Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nie święci garnki lepią czyli bogato ilustrowana instrukcja

Featured Replies

Napisano

Instrukcja wymiany klocków i tarcz. Pacjent to Lexus SC 430, ale to akurat nieważne bo wymienia się tak samo jak w każdym innym samochodzie z jakim się do tej pory spotkałem.

Przede wszystkim należy zgromadzić sprzęt - klucz dynamometryczny (no chyba że ktoś ma taki w dłoniach), dobrej jakości nasadki (pogrubiam, bo działając tanimi, made in China można sobie obrobić śruby i będzie kłopot), kołki do postawienia samochodu, psykacze do czyszczenia części hamulcowych (leją jakimś szybkoparującym związkiem który pięknie myje wszelkie części z hamulcowego syfu), anti-seize (nie wiem jak się to po Polsku nazywa - środek zapobiegający zapiekaniu się śrub), smar wyciszający do hamulców no i same klocki:

dsc00597version2.jpg

Ja poszedłem na całość, bo poza klockami zakupiłem także cały nowy zestawy wyciszający (podkładki pod klocki itp.) oraz nowe sprężynki trzymające klocki w zacisku. Ale można bez, tyle że trzeba to wtedy ładnie i dokładnie wyczyścić.

Luzujemy koło, podnosimy samochód, zdejmujemy koło, zabezpieczamy pojazd klockiem pod wahacz (żeby nam nie spadł z podnośnika jak będziemy się szarpali ze śrubami) + dla całkowitego bezpieczeństwa rzucamy koło pod samochód (ostatnia deska ratunku w razie czego):

dsc00606version2.jpg

Bierzemy klucz i odkręcamy zacisk - zazwyczaj na przodzie są tzw. pływające zaciski wymagające dwóch kluczy - jeden do odkręcenia a drugi do trzymania kontrnakrętki czy jak jej tam. W moim przypadku jeden był 14mm a drugi 16mm (metryczne!). Zdecydowanym ruchem zdejmujemy zacisk i naszym oczom ukazują się klocki:

dsc00600version2.jpg

Sam zacisk trzeba gdzieś powiesić żeby mu nie urwać przewodu hamulcowego - skonstruowałem wysokiej klasy wieszak z kawałka płaskownika:

dsc00601version2.jpg

Usuwamy stare klocki i je dokładnie oglądamy - czy nie są nierówno zużyte + gdzie mają jakie oznakowania (np. u mnie na górze były zielone kropeczki):

dsc00608version2.jpg

Następnym krokiem jest usunięcie mocowania zacisku - znowu dwie śruby, w moim przypadku 17mm. Duża śruba = duża siła do odkręcenia - trzeba się trochę poszarpać. Jak już zdejmiemy zacisk to pojawia się następne zadanie - zdjęcie tarczy:

dsc00610version2.jpg

Próby szarpania są raczej skazane na porażkę, ale konstruktorzy byli mili i zostawili dwie dziurki na śrubki - po dobraniu odpowiednich wkręcamy je w przewidziane na to otwory:

dsc00609version2.jpg

I tarcza spada bez problemu smile.gif Koniec demontażu, bierzemy się za montaż:

dsc00602version2.jpg

Zakładamy nową tarczę i żeby się ładnie ułożyła dokręcamy ją śrubkami od koła. Przykręcamy mocowanie zacisku - porządnie trzeba dokręcić, w przypadku Lexa klucz dynamometryczny na 120 (nie wiem w czym to jest). Uzbrajamy zacisk w sprężynki (u mnie dolne były z teflonowymi podkładkami a górne się przyklejało), uzbrajamy klocki (klocek, warstwa smaru przeciwpiszczeniowego, podkładka wyciszająca + stalowa nakładka (ta ostatnia musi być idealnie czysta = ściereczka). Zakładamy klocki:

dsc00604version2.jpg

i patrzymy czy coś nam się nie zapomniało... Oczywiście - sprężynki!:

dsc00605version2.jpg

Teraz otwieramy klapę silnika, odmykamy zbiorniczek z płynem hamulcowym i zabieramy się za wciskanie cylinderków. Najlepiej ręką choć wymaga to sporej siły (wszelkie inne twarde przedmioty mogą uszkodzić gumę i będziemy mieli problem). Przydałaby się druga osoba, ale jak jej nie mamy to co chwilę sprawdzamy czy nam się nie przelewa. Jak się przelewa to strzykaweczka (zestaw małego narkomana) i odsysamy. Jak już wciśniemy do końca (tak że daje się założyć), to zakładamy zacisk i go przykręcamy (też porządnie, ale nie tak porządnie jak mocowanie - w moim przypadku 60 czegośtam). Myjemy wszystko dokładnie tym środkiem do czyszczenia (żeby usunąć smary i tym podobne z tarczy) i kontemplujemy z zachwytem wynik naszej pracy:

dsc00612version2.jpg

zakładamy koło, dokręcamy trochę nakrętki, opuszczamy samochód, dokręcamy porządnie koło i mamy połowę pracy gotową smile.gif

P.S. Każdą śrubę i nakrętkę warto posmarować anti-seize żeby ktoś kiedyś mógł ja odkręcić.

P.P.S. Z środkiem do czyszczenia hamulców trzeba uważać, bo po pierwsze parzy jak wyląduje na skórze a po drugie jak się człowiek nawdycha to można mieć niezłe odloty.

P.P.P.S. Nie należy przesadzać ze smarem do wyciszania klocków bo jak się da za dużo to wycieknie i poleci na felgi. A jak poleci na felgi to koniec bo żre polerowane aluminium (znam z doświadczenia innych).

Napisano

> Zakładamy nową tarczę i żeby się ładnie ułożyła dokręcamy ją śrubkami od koła.

A wczesniej oczyszczamy piaste kola z rdzy.

> Teraz otwieramy klapę silnika, odmykamy zbiorniczek z płynem hamulcowym

Nie, nie odkrecamy tegoz zbiorniczka bo jak wiemy plyn hamulcowy jest silnie higroskopijny my nie chcemy obnizac jego temperatury wrzenia.

>i zabieramy się za wciskanie cylinderków. Najlepiej ręką choć wymaga to sporej siły (wszelkie inne twarde

> przedmioty mogą uszkodzić gumę i będziemy mieli problem).

Najlepiej robic to zestawem do cofania tloczkow hamulcowych. Zestaw taki nie jest drogi a bardzo ulatwia opisane przez Ciebie czynnosci.

>Przydałaby się druga osoba, ale jak

> jej nie mamy to co chwilę sprawdzamy czy nam się nie przelewa. Jak się przelewa to

> strzykaweczka (zestaw małego narkomana) i odsysamy.

Zasadbiczo przelac sie nie moze z bardzo prostego powodu - uklad byl napelniany gdy klocki byly nowe. O ile nie dolewalismy plynu hamulcowego miedzy wymianami klockow to nie bardzo ma sie co przelac.

To tak w formie dobrych rad na przyszlosc wink.gif

Napisano
  • Autor

> A wczesniej oczyszczamy piaste kola z rdzy.

A mnie zawsze uczyli żeby tej rdzy nie dotykać, bo piasta jest zrobiona ze stali podlegającej pasywacji powierzchniowej i jak usuniesz rdzę to będzie problem.

> Najlepiej robic to zestawem do cofania tloczkow hamulcowych.

Ten zestaw jest niezbędny do tylnych klocków. Przy przednich tylko przeszkadza. Ręką daje się je bez problemu wcisnąć, choć trzeba trochę siły włożyć.

> Zestaw taki nie jest drogi

$350 u mnie... (można wynająć za $20 dziennie, ale w przypadku Lexusa to zbędne bo tylne klocki są jak przednie a ręczny ma osobny klocek/zacisk).

> Zasadbiczo przelac sie nie moze

Mój samochód nie wiedział że nie może się przelać i musiałem wyssać 30 ml.

P.S. Jak nie otworzysz zbiorniczka to wciśnięcie cylinderków jest bardzo trudne.

P.P.S. Higroskopijność tak, ale nie do tego stopnia żeby szlag go trafił w ciągu 5 minut.

P.P.P.S. Tutaj historia mojej wymiany klocków z tyłu, ale ta jest specyficzna dla lexusa = na kąciku tematycznym:

http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=283902545&an=&page=0&vc=1

Napisano

> Ten zestaw jest niezbędny do tylnych klocków. Przy przednich tylko przeszkadza. Ręką daje się je

> bez problemu wcisnąć, choć trzeba trochę siły włożyć.

Tu nie chodzi o to czy jest zbedny czy nie - on po prostu bardzo ulatwia cofanie tloczkow.

> $350 u mnie...

Coz, to Ty wybrales sobie ten kraj dobrobytu hehe.gif

> Mój samochód nie wiedział że nie może się przelać i musiałem wyssać 30 ml.

Na logike. Skad sie to niby mialo wziasc? W fabryce auto dostalo nowe klocki i uklad zostal zalany plynem. Pozniej nikt plynu nie dolewal. No chyba, ze np zaciagnales reczny czy cos.

> P.S. Jak nie otworzysz zbiorniczka to wciśnięcie cylinderków jest bardzo trudne.

Rekami napewno

> P.P.S. Higroskopijność tak, ale nie do tego stopnia żeby szlag go trafił w ciągu 5 minut.

I to mowi osoba ktora stawia bezpieczenstwo ponad wszystko... A gdybym Ci powiedzial, ze w dodatku pasuje ten plyn co dwa lata zmienic?

Napisano
  • Autor

> Pozniej nikt plynu nie dolewal.

Błąd logiczny - płyn był już 3 razy wymieniany na nowy, ostatnio jakiś rok temu smile.gif Floryda = duża wilgotność = zmieniam co 2 lata max.

Napisano

> Błąd logiczny - płyn był już 3 razy wymieniany na nowy, ostatnio jakiś rok temu Floryda = duża

> wilgotność = zmieniam co 2 lata max.

A to zmienia postac rzeczy. W mojej okolicy wiekszosc osob kompletnie zapomina o tym, ze plyn moze sie starzec i trzeba go zmienic.

Napisano

> P.S. Każdą śrubę i nakrętkę warto posmarować anti-seize żeby ktoś kiedyś mógł ja odkręcić.

Wręcz przeciwnie, śruby od jarzma należy potraktować preparatem, który je zabezpieczy przed odkręcaniem się. np Loctite

Pozdr.

Napisano
  • Autor

> Wręcz przeciwnie, śruby od jarzma należy potraktować preparatem, który je zabezpieczy przed

> odkręcaniem się. np Loctite

> Pozdr.

Ten preparat który użyłem spełnia właśnie dwie funkcje - zabezpiecza przed przypadkowym odkręceniem się śruby a jednocześnie nie dopuszcza do zapieczenia się śruby.

Napisano

> dobrej jakości nasadki (pogrubiam, bo działając tanimi, made in China można sobie

> obrobić śruby i będzie kłopot),

Tanimi to raczej sam klucz się obrobi, nie śruba która się nie odkręci, ale to szczegół grinser006.gif. Poza tym o.k. - nie święci garnki lepią, ale wraz z tym postem legła w gruzach znana mi od lat zasada, że w USA każdy robi to , co do niego należy - szewc naprawia buty, ogrodnik kosi trawę a piekarz piecze chleb. Ludzie ludziom dają pracę i dlatego są bogaci, a Ty właśnie odebrałeś mechanikowi w serwisie kawałek premi old.gif.

Napisano
  • Autor

> Klocki bez czujników zużycia?

Lexus ma jakiś inny system który nie wymaga czujników w klockach. W starych modelach czujnik był na klocku, ale to powodowało problemy i zmienili to. Jak zapalam silnik to pierwszą rzeczą jaką robi jest stuknięcie sobie klockami - najpierw prawa strona, potem lewa - pewnie sprawdza ile mu zostało okładziny.

Napisano
  • Autor

> Ty właśnie odebrałeś

> mechanikowi w serwisie kawałek premi

Kryzys czterdziestki - próbuję sobie udowodnić że coś sam potrafię.

Napisano

Jak już wciśniemy do końca (tak że daje

> się założyć), to zakładamy zacisk i go przykręcamy (też porządnie, ale nie tak porządnie jak

> mocowanie - w moim przypadku 60 czegośtam). Myjemy wszystko dokładnie tym środkiem do

> czyszczenia (żeby usunąć smary i tym podobne z tarczy) i kontemplujemy z zachwytem wynik

> naszej pracy:

> zakładamy koło, dokręcamy trochę nakrętki, opuszczamy samochód, dokręcamy porządnie koło i mamy

> połowę pracy gotową

I jak nie wciśniemy kilkukrotnie hamulca na postoju w celu skasowania luzu między klockiem a tarczą to rozwalimy się na pierwszym drzewie/budynku/latarni/zakręcie* zlosnik.gif

*niepotrzebne skreślić

Napisano
  • Autor

> I jak nie wciśniemy kilkukrotnie hamulca na postoju w celu skasowania luzu między klockiem a tarczą

> to rozwalimy się na pierwszym drzewie/budynku/latarni/zakręcie*

> *niepotrzebne skreślić

Znowu - zależy od samochodu - w Lexusie odpalasz i komputer sam to robi (pewnie po to żeby zmierzyć ile zostało okładziny).

Napisano

zmieniles dobre tarcze na nowe?czy wydajemisie hmm.gif

Napisano
  • Autor

> zmieniles dobre tarcze na nowe?czy wydajemisie

Miały 100 tyś. km i były lekko zwichrowane. A jak to w tym wątku ustaliliśmy - czasem lepiej jest zmienić niż planować.

Napisano

> tak samo jak w każdym innym samochodzie z jakim się do tej pory spotkałem.

Komputer nie wymagał zaprogramowania czynności zmiany klocków ?

> Zakładamy nową tarczę i żeby się ładnie ułożyła dokręcamy ją śrubkami od koła. Przykręcamy

Już Ci napisali, powinieneś wyczyścić piastę tak aby się lśniła. Warstwa rudego może spowodować szybkie zwichrowanie tarcz.

> mocowanie zacisku - porządnie trzeba dokręcić, w przypadku Lexa klucz dynamometryczny na 120

Powinieneś dodatkowo dać kropelkę loctite lub czegoś innego zapobiegającego samo odkręceniu się od wibracji.

> przedmioty mogą uszkodzić gumę i będziemy mieli problem). Przydałaby się druga osoba, ale jak

Masz na myśli podkładkę w cylinderku ? Powinieneś wyjąć ją palcami do wciskania tłoczka.

> czyszczenia (żeby usunąć smary i tym podobne z tarczy) i kontemplujemy z zachwytem wynik

Tarczę czyścimy przed założeniem na piastę !

> P.S. Każdą śrubę i nakrętkę warto posmarować anti-seize żeby ktoś kiedyś mógł ja odkręcić.

W przypadku konika i zacisku to poważny błąd !

> P.P.S. Z środkiem do czyszczenia hamulców trzeba uważać, bo po pierwsze parzy jak wyląduje na

> skórze a po drugie jak się człowiek nawdycha to można mieć niezłe odloty.

Tylko wysuszy skórę, nie zaszkodzi, za to uważać na ranki i oczy bo pali jak cholera smile.gif

Dodam że te wartości to Nm czyli "Niutonometry".

Powinieneś także przesmarować gęstym nie spłukiwanym ( specjalnym) smarem miejsca gdzie klocek pracuje w koniku oraz prowadnicach oraz specjalnym innym smarem tłoczki.

Widzę że masz zwykły zacisk więc domyślam się że nie możesz mieć zwykły czujnik akustyczny smile.gif TZN jak się kończą klocki słyszysz hałas.

A dociskanie klocków to ESP a nie mierzenie.

Pozdrawiam.

Napisano

> A mnie zawsze uczyli żeby tej rdzy nie dotykać, bo piasta jest zrobiona ze stali podlegającej

> pasywacji powierzchniowej i jak usuniesz rdzę to będzie problem.

w porzadnym warsztacie dostalbys porzadny opieprz od mistrza za zostawienie piast w takim stanie + ewentualna poprawke od klienta, ktoremu "zaczelaby bic kierownica" zlosnik.gif moze na twoim lexusie nie zrobi to wrazenia, ale np. taka E39 z wielowachaczowym aluminiowym zawieszeniem, wrocilaby w ciagu kilku dni no.gif

pozdr.

Napisano

> bo żre polerowane aluminium (znam z

> doświadczenia innych).

Generalnie to jest smieszne...

Napisano

> Generalnie to jest smieszne...

marek chcial pomoc ludzia i opisac "jak to sie robi" a wszyscy go zdissowali zeby.GIF

Napisano

> Instrukcja wymiany klocków i tarcz. Pacjent to Lexus SC 430, ale to akurat nieważne bo wymienia się

> tak samo jak w każdym innym samochodzie z jakim się do tej pory spotkałem.

Bardzo piekna robota ale dlaczego ten samochod ma tak malutki zacisk??

Napisano
  • Autor

> Bardzo piekna robota ale dlaczego ten samochod ma tak malutki zacisk??

Też się zastanawiam. Hamuje przyzwoicie. W porównaniu z GS'em to ten zacisk jest maleńki.

Napisano

> w porzadnym warsztacie dostalbys porzadny opieprz od mistrza za zostawienie piast w takim stanie +

> ewentualna poprawke od klienta, ktoremu "zaczelaby bic kierownica" moze na twoim lexusie nie

> zrobi to wrazenia, ale np. taka E39 z wielowachaczowym aluminiowym zawieszeniem, wrocilaby w

> ciagu kilku dni

> pozdr.

Ostatnio na szkoleniu typ z Boscha opowiadał że BMW musi mieć hamulce IDEALNIE zrobione bo przy najmniejszych błędach zaraz robi się duże bicie zlosnik.gif Mówił że to najbardziej czułe na fuszerkę auta. zlosnik.gif

Napisano

> Ostatnio na szkoleniu typ z Boscha opowiadał że BMW musi mieć hamulce IDEALNIE zrobione bo przy

> najmniejszych błędach zaraz robi się duże bicie Mówił że to najbardziej czułe na fuszerkę

> auta.

jesli mial na mysli E39 to mial racje, ona jest bardzo "wrazliwa" zlosnik.gif

pozdr.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.