Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ESP RWD letnie/zimówki, niedoświadczenie na śniegu

Featured Replies

Napisano

> I to jedyne, co można zrobić przy FWD. Przy RWD wywołujesz nadsterowność przez dodanie gazu. Rzecz

> naprawdę łatwa do opanowania, nawet dla bardzo przeciętnego kierowcy. Trzeba ją tylko

> przećwiczyć.

> Powiem więcej - takie sobie. Jeżeli nie wiesz, to poszukaj sobie, jak zginął "Maniek" Bublewicz.

Weź mi nie tnij tak ordynarnie zdań, OK ??? Cytuj zdania w całości, a nie wycinaj z kontekstu smirk.gif.

Napisano

Tak, kretynem. Tudzież ignorantem w zakresie fizyki z ośmioklasowej szkoły podstawowej. Nie masa dociska opony do nawierzchni, tylko ciężar.

Napisano

> Weź mi nie tnij tak ordynarnie zdań, OK ??? Cytuj zdania w całości, a nie wycinaj z kontekstu .

Cytuję to, na co odpowiadam. Tak każe netykieta.

Napisano

> Tak, kretynem. Tudzież ignorantem w zakresie fizyki z ośmioklasowej szkoły podstawowej. Nie masa

> dociska opony do nawierzchni, tylko ciężar.

W układzie jednostek miar SI podstawową jednostką masy jest kilogram. Możemy też posługiwać się ciężarem ciała której jednostką jest Newton tylko po co??? Nie łatwiej posługiwać się kilogramem???

Rozumiem, że Ty w sklepie mówisz: poproszę 10 newtonów cukru??? hehe.gif

Nawet w dowodzie jest mowa o masie, a nie ciężarze.

Co do szkół to widocznie Ty musiałeś je skończyć na 8 klasie skoro tak Ci ten ciężar ciała pozostał i pewnie niewiele więcej.

Napisano

> Cytuję to, na co odpowiadam. Tak każe netykieta.

Rozumiem, że netykieta każe Ci wyrywać zdania z kontekstu i odpowiadać na dogodniejszą Tobie część treści smirk.gif???

Napisano

> Co do szkół to widocznie Ty musiałeś je skończyć na 8 klasie skoro tak Ci ten ciężar ciała pozostał

> i pewnie niewiele więcej.

Nie został, niestety. buu.gif Od czasu ósmej klasy szkoły podstawowej mój ciężar ciała się potroił hahaha.gif

Napisano

> Kontynuacja tej dyskusji może mieć dla Was bardzo ciekawe skutki.

Przepraszam.

Napisano

> Naciśnięcie gazu lub hamulca pogłębia poślizg podsterowny więc albo noga z gazu albo sprzęgło.

Hmmmm, nacisniecie hamulca poglebia poslizg podsterowny?? A slyszales o hamowaniu lewa noga?? Wlasnie lekkie dohamowanie lewa moze byc ostatnia deska ratunku jak FWD poleci na wprost. Zadne wciskanie sprzegla. A jak podczas poslizgu nadsterownego w RWD wcisniesz sprzeglo to masz obrot praktycznie gwarantowany, polecam sprobowac.

Wcisniecie sprzegla jest bardzo gwaltownym manewrem, kompletnie destabilizujacym samochod w poslizgu. Delikatne ujecie gazu, delikatne klepniecie lewa w hamulec, kontra...to wszystko jak najbardziej. Wcisniecie sprzegla w poslizgu to najlepszy sposob na pozbawienie sie jakichkolwiek szans opanowania go.

Napisano

> z elektroniki toru jazdy to tylko abs, reszte robi gaz i

> wajha z recznego.

a to po cholere jaka ? icon_eek.gifgrinser006.gif

Napisano

> jak sie decydujesz na uzycie abs'u to chyba nie poto zeby sie zatrzymac przed "wyznaczonym"

> punktem

...w takich warynkach ABS bardzo szybko reaguje...

...obecnie jeżdżę dwoma samochodami - z ABS na oponach zimowych 195/50 R15 , oraz bez ABS na oponach zimowych 175/70/13 i zdecydowanie lepiej jeździ mi sie z ABS ok.gif

Napisano

> a to po cholere jaka ?

jak przeczytasz ten watek sam znajdziesz odpowiedz

Napisano

> jak przeczytasz ten watek sam znajdziesz odpowiedz

post wyzej kolegi a kras

ja sie pytam po co machac rekawem skoro mozna dohamowac i efekt bedzie ten sam ? niewiem.gif

Napisano

> ...w takich warynkach ABS bardzo szybko reaguje...

nic sie nie dzieje samo. Jezeli uruchamiasz abs to znaczy ze zablokowales kola. Dalej.Jesli blokujesz kola to naciskasz zbyt mocno pedal hamulca. Kontynuujac teoretyzowanie chciales zmniejszyc predkosc samochodu niz pozwalaja na to warunki co w prostej linii mowi o tym ze niedostowales predkosci do panujacych warunkow o! wink.gif20.GIF

W_Y_O_B_R_A_Z_N_I_A za kierownica a nie systemy.. i bedzie git 30.GIF

Napisano

> Ale nazywajmy rzeczy po imieniu - ABS bywa (niestety dość często) przyczyną wydłużenia drogi

> hamowania. ESP natomiast bezapelacyjnie poprawia bezpieczeństwo - co nie znaczy, że pozwala

> wyjść poza ograniczenia fizyczne, na pewno jednak przesuwa granicę. Ważne byśmy jako kierowcy

> nie kompensowali tego zwiększaniem prędkości.

Po wizycie na pokrytym lodem torze w tamtym roku stwierdzam cos innego. ABS przeszkadzal malo - ESP uniemozliwial jazde.

Napisano

> ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczony działaniem ESP w mojej IBI

> podstawa to dobre opony

> ale gen. wchodze gdzieś w bok ostro kiera, rękaw, gaz i auto samo wyprowadza,

> rewelacja!

Na droge wyjezdza Ci z podporzadkowanej jakis kierowca. Podcinasz recznym, szybka kontra, w miedzyczasie jedna reka krecisz od odbicia do odbicia i omijasz go pieknym bokiem. A przedni naped wyciaga Cie na koniec z poslizgu!

No prosze Cie... icon_rolleyes.gif

Napisano

> Lepiej wylecieć FWD i uderzyć przodem w drzewo czy słup niż w RWD walnąć bokiem.

Lepiej, bo?

Napisano

> W FWD przy lekkim poślizgu wystarczy nogę zdjąć z gazu lub nacisnąć sprzęgło

Swietny pomysl. Jade na wprost na skreconych kolach. Noga z gazu, masa idzie na przod. Dupy sie odciaza. I albo lece bokiem (o ile zdejme dosc masy z tylnej osi) albo dalej lece na wprost.

jest tylko jeden sposob zeby sie ratowac w FWD - wyprostowac kola i wtedy szukac trakcji. Tyle, ze malo ktory kierowca ma tyle zimnej krwi i umiejetnosci zeby lecac na drzewo wyprostowac kola. Kazdy odruchowo probuje skrecac bardziej i tylko pogarsza sytuacje.

>w RWD trzeba zrobić to

> samo + kontra co dla niewprawionego kierowcy może być pewnym problemem.

W FWD trzeba rowniez skontrowac. Zaraz po tym jak sie zrobi to co opisalem wyzej.

> Co wyprowadzania z poślizgu podsterownego auta FWD to nie wydaje mi się dobrym pomysłem naciskanie

> na gazu do końca, nawet po wprowadzeniu tylnej osi w poślizg hamulcem ręcznym. Trzeba szukać

> przyczepności na przedniej osi, a nie ją tracić przez gaz na full.

Aha, pokaz mi poczatkujacego kierowce ktory to potrafi.

> FWD bezpieczniejsze.

rotfl.gif

Napisano

> Jak go szukac jak lecisz nosem prosto w row ? Czekac na zmilowanie ? Tylko postawic auto "nosem w

> inna strone" i drzec gume by wyszlo na "nowa prosta"

A jak gumy nie maja sie czego zlapac? To co wtedy? icon_rolleyes.gif

Moge skrecic kola do konca, "drzec gumy" ile wlezie i dalej bede jechal prosto. Sprawdzilem.

Napisano

> razie czego mozna sie ratowac. Jak FWD poleci na wprost to po temacie, mozna walczyc lewa

> noga, ewentualnie recznym ale z reguly nie ma juz na to czasu.

Mi tak przedwczoraj się zdarzyło. Niedaleko domu, na nieodśnieżonej i miejscami wyślizganej uliczce. Przyznam, że nieuważnie jechałem, ok. 20 km/h, bo gadałem z synkiem siedzącym w foteliku z tyłu. Zakręt w prawo 90 stopni, auto zaczęło skręcać, po czym nagle pojechało prosto. Odpuściłem gaz z lekką kontrą i już jestem na trawniczku. zlosnik.gif Na wszystko było może z pół sekundy, mimo żałośnie niskiej prędkości i nie zdążyłem. Na szczęście 0 szkód, bo wszystko pokryte śniegiem, więc nawet nie wiadomo gdzie są krawężniki. smile.gif

A mistrzów ręcznego na drogach publicznych omijam jak zgniłe jajko. Już parę razy w podgórskich okolicach zdarzyło mi się spotykać w rowie takich kretynów. Zresztą najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że w większości przypadków gdybym się uparł to nie zarzucając tyłkiem przegoniłbym dziada na zakrętach. Ostatnio tak zrobiłem jakiemuś młodzianowi w Palio Weekend w okolicach Krynicy (Berest - może ktoś zna te przyjemne zakręty). Poganiał mnie kilkakrotnie, przepuściłem. I nagle, gdy zniknął ojciec prowadzący (czyli ja) zaczął się wlec niemiłosiernie - no bo przecież już mu nie miał kto przetestować z jaką prędkością w zakręt da się wejść. Wyprzedziłem, gość jechał z tyłu już spokojnie, bez rzucania zadkiem. I tak sobie dojechaliśmy do głównej, gdzie dał w palnik i zostawił mnie daleko w tyle. zlosnik.gif

Co do tylnonapędowych samochodów to rzeczywiście czasem zdarzają się tacy wymiatacze, że nie mogę wyjść z podziwu, jak można tak szybko pokonać dany zakręt... Zwykle jednak jadą z podobną prędkością jak cała reszta. Znam też gościa, który zimą z Merca przesiada się na Skodę... zlosnik.gif

Napisano

> Naciśnięcie gazu lub hamulca pogłębia poślizg podsterowny więc albo noga z gazu albo sprzęgło.

Albo prostowanie kol do momentu gdy przednie kola wyjda z uslizgu bocznego i omijanie przeszkody.

> Oczywiście są też rajdowe techniki wyprowadzania auta z poślizgu związane z transferem masy

> wspomniany ręczny + gaz, ale głównie stosuje się je na szutrach i asfaltach, a nie na lodzie

> na drodze publicznej.

Transfer masy to masz juz gdy nagle zdejmiesz noge z gazu. Nie polecam tego na sliskim w zakrecie - tym bardziej nie w fwd.

Napisano

> I to jedyne, co można zrobić przy FWD. Przy RWD wywołujesz nadsterowność przez dodanie gazu. Rzecz

> naprawdę łatwa do opanowania, nawet dla bardzo przeciętnego kierowcy. Trzeba ją tylko

> przećwiczyć.

Lub poprzez gwaltowne ujecie. Lub gwaltowna redukcje. Moim zdaniem jest sporo wieksze pole manewru niz w fwd.

Napisano

> Hmmmm, nacisniecie hamulca poglebia poslizg podsterowny??

W przypadku fwd na sliskim? W zasadzie czesto tak. Szczegolnie gdy kola sa juz skrecone i lecimy na wprost. Jesli w dodatku docisniemy hamulec do konca to robimy sobie kuku.

>A slyszales o hamowaniu lewa noga??

To nie jest latwa technika... Malo kto ma ja opanowana na tyle zeby sie nia ratowac.

> Wlasnie lekkie dohamowanie lewa moze byc ostatnia deska ratunku jak FWD poleci na wprost.

lekkie tak. Pod warunkiem dodatkowej pracy kierownica i gazem.

> Zadne wciskanie sprzegla. A jak podczas poslizgu nadsterownego w RWD wcisniesz sprzeglo to

> masz obrot praktycznie gwarantowany, polecam sprobowac.

Ja probowalem. Zgadzam sie z Toba.

> Wcisniecie sprzegla jest bardzo gwaltownym manewrem, kompletnie destabilizujacym samochod w

> poslizgu.

Tyczy sie to zarowno fwd jak i rwd.

>Delikatne ujecie gazu, delikatne klepniecie lewa w hamulec, kontra...to wszystko jak

> najbardziej.

Czasami wystarczy kpnac hamulec prawa. Auto leci w przod, noga z gazu na moment -> kopniecie w hebel (auto przysiadzie na przodzie, tylk sie odciazy) z rownoczesna kontra i przewaznie mamy juz zalazek nadsterownosci.

Tyle, ze ilu "normalnych" kierowcow to potrafi?

>Wcisniecie sprzegla w poslizgu to najlepszy sposob na pozbawienie sie

> jakichkolwiek szans opanowania go.

Amen. Nigdy nie jezdzimy z rozpietym napedem.

Napisano

> Hmmmm, nacisniecie hamulca poglebia poslizg podsterowny?? A slyszales o hamowaniu lewa noga??

Znam, próbowałem i nie stosuje. Wiele współczesnych samochodów nie pozwala na hamowanie lewą stopą.

> Wlasnie lekkie dohamowanie lewa moze byc ostatnia deska ratunku jak FWD poleci na wprost.

Ale dlaczego lewą stopą?? Ja to robię inaczej. Koła trochę prostuję hamowanie i ponowny skręt, zależy ile miejsca.

> Zadne wciskanie sprzegla. A jak podczas poslizgu nadsterownego w RWD wcisniesz sprzeglo to

> masz obrot praktycznie gwarantowany, polecam sprobowac.

> Wcisniecie sprzegla jest bardzo gwaltownym manewrem, kompletnie destabilizujacym samochod w

> poslizgu. Delikatne ujecie gazu, delikatne klepniecie lewa w hamulec, kontra...to wszystko jak

> najbardziej. Wcisniecie sprzegla w poslizgu to najlepszy sposob na pozbawienie sie

> jakichkolwiek szans opanowania go.

Moje posty dotyczące techniki jazdy odnoszą się to warunków panujących aktualnie na drodze czyli śnieg i lód, a nie asfalt czy szuter.

Wielokrotnie zaliczyłem poślizg poprzez np. ujęcie gazu w zakręcie. I zawsze ratowałem się naciśnięciem sprzęgła i szukaniem przyczepności. I wydaje mi się, że to jest jedyny skuteczny sposób na poślizg na lodzie spowodowany napędem.

Napisano

> Znam, próbowałem i nie stosuje. Wiele współczesnych samochodów nie pozwala na hamowanie lewą

> stopą.

Dlaczego?

> Ale dlaczego lewą stopą??

Bo to pozwala rownoczesnie operowac gazem. Nie ma tez problemu ze zmiana obciazenia po zdjeciu nogi z gazu.

>Ja to robię inaczej. Koła trochę prostuję hamowanie i ponowny skręt,

> zależy ile miejsca.

Zdajesz sobie sprawe, ze osoba niedoswiadczona nigdy swiadomie nie wyprostuje kol w strone zblizajacego sie drzewa?

> Moje posty dotyczące techniki jazdy odnoszą się to warunków panujących aktualnie na drodze czyli

> śnieg i lód, a nie asfalt czy szuter.

> Wielokrotnie zaliczyłem poślizg poprzez np. ujęcie gazu w zakręcie. I zawsze ratowałem się

> naciśnięciem sprzęgła i szukaniem przyczepności. I wydaje mi się, że to jest jedyny skuteczny

> sposób na poślizg na lodzie spowodowany napędem.

Masz racje - wydaje Ci sie. To nie jest JEDYNY skuteczny sposob wink.gif

Napisano

> Dlaczego?

> Bo to pozwala rownoczesnie operowac gazem. Nie ma tez problemu ze zmiana obciazenia po zdjeciu nogi

> z gazu.

Po naciśnięciu hamulca w wielu nowych i nie tylko samochodach odcinany gaz.

> Zdajesz sobie sprawe, ze osoba niedoswiadczona nigdy swiadomie nie wyprostuje kol w strone

> zblizajacego sie drzewa?

> Masz racje - wydaje Ci sie. To nie jest JEDYNY skuteczny sposob

Weź pod uwagę to, że tak śliska jezdnia jaka występuje w warunkach cywilnych nie ma odpowiednika w rajdach. Tam jak jest lód to zakładają kolce.

Ostatnio zaliczyłem taki poślizg. Jechałem kilkanaście kilometrów na godzinę i na zakręcie odruchowo zdjąłem nogę z gazu co spowodowało poślizg przedniej osi. Nacisnąłem sprzęgło odczekałem chwilę i wszystko wróciło do normy. Próba manipulacji gazem nic by nie dała tylko pogłębiłaby poślizg.

Oczywiście zaraz jakiś rajdowiec ktoś napisze, że ręczny (ew. hamowanie lewą stopą z gazem w podłodze grinser006.gif), bokiem i gaz na full, na pustym placu - tak, ale nie gdy po z naprzeciwka jedzie samochód, a po prawej stoją zaparkowane.

Napisano

> nic sie nie dzieje samo. Jezeli uruchamiasz abs to znaczy ze zablokowales kola. Dalej.Jesli

> blokujesz kola to naciskasz zbyt mocno pedal hamulca. Kontynuujac teoretyzowanie chciales

> zmniejszyc predkosc samochodu niz pozwalaja na to warunki co w prostej linii mowi o tym ze

> niedostowales predkosci do panujacych warunkow o!

..po prostu lubie sie ślizgać i sprawia mi to frajdę...wciskajac pedal hamulca z abs nie zastanawiam sie czy wciskam go mocno czy nie...ABS jest zamontowany wiec niech sobie dziala... ok.gif z tym niedostosowywaniem to masz racje, po specjalnie lubie sie w zime poślizgac.. rotfl.gifbiglaugh.gif

> W_Y_O_B_R_A_Z_N_I_A za kierownica a nie systemy.. i bedzie git

...a nie mozna połaczyć jednego z drugim ?? hmm.gif

Napisano

> Po naciśnięciu hamulca w wielu nowych i nie tylko samochodach odcinany gaz.

W jakich poza VAGami?

> Weź pod uwagę to, że tak śliska jezdnia jaka występuje w warunkach cywilnych nie ma odpowiednika w

> rajdach. Tam jak jest lód to zakładają kolce.

A jaki to ma zwiazek?

> Ostatnio zaliczyłem taki poślizg. Jechałem kilkanaście kilometrów na godzinę i na zakręcie

> odruchowo zdjąłem nogę z gazu co spowodowało poślizg przedniej osi. Nacisnąłem sprzęgło

> odczekałem chwilę i wszystko wróciło do normy. Próba manipulacji gazem nic by nie dała tylko

> pogłębiłaby poślizg.

A wyszedles z zalozenia, ze moze nie umiesz manipulowac gazem?

> Oczywiście zaraz jakiś rajdowiec ktoś napisze, że ręczny (ew. hamowanie lewą stopą z gazem w

> podłodze ), bokiem i gaz na full, na pustym placu - tak, ale nie gdy po z naprzeciwka jedzie

> samochód, a po prawej stoją zaparkowane.

Nigdy jezscze nie ratowalem sie z poslizgu sprzeglem. Nigdy tez nie startowalem w rajdach. I zasadniczo w wiekszosci wypadkow udawalo sie wybornic.

Napisano

> W jakich poza VAGami?

I wystarczy.

> A jaki to ma zwiazek?

> A wyszedles z zalozenia, ze moze nie umiesz manipulowac gazem?

hehe.gif

> Nigdy jezscze nie ratowalem sie z poslizgu sprzeglem.

A ja wielokrotnie, ale tylko na lodzie/wyślizganym śniegu kiedy poślizg był inicjowany przez napęd. Odcięcie go powodowało szybsze złapanie przyczepności niż próba jej szukania gazem (wiem źle naciskam gaz zlosnik.gif).

> Nigdy tez nie startowalem w rajdach. I

> zasadniczo w wiekszosci wypadkow udawalo sie wybornic.

ok.gif

Napisano

> I wystarczy.

tzn?

> A ja wielokrotnie, ale tylko na lodzie/wyślizganym śniegu kiedy poślizg był inicjowany przez napęd.

> Odcięcie go powodowało szybsze złapanie przyczepności niż próba jej szukania gazem (wiem źle

> naciskam gaz ).

"Mezczyzna nie przyzna sie do dwoch rzeczy: ze jest kiepskim kochankiem i ze jest kiepskim kierowca".

Nie twierdze, ze nie umiesz operowac gazem - mowie jedynie, ze byc moze moglbys sie nauczyc lepiej.

Napisano

> Znam, próbowałem i nie stosuje. Wiele współczesnych samochodów nie pozwala na hamowanie lewą

> stopą.

Wystarczy takich unikac. Zreszta i tak bym w VAGa nie wsiadl wiec problem rozwiazuje sie sam grinser006.gif

> Ale dlaczego lewą stopą?? Ja to robię inaczej. Koła trochę prostuję hamowanie i ponowny skręt,

> zależy ile miejsca.

Najczesciej nie ma na to miejsca. Klepniecie z lewej przy jednoczesnym minimalnym ujeciu gazu (ale nie puszczeniu zupelnym, stad potrzebna lewa) jest IMO wiele skuteczniejsze.

> Wielokrotnie zaliczyłem poślizg poprzez np. ujęcie gazu w zakręcie. I zawsze ratowałem się

> naciśnięciem sprzęgła i szukaniem przyczepności.

> I wydaje mi się, że to jest jedyny skuteczny

> sposób na poślizg na lodzie spowodowany napędem.

To mysle, ze miales sporo szczescia. Ale ok, kazdy robi jak lubi, tylko nie radz tego sposobu innym.

Napisano
  • Autor

> Po wizycie na pokrytym lodem torze w tamtym roku stwierdzam cos innego. ABS przeszkadzal malo - ESP

> uniemozliwial jazde.

Nie wiem jakie miałeś ESP, jakie auto, ale to chyba nie ma większego znaczenia. Wprawny kierowca potrafi tak hamować jak z ABS (dozując siłę hamowania/hamując pulsacyjnie) Oczywiście ABS ułatwia sprawę, automat zastępuje tu wprawę. Problem w tym, że poza oczywistą zaletą - kierowalnością podczas hamowania ABS niejednokrotnie dramatycznie wydłuża drogę hamowania, co bywa fatalne w skutkach, gdy nie ma gdzie uciec.

Natomiast żaden kierowca nie jest w stanie zahamować np prawym tylnym kołem. ESP to potrafi i jeśli jest dobrze oprogramowane, a auto jest sprawne daje nieocenioną pomoc w zaskakujących sytuacjach. Niestety o ile ESP można w wielu autach wyłączyć jak się chce poszaleć na torze, to ABS niestety jest niewyłączalne.

Napisano

> Nie wiem jakie miałeś ESP, jakie auto, ale to chyba nie ma większego znaczenia.

Civic 2009. Dunlop 3D na wszystkich kolach.

>Wprawny kierowca

> potrafi tak hamować jak z ABS (dozując siłę hamowania/hamując pulsacyjnie) Oczywiście ABS

> ułatwia sprawę, automat zastępuje tu wprawę. Problem w tym, że poza oczywistą zaletą -

> kierowalnością podczas hamowania ABS niejednokrotnie dramatycznie wydłuża drogę hamowania, co

> bywa fatalne w skutkach, gdy nie ma gdzie uciec.

Zgadzam sie.

> Natomiast żaden kierowca nie jest w stanie zahamować np prawym tylnym kołem. ESP to potrafi i jeśli

> jest dobrze oprogramowane, a auto jest sprawne daje nieocenioną pomoc w zaskakujących

> sytuacjach. Niestety o ile ESP można w wielu autach wyłączyć jak się chce poszaleć na torze,

> to ABS niestety jest niewyłączalne.

Problem polegal na tym, ze ESP kompletnie glupialo. W praktyce byl problem zeby ruszyc z miejsca i sie toczyc. O jezdzie i skrecaniu nie bylo mowy.

Napisano
  • Autor

> Problem polegal na tym, ze ESP kompletnie glupialo. W praktyce byl problem zeby ruszyc z miejsca i

> sie toczyc. O jezdzie i skrecaniu nie bylo mowy.

Hm... to straszna lipa. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem.

Napisano

> Hm... to straszna lipa. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem.

ja tez nigdry nie spotkalem sie z tym na drodze - ale na drodze nigdy nie bylo kompletnego lodowiska.

Napisano

> To mysle, ze miales sporo szczescia. Ale ok, kazdy robi jak lubi, tylko nie radz tego sposobu

> innym.

Jak tego nie lubię jak to muszę stosować. Zupełnie inaczej wygląda wyprowadzanie z poślizgu na asfalcie, sutrze czy śniegu, a inaczej na lodzie gdzie poślizg spowodował napęd.

Szuter i śnieg ma podobną charakterystykę (tarcie dynamiczne jest wyższe od statycznego) oraz asfalt jest podobny do lodu (tarcie statyczne ma wyższą wartość niż dynamiczne; brak transferu masy dla lodu) dlatego nie ma jednej techniki (typu klepnięcie lewą noga w hamulec - to się sprawdzi dla wszystkiego ale nie dla lodu) i nie ma sensu forsować swojej techniki jako jedynej i poprawnej bo to co się nieźle sprawdza na śniegu/szutrze (np. wyprowadzanie gazem) może mieć zgubne skutki np. na asfalcie.

Napisano

> Letnie na śniegu w porównaniu z zimówkami to inna liga, ale z ESP dramatu nie ma. Da się jechać

> ostrożnie w tempie podobnym jak inni (ok 40 km/h), a elektronika niesamowicie często ratuje

> kierowcy tyłek.

a probowales podjechac pod jakas gore cfaniaczek.gif ?

Kolega w 3-ce nie zdazyl zmienic opon rok temu tongue.gif - nie dal rady podjechac na wjezdzie na parking pietrowy tongue.gif

Napisano
  • Autor

> a probowales podjechac pod jakas gore ?

> Kolega w 3-ce nie zdazyl zmienic opon rok temu - nie dal rady podjechac na wjezdzie na parking

> pietrowy

Owszem miałem problem gdy się zatrzymałem przed górką. Po wzięciu lekkiego rozpędu nie było problemu. Góra nie była jakaś dramatycznie stroma, ale całkiem całkiem.

Napisano

> Owszem miałem problem gdy się zatrzymałem przed górką. Po wzięciu lekkiego rozpędu nie było

> problemu. Góra nie była jakaś dramatycznie stroma, ale całkiem całkiem.

Tyle,ze czasem, nie ma gdzie wziac rozpedu lub jest on niewystarczajacy grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Tyle,ze czasem, nie ma gdzie wziac rozpedu lub jest on niewystarczajacy

Tylko co wnosi w takim wypadku napęd na przód? Nie zauważyłem jakichś szczególnych różnic pod tym względem.

Napisano

> Miałem wczoraj okazję pojeździć autami RWD w nast. konfiguracjach:

> -kierowca RWD z ESP na letnich oponach (Uniroyal Rain Sport) BMW serii 1

BMW serii 1 na letnich Goodyear Eagle NCT 5A RFT - moje doswiadczenia z ostatnich kilku dni sa takie ze od biedy da sie tak jezdzic, natomiast gdyby nie uklad DSC to bylaby tragedia crazy.gif Nawet przy delikatnym obchodzeniu sie z gazem DSC ciagle sie wlacza, a po calkowitym wylaczeniu ukladu auto jedzi bokiem przy kazdym dodaniu gazu - niby fajnie ale srednio bezpieczne i na dluzsza mete raczej meczace.

Napisano
  • Autor

> BMW serii 1 na letnich Goodyear Eagle NCT 5A RFT - moje doswiadczenia z ostatnich kilku dni sa

> takie ze od biedy da sie tak jezdzic, natomiast gdyby nie uklad DSC to bylaby tragedia Nawet

> przy delikatnym obchodzeniu sie z gazem DSC ciagle sie wlacza, a po calkowitym wylaczeniu

> ukladu auto jedzi bokiem przy kazdym dodaniu gazu - niby fajnie ale srednio bezpieczne i na

> dluzsza mete raczej meczace.

Miałem się właśnie pytać jak tam doświadczenia z autem, ale w sumie w takich warunkach wiele powiedzieć się o jeździe nie da. Zasadniczo jak widzę mamy podobne spostrzeżenia co do jazdy na letnich. Co do bezpieczeństwa - przychylam się do wyrażonej w tym wątku opinii - niby każde dodanie gazu wywołuje rzucanie autem na boki, ale to nie jest trudne do opanowania a daje realne informacje o tym jaka jest przyczepność. Przy FWD niby jest łatwiej, ale to bardzo złudne. Imho optimum przy normalnej jeździe to ESP (DSC) które nie reaguje panicznie i daje możliwości sterowania gazem, a jednocześnie bardzo pomaga w krytycznych sytuacjach.

Prawdę mówiąc przez chwilę znowu powróciła myśl o 4x4, ale stwierdziłem po przemyśleniach (i jeździe próbnej), że to jednak nie jest panaceum na zimę. Owszem w aucie o mocy w okolicach 300 KM już bym się zastanowił, bo tu nie tylko zimą, ale i na mokrym asfalcie jedna oś nie wyrobi z przeniesieniem takiej mocy na asfalt. Do jakichś 250KM tylko RWD do 120 KM styknie FWD (choć nawet przy takiej mocy można wykorzystać zalety RWD nie tylko na śniegu). Te przedziały mocy oczywiście płynne, bo to mocno jednak zależy od kilku czynników.

Napisano

> Nigdy jezscze nie ratowalem sie z poslizgu sprzeglem.

Przy poślizgu osi napędzanej to działa, zarówno w FWD jak i RWD. Z jednym zastrzeżeniem: w sytuacji dokładnie takiej, jak on napisał, przy kilkunastu km/h na skrajnie śliskiej nawierzchni, gdy wszystko dzieje się wolno. Na mniej śliskiej przy 70 km/h nie ma czasu ani na zabawę z ręcznym, ani ze sprzęgłem - trzeba po prostu umiejętnie dawkować moment napędowy prawą nogą.

Napisano

> Szuter i śnieg ma podobną charakterystykę (tarcie dynamiczne jest wyższe od statycznego) oraz

> asfalt jest podobny do lodu (tarcie statyczne ma wyższą wartość niż dynamiczne; brak transferu

> masy dla lodu) dlatego nie ma jednej techniki (typu klepnięcie lewą noga w hamulec - to się

> sprawdzi dla wszystkiego ale nie dla lodu)

Jesli mowimy o jezdzie po lodzie na normalnej niekolcowanej zimowce to jest to generalnie jedna wielka loteria i niewiele mozna zrobic jak juz auto poleci. Jak samo odzyska to sie uratujemy, jak nie to nie. Wciskanie sprzegla nic tu nie pomoze, wystarczy nie wciskac gazu.

Napisano

> Jesli mowimy o jezdzie po lodzie na normalnej niekolcowanej zimowce to jest to generalnie jedna

> wielka loteria i niewiele mozna zrobic jak juz auto poleci. Jak samo odzyska to sie uratujemy,

> jak nie to nie. Wciskanie sprzegla nic tu nie pomoze, wystarczy nie wciskac gazu.

Tiiia. Przeprowadź eksperyment. Zacznij jeździć po okręgu na pustym placu po lodzie(!). Wprowadź silnik na wysokie obroty. Następnie puść gaz. Samochód wpadnie w poślizg osią napędową. Spróbuj wyprowadzić jak najszybciej samochód z poślizgu: 1. manipulując umiejętnie gazem; 2. odcinając napęd.

Z racji tego, że nie potrafię umiejętnie posługiwać się gazem grinser006.gif uważam, że 2 technika jest lepsza, szybsza i powoduje mniejsze szkody w przypadku nieodzyskania kontroli.

Napisano

> Tiiia. Przeprowadź eksperyment. Zacznij jeździć po okręgu na pustym placu po lodzie(!). Wprowadź

> silnik na wysokie obroty. Następnie puść gaz. Samochód wpadnie w poślizg osią napędową.

> Spróbuj wyprowadzić jak najszybciej samochód z poślizgu: 1. manipulując umiejętnie gazem; 2.

> odcinając napęd.

> Z racji tego, że nie potrafię umiejętnie posługiwać się gazem uważam, że 2 technika jest lepsza,

> szybsza i powoduje mniejsze szkody w przypadku nieodzyskania kontroli.

Powiedz mi jeszcze tylko dlaczego mialbym jechac po lodzie z silnikiem na wysokich obrotach. Troche glupota jak dla mnie...

Napisano

> Powiedz mi jeszcze tylko dlaczego mialbym jechac po lodzie z silnikiem na wysokich obrotach. Troche

> glupota jak dla mnie...

Potencjalny scenariusz: smigasz po lodzie, i nagle odczuwasz silniejsza od rozsadku potrzebe posluchania kultowej stacji radiowej VTEC FM wink.gif

Napisano

> Potencjalny scenariusz: smigasz po lodzie, i nagle odczuwasz silniejsza od rozsadku potrzebe

> posluchania kultowej stacji radiowej VTEC FM

Auto w ktorym mam VTEC FM ukaraloby mnie za ta probe w takich warunkach szybciej nizbym zdazyl pomyslec, ze w ogole wcisnalem gaz grinser006.gif Zreszta dobrze wiesz wink.gif

Napisano

> W jakich poza VAGami?

Nowe Fiaty, u mnie w nowym Bravo lewa nie działa momentalnie jest odłączany gaz.

Napisano

> Nowe Fiaty, u mnie w nowym Bravo lewa nie działa momentalnie jest odłączany gaz.

Pozostaje mi sie cieszyc, ze mam garazu starego fiata hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.