Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zakup nowego samochodu na firme

Featured Replies

Napisano

witam

na pewno znajdzie sie osoba ktora juz to nie raz przerabiala.

powiedzcie mi jak w obecnym czasie wyglada zakup samochodu na firme.,

Prawdopodobnie bedzie to kredyt w wysokosci polowy wartosci auta.

Firma jest jednoosobowa, ale chce jako wspowlasciciela dopisac zone.

Czy sa ku temu jakies przeciwwskazania?

Na co zwrocic uwage?

Czy kredyt brac u dilera czy w zewnetrznym banku?

I jak to jest z odliczeniem 6 tys Vatu? czy to bedzie od razu na fakturze?

pozdro cool.gif

Napisano
  • Autor

> nie lepiej leasing ?

zastanawiałem sie takze nad tym, ale plusem jest to ze kredyt zawsze moge wczesniej splacic i jednortazowo mam koszt,

Na leasing - bede dlugo " uwiazany"

Napisano

.......Bardzo ważną cechą leasingu jest zdolność do zmniejszenia podstawy opodatkowania, co skutkuje obniżeniem płaconych podatków. W leasingu operacyjnym wszystkie opłaty leasingowe, w pełnej wysokości, są kosztem uzyskania przychodu. W kredycie bankowym jako koszt traktuje się jedynie odsetki, prowizje bankową oraz odpisy amortyzacje. Obliczając rzeczywisty koszt leasingu okaże się, że dużą część wydatków na spłatę leasingu "sfinansował nam" Urząd Skarbowy. W bardzo wielu przypadkach leasing jest realnie tańszy niż kredyt........

jak się boisz 'uwiązania' to zrób dużą pierwszą wpłatę i weź leasing na 2 lata/1 rok i z głowy wink.gif

Napisano

> .......Bardzo ważną cechą leasingu jest zdolność do zmniejszenia podstawy opodatkowania, co

> skutkuje obniżeniem płaconych podatków. W leasingu operacyjnym wszystkie opłaty leasingowe, w

> pełnej wysokości, są kosztem uzyskania przychodu. W kredycie bankowym jako koszt traktuje się

> jedynie odsetki, prowizje bankową oraz odpisy amortyzacje. Obliczając rzeczywisty koszt

> leasingu okaże się, że dużą część wydatków na spłatę leasingu "sfinansował nam" Urząd

> Skarbowy. W bardzo wielu przypadkach leasing jest realnie tańszy niż kredyt........

> jak się boisz 'uwiązania' to zrób dużą pierwszą wpłatę i weź leasing na 2 lata/1 rok i z głowy

a w lisingu co więcej się odlicza niż w kredycie??

auto warte 50 netto plus 12,5 VATu.

vaty 6000 odliczam a 50 tysi rozpisuję amortyzację na 5 lat czyli 833,33 zł miesięcznie.

dajmy na to że opłatę bankową mam wliczoną w ratę czyli dodatkowo od dochodowego co miesiąc odliczam odsetki.

a co jest takiego super w lisingu??

Napisano

> witam

> na pewno znajdzie sie osoba ktora juz to nie raz przerabiala.

> powiedzcie mi jak w obecnym czasie wyglada zakup samochodu na firme.,

> Prawdopodobnie bedzie to kredyt w wysokosci polowy wartosci auta.

> Firma jest jednoosobowa, ale chce jako wspowlasciciela dopisac zone.

> Czy sa ku temu jakies przeciwwskazania?

> Na co zwrocic uwage?

> Czy kredyt brac u dilera czy w zewnetrznym banku?

> I jak to jest z odliczeniem 6 tys Vatu? czy to bedzie od razu na fakturze?

> pozdro

jeżeli współwłaścicielem ma być żona, to US może się doczepić, że koszty auta należy odliczać w wys. 1/2 poniesionych wydatkó (bo w 1/2 jesteś właścicilem) - lepiej żony ni mieszać

Napisano

> W bardzo wielu przypadkach leasing jest realnie tańszy niż kredyt........

Możesz podać konkretny przykład takich wyliczeń dla osobówki?

Napisano

> a w lisingu co więcej się odlicza niż w kredycie??

> a co jest takiego super w lisingu??

No toć napisał Ci - CAŁOŚĆ opłat leasingowych stanowi KOSZT UZYSKANIA PRZYCHODU.

W przypadku zakupu za gotówkę i/lub wspomaganego kredytem kosztem uzyskania przychodu są:

1. Z jednej strony koszta finansowe (odsetki, opłaty bankowe etc)

2. Z drugiej - ODPISY AMORTYZACYJNE.

Owszem, summa summarum wyjdzie w leasingu w wartościach bezwzględnych NIECO drożej, ale gdy policzysz korzyści podatkowe, to okaże się, że zakup gotówkowy/wspomagany kredytem nie jest najrozsądniejszą opcją.

Napisano

> Owszem, summa summarum wyjdzie w leasingu w wartościach bezwzględnych NIECO drożej, ale gdy

> policzysz korzyści podatkowe, to okaże się, że zakup gotówkowy/wspomagany kredytem nie jest

> najrozsądniejszą opcją.

Zakup w leasingu się opłaca w sytuacji:

- kiedy planujesz użytkować samochód krócej niż jego amortyzacja

- kiedy potrzebujesz kosztów "na dzień dobry" (np. jednorazowy duży przychód w firmie).

Leasing jest bardzo porównywalny z kredytem, jeżeli chodzi o koszty - także biorąc pod uwagę korzyści podatkowe. Zsumuj sobie opłaty kredytowe i leasingowe i będziesz widział, ile w sumie kosztuje. Nie polegaj tylko na oprocentowaniu - jeżeli np. pierwsza wpłata wynosi 30% wartości, to de facto powinienneś liczyć odsetki tylko od pozostałych 70% (porównując do kredytu: jak masz swoje 30%, to bank Ci pożycza brakujące 70%). Z drugiej strony leasingodawcy mają często wynegocjowane rabaty z dealerami, przy których promocje wyglądają blado.

Kredyt jest bezpieczniejszym źródłem finansowania, a leasing często szybszym i łatwiejszym (brak konieczości przeprowadzenia oceny finansowej).

Licz, licz, licz...

Napisano

> Kredyt jest bezpieczniejszym źródłem finansowania, a leasing często szybszym i łatwiejszym (brak

> konieczości przeprowadzenia oceny finansowej).

> Licz, licz, licz...

No należy również pamiętać o tym, że leasing nie wpływa (jeszcze) negatywnie na zdolność kredytową.

NIESTETY - zmieni się to z uwagi na inną klasyfikację leasingu - nie będzie on już pozabilansowym sposobem finansowania.

Szczegóły będą znane jak poznamy nowe MSR-y, ale to debata na inną okazję, bo tu mówimy o jednoosobowej DzG, a nie spółce PH.

Napisano

> jeżeli współwłaścicielem ma być żona, to US może się doczepić, że koszty auta należy odliczać w

> wys. 1/2 poniesionych wydatkó (bo w 1/2 jesteś właścicilem) - lepiej żony ni mieszać

Bardzo ciekawa interpretacja, szczególnie jeżeli małżeństwo posiada ustawową wspólność majątkową...

Napisano

> Bardzo ciekawa interpretacja, szczególnie jeżeli małżeństwo posiada ustawową wspólność majątkową...

Temat wydaje się trudny do ogarnięcia, bo z jednej strony jest ustawowa wspólnota majątkowa, ale z drugiej strony prowadzący DzG ma tylko "połowę" (cudzysłów celowy z uwagi na istotę ustroju wspólności majątkowej) danego sprzętu.

IMO skarbowy może tu szukać pożywki. Pytanie, czy problemu nie rozwiąże oświadczenie współmałżonka o nieodpłatnym przekazaniu "swojej części" pojazdu na rzecz DzG małżonka.

Bezpłatne przejdzie, bo to 1 grupa podatkowa, poza tym jest to użyczenie celem czerpania pożytków.

Napisano

A jak najkorzystniej sprzedać auto/zakończyć leasing w takiej jednoosobowej DzG?

Wykupić na siebie jako osobę prywatną, poczekać pół roku, sprzedać? hmm.gif

I nie płacić żadnych podatków hmm.gif można tak?

A jeśli nie tak, to najkorzystniej jak ? zlosnik.gif

Napisano

> Temat wydaje się trudny do ogarnięcia, bo z jednej strony jest ustawowa wspólnota majątkowa, ale z

> drugiej strony prowadzący DzG ma tylko "połowę" (cudzysłów celowy z uwagi na istotę ustroju

> wspólności majątkowej) danego sprzętu.

> IMO skarbowy może tu szukać pożywki. Pytanie, czy problemu nie rozwiąże oświadczenie współmałżonka

> o nieodpłatnym przekazaniu "swojej części" pojazdu na rzecz DzG małżonka.

> Bezpłatne przejdzie, bo to 1 grupa podatkowa, poza tym jest to użyczenie celem czerpania pożytków.

właśnie o to mi chodzi.... co US to interpretacja biglaugh.gif a ja się spotkałem z taką interpretacją że klientowi wywalili połowę kosztów i cześć

to coś tak jak z prawnikami: gdzie 2 prawników tam 3 opinie prawne biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

no to mi zamieszaliscie calkowicei:)

z jednej strony pomyslalem sobie ze zrobimy jednorazowy zakup aby obnizyc cobie dochod i powiedzmy powoli wychodzic " z dlu do gory".

Dlatego myslalem o kredycie.

Ale to dla mnie czarna magia. wiem troche o leasingu - bo kupowalem sprzet do firmy i to nieco kojarze.

Tu sa akurat raty leasingowe odliczane od dochodu. OK

A prostym slowem - co odlicza sie przy kredycie?

Nie chce sie pakowac na kilka lat splaty.

A z tego co mi mowiono kiedys przy poprzednim leasingu - ni eoplaca sie ( podobno) brac w leasing na krotki czas.

Dlatego mysle o kredycie ktory moge zawsze wczesniej splacic bez kar bankowych

Napisano

> z jednej strony pomyslalem sobie ze zrobimy jednorazowy zakup aby obnizyc cobie dochod

Nie da rady.

> A prostym slowem - co odlicza sie przy kredycie?

Dla zakupu auta kredyt jest w zasadzie obojętny - auto jest Twoje, więc go amortyzujesz.

Być może dałoby się wrzucić część odsetkową raty kredytu w KUP, ale tu powstaje problem wspólności majątkowej małżeńskiej (BTW po co komu małżeństwo cywilne, same problemy z tym, a przy DG szczególnie).

W 2010 porównywałem opcję kredytu i leasingu - nie chciało wyjść inaczej niż tak, że najdroższy leasing jest tańszy niż najtańszy kredyt.

Leasing też możesz skończyć wcześniej - choć totalnie nie ma to sensu, więcej zarobisz obracając gotówką niż zapłacisz odsetek leasingodawcy.

Napisano
  • Autor

a czy w leasingu takze amortyzuje sie sprzet?

z tego co tu napisane, kredyt bedzie porownywalny, zakladajac ze i rata bedzie wynosila ok 800 zł, a z tego bede odpisywal amortyzacje, no i jak napisane - auto bedzie moje od zaraz.

w leasingu natomiast rata bedzie np 800 zl i tyle sobi ewloze w koszty, ale samochod nie bedzie moj do czasdu wykupu.

czyli co? to prawei to samo?

auto planuje uzytkowac " dlugoterminowo"

Napisano

> W 2010 porównywałem opcję kredytu i leasingu - nie chciało wyjść inaczej niż tak, że najdroższy

> leasing jest tańszy niż najtańszy kredyt.

Możesz podać konkretne liczby?

Wiele osób podaje takie informacje - nikt mi nie potrafi pokazać na cyferkach.

A to jest tak - leasingobiorca bierze kredyt. Płaci odsetki. Może nieco taniej, niż mała firemka - ale co do zasady różnica niewielka. Do tego dokłada pensje swoich pracowników, koszty reklam, kawę, bryczkę dla kierownictwa itd. Czyli generalnie wychodzi sporo drożej, niż kredyt. Do tego jazdy z ubezpieczeniem, gdzie fiskus i sądy twierdzą, że to część składowa kompleksowej usługi leasingowej - i jest drożej, bo leasingodawca dolicza VAT do normalnie zwolnionej polisy (a znam przypadki, gdzie leasingobiorcy z zaskoczeniem dostali korekty pięć lat wstecz). A tego VATu nie da się odliczyć w całości - tylko 60% nie więcej niż 6 tys.

Więc powtarzam - poproszę o konkretne liczby. - IMO leasing samochodu osobowego bywa wygodny (bo nie trzeba mieć zdolności kredytowej, bo wierzyciel nie zabierze auta, bo leasingodawca zajmuje się obsługą), ale nie bywa opłacalny.

Leasing też ma sens drogich aut - bo jest limit amortyzacji (którego nie ma przy leasingu).

Napisano

> no to mi zamieszaliscie calkowicei:)

> z jednej strony pomyslalem sobie ze zrobimy jednorazowy zakup aby obnizyc cobie dochod i powiedzmy

> powoli wychodzic " z dlu do gory".

> Dlatego myslalem o kredycie.

> Ale to dla mnie czarna magia. wiem troche o leasingu - bo kupowalem sprzet do firmy i to nieco

> kojarze.

> Tu sa akurat raty leasingowe odliczane od dochodu. OK

> A prostym slowem - co odlicza sie przy kredycie?

> Nie chce sie pakowac na kilka lat splaty.

> A z tego co mi mowiono kiedys przy poprzednim leasingu - ni eoplaca sie ( podobno) brac w leasing

> na krotki czas.

> Dlatego mysle o kredycie ktory moge zawsze wczesniej splacic bez kar bankowych

Ja mam leasing na 4 lata ale mogę wykupić samochód i skrócić leasing juz po 2 roku a więc może taka opcja Ci się spodoba?

Napisano

> Możesz podać konkretne liczby?

Ty podaj jaki jest koszt kredytu, a ja Ci podam jaki jest koszt leasingu.

Koszt leasingu na 3 lata to ok. 108-112% wartości zadłużenia.

Jaki koszt kredytu??

Napisano

> No toć napisał Ci - CAŁOŚĆ opłat leasingowych stanowi KOSZT UZYSKANIA PRZYCHODU.

> W przypadku zakupu za gotówkę i/lub wspomaganego kredytem kosztem uzyskania przychodu są:

> 1. Z jednej strony koszta finansowe (odsetki, opłaty bankowe etc)

> 2. Z drugiej - ODPISY AMORTYZACYJNE.

> Owszem, summa summarum wyjdzie w leasingu w wartościach bezwzględnych NIECO drożej, ale gdy

> policzysz korzyści podatkowe, to okaże się, że zakup gotówkowy/wspomagany kredytem nie jest

> najrozsądniejszą opcją.

czyli czym to się różni jeśli lising też biorę na 5 lat??

Napisano

> Możesz podać konkretne liczby?

Niet problema. Ale przykład ciężarówki - kratkowoza może być ?

Załózmy, że łączny koszt najtańszej opcji to 100%, czyli:

tani leasing, 48 m-cy to 100%,

drogi leasing, 35 mcy to 100,12%

tani leasing, 60 m-cy to 102,59%

kredyt, 36 mcy to 105,046%

drogi leasing, 59 m-cy to 106,98%

kredyt, 60 m-cy to 115,79%

> A to jest tak

Może. Ale mało mnie to obchodzi

> Czyli generalnie wychodzi sporo drożej, niż kredyt.

No właśnie że nie.

> Do tego jazdy z ubezpieczeniem, gdzie fiskus i sądy twierdzą, że to część składowa kompleksowej

> usługi leasingowej - i jest drożej, bo leasingodawca dolicza VAT do normalnie zwolnionej

To już dawno temat rozwiązany.

Do wyprostowania są jeszcze zaszłości historyczne.

A z tym że ubezpieczasz auto firmy leasingowej jest wiele plusów - nikt Ci nie odmówi zastępczaka z ASO twierdząc, że auto nie służy do DG.

> wstecz). A tego VATu nie da się odliczyć w całości - tylko 60% nie więcej niż 6 tys.

To niezależnie od tego czy kupisz za gotówkę, kredyt, weźmiesz w leasing, czy potrącisz się ze sprzedawcą.

> zajmuje się obsługą), ale nie bywa opłacalny.

Zbierz sobie oferty, zobaczysz że kredyt jest bez sensu.

Napisano

> Niet problema. Ale przykład ciężarówki - kratkowoza może być ?

Nie, nie może być. Po pierwsze dlatego, że już nie ma ciężarówek-kratkowozów. Po drugie dlatego, że mały podatnik może zamortyzować ciężarówkę jednorazowo - więc leasing wtedy przegrywa z kretesem.

Po trzecie dlatego, że dla osobówek jest limit wartości którą można zamortyzować. Po czwarte dlatego, że dla ciężarówek nie ma limitu odliczenia VATu.

Osobówka a ciężarówka to zupełnie różne bajki i dlatego wyraźnie zaznaczałem, że chodzi mi o osobówkę.

> Załózmy, że łączny koszt najtańszej opcji to 100%,

Złotówki poproszę. Konkretne wysokości rat, odpisów amortyzacyjnych, wartość ubezpieczenia, VATu (i ile z niego można odliczyć, a ile w koszty) itd.

> To już dawno temat rozwiązany.

Nie tak dawno, bo pół roku temu - na niekorzyść leasingu.

I FPS 3/10 UCHWAŁA NSA:

W przypadku świadczenia usługi leasingu wraz z ubezpieczeniem przedmiotu leasingu mamy do czynienia z jedną usługą, do podstawy opodatkowania której należy zaliczyć również koszty ubezpieczenia przedmiotu leasingu i zastosować jednolitą stawkę podatku, właściwą dla usługi zasadniczej.

> A z tym że ubezpieczasz auto firmy leasingowej jest wiele plusów - nikt Ci nie odmówi zastępczaka z

> ASO twierdząc, że auto nie służy do DG.

A co to ma do rzeczy? Prywatnie też mogę wziąć w leasing. Co za różnica?

Ubezpieczenie dla firmy jest droższe - a jakie ma znaczenie do zastępczaka?

Napisano

> Koszt leasingu na 3 lata to ok. 108-112% wartości zadłużenia.

Że niby biorąc auto warte 60 tys. brutto w ciągu 3 lat przeleję do leasingodawcy 126tys. zł i auto będzie moje a w kosztach będę miał 120 tys. i odliczone 6 tys. podatku VAT?

To dopiero interes.

Napisano

> Że niby biorąc auto warte 60 tys. brutto w ciągu 3 lat przeleję do leasingodawcy 126tys. zł i auto

> będzie moje a w kosztach będę miał 120 tys. i odliczone 6 tys. podatku VAT?

> To dopiero interes.

yikes.gif co miałeś z matematyki ?? hehe.gif

przy samochodzie za 100k i leasingu 103% na 3 lata, suma rat wynosi 103k

z Twojego przykładu samochodu za 60k i leasingu np 110% suma rat to 66k

pozdrawiam!

Napisano

> Że niby biorąc auto warte 60 tys. brutto w ciągu 3 lat przeleję do leasingodawcy 126tys. zł i auto

> będzie moje a w kosztach będę miał 120 tys. i odliczone 6 tys. podatku VAT?

> To dopiero interes.

Faktycznie niech lepiej ktoś to policzy za Ciebie facepalm%5B1%5D.gifpad.gif

Napisano

> mały podatnik może zamortyzować ciężarówkę jednorazowo

Czy ja wiem, czy to taki cymes ?

Żeby kupić auto, trzeba położyć worek złota na ladzie. Jeśli ten worek złota mam, to on najprawdopodobniej zarobi więcej w okresie leasingu, niż zapłacę kosztów leasingu.

Jeśli ten worek złota muszę pożyczyć, to warto policzyć, czy lepiej pożyczyć worek złota i kupić samochód, czy lepiej wypożyczać (z opcją późniejszego taniego zakupu) ten samochód - co się ładnie nazywa leasingiem.

Jeśli prowadząc biznes nie jesteś w stanie z zainwestowanych 100 zł wyciągnąć w ciągu 5 lat 116 zł, to prowadzenie tego biznesu jest bez sensu.

> Osobówka a ciężarówka to zupełnie różne bajki i dlatego wyraźnie zaznaczałem, że chodzi mi o

> osobówkę.

W przedstawianym przeze mnie przypadku w kosztach kredytu/leasingu nic by się nie zmieniło.

Także jeśli chodzi o VAT, jest bez znaczenia czy osobówka będzie finansowana leasingiem, czy kredytem - limit odliczenia to 60% max. 6 kzł. Choć tu z leasingiem jest pewien myk taktyczny, który pozwoli odliczyć trochę więcej.

> Złotówki poproszę.

Może chcesz jeszcze umowę leasingową, fakturę, odpis z EDG ?

Mogę wstawić dowolne kwoty, to nic nie zmienia - czy to będzie samochód za 50, 150, czy 200 k koszty finansowania będą właśnie tak wyglądać.

> Nie tak dawno, bo pół roku temu - na niekorzyść leasingu.

> I FPS 3/10 UCHWAŁA NSA:

Tyle tylko, że nie będąc praktykiem nie wiesz, że ta uchwała dotyczy stanów historycznych. Ponieważ były duże wątpliwości w temacie i linia orzecznicza w zasadzie tak się kształtowała, leasingodawcy sobie poradzili z tematem. Zapewniam Cię, że aktualnie nikt nie dopłaca VAT-u do polis ubezpieczeniowych.

W sumie nawet jakby dopłacał, to i tak VAT dla podmiotu gospodarczego jest bez znaczenia.

> A co to ma do rzeczy? Prywatnie też mogę wziąć w leasing. Co za różnica?

No nie bardzo - leasing konsumencki w Polsce nie funkcjonuje.

> Ubezpieczenie dla firmy jest droższe - a jakie ma znaczenie do zastępczaka?

Bardzo ciekawe rzeczy opowiadasz o tym droższym ubezpieczeniu.

W ogóle wypowiadasz się bardzo, ale to bardzo teoretycznie. Wejdź w temat praktycznie, pogadaj z kolegami którzy leasingują sprzęt, może Ci pokażą umowy, symulacje kosztów i wytłumaczą o co w tym chodzi. Myślisz że większość przedsiębiorców to debile ? Bo większość samochody leasinguje.

Napisano

> co miałeś z matematyki ??

Kosz leasingu to dla mnie to, co leasing kosztuje (a nie auto). Czyli to, co dokłada leasingobiorca.

Jak kredyt/leasing kosztuje 10% - to od 60 tys. jest 6 tys.

Jak kredyt/leasing kosztuje 110% - to od 60 tys. jest 66 tys.

Nie ucz księgowego matematyki.

Ale jak masz taki leasing, co za 6 tys. skredytuje 60 tys., opłaci za to ubezpieczenia i swoje usługi, to biorę. Podaj namiary.

Napisano

> Żeby kupić auto, trzeba położyć worek złota na ladzie.

Ciągle porównuję leasing z kredytem.

> Jeśli prowadząc biznes nie jesteś w stanie z zainwestowanych 100 zł wyciągnąć w ciągu 5 lat 116 zł,

> W przedstawianym przeze mnie przypadku w kosztach kredytu/leasingu nic by się nie zmieniło.

Oczywiście, że by zmieniło. Weźmy np. że ratę w banku masz 1000 zł z czego 200 zł to odsetki, a w leasingu tak samo 1000 zł w tym 200 zł to odsetki (naiwniacy dają obsługę i ubezpieczenie gratis). Do banku płacisz 1000 zł - do leasingodawcy płacisz 1230 zł. Z czego VAT odliczasz tylko od 60% - czyli koszt masz 1138 zł. Wychodzi drożej?

> Także jeśli chodzi o VAT, jest bez znaczenia czy osobówka będzie finansowana leasingiem, czy

> kredytem - limit odliczenia to 60% max. 6 kzł.

A co z 40% VATu od części odsetkowej raty leasingowej? O to jest (ale nie tylko o to) droższy leasing. Przy kredycie nie masz VATu od odsetek. Robi różnicę i ma znaczeni. Podobnie doliczają Ci VAT do ubezpieczenia.

> Może chcesz jeszcze umowę leasingową, fakturę, odpis z EDG ?

Od kratkowozu? Nie, dziękuję.

> Mogę wstawić dowolne kwoty, to nic nie zmienia - czy to będzie samochód za 50, 150, czy 200 k

Oczywiście, że zmienia. Przy amortyzacji w koszty wrzucisz tylko 20 tys. EUR. Przy leasingu - całość. To drastycznie poprawia opłacaloność leasingu drogich osobówek.

> Tyle tylko, że nie będąc praktykiem nie wiesz, że ta uchwała dotyczy stanów historycznych.

Nie zgaduj, bo nie wychodzi Ci to. Jestem praktykiem.

> leasingodawcy sobie poradzili z tematem. Zapewniam Cię, że aktualnie nikt nie dopłaca VAT-u do

> polis ubezpieczeniowych.

Dziwne, bo moi klienci podostawali korekty za 5 lat wstecz.

> W sumie nawet jakby dopłacał, to i tak VAT dla podmiotu gospodarczego jest bez znaczenia.

Od osobówki nie jest bez znaczenia. Przecież odliczasz tylko 60 % i nie więcej niż 6 tys.

Czyżbyś był leasingodawcą reklamującym i zachwalającym swój towar?

Ja jestem księgowym dbającym o interesy swoich klientów. I, jak pisałem, leasing opłaca się tylko przy drogich osobówkach.

Napisano

> w leasingu tak samo 1000 zł w tym 200 zł to odsetki (...) Do banku płacisz 1000 zł - do leasingodawcy płacisz 1230 zł. Z czego VAT odliczasz tylko od 60% - czyli koszt masz 1138 zł. Wychodzi drożej?

Mam bardzo poważne podejrzenie, graniczące z pewnością, że nie widziałeś ani jednej faktury leasingowej.

Twoje opowiadania brzmią jak opowiadania przedszkolaka o powierzchni Marsa.

> A co z 40% VATu od części odsetkowej raty leasingowej? O to jest (ale nie tylko o to) droższy

> leasing. Przy kredycie nie masz VATu od odsetek. Robi różnicę i ma znaczeni. Podobnie

> doliczają Ci VAT do ubezpieczenia.

Nie masz także pojęcia jak działa VAT.

Kilka razy już Ci napisałem, że co najmniej od kilku lat nikt przy leasingu nie dolicza VAT-u.

> Dziwne, bo moi klienci podostawali korekty za 5 lat wstecz.

Po pierwsze, kwestia należności tych korekt to coś, z czym można polemizować. W Polsce nie ma systemu prawa precedensowego, to jedno, drugie to to że wystawiał faktury profesjonalista, trzecie że wiele z tych umów zostało rozliczonych i strony potwierdziły, że nie mają w stosunku do siebie żadnych roszczeń.

Poza wszystkim - VAT da podmiotów gospodarczych jest obojętny, więc te korekty mogą zaboleć wyłącznie tych, którzy VAT-owcami nie są (np. lekarze, lekarze dentyści).

> Od osobówki nie jest bez znaczenia. Przecież odliczasz tylko 60 % i nie więcej niż 6 tys.

To prawda, choć nie do końca. Leasingując osobówkę możesz odliczyć więcej.

> Czyżbyś był leasingodawcą reklamującym i zachwalającym swój towar?

Nie, wielu AK-owiczów wie kim jestem z zawodu.

> Ja jestem księgowym dbającym o interesy swoich klientów.

Hmm.... wszyscy znani mi księgowi wyganiają pieniądze z kieszeni klientów. Ty, wykazując że nie masz pojęcia o tym jak działa leasing, wychodzi że także należysz do tej grupy.

Napisano

> Kosz leasingu to dla mnie to, co leasing kosztuje (a nie auto).

Każdy, kto miał cokolwiek do czynienia z leasingiem, wie że koszt podaje się tak jak zrobił to kolega.

> Ale jak masz taki leasing, co za 6 tys. skredytuje 60 tys., opłaci za to ubezpieczenia i swoje

> usługi, to biorę. Podaj namiary.

Po pierwsze - leasingodawca nic nie kredytuje. To leasingodawca jest właścicielem auta.

Czemu chcesz dostać ubezpieczenie ? Przecież bank - kredytodawca Ci go nie daje.

Jakich dodatkowych usług oczekujesz od leasingodawcy ? Bo bank - kredytodawca zwykle nie świadczy żadnych.

A leasing na 10% (czyli 110% - co oznacza, że w momencie, kiedy auto staje się Twoje suma Twoich wpłat do firmy leasingowej wyniesie 110% kwoty na fakturze wystawionej przez sprzedawcę samochodu) w skali 3 lat dostaniesz w zasadzie od ręki w każdej firmie leasingowej.

Napisano

> Mam bardzo poważne podejrzenie, graniczące z pewnością, że nie widziałeś ani jednej faktury

> leasingowej.

Podobnie jak ja, że nigdy takowej nie księgowałeś, nie kwalifikowałeś jaka część z niej idzie w koszty, jaka część VATu jest odliczana.

> Kilka razy już Ci napisałem, że co najmniej od kilku lat nikt przy leasingu nie dolicza VAT-u.

A ja podawałem Uchwałę NSA z listopada 2010, że należy naliczać VAT jak od usługi podstawowej.

> Po pierwsze, kwestia należności tych korekt to coś, z czym można polemizować.

Powodzenia. Sądzić się z lesingodawcą i z fiskusem?

Wiesz, co to UCHWAŁA NSA?

> trzecie że wiele z tych umów zostało rozliczonych i strony potwierdziły, że nie mają w

> stosunku do siebie żadnych roszczeń.

A fiskus powiedział "ale ja mam roszczenia"

> Poza wszystkim - VAT da podmiotów gospodarczych jest obojętny,

Kto Ci tak naopowiadał? Przy osobówkach nie jest (i nie tylko przy nabyciu samochodu). Twierdzisz, że jesteś praktykiem? Odlicz VAT od paliwa dla osobówki i poczekaj na kontrolę 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Podobnie jak ja, że nigdy takowej nie księgowałeś,

Cóż, możesz tak sądzić, choć to trzeci rodzaj prawdy ks. Tischnera.

> A ja podawałem Uchwałę NSA z listopada 2010, że należy naliczać VAT jak od usługi podstawowej.

A czy Ty rozumiesz tą uchwałę ? Bo wygląda, że znasz ją jak przeciętny Polak ustawę o ochronie danych osobowych - wyłącznie w zakresie tytułu.

Czytałeś jej uzasadnienie ? Wiesz jakich stanów faktycznych dotyczy ?

Wiesz jak od kilku lat ta sprawa jest rozwiązywana i dlaczego ta uchwała jest istotna wyłącznie dla zaszłości historycznych ?

> Wiesz, co to UCHWAŁA NSA?

Wiem. Co do źródeł prawa w RP polecam rozdział III Konstytucji RP (Dz.U. 1997 r. Nr 78 poz. 483 z późn. zm.).

A - i "sądzenie się" mnie nie przeraża. Wiem jak wygląda sala sądowa i wiem, że nie siedzą tam wilkołaki i nie pożerają żywcem.

Poza tym zastanów się, kto z kim by się sądził w takiej sytuacji i na której ławce jakiego Sądu usiadłby były leasingobiorca. Choć chyba to dla Ciebie za dużo - na hasło Sąd robisz panic.gif

> A fiskus powiedział "ale ja mam roszczenia"

A do kogo i w jakim stanie faktycznym ?

> Kto Ci tak naopowiadał?

Chciałeś błysnąć znajomością wyjątku ? To OK, udało Ci się - ale chyba nie zakwestionujesz zasady, że VAT dla podmiotu gospodarczego jest obojętny.

Jak to w podatkach, każda zasada otoczona jest licznymi wyjątkami, co nie zmienia faktu, że jest zasadą.

Napisano

> ale chyba nie zakwestionujesz zasady,

> że VAT dla podmiotu gospodarczego jest obojętny.

Z pewną dozą nieśmiałości chciałem się nie zgodzić. grinser006.gif

Jak nie odliczasz całego VATu, to nie jest on całkowicie obojętny. icon_rolleyes.gif

Napisano

> Oczywiście, że by zmieniło. Weźmy np. że ratę w banku masz 1000 zł z czego 200 zł to odsetki, a w

> leasingu tak samo 1000 zł w tym 200 zł to odsetki (naiwniacy dają obsługę i ubezpieczenie

> gratis). Do banku płacisz 1000 zł - do leasingodawcy płacisz 1230 zł. Z czego VAT odliczasz

> tylko od 60% - czyli koszt masz 1138 zł. Wychodzi drożej?

A dlaczego porównujesz kwotę brutto za auto w kredycie z kwotą netto w leasingu? cfaniaczek.gif

Napisano

> Jak nie odliczasz całego VATu, to nie jest on całkowicie obojętny.

Ale co do zasady (nie przeczę, że są od niej liczne wyjątki) VAT odliczasz w całości.

Więc w tym zakresie, którego nie obejmują wyjątki jest obojętny.

Napisano

> A dlaczego porównujesz kwotę brutto za auto w kredycie z kwotą netto w leasingu?

Bo nie przyjąłem dokładnych danych - moje liczenie będzie prawidłowe dla używanego samochodu osobowego (używany samochód jest zwolniony z VAT - a usługa leasingowa nie).

Oczywiście przy nowym samochodzie dla kredytu odliczenie 60% VATu następuje od razu (czyli przemawia to na korzyść kredytu) i nie ma VATu w racie. Za to kosztem nie jest cała rata płacona do banku - tylko jej część odsetkowa + amortyzacja auta (w tym 40% nieodliczonego VATu, jeżeli auto oVATowane).

Dlatego ciągle proszę o konkretny przykład, harmonogram, z rozpisaniem wszystkich opłat - dopiero wtedy można porównać dwie wersje. Kilka razy porównywałem - i (znowu powtórzę, bo lubię się powtarzać) leasing osobówek ma sens tylko dla drogich aut, których w całości amortyzacją nie dałoby się wrzucić w koszty.

Napisano

> Ale co do zasady

Czemu mówisz o zasadach zupełnie nie przystających do tematu? Tu mowa o samochodzie, i skoro w pierwszym poście jest mowa o odliczaniu 6 tys. VATu = samochód osobowy.

Napisano

> Bo nie przyjąłem dokładnych danych -

OK, dwa nowe auta, dla ułatwienia zakładamy, że ubezpieczenie kupuje sam użytkownik, odliczenie VAT w obu przypadkach 60% (6kzł).

Poza oprocentowaniem - czym się różnią KUP?

W jednym masz ratę z %, w drugim amortyzację + odsetki. I w jednym, i w drugim po zakończeniu sprzedaż auta jest przychodem do opodatkowania.

Są jakies różnice?

Chodzi o aspekt czysto podatkowy - kwestię własnosci, zdolności kred., etc. pomijamy.

Napisano

> używany samochód jest zwolniony z VAT

Nie masz racji.

Są przypadki samochodów osobowych, używanych z VAT.

Napisano

> Nie masz racji.

> Są przypadki samochodów osobowych, używanych z VAT.

Chyba tylko w Magoora są tacy kozacy.

Jeżeli samochód jest używany (w rozumieniu ustawy o VAT) i nie przysługiwało pełne odliczenie VATu przy zakupie (a nie przysługiwało, zdaniem fiskusa - prawnicy Magoora mają odmienne zdanie) to sprzedaż jest zwolniona z podatku.

Napisano

> OK, dwa nowe auta

Jaka cena? Jaki harmonogram płatności?

Skoro nowe - dajemy fory leasingowi (używany można zamortyzować 40% rocznie).

> dla ułatwienia zakładamy, że ubezpieczenie kupuje sam użytkownik

Czyli znowu dajemy fory leasingowi?

> Poza oprocentowaniem - czym się różnią KUP?

Limitem - 20 tys. eur można wrzucić w KUP przez amortyzację. Przy leasingu nie ma takiego limitu.

Wielkością nieodliczonego VATu - nie spotkałem się, żeby cashflołowo leasing zbliżał się chociaż do kredytu. A to oznacza, że nieodliczona część VATu będzie większa przy leasingu (chyba, że mowa o najtańszych autach, przy których suma opłat leasingowych nie przekroczy 44 tys. zł).

> W jednym masz ratę z %, w drugim amortyzację + odsetki. I w jednym, i w drugim po zakończeniu

> sprzedaż auta jest przychodem do opodatkowania.

W jednym mam ratę z (%* + VAT).

W drugim mam %* od kredytu (bez VAT) + amortyzację (limitowaną do 20 tys. EUR).

*i chyba tylko w reklamach % dla leasingu choćby zbliża się do % dla kredytu. To dlatego leasing jest droższy. Przy odpowiedniej kreatywnej księgowości, naginaniu założeń i przyjęciu odpowiednich stóp dyskontowych można udowodnić, że z uwzględnieniem tarczy podatkowej NPV leasing będzie korzystniejszy. Ale trzeba mocno się postarać w przypadku samochodu osobowego mieszącego się w limicie 20 tys. EUR.

> Są jakies różnice?

Mało różnic?

Napisano

> Dlatego ciągle proszę o konkretny przykład, harmonogram, z rozpisaniem wszystkich opłat - dopiero

> wtedy można porównać dwie wersje. Kilka razy porównywałem - i (znowu powtórzę, bo lubię się

> powtarzać) leasing osobówek ma sens tylko dla drogich aut, których w całości amortyzacją nie

> dałoby się wrzucić w koszty.

PROSZĘ smile.gif

284992283-leasing.jpg

I teraz wskaż proszę konkretnie w którym punkcie będzie korzystniejszy kredyt.

post-79168-14352512764076_thumb.jpg

Napisano

> przy zakupie (a nie przysługiwało, zdaniem fiskusa - prawnicy Magoora mają odmienne zdanie)

A co powiesz o sytuacji, kiedy samochód osobowy (powiedzmy, zakupiony w 2008 r.) firma leasingowa sprzedaje np. przedsiębiorcy trudniącemu się handlem samochodami ?

Jakie stawki VAT będą w fakturach wystawianych przez tych przedsiębiorców ??

Inna sprawa, że prawnicy Magoora już raz udowodnili, że łeb mają nie tylko do noszenia czapki.

Napisano

> PROSZĘ

Ile ten samochód kosztuje w salonie?

Czego to niby ma być 108,01 %? Wartości samochodu?

Na konto leasingodawcy trafia 35*1769,99 zł + 14240,01 + 712 zł = 76901,81 zł.

Czy ten samochód w salonie kosztuje 71 205 zł brutto?

Jaki interes miałby leasingodawca w takim biznesie, gdzie na lokacie bankowej może zarobić przynajmniej 1,5 x więcej?

Napisano

> Jaki interes miałby leasingodawca w takim biznesie,

Ale to chyba jego problem, a nie Twój ?

Napisano

> Ale to chyba jego problem, a nie Twój ?

To zmartwienie tego, co wierzy, że dostaje 20% gratis, trzy w cenie dwóch itp.

I oznacza, że w salonie ten samochód może kupić kilka(naście) procent taniej płacąc gotówką albo dostać "za darmo" kredyt balonowy.

Napisano

> Ile ten samochód kosztuje w salonie?

71200zł brutto na zamówieniu

> Czego to niby ma być 108,01 %? Wartości samochodu?

> Na konto leasingodawcy trafia 35*1769,99 zł + 14240,01 + 712 zł = 76901,81 zł.

> Czy ten samochód w salonie kosztuje 71 205 zł brutto?

Jednak umiesz liczyć claps.gif

> Jaki interes miałby leasingodawca w takim biznesie, gdzie na lokacie bankowej może zarobić

> przynajmniej 1,5 x więcej?

To pytanie proszę skierować TU

Czy jeszcze jakoś mogę Ci pomóc? palacz.gifgrinser006.gif

Napisano

> I oznacza, że w salonie ten samochód może kupić kilka(naście) procent taniej płacąc gotówką albo

> dostać "za darmo" kredyt balonowy.

Za darmo to i w ryj ciężko dostać.

Pewnie też nie wiesz, że najpierw ustalasz z salonem cenę, a kwestia finansowania jest drugo czy trzecio rzędna.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.