Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

skręt w lewo na posesję a wyprzedzający z tyłu

Featured Replies

Napisano

Jak w temacie...

Chce skręcić w lewo na posesję, , wrzucam kierunkowskaz, upewniam się że nikt nie jest już w trakcie wyprzedzania mnie (ktoś za mną jest ale nie sygnalizuje zamiaru wyprzedzania, nie zmienia pasa itp) wykonuje manewr skrętu. Gdyby w tym momencie gość postanowił mnie jednak wyprzedzić i we mnie by walnął..czyja byłaby wina?

Jakiś czas temu miałem podobną sytuację, tyle że przede mną toczył się autobus (zbliżał się do przystanku).

Za mną jechało dwóch gości (w zasadzie się już wszyscy toczyliśmy za tym autobusem) włączyłem lewy kierunkowskaz i gdy byłem już na wysokości posesji, spojrzałem w lusterko, żaden z tych z tyłu nie zabierał się do wyprzedzania mnie, zacząłem skręcać. Ci z tyłu uznali, że ja nie skręcam tylko zabieram się za wyprzedzanie więc też wrzucili kierunek i cisneli na gaz....Na szczęście nic się nie stało, skończyło się pisku opon i kilku przekleństwach w moją stronę.

No ale do cholery...zanim wykonałem manewr skrętu UPEWNIŁEM się, że nikt mnie nie wyprzedza ani nawet nie sygnalizuje takiego zamiaru. Czemu ja mam odpowiadać za to że inni uczestnicy, źle odebrali mój zamiar???

Gdzieś czytałem, że faktycznie w takich sytuacjach winny jest skręcający...coś tu jest nie teges, miałem rękę przez szybę wystawić by pokazać GDZIE dokładnie skręcam?!

Napisano

> Gdzieś czytałem, że faktycznie w takich sytuacjach winny jest skręcający...

no cos Ty hehe.gif

niby na jakiej podstawie? imho nie ma opcji chyba, ze nie wiem.... wyprzedzajacy znajdzie swiadkow, ktorzy potwierdza, ze nie wlaczyles kierunku

Napisano

Niestety, w takich sytuacjach decydują dowody/świadkowie. Ty nie możesz skręcić, jak ktoś Cię zaczął wyprzedzać, a "ktoś" nie może zaczac wyprzedzać, jak Ty sygnalizujesz zamiar skrętu. O ile ślady hamowania, czy ustawienie aut po "bum" można zbadać, to fakt sygnalizacji skrętu - poza ew. monitoringiem - już nie za bardzo.

Napisano

> Gdzieś czytałem, że faktycznie w takich sytuacjach winny jest skręcający...coś tu jest nie teges,

> miałem rękę przez szybę wystawić by pokazać GDZIE dokładnie skręcam?!

W opisywanej sytuacji wina jest po stronie wyprzedzajacego, który:

1. ma obowiazek upewnić się, czy jadący przed nim nie sygnalizuje zmiany kierunku jazdy,

2. powinien wiedzieć, że wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

Napisano
  • Autor

> W opisywanej sytuacji wina jest po stronie wyprzedzajacego, który:

> 1. ma obowiazek upewnić się, czy jadący przed nim nie sygnalizuje zmiany kierunku jazdy,

> 2. powinien wiedzieć, że wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar

> skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

Też wdaliśmy się w dyskusje... ja pytam od kiedy to można wyprzedzać kogoś kto już rozpoczął manewr skrętu a gość na mnie z japą zebym poczytał kodeks i zastanowił się czym się różni zjazd na posesję od skrętu na skrzyżowaniu....

Napisano

> Też wdaliśmy się w dyskusje... ja pytam od kiedy to można wyprzedzać kogoś kto już rozpoczął manewr

> skrętu a gość na mnie z japą zebym poczytał kodeks i zastanowił się czym się różni zjazd na

> posesję od skrętu na skrzyżowaniu....

Różnica pomiędzy skrzyżowaniem i wjazdem na posesję nie ma w tym przypadku nic do rzeczy, gdyż

przepisy mówia jednoznacznie, kiedy mozna wyprzedzać i z z której strony. Nie ma tam żadnej wzmianki o skrzyżowaniu czy posesji tylko o skręcie i zmianie kierunku ruchu.

Napisano

Jak dla mnie, wina wyprzedzającego, aczkolwiek, jeżeli połączyłeś wyprzedzanie z skrętem w lewo... wtedy Twoja wina. Często spotykam się z "miszczami" którzy najpierw hamują, by 5m przed skrętem wrzucić na "jeden raz" kierunek i skręcać. Wiem, że nie które samochody tak mają, że wystarczy tylko na sekundę włączyć kierunek, a kierunkowskaz mignie szybko 3 razy i się wyłącza. A z tego co kojarzę, kierunkowskaz ma symbolizować nie tylko zamiar, a także manewr. A więc powinien być aktywny przynajmniej 50m przed miejscem wykonania manewru, chyba, że warunki drogowe na to nie zezwalają. Druga sprawa, że ludziki na drodze bardzo często nie upewniają się, czy mogą rozpocząć manewr wyprzedzania, skrętu itp.

Napisano

> Jak dla mnie, wina wyprzedzającego, aczkolwiek, jeżeli połączyłeś wyprzedzanie z skrętem w lewo...

> wtedy Twoja wina.

Gdzie Ty to wyczytałes? blush.gif

Napisano

> A więc powinien być aktywny przynajmniej 50m przed miejscem wykonania manewru, chyba, że

> warunki drogowe na to nie zezwalają.

jakas nowosc w kodeksie? hehe.gif

Napisano

> A z tego co kojarzę, kierunkowskaz ma symbolizować nie tylko zamiar, a także manewr.

Źle kojarzysz. Kierunkowskazem wskazujemy zamiar i nic więcej.

Napisano

> W opisywanej sytuacji wina jest po stronie wyprzedzajacego,

Widziałem przynajmniej kilka wyroków, które temu przeczą. Widziałem również kilka takich, które potwierdzają powyższe.

> który:

> 1. ma obowiazek upewnić się, czy jadący przed nim nie sygnalizuje zmiany kierunku jazdy,

Zmieniający kierunek ruchu ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa jadącemu pasem ruchu, przez który chce przejechać.

> 2. powinien wiedzieć, że wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar

> skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

"Wysoki Sądzie! Ja nie widziałem żadnego sygnalizowania!"

Napisano

> Jak w temacie...

> Chce skręcić w lewo na posesję, , wrzucam kierunkowskaz, upewniam się że nikt nie jest już w

> trakcie wyprzedzania mnie (ktoś za mną jest ale nie sygnalizuje zamiaru wyprzedzania, nie

> zmienia pasa itp) wykonuje manewr skrętu. Gdyby w tym momencie gość postanowił mnie jednak

> wyprzedzić i we mnie by walnął..czyja byłaby wina?

Teoretycznie tego z Was, który nie będzie miał świadków, na korzyść którego nie będzie przemawiała dokumentacja Policji z miejsca zdarzenia jak również tego, którego winę Sąd stwierdzi na podstawie opinii biegłego.

Co ważne - świadka można kupić. Biegłego również. Znam takie przypadki.

Każdy z kierowców ma zachować szczególną ostrożność i ustąpić drugiemu pierwszeństwa. Kwestia tego, który miał zrobić to pierwszy wymaga dowodów a o te czasem bardzo trudno.

Napisano

> Jak w temacie...

zalezy od konkretnego przypadku - zalezy w jaki sposób w Ciebie walnie ten wyprzedzający...

ale w wiekszosci wpadków policja przyzna winę jest skręcającemu. w zyciu bylem swiadkiem 3 takich kolizji - w 100% przypadkow policjant uznal wine tego co skrecal (raz imo nieslusznie, no ale... co zrobic)

argumenty o kierunkach włączonych zawsze są słabe - bo w 100% wymagają świadków i są przyjmowane na słowo.

Napisano

> W pewnych sytuacjach kwestię tego, czy w momencie zdarzenia kierunkowskaz był włączony, można

> stwierdzić post factum.

czyli:

"Wysoki Sądzie, jak zacząłem wyprzedzać to gość nie migał!"

można wyśmiać?

Napisano

Napisałem "aczkolwiek". Dość często widuje taką właśnie sytuację na drodze 44 Gl-Tychy. Przystanek,pasy, krzyżówka. Ludzie wyprzedzający autobus, a skręcający w lewo już nie wracają na prawy pas jak nic nie jedzie z przeciwka, tylko z lewego skręcają ok.gif Takie luźne nawiązanie do sytuacji którą widuje przynajmniej raz w tygodniu...

Napisano

> czyli:

> "Wysoki Sądzie, jak zacząłem wyprzedzać to gość nie migał!"

> można wyśmiać?

Rzadko. Warunkiem jest zbicie żarówki kierunkowskazu w momencie, kiedy była włączona. Ile szczęścia trzeba mieć chyba się domyślasz.

Dlatego właśnie napisałem wyraźnie, że "w pewnych sytuacjach".

Napisano

5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

Zawczasu w ruchu miejskim, poruszając się załóżmy 50km/h, czyli plus minus 14m/s, czyli z hamowaniem jakieś 6-7s przed wykonaniem manewru. Mało, dużo ? "Nowość" ?

Napisano

5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

Przepisy mówią co innego ok.gif

Napisano

> 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy

> lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

> Przepisy mówią co innego

Jak co innego , nawet Ci zaznaczyłem że właśnie mówią o zamiarze zlosnik.gif

Napisano

Może coś sobie dopisuje, ale ja ten przepis widzę tak: zamiar, manewr, koniec manewru wyłączam kierunek. To, że przepis jest napisany w ten sposób, to inna bajka zlosnik.gif Ważne jest, że przepis jasno, przynajmniej dla mnie, definiuje jak należy kierunków używać ok.gif

Napisano

kiedyś oglądałem na polsacie chyba to się tam Drogówka nazywa i byla analogiczna sytuacja kobieta chciała skręcić w bramę koleś ją wyprzedzala i był kontakt .

Wina byla pani bo powinna się upenieć że nikt jej nie wyprzedza , nie pamiętam argumentacji federalnych ale , też byłem zdziwiony werdyktem i dlatego mi ten odcienk utkwil w pamięci.

Napisano

> W pewnych sytuacjach kwestię tego, czy w momencie zdarzenia kierunkowskaz był włączony, można

> stwierdzić post factum.

ja wiem: biegli, żarniki w żarówkach itp.

no ale post factum, mozna tez wlaczyc kierunek a niech miga (o ile nie stłuczony) wink.gif

Napisano

> Tyle teorii.

> Jeśli po dzwonie będziesz miał czas o tym myśleć to szacun.

dzwon dzwonowi nie równy smile.gif sam widzialem jak synek mial taki wypadek na osiedlu (on skręcał), przyjechal tatuś i pierwsze co to do Lanosa i włącza kierunek, zanim policja przyjedzie smile.gif

Napisano

> Rzadko. Warunkiem jest zbicie żarówki kierunkowskazu w momencie, kiedy była włączona. Ile szczęścia

> trzeba mieć chyba się domyślasz.

Chodzi ci o to, że jak kierunkowskaz jest włączony to działa, nie działa, działa, nie działa ....?

Wbrew pozorom we włączonym kierunkowskazie prąd płynie zawsze, dla biegłego bułka z masłem...

Napisano

jedyny wniosek jaki mi sie nasowa, to aby bezpiecznie skrecic w lewo to przed skretem zjechac polowa auta na lewy pas wyraznie zaznaczajac zamiar i skutecznie blokujac mistszuf z tylu

Napisano

> jedyny wniosek jaki mi sie nasowa, to aby bezpiecznie skrecic w lewo to przed skretem zjechac

> polowa auta na lewy pas wyraznie zaznaczajac zamiar i skutecznie blokujac mistszuf z tylu

taki wariant poprostu spowoduje przez "miszcza z tyłu" uszkodzenie innej części Twojego auta (tył zamiast boku):) z dwojga złego to lepsze to pierwsze smile.gif

Napisano

> taki wariant poprostu spowoduje przez "miszcza z tyłu" uszkodzenie innej części Twojego auta (tył

> zamiast boku):) z dwojga złego to lepsze to pierwsze

a jakim cudem? jak widze, ze gosc przede mna kombinuje(zjezdza do srodka z migajacym lewym kierunkiem) to daje mi to do myslenia - to chyba nie oznacza "spoko, mozesz wyprzedzac"

a jak juz nawet to on sie bedzie musial tlumaczyc z najechania na tyl a nie ja z niezachowania ostroznisci przy skrecaniu

Napisano

> Chodzi ci o to, że jak kierunkowskaz jest włączony to działa, nie działa, działa, nie działa ....?

> Wbrew pozorom we włączonym kierunkowskazie prąd płynie zawsze, dla biegłego bułka z masłem...

Możliwe. zlosnik.gif Ale przede wszystkim musi dojść do stłuczenia lampy/pęknięcia żarówki.

Napisano

> Możliwe. Ale przede wszystkim musi dojść do stłuczenia lampy/pęknięcia żarówki.

Oczywiście masz rację.

Też w tym przypadku trzeba mieć trochę szczęścia/nieszczęscia* aby zbić żarówkę.

* - niepotrzebne skreślić wink.gif

Napisano

> jedyny wniosek jaki mi sie nasowa, to aby bezpiecznie skrecic w lewo to przed skretem zjechac

> polowa auta na lewy pas wyraznie zaznaczajac zamiar i skutecznie blokujac mistszuf z tylu

Też robię podobnie.

Kilka razy bym dostał w bok od myślących inaczej i wyprzedzających pomimo linii ciągłej frown.gif

Teraz kierunek w lewo, linia ciągła między koła przez parenaście metrów i zjazd na posesję (jakby ktoś się czepiał to przy zjeździe na posesję jest linia przerywana cool.gif).

Napisano

...

> Wbrew pozorom we włączonym kierunkowskazie prąd płynie zawsze, dla biegłego bułka z masłem...

Można prosić o wyjaśnienie... chodzi o żarówkę w lampie czy o coś innego?

Napisano

> a jakim cudem? jak widze, ze gosc przede mna kombinuje(zjezdza do srodka z migajacym lewym

> kierunkiem) to daje mi to do myslenia - to chyba nie oznacza "spoko, mozesz wyprzedzac"

> a jak juz nawet to on sie bedzie musial tlumaczyc z najechania na tyl a nie ja z niezachowania

> ostroznisci przy skrecaniu

jeden zasadniczy blad... logicznie myślisz... a to nie jest reprezentatywne na drodze smile.gif ja rozumiem ze wiekszosc ludzi tak napisze i rzeczowo wyjasni ciąg przyczynowo skutkowy... w 100% słuszny... ale idąc tym tokiem rozumowania - nie byłoby nigdzie wypadków smile.gif a jednak są...

jeśli ktoś nawet myśli na drodze, to też może się zagapić... i zjeżdzanie na srodek, dla "miszcza" z tyłu ma takie samo znaczenie jak kierunek - czyli żadne, bo on jest "miszcz" i mu się spieszy smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.