Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Opłata 2% w skarbowym + podstawa prawna życzenia

Featured Replies

Napisano

Koleżanka kupiła bardzo tanio autko, ok. 50% wartości rynkowej (czyli tego co na allegro zlosnik.gif). Żeby nie było tak fajnie, auto miało do polakierowania błotnik i maskę, bo złazi z nich klar. Poza tym jest kilka mechanicznych rzeczy do ogarnięcia, ale nic groźnego. Za moją radą, by w skarbowym nie czepiali się, że zaniża wartość na umowie, wpisała w uwagach tejże umowy "maska i błotnik do lakierowania". Poszła do skarbowego, opłacić 2% od umowy. Oczywiście chcieli więcej, ale nie dała się zlosnik.gif i stanęło na tym, że płaci od wartości z umowy, ale urząd (a raczej paniusia z okienka zażyczył sobie udokumentowania kosztów napraw hehe.gif). W deklaracji w uwagach koleżanka wpisała, że auto jest do lakierowania. Ja się pytam:

Na jakiej podstawie US życzy sobie udokumentowania kosztów napraw - czy ja muszę lakierować auto? czy jeżeli już zechcę lakierować, to czy musi to robić zakład lakierniczy, a nie mogę wałkiem? zlosnik.gif

Spotkał się ktoś z takimi zagrywkami ze strony US? zlosnik.gif

P.S. Kwota wpisana w umowie jest faktyczną kwotą zapłaconą za auto, a że jest niższa od wartości z "mądrej" książeczki pańci ze skarbowego, to odzwierciedla ją stan auta.

Napisano

> skarbowym nie czepiali się, że zaniża wartość na umowie, wpisała w uwagach tejże umowy "maska

> i błotnik do lakierowania". Poszła do skarbowego, opłacić 2% od umowy. Oczywiście chcieli

> więcej, ale nie dała się i stanęło na tym, że płaci od wartości z umowy, ale urząd (a raczej

> paniusia z okienka zażyczył sobie udokumentowania kosztów napraw ).

Ale jakich napraw? Przecież koleżanka nie ma obowiązku polakierownaia kupionego auta, może jeździć takim parchatym.

Skoro zapłaciła podatek od wartości umowy to teraz już pani z okienka może jej chyba... grinser006.gif

> W deklaracji w uwagach

> koleżanka wpisała, że auto jest do lakierowania. Ja się pytam:

> Na jakiej podstawie US życzy sobie udokumentowania kosztów napraw - czy ja muszę lakierować auto?

Nie musisz, nie ma takiego przepisu który nakazuje poprawianie złażącego klaru. Samochód ma być sprawny technicznie, co potwierdza coroczny przegląd na stacji diagnostycznej i tyle.

Nawet zastanawiam się czy wyliczanie przez US podatku od wartości katalogowej pojazdu jest zgodne z prawem hmm.gif

Napisano

> i błotnik do lakierowania". Poszła do skarbowego,

I tu popełniła błąd. Tam się nie chodzi - wypełnia się PCC-3, pakuje w kopertę i wysyła pocztą.

> Spotkał się ktoś z takimi zagrywkami ze strony US?

US powinien przeprowadzić postępowanie - przeprowadzić opinię biegłego w celu wyceny wartości pojazdu i jeśli różnica jest większa niż 33% koszty biegłego ponosi strona.

Więc powiedzieć US-owi, że jak im się coś nie podoba, to niech prowadzą postępowanie.

Napisano

> Nawet zastanawiam się czy wyliczanie przez US podatku od wartości katalogowej pojazdu jest zgodne z

> prawem

US NIE wylicza podatku. Ten podatek działa na zasadzie składania deklaracji i samoobliczania. US ma prawo kontroli deklaracji.

A to, że jeden z drugim pójdą do US, żeby im policzył podatek to już ich strata - wiadomo, że US policzy tak żeby US-owi było dobrze.

Napisano
  • Autor

> I tu popełniła błąd. Tam się nie chodzi - wypełnia się PCC-3, pakuje w kopertę i wysyła pocztą.

> US powinien przeprowadzić postępowanie - przeprowadzić opinię biegłego w celu wyceny wartości

> pojazdu i jeśli różnica jest większa niż 33% koszty biegłego ponosi strona.

> Więc powiedzieć US-owi, że jak im się coś nie podoba, to niech prowadzą postępowanie.

ok.gifMoje zdanie jest takie, że mogą koleżankę pocałować, tam gdzie lubi zlosnik.gif. A wątek powstał dlatego, że od rana mi podnieśli ciśnienie i wystraszyli dziewczynę, która nie bardzo wie co i jak z kupnem auta...do tego do remontu zlosnik.gif

Napisano

Ha ha ha

Przypomina mi sie historia znajomka, który kupil iles tam letnia Nubire. Cena byla znacznie nizsza od rynkowej, ale i trzeba bylo w aucie troche zrobic.

Róznica w cenie rynkowej, a cenie zakupu to jak u Ciebie jakies 50%.

Na uwage urzednika w skarbówce, że troche za mała kwota na umowie (rzeczywista) odpowiedzial, ze auto jest w kiepskim stanie i wymaga napraw. Urzedniczka odpowiedziala, ze tu same szroty ludzie oplacaja - auta roczne i ludzie po 10tys kupują zeby.GIF:D Polecaiala z tej swojej biblii i koniec.

Napisano

Widzisz wystarczylo dopisac ze auto uszkodzone wtedy byl by spokuj. U mnie zawsze przechodza takie akcje wink.gif

Napisano
  • Autor

> Widzisz wystarczylo dopisac ze auto uszkodzone wtedy byl by spokuj. U mnie zawsze przechodza takie

> akcje

Gdzie dopisać? Przeczytałeś mój post, czy tylko tytuł? zlosnik.gif

Zarówno na umowie KS jak i w deklaracji jest wpisane, że auto do lakierowania.

Napisano

> US NIE wylicza podatku. Ten podatek działa na zasadzie składania deklaracji i samoobliczania. US ma

> prawo kontroli deklaracji.

> A to, że jeden z drugim pójdą do US, żeby im policzył podatek to już ich strata - wiadomo, że US

> policzy tak żeby US-owi było dobrze.

US faktyccznie tylko wylicza tax.

A jazdy to są u UC, jak wartość samochodu odbiega 33% od wartości rynkowej. Ciekawe tylko dlaczego nie korzystają z tego przepisu, jak wartość przekracza wartość rynkową? wink.gif

PZDR

Napisano

> skarbowym nie czepiali się, że zaniża wartość na umowie, wpisała w uwagach tejże umowy

Miałem podobną sytuację w 2007 kiedy kupiłem Mareę.

Wartość rynkowa, ok. 16.000zł, kwota zapłacona o. ok. 4500zł niższa.

Wypełniłem deklarację, wysłałem, wpłaciłem $$$.

Po kilku m-cach tel. z US do moich rodziców (nie mieszkam pod adr. zameldowania) z prośbą o kontakt. Jako praworządny obywatel zadzwoniłem pod wskazany nr. tel., wyłuszczyłem sprawę o co może chodzić i ... "Wie Pan, nie ma koleżanki która się zajmuje Pana sprawą, ale skoro Pan oddzwonił to nie ma Pan nic na sumieniu a kwota którą Pan wpisał w zeznaniu jest zapewne prawdziwa i ja tę sprawę zamykam. Dziękuję za tel. i do usłyszenia".

icon_eek.gifhehe.gif

Napisano

wiesz po prostu skoluj fakture na czesci przeglad i idź do urzedu. Jeżeli nie bedzie malowac wpisuje ze auto z braku gotowki - 5 elementów po 500 zł nie bedzie narazie lakierowane.

Miałem spor przejsc bo wyszukuje auta jak najtansze do budowy rajdówek i było zawsze sporo problemów. Najlepsza była baba któa zakwestionował mi cene sc pokazujac oferty na otomoto gdzie pierwsze było moje sc za cene z umowy. Było jej głupio i odpusciła bo cena sie zgadzała hehe.gif

Napisano

> Moje zdanie jest takie, że mogą koleżankę pocałować, tam gdzie lubi . A wątek powstał dlatego, że

> od rana mi podnieśli ciśnienie i wystraszyli dziewczynę, która nie bardzo wie co i jak z

> kupnem auta...do tego do remontu

Niech napisze oświadczenie że nie po to kupiła tańszy podniszczony samochód żeby go teraz picować dla pani w urzędzie

Napisano
  • Autor

> wiesz po prostu skoluj fakture na czesci przeglad i idź do urzedu. J

Nie mam zamiaru nic "kołować" cfaniaczek.gif

1. nie ja dokonałem czynności cywilno-prawnej i nie ja opłacałem od tego podatek (tylko dobra znajoma)

2. nikt nie ma zamiaru udowadniać, że nie jest wielbłądem. Wartość auta na umowie KS została wpisana prawdziwa, adekwatna do stanu auta, od tego też zgodnie z przepisami należy odprowadzić 2% podatku. Skoro pańcia w okienku uważa, że wartość auta jest zbyt mała - niech powoła rzeczoznawcę zlosnik.gif

Założyłem wątek, bo wkurzyli mnie w US, mimo wyraźnego zapisu w umowie KS, że auto jest niepełnowartościowe - każdy widzi w Tobie oszusta i do tego ma chore życzenia - vide udokumentowanie kosztów naprawy - niech spadają - nie wszyscy muszą jeździć błyszczącym autem i może wcale nie chcą go lakierować mod.gif

Napisano
  • Autor

> Niech napisze oświadczenie że nie po to kupiła tańszy podniszczony samochód żeby go teraz picować

> dla pani w urzędzie

Pewnie, że napisze ok.gif. Zaraz po tym, jak US przedstawi podstawę prawną obligującą do udokumentowania kosztów naprawy zlosnik.gif

Napisano

Z tym kombinowanie ceny zakupu aby zaoszczędzić na opłatach skarbowych różnie bywa. U mnie w rodzinie chrzestny odstąpił chrześniaczce stare Punto I na chodzie z tym, że trzeba było trochę połatać podłogę. Żeby nie bawić się w papierologię darowizn to sporządzili umowę na jakąś tam mocną zaniżoną kwotę, żeby na opłacie skarbowej zaoszczędzić. W uzasadnieniu małej ceny samochodu napisali, że samochód potrzebuje napraw blacharsko lakierniczych. Przy rejestracji samochodu pani z okienka, z uwagi na zapis o potrzebie wykonania napraw zażądała pierwsze zaliczenia przeglądu technicznego samochodu więc chcąc nie chcą trzeba było wyłożyć trochę złociszy na naprawę żeby na przeglądzie nie było problemów zlosnik.gif

Napisano

> Koleżanka kupiła bardzo tanio autko, ok. 50% wartości rynkowej (czyli tego co na allegro ). Żeby

> nie było tak fajnie, auto miało do polakierowania błotnik i maskę, bo złazi z nich klar. Poza

> tym jest kilka mechanicznych rzeczy do ogarnięcia, ale nic groźnego. Za moją radą, by w

> skarbowym nie czepiali się, że zaniża wartość na umowie, wpisała w uwagach tejże umowy "maska

> i błotnik do lakierowania". Poszła do skarbowego, opłacić 2% od umowy. Oczywiście chcieli

> więcej, ale nie dała się i stanęło na tym, że płaci od wartości z umowy, ale urząd (a raczej

> paniusia z okienka zażyczył sobie udokumentowania kosztów napraw ). W deklaracji w uwagach

> koleżanka wpisała, że auto jest do lakierowania. Ja się pytam:

> Na jakiej podstawie US życzy sobie udokumentowania kosztów napraw - czy ja muszę lakierować auto?

> czy jeżeli już zechcę lakierować, to czy musi to robić zakład lakierniczy, a nie mogę wałkiem?

> Spotkał się ktoś z takimi zagrywkami ze strony US?

> P.S. Kwota wpisana w umowie jest faktyczną kwotą zapłaconą za auto, a że jest niższa od wartości z

> "mądrej" książeczki pańci ze skarbowego, to odzwierciedla ją stan auta.

Ja jestem w podobnej sytuacji, ponieważ kupiłem samą budę od Seicento z 99 roku za cenę 2tyś.

W umowie napisane że bez silnika, do malowania(faktycznie poobijana itd.) i opłaciłem $$$. Przy składaniu PCC pani mówi że cena auta z tego rocznika

to 4tyś i każe mi dopłacić.

Ja jej pokazałem co jest naisane w umowie, a ona że będzie potrzebowała faktury na silnik, lakierowanie itd..., albo opinię

od biegłego o stanie faktycznym.

NA to jej powiedziałem, że tą "niedopłatę" niech sobie przeksięgują z poprzednich aut, gdzie zapłąciłem więcej niż

oni wycenili a zwrotu z US nie dostałem zlosnik.gif. Pani na to shocked.gif i kazała spodziewać się kontroli zlosnik.gif.

Napisano
  • Autor

> Ja jestem w podobnej sytuacji, ponieważ kupiłem samą budę od Seicento z 99 roku za cenę 2tyś.

> W umowie napisane że bez silnika, do malowania(faktycznie poobijana itd.) i opłaciłem $$$. Przy

> składaniu PCC pani mówi że cena auta z tego rocznika

> to 4tyś i każe mi dopłacić.

> Ja jej pokazałem co jest naisane w umowie, a ona że będzie potrzebowała faktury na silnik,

> lakierowanie itd..., albo opinię

> od biegłego o stanie faktycznym.

> NA to jej powiedziałem, że tą "niedopłatę" niech sobie przeksięgują z poprzednich aut, gdzie

> zapłąciłem więcej niż

> oni wycenili a zwrotu z US nie dostałem . Pani na to i kazała spodziewać się kontroli .

Proszę bardzo - tylko kto i co będzie kontrolował? zlosnik.gif Zalożę się, że pańcia z okienka Cię postraszyła, bo miała....zły dzień? zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Z tym kombinowanie ceny zakupu aby zaoszczędzić na opłatach skarbowych różnie bywa. U mnie w

> rodzinie chrzestny odstąpił chrześniaczce stare Punto I na chodzie z tym, że trzeba było

> trochę połatać podłogę. Żeby nie bawić się w papierologię darowizn to sporządzili umowę na

> jakąś tam mocną zaniżoną kwotę, żeby na opłacie skarbowej zaoszczędzić. W uzasadnieniu małej

> ceny samochodu napisali, że samochód potrzebuje napraw blacharsko lakierniczych. Przy

> rejestracji samochodu pani z okienka, z uwagi na zapis o potrzebie wykonania napraw zażądała

> pierwsze zaliczenia przeglądu technicznego samochodu więc chcąc nie chcą trzeba było wyłożyć

> trochę złociszy na naprawę żeby na przeglądzie nie było problemów

Nie ma żadnego kombinowania. W umowie jest prawda, zarówno wartość jak i stan auta. Wizualnie nie wygląda dobrze, stąd niższa cena. Sprawny technicznie jest. A pani z okienka chyba nie jest władna sprawdzać badania techniczne pojazdu, prawda? a może o czymś niewiem zlosnik.gif

Napisano

widac ze ty z us nie walczyles nigdy w życiu.. ALE POWODZENIA !!!!

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.