Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Kupiłbym ale boje się że ukradną"

Featured Replies

Napisano

> Pokaż mi kraj, w którym jak ukradną Ci auto, to ubezpieczenie wypłaci

> Ci tyle, że kupisz sobie takie samo, nowe.

Przy zakupie nowych aut można kupić AC gwarantowane zwrot kasy z faktury przez rok od zakupu.

mar00ha

Napisano

> Przy zakupie nowych aut można kupić AC gwarantowane zwrot kasy z faktury przez rok od zakupu.

> mar00ha

niekoniecznie nowych - auto odkupione w pierwszym roku od nowości, podczas ubezpieczania przez nowego właściciela też ma wartość nowego.

zawsze przy wykupywaniu ubezpieczenia warto dopłacić za podtrzymanie wartości pojazdu przez cały okres ubezpieczenia- unikamy wtedy wyliczenia wartości auta na dzień szkody/kradzieży, a liczy się wartość auta na dzień w którym wyliczana była składka.

Napisano

Kupowanie słabego auta z obawy, że lepsze ukradną, to tak jak ożenek z brzydką dziewuchą, bo ładną zaraz ktoś 270747800-sex.gif

Napisano

> Racja, jak ubezpieczałem auto w zeszłym roku to pani agent wyjaśniła mi,że za np. Passata składka

> byłaby duuużo wieksza

Zalezy od firmy. Jak szukalem OC/AC dla mojego Passata to porownywalem 5 popularnych firm (nie bralem pod uwage telefonicznych typu axa czy link4) i roznica miedzy najdrozsza a najtansza to prawie 1 tys zł za pakiet!!!

Napisano

> Popularnosc wsrod zlodzieji jest zbiezna z popularnoscia wsrod klientow. Ja chcialem sobie zostawic

> furtke kupujac uzywke, ze jesli trafie na "pechowy egz." to bedzie latwo sprzedac (Audi &

> VW).

Ja z takiego samego zalozenia teraz wychodze, kupilem to co potem bedzie latwo sprzedac i zbyt duzo sie nie straci.

Napisano

niewiem jak to jest ale kolezance z pracy dwa razy probowali ukrasc audi a6 chyba 2001r ,1,9tdi, dodam tylko ze parkuje auto pod blokiem. dobrze ze miala dodatkowe niefabryczne zabezpieczenia

Napisano

> Kupowanie słabego auta z obawy, że lepsze ukradną, to tak jak ożenek z brzydką dziewuchą, bo ładną

> zaraz ktoś

Dokladnie. Po prostu niektorzy tutaj nie mają jaj.

Napisano

> Kupowanie słabego auta z obawy, że lepsze ukradną, to tak jak ożenek z brzydką dziewuchą, bo ładną

> zaraz ktoś

Tylko że jak o swoją Kobietę będziesz dbał i relacje będą ok, to nikt Ci jej nie 270747800-sex.gif

Pomijając już fakt, że to porównanie jest z d...y bo nawet jeśli kobieta Ci przyprawi rogi to z własnej woli, a auto nie ma możliwości wyboru kto je "puknie" spod Twojego domu zlosnik.gif

Napisano

> Dokladnie. Po prostu niektorzy tutaj nie mają jaj.

Głęboka teza.

A ja np wolę mieć emocje związane z ładna kobietą i święty spokój że rano wyjdę i auto będzie stało tam gdzie je zostawiłem.

Dlatego właśnie owszem, biorę pod uwagę chodliwość auta wśród złodziei jeżeli podejmuję decyzję o wyborze auta.

Napisano

> W przeciągu miesiąca drugi raz się spotkałem z taką opinią na temat aut VW i Audi. Przypomniała mi

> się historia pewnego autokącikowicza (niestety nicka nie pamiętam), który po próbie kradzieży

> sprzedał i kupił coś taniego, dopóki nie będzie mógł auta na swojej posesji trzymać, bo

> parking przy bloku co i raz był odwiedzany przez amatorów cudzej własności.

Zapewne ja (bo ja tak zrobiłem), tyle, że mi gwizdnęli właśnie to "auto zastępcze" :-)

I to nie spod mojego bloku ;-)

Napisano

> Dokladnie. Po prostu niektorzy tutaj nie mają jaj.

Nie.

Po prostu niektórzy podchodzą do sprawy pragmatycznie, a nie przez pryzmat "zesram się a fałweja f tedeiku se postawię".

Można mieć sporo fajniejsze auto w zbliżonej (jak nie niższej) cenie, które będze "odrzutowe" (znaczy będzie odrzucać amatorów cudzej własności)

Napisano

> "Do 10 najczęściej kradzionych w kraju samochodów należą:

> 01. Volkswagen Passat (2 337)

> 02. Volkswagen Golf (1 883)

> 03. Fiat Seicento (1 165)

> 04. Fiat 126p (1 132)

> 05. Audi 80 (821)

> 06. Fiat Cinquecento (644)

> 07. Audi A6 (640)

> 08. Opel Astra (514)

> 09. Skoda Octavia (458)

> 10. Audi A4 (448)"

Tylko jedna rzecz jest tu nadużyciem - nie podaje się tego w zestawieniu do populacji - czyli "co który fałwej w danym roku zginął".

Bo jeżeli np passaty* na PL drogach stanowią najliczniejszą grupę spośród aut, to LOGICZNE jest, że będą najczęściej kradzione, bo jest ich najwięcej.

Analogicznie - najwięcej śmiertelnych wypadków spowodują kierowcy passatów* -> czy znaczy to, że "kierowcy passatów wiozą śmierć"?

* czytać uważnie - model PRZYKŁADOWY. Jak kogoś w oczka boli to niech se "fiat punto" wstawi.

Napisano

> ja zwracam uwage na koszt AC, ktory jest pochodna zarowno popularnosci wsrod zlodziei jak i cen

> czesci

AC i KR zazwyczaj kalkuluje się osobno, więc "taniość napraw" niekoniecznie musi iść w parze z "taniością KR", ergo summa sumarum auto tanie w naprawach niekoniecznie będzie mieć tanie ubezpieczenie "w totalu".

Są firmy, które w określonych modelach "z założenia" nie ubezpieczają KR, albo dają wymóg większej ilości zabezpieczeń, albo dają zaporowe warunki cenowe.

Napisano

> Przy zakupie nowych aut można kupić AC gwarantowane zwrot kasy z faktury przez rok od zakupu.

> mar00ha

A nawet trzy...

Napisano

> niekoniecznie nowych - auto odkupione w pierwszym roku od nowości, podczas ubezpieczania przez

> nowego właściciela też ma wartość nowego.

> zawsze przy wykupywaniu ubezpieczenia warto dopłacić za podtrzymanie wartości pojazdu przez cały

> okres ubezpieczenia- unikamy wtedy wyliczenia wartości auta na dzień szkody/kradzieży, a liczy

> się wartość auta na dzień w którym wyliczana była składka.

1. Nie zawsze

2. W przypadku aut używanych nie będzie to zazwyczaj to, co właścicielowi się WYDAJE, a z pewnością nie będzie to wartość fakturowa.

Napisano

> Nie. Od tego jest ubezpieczenie by nie martwić się tym że ukradną.

No nie jest to takie oczywiste.

Owszem, ubezpieczenie zrekompensuje stratę, ale zauważ, że zostajesz bez samochodu na zasadzie "pstryk-> nie ma".

MUSISZ mieć czas + kasę na zakup nowego - ten temat rzadko kiedy zamknie się w czasie krótszym niż miesiąc, a czymś trzeba w tym czasie jeździć. To TEŻ kłopot, którego ubezpieczalnia NIE zrekompensuje.

Napisano

> Nie.

> Po prostu niektórzy podchodzą do sprawy pragmatycznie, a nie przez pryzmat "zesram się a fałweja f

> tedeiku se postawię".

> Można mieć sporo fajniejsze auto w zbliżonej (jak nie niższej) cenie, które będze "odrzutowe"

> (znaczy będzie odrzucać amatorów cudzej własności)

Owszem, mozna, jest duzo fajniejszych aut niz VW, ale ja mam mysli cos innego - ze niektorzy tutaj odmawiaja sobie auta takiego jakie by chcieli kupic wlasnie z takich powodów: nie kupie bo ukradna, nie kupie bo za duzo pali, nie kupie bo za duzy i nie dam rady zaparkowac. Dla mnie to bez sensu.

Napisano

> Owszem, mozna, jest duzo fajniejszych aut niz VW, ale ja mam mysli cos innego - ze niektorzy tutaj

> odmawiaja sobie auta takiego jakie by chcieli kupic wlasnie z takich powodów: nie kupie bo

> ukradna, nie kupie bo za duzo pali, nie kupie bo za duzy i nie dam rady zaparkowac. Dla mnie

> to bez sensu.

Dobrze, że zauważyłeś - DLA CIEBIE.

Dla mnie (i przypuszczam, że ci IYO "frajerzy" też się pod tym podpiszą) sprawa wygląda tak:

- nie kupię bo ukradną -> odpisałem Markowi z Atlantydy

- nie kupię bo za duży -> proste -> jak ktoś tylko po mieście jeździ, to poch... co mu kolumbryna 5,50 długa, poza przedłużaniem sobie ? Ani to wygodne w mieście, ani tym zaparkować, żłopie jak głupie -> kasa w błoto.

Często zdarza mi się jeździć takim autem "5,50 długim, +100 do szacun u Ryśka" - nie raz zdarzało mi się w centrum pół godziny krążyć, zanim znalazłem miejscówkę godną kucnięcia. Małym autem zaparkowałbym z pierwszego przejazdu.

- nie kupię bo za dużo pali -> proste -> jeżeli ktoś jasno stwierdza, że koszta utrzymania auta przekraczają budżet (czy to "nie stać mnie", czy to "nie chcę tyle wydawać"), to znaczy, że ma utylitarne podejście do sprawy, a nie "wyżej sra jak dupę ma" -> zesram się, a 3 litry pod maską i KONIECZNIE zamaskowany wlew od elpidżi, żeby siary przed Ryśkiem nie było...

Chłopaku, proste -> NAPRAWDĘ są ludzie, którzy samochód traktują jako pudełko do wożenia tyłka z pkt a do pktu b. Zaakceptuj się i życie stanie się prostsze :-)

Napisano

> Chłopaku, proste -> NAPRAWDĘ są ludzie, którzy samochód traktują jako pudełko do wożenia tyłka z

> pkt a do pktu b. Zaakceptuj się i życie stanie się prostsze :-)

Wyrazam tylko swoje zdanie na temat "podoba mi sie, chcialbym go, ale nie kupie bo..." ok.gif Pozdro 20.GIF

Napisano

> Wyrazam tylko swoje zdanie na temat "podoba mi sie, chcialbym go, ale nie kupie bo..." Pozdro

Spoko.

Ja Cię nie namawiam do zmiany tego zdania, tylko zauważam, że mówienie per "idioci" o ludziach z pragmatycznym podejściem do 4 kółek to "wielkie, semantyczne nadużycie"...

Napisano

> 2. W przypadku aut używanych nie będzie to zazwyczaj to, co właścicielowi się WYDAJE, a z pewnością

> nie będzie to wartość fakturowa.

Ja akurat trafiłem na taką polisę, że w pierwszym roku (auto nowe) jest to kwota z faktury, w następnych latach (przy przedłużaniu polisy na kolejny rok) jest robiona wycena na moment zawierania umowy i przez ten kolejny rok obowiązuje ta właśnie kwota. Pomijając inne kwestie sam taki układ wydaje się być całkiem OK.

Napisano

> Spoko.

> Ja Cię nie namawiam do zmiany tego zdania, tylko zauważam, że mówienie per "idioci" o ludziach z

> pragmatycznym podejściem do 4 kółek to "wielkie, semantyczne nadużycie"...

Ło matko.Czy ta wypowiedź, to aby nie przerost formy nad treścią? zlosnik.gif

Napisano

> Ja akurat trafiłem na taką polisę, że w pierwszym roku (auto nowe) jest to kwota z faktury, w

> następnych latach (przy przedłużaniu polisy na kolejny rok) jest robiona wycena na moment

> zawierania umowy i przez ten kolejny rok obowiązuje ta właśnie kwota. Pomijając inne kwestie

> sam taki układ wydaje się być całkiem OK.

W przypadku całki/kradzieży w pierwszym roku będzie bez problemu, natomiast w drugim i kolejnym już niekoniecznie - trzebaby zobaczyć co w OWU stoi, żeby się nie okazało, że bazą do wypłaty nie będzie to, co na polisie wpisane, tylko to, co wyliczy na dzień wypłaty szkody likwidator (mówię o wartości na dzień zawarcia polisy, a nie w dniu szkody).

Obstawiam dulary p-ko orzechom, że TU właśnie tak zrobi - skalkuluje WIĄŻĄCO tą wartość dopiero w momencie wypłaty odszkodowania.

Napisano

Fakt - ostatnio widziałem nowego Forda Ka z ładnym wybrzuszeniem wokół zamka drzwi pasażera i tak się zastanawiałem stojąc w kolejce do bankomatu, czy "im" się udało, czy nie.

Co do tematu - jak mają ukraść, to ukradną. Wykupić AC i spać spokojnie ok.gif

Napisano

> Fakt - ostatnio widziałem nowego Forda Ka z ładnym wybrzuszeniem wokół zamka drzwi pasażera i tak

> się zastanawiałem stojąc w kolejce do bankomatu, czy "im" się udało, czy nie.

> Co do tematu - jak mają ukraść, to ukradną. Wykupić AC i spać spokojnie

Oczywista oczywistość ok.gif

ALE: co mi po zwrocie z ubezpieczenia za auto które ma rok (a więc straciło sporo już na wartości) ? Kwota za mała na zakup nowego takiego samego, a z kolei zakup rocznej używki ... nie każdy dba o auto tak samo. Tak czy siak jestem w plecy.

Napisano

> Oczywista oczywistość

> ALE: co mi po zwrocie z ubezpieczenia za auto które ma rok (a więc straciło sporo już na wartości)

> ? Kwota za mała na zakup nowego takiego samego, a z kolei zakup rocznej używki ... nie każdy

> dba o auto tak samo. Tak czy siak jestem w plecy.

Jeszce lepiej jak dziubneli Ci roczne auto z niezpłaconym kredytem przewyższającym wartość ubezpieczenia. NIe dość, że nie masz samochodu to jeszcze spłacasz różnicę.

Napisano

> Nie.

> Po prostu niektórzy podchodzą do sprawy pragmatycznie, a nie przez pryzmat "zesram się a fałweja f

> tedeiku se postawię".

> Można mieć sporo fajniejsze auto w zbliżonej (jak nie niższej) cenie, które będze "odrzutowe"

> (znaczy będzie odrzucać amatorów cudzej własności)

Tak samo jak przyszłych kupców, niestety.

Wynika z tego, że zdroworozsądkowy wybór samochodu powinien być wypadkową z :

1.) własnych potrzeb (upodobań, przekonań, itd.)

2.) statystyk kradzieży, a co za tym idzie stawek ubezpieczenia

3.) statystyk awaryjności (punkt ekonomiczny)

4.) łatwości odsprzedaży (co niestety wiąże się z punktem 2)

W wyniku tego rozumowania nie kupilibyśmy nic rotfl.gif

Zresztą i tak kupuje się oczami i dłońmi oink.gif

Napisano

> Oczywista oczywistość

> ALE: co mi po zwrocie z ubezpieczenia za auto które ma rok (a więc straciło sporo już na wartości)

> ? Kwota za mała na zakup nowego takiego samego, a z kolei zakup rocznej używki ... nie każdy

> dba o auto tak samo. Tak czy siak jestem w plecy.

Niestety nie należę do grupy osób, których stać na nowe auto bez brania kredytu (no może z wyjątkiem Pandy albo innej Taty), więc z natury rzeczy ten aspekt w moim podejściu do sprawy odpada.

No ale sądzę, że są ubezpieczenia mówiące o ww sytuacjach. Zresztą koledzy ten problem już poruszyli ok.gif

Napisano

> Oczywista oczywistość

> ALE: co mi po zwrocie z ubezpieczenia za auto które ma rok (a więc straciło sporo już na wartości)

> ? Kwota za mała na zakup nowego takiego samego, a z kolei zakup rocznej używki ... nie każdy

> dba o auto tak samo. Tak czy siak jestem w plecy.

A co powiesz jak mam auto 2,5 roku, przebieg ok 21 kkm, wychuchane, przeze mnie wypierdziane. W razie utraty dostanę jakieś marne grosze i gdzie teraz znajdę w identycznym stanie?

AC to tylko na otarcie łez, na nic więcej no.gif

Napisano

> A co powiesz jak mam auto 2,5 roku, przebieg ok 21 kkm, wychuchane, przeze mnie wypierdziane. W

> razie utraty dostanę jakieś marne grosze i gdzie teraz znajdę w identycznym stanie?

> AC to tylko na otarcie łez, na nic więcej

Dokladnie tak. Ja tez mialem AC i wydawalo mi sie, ze bedzie git w "razie czego".

Auto zniknelo dokladnie po 11 miesiacach od rejestracji i tym samym ubezpieczenia. W momencie zawierania polisy wartosc byla 55 kPLN - skladka wyszla jak za zboze, ale stwierdzilem, ze wysoka wartosc w razie czego pozwoli mi odtworzyc szkode.

Po 11 miesiacach wg infoekspert wyszlo 43 kPLN (auto 4 vs 5 lat więc największy spadek wartości już za sobą). W trakcie likwidacji szkody ubezpieczyciel "zapomniał" o tym, że auto z rynku niemieckiego ma inne wyposażenie niż wskazuje infoekspert. Niestety nie zapomnial odliczyc 6% za prywatny import (podwojna moralnosc). Probowalem wywalczyc wyrownanie kasy o wyposazenie auta (m.in. ksenony, klima) odwołując się do kolejnych szczebli ścieżki odwołań w TU i posiłkując się Rzecznikiem Ubezpieczonych. Nie pomogły nawet dokumenty z Hondy mówiące o tym, ze wyposażenie to było fabryczne a nie wydumki tjuningowe czy nawet montowane u dealera (np jak klima w PL - była dealer option) - cała batalia szła o to, że zadeklarowałem fabryczne wyposażenie - niestety nie wziąłem pod uwagę, że infoekspert nie zmienia wyposazenia w zaleznosci od rynku pochodzenia.

Podsumowując - AC mniejsza tylko dotkliwość skur@#$ jakim jest kradzież auta. Nagle zostajesz bez wozidła. Trochę trwa zanim TU wypłaci kase, a znalezienie fajnego egzemplarza nie zawsze jest trywialne. Ja w momencie kradziezy musialbym dolozyc ok 10-12 kPLN, zeby z Niemiec przywiezc podobny egzemplarz (Polski rynek raczej nie oferował nic ciekawego, zresztą dalej nie oferuje). Nie licząc już kasy, która poszła w dopieszczenie auta.

Podsumowując - AC - jak najbardziej tak - bez niego w ogóle mega dramat. Ale hasło "mam AC, śpię spokojnie" można między bajki włożyć crazy.gif

Napisano

> Jeszce lepiej jak dziubneli Ci roczne auto z niezpłaconym kredytem przewyższającym wartość

> ubezpieczenia. NIe dość, że nie masz samochodu to jeszcze spłacasz różnicę.

I wszystko to razem do kupy wzięte mówi jedno. Należy brac pod uwage "chodliwość" auta wśród złodziei i tyle. Chyba że całkowicie masz w nosie utrate kilkunastu czy kilkudziesięciu tyś zł oraz szereg problemów organizacyjnych związanych z utrata auta. A porównania kogoś tutaj auta do kobiety są delikatnie mówiąc kretyńskie.

Napisano

> Podsumowując - AC - jak najbardziej tak - bez niego w ogóle mega dramat. Ale hasło "mam AC, śpię

> spokojnie" można między bajki włożyć

ok.gifok.gifok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.