Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Astra II z silnikiem 1.4 twinport - prośba o opinie.

Featured Replies

Napisano

Witam,

Niestety sej ma swoje lata i powoli jego eksploatacja zaczyna być upierdliwa. Nadchodzi więc czas na zmiany. Ostatnio jeździłem trochę Astrą II z silnikiem 1.4 twinport. Ot taki "toporny niemiec" - bez urazy wink.gif. Auto jednak zrobiło na mnie pozytywne wrażenie, brak polotu i finezji, ale wszystko jest na swoim miejsce i sprawia solidne wrażenie, a ja chyba właśnie czegoś takiego potrzebuję icon_rolleyes.gif. Wrażenie z jazdy też bardzo ok, demon prędkości to nie jest, ale na moje potrzeby w zupełności wystarczy ok.gif.

Generalnie potrzebuje samochodu do miasta, który będzie stosunkowo tani w eksploatacji i możliwe bezawaryjny. Dobrze myślę, że Astra II z w/w silnikiem jest właśnie takim autem hmm.gif?

Jakie są słabe punkty tego modelu? Czy silnik, który mnie interesuje jest dobrym wyborem, czy też nie jest to specjalnie udana jednostka hmm.gif?

Napisano

się przyczepili do tego polotu i finezji, chcesz mieć auto z polotem kup sobie nową ALFĘ.

Poza tym astra z tym silnikiem do miasta będzie dobra bo po prostu mało pali. Jeżeli ma być prawie wyłącznie w długie trasy, to daruj sobie.

Silnik 1,7 cdti szukaj tego w długie trasy, cichy, mało pali, po prostu wspaniały to jest to !!!!!

prędkość max 1,4 twinporta osiągana stosunkowo szybko to ok 190 km/h , a jakbyś chciał polecieć 200 km/h to z Góry Św Anny w kierunku wrocławia i sen się spełni. biglaugh.gif fajnie było

pozdrawiam

Napisano

Właśnie wróciłem z urlopu w Słowacji,mój Twinport 1,4, przejechał przez ostatnie 9 dni ponad 2200 km,średnie spalanie wyniosło 6,5 litra,sprawował się super w każdych warunkach.Generalnie to solidny samochód do codziennej jazdy,mój jest z 2006r,przejechał w sumie 104kkm( w moich rękach 26kkm) zupełnie bezawaryjnie,jazda mieszana,miejsko,wycieczkowo/turystyczna w tym górskie serpentyny w Alpach i niemieckie autostrady.Astra umie sie znalezc w w kazdej sytuacji.

Napisano

> Witam,

> Niestety sej ma swoje lata i powoli jego eksploatacja zaczyna być upierdliwa.

dużą zaletą tego silnika jest to że jest na łańcuchu (1.6 już ma pasek). Nie jest może demonem osiągów ale da sie tym sprawnie jeździć. Sama astra II to fajny, wygodny samochód, w miarę tanie części. Wprawdzie gliwickie egz nie są wzorem jakości wykonania ale da się żyć.

Napisano

Ten twinport to takie minimum. da sie jezdzic, ale jak wlaczysz klime to zapomnij o wyprzedzaniu. Trzeba go mocno krecic itd.

Mam druga astre ponad 10letnia z silnikiem X16XEL i jezdzi sie duzo przyjemniej. Mam na mysli sam silnik, przyspieszanie itp. Bo na calej reszcie juz czuc to 10lat. zeby.GIF

Napisano

> A ma ten silnik jakieś wady np. wciąga olej, czy coś w tym stylu ?

Nie wiem jak inne Twinporty,ale mój niestety wciąga ok.150-200 ml. na 1000 km.Zużycie to uaktywnia się głównie podczas długich jazd w trasie,szczególnie po autostradach,gdy poruszam się tylko w mieście zużycie jest w zasadzie niezauważalne.

Napisano

> Nie wiem jak inne Twinporty,ale mój niestety wciąga ok.150-200 ml. na 1000 km.Zużycie to uaktywnia

> się głównie podczas długich jazd w trasie,szczególnie po autostradach ,

to nic dziwnego, jak mu dajesz troche w palnik to i musi sie troche napić... biglaugh.gif

Napisano

> dużą zaletą tego silnika jest to że jest na łańcuchu

teoretycznie niewymiennego ale cóż, ja juz wymieniałem, okazywało się to klepaniem na wolnych obrotach po rozgrzaniu.....1400 zł lżejszy passed_out.gif

Ale teraz nie słychac silnika na wolnych na ciepłym...na zimnym silniku słychac nieco że jest tam łańcuch.

Autem przejechałem 7 tys km od zakupu, narazie bezawaryjnie (odpukać), silnik dość żwawy (jak na merivkę), ale trzeba go trochę pokrecić - fajnie jedzie ok 3000rpm

spalanie około 6,5-7,5 zależy od nogi i klimy

Olej: od wymiany jest jakieś 6 tys. dolałem sumarycznie około 300ml, z tego zauważyłęm ubytki jedynie po jazdach autostradowych z predkością około 150km/h

Napisano

> Nie wiem jak inne Twinporty,ale mój niestety wciąga ok.150-200 ml. na 1000 km.Zużycie to uaktywnia

> się głównie podczas długich jazd w trasie,szczególnie po autostradach,gdy poruszam się tylko w

> mieście zużycie jest w zasadzie niezauważalne.

Mojej Astrze raz zdarzyło się łyknąć oleju, w czasie podróży przez Rumunię (góry), ale trasa faktycznie była dość ekstremalna. Natomiast w warunkach autostradowych ubytków nie obserwuję.

A tak w ogóle, to ocena tego silnika zależy od tego, z czym go porównujemy. W porównaniu np. z Seicento 900 jest super - moc, dźwięk, kultura pracy, "polot i finezja" zlosnik.gif

k.

Napisano

ja od nowości 40 tys km dolałem 200 ml. (nie liczę dolewki 200 ml kiedy serwis raz przelał raz za dużo odessał)

pzdr

ale słyszałem że silnik silnikowi nie równy.

P.S.Gdyby nie mierny komfort akustyczny auto było by fantastyczne

skandaliczne wyciszenie wnętrza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Napisano

>

> P.S.Gdyby nie mierny komfort akustyczny auto było by fantastyczne

> skandaliczne wyciszenie wnętrza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

gliwiczanie poskąpili nawet na macie wygluszającej pod maską

Napisano

> gliwiczanie poskąpili nawet na macie wygluszającej pod maską

Nie chce tak naprawdę nikt wiedzieć, czego i w jakich ilościach poskąpili...

Co do sinika - 2 lata, jazda 99% miasto, nie wypił ani grama oleju, spalanie w normach producenta bez problemu.

Gdyby nie serwis... rewelacyjny samochód do miasta - odmiana Polska z północnych stoków Gliwic wink.gif

Pozdrawiam

Napisano

> gliwiczanie poskąpili nawet na macie wygluszającej pod maską

z tym sobie wszyscy poradziliśmy ale żeby kawałka szmaty nie położyć na grodzi od strony silnika, nie godzi się. Myślę że to nie była jednak oszczędność na kosztach produkcji (no bo ile zaoszczędzili 50 zł ?) te 50 zł mogli gdzie indziej uszczknąć. Albo to celowe obniżenie standardu żeby drogie astry III wtedy się sprzedawały albo totalna arogancja w stosunku do środkowoeuropejskiego (czytaj małowymagającego ) klienta. zolta.gif

pzdr

Napisano

mam astrę II 2006 1.4 twenport nalatane 230 000 na gazie i tez mam jeszcze seja i komfort jazdy zupełnie inny pali na trasie 7,5-8l/100 gazu miasto ok 9-10

Napisano

> A ma ten silnik jakieś wady np. wciąga olej, czy coś w tym stylu ?

hałaśliwy

Napisano

Mało pali, oleju nie bierze a do codziennej jazdy jest waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Mało pali, oleju nie bierze a do codziennej jazdy jest

Blacha to ocynk w przypadku Astry II hmm.gif?

Napisano

silnik jest ok troche pali oleju ale u opla to norma no i nie masz stresa ze ci sie pasek rozrządu urwie bo go nie ma

Napisano
  • Autor

Z czego wynikają różnice w oznaczeniach na klapie bagażnika w Astrze II z silnikiem 1.4 hmm.gif?

W niektórych jest tylko znaczek "1.4", a w innych "1.4 Twinport", chyba widziałem też "1.4 16V"...dotyczy to cały czas tego samego silnika, czy też są jakieś różnice hmm.gif?

Napisano

> W niektórych jest tylko znaczek "1.4", a w innych "1.4 Twinport", chyba widziałem też "1.4

> 16V"...dotyczy to cały czas tego samego silnika, czy też są jakieś różnice ?

KLIK - jak widać były 3 silniki 1.4 16V. Chyba nie było 1.4 8V na naszym rynku wiec chyba nie bylo klap z oznaczeniem samego 1.4 bez 16V. Ale tego to ja juz nie jestem pewny.

Napisano

> Chyba nie było 1.4 8V na naszym rynku wiec chyba nie bylo

> klap z oznaczeniem samego 1.4 bez 16V

1.4 -8 V silników nie było co nie oznacza, że nie było samych oznaczeń 1.6, 1.4, 1.8, 2.2 - takie oznaczenia były stosowane w autach z silnikami Z14XE, Z16XE, Z18XE i Z22SE smile.gif

generalnie z oznaczeniami jest zamieszanie,

w/g mojej wiedzy było tak

od początku produkcji A-G były proste oznaczenia a wiec 1.4_16v dla X14XE, 1.6_16v dla X16XELa, a np na rynku niemieckim na którym były w ofercie auta z silnikami X16SZR było oznacznie 1.6,

później od MY02 kiedy weszły silniki Zxx, zniknęło oznacznie "16v",

później jeszcze weszły silniki XEP i te mają dopiskę twinport,

brat

Napisano

> no i nie masz stresa ze ci sie pasek rozrządu

> urwie bo go nie ma

Masz stresa jak trzeba wymienic wyciagniety lancuch rozrzadu, bo halasuje ocierajac sie o obudowe, co powoduje automatycznie przestawienie sie faz rozrzadu i spadek mocy silnika...a to operacja zdecydowanie drozsza niz wymiana napedu rozrzadu w postaci paska i rolek. Obecnie produkowane silniki z lancuchowym napedem rozrzadu wymagaja wymiany takowego co ok 250 kkm, bywa czesto, ze o wiele szybciej....To nie Mercedes W124....

Pozdrawiam

Napisano

> Masz stresa jak trzeba wymienic wyciagniety lancuch rozrzadu, bo halasuje ocierajac sie o obudowe,

> co powoduje automatycznie przestawienie sie faz rozrzadu i spadek mocy silnika...a to operacja

> zdecydowanie drozsza niz wymiana napedu rozrzadu w postaci paska i rolek. Obecnie produkowane

> silniki z lancuchowym napedem rozrzadu wymagaja wymiany takowego co ok 250 kkm, bywa czesto,

> ze o wiele szybciej....To nie Mercedes W124....

> Pozdrawiam

tak to prawda ale chodzi mi o to ze raczej nie wystapi taka sytuacja ze ci sie urwie łańcuch tak jak moze to zrobic pasek, wprawdzie wymiana łańcucha jest droższa ale koszt remonu silnika po zerwaniu paska jeszcze wiekszy a w oplach paski lubią kończyć żywot dość wcześnie niż zaleca producent

Napisano

Uwierz, ze lancuchy tez potrafia sie zerwac lub wyciagnac w tak znaczny sposob (moze rowniez pasc hydrauliczny napinacz lancucha), ze przesuna fazy rozrzadu, co skutkuje niestety kosztami naprawy bardzo zblizonymi do zerwania paska rozrzadu....Mam doskonaly przyklad, jeszcze cieply. Klient przypelzl do warsztatu swiezym nabytkiem z Germanii w postaci VW POLO 9N z silnikiem 1.2 12V. Owa 3 cylindrowa jednostka napedowa cierpiala na wyjatkjowa utrate mocy i nierowna prace. Pomiar cisnienia sprezania dal wynik 10-10-6, proba olejowa niewiele wniosla...Po zdjeciu mikroskopijnej wielkosci glowicy oczom naszym ukazal sie widok bedacy powszednim dla uzytkownikow Fiatow 125p i Polonezow, ktore posiadaly rozrzad w ukladzie OHV: wypalone wszystkie 3 zawory wydechowe (piekne "sloneczka" na grzybkach...). Przyczyna byl wyciagniety niemal o dlugosc jednego ogniwa lancuch rozrzadu, a silnik mial potwierdzony przebieg zaledwie 135 kkm. Rekordzistom udalo sie zrobic tym silnikiem zaledwie 31 kkm (silnik fabrycznie nowy) i lancuch przeskakiwal generujac efektowna awarie...

Obecnie stosowane napedy lancuchowe rozrzadu sa obliczone na mniej wiecej 200-250 kkm, oczywiscie maja ulec awarii juz po okresie gwarancyjnym (*to nie teoria spiskowa, to fakty), tak jak i przedobrzone interwaly wymiany napedow paskowych rozrzadu (siegajace przebiegow 150 kkm-nikt o zdrowych zmyslach nie wyjezdzi tyle, zmieni maksymalnie przy 90 kkm). Powszechnie znane sa przypadki skracania przez producentow samochodow interwalow wymiany paska rozrzadu, bo wstepnie zalozony byl bledny (duza ilosc awarii tego napedu).

Zebaty pasek rozrzadu nie wyciagnie sie az tak znacznie, by drastycznie zmienic fazy rozrzadu, lancuch owszem. Przy wymianie lancuchowego napedu nalezy uwzglednic, oprocz samego lancucha, rowniez napinacz hydrauliczny, slizgi lancucha i kola zebate, koszty wiec rosna.

Znowu wracam do MB 124 z silnikiem 601 (2.0 D): lancuchowy rozrzad byl niezwykle trwaly i bezawaryjny, robil przebiegi rzedu miliona kilometrow (jesli oczywiscie wczesniej nie padla vacumm pompa-elementy owej spadaly w naped rozrzadu, walek rozrzadu potrafil zlamac sie na kilka czesci, lancuch pekal, uszkodzona byla glowica i inne podobne atrakcje...).

Paski rozrzadu pekaja i pekac beda (nie tylko w Oplach...), czesto przez nadmierna pewnosc siebie producenta, w starszych konstrukcjach, przez oszczednosc uzytkownikow pojazdu (w kwestii wymiany poszczegolnych czesci napedu rozrzadu: a moze pompa jeszcze pochodzi, moze rolka jeszcze dobra, bo to, panie, kosztuje...).

Trwalosc obecnych napedow lancuchowych rozrzadu jako bezobslugowych i bezawaryjnych (w sensie: bo lancuch, to sie nie zerwie, a pasek trzasnie) to mit. Potwierdzony.

Pozdrawiam

Napisano

> Trwalosc obecnych napedow lancuchowych rozrzadu jako bezobslugowych i bezawaryjnych (w sensie: bo

> lancuch, to sie nie zerwie, a pasek trzasnie) to mit. Potwierdzony.

o czym boleśnie przekonują się posiadacze aut z silnikami Z22SE w których komplet łańcucha wymienia się w zasadzie tak jak pasek (co 60kkm), łańcuchy na potęgę sypią się w silnikach X/Z10 (Corsy), rzadziej w X/Z12 a dodajmy że Z14XEP ma ten sam łańcuch...

brat

Napisano

macie dużo racji, teraz producenci pakują szajs do aut, tzn ze jest to loteria ile w danym silniku wytrzyma łańcuch? a tak naprawdę ile wytrzymuje łańcuch w 1.4 xep? i jakie są charakterystyczne objawy jego zużycia? kuzyn prowadzi warsztat samochodowy i ostanio rozmawialem z nim o tym silniku ponieważ serwisuje kilka flotowych aIII, powiedzial ze maja najechane po 350 tys i rozrzady do tego przebiegu nie byly wymieniane bo wszysto bylo ok hmm.gif

Napisano

> macie dużo racji, teraz producenci pakują szajs do aut, tzn ze jest to loteria ile w danym silniku

> wytrzyma łańcuch? a tak naprawdę ile wytrzymuje łańcuch w 1.4 xep? i jakie są

> charakterystyczne objawy jego zużycia? kuzyn prowadzi warsztat samochodowy i ostanio

> rozmawialem z nim o tym silniku ponieważ serwisuje kilka flotowych aIII, powiedzial ze maja

> najechane po 350 tys i rozrzady do tego przebiegu nie byly wymieniane bo wszysto bylo ok

z łańcuchami rozrządu jest tak że im dłużej silnik pracuje na biegu jałowym tym szybciej taki łańcuch się naciągnie, dlatego mimo że ten sam łańcuch jest z w silnikach 1.0, 1.2, 1.4 to najszybiciej pada w 3 cyl. 1.0 - nierównomierna praca silnika 3 cyl., zjawisko to w znacznie mniejszym stopniu występuje w 4 cylindrowych silnikach stąd większa trwałość, jeżeli chodzi o auta flotowe to one akurat dużo jeżdżą tras, więc takie usterki są rzadkością,

osobiście sądzę że przy eksploatacji "codziennej" (tzn trochę tras, trochę miasta) łańcuch w Z14XEP powinien wytrzymać >150kkm,

brat

Napisano

istnieje jednak myk, o którym dowiedziałem się w ASO pozwalający zwiększyć żywotność łańcucha. Należy utrzymywać poziom oleju prawie pod max, bo ponoć ten łańcuch w przeciwieństwie do paska pracuje w środowisku "olejowym" i wtedy się tak szybko nie wyciąga (co prawda w tym roku przejeździłem ze stanem na bagnecie 50% po 10 min) ale po tej wymianie będę utrzymywał na max.

Co do silnika 1,0 z łańcuchem to potwierdzam ale nawet dealerzy opla odradzali zakup tego szajsu - top faktycznie musi być szajs. no.gif

pzdr

Napisano

> istnieje jednak myk, o którym dowiedziałem się w ASO pozwalający zwiększyć żywotność łańcucha.

> Należy utrzymywać poziom oleju prawie pod max, bo ponoć ten łańcuch w przeciwieństwie do paska

> pracuje w środowisku "olejowym" i wtedy się tak szybko nie wyciąga

Też o tym słyszałem ale dodatkowo wymiana oleum co max 15 kkm.

Napisano

> istnieje jednak myk, o którym dowiedziałem się w ASO pozwalający zwiększyć żywotność łańcucha.

> Należy utrzymywać poziom oleju prawie pod max, bo ponoć ten łańcuch w przeciwieństwie do paska

> pracuje w środowisku "olejowym" i wtedy się tak szybko nie wyciąga

ostatnio widziałem rozebrany Z14XEP i mocno wątpię w taką argumentację ASO, rozrząd jest smarowany i napinany olejem z pompy, jeżeli więc poziom na bagnecie od max do min jest w przybliżeniu podobny to nie ma znaczenia poziom, ponadto przecież sam rozrząd wraz z kołem dolnym więc poziom nie ma znaczenia czy będzie on zanurzony czy nie,

wpływ na trwałość łańcucha będzie IMO miał raczej typ oleju (lekkobieżny -> łatwość pracy napinacza), częstość wymian, sposób eksploatacji -> czas pracy na biegu jałowym, w korkach, ilość tras, zakres obrotów pracy silnika,

brat

Napisano

> Też o tym słyszałem ale dodatkowo wymiana oleum co max 15 kkm.

To akurat pozostaje w sprzecznośći z forsowanym przez GM (chyba z myślą o atrakcyjności dla flot) 30 tys okresem (lub 1xw roku) wymiany oleju. Moim zdaniem wymiana co 15 tys to nie koniecznie, ale przy 20 - 22 tys olej powinno się już wymienić.

Napisano

> To akurat pozostaje w sprzecznośći z forsowanym przez GM (chyba z myślą o atrakcyjności dla flot)

> 30 tys okresem (lub 1xw roku) wymiany oleju. Moim zdaniem wymiana co 15 tys to nie koniecznie,

> ale przy 20 - 22 tys olej powinno się już wymienić.

i tu masz racje - mój łańcuch wytrzymał 68 tys, chyba ze względu na to, że poprzedni właściciel wymieniał olej co 30 kkm, w teraz zamierzam wymieniac co 10 kkm wink.gif zobaczymy ile wytrzyma

Napisano

> To akurat pozostaje w sprzecznośći z forsowanym przez GM (chyba z myślą o atrakcyjności dla flot)

> 30 tys okresem (lub 1xw roku) wymiany oleju. Moim zdaniem wymiana co 15 tys to nie koniecznie,

> ale przy 20 - 22 tys olej powinno się już wymienić.

Podobnie atrakcyjnie wygląda wymiana oleju w Vectrze 1.9 co 50 kkm.

Albo rozrząd co 150 kkm.

Generalnie dla flot to super sprawa ale silnik w ten sposób traktowany zużywa się dość szybko. I pewnie o to chodzi. Auto jest juz po gwarancji wiec można skroić klienta na gotówkę.

Mi mechanik z ASO KAZAŁ wymieniać zarówno w dieslu jak i w benzynie co 15 kkm i tego się trzymam.

Napisano

> i tu masz racje - mój łańcuch wytrzymał 68 tys, chyba ze względu na to, że poprzedni właściciel

albo licznik poprzednik grubo przekręcił

Napisano

> albo licznik poprzednik grubo przekręcił

tu mam potwierdzenie w ksiązce serwisowej + info z ASO w którym auto było serwisowane

Napisano

> o czym boleśnie przekonują się posiadacze aut z silnikami Z22SE w których komplet łańcucha wymienia

> się w zasadzie tak jak pasek (co 60kkm),

O widzisz, o tym przypadku zapomnialem, ale takie kwiatki mozna spotkac nie tylko w oplowskich konstrukcjach.

>łańcuchy na potęgę sypią się w silnikach X/Z10

> (Corsy), rzadziej w X/Z12 a dodajmy że Z14XEP ma ten sam łańcuch...

Niemal kazdy X/Z 10 pracuje jak betoniarka wypelniona zelastwem, stad jego wdzieczna nazwa: "grzechotnik". No, ale to przeciez naped lancuchowy, a on sie nie zrywa jak pasek....demagogia to straszna rzecz...

Odniose sie do kwestii olejowej: wymiana oleju co 30 kkm to mit porownywalny z tym o lancuchach. Niby producenci tlumacza sie ekologia (mniejsza ilosc odpadow), zaawansowana technologia olejow smarujacych, oszczednoscia i inne tego typu bzdety, ktore laik lyka bez zajakniecia jak pelikan rybe....W dluzszej perspektywie tak traktowany silnik pokrywa sie wewnatrz niesamowita iloscia osadow, zaczyna szwankowac hydrauliczny napinacz lancucha rozrzadu (jesli silnik jest w takowy wyposazony-do poprawnej i bezawaryjnej pracy hydraulicznego napinacza rozrzadu olej musi spelniac pewne wymogi, dotyczace lepkosci dynamicznej i kinematycznej w szerokim zakresie temperatur; poprawna praca napinacza lancucha ma krytyczne znaczenie dla trwalosci samego lancucha ), turbosprezarka bywa niedosmarowana (szczegolnie w dieslach, gdzie po takim przebiegu pomiedzy wymianai oleju takowy jest konsystencji rzadkiej smoly...), co generuje jej awarie i wiele innych, cieszacych mechanika, kosztownych usterek...klient juz niemal w stanie przedzawalowym-no, ale jak to, to prawie nowy samochod ....

Niestety, nowe samochody wymagaja niestety bardzo krytycznego i pragmatycznego podejscia (polaczonego z pewna znajomoscia tematu, bo diler zaleje klienta potokiem slow pieszczacych jego ucho o brzmieniu wyraznie wychwalajacym sprzedawany produkt pod niebiosa jako doskonaly i bezawaryjny), wtedy ich uzytkowanie jest naprawde niezbyt uciazliwe finansowo.

Czyli, nie tylko w mojej subiektywnej opinii, jak rowniez i szanownych kolegow piszacych powyzej, olej w nowych samochodach zmieniamy co max 15 kkm, olewajac zalecenia producenta pojazdu. Zycie nie poskapilo mi w pewnym okresie wiedzy na temat techniki smarowniczej silnikow spalinowych, a mialem zaszczyt uczyc sie od najlepszych fachowcow w naszym pieknym kraju....Wystarczy nadmienic, ze olej silnikowy, oprocz podstawowej funkcji smarowania wezlow tarcia pelni jeszcze kilkanascie innych, rownie waznych funkcji...Podobnie zreszta jak niedoceniany przez wielu plyn chlodzacy...

Krotkie podsumowanie krotkiego wywodu, bo mam ochote zasmiecic forum przydlugim gderaniem, ale sil brak: w odniesieniu do nowych samochodow zalecenia produzentow nalezy potraktowac jako przesade graniczaca z pycha.

Pozdrawiam

Napisano

> O widzisz, o tym przypadku zapomnialem, ale takie kwiatki mozna spotkac nie tylko w oplowskich

> konstrukcjach.

> Niemal kazdy X/Z 10 pracuje jak betoniarka wypelniona zelastwem, stad jego wdzieczna nazwa:

> "grzechotnik". No, ale to przeciez naped lancuchowy, a on sie nie zrywa jak pasek....demagogia

> to straszna rzecz...

> Odniose sie do kwestii olejowej: wymiana oleju co 30 kkm to mit porownywalny z tym o lancuchach.

> Niby producenci tlumacza sie ekologia (mniejsza ilosc odpadow), zaawansowana technologia

> olejow smarujacych, oszczednoscia i inne tego typu bzdety, ktore laik lyka bez zajakniecia jak

> pelikan rybe....W dluzszej perspektywie tak traktowany silnik pokrywa sie wewnatrz niesamowita

> iloscia osadow, zaczyna szwankowac hydrauliczny napinacz lancucha rozrzadu (jesli silnik jest

> w takowy wyposazony-do poprawnej i bezawaryjnej pracy hydraulicznego napinacza rozrzadu olej

> musi spelniac pewne wymogi, dotyczace lepkosci dynamicznej i kinematycznej w szerokim zakresie

> temperatur; poprawna praca napinacza lancucha ma krytyczne znaczenie dla trwalosci samego

> lancucha ), turbosprezarka bywa niedosmarowana (szczegolnie w dieslach, gdzie po takim

> przebiegu pomiedzy wymianai oleju takowy jest konsystencji rzadkiej smoly...), co generuje jej

> awarie i wiele innych, cieszacych mechanika, kosztownych usterek...klient juz niemal w stanie

> przedzawalowym-no, ale jak to, to prawie nowy samochod ....

> Niestety, nowe samochody wymagaja niestety bardzo krytycznego i pragmatycznego podejscia

> (polaczonego z pewna znajomoscia tematu, bo diler zaleje klienta potokiem slow pieszczacych

> jego ucho o brzmieniu wyraznie wychwalajacym sprzedawany produkt pod niebiosa jako doskonaly i

> bezawaryjny), wtedy ich uzytkowanie jest naprawde niezbyt uciazliwe finansowo.

> Czyli, nie tylko w mojej subiektywnej opinii, jak rowniez i szanownych kolegow piszacych powyzej,

> olej w nowych samochodach zmieniamy co max 15 kkm, olewajac zalecenia producenta pojazdu.

> Zycie nie poskapilo mi w pewnym okresie wiedzy na temat techniki smarowniczej silnikow

> spalinowych, a mialem zaszczyt uczyc sie od najlepszych fachowcow w naszym pieknym

> kraju....Wystarczy nadmienic, ze olej silnikowy, oprocz podstawowej funkcji smarowania wezlow

> tarcia pelni jeszcze kilkanascie innych, rownie waznych funkcji...Podobnie zreszta jak

> niedoceniany przez wielu plyn chlodzacy...

> Krotkie podsumowanie krotkiego wywodu, bo mam ochote zasmiecic forum przydlugim gderaniem, ale sil

> brak: w odniesieniu do nowych samochodow zalecenia produzentow nalezy potraktowac jako

> przesade graniczaca z pycha.

> Pozdrawiam

To fakt jak lubicie swoje auta to wymieniajcie olej regularnie .

Niezly tekst dziala na mnie jak Kaszpirowski he he ale jestem za

Napisano

No to może dla równowagi ciekawostka z http://www.wiatrak.nl/1035/wielka-samochodowa-tajemnica/ (chociaż sam zmieniam u siebie olej co 15kkm, jak radzi kolega Tosh):

"Szlak smarowany złotym jak miód olejem.

- Co najmniej raz w roku.

- Niemal wszyscy automobiliści.

- Za miliony złotówek i euro.

- Wymieniamy olej w samochodach.

Dlaczego?

Bo świeży olej jest dobry dla twojego silnika.

Logiczne.

Tak już robimy od dziesiątków lat. Producenci olejów silnikowych prześcigają się w wypuszczaniu na rynek coraz to wykwintniejszych olejów o macho-nazwach ultra-power-multi-synthetic-formula od których twój samochód miałby dostawać orgazmu, euforii a także więcej mocy, trwałości i dawać tobie przyjemności jazdy twoją wspaniałą i wymarzoną maszyną na którą przecież tak długo pracowałeś i dbasz o nią bardziej jak o własną żonę nie żałując jej Royal-Purple-Mobil-5W50. Co najmniej raz w roku wylewamy litry starego, brudnego, czarnego oleju i wlewamy nowiutki, złociutki jak miód Castrol TTS Full Synthetic Ultra Multi Power Motor Oil.Producenci olei (Shell, Castrol, BP, Mobil, Valvoline, Gulf i inni) zarabiają na tym rokrocznie miliardy.

- I co?

- Jaki jest tego efekt?

Emerytowany dyrektor Castrol Nederland, Henk de Groot, od lat testował wpływ różnych olei na osiągi silników samochodowych.

Dzisiaj (czerwiec 2008) ogłosił publicznie w holenderskich mediach: „Nowe oleje szkodzą silnikom“. Wymiana oleju nie ma sensu.krople oleju Świerzy olej w silniku już po kilku dniach pracy silnika czernieje od cząsteczek sadzy. Te cząsteczki sadzy (węgla, grafitu) mają wyśmienite właściwości smarownicze i powodują, że rozgrzany olej lepiej spełnia swoją funkcję i jest korzystniejszy dla pracy i osiągów silnika. Wymiana oleju to olbrzymie marnotrawstwo, wielkie obciążenie dla naszego środowiska naturalnego a także pogorszenie osiągów silnika.

Według doświadczeń pana de Groot samochód po wymianie oleju ma gorsze osiągi i zwiększone spalanie. Henk de Groot toczy swoją własną wojnę z „mafią wymieniaczy olejów“. Wszyscy użytkownicy samochodów, ciężarówek i innych pojazdów są niepotrzebnie wpędzani w koszta, zmuszani przez serwisy samochodowe do wymiany oleju we wskazanym czasie.

- Przejechałem już swoim samochodem 350.000 km bez wymiany oleju - mówi Henk de Groot

- oszczędziłem na tym swój portfel i środowisko naturalne. Moja żona jeździ samochodem bez wymiany oleju już 20 lat.

Oczywiście należy jak najbardziej kontrolować i uzupełniać ewentualne ubytki oleju jak i regularnie wymieniać filtr olejowy. Filtr olejowy jak sama nazwa wskazuje filtruje większe zanieczyszczenia jak opiłki metalu itp.

Henk de Groot będąc dyrektorem Castrol Nederland poruszał tą sprawę ze swoimi szefami w Londynie, z oczywistym brakiem zrozumienia dla jego wątpliwości. Któż będzie podcinał gałąź na której siedzi? Dopiero na emeryturze mógł ogłosić swoje spostrzeżenia. Jakoś nikt staruszka nie słucha.

Komentarz na jednej ze stron: “Jeździłem Oplem Kadetem Combo DSL 6 lat bez wymiany oleju, następnie Hyundai Lantra Station DSL 5 lat bez wymiany, Renault Express 4 lata po czym te samochody jeździły nadal u znajomego, nigdy nie wjeżdżając do serwisu po nowy olej, także ja zgadzam się z opinią pana De Groot”. Na wielu forach samochodowych można znaleźć tysiące wypowiedzi użytkowników samochodów potwierdzających opinię De Groot. Sam dołączam się także do tej opinii. Zawsze wyjeżdżając z serwisu po wymianie oleju mam uczucie, że motor jest “leniwy” i dopiero po kilku tygodniach jazdy dochodzi do “formy”.

Co na to serwisy i fabrykanci samochodów?

- Nic.

- Zmowa milczenia trwa."

Napisano

> No to może dla równowagi ciekawostka

> z http://www.wiatrak.nl/1035/wielka-samochodowa-tajemnica/

(...)

> "Szlak smarowany złotym jak miód olejem.

> - Co najmniej raz w roku.

(...) ciach

śmieszą mnie takie teorie spiskowe,

piszą to ludzie, którzy nie widzieli rozebranego silnika a strasznie filozofują,

jakiś zwolniony facet w sobie wiadomym celu naplótł jakiś głupot a spragnieni spisków na całym świecie podchwycili,

każdy może się przekonać o tym jaki wpływ na silniki mają oleje, częstotliwości ich wymian itd, wystarczy popracować trochę jako mechanik, popatrzeć trochę, pomyśleć, samemu wyciągnąć wnioski - proste jak budowa cepa,

zresztą przykłady prosto z podwórka - zacierające się pierścienie olejowe w silnikach Zxx przy wymianach co 30kkm i brak występowania tego zjawiska przy wymianach "jak dawniej" czyli co 15kkm,

brat

Napisano

>

> zresztą przykłady prosto z podwórka - zacierające się pierścienie olejowe w silnikach Zxx przy

> wymianach co 30kkm i brak występowania tego zjawiska przy wymianach "jak dawniej" czyli co

> 15kkm,

> brat

zapchane kanały olejowe w astrze F (stary trup stojący pod blokiem służący wyłącznie do wyjazdów po bułki/gazety/piwo) - olej nie zmieniany od 30tys km (bo każda inwestycja w ten gruz bolała zlosnik.gif )

Napisano

to tak jak byś robił frytki ciągle na tym samym oleju przez całe życie wiadomo jak by to się skończyło

Napisano

a ktoś kiedyś linkował jeden z odcinków sondy o olejach - super sprawa - mistrzostwo świata i co nie ma ludzi niezastąpionych ????

Napisano

> a ktoś kieś linkował jeden z odcinków sondy o olejach - super sprawa - mistrzostwo świata i co nie

> ma ludzi niezastąpionych ????

Racja. Discovery do pięt im nie dorasta.

Napisano

Ciekawostke trzymam juz od dwoch lat w warsztacie: pol litrowej butelki po Coli wypelnionej olejem silnikowym z turbodiesla z uszkodzona turbosprezarka...

Czy jest zimno, czy upalnie, kazdemu chetnemu prezentuje: olej mial konsystencje smoly (olej pochlonal tak niesamowite ilosci sadzy), ze chwile po ostygnieciu przestawal plynac. Specjalnie nalapalem tej substancji w celach pokazowych: przy 40 stopniowym upale zgromadzony w butelce olej ani drgnal, po obroceniu butelki do dolu wlewem.

Rozbieralismy ten silnik na czesci pierwsze: substancje bedaca kiedys olejem wybieralismy mozolnie szmatami i zeskrobywalismy szpachelka, pozniej obfite traktowanie plynem do mycia silnikow i myjka wysokocisnieniowa...

Material z linka do bzdury. Sama budowa strukturalna oleju silnikowego nie pozwala na takie przegiecia. To naprawde skomplikowana substancja, z wieloma modyfikatorami i dodatkami, kazdy ma okreslone zadanie i czas dzialania (pojemnosc). Znam osobiscie przypadki, kiedy do spuszczenia oleju po kilkudziesieciu tysiacach kilometrow od wymiany (nie jakies tam 30 kkm, tylko znacznie wiecej), po odkreceniu korka spustowego nic nie wycieklo...Konieczne bylo uzycie srubokreta, aby przebic warstwe osadow i spuscic obrzydliwa maz z silnika...

W zeszlym roku zrobilem pewien niezamierzony eksperyment: przejechalem na oleju GM 10W40 ponad 15 kkm (zapomnialem). Olej po spuszczeniu byl brunatny i nieprzezroczysty. Zwykle, gdy zmienialem, jeszcze przeswitywala bursztynowa barwa (oczywiscie byl brudny, ale jeszcze przezroczysty, po ok 10 kkm).

Pozdrawiam

Napisano

nie bójcie się mieszać olejów.

ostatnio wlałem 5/30 lotos 2 litry i 0,8 litra 5/50 mobil 1

przejechałem już 10 tyś km i niedługo wymiana.

mobil 1 jest bardziej gęsty

Napisano

> Znam osobiscie przypadki, kiedy do

> spuszczenia oleju po kilkudziesieciu tysiacach kilometrow od wymiany (nie jakies tam 30 kkm,

> tylko znacznie wiecej), po odkreceniu korka spustowego nic nie wycieklo...Konieczne bylo

> uzycie srubokreta, aby przebic warstwe osadow i spuscic obrzydliwa maz z silnika...

mieliśmy kiedyś to samo w firmie, facet kupił 5 Vectr do firmy - w tym jedną jeździł on, oczywiście chłop zabiegany i po roku przyjechał na przegląd... miał na liczniku coś 57kkm facepalm.gif

oczywiście nie muszę dodawać że była to pierwsza wizyta w serwisie po odebraniu samochodu z salonu,

silnik jeszcze jakimś cudem chodził (X18XE1), po odkręceniu korka oleju nic nie wyciekło... po przebiciu mazi na dnie misy śrubokrętem leciało coś jak rzadki budyń,

po konsultacji właściciela z kierownikiem serwisu zdecydował żeby wlać mu nowy olej, zmienić rozrząd i zrobić cały serwis jak po 60kkm, po niespełna 5kkm przyjechał na lawecie - na remont silnika - poszły panewki, wał i jeszcze parę rzeczy nie pamiętam już dokładnie,

(pozostałe 4 Vectry były serwisowane normalnie bo jeździli nimi pracownicy hahaha.gif)

brat

Napisano

>, po odkręceniu korka oleju nic nie wyciekło... po

> przebiciu mazi na dnie misy śrubokrętem leciało coś jak rzadki budyń,

i to by było na tyle w kwestii rewelacji pana dyrektora castrola no.gif

Napisano

> i to by było na tyle w kwestii rewelacji pana dyrektora castrola

Niekoniecznie. W przytoczonych przykładach ani olej ani filtr nie był wymieniany. Dziadek Dyrektor zaleca regularną wymianę filtra grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.