Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pierszeństwo

Featured Replies

Napisano

Wyjeżdżam z uliczki pod domem na główną drogę na dodatek na przeciwko wyjazdu jest przystanek, zakładam, że skręcam w prawo. Z prawej strony za ok 30m jest duże skrzyżowanie, na drodze na którą wyjeżdżam przed tym skrzyżowaniem są namalowane ciągłe linie.

Następuje sytuacja: z prawej strony mimo namalowanej linii ciągłej przystanku, skrzyżowanie facet zaczyna wyprzedzać przez co znajduje się centralnie na moim pasie tuż przed maską.

Co w przypadku kolizji ? Czyja byłaby wina ?

Moja ? Bo wyjeżdżam i powinienem ustąpić pierszeństwa ? Ale skoro skręcam w prawo to chyba tylko powinienem się upewnić czy nie jedzie nic z mojej lewej strony ?

Proszę mi tu łopatologicznie wytłumaczyć

Napisano

Nie nad interpretuj przepisów ruchu drogowego.

Włączasz się do ruchu, manewr musisz wykonać uważnie i ustępując wszystkim pierwszeństwa.

Napisano

1) pierwszeństwo, a nie pierszeństwo

2) nawet jak jedzie pod prąd, to jedzie po drodze z pierwszeństwem przejazdu, musisz ustąpić wszystkim

3)linie ciagle sa dlatego, bo nie wolno wyprzedzac na skrzyzowaniu wink.gif

Napisano
  • Autor

> Nie nad interpretuj przepisów ruchu drogowego.

> Włączasz się do ruchu, manewr musisz wykonać uważnie i ustępując wszystkim pierwszeństwa.

Linia ciągłą jest namalowana do samego mojego wyjazdu. A co w przypadku gdyby zamiast linii stał mur ?

To samo tyczy się pasa wyłączonego z ruchu, a jest skrzyżowanie na którym wszyscy omijają auta skręcające w lewo pasem wyłączonym z ruchu i co wtedy ? Ja skręcam w lewo ten z przeciwka też, a tam zza auta z przeciwka po pasie wyłączonym z ruchu jedzie jakiś "przepisowy" kierowca dochodzi do kolizji i co ja mam być winien ? faint.gif

Napisano
  • Autor

> 1) pierwszeństwo, a nie pierszeństwo

smirk.gif

> 2) nawet jak jedzie pod prąd, to jedzie po drodze z pierwszeństwem przejazdu, musisz ustąpić

> wszystkim

nawet jak jedzie po pasie wyłączonym z ruchu też ? blagam.gif

> 3)linie ciagle sa dlatego, bo nie wolno wyprzedzac na skrzyzowaniu

No to dlaczego on wyprzedza ? 893goodvibes.gif

Napisano

> nawet jak jedzie po pasie wyłączonym z ruchu też ?

pierwszeństwa przejazdu nalezy ustąpić rownież tym, którzy łamią przepisy ruchu drogowego

> No to dlaczego on wyprzedza ?

jego się pytaj wink.gif

Napisano
  • Autor

> pierwszeństwa przejazdu nalezy ustąpić rownież tym, którzy łamią przepisy ruchu drogowego

poka mi to w pordzie

> jego się pytaj

sick.gif

Napisano

> Linia ciągłą jest namalowana do samego mojego wyjazdu.

Linia ciągła nie tyczy się twojej sytuacji na drodze. Ty masz zachować i ustąpić pierwszeństwa.

A co w przypadku gdy kierowca omija dziecko, które wtargnęło na jezdnie za piłką a Ty wyjeżdżasz mu na czołowe, chociaż musisz ustąpić pierwszeństwa i zachować szczególną ostrożność przy włączaniu się do ruchu.

Podyskutowałbym dłużej, ale udaję się na spoczynek.

Ale ogólnie czasami jest lepiej poczekać sekundę i uniknąć kolizji niż jeździć zgodnie z przepisami - mnie jak uczyli wpoili mi ograniczone zaufanie na drodze, także szerokości i pozdrawiam.

PZDR VEN

Napisano

> nawet jak jedzie po pasie wyłączonym z ruchu też ?

Tak.

Kojarzysz w Łodzi zjazd z al. Unii Lubelskiej w ul. Bandurskiego w kierunku do centrum? Zjazd z wiaduktu zamienia się w dodatkowy pas ruchu na Bandurskiego. Dla nadjeżdżających Bandurskiego od strony Retkini, przed tym pasem jest strefa wyłączona z ruchu, jednak w porannych korkach często jakiś cwaniak po tej strefie wyprzedza cały korek. Znam człowieka który jadąc od al. Unii mial tam dzwona z takim własnie cwaniakiem.

ZTCP znajomy został uznany sprawcą kolizji z powodu nieustąpienia pierwszeństwa podczas wyjazdu z drogi podporządkowanej. Cwaniak dostał mandat za jazdę po strefie wyłączonej z ruchu smile.gif

Napisano

> pierwszeństwa przejazdu nalezy ustąpić rownież tym, którzy łamią przepisy ruchu drogowego

A ma to jakiekolwiek potwierdzenie w przepisach?

Napisano

> A ma to jakiekolwiek potwierdzenie w przepisach?

Oczywiście.

Quote:

Oddział 2

Włączanie się do ruchu

Art. 17.

1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu

się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego

oraz przy wjeżdżaniu:

1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego

obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;

2) na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;

3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;

3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd

dla rowerzystów;

4) pojazdem szynowym - na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.

2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną

ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi

ruchu.


Widzisz jakieś wyłączenie dotyczące jadących niezgodnie z przepisami?

Napisano

> Widzisz jakieś wyłączenie dotyczące jadących niezgodnie z przepisami?

"Pierwszeństwu musi towarzyszyć uprawnienie" - to interpretacja Sądu Najwyższego więc nie krzycz na mnie smile.gif. Chociażby tu link jest link do takiej sprawy. Jedyne zresztą sensowne. Była niedawno dyskusja.

Napisano

> "Pierwszeństwu musi towarzyszyć uprawnienie" - to interpretacja Sądu Najwyższego więc nie krzycz na

> mnie . Chociażby tu link jest link do takiej sprawy. Jedyne zresztą sensowne. Była niedawno

> dyskusja.

Chwila. Pytanie dotyczyło przepisu a nie jego wykładni. Przepis mówi wyraźnie o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa. Orzecznictwo sądów to inna kwestia.

Napisano

> Chwila. Pytanie dotyczyło przepisu a nie jego wykładni. Przepis mówi wyraźnie o obowiązku

> ustąpienia pierwszeństwa. Orzecznictwo sądów to inna kwestia.

Obowiązku ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdowi który ma to pierwszeństwo . W którymś poście wyżej napisano że pojazd wyprzedzający po obszarze wyłączonym z ruchu ma pierwszeństwo przed włączającym się do ruchu. A dlaczego? Przecież on de facto też się do ruchu włącza. Ja w każdym razie nie przyjąłbym w takim przypadku mandatu i sądził się aż do SN.

Napisano

> pierwszeństwa przejazdu nalezy ustąpić rownież tym, którzy łamią przepisy ruchu drogowego

Dokladnie. U nas jest takie skrzyzowanie, ze z jednej strony mozna jechac tylko w lewo lub w prawo. Na wprost nie. No i sie jeden puscil. A skrecajacy od drugiej strony w lewo sie zdziwil. No i wina tego skrecajacego w lewo. A jadacy na wprost dostal mandat za niestosowanie sie do znaku.

Napisano

> Obowiązku ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdowi który ma to pierwszeństwo . W którymś

> poście wyżej napisano że pojazd wyprzedzający po obszarze wyłączonym z ruchu ma pierwszeństwo

> przed włączającym się do ruchu. A dlaczego? Przecież on de facto też się do ruchu włącza. Ja w

> każdym razie nie przyjąłbym w takim przypadku mandatu i sądził się aż do SN.

Wszystko zależy od sytuacji to że jeden taki wyrok zapadł nie oznacza ze będzie tak za każdym razem. Jeżeli ktoś lubi łażenie po sądach to może mu to sprawić przyjemność ja osobiście wolę przepuścić takiego delikwenta dla świętego spokoju i własnego zdrowia.

Napisano

> Tak.

> Kojarzysz w Łodzi zjazd z al. Unii Lubelskiej w ul. Bandurskiego w kierunku do centrum? Zjazd z

> wiaduktu zamienia się w dodatkowy pas ruchu na Bandurskiego. Dla nadjeżdżających Bandurskiego

> od strony Retkini, przed tym pasem jest strefa wyłączona z ruchu, jednak w porannych korkach

> często jakiś cwaniak po tej strefie wyprzedza cały korek. Znam człowieka który jadąc od al.

> Unii mial tam dzwona z takim własnie cwaniakiem.

> ZTCP znajomy został uznany sprawcą kolizji z powodu nieustąpienia pierwszeństwa podczas wyjazdu z

> drogi podporządkowanej. Cwaniak dostał mandat za jazdę po strefie wyłączonej z ruchu

Tak było również na wjeździe na most Trasy Toruńskiej z Wisłostrady w Warszawie. Na wiadukcie TT nad Wisłostradą są 4 pasy, prawy skrajny zanika, strefa wyłączona z ruchu i potem wjazd z Wisłostrady pojawia się jako 4 pas. Wjazd z Wisłostrady ma oczywiście kielnię a cfaniaki omijające korek cięły TT po tym wyłączonym z ruchu kawałku. W końcu ktoś zrobił porządek i postawił tam gustowne betonowe żółte bariery. I cfaniaki zmiękli.... smile.gif

Napisano

na wspominanym wcześniej skrzyżowaniu też by się przydało takie coś, z rana to jest masakra ile tam osób tak jeździ crazy.gif

do tego ostatnie metry prawego pasa, służącego tylko do prawoskrętu bym obłożył jakimiś krawężnikami, bo sporo cwaniaków tym prawoskrętem tnie do samych świateł i wjeżdża przed wszystkich na pasy tuż pod sygnalizatory bokser.gif

Napisano

> Wszystko zależy od sytuacji to że jeden taki wyrok zapadł nie oznacza ze będzie tak za każdym

> razem. Jeżeli ktoś lubi łażenie po sądach to może mu to sprawić przyjemność ja osobiście wolę

> przepuścić takiego delikwenta dla świętego spokoju i własnego zdrowia.

Wiesz, nikt przy zdrowych zmysłach nie wjeżdża celowo w takiego delikwenta. Tu nie chodzi o sprawianie komukolwiek przyjemności. Bo nie znam nikogo kto lubi się sądzić. To że wyrok jest jeden pokazuje tylko jak mało ludzi chodzi z tym do sądu. Bo prawdopodobieństwo że SN wyda inny wyrok w niemalże identycznej sprawie jest praktycznie zerowe. Ludzie pokornie przyjmują w takich sprawach mandaty. A potem płaczą jakie to niesprawiedliwe prawo które popiera cwaniaków.

Napisano

> Wyjeżdżam z uliczki pod domem na główną drogę na dodatek na przeciwko wyjazdu jest przystanek,

> zakładam, że skręcam w prawo. Z prawej strony za ok 30m jest duże skrzyżowanie, na drodze na

> którą wyjeżdżam przed tym skrzyżowaniem są namalowane ciągłe linie.

> Następuje sytuacja: z prawej strony mimo namalowanej linii ciągłej przystanku, skrzyżowanie facet

> zaczyna wyprzedzać przez co znajduje się centralnie na moim pasie tuż przed maską.

> Co w przypadku kolizji ? Czyja byłaby wina ?

> Moja ? Bo wyjeżdżam i powinienem ustąpić pierszeństwa ? Ale skoro skręcam w prawo to chyba tylko

> powinienem się upewnić czy nie jedzie nic z mojej lewej strony ?

> Proszę mi tu łopatologicznie wytłumaczyć

Temat wałkowany kilka razy

Włączając się do ruchu masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na drodze głównej. Jednak faceta tam nie powinno być. W przypadku kolizji nie przyjmował bym mandatu, w sądzie jest duże prawdopodobieństwo na orzeczenie współwiny.

Napisano

> Obowiązku ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdowi który ma to pierwszeństwo.

Ten, kto jedzie główną ma pierwszeństwo..

> W którymś

> poście wyżej napisano że pojazd wyprzedzający po obszarze wyłączonym z ruchu ma pierwszeństwo

> przed włączającym się do ruchu. A dlaczego? Przecież on de facto też się do ruchu włącza.

Jak Ty dostałeś prawo jazdy? PoRD wyraźnie definiuje, kiedy mamy do czynienia z włączaniem się do ruchu:

Quote:

1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu

się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego

oraz przy wjeżdżaniu:

1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego

obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;

2) na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;

3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;

3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd

dla rowerzystów;

4) pojazdem szynowym – na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.


Widzisz tu gdzieś obszar wyłączony z ruchu?

> Ja w

> każdym razie nie przyjąłbym w takim przypadku mandatu i sądził się aż do SN.

I słusznie.

Napisano

> Temat wałkowany kilka razy

> Włączając się do ruchu masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na drodze

> głównej. Jednak faceta tam nie powinno być. W przypadku kolizji nie przyjmował bym mandatu, w

> sądzie jest duże prawdopodobieństwo na orzeczenie współwiny.

No właśnie - prawdopodobieństwo. Pamiętajmy, że wyroki i rozstrzygnięcia zagadnień prawnych przez SN wiążą sądy wyłącznie w danej sprawie a każda inna może być zakończona w inny sposób. Tworzy się oczywiście linia orzecznicza, ale nikt nie da powodowi gwarancji, że uzyska korzystny dla niego wyrok.

Napisano

> A dlaczego? Przecież on de facto też się do ruchu włącza.

Zwróć uwagę, że obszar wyłączony z ruchu jest nadal częścią drogi (tak jak np.: chodnik). Więc osoba włączająca się do ruchu ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa uczestnikom ruchu na tej drodze (nie pasa ruchu czy jezdni).

Napisano

> No właśnie - prawdopodobieństwo. Pamiętajmy, że wyroki i rozstrzygnięcia zagadnień prawnych przez

> SN wiążą sądy wyłącznie w danej sprawie a każda inna może być zakończona w inny sposób. Tworzy

> się oczywiście linia orzecznicza, ale nikt nie da powodowi gwarancji, że uzyska korzystny dla

> niego wyrok.

nie inaczej

Jedno jest pewne, policjanta się nie przekona, sąd może się udać

Napisano

> Jak Ty dostałeś prawo jazdy?

Kupiłem smile.gif Sorry ale nie znam na pamięć PoRD podobnie jak większość tu obecnych. Wydawało mi się że włączanie się do ruchu następuje zawsze jak zjedziesz z drogi a potem usiłujesz na nią wjechać. I że obszar wyłączony z ruchu traktuje się w tym wypadku podobnie jak pobocze. Ale OK - pewnie się mylę.

Napisano

> Widzisz tu gdzieś obszar wyłączony z ruchu?

Dostałem taką odpowiedź od prawnika: Nie ma go bo nie można na niego wjechać. Więc idiotyzmem ze strony ustawodawcy by było opisywanie wyjazdu z czegoś na co nie wolno wjeżdżać. To tak jakby opisywać w ustawie jak wyjść z domu do którego się włamaliśmy.

Napisano

Bo powinno być tak że jeśli ktoś złamał dany przepis i nabył tym samym np. przywilej pierwszeństwa to jak dojdzie do kolizji/wypadku jest winny i było by po problemie ok.gif

Napisano

> Dostałem taką odpowiedź od prawnika: Nie ma go bo nie można na niego wjechać.

Jak nie można?

chin20pat.jpg

Ten jakoś wjechał. niewiem.gifzlosnik.gif

> Więc idiotyzmem ze

> strony ustawodawcy by było opisywanie wyjazdu z czegoś na co nie wolno wjeżdżać.

Ale przypadki "włączania się do ruchu" są enumeratywnie wymienione w ustawie a tym samym żadna z sytuacji, których nie ma w art. 17 PoRD, za włączanie się do ruchu nie może być uznana.

Napisano

> Jak nie można?

> Ten jakoś wjechał.

Fakt smile.gif

> Ale przypadki "włączania się do ruchu" są enumeratywnie wymienione w ustawie a tym samym żadna z

> sytuacji, których nie ma w art. 17 PoRD, za włączanie się do ruchu nie może być uznana.

Formalnie, trzymając się nazewnictwa tak. I formalnie ktoś kto wjedzie w strefę wyłączoną z ruchu może z niej wyjechać co najwyżej na lawecie, w towarzystwie Policji. Ewentualnie po kryjomu jak nikt nie widzi. Więc tym bardziej włączający się prawidłowo do ruchu ma pierwszeństwo. To jest trochę dyskusja akademicka ale według prawnika w kolizji włączającego się do ruchu z nieprawidłowo jadącym samochodem po drodze z pierwszeństwem może być uznana co najwyżej współwina obu za kolizję. Nigdy pełna wina tego który wyjeżdża. Gdyby tylko on był uznany za winnego to by oznaczało że przepis mówiący o pierwszeństwie jest ważniejszy od innych z PoRD. Coś jak konstytucja. A to jest bzdura. Oczywiście są różne sytuacje i każdą z nich należy rozpatrywać indywidualnie ale w przypadku gdy jest zderzenie z samochodem poruszającym się po pasie wyłączonym z ruchu to trzeba się bardzo postarać żeby przegrać. A problemem jest tak naprawdę przewlekłość spraw, która zniechęca większość ludzi i wiara w nieomylność Policji.

Napisano

> To

> jest trochę dyskusja akademicka ale według prawnika w kolizji włączającego się do ruchu z

> nieprawidłowo jadącym samochodem po drodze z pierwszeństwem może być uznana co najwyżej

> współwina obu za kolizję.

I dochodzimy do miejsca, gdzie wreszcie się zgadzamy odnośnie możliwego rozstrzygnięcia.

> Nigdy pełna wina tego który wyjeżdża.

Przekaż prawnikowi pozdrowienia i uznanie z mojej strony - jego wiara w orzecznictwo polskich sądów jest wielka. zlosnik.gifok.gif

Ja bym wyroku nie był taki pewny, bo, pomijając wszelkie okoliczności i kwestie wpływające na jego treść, sąd będzie badał stopień przyczynienia się do zdarzenia jednego i drugiego kierowcy, stopień zastosowania się do zasady ograniczonego zachowania, starania zmierzające do uniknięcia kolizji itd.

Napisano

> Przekaż prawnikowi pozdrowienia i uznanie z mojej strony - jego wiara w orzecznictwo polskich sądów

> jest wielka.

Przekażę. ok.gif

> Ja bym wyroku nie był taki pewny, bo, pomijając wszelkie okoliczności i kwestie wpływające na jego

> treść, sąd będzie badał stopień przyczynienia się do zdarzenia jednego i drugiego kierowcy,

> stopień zastosowania się do zasady ograniczonego zachowania, starania zmierzające do

> uniknięcia kolizji itd.

Też mi się tak wydaję. Natomiast w takim przypadku warto pamiętać o wykładni SN - to drastycznie zwiększa szanse na wygranie sprawy. Jak nie w pierwszej to w wyższych instancjach.

Napisano

> Widzisz tu gdzieś obszar wyłączony z ruchu?

No to Liwku, do dzieła.

Sytuacja trochę naciągana, aczkolwiek w życiu możliwa. Jakże często jesteśmy zaskakiwani na drodze przez dziwne zachowania innych kierowców.

283981846-unfall.jpg

Pojazd czerwony jedzie sobie drogą główna, po trawniku rozdzielającym jezdnie, jak na załączonym rysunku. Ot, ma taki kaprys, bo właśnie kupił sobie nowego Land Rovera i znudziło mu się poruszać po jezdni.

Pojazd żółty wyjeżdża z drogi podporządkowanej.

Patrzy w lewo - nic nie jedzie, przejeżdża jedną jezdnię, patrzy w prawą stronę - nic nie jedzie, z lewej - też nic, więc spokojnie rusza dalej i... dochodzi do "dzwonu".

Zza drzew, do tej pory zupełnie niewidoczny pakuje się w niego czerwony.

Czerwony nie wyjeżdża z:

* z nieruchomości

* z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu

* z drogi niebędącej drogą publiczną

* ze strefy zamieszkania

* z pola lub z drogi gruntowej

* z pobocza

* z chodnika

* z pasa ruchu dla pojazdów powolnych

* z drogi dla rowerów

* z zajezdni ani z pętli

Ciekaw jestem Twojej i innych userów opinii na temat ew. winnych kolizji. zlosnik.gif

Czy czerwonemu grozi jedynie mandat za 'wykroczenie formalne'?

post-61095-14352508974448_thumb.jpg

Napisano

> No to Liwku, do dzieła.

> Sytuacja trochę naciągana, aczkolwiek w życiu możliwa. Jakże często jesteśmy zaskakiwani na drodze

> przez dziwne zachowania innych kierowców.

> Pojazd czerwony jedzie sobie drogą główna, po trawniku rozdzielającym jezdnie

> (...)

I tu się zatrzymajmy. zlosnik.gif Za PoRD:

Quote:

1) droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika,

drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów

szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu

lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;


Ergo - pojazd jadący trawnikiem nie porusza się w ogóle po drodze a tym samym nie ma mowy o pierwszeństwie.

Aczkolwiek podziwiam chęć rozważenia sytuacji ekstremalnej. zlosnik.gif Zawsze znajdzie się taka, której nie można rozważać nawet teoretycznie. zlosnik.gif

Choć czy aby na pewno? Kilka lat temu jechałem przez Kielce w straszną śnieżycę. Pół miasta nie miało prądu, nie działała sygnalizacja na skrzyżowaniach - ogólnie rzeźnia. Stoję w ogromnym korku przed skrzyżowaniem, na którym ciężko określić pierwszeństwo inaczej niż na pamięć, bo znaki są zasypane. A z powodu śnieżycy i tak ich nie widać. Patrzęc...a dokładnie tak jak to opisałeś, pasem zieleni jedzie sobie gość Dodgem Ram. hehe.gif

Napisano

> I tu się zatrzymajmy. Za PoRD:

> Quote:

> 1) droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika,

> drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów

> szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu

> lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;

> Ergo - pojazd jadący trawnikiem nie porusza się w ogóle po drodze a tym samym nie ma mowy o

> pierwszeństwie.

Fakt. Teoria jest taka jak piszesz.

Tak sobie kombinuję...

...jadąc wybetonowanym pasem rozdzielającym jezdnie możemy sobie spokojnie pomykać?

Przecież nie poruszamy się wtedy po drodze publicznej...!?

Napisano

> Napisz może do jakiegoś WRD bo ja nie mam siły.

Dobra, już dobra, żartowałem. grinser006.gif

Gadałem kiedyś z pół godziny ze "specjalistami" od ruchu drogowego w Komendzie Stołecznej Ruchu Drogowego na Waliców. Oni też nie mieli siły i dyskusja skończyła się, kiedy zażartowali (kto ich tam wie), że mnie zamkną za durne gadanie i obrazę funkcjonariuszy na służbie.

Rozmowa oczywiście zaprowadziła nas donikąd. Nie wiem skąd się biorą tacy 'fachofcy' dla których wszystko jest takie jasne i oczywiste.

Napisano

> Dobra, już dobra, żartowałem.

hehe.gif

> (...)

> Rozmowa oczywiście zaprowadziła nas donikąd. Nie wiem skąd się biorą tacy 'fachofcy' dla których

> wszystko jest takie jasne i oczywiste.

I tu jest problem - ja czy Ty możemy nie wiedzieć. Ale oni...wypadałoby żeby znali odpowiedzi na podstawowe pytania. wink.gif Bo możliwość rozstrzygnięcia sprawy przed sądem to nie jest wymówka. icon_rolleyes.gif

Napisano

Warto zapamiętać jedno.

Życzliwie doradzili, aby w razie wątpliwości co do winy podczas kolizji drogowych, nie "patrzeć" co mówi policja na miejscu, aby nie przyjmować mandatu. Niczym to nie grozi, bo takie mamy prawo i tym sposobem nie zamykamy sobie możliwości dochodzenia swoich racji przed sądem.

Sądy często jeśli karzą grzywną, to wcale nie znaczy, że grzywna jest wyższa od proponowanego mandatu.

Czy to ostatnie prawdą - nie wiem, nie sprawdzałem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.