Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pierwszy tysiąc kilometrów - Romet ZetKa50

Featured Replies

Napisano

No to jadziem :-)

Jak zapewne niektórym wiadomo, od 01 kwietnia jestem szczęśliwym (!) użyszkodnikiem sprzęta jak w temacie.

Jak powszechnie na tym kąciku wiadomo, stosunek do sprzętów z Kraju Środka jest b. "ambiwalentny".

Celem rozwiania/potwierdzenia wiadomości zamieszczam zatem relację z pierwszego ka-ka-em'a.

Odbiór i usterki wykryte zaraz po odbiorze:

1. Źle ustawione sprzęgło (brało przy końcu skoku klamki) - poprawiłem linkę sam

2. Źle ustawiony czujnik światła STOP tylnego hamulca - poprawiłem sam

3. Źle ustawiona klamka sprzęgła - poprawiłem w serwisie bo nie miałem odpowiedniego klucza (nasadka 8 mm)

4. Źle ustawione światło mijania (waliło po drzewach) - poprawiłem sam.

Pierwszy przegląd po 300 km z uwagami:

1. Rdza pod zadupkiem - zeszlifowane, odmalowane, info że gdyby pojawiło się ponownie to mam dać na dłużej - odmalują i trysną barankiem.

2. Kiepsko pali na zimnym - wymiana świecy zapłonowej, trochę pomogło.

3. Wymiana fabrycznych lusterek na za krótkich wysięgnikach - wreszcie COKOLWIEK widać...

Więcej uwag brak :-)

Wprowadzone modyfikacje:

- Wymiana żarówek kontrolek z W3W na W5W, a potem na LED-y - fabryczny patent jest kompletnie nieczytelny w słońcu.

- Odpięcie wyłącznika silnika przy bocznej stopce (coby można było bez ekwilibrystyki ze stawianiem na centralnej odpalić i grzać moto).

- Zamontowany filtr paliwa (fabrycznie jest tylko odstojnik przy kraniku)

"Fanaberie":

- wymiana świecy Lucas na NGK - efekt to pogorszenie pracy silnika :-) Aktualnie nastąpił eksperyment ze zmianą odstępu elektrody - odpał i praca "na sucho" wyglądają o niebo lepiej, nie zrobiłem jeszcze jazdy testowej.

Awarie po pierwszym 1 000 km:

1. Złapana guma.

2. Paliwo wyjeżdżone do sucha - źle zinterpretowałem opisy na kraniku :-( - zdechł 50 metrów od stacji :-)

3. "przepalił" się jeden z akcesoryjnych LED-ów - prawdopodobnie efekt wibracji.

Uwagi po pierwszym 1 000 km:

1. Dziwna praca skrzyni biegów - przy redukcji w dół dwójka trafia między dwójkę a luz i wypada - trzeba po redukcji przytrzymać dźwignię lekko w górę, żeby dobrze wskoczyła.

2. "Niewyraźny" luz - sprzęt ma tak od urodzenia. Trzeba delikatnie operować dźwignią zrzucając na luz, inaczej przeskakuje z 2 na 1 albo z 1 na 2.

3. Łańcuch nierównomiernie sie wyciąga - w różnych miejscach naciąg jest różny - raz naciągnięty prawie na sztywno, raz prawie zwisa.

4. Moto mocno wibruje - uroda 1 cylindrowca - skutkiem czego ma tendencje do rozkręcania się (linka prędkościomierza, śruby przy kolanku wydechu itp) - w planach kupienie kleju do gwintów :-)

5, Wyciera się lakier na zbiorniku.

6. Słaba praca wyłącznika tylnego stop-u - albo trzeba ustawić mocny luz na hamulcu i wtedy włącza się OK, ale naciskanie dźwigni jest niewygodne, albo hamulec działa OK ale światło stop zapala się prawie przy zablokowanym kole, albo nie chce się wyłączać - do przemyślenia montaż sprawniejszego wyłącznika STOP.

7. Beznadziejne działanie ssania - odpał na pełnym ssaniu, od razu trzeba spuścić bo prawie natychmiast się zalewa i trzeba stać i trzymac rollgazem obroty, żeby nie zgasł - solucja: powiesić kask na lekko odkręconym gazie :-)

EDIT:8. Sprzęt "łapie muła" na niskich i średnich obrotach.

Odwinięcie na postoju gazu "full on" = zgaśnięcie silnika :-)

Ruszać trzeba dostojnie, albo z pełną kitą na półsprzęgle.

Podobno "TTTM" i nie do zrobienia bez grubszych ingerencji w silnik...

Koszty przez pierwszy 1000 km:

Zakup sprzetu - 4021,74

NW - 50

AC - 300

OC - 160 (allianz)

Pierwsze tankowanie (13,02 litra, licznik 3 km) - 66,27

(f) Żarówki W5W - 4 szt - 9,16

Przegląd 300 km (w tym wymiana zębatki zdawczej i modułu) - 204 PLN

(f) pokrowiec na motur - 26,00

(f) żarówka światła mijania - 20,00

(f) linka zabezpieczająca - 90,00

(f) Diody LED 0,8 W 4 szt - 40,00

Drugie tankowanie (15,24 litra, licznik 705 km) - 79,70

Dętka 16" 110/90 - 25,00 PLN (wymiana gratis)

(f) Świeca zapłonowa NGK - 19,91

(f) - fanaberia

Total kosztów wraz z zakupem (w nawiasie koszt/km): 4289,32 PLN - (4,29 PLN)

Total kosztów bez zakupu i ubezpieczenia (goła eksploatacja): 509,61 (0,51 PLN)

Total kosztów bez zakupu, ubezpieczenia i fanaberii: 374,97 (0,38 PLN)

Teraz jak się tym jeździ?

Moim zdaniem - spoko :-)

Sprzęt nie rozpadł się (jak zapewne uważają coponiektórzy), nie stanął w drodze z winy własnej (wyjeżdżenie paliwa to głupota użytkownika, guma - wypadek losowy).

OCZYWIŚCIE - dzikiego szału nie ma.

OCZYWIŚCIE - zapewne kupno Yamahy TZR50 byłoby lepszym pomysłem z pktu widzenia uwag i problemów - pytanie jaka kwota pojawiłaby się w pkcie "koszt zakupu".

ALE - sprzęt spełnia moje oczekiwania, więc jest OK.

Jako sprzęt do nauki jazdy spełnia swoją rolę, jako dupowóz po mieście - również. Wiem, że wydałem na sprzęt 4 kpln, podczas gdy takowy sprzęt "markowy" kosztuje 2-3 x tyle

Co bym zmienił?

Na pewno dźwignia ssania na kierownicy (aktualnie trzeba namacać pod zbiornikiem - porażka).

Na pewno mocniejsze podświetlenie wskaźnika poziomu paliwa lub - lepiej - analogowy wskaźnik. Chodzi za mna przełożenie konsoli od Rometa Router WS50 (tam jest tak jak chcę - analogowy wskaźnik poziomu paliwa), ale nie wiem, czy jest wprost kompatybilna.

I chyba to wszystko...

Aha, garść danych eksploatacyjnych:

Spalanie - 2,17 l/100 - żadnych ekojazd, tu się łoi z garści na max, inaczej się nie da.

Vmax - da się jechać przelotowo 70 kmph - pewnie jakbym się złożył i miał dobre warunki to i więcej, ale wówczas obrotomierz wychodzi poza skalę.

Przyspieszenie - słabe :-) Nawet bardzo słabe - to nie jest motur do zapylania :-)

No i to by było na tyle - jak ktoś ma pytania - zapraszam.

Napisano

> 7. Beznadziejne działanie ssania - odpał na pełnym ssaniu, od razu trzeba spuścić bo prawie

> natychmiast się zalewa i trzeba stać i trzymac rollgazem obroty, żeby nie zgasł - solucja:

> powiesić kask na lekko odkręconym gazie :-)

to jest prawidlowe dzialanie w rometach,

da sie wyregulowac tak gaznik, by palil na ssaniu bez gazu, tak samo da sie ustawic, by na cieplym palil bez gazu

ale takie ustawienie nie jest optymalne

romety odpala sie zawsze z gazem, czy na zimno czy na cieplo, a na zimno sie trzyma gaz na ssaniu jakis czas

swoja droga nie sposob nie wstawic tu filmiku adekwatnego

to juz mozna by rzec klasyk

Napisano
  • Autor

> romety odpala sie zawsze z gazem, czy na zimno czy na cieplo, a na zimno sie trzyma gaz na ssaniu

> jakis czas

Ale to jest do d... rozwiązanie, bo albo gotuję się jak świnia w pełnym rynsztunku grzejąc sprzęta, albo stoję jak idiota podgazowując, puszczam (gaśnie), ubieram się, siadam, klnąc odpalam z oporami i odjeżdżam.

Niestety, wyjazd mam pod górę więc MUSI być lekko ogrzany, inaczej potrafi zdechnąć na podjeździe i jest małofajnie...

> swoja droga nie sposob nie wstawic tu filmiku adekwatnego

> to juz mozna by rzec klasyk

eeeetam, dzieci się ekscytują...

Ja to "starszy pan" przy nich jestem :-)

Napisano
  • Autor

Dałoby się - można założyć zębatkę przód jeszcze większą, ale trochę do d... byłby to patent, bo już teraz są problemy - jedynka jest megakrótka, dwójka sporo dłuższa - skutkiem tego sprzęt się zadusza, bo ma słabe obroty rzędu 4-6 krpm - obawiam się, że z dłuższą zębatką to już jakiś kwas by się zrobił...

Napisano

> Jako sprzęt do nauki jazdy spełnia swoją rolę, jako dupowóz po mieście - również. Wiem, że wydałem

> na sprzęt 4 kpln, podczas gdy takowy sprzęt "markowy" kosztuje 2-3 x tyle

Co do kosztów zakupu lepszego sprzętu to się nie zgodzę, mój brat kupił w tym roku takie cudo ...

rieju-rrx-1.jpg

... za 6 tys. zł.

Co prawda dwulatek ale przez ten czas stał w salonie nieruszany, nie był także zarejestrowany.

Poprzednio ujeżdżał jakieś Ferro, potem Kymco Nexxon i różnica w tych sprzętach na korzyść Rieju jest kolosalna.

Natoniast przyjemność z jazdy, zachowanie maszyny na drodze to zupełnie inna bajka.

Spalanie co prawda ma większe - ok. 4l po odblokowaniu.

Napisano

faktycznie przyspieszenia to nie ma spineyes.gif, kierownik ciśnie obroty a wskazówka prędkościomierza ledwo do przodu zlosnik.gif

Napisano

kto inny nie zauwałyłby tylu usterek. Moim zdaniem ten romet powinien kosztować ok 2 tyś nowy.

Napisano
  • Autor

> kto inny nie zauwałyłby tylu usterek. Moim zdaniem ten romet powinien kosztować ok 2 tyś nowy.

Za darmo to też za drogo :-)

Ja uważam, że cena 4kpln jest ceną OK jak na ten sprzęt.

Jest też Router WS50 tańszy o ok 1 kpln

Napisano
  • Autor

> Co do kosztów zakupu lepszego sprzętu to się nie zgodzę, mój brat kupił w tym roku takie cudo ...

> ... za 6 tys. zł.

> Co prawda dwulatek ale przez ten czas stał w salonie nieruszany, nie był także zarejestrowany.

> Poprzednio ujeżdżał jakieś Ferro, potem Kymco Nexxon i różnica w tych sprzętach na korzyść Rieju

> jest kolosalna.

> Natoniast przyjemność z jazdy, zachowanie maszyny na drodze to zupełnie inna bajka.

> Spalanie co prawda ma większe - ok. 4l po odblokowaniu.

Uściślijmy - markowy = Honda/Yamaha/Piaggio/Peugeot - europejski lub japoński.

Napisano

> Ale to jest do d... rozwiązanie, bo albo gotuję się jak świnia w pełnym rynsztunku grzejąc sprzęta,

> albo stoję jak idiota podgazowując, puszczam (gaśnie), ubieram się, siadam, klnąc odpalam z

> oporami i odjeżdżam.

> Niestety, wyjazd mam pod górę więc MUSI być lekko ogrzany, inaczej potrafi zdechnąć na podjeździe i

> jest małofajnie...

nie wiem jak wielkie sa roznice 50 vs 125 ale przy takiej pogodzie jak dzis to sie pali bez ssania i chwilke trzyma gaz, lub ze ssaniem z gazem na 5 sekund, przelacza na polssanie i juz sie jedzie, wylaczajac ssanie po kilkuset metrach - moc ma praktycznie pelna od poczatku, moze problem lezy w odpowiedniej regulacji gaznika

Napisano

W dwudziestej sekundzie widać jaką ma moc, wskazówka prędkościomierza gna jak szalona panic.gif To nic, że chwilę wcześniej przykleiła się do cyferblatu i coś ją blokuje zlosnik.gif

No i nie wiem dlaczego kierownik nie wrzucił wyższego biegu, przecież silnik ma wystarczający potencjał żeby zamknąć licznik hehe.gif

Napisano

pierwsza taka relacja którą czytam. O dziwo autor pisze o wadach sprzętu - dla mnie sporych. Po takiej relacji nie kupiłbym sprzęta bo moich wymagań by nnie spełnił. Ale fajnie się czyta takie obiektywne opisy, bo z zawsze każdy chwali swoje pod niebiosa i jego jest zawsze najlepsze

Napisano

> Uściślijmy - markowy = Honda/Yamaha/Piaggio/Peugeot - europejski lub japoński.

uwierz, ze Rieju to bardzo markowy sprzet

Napisano
  • Autor

> uwierz, ze Rieju to bardzo markowy sprzet

Nie znam się, więc nie będę się o to bił, ale dla laika - nazwa obca.

Napisano
  • Autor

> pierwsza taka relacja którą czytam. O dziwo autor pisze o wadach sprzętu - dla mnie sporych. Po

> takiej relacji nie kupiłbym sprzęta bo moich wymagań by nnie spełnił. Ale fajnie się czyta

> takie obiektywne opisy, bo z zawsze każdy chwali swoje pod niebiosa i jego jest zawsze

> najlepsze

Bo ja wiem, co kupiłem i nie mam zamiaru twierdzić, że mocno chiński (akurat ZetKa nie jest chińska w pełni tego słowa - VIN ma polski) sprzęt, bardziej budżetowy niż nie, jest ochem i achem.

Napisano
  • Autor

> To co będzie następne ?

Do mnie pasuje tylko jedna marka moto.

Napisano

dla mnie zetka ma jedną wadę... jest za ciężka... reszta obleci smile.gif

fajnie się czyta takie opinie, więc... oby więcej

ps. natchnąłeś mnie do napisania podobnej o moim shineray'u, zobaczymy

Napisano

> Nie znam się, więc nie będę się o to bił, ale dla laika - nazwa obca.

dla lajkonika moze tak .....

Napisano

> Teraz jak się tym jeździ?

> Moim zdaniem - spoko :-)

> ALE - sprzęt spełnia moje oczekiwania, więc jest OK.

> Jako sprzęt do nauki jazdy spełnia swoją rolę, jako dupowóz po mieście - również.

I tylko to się liczy... jak pojeździsz to będziesz miał rozeznanie co i jak...

Chociaż do motocykla (nawet 500) to ta jazda ma się jak golenie się maszynką elektryczną, a brzytwą (do supersporta - piłą łańcuchową)...

PS. Fajnie napisane ok.gif

Napisano
  • Autor

> Chociaż do motocykla (nawet 500) to ta jazda ma się jak golenie się maszynką elektryczną, a brzytwą

> (do supersporta - piłą łańcuchową)...

To to ja wiem - przyjemności należy dawkować stopniowo.

Generalnie gdyby nie to, że dojazd do pracy mam albo krajówką z Vmax = 100 kmph albo dość ruchliwą wylotówką to na dupowóz do roboty i z powrotem sprzęt idealny.

Niestety - z powodu 2 powyższych pktów na autentycznie bezpieczne jeżdżenie to 50-tka to krótko - musi być minimum 125, żeby te 100+ szło, wtedy będzie gitarra i nie będzie wyprzedzań na żyletkę...

Napisano

Ja latam CB500 i już przy prędkości 120-130km/h jestem wyprzedzany przez puszki na 2-3 pasmowych ulicach w WAW.

Często puszkarze nie rozumieją, że moto niekoniecznie musi lecieć dwie paki.

Napisano

> Ja latam CB500 i już przy prędkości 120-130km/h jestem wyprzedzany przez puszki na 2-3 pasmowych

> ulicach w WAW.

> Często puszkarze nie rozumieją, że moto niekoniecznie musi lecieć dwie paki.

to jakaś reguła chyba jest. Jak sobie lecę spokojnie 100-120 to każdy, ale to każdy użytkownik puszki musi wyprzedzić niewiem.gif

Napisano

> to jakaś reguła chyba jest. Jak sobie lecę spokojnie 100-120 to każdy, ale to każdy użytkownik

> puszki musi wyprzedzić

A masz tak, że druga połowa zjeżdża, żebyś ich wyprzedził, mimo, że wcale tego nie planujesz?

Napisano

> Też Ci zjeżdżają, żebyś ich wyprzedził, mimo, że wcale tego nie planujesz?

tak, ale wtedy od razu wyprzedzam żeby się nie stresowali zlosnik.gif

Napisano

> tak, ale wtedy od razu wyprzedzam żeby się nie stresowali

Haha... ja robię tak samo.

Ale z tego co widzę to chyba coraz lepiej się jeździ... Jak do tej pory tylko 2 razy goście zajechali mi drogę w korku, żebym ich nie wyprzedzał. Oczywiście za 5 sekund byli już daleko w tyle screwy.gif

Napisano
  • Autor

> to jakaś reguła chyba jest. Jak sobie lecę spokojnie 100-120 to każdy, ale to każdy użytkownik

> puszki musi wyprzedzić

Bo nie bedzie mi tako wuesko sie przed moim lanosem pałętał!

Napisano

> Bo nie bedzie mi tako wuesko sie przed moim lanosem pałętał!

syndrom małego ... zlosnik.gif

Napisano

Cóż. Przynajmniej nie popełniłeś tego błędu co ja. Jako posiadacz kat. A w wersji full postanowiłem kupić moto. Po lekturze for rozmaitych stwierdziłem, że wszyscy polecają duże sprzęty. Zdecydowałem się więc na 500, czyli mikrą pojemność w stosunku do rekomendacji. Po dalszej lekturze odrzuciłem sprzęty z Chin i korei, zdecydowałem się na japończyka. A po oględzinach używanego moto ze "znawcami" zdecydowałem się na zakup nowego GS 500F.

Cóż, sprzęt nigdy pode mną nie rozwinął swojej maksymalnej prędkości, a z racji jazdy "wokół trzepaka" była to wyjątkowo nietrafiona decyzja. Ile straciłem na tym sprzecie kasy to moje.

Obecnie zbieram kasę na coś o pojemności 125-250 cm, używanego i może być z państwa środka. zlosnik.gif

Napisano

> Obecnie zbieram kasę na coś o pojemności 125-250 cm, używanego i może być z państwa środka.

do tego trzeba dojrzec claps.gif

rosniemy w sile grinser006.gif

Napisano

> Cóż. Przynajmniej nie popełniłeś tego błędu co ja. Jako posiadacz kat. A w wersji full postanowiłem

> kupić moto. Po lekturze for rozmaitych stwierdziłem, że wszyscy polecają duże sprzęty.

> Zdecydowałem się więc na 500, czyli mikrą pojemność w stosunku do rekomendacji. Po dalszej

> lekturze odrzuciłem sprzęty z Chin i korei, zdecydowałem się na japończyka. A po oględzinach

> używanego moto ze "znawcami" zdecydowałem się na zakup nowego GS 500F.

> Cóż, sprzęt nigdy pode mną nie rozwinął swojej maksymalnej prędkości, a z racji jazdy "wokół

> trzepaka" była to wyjątkowo nietrafiona decyzja. Ile straciłem na tym sprzecie kasy to moje.

> Obecnie zbieram kasę na coś o pojemności 125-250 cm, używanego i może być z państwa środka.

a co bylo nie tak z ta 500 ???

Napisano

> a co bylo nie tak z ta 500 ???

Przecież napisałem, że to była armata na muchy.

Napisano

> Przecież napisałem, że to była armata na muchy.

ale gdyby byla to chinska 500-tka to sytuacja bylaby identyczna przeciez yikes.gif

Napisano
  • Autor

> ale gdyby byla to chinska 500-tka to sytuacja bylaby identyczna przeciez

Identyczna z tym wyjątkim, że za cenę GS-a to pewnie z 5 takich kitajców by kupił.

A 500-tek akurat Chińczycy (jeszcze) nie robią.

Napisano

> Przecież napisałem, że to była armata na muchy.

Tzn. ze byla dla ciebie za szybka hmm.gif

ja ujezdzam 1000 i much sie nie boje grinser006.gif

Napisano

> Obecnie zbieram kasę na coś o pojemności 125-250 cm, używanego i może być z państwa środka.

Całkiem niepotrzebnie.

Nie lepiej zdławić GS'a? a jak już nabierzesz przekonania i apetytu na więcej odblokować?

Graty do zdławienia dostaniesz za free albo za grosze, bo większość idzie w przeciwnym kierunku.

Druga sprawa - GS trzeba wysoko kręcić żeby zaczął jechać, więc jeżdżąc do 5kRPM to spokojne moto :-)

Napisano

> z racji jazdy "wokół

> trzepaka" była to wyjątkowo nietrafiona decyzja

Ile byś chciał za tego GSa?

Napisano

> Cóż, sprzęt nigdy pode mną nie rozwinął swojej maksymalnej prędkości, a z racji jazdy "wokół

> trzepaka" była to wyjątkowo nietrafiona decyzja. Ile straciłem na tym sprzecie kasy to moje.

> Obecnie zbieram kasę na coś o pojemności 125-250 cm, używanego i może być z państwa środka.

Dlatego, żeby się przekonać, w którą stronę pójdę, kupiłem 8letnia CB500... Nigdy nie kupiłbym na pierwsze moto nówki sztuki. No chyba, że za pół ceny.

Napisano

> Identyczna z tym wyjątkim, że za cenę GS-a to pewnie z 5 takich kitajców by kupił.

ale wtedy [patrzac z perspektywy twojej relacji]nie mialby czasu nawet na jazde wokol trzepaka-non stop usuwalby grzechy fabryki zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> ale wtedy [patrzac z perspektywy twojej relacji]nie mialby czasu nawet na jazde wokol trzepaka-non

> stop usuwalby grzechy fabryki

Men, jajca se robisz chyba.

Poprawki zajęły mi z pół godziny zabawy.

Patrząc na relacje wielu osób p.t. "ja to się nie dam żadnemu mechooptykowi dotchnąć do mej świętej kapliczki na 2 kołach i sam pod nim leżę" to jest to poziom wykonywanej OC.

Najgrubszą robotą jaką robiłem był fine-tuning ustawienia łańcucha i koła tył, bo gumiarze je po prostu przykręcili, a nie ustawili tak, jak to powinno być zrobione.

Napisano

> Men, jajca se robisz chyba.

> Poprawki zajęły mi z pół godziny zabawy.

"1. Dziwna praca skrzyni biegów - przy redukcji w dół dwójka trafia między dwójkę a luz i wypada - trzeba po redukcji przytrzymać dźwignię lekko w górę, żeby dobrze wskoczyła.

2. "Niewyraźny" luz - sprzęt ma tak od urodzenia. Trzeba delikatnie operować dźwignią zrzucając na luz, inaczej przeskakuje z 2 na 1 albo z 1 na 2.

3. Łańcuch nierównomiernie sie wyciąga - w różnych miejscach naciąg jest różny - raz naciągnięty prawie na sztywno, raz prawie zwisa.

4. Moto mocno wibruje - uroda 1 cylindrowca - skutkiem czego ma tendencje do rozkręcania się (linka prędkościomierza, śruby przy kolanku wydechu itp) - w planach kupienie kleju do gwintów :-)

5, Wyciera się lakier na zbiorniku.

6. Słaba praca wyłącznika tylnego stop-u - albo trzeba ustawić mocny luz na hamulcu i wtedy włącza się OK, ale naciskanie dźwigni jest niewygodne, albo hamulec działa OK ale światło stop zapala się prawie przy zablokowanym kole, albo nie chce się wyłączać - do przemyślenia montaż sprawniejszego wyłącznika STOP.

7. Beznadziejne działanie ssania - odpał na pełnym ssaniu, od razu trzeba spuścić bo prawie natychmiast się zalewa i trzeba stać i trzymac rollgazem obroty, żeby nie zgasł - solucja: powiesić kask na lekko odkręconym gazie :-)

EDIT:8. Sprzęt "łapie muła" na niskich i średnich obrotach.

Odwinięcie na postoju gazu "full on" = zgaśnięcie silnika :-)

Ruszać trzeba dostojnie, albo z pełną kitą na półsprzęgle.

Podobno "TTTM" i nie do zrobienia bez grubszych ingerencji w silnik..."

jezeli naprawa tych dupereli zajela ci pol godziny to tylko pogratulowac ok.gif

powiem tak-jakies 20 lat temu mialem nowego rometa[ogara].przez pierwsze 5 tysiecy km nie mialem ZADNYCH usterek.

mam yamahe why 50 8-letnia i z przelotem blisko 25kkm-przez 2 lata CODZIENNEJ jazdy ZADNEJ usterki,ZAWSZE zapala za 1-razem.co to jest sprzeglo,ssanie czy wibracje[1 cylinder of kors] zapomnialem bo tego problemu w tym sprzecie nie ma.a kosztowalo to padlo polowe nowego rometa.

sam wczesniej mialem dylemat-nowy chinczyk czy uzywany japonczyk.wybralem japonczyka bo nie mam czasu na naprawy -gdybym dysponowal czasem to byc moze skusilbym sie na nowke.

Napisano
  • Autor

> jezeli naprawa tych dupereli zajela ci pol godziny to tylko pogratulowac

OMG.

Chłopaku, przecież to są "usterki" które są do zgłoszenia przy P-1500.

Do dziś dnia poza uwagami po odbiorze, które były de facto dostosowaniem sprzęta pod drivera (pkt zadziałania sprzęgła, ustawienie klamki pod rękę etc) awarii jako takiej nie było.

Praktycznie jedyna poważna usterka jaką trzeba będzie zlikwidować dotyczy dziwnej pracy skrzyni biegów ("wypadająca" dwójka - cudzysłów celowy, bo ona po prostu dziwnie wchodzi).

Reszta jest de facto urodą sprzętu - jak widzisz odwibrowanie jednocylindrówki?

Gdzie jest sens lakierowania sprzętu, żeby nie wycierał się on na zbiorniku?

Gdzie jest sens dłubania silnika, żeby nie mulił?

ETC, ETC.

Ja się nad tym sprzętem nie spuszczam, tylko na nim jeżdżę - end of story.

Pamiętaj, że to chiński (czy raczej "chiński") sprzęt za niecałe 1000 EUR, więc czego tu wymagać? Cudów nie będzie.

> powiem tak-jakies 20 lat temu mialem nowego rometa[ogara].przez pierwsze 5 tysiecy km nie mialem

> ZADNYCH usterek.

> mam yamahe why 50 8-letnia i z przelotem blisko 25kkm-przez 2 lata CODZIENNEJ jazdy ZADNEJ

> usterki,ZAWSZE zapala za 1-razem.co to jest sprzeglo,ssanie czy wibracje[1 cylinder of kors]

> zapomnialem bo tego problemu w tym sprzecie nie ma.a kosztowalo to padlo polowe nowego rometa.

> sam wczesniej mialem dylemat-nowy chinczyk czy uzywany japonczyk.wybralem japonczyka bo nie mam

> czasu na naprawy -gdybym dysponowal czasem to byc moze skusilbym sie na nowke.

No widzisz, a mnie z założenia NIE interesują sprzęty używane. Nie i już.

Nie znam się na motórach, więc dla mnie zakup sprzętu, zwłaszcza 50-tki, która zazwyczaj głównie użytkowana jest przez młodzianów wprost proporcjonalnie do braku gotówki napalonych na rabunkową eksploatację sprzętu NIE wchodzi w grę.

Zwłaszcza, że tego sprzętu nie traktuję jako maszyny docelowej, a sprzęt do nauki jazdy...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.