Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prawo jazdy kat. A

Featured Replies

Napisano

Witam!

Czy coś się pozmieniało lub ma zmieniać w kwestii prawa jazdy kat. A ??

Pytam o jakieś ograniczenia wiekowe.

Tak sobie dumam i może bym w tym roku zrobił kurs i zdał ładnie egzamin zlosnik.gif

Na razie nie mam motocykla, ani nawet skutera, ale lepiej zrobić teraz chyba, bo za jakiś czas na pewno będzie drożej, trudniej itp.

Może jakieś porady od zaawansowanych kierowników ? 270751858-jezyk.gif

Na co zwrócić uwagę przy wyborze szkoły jazdy?? hmm.gif

Napisano

> Na co zwrócić uwagę przy wyborze szkoły jazdy??

Zebrać opinie ludzi, którzy uczyli się w konkretnych szkołach.

Omijać te, gdzie cały czas na placu kręcisz ósemki a "instruktor" gada z kumplem i w d... ma to co robisz.

Ja na kursie miałem kupę zabawy. Chłopaki dobrze się mną zajęli i uświadomili, że jeszcze długa droga przede mną ok.gif

Od kursu minęło jakieś 5 lat (jeżdżę 3 lata), a ja zdaję sobie sprawę z tego, że nie potrafię jeździć i cały czas staram się doskonalić umiejętności zlosnik.gif

Napisano

> Omijać te, gdzie cały czas na placu kręcisz ósemki a "instruktor" gada z kumplem i w d... ma to co

> robisz.

ale osemki sa bardzo przydatne na egzamie, bo trasa jest stala, wiec mozna sie jej "nauczyc", a osemki trzeba zaliczyc

ja duzo osemek krecilem i bardzo sie z tego cieszylem, bo idac na kurs pierwszy raz siedzialem na moto, wczesniej nawet komarkiem nie jezdzilem - wiec chcialem przede wszystkim zdac egzam

a nauke jazdy na powaznie mozna spokojnie zaczac po kursie, przeczytac pare ksiazek i cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc, ale juz z kwitem w dloni, na legalu

Napisano

> ale osemki sa bardzo przydatne na egzamie, bo trasa jest stala, wiec mozna sie jej "nauczyc", a

> osemki trzeba zaliczyc

A coś mi się odbiło od uszu, że już nie ma stałej trasy hmm.gif

Poza tym, nie lepiej jednak liznąć coś więcej niż ósemki? Mieć lepsze podwaliny pod dalszą naukę?

Napisano

> ale osemki sa bardzo przydatne na egzamie, bo trasa jest stala, wiec mozna sie jej "nauczyc", a

> osemki trzeba zaliczyc

> ja duzo osemek krecilem i bardzo sie z tego cieszylem, bo idac na kurs pierwszy raz siedzialem na

> moto, wczesniej nawet komarkiem nie jezdzilem - wiec chcialem przede wszystkim zdac egzam

> a nauke jazdy na powaznie mozna spokojnie zaczac po kursie, przeczytac pare ksiazek i cwiczyc,

> cwiczyc, cwiczyc, ale juz z kwitem w dloni, na legalu

Ja ósemki bodajże po 15. jeździe dopiero miałem pierwszy raz. Wcześniej miałem ćwiczenia przygotowujące (coś w stylu malowania płotu w Karate Kid), jak w końcu wjechałem na ósemkę (węższa pół metra od egzaminacyjnej), to było elegancko fajnie. smile.gif

Napisano

> A coś mi się odbiło od uszu, że już nie ma stałej trasy

a to nie wiem

> Poza tym, nie lepiej jednak liznąć coś więcej niż ósemki? Mieć lepsze podwaliny pod dalszą naukę?

mowilem o konkretnym dosc rzadkim przypadku kogos, kto nigdy nie siedzial na moto przed kursem

na swoim przykladzie: pare godzin uczylem sie ruszac, zmieniac biegi i skrecac, przy wyjezdzie na miasto ciagle instruktor mnie opierniczal, ze jade za wolno, a przy 40km/h mialem pelne gacie

sto kilkadziesiat kilo dla kogos niewprawionego to duzo, to samo z uzyskiwanymi predkosciami

trzeba tez troche czasu, zeby nauczyc sie tak pochylac motocykl, zeby poprawnie zrobic osemke

efekt byl taki, ze na koncowych lekcjach dopiero w miare umialem osemke wykrecic, ale jedna na kilka ciagle nie wychodzila

dlatego uwazam, ze jesli ktos nigdy nie siedzial na moto powinien uczyc sie zdac egzam, a na nauke jazdy przyjdzie czas

Napisano

> ale osemki sa bardzo przydatne na egzamie,

I tylko na egzaminie !

>bo trasa jest stala, wiec mozna sie jej "nauczyc",

Dlatego po egzaminie 95 % motocyklistow nie potrafi jezdzic

> a nauke jazdy na powaznie mozna spokojnie zaczac po kursie, przeczytac pare ksiazek i cwiczyc,

> cwiczyc, cwiczyc, ale juz z kwitem w dloni, na legalu

O le wczesniej taki kandydat nie skreci sobie karku.

Do autora

To sie spiesz, bo dojdzie o ile juz nie doszlo 22 % Vat'u, o ograniczeniach wiekowych w 2013 nie wspomne.

A testy to piku !

wink.gif

Napisano

To ja byłem takim samym przypadkiem jak Ty, na kursie pierwszy raz wsiadłem na motor.

Moje pierwsze jazdy po kilku rundach po placu odbywały się na żwirze, co nauczyło mnie jak łatwo stracić równowagę na moto i jak bardzo trzeba uważać jeżdżąc motorem. alien.gif

W tej chwili szukam swojego pierwszego motocykla i wiem, że dużo nauki przede mną. Mam nadzieję, że kolega ma już większe doświadczenie i będzie miał trochę cierpliwości aby się podzielić tą wiedzą oraz pozwiedza nasze okolice razem ze mną cool.gif

Napisano

> To ja byłem takim samym przypadkiem jak Ty, na kursie pierwszy raz wsiadłem na motor.

> Moje pierwsze jazdy po kilku rundach po placu odbywały się na żwirze, co nauczyło mnie jak łatwo

> stracić równowagę na moto i jak bardzo trzeba uważać jeżdżąc motorem.

> W tej chwili szukam swojego pierwszego motocykla i wiem, że dużo nauki przede mną. Mam nadzieję, że

> kolega ma już większe doświadczenie i będzie miał trochę cierpliwości aby się podzielić tą

> wiedzą oraz pozwiedza nasze okolice razem ze mną

no juz nawet dzis pomyslalem, zeby skrobnac do Ciebie priva ponaglajacego, bo faktycznie mam ochote posmigac food.gif

Napisano

Gdybyś mieszkał w Wawce to bym polecił www.pro-motor.pl

Właśnie jestem po 6 godz jazdy i umiem jeździć moto bez trzymanki, wiem co to przeciwskręt oraz dohamowanie z redukcjami. Jeździłem kiedyś motorem więc idzie mi dość dobrze chyba ale widzę, że są osoby które wsiadają na moto po raz pierwszy i też to potrfią zrobić więc jednak się da.

Kręcenie na placu 8 to głupota. Oczywiscie kręcę 8 bo je też trzeba umieć ale jak potrafisz robić slalom między pachołkami jedą ręką to w czym problem potem a egzaminie dwoma to zrobić.

Kurs wg mnie i nie tylko nie może przygotowywać tylko do egzaminu bo potem taki ktoś kupuje sobie np ZXR9 i wali w pierwszy lepszy słup bo nie opanował moto bo na kursie jeździł czymś słabym i tak nie przysieszało albo jak dobra szkoła to ybr 250. Każdy z nas uczy się jeździć całe życie i nie ma co temu zaprzeczać.

Znajdz sobie szkołę w twojej okolicy, z dobrą renomą w śrud motocyklistów, najlepiej jak by to oni szkolili (w promotorze jazdy po mimeście odbywają się tylko motorem, instruktor siedzi jako pasazer z tobą) a nie kolo który ma papier ze może szkolić i siedzi w kanciapie albo z innym kursantem albo instruktorem i nawet Ci nic nie powie.

Napisano

> Na co zwrócić uwagę przy wyborze szkoły jazdy??

Szkoła nauki jazdy ma Cię głównie przygotować do zdania egzaminu. I na to bym stawiał.

Innych rzeczy można się nauczyć jak już się zda.

Bardzo ważne jest jednak ćwiczyć te cholerne ósemki, podjazdy pod wzniesienie i hamowanie i ruszanie. I tak do usranej śmierci wink.gif

Na egzaminie dostaniesz teoretycznie taki sam motocykl, ale sprzęgło najprawdopodobniej będzie działało zupełnie inaczej niż na tym na czym jeździłeś. I tylko godziny ćwiczeń pozwolą Ci się szybko do tego nowego motocykla dopasować ok.gif

Dodatkowo na mieście powinni Ci mocno zwracać uwagę na to, aby na skrzyżowaniu wyraźnie kręcić głową (że niby patrzysz czy coś nie jedzie), włączać kierunkowskazy przy wszelkich możliwych "mijankach" i mieć baczność na wszelkie linie wymalowane na drodze.

Z tymi liniami przyznam że mi było najtrudniej, zwłaszcza na skrzyżowaniach typu "T". Ilekroć skręcałem w lewo na takim skrzyżowaniu, to przejeżdżałem przez linię która jest na nim narysowana zlosnik.gif

Zdałem za pierwszym razem. Było to chyba 3-4 lata temu i od tej pory nie siedziałem na motocyklu hehe.gif

Napisano

> W tej chwili szukam swojego pierwszego motocykla i wiem, że dużo nauki przede mną.

Rozgladnij sie za jakac zdlawiona do 34 KM 500 – tka lub nawet 600 – tka byle by miala ABS !

wink.gif

Napisano

też się zapisałem, byłem już kilka razy na teorii

w sobotę o 16 mam pierwsze ćwiczenia praktyczne smile.gif

w Białymstoku wybrałem OSK Rzońca

mają kilka rodzajów kursów-podstawowy za 800 zł, rozszerzony za 1000-ten wziąłem- i jeszcze z jakimis tam dodatkowymi lekcjami za 1200

też nigdy motocyklem nie jeździłem- dawno temu jakimś simsonem, a ostatnio w pracy 400 metrów skuterem 270751858-jezyk.gif ot i tyle

z tego co wiem dają kompletny strój- jest to przynajmniej u nas niespotykane, bo widzę że kursani jeżdzą w zwykłych jeansach i kurtkach

ponadto mają kilka rodzajów motocykli do wypróbowania- właśnie to obejmuje kurs rozszerzony, że oprócz YBR250 będę miał możliwosc jazdy mocniejszymi sprzętami

kursy na A bywają i po 600 zł,ale tak jak koledzy piszą- gościu sobie albo autem z tyłu jedzie,albo siedzi w szopie

po kilku przejechanych godzinach dam znać jak było smile.gif

Napisano

> Gdybyś mieszkał w Wawce to bym polecił www.pro-motor.pl

Kto Cie szkoli ?

> Właśnie jestem po 6 godz jazdy i umiem jeździć moto bez trzymanki,

No nie powiem, mam banana na twarzy -

> dohamowanie z redukcjami.

Z ciekawosci spytam jakie jest zadanie takiego dohamowywania ?

> Kręcenie na placu 8 to głupota.

Jestem tego samego zdania, mimo tego wymagane na egzaminie, bez tego ni rusz

> Kurs wg mnie i nie tylko nie może przygotowywać tylko do egzaminu bo potem taki ktoś kupuje sobie

> np ZXR9 i wali w pierwszy lepszy słup bo nie opanował moto bo na kursie jeździł czymś słabym

Tu jestem tego samego zdania !

> Każdy z nas uczy się jeździć całe życie

Tak, problen jedynie w tym, aby nie zabic sie w poczatkowej fazie tej nauki ktorej system robi wszystko aby do tego doszlo !

> szkolili (w promotorze jazdy po mimeście odbywają się tylko motorem, instruktor siedzi jako

> pasarzer z tobą)

Dopasowanie formy do tresci, metoda niestety nie najlepsza !

wink.gif

Napisano

Czemu uważasz że jak instruktor siędzi z toba na moto to nie jest dobra forma szkolenia?

Napisano

> Szkoła nauki jazdy ma Cię głównie przygotować do zdania egzaminu. I na to bym stawiał.

Sorry ale to co piszesz to totalna porazka !

> Innych rzeczy można się nauczyć jak już się zda.

O ile zdazy sie przed skreceniem karku

> Z tymi liniami przyznam że mi było najtrudniej, zwłaszcza na skrzyżowaniach typu "T". Ilekroć

> skręcałem w lewo na takim skrzyżowaniu, to przejeżdżałem przez linię która jest na nim

> narysowana

Tu klania sie wlasnie zle wyszkolenie !

wink.gif

Napisano

> gościu sobie autem z tyłu jedzie

Co masz przeciwko systemowi szkolenia z drogieg pojazdu ?

m/i auta ?

wink.gif

Napisano

> Sorry ale to co piszesz to totalna porazka !

Totalną porażką jest marnowanie czasu na kolejne podejścia do egzaminu.

> Tu klania sie wlasnie zle wyszkolenie !

Nie, rutyna wyrobiona ponad 10 letnim stażem za kółkiem.

Ciekawe też było dla mnie, że dla mnie zatoczka autobusowa rozpoczynająca się na skrzyżowaniu, a pas do rozpędzania, to było to samo zlosnik.gif Raz kolesiowi jadącemu za mną uciekłem. On stał i czekał aż będzie wolne, a ja dałem ogień po zatoczce rotfl.gif

Napisano

> Czemu uważasz że jak instruktor siędzi z toba na moto to nie jest dobra forma szkolenia?

Jazda motocyklem wymaa duzo wiekszej odpowiedzialnosci moralnej i psychicznej niz jazda innymi pojazdami. Od samegopoczatku misisz sie teg nauczyc, ze nie ktos inny ale Ty sam odpowiadasz za wszystko co robisz. Im wczesniej zaczniesz, tym lepiej wchodzi do glowy.

Szkolenie z tylnej czesci kanapy redukuje jedynie koszt szkolenia - nieuzywanie drogiego pojazdu. O tym, ze nie daje mozliwosci samemu sie rozwinac, sztuczna swiadomosc / przekonanie, ze jak sie cos spieporzy to instruktor naprawi.

Szkolac z drogiego pojazdu ma sie upelnie inne mozliwosci.

Pomijam juz fakt, jak szkoli sie w innych krajach. Dylemat w tym, ze w PL szkolenie kat. A MUSI byc tanie - wiec szkoli sie tanio !

wink.gif

Napisano

> Totalną porażką jest marnowanie czasu na kolejne podejścia do egzaminu.

To jest bezdyskusyjne !

Co do reszty postu to nie komentuje bo aprawde nie wiem co chciales przez to wyraic.

wink.gif

Napisano

Na pewno nie pożałujesz. Masz w kręgu znajomych kilku motocyklistów i wszyscy wyszli spod ręki Leszka ok.gif Sam również u niego już rozpocząłem naukę tyle, że z naciskiem na GSX-R 600 wink.gif

Napisano

> Co masz przeciwko systemowi szkolenia z drogieg pojazdu ?

> m/i auta ?

wydaje mi się, że instruktor jadąc drugim motocyklem np. z tyłu, obserwuje zachowanie kursanta i może np. go wyprzedzić i pokazać jak wejśc w łuk, zakręt, tudzież wykonać inny manewr jeśli kursantowi nie wychodzi

z tego co wiem jest obustronna komunikacja przez interkom, także na bierząco można przekazywać uwagi i nie tylko mówić jak coś zrobić, ale też pokazać- niektórzy nie są w stanie wyobrazić sobie jakiegoś zachowania - np. wskazanego toru jazdy po łuku, tak aby było szybciej, bezpieczniej, wygodniej (o tym pojęcia nie mam więc sobie dywaguję) ale jak zobaczą to szybciej załapią

Napisano

> wydaje mi się, że instruktor jadąc drugim motocyklem np. z tyłu, obserwuje zachowanie kursanta i

> może np. go wyprzedzić i pokazać jak wejśc w łuk, zakręt, tudzież wykonać inny manewr jeśli

> kursantowi nie wychodzi

Obustronna komunikacja nie jest wskazana, Instruktor mowi - kursant slucha. Te Twoje dywagacje wcale nie sa zle !

wink.gif

> z tego co wiem jest obustronna komunikacja przez interkom, także na bierząco można przekazywać

> uwagi i nie tylko mówić jak coś zrobić, ale też pokazać- niektórzy nie są w stanie wyobrazić

> sobie jakiegoś zachowania - np. wskazanego toru jazdy po łuku, tak aby było szybciej,

> bezpieczniej, wygodniej (o tym pojęcia nie mam więc sobie dywaguję) ale jak zobaczą to

> szybciej załapią

Napisano

> ale osemki sa bardzo przydatne na egzamie, bo trasa jest stala, wiec mozna sie jej "nauczyc"

Niestety już nie. zlosnik.gif

Napisano

> Kto Cie szkoli ?

Bartek chyba. Pierwsze były z Piotrem Gadajem

> No nie powiem, mam banana na twarzy -

Ja też, ogólnie myślałem że będzie trudniej ale po pierwszych metrach już nawet skrecałem bez trzymanki

> Z ciekawosci spytam jakie jest zadanie takiego dohamowywania ?

Takie, abyś umiał hamować motocyklem. Nie sztuka jest wcisnąć manetkę hamulca do oporu ale tak abyś umiał wykorzystać całą przyczepność opony do zatrzymania.

Polegało to na tym iż rozpedzaliśmy się do 30-40km/h na placu i w wyznaczonym miejscu musieliśmy sie zatrzymać ale tak aby motor od chwili rozpoczęcia hamowania juz nie robił żabki tylko cały czas hamował(stała siła na manetce lub nawet zwiekszanie jej w celu zatrzymanie aby tylko nie opuszczać). Oczywiście redukcje są po to aby nie trzeba było potem się zastanawiać czy mam 1,2 czy 5 może. Wiem, że po jakimś czasie robi się to odruchowo ale dla kursanta to cos nowego. Ja kiedyś umiałem redukować biegi lecąc MZ bokiem po trawie tak aby zanim się zatrzymam już startować dalej i w sumie tu też o to chodzi.

Napisano

> Szkolac z drogiego pojazdu ma sie upelnie inne mozliwosci.

A jakie ma inne możliwości? Przewóci motor aby uniknąć zderzenia ? Ujmie mu gazu?

Napisano

> Od kiedy? U mnie cały czas jest stała trasa chyba

Dokładnie nie pamiętam ale przynajmniej od kilku miesięcy. Na stronie WORD-u Odlewnicza w Wawie gdzie zdawałem jest mapka z możliwymi wariantami przebiegu trasy. Dwóch ustalonych tras (jak było wcześniej) nie ma.

Napisano

> Dokładnie nie pamiętam ale przynajmniej od kilku miesięcy. Na stronie WORD-u Odlewnicza w Wawie

> gdzie zdawałem jest mapka z możliwymi wariantami przebiegu trasy. Dwóch ustalonych tras (jak

> było wcześniej) nie ma.

w k-ce dalej jest na www smile.gif

Napisano

> Bartek chyba. Pierwsze były z Piotrem Gadajem

Osobiscie poszedl bym do Marka ( Konik'a )

> Takie, abyś umiał hamować motocyklem. Nie sztuka jest wcisnąć manetkę hamulca do oporu ale tak abyś

> umiał wykorzystać całą przyczepność opony do zatrzymania.

> Polegało to na tym iż rozpedzaliśmy się do 30-40km/h na placu i w wyznaczonym miejscu musieliśmy

> sie zatrzymać ale tak aby motor od chwili rozpoczęcia hamowania juz nie robił żabki tylko cały

> czas hamował(stała siła na manetce lub nawet zwiekszanie jej w celu zatrzymanie aby tylko nie

> opuszczać).

Czyli nie chodzi tu o hamowanie awaryjne a o zwykle hamowanie – nieco inna bajka, nie uwazasz ?

Oczywiście redukcje są po to aby nie trzeba było potem się zastanawiać czy mam 1,2

> czy 5 może.

Przy hamowaniu awaryjnym po prostu nie masz czasu na redukcje.

Wiem, że po jakimś czasie robi się to odruchowo ale dla kursanta to cos nowego. Ja

> kiedyś umiałem redukować biegi lecąc MZ bokiem po trawie tak aby zanim się zatrzymam już

> startować dalej i w sumie tu też o to chodzi.

Taaaa, Golob to Pan Pikus

> A jakie ma inne możliwości? Przewóci motor aby uniknąć zderzenia ? Ujmie mu gazu ?

To moze inaczej, jakie mozliwosci ma instruktor jadacy z tylu ? Pomodlic sie ( o ile zdazy )

wink.gif

Napisano

> w k-ce dalej jest na www

W sumie jeśli ktoś po kursie ogarnia jazdę na tym podstawowym poziomie to niepotrzebne mu stałe trasy egzaminacyjne. zlosnik.gif

Napisano

> W sumie jeśli ktoś po kursie ogarnia jazdę na tym podstawowym poziomie to niepotrzebne mu stałe

> trasy egzaminacyjne.

Bylo by piekne gdyby bylo prawdziwe biglaugh.gif

Przy obecnych wymogach egzaminu raczej nigdy nie dojdzie do szkolenia na przyzwoitym poziomie, mowa o sredniej a nie o kilku szkolach ktore mozna policzyc na palcach jednej reki.

wink.gif

Napisano

> Osobiscie poszedl bym do Marka ( Konik'a )

> Czyli nie chodzi tu o hamowanie awaryjne a o zwykle hamowanie – nieco inna bajka, nie uwazasz ?

zgadza się, ale ja jak i wielu innych kursantów, przyzwyczojony do samochodu pierwsze co zrobiłem to zahamowałem tyłem

> Taaaa, Golob to Pan Pikus

Może nie Golob ale naprawde dawałem radę i do tej pory nie wiem jak to ogarniałem

> To moze inaczej, jakie mozliwosci ma instruktor jadacy z tylu ? Pomodlic sie ( o ile zdazy )

Może połozyć motor w przypadku kiedy widzi co się dzieje, skorygować tor jazdy aby nie paść na glebę. Na pewno więcej niż ten w samochodzie.

Jak się czyta jak szkoły uczą jazdy na moto to się nóż w kieszeni otwiera, że potem taki ktoś ma prawko i motor i zabija ludzi.

Napisano

> Właśnie jestem po 6 godz jazdy i umiem jeździć moto bez trzymanki,

Nie rozumiem, przecież motocykl sam jedzie bez trzymania biglaugh.gif

Napisano

> Nie rozumiem, przecież motocykl sam jedzie bez trzymania

No ale skrecać to już trzeba umieć.

Napisano

> Czemu uważasz że jak instruktor siędzi z toba na moto to nie jest dobra forma szkolenia?

Może temu że odruchowo jakoś też steruje motocyklem za Ciebie hmm.gif

Napisano

> zgadza się, ale ja jak i wielu innych kursantów, przyzwyczojony do samochodu pierwsze co zrobiłem

> to zahamowałem tyłem

Rozumiem, ze uzywales hamulca noznego. biglaugh.gif

> Może połozyć motor w przypadku kiedy widzi co się dzieje, skorygować tor jazdy aby nie paść na

> glebę. Na pewno więcej niż ten w samochodzie.

To samo moze zrobic kursant sam. Wiec bledne przekonanie, ze instruktor wyprowadzi....

> Jak się czyta jak szkoły uczą jazdy na moto to się nóż w kieszeni otwiera, że potem taki ktoś ma

> prawko i motor i zabija ludzi.

Tu sie z Toba zgodze, sam malem kiedys ta przyjemnosc, nawet 8 – mek n aplacu nie mieli wymalowanych !

wink.gif

Napisano

> Może temu że odruchowo jakoś też steruje motocyklem za Ciebie

Pytane tylko co w efekcie koncowym z tego postepowania instrukora masz konkretnie Ty ? - Nic, bo on Ci pomagal zamiest Cie / dac Ci szanse tego sie nauczyc.

wink.gif

Napisano

>jazdy po mimeście odbywają się tylko motorem, instruktor siedzi jako

> pasazer z tobą)

popieram!

jak robiłem kurs to raz zdarzyło mi się, że miałem instruktora w samochodzie za mną i bez dwustronnej komunikacji oraz kuksańca w nerkę zeby.GIF to było jakoś tak słabo!

dodatkowo można z instruktorem komentować co lepsze sztuki przechodzące po pasach zeby.GIF

Napisano

> popieram!

> jak robiłem kurs to raz zdarzyło mi się, że miałem instruktora w samochodzie za mną i bez

> dwustronnej komunikacji oraz kuksańca w nerkę to było jakoś tak słabo!

> dodatkowo można z instruktorem komentować co lepsze sztuki przechodzące po pasach

He, he, no jak sie jest hard core to faktycznei tego szturchanca moze brakowac, a z laskami to swieta prawda !

wink.gif

Napisano

> no juz nawet dzis pomyslalem, zeby skrobnac do Ciebie priva ponaglajacego, bo faktycznie mam ochote

> posmigac

Jeszcze nie mam czym pośmigać crazy.gif

Mam nadzieję, że w tą sobotę się to zmieni, a jak dobrze pójdzie to od poniedziałku może wtorku będę mógł już jeździć własnym motorkiem. Jeśli miałbyś ochotę pomóc mi w wyborze to zapraszam w sobotę devil.gif

Napisano

> He, he, no jak sie jest hard core to faktycznei tego szturchanca moze brakowac, a z laskami to

> swieta prawda !

A mi się bardzo przydały jazdy z Gadajem.

Dryblas cięższy ode mnie jakieś 20kg, od razu miałem naukę jazdy z "plecakiem".

Bardzo mile wspominam kurs ok.gif

Jazda w korku "grotem" - wrażenia bezcenne hehe.gif

Ciężko było, ale warto wink.gif

Napisano

> Rozgladnij sie za jakac zdlawiona do 34 KM 500 – tka lub nawet 600 – tka byle

> by miala ABS !

Dzięki za radę jednak szukam czegoś innego, a tak dokładnie Honda Shadow VT 700 (62 KM) lub VT 750 (68 KM) i nie chcę niczego innego cool.gif

Napisano

Że się dużo tematów zrobiło o szkole, to i ja dodam swoje 5 gr.

Podczas mojej nauki pod koniec 2009 r. (zima) - co oceniam na plus w szkole:

1) najpierw nacisk na naukę ruszania, hamowania i ogólnego panowania nad motocyklem a później dalsze manewry

Wyda się głupie, szczególnie teraz ale jak nigdy nie jeździłem nawet skuterem opanowanie trochę zajmuje.

2) nauka jazdy bez trzymanki, kierowania jedną ręką, kierowanie w pozycji stojącej na podnóżkach, nauka jazdy w ciasnej ósemce, nauka jazdy w ósemce z podkręconymi obrotami silnika

3) ciągłe wbijanie do głowy jak pokonywać zakręty a i tak zrozumiałem po lekturze książkowej i własnych obserwacjach.

4) porady, co do sprzętu i eksploatacji motocykla, oraz ubrania.

Minusy kara.gif

1) miałem możliwość zrobienia tylko kilku ósemek z instruktorem z tyłu - to nie daje obrazu jazdy z plecakiem. Jak posadziłem plecaka to przez pierwsze 20km leciałem w pełnym strachu zlosnik.gif

2) Nic nie dowiedziałem się np. o przeciwskręcie.

3) Nie było okazji (choć zapowiadali) popróbowania choć na placu innego motocykla

Ktoś tu wspominał o komunikacji: miałem standardowo jak na egzaminie słuchawkę w uchu. Można korygować błędy kursanta, no i samochód z tyłu daje pewne bezpieczeństwo (ot zgaśnie Ci silnik czy nawet jak się wywrócisz - co przy miejskich korkach daje pewien obraz). Nawet jest z tego trochę śmiechu, gdy celowo chcieli wprowadzić mnie w błąd odmachnąłem odpowiednim gestem piesc.gif

Ktoś tu napisał o metodzie jazdy na dwa motocykle - uważam, że do korekcji toru jazdy bardzo fajna rzecz.

Gdybym chodził na taki kurs jeszcze raz (to taka uwaga dla tych, którzy chcą się zapisać na kurs, bądź już uczęszczają) z pewnością sam bym poprosił o to, co napisałem w minusach wedle powiedzenia płace żądam palacz.gif

No ale i tak jak pierwszy raz wyjechałem już na swoim z garażu na ulice, to bałem się użyć manetki gazu żeby z dołka wyjechać, bo mówili, że sprzęt ma dużo mocy zlosnik2.gif No i szczerze powiem, że myślałem na początku, że motocykle są lżejsze. Mój motocykl trochę mocy ma, ale jej ilość nie robi na mnie wrażenia ale z uwagi na fakt, że nie jestem fanem zbyt wysokich obrotów, a przy niższych i tak jest zadowalająco. Wychodzę z założenia, że gdybym chciał więcej adrenaliny wybrałbym ścigacza.

Napisano

> Jeszcze nie mam czym pośmigać

> Mam nadzieję, że w tą sobotę się to zmieni, a jak dobrze pójdzie to od poniedziałku może wtorku

> będę mógł już jeździć własnym motorkiem. Jeśli miałbyś ochotę pomóc mi w wyborze to zapraszam

> w sobotę

bede w kn dopiero w nastepy weekend, mozemy sie wtedy ustawic na jakies objazdowkiok.gif

Napisano

> bede w kn dopiero w nastepy weekend, mozemy sie wtedy ustawic na jakies objazdowki

No to mam trochę czasu jeśli kupię na przyzwyczajenie się do nowego moto cool.gif

Napisano

Wychodząc z podobnego założenia(że będzie już tylko gorzej) zapisałem się na A, więc już nie ma odwrotu i za tydzień startuję cool.gif mam nadzieję że pójdzie gładko tak jak z B yay.gif

btw. Ktoś wie jak wygląda później wymiana prawka? Czeka sie po prostu na nowe i w momencie odbioru oddaje stare, czy może najpierw oddaje się stare i dopiero czeka na nowe(co byłoby idiotyczne, ale w tym kraju mało mnie już dziwi)?!

I jeszcze pytanie do świeżo zdających, jak wyglądają badania lekarskie? Coś o jakimś teście muchy czytałem, czy jakoś tak - o co to chodzi?

Napisano

> btw. Ktoś wie jak wygląda później wymiana prawka? Czeka sie po prostu na nowe i w momencie odbioru

> oddaje stare, czy może najpierw oddaje się stare i dopiero czeka na nowe(co byłoby idiotyczne,

> ale w tym kraju mało mnie już dziwi)?

Po zdanym egzaminie czekasz aż do urzędu dotrze nowy dokument, potem udajesz się do urzędu, ucinają Ci róg starego dokumentu i dostajesz go na pamiątkę razem z nowym smile.gif

Napisano

> ucinają Ci róg starego dokumentu i dostajesz go na pamiątkę razem z nowym

Kurcze, a Ja 2 lata temu nie dostalem mad.gif. czyzby cos sie zmienilo?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.