Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kasacja a odszkodowanie...

Featured Replies

Napisano

Witam!

Zeszłej nocy miałem przykrą sytuację, a mianowicie zostałem pozbawiony samochodu frown.gif

Sytuacja wyglądała mniej więcej w ten sposób- samochód stał zaparkowany prawidłowo przy ulicy i wjechało w niego rozpędzone inne auto oslabiony.gif

Sprawa wygląda w ten sposób-

- auto było bezwypadkowe więc nie chcę bawić się w jakiekolwiek naprawy...

- uszkodzenia są dosyć spore, obejmują zarówno podłogę jak i dach...

- jestem przed jakimikolwiek wycenami i opiniami rzeczoznawców

- samochód jest cały czas spłacany...

Mam ubezpieczenie AC i OC, wypadek był ewidentnie nie z mojej winy, wartość samochodu na moim ubezpieczeniu to 100 000zł.

Teraz kilka pytań- co zrobić żeby zakończyc tą sytuację jak najszybciej i najlepiej pozbyć się auta?

Czy jest szansa że dostanę 90% wartości na moim ubezpieczeniu tak, żeby żadne ze zniżek które posiadam nie ucierpiały?

Ile czasowo te procedujy w ogóle trwają? Samochód jest mi potrzebny na codzień, czy mogę zatem wynająć inny z polisy OC sprawcy wypadku?

Sprawca wypadku ma aktualne dwia polisy OC, ktoś ze znajomych mówił mi, że mam zatem prawo ubiegać się o dwa odszkodowania, ile w tym prawdy?

Za wszelkie odpowiedzi dziękuję!

Napisano

> Witam!

> Zeszłej nocy miałem przykrą sytuację, a mianowicie zostałem pozbawiony samochodu

> Sytuacja wyglądała mniej więcej w ten sposób- samochód stał zaparkowany prawidłowo przy ulicy i

> wjechało w niego rozpędzone inne auto

> Sprawa wygląda w ten sposób-

> - auto było bezwypadkowe więc nie chcę bawić się w jakiekolwiek naprawy...

> - uszkodzenia są dosyć spore, obejmują zarówno podłogę jak i dach...

> - jestem przed jakimikolwiek wycenami i opiniami rzeczoznawców

> - samochód jest cały czas spłacany...

> Mam ubezpieczenie AC i OC, wypadek był ewidentnie nie z mojej winy, wartość samochodu na moim

> ubezpieczeniu to 100 000zł.

> Teraz kilka pytań- co zrobić żeby zakończyc tą sytuację jak najszybciej i najlepiej pozbyć się

> auta?

> Czy jest szansa że dostanę 90% wartości na moim ubezpieczeniu tak, żeby żadne ze zniżek które

> posiadam nie ucierpiały?

> Ile czasowo te procedujy w ogóle trwają? Samochód jest mi potrzebny na codzień, czy mogę zatem

> wynająć inny z polisy OC sprawcy wypadku?

> Sprawca wypadku ma aktualne dwia polisy OC, ktoś ze znajomych mówił mi, że mam zatem prawo ubiegać

> się o dwa odszkodowania, ile w tym prawdy?

> Za wszelkie odpowiedzi dziękuję!

przy podwójnym ubezpieczeniu OC dostaniesz tylko 1 odszkodowanie (po połowie od każdego z ubezpieczycieli) : żadną polisą majątkowa nie można ubezpieczyć tego samego majątku wielokrotni - w żadnej firmie ubezpieczeniowej

wielokrotne ubezpoieczenie jest możliwoe tylko w przypadku ubezpieczeń na życie

Napisano

> się o dwa odszkodowania, ile w tym prawdy?

> Za wszelkie odpowiedzi dziękuję!

To wszystko zależy gdzie mieszkasz. Sugerując się profilem sądzę że w Wielkiej Brytanii, ale i tam nie sądzę, by były ubezpieczenia gdzie za szkodą majątkową dostaje się więcej niż wartość rzeczy. Owszem odszkodowania możesz dostać dwa, ale po 50 procent wartości auta.

Na początek warto dobrze udokumentować szkodę. Do tego najlepiej wezwać policję.

Zgłosić możesz w swojej firmie i korzystać z AC jeśli tak Ci wygodniej. Jeśli Twoja firma ściągnie regresem odszkodowanie z OC sprawcy, to zniżek nie stracisz. Auta zastępczego masz prawo się domagać, ale warto to uzgodnić z Towarzystwem ubezpieczeniowym na którego koszt wynajmiesz auto.

Napisano

> Teraz kilka pytań- co zrobić żeby zakończyc tą sytuację jak najszybciej i najlepiej pozbyć się auta?

Warunkowo zlikwidować szkodę z Casco, ubezpieczyciel niech wystawi wrak na "Autoonline".

> Czy jest szansa że dostanę 90% wartości na moim ubezpieczeniu

Zależy od wyceny Wr pojazdu.

> tak, żeby żadne ze zniżek które posiadam nie ucierpiały?

Do czasu regresu ubezpieczyciela sprawcy Twoje konto Casco jest obciążone szkodą.

> Ile czasowo te procedujy w ogóle trwają?

Nie ma reguły ... jak sprawnie pójdzie szacuję miesiąc / dwa do ...

> Samochód jest mi potrzebny na codzień, czy mogę zatem wynająć inny z polisy OC sprawcy wypadku?

Tak

> Sprawca wypadku ma aktualne dwia polisy OC, ktoś ze znajomych mówił mi, że mam zatem prawo ubiegać się o dwa odszkodowania, ile w tym prawdy?

0 (słownie zero) ... odszkodowanie nie może być wyższe od poniesionej szkody, za jedno auto nie masz prawa dochodzić roszczeń stanowiących równowartość dwóch.

> Za wszelkie odpowiedzi dziękuję!

Voila mikolaj.gif

Napisano
  • Autor

Zajście miało miejsce w Krakowie.

Zapytam jeszcze w takim razie- czy mam prawo do tego, by dostać jakieś zadość uczynienie?

I co w momencie kiedy rzeczoznawca nie uzna kasacji, czy mogę się od tego odwoływać?

Nie uśmiecha mi się naprawa auta gdzie słupki nie stoją prosto i podłużnice są ruszone... Wnętrze ucierpiało również w dużym stopniu...

Od czego zatem najlepiej zacząć by mieć wszystko za sobą? W momencie kiedy będę chciał wykorzystać swoje AC oddaję ubezpieczycielowi samochód i dostaję wartość z wyceny, czy jakąś jego część?

Czy może tylko wartość naprawy, która wydaje mi się niemożliwa...

Samochód to BMW E90, zatem jeżeli chodzi o koszt naprawy, słyszałem że żeczoznawca może zasugerować śmieszne grosze, więc w momencie kiedy oddam samochód do ASO które wyceni naprawę na kosmiczne pieniądze ubezpieczyciel wypłaci mi tą kwotę?

I jeszcze o jedno zapomniałem zapytać- podczas wypadku auto dostało w prawy bok, ale na skutek uderzenia ucierpiał również lewy- czy zatem ta szkoda zostanie pokryta również z OC sprawcy?

Napisano

> Zajście miało miejsce w Krakowie.

Zakładam, że auto jak też ubezpieczyciele AC / OC są z RP, a Twoje "Nowhere" nie jest miejscowością w GB ok.gif

> Zapytam jeszcze w takim razie- czy mam prawo do tego, by dostać jakieś zadość uczynienie?

O ile nie doznałeś szkody na osobie, nie.

> I co w momencie kiedy rzeczoznawca nie uzna kasacji, czy mogę się od tego odwoływać?

Możesz.

> Od czego zatem najlepiej zacząć by mieć wszystko za sobą?

Od zgłoszenia szkody i konsultacji z rzeczoznawcą.

> W momencie kiedy będę chciał wykorzystać swoje AC oddaję ubezpieczycielowi samochód i dostaję wartość z wyceny, czy jakąś jego część?

Ubezpieczyciele nie przejmują rozbitych aut ... rzecz idzie o podatek VAT tongue.gif

> Czy może tylko wartość naprawy, która wydaje mi się niemożliwa...

W przypadku szkody częściowej.

> Samochód to BMW E90, zatem jeżeli chodzi o koszt naprawy, słyszałem że żeczoznawca może zasugerować śmieszne grosze, więc w momencie kiedy oddam samochód do ASO które wyceni naprawę na kosmiczne pieniądze ubezpieczyciel wypłaci mi tą kwotę?

"Słyszałem" nie jest wiarygodnym źródłem, zgłaszaj szkodę, do czasu wyceny wszystko inne jest wróżeniem z fusów.

> I jeszcze o jedno zapomniałem zapytać- podczas wypadku auto dostało w prawy bok, ale na skutek uderzenia ucierpiał również lewy- czy zatem ta szkoda zostanie pokryta również z OC sprawcy?

Jedno zdarzenie = jedna szkoda = odszkodowanie.

Napisano

> Zajście miało miejsce w Krakowie.

> Zapytam jeszcze w takim razie- czy mam prawo do tego, by dostać jakieś zadość uczynienie?

Za co? Jeśli poniosłeś jakieś straty wskutek tego wydarzenia poza samochodem to jak najbardziej.

> I co w momencie kiedy rzeczoznawca nie uzna kasacji, czy mogę się od tego odwoływać?

> Nie uśmiecha mi się naprawa auta gdzie słupki nie stoją prosto i podłużnice są ruszone... Wnętrze

> ucierpiało również w dużym stopniu...

To nie Ty decydujesz. Oczywiście auto musi być przywrócone do stanu sprzed wypadku, a jeśli to niemożliwe lub wiąże się z nadmiernymi kosztami dostajesz wypłatę ubezpieczenia na wysokość wartości auta.

> Od czego zatem najlepiej zacząć by mieć wszystko za sobą? W momencie kiedy będę chciał wykorzystać

Od zgłoszenia sprawy na policję, a jak to zrobiłeś to od zgłoszenia szkody.

Możesz się dowiedzieć w TU gdzie masz polisę czy nie będzie mniej problemów z likwidacją niż w TU gdzie ma ubezpieczenie sprawca.

> zasugerować śmieszne grosze, więc w momencie kiedy oddam samochód do ASO które wyceni naprawę

> na kosmiczne pieniądze ubezpieczyciel wypłaci mi tą kwotę?

Ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie wartość auta. Będzie to wycenione przez rzeczoznawcę. Naprawa będzie przeprowadzona tylko do wysokości wartości auta. Zwykle wygląda to tak, że dostajesz wartość samochodu minus wartość tego co pozostało (wrak). Teoretycznie po sprzedaży wraku powinieneś otrzymać sumarycznie wartość samochodu.

> uderzenia ucierpiał również lewy- czy zatem ta szkoda zostanie pokryta również z OC sprawcy?

Jeśli jest to skutek tego zdarzenia to oczywiście, że tak

Napisano

potoczna kasacja, jest wtedy gdy wartość naprawy przekroczy wartość rynkową pojazdu z chwili zdarzenia.

oddaj auto do ASO, niech wycenią naprawę ... taką samą wycenę zrobi ubezpieczyciel.

Zrób to bezgotówkowo, i wtedy ASO będzie bujać się wyciągnięciem kasy od ubezpieczyciela ... ale to trochę trwa.

PS.

Tak naprawią wszelkie szkody wyrządzone przez sprawcę, prawy i lewy bok zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Ile trwa w takim razie żeby rzeczoznawca uznał szkodę całkowitą?

Co zrobić w takim razie jeżeli chcę z czyjegoś OC wynająć samochód do poruszania się na codzień w momencie kiedy mój nie jest do tego zdolny?

Jeszcze zapytam, co mam zrobić jeżeli chcę to załatwić z mojego AC a szkoda całkowita jest już zatwierdzona?

Nie ma wtedy możliwości pozostawienia samochodu, a muszę się go pozbyć na własną rękę?

Napisano

> Ile trwa w takim razie żeby rzeczoznawca uznał szkodę całkowitą?

To zależy od towarzystwa, obłożenia, a nawet regionu, czy wręcz tego, że ktoś zachoruje.

> Co zrobić w takim razie jeżeli chcę z czyjegoś OC wynająć samochód do poruszania się na codzień w

> momencie kiedy mój nie jest do tego zdolny?

wynajmujesz, bierzesz faktury i dostajesz potem zwrot wydatków. Tyle teorii w praktyce nie jest często tak wesoło - skonsultuj się z TU, bo w skrajnym wypadku będziesz się musiał sądzić o te pieniądze. Niektóre towarzystwa mają jakieś procedury na to.

Napisano

> Zeszłej nocy miałem przykrą sytuację,

Wcale nie była taka przykra. Właśnie sprzedałeś swoje auto w najlepszy możliwy sposób ok.gif

> Mam ubezpieczenie AC i OC, wypadek był ewidentnie nie z mojej winy, wartość samochodu na moim

> ubezpieczeniu to 100 000zł.

Jeśli sprawca przyznał się do winy, to wal do jego ubezpieczyciela. Zgłaszasz szkodę, rzeczoznawca ją ocenia. Po tym dostaniesz informację z TU, czy kwalifikują auto do naprawy, czy uznają szkodę całkowitą.

Szkoda całkowita jest wtedy, gdy koszty naprawy przewyższają wartość samochodu.

> Czy jest szansa że dostanę 90% wartości na moim ubezpieczeniu tak, żeby żadne ze zniżek które

> posiadam nie ucierpiały?

Jaki % wartości dostaniesz w gotówce, a jaki w postaci wraku, oceni rzeczoznawca. Niektóre TU wystawiają wraki na aukcje i wypłacają różnicę pomiędzy wartością auta sprzed zdarzenia a tym co uzyskałeś z aukcji.

> Ile czasowo te procedujy w ogóle trwają? Samochód jest mi potrzebny na codzień, czy mogę zatem

> wynająć inny z polisy OC sprawcy wypadku?

Jeśli będziesz w stanie uzasadnić potrzebę (np. prowadzenie dz.g., dalekie dojazdy do pracy), tak. TU może robić problemy, ale poszukaj stanowiska KNUiFE - jest korzystne dla ubezpieczonych.

> Sprawca wypadku ma aktualne dwia polisy OC, ktoś ze znajomych mówił mi, że mam zatem prawo ubiegać

> się o dwa odszkodowania, ile w tym prawdy?

Jeśli oszukasz ubezpieczycieli, składając fałszywe oświadczenie że nie ubiegasz się o odszkodowanie w innym TU, to tak, możesz dostać 2 odszkodowania.

Potem prawdopodobnie będziesz miał sprawę karną o składanie fałszywych oświadczeń i doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w której jak się będziesz dobrze bronił dostaniesz wyrok w zawieszeniu.

Napisano

> Szkoda całkowita jest wtedy, gdy koszty naprawy przewyższają wartość samochodu.

70% wartości samochodu.

Napisano

> 70% wartości samochodu.

Przy AC, przy OC(a tak jest w przypadku kolegi) jest zdaje się 100%.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Przy AC, przy OC(a tak jest w przypadku kolegi) jest zdaje się 100%.

No to stanowi pewien problem w takim razie, bo likwidacja z AC i regresem na OC sprawcy łapie się pod 70% chyba. I to chyba jest korzystniejsze z punktu widzenia pytającego.

Napisano

> No to stanowi pewien problem w takim razie, bo likwidacja z AC i regresem na OC sprawcy łapie się

> pod 70% chyba. I to chyba jest korzystniejsze z punktu widzenia pytającego.

jak sie uprze to i przy kosztach 100% moze dochodzic naprawy z OC sprawcy

Napisano

> jak sie uprze to i przy kosztach 100% moze dochodzic naprawy z OC sprawcy

No ale tu autor chce chyba w drugą stronę. Pozbyć się wraku i dostać gotówkę.

Napisano

u mojego brata w ciagu 7 dni roboczych zalatwili sprawe wysokosci odszkodowania , wraku itp, VARTA

Napisano

> Nie ma reguły ... jak sprawnie pójdzie szacuję miesiąc / dwa do ...

> Tak

mowisz ze mozna wynajac samochod zastepczy na miesiac/dwa i TU za to zaplaci?

Zwykle spotykalem sie ze stwierdzeniem ze TU placi za 'techniczny czas naprawy' i to tylko wtedy, kiedy wypozyczenie auta jest tansze niz starty spowodowane jego brakiem.

nie wiem jak to bedzie w przypadku szkody calkowitej - podejrzewam ze w ogole nie zapalca, albo zaplaca max za pare dni.

pozdrawiam

Napisano

Jest orzeczenie SN normujące tą sprawę i taka jest praktyka TU:

Jeśli samochód jest firmowy, to samochód zastępczy się należy.

Jeśli prywatny - nie.

Oczywiście można dostać samochód zastępczy z AC, od warsztatu, gdzie będzie naprawiana bryka itp.

Napisano
  • Autor

Czyli sprawa wygląda tak, że jeżeli auto warte jest 100kzł, a naprawa wyjdzie powiedzmy 60, to nie mam innego wyjścia niż zgodzić się na to?

AC wydaje mi się że obejmuje pewną wartość samochodu, aczkolwiek mogę się mylić...

Pewnie będę się dowiadywał już na dniach co zrobić...

Czy są może jakieś firmy pomagające w załatwieniu teog wszystkiego oraz jakiś negocjacji odszkodowań?

Napisano
  • Autor

> Jest orzeczenie SN normujące tą sprawę i taka jest praktyka TU:

> Jeśli samochód jest firmowy, to samochód zastępczy się należy.

> Jeśli prywatny - nie.

> Oczywiście można dostać samochód zastępczy z AC, od warsztatu, gdzie będzie naprawiana bryka itp.

A jeżeli samochód jest w kredycie na osobę będącą na samozatrudnieniu?

Napisano

> Czyli sprawa wygląda tak, że jeżeli auto warte jest 100kzł, a naprawa wyjdzie powiedzmy 60, to nie

> mam innego wyjścia niż zgodzić się na to?

Nie masz.

Aczkolwiek, nie musisz naprawiać - możesz zgodzić się na naprawę wg kosztorysu TU, wziąć kasę i sprzedać wrak.

> AC wydaje mi się że obejmuje pewną wartość samochodu, aczkolwiek mogę się mylić...

Przeczytaj swoje OWU. Przy AC ono jest wykładnią tego, co i kiedy się należy. Przy OC reguluje to ustawa.

> Pewnie będę się dowiadywał już na dniach co zrobić...

> Czy są może jakieś firmy pomagające w załatwieniu teog wszystkiego oraz jakiś negocjacji

> odszkodowań?

Tak, ale zwykle biorą spory kawałek twojego odszkodowania.

Więc jak jesteś zdrowy, dostaniesz jakąś kasę i brakuje ci np 10 % to się nie opłaca. Opłaca się, gdy Tu chce cię orżnąć na całe odszkodowanie - tzn nie chcą wypłacić.

Napisano

> A jeżeli samochód jest w kredycie na osobę będącą na samozatrudnieniu?

Nie znam się na DG. Generalnie, chyba, jeśli rozliczasz koszt samochodu i użytkowania w działalności, to jest na formę.

Napisano

> potoczna kasacja, jest wtedy gdy wartość naprawy przekroczy wartość

Kasacja nie jest potoczna. To o czym piszesz to szkoda całkowita czyli ubezpieczyciel stwierdził, że naprawa jest ekonomicznie nieopłacalna ale wykonalna. Kasacja ma miejsce w przypadku gdy TU uzna, że wrak nie nadaje się do odbudowy. Wypłaca sumę odszkodowania a wrak utylizuje (teoretycznie bo samochody po kasacji czasem wracają na drogi z przebitymi numerami nadwozia).

Napisano

> Czyli sprawa wygląda tak, że jeżeli auto warte jest 100kzł, a naprawa wyjdzie powiedzmy 60, to nie

> mam innego wyjścia niż zgodzić się na to?

Niekoniecznie - inny rzeczoznawca może stwierdzić że obecnego auta nie da się naprawić tak aby spełniało normy bezpieczeństwa producenta i np trzeba wymienić kompletne nadwozie na nowe co z pewnością podniesie koszt naprawy.

Przy takich uszkodzeniach jak opisałeś, dla TU najczęściej korzystniej jest sprzedać "wrak" na aukcji i wypłacić Ci różnicę w wartości przed szkodą minus wrak zamiast naprawiać plus wypłacać odszkodowanie z tytułu utraty wartości. Jeśli wartość pojazdu przed szkodą będzie Cię satysfakcjonowała to jesteś w domu wink.gif

?

Napisano

> Niekoniecznie - inny rzeczoznawca może stwierdzić że obecnego auta nie da się naprawić tak aby

> spełniało normy bezpieczeństwa producenta i np trzeba wymienić kompletne nadwozie na nowe co z

> pewnością podniesie koszt naprawy.

Przeciez nadwozie nie jest czescia wymienna hmm.gif

Napisano
  • Autor

Oby tak było, bo szczerze mówiąc jest/było to moje pierwsze "dobre" auto i chciałbym sobie pozwolić na takie następne...

Teraz tylko jek jest z tą aukcją? Na moją prośbę TU ma obowiązek wystawić samochód, czy mogą mi tego odmówić?

Podobno może być tak, że wypłacą mi powiedzmy 50tys i na 50tys wycenią wrak, co moim zdaniem jest kwotą nie do zdobycia, więc zbawienne było by jak sami zajmą się jego sprzedażą...

Napisano

> Ile trwa w takim razie żeby rzeczoznawca uznał szkodę całkowitą?

> Co zrobić w takim razie jeżeli chcę z czyjegoś OC wynająć samochód do poruszania się na codzień w

> momencie kiedy mój nie jest do tego zdolny?

> Jeszcze zapytam, co mam zrobić jeżeli chcę to załatwić z mojego AC a szkoda całkowita jest już

> zatwierdzona?

> Nie ma wtedy możliwości pozostawienia samochodu, a muszę się go pozbyć na własną rękę?

Dlaczego chcesz likwidować szkodę z własnego AC? W tym momencie możesz na tym tylko stracić.

Napisano
  • Autor

> Dlaczego chcesz likwidować szkodę z własnego AC? W tym momencie możesz na tym tylko stracić.

Jednak oszczędzę czas... oslabiony.gif

potrzebuję też jakikolwiek samochód, bo do pracy dojeżdżam codziennie 50km w jedną stronę, a komunikacją publiczną nawet nie mam jak crazy.gif

Napisano

> Jednak oszczędzę czas...

> potrzebuję też jakikolwiek samochód, bo do pracy dojeżdżam codziennie 50km w jedną stronę, a

> komunikacją publiczną nawet nie mam jak

no to zadzwonń do TU sprawcy i powiedz jaka sprawa, że auto służy Ci za dojazdy do pracy. W takim wypadku robisz to co tutaj napisane akurat pracuje w tej firmie i mamy dużo takich klientów. Powodzenia

Napisano

> Jest orzeczenie SN normujące tą sprawę i taka jest praktyka TU:

Nie przywołuj wirtualnych orzeczeń. Jeśli masz konkretne - podaj sygnaturę i tezę.

Na ten temat wypowiadał się organ nadzoru i rzecz nie jest taka prosta, jak ją przedstawiasz. Proponuję zapoznanie się z dokumentami, a nie "tata, a Marcin powiedział".

Napisano

> nie wiem jak to bedzie w przypadku szkody calkowitej - podejrzewam ze w ogole nie zapalca, albo zaplaca max za pare dni.

Nie ma reguły, każdy przypadek jest mniej lub bardziej indywidualny.

Nie mniej co do zasady:

Napisano

> Jest orzeczenie SN normujące tą sprawę i taka jest praktyka TU:

> Jeśli samochód jest firmowy, to samochód zastępczy się należy.

> Jeśli prywatny - nie.

> Oczywiście można dostać samochód zastępczy z AC, od warsztatu, gdzie będzie naprawiana bryka itp.

No dobra samochód zastępczy należy Ci się na czas naprawy auta jeżeli robisz to bezgotówkowo lub wg. kosztorysu do 100% wartości zakwestionowanego przez TU. W innych przypadkach może być problem.

Napisano

> No dobra samochód zastępczy należy Ci się na czas naprawy auta jeżeli robisz to bezgotówkowo lub

> wg. kosztorysu do 100% wartości zakwestionowanego przez TU. W innych przypadkach może być

> problem.

Na czas całej operacji związanej z kosztorysem wyceną i wszystkimi formlanościami również może dostać samochód zastępczy.

Napisano

> O ile nie doznałeś szkody na osobie, nie.

Ma parwo domagać sie odszkodowania za różnicę pomiędzy zautem bezwypadkowym a powypadkowym.

Napisano

> Jest orzeczenie SN normujące tą sprawę i taka jest praktyka TU:

> Jeśli samochód jest firmowy, to samochód zastępczy się należy.

> Jeśli prywatny - nie.

Bzdura.

Wyrok SN nie jest precedensem.

Napisano

> Opisane przez Ciebie roszczenie nie jest "zadośćuczynieniem".

Kwestia semantyki. Wiesz o co chodzi. 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Kwestia semantyki. Wiesz o co chodzi.

Termin "zadośćuczynienie" jest nadużywany, niczym zapchaj dziura jak coś się wydarzy i mamy do czynienia z odszkodowaniem to "jakieś zadośćuczynienie" ... w rzeczywistości w art. 445 KC mamy definicję ... tak więc IMO nie jest to kwestia semantyki palacz.gifmikolaj.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.