Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Asterka gnije:(

Featured Replies

Napisano

Witam,w mojej astruni progi wyglądaja fatalnie frown.gif co byscie proponowali z tym zrobić?nałożyć szpachlę i zamalować czy wyciąć i wstawić?

0c4a9000413fed74med.jpg 6ce45a8db81ac4demed.jpg

e72173ae22fd0c04med.jpge59bf3afd8ece4c8med.jpg

Napisano

> w mojej astruni progi wyglądaja fatalnie

No kurna, jakbym widział swoją przed 1,5 rokiem zlosnik.gif

> nałożyć szpachlę i zamalować

Zapewniam Cię, tu już nie ma na co szpachli kłaść. Jak zaczniesz czyścić, to dziury się pokażą. Kup porządne reperaturki nadkoli, progi, plastikowe nadkola (ciekawe w jakim stanie są wewnętrzne progi). Pokaż w jakim stanie są okolice wlewu paliwa, bo pewnie wlew się ledwo trzyma. Ciekawe co się pokaże po zdjęciu tylnego zderzaka.

Tu wątek o operacji plastycznej mojej Astry: KLIK. Warto przeczytać, bo kilka mądrych osób tam zabrało głos. Pod koniec wątku jest link do fot po naprawie.

EDIT: Nie wiem czy to tylko u mnie, ale jest tylko jedna fota, resztę chyba wcięło... Cóż, darmowy serwer...

Pozdroofka

Napisano

Nie wiem, jak wyglądają u Ciebie progi...

Ja miałem coś podobnego i jak Lelek wspomniał, miałem też przeżarty korek wlewu paliwa. frown.gif

Przez te progi, to nawet mi przeglądu Asterka nie przeszła.

Z tego co wiem, to progi są elementem usztywniającym karoserie, więc szpachla nic tu nie pomoże...

Albo wymienisz całe progi (tak jak ja cool.gif), albo pobawisz się z reparaturkami.

Napisano

> nałożyć szpachlę

no.gif

> i zamalować czy wyciąć i wstawić?

ok.gif

tylko warto po 'otwarciu' progu dobrze wszystko wyczyścić po wewnętrznej stronie tego co zostaje.

Generalnie po usunięciu nalotów powinno się dać coś trawiącego, na to podkład reaktywny lub ewentualnie epoksydowy.

jak kupisz reparatury i będą w takim czarnym podkładzie to lepiej całego go usuń. Oficjalnie mówi się, że to powłoka zabezpieczająca, ale w większości przypadków jest to najgorszy podkład tylko na czas transportu i magazynowania. Poznasz od razu po tym, że się słabo trzyma i łuszczy na krawędziach.

Jeżeli chodzi o reparaturę nadkola to fajnie byłoby ją wspawać 'na zakładkę', ale można też punktowo.

pozdro i powodzenia.

Napisano

.."nałożyć szpachlę i zamalować czy wyciąć i wstawić?.."..

TAK... Ale w innej kolejności..:- "Wyciąć , wstawić, nałożyć szpachlę i zamalować..." bokser.gif

Napisano

> Witam,w mojej astruni progi wyglądaja fatalnie co byscie proponowali z tym zrobić?nałożyć szpachlę

> i zamalować czy wyciąć i wstawić?

jednyne co warto brać pod uwagę to złomowanie. Porządna naprawa przekracza wartość tego pojazdu.

Napisano

> TAK... Ale w innej kolejności..:- "Wyciąć , wstawić, nałożyć szpachlę i zamalować..."

Jeżeli o kolejności, to nie kładzie się szpachli na gołą blachę.

Napisano

Koszt operacji "blacharka w strzale" wyniósł mnie 1300zł

Został wymieniony próg, i reperaturka po jednej stronie. Cały jeden bok pomalowany, zrobiona konserwacja i pomalowany błotnik z drugiej strony oraz polerka całego auta.

Napisano

> Jeżeli o kolejności, to nie kładzie się szpachli na gołą blachę.

Ależ oczywiście.. ok.gif To były tylko słowa z cytatu w odwrotnej kolejnosci.. smile.gif

Napisano

> jednyne co warto brać pod uwagę to złomowanie. Porządna naprawa przekracza wartość tego pojazdu.

W okolicach Paryza widzialem na sprzedaz Opla Omega Lotus, zgnite progi i blotniki, nie wiem jak podloga. Silnik w porzadku. Czyli ze co? Sprzedaz auta jest glupota, a ewentualny nabywca jest idiota ?. Czasami nie pojmuje Twojego rozumowania na temat rdzy wink.gif, ale napewno bym wypil 20.GIF z toba. grinser006.gif

Napisano

> jednyne co warto brać pod uwagę to złomowanie. Porządna naprawa przekracza wartość tego pojazdu.

Nie wiem, skąd jest kolega od zardzewiałej Astry. Mój kolega, robił całkowitą blacharkę w Astrze F Caravan, wyglądała jeszcze gorzej. Zapłacił 1500 zł w naprawdę dobrym warsztacie w Łodzi. Robiłem tam m.in. Mercedesa W126.

Każdemu się opłaca co innego. Wartość starych Astr jest sprawą dyskusyjną. Sprzedasz za 2500 zł, ale nic za to nie kupisz. Chyba, że rower.

Napisano

> Nie wiem, skąd jest kolega od zardzewiałej Astry. Mój kolega, robił całkowitą blacharkę w Astrze F

> Caravan, wyglądała jeszcze gorzej. Zapłacił 1500 zł w naprawdę dobrym warsztacie w Łodzi.

czyli druciarnia, to co widać na zewnątrz to 1/4% tego co jest pod poszyciem. Za 1500zł dobry blacharz nawet się za takie coś nie zabierze nie mówiąc już o pracach lakierniczych. Jeśli ktoś wierzy,że jest inaczej to przykro mi jest po prostu naiwny.

> Wartość starych Astr jest sprawą dyskusyjną. Sprzedasz za 2500 zł,

> ale nic za to nie kupisz. Chyba, że rower.

to prawda, ale 2500zł + np1500zł (a żeby było dobrze to min 2x tyle) to już można kupić coś innego smile.gif

Napisano

> Jeżeli o kolejności, to nie kładzie się szpachli na gołą blachę.

Może kolega wyjaśnić dlaczego nie kładzie się szpachli na gołą blachę? Do tej pory myślałem, że miejsce które będzie szpachlowane dociera się papierem a następnie szpachluje, potem ponowne docieranie papierem, podkład, docieranie i lakier, Nie wiem tylko jaki papier używać przed każdą operacją. Dlatego poprosiłbym o rozwinięcie tego tematu aby móc poznać prawidłową kolejność.

Dziękuję i pozdrawiam

Napisano

Podstawa to pierwsza warstwa na blachę. Powinien to być podkład reaktywny (jeśli na blasze pozostają ogniska rdzy) lub epoksydowy (jeśli jest czysta blacha). Na to dopiero szpachla. Tylko przy stosowaniu podkładu reaktywnego trzeba pod szpachlę nałożyć podkład akrylowy, który odizoluje reaktywny od szpachli. Dalej już reszta warstw wykańczających powierzchnię.

Napisano

> Podstawa to pierwsza warstwa na blachę. Powinien to być podkład reaktywny (jeśli na blasze

> pozostają ogniska rdzy) lub epoksydowy (jeśli jest czysta blacha). Na to dopiero szpachla.

> Tylko przy stosowaniu podkładu reaktywnego trzeba pod szpachlę nałożyć podkład akrylowy, który

> odizoluje reaktywny od szpachli. Dalej już reszta warstw wykańczających powierzchnię.

Jeśli dobrze rozumiem, to jak będę usuwał ogniska rdzy (np. szlifierką) do gołej blachy to potem podkład epoksydowy (dostępne są w spray`u?) i na to szpachla? Czy podkład epoksydowy przed szpachlowanie trzeba matować? Jeśli tak to jakim papierem?

Pozdrawiam

Napisano

> czyli druciarnia, to co widać na zewnątrz to 1/4% tego co jest pod poszyciem.

Ok, widzę, że kolega z typu tych co mają swoje zdanie.

Napisano

> podkład epoksydowy (dostępne są w spray`u?)

Można znaleźć w spraju, ale lepiej taki dwuskładnikowy do pistoletu.

Sporo o lakierowaniu napisano tutaj: KLIK, szczególnie dział "Pomoc dla amatorów".

Napisano

> Ok, widzę, że kolega z typu tych co mają swoje zdanie.

po prostu nie nie wierzę, że są jeszcze ludzie robiący jeszcze coś prawie za darmo smile.gif

Napisano

za darmo na pewno sie nie znajdzie ale ja dalem 700zł za nadkola+wlew paliwa wszystko reperaturki +malowanie takze b.malo. ludzi pytac moze ktos ma znajomego jakiegos bo mi sie tak udalo smile.gif

Napisano

> Może kolega wyjaśnić (...)

Widzę, że kolega RafałTD wyjaśnił co i jak.

Ja dodam tylko tyle:

- szpachla chłonie wodę

- szpachla wbrew pozorom przepuszcza powietrze

- reaktywny i epoksyd całkowicie 'zamykają' blachę.

Pamiętaj żeby wszystko porządnie rozszlifowywać naokoło małych ognisk.

Jeżeli pytasz o sprey - w porządnych mieszalniach sa dostępne spreje z kapsułą wewnątrz. Budowa podobna do gaśnic samochodowych.

W taki sprej gość w mieszalni wlewa ci co chcesz, a wewnątrz pojemnika jest zbiorniczek z utwardzaczem. Jak naciśniesz spust to utwardzacz się wylewa, musisz chwilę pomieszać i możesz tryskać.

Nie jest to to samo co pistolet, ale dużo lepsze niż zwykły sprej, tyle, że jednorazowy.

Zawsze możesz epox lub reaktywny (dwuskładnikowy) położyć pędzlem. Tylko potem porządna docierka na gładko.

Na koniec - pamiętaj o stosowaniu odpowiednich gradacji papieru, dzięki temu unikniesz efektu 'siadania' materiałów. Tak szpachli jak i powłok dekoracyjnych.

A Kretul podrzucił bardzo dobry namiar. Właściwie wszystko powinieneś tam znaleźć.

Napisano

> 700zł za nadkola+wlew paliwa wszystko reperaturki

> +malowanie

znajomy ma opcję na progi za 400 - 500 z malowaniem - niedaleko Wołomina.

Napisano

Mam jeszcze takie pytanie? Jeśli miejsca gdzie była rdza wyczyści się do białej blachy i potem zastosuje podkład wyrównujący a następnie lakier to będzie to duży błąd? Czy istnieje wtedy duże ryzyko, że będzie to wszystko odpadać po pewnym czasie? Czy może istnieje tylko ryzyko, że po pewnym czasie może dojść do rdzewienia.

Pozdrawiam

Napisano

> Jeśli miejsca gdzie była rdza wyczyści się do białej blachy i potem

> zastosuje podkład wyrównujący a następnie lakier to będzie to duży błąd?

Moje doświadczenie pokazuje że takie coś wytrzymuje max rok czasu, w praktyce po 6 miesiącach zaczyna już puchnąć.

W wakacje spróbuję zrobić wszystko zgodnie ze sztuką (kompresor+pistolet, podkład reaktywny itp.) i dopiero porównam rezultaty.

Napisano

> Moje doświadczenie pokazuje że takie coś wytrzymuje max rok czasu, w praktyce po 6 miesiącach

> zaczyna już puchnąć.

> W wakacje spróbuję zrobić wszystko zgodnie ze sztuką (kompresor+pistolet, podkład reaktywny itp.) i

> dopiero porównam rezultaty.

Ale dlaczego, blacha wyczyszczona do białości i lakier zdarty tylko przy krawędzi na powierzchni 1cmx40cm. Podkład wypełniający już położyłem tym miejscu tylko teraz tak mi chodzi po głowie czy coś takiego wytrzyma i czy nie zedrzeć tego podkładu i nie położyć epoksydowego. A może poprostu zmatować ten podkład i na niego położyć podkład epoksydowy? Chciałbym wiedzieć czy podkład wypełniający w spray`u położony na gołą blachę może odpaść sam z siebie czy z powodu powstania rdzy.

Drugie pytanie dotyczy tego czy w momencie jak będę matował drzwi (pod szpachlowanie - myślę, że bez usunięcia lakieru) to na szpachlę można dać podkład wypełniający w sprayu?

Przepraszam, że tak jestem dociekliwy, ale chciałbym przygotować elementy do lakierowania dobrze. Dodam, że nie mam kompresora.

W mieszalniach lakierów byłem dwóch i nie za wiele uzyskałem informacji na ten temat.

Dziękuję i pozdrawiam

Napisano

> tylko teraz tak mi chodzi po głowie czy coś takiego wytrzyma

wszystko zależy od warunków i jakości tego podkładu

> i czy nie zedrzeć tego podkładu i nie położyć epoksydowego.

tak by było wskazane, po prostu tak się powinno robić

>A może po prostu zmatować ten podkład i na niego położyć podkład epoksydowy?

Epoksyd pewnie będzie trzymać ładnie, pytanie, czy zamykając pod nim ten pierwszy nie zamykasz przy okazji wilgoci.

> Chciałbym wiedzieć czy podkład wypełniający w spray`u położony na gołą blachę może odpaść sam z siebie

> czy z powodu powstania rdzy.

Raczej z powodu rdzy. Jakby odpadał sam z siebie to znaczyłoby, że ten podkład to jakaś kupa

Problem jest jeszcze jeden, jak zacznie rdzewieć pod spodem, to dużo później to zobaczysz.

Postaram się wrzucić fotę swojego wlewu paliwa po 'naprawie' trzy lata temu (ale to już jutro)

> Drugie pytanie dotyczy tego czy w momencie jak będę matował drzwi (pod szpachlowanie - myślę, że

> bez usunięcia lakieru) to na szpachlę można dać podkład wypełniający w sprayu?

Jeżeli lakier jest nieuszkodzony, to po przeszlifowaniu (myślę, że pod szpachle to 400 ręką będzie ok) możesz szpachlować. Szpachluj szerzej, potem się to zetrze.

Daj może jakieś foty food.gif

A jak poszpachlujesz i ładnie wyszlifujesz, to ten 'wypełniacz' będzie ci prawie zbędny.

Może się przydać do zamaskowania krawędzi szpachli.

> Przepraszam, że tak jestem dociekliwy, ale chciałbym przygotować elementy do lakierowania dobrze.

Podobno sprej to zło, więc już z założenia nie robisz tego dobrze cfaniaczek.gif

Przyznam, że jakbyś zaczął od epoksydu, to to co później nałożysz już ma mniejsze znaczenie.

Ważna jest cierpliwość do szlifowania, zwłaszcza kilkoma gradacjami papieru.

Dobór materiałów pod względem zgodności chemicznej też.

Zawsze możesz popatrzeć w karty techniczne produktów 'profesjonalnych' i popatrzeć co można na co kłaść, a czego nie. Zawsze można się trochę czegoś nauczyć.

> Dodam, że nie mam kompresora.

A może kolega ma ?? Często się okazuje, że ktoś gdzieś ma i nawet o tym nie wiesz.

> W mieszalniach lakierów byłem dwóch i nie za wiele uzyskałem informacji na ten temat.

> Dziękuję i pozdrawiam

Tam chłopaki raczej mogą się wypowiadać o produktach, którymi handlują, ale już o praktyce czasem mniej.

W sumie to nawet dobrze, bo mają się znać na tym co sprzedają. najgorsi są ci, którzy żeby dobrze wypaść przed klientem jeszcze powymyślają kilka nowości wink.gif

Napisano

> wszystko zależy od warunków i jakości tego podkładu

> tak by było wskazane, po prostu tak się powinno robić

> Epoksyd pewnie będzie trzymać ładnie, pytanie, czy zamykając pod nim ten pierwszy nie zamykasz przy

> okazji wilgoci.

Dzięki za odpowiedź.

Podkład w spray`u który mi sprzedali to: NOVOL PROTECT 370

Napisano

> Dzięki za odpowiedź.

> Podkład w spray`u który mi sprzedali to: NOVOL PROTECT 370

Co do tej marki, to muszę przyznać, że jest tylu zwolenników co przeciwników.

Ja stosowałem ich produkty i nie narzekałem.

Tutaj masz kartę techniczną.

A w niej

Quote:

Na skutek słabej przyczepności do podłoży

metalowych i braku odporności antykorozyjnej przeznaczony jest przede wszystkim do wyrównywania

powierzchni szpachlowanych i starych powłok lakierniczych.


Więc jeszcze przemyśl użycie zamiast epoksa niewiem.gif

Napisano

Kszyh00 powiedz mi jedna rzecz, czy jak pomalowalem gola blache podkladem epoksydowym, i z takim podkladem niczym nie pokrytym bede jezdzil 2 tygodnie, to cos sie moze z tym stac?

pozdrawiam

Napisano

> bede jezdzil 2 tygodnie, to cos sie moze z tym stac?

IMHO nie powinno, właśnie epoksyd powinien być najbardziej odporny na wszelkie warunki.

Na pewno nie powinno się jeździć ze szpachlą bo ciągnie wilgoć.

Biorąc pod uwagę to, że epoks i tak musisz odizolować oz następnych warstw zwykłym podkładem (akrylowym), to możesz to zrobić teraz raz, a potem go praktycznie zeszlifować i zrobić drugi raz.

Odstęp czasowy, chociaż nie tak wielki, zawsze pomaga uniknąć 'siadania' materiałów.

p.s.

Może jeszcze ktoś chciałby się wypowiedzieć, bo pomału zaczynam czuć się jak jakiś ekspert grinser006.gif a takim na pewno nie jestem.

Napisano

mam nadzieje ze sie nic nie stanie smile.gif a musze jezdzic jeszcze 2 tygodnie, bo lakiernik nie ma teraz czasu zeby mi auto pomalowac. a tym epoksydowym pomalowalem za niego (szlifowanie rdzy, odrdzewianie fosolem, malowanie epoksydem), bo wiem ze on by tego nie zrobil smile.gif

sorki za OT w temacie kolegi smile.gif

Napisano

> bo wiem ze on by tego nie zrobil

No właśnie. Dlaczego tak jest, że większość nie robi tego tak jak powinna.

Dla przykładu obiecana wcześniej fota mojego wlewu.

Naprawa, jeżeli można to tak nazwać, była robiona zanim kupiłem auto, jakieś trzy latka temu. Po chyba pół roku już było widać jakieś drobne zgrubienia wokół klapki. Do tego, jak widać, po pewnym czasie zwarzył się klar.

285018315-Wlew.JPG

post-125056-14352512867884_thumb.jpg

Napisano

A tu jeszcze jedna fota - znalezione na szrocie - to chyba nie było naprawiane

285018326-Wlew_2.JPG

post-125056-14352512868508_thumb.jpg

Napisano

> Przez te progi, to nawet mi przeglądu Asterka nie przeszła.

> Z tego co wiem, to progi są elementem usztywniającym karoserie, więc szpachla nic tu nie pomoże...

Progi nie usztywniają karoserii one jedynie zakrywają elementy konstrukcyjne płyty podłogowej (w zależności od konstrukcji) co nie zmienia faktu, że jak są skorodowane należy je wymienić i bacznie zapoznać się ze stanem podproży bo zapewne też są w dramatycznym stanie. Chociaż ostatnio wyciąłem kawałek progu w calibrze bo był zjedzony a pod spodem podproże bez korozji. grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.