogo wyprzedzał hahaha.gif, i po której stronie hahaha.gif miał kogo. Który był wyprzedzany, a który wyprzedzający sciana.gif

Napisano

> To jak ruszyły oba na raz, to kto kogo wyprzedzał , i po której stronie miał kogo. Który był

> wyprzedzany, a który wyprzedzający

Jak dla mnie to ten z lewej wyprzedzał jeśli przyjąć już teorię o wyprzedzaniu. Nie ma innej opcji. W dalszym ciągu nie mogę się tu doszukać jakichkolwiek wątpliwości co do winy tego z lewej. Obojętnie z której strony nie patrzeć na sytuację i jak by nie interpretować przepisy.

Napisano

> To jak ruszyły oba na raz, to kto kogo wyprzedzał , i po której stronie miał kogo. Który był

> wyprzedzany, a który wyprzedzający

Swoją drogą, swoje zdanie wypowiedziałem, podaj na priv

co i jak i co powiedziała ciekawego policja zlosnik.gif

Napisano

> , może autobus i ruszył ze

> Właśnie tu jest różnica między nami. On nie ruszył z właściwego pasa. Przepisy są jednoznaczne.

> Jeśli chciał skręcić w prawo powinien zatrzymać się przy prawej krawędzi jezdni. W tym

> momencie to on wyprzedza i przede wszystkim wjeżdża na pas zajęty przez czerwonego. Ja na

> prawdę nie rozumiem jak tu można mieć wątpliwości? Niebieski złamał wszystkie możliwe

> przepisy.

Postawię Ci flaszke, jeśli Raku wklei tu protokół z Policji z jednoznacznym okresleniem winy niebieskiego. Ale tylko i wyłącznie jeśli wina będzie jednostronna. Szkic również musi potwierdzić prawdziwość całej sytuacji.

Napisano

> To jak ruszyły oba na raz, to kto kogo wyprzedzał , i po której stronie miał kogo. Który był

> wyprzedzany, a który wyprzedzający

Napisz mi jeszcze które auto ma jakie uszkodzenia i w którym dokładnie miejscu.

Napisano

> Postawię Ci flaszke, jeśli Raku wklei tu protokół z Policji z jednoznacznym okresleniem winy

> niebieskiego. Ale tylko i wyłącznie jeśli wina będzie jednostronna. Szkic również musi

> potwierdzić prawdziwość całej sytuacji.

A możesz w jakiś racjonalny sposób wyjaśnić mi na podstawie obowiązujących przepisów jak można przypisać winę w tej sytuacji czerwonemu? Jaki on przepis złamał?

Bo niebieski:

1 Nie zatrzymał się w prawidłowym miejscu przed skrzyżowaniem jeśli chciał skręcić w prawo

2 Bez upewnienia się czy pas jest wolny wjechał na pas zajęty przez inny samochód.

3 Jeśli można mówić o wyprzedzaniu to wyprzedzając nie zachował ostrożności i wjechał na zajęty pas nim dokończył manewr.

Czerwony tymczasem nie złamał żadnego przepisu! Trudno nawet mu przypisać niezachowanie szczególnej ostrożności czy złamanie zasady ograniczonego zaufania.

Oczywiście opieram się na relacji i rysunkach, bo jak w rzeczywistości było nie wiem.

Napisano
  • Autor

> Napisz mi jeszcze które auto ma jakie uszkodzenia i w którym dokładnie miejscu.

Uszkodzenia.

Niebieski: Prawy bok, raczej narożnik.

Czerwony: Rysa przez całe drzwi, strzał w koło (skręcone), naruszona zbieżność, auto jedzie - dość wyraźnie sciąga.

dzings5.jpg

Napisano

> Czerwony tymczasem nie złamał żadnego przepisu! Trudno nawet mu przypisać niezachowanie szczególnej

> ostrożności czy złamanie zasady ograniczonego zaufania.

> Oczywiście opieram się na relacji i rysunkach, bo jak w rzeczywistości było nie wiem.

Zastanów się czy racjonalne jest ustawianie się na pasie po prawej stronie samochodu, który wyraźnie sygnalizuje zamiar skrętu w prawo. Czy jest to ostrożne i rozważne, zwłaszcza, że wiadomo, że w takiej sytuacji kierowca niebieskiego nie skupia się na swojej prawej stronie -biorąc pod uwagę, że stoi na pasie z założenia przeznaczonym dla jednego pojazdu. Kolega Raku nie wiem na podstawie jakich przesłanek spodziewał się, że samochód wjedzie na środkowy pas. Tu właśnie powinna być zastosowana zasada ograniczonego zaufania.

Przykładowo - jeśli wyjeżdżam z podporządkowanej w prawo a z lewej jedzie samochód i ma włączony kierunkowskaz w prawo (do wjazdu w podporzadkowaną), to nie wyjeżdżam ślepo od razu, tylko czekam aż on skręci. Bo wszystkiego można się spodziewać.

Napisano

> Prawa autorskie zastrzeżone, dzieło wykonane własnoręcznie

> Auta niebieskie i czerwone wyjeżdżają z podporządkowanej.

> Droga z pierwszeństwem ma 2 pasy w jednym kierunku, zaraz za skrzyżowaniem zaczyna się 3 pas,

> głównie wykorzystywany przez autobusy, przystanek za 50 metrów.

> Z lewego pasa za 20 metrów skręca się w lewo.

> Droga podporządkowana nie ma wydzielonych pasów.

> Niebieski stał na środku, czerwony wjechał zaraz obok niego. Ruszyły razem, spotkały się po 2

> metrach.

> Standardowe pytanie - czyja wina ?

Podobna sytuacja w Lublinie - skrzyżowanie od Urzędu Miejskiego przez Krakowskie w Lipową. policial.gif uznali wine OBUPÓLNĄ - dla obu niezachowanie szczególnej ostrożności.

Napisano

> Zastanów się czy racjonalne jest ustawianie się na pasie po prawej stronie samochodu, który

> wyraźnie sygnalizuje zamiar skrętu w prawo.

Tego wymaga przepis!!!

Czy jest to ostrożne i rozważne, zwłaszcza, że

> wiadomo, że w takiej sytuacji kierowca niebieskiego nie skupia się na swojej prawej stronie

A powinien skoro ma z prawej inny samochód którego on próbuje wyprzedzić.

> -biorąc pod uwagę, że stoi na pasie z założenia przeznaczonym dla jednego pojazdu. Kolega Raku

Na tym pasie mieszczą się obok siebie swobodnie trzy pojazdy (widać to na zdjęciu lotniczym). Poza tym jakie to ma znaczenie? Przepis mówi o ustawianiu się z prawej strony jezdni. Skoro było na to miejsce to czerwony zachował się tak jak powinien.

> nie wiem na podstawie jakich przesłanek spodziewał się, że samochód wjedzie na środkowy pas.

> Tu właśnie powinna być zastosowana zasada ograniczonego zaufania.

Tak, gdyby droga była jednopasmowa - ta na którą wjeżdżali. W takiej sytuacji mógłby oczekiwać, że ten z lewej będzie chciał wjechać na ten sam pas ruchu - bo innego nie ma.

> Przykładowo - jeśli wyjeżdżam z podporządkowanej w prawo a z lewej jedzie samochód i ma włączony

> kierunkowskaz w prawo (do wjazdu w podporzadkowaną), to nie wyjeżdżam ślepo od razu, tylko

> czekam aż on skręci. Bo wszystkiego można się spodziewać.

To całkiem inna sytuacja.

Napisano

> Zastanów się czy racjonalne jest ustawianie się na pasie po prawej stronie samochodu, który

> wyraźnie sygnalizuje zamiar skrętu w prawo...

IMO Niebieski dał się złapać i musi ponieść karę.

Jezdnie w zatłoczonym mieście nie znoszą próżni. Jak się głupio prowokuje sytuacje, to trzeba ponosić tego konsekwencje. zlosnik.gif

Znam podobne sytuacje z autopsji. Oznaki ostatniego zdarznia jeszcze wożę na błotniku i drzwiach.

Zawsze byłem takim Czerwonym i zawsze kończyło się winą Niebieskiego i wysokim mandatem za dyskusję.

Raz nawet Niebieski nie chciał uznać winy, więc został wezwany do Komendy Stołecznej Ruchu drogowego na przesłuchanie, gdzie po dyskusji takiej jaka ma miejsce w tym wątku, zostało Niebieskiemu zatrzymane prawo jazdy, za nieznajomość PoRD i został skierowany na ponowny egzamin kontrolny. Sprawa skończyła się w sądzie, gdzie Niebieski został uznany winnym.

Amen

Napisano

Wiadomo coś? Jak poszło? Policję sprawa wogóle interesowała?

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

> Wiadomo coś? Jak poszło? Policję sprawa wogóle interesowała?

Pozwalam sobie odświeżyć temat, bo dzisiaj przyszło pocztą :

Zgodnie z art 8 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia i w związku z art. 16 § 2 Kodeksu postępowania karnego uprzejmie informuję, że po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających w niezbędnym zakresie, w sprawie popełnionego w dniu 16.04.2010r. w Krakowie na skrzyżowaniu ul. M. Dąbrowskiej z Al. W. Andersa

wykroczenia z art. 86 § 1 Kw - spowodowanie kolizji drogowej

w której Pan jest pokrzywdzonym i zawiadamiającym o wykroczeniu,

sprawca wykroczenia XXXXXXX YYYYYYYYYYY

został ukarany grzywną w kwocie 450zł, w drodze mandatu karnego nałożonego na podstawie art. 97 § l Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

Niebieski winny, nie chciał iść na ugodę, jest 450 zł lżejszy.

Napisano

> Czerwonego. Szerokość podprządkowanej jest taka, a nie inna, po to, żeby ciężarówka mogła wykręcić

> w prawo bez najeżdżania na krawężnik, a nie po to, żeby dwie osobówki stanęły obok siebie na

> jednym pasie.

A kiedy robił prawo jazdy?

podpowiadam pkt.7 "Pas Ruchu"

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.