Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wyjazd z posesji, a kolizja z rowerzysta...

Featured Replies

Napisano

Witam

Mam takie watpliwosci...

Auto wyjezdza z bramy (tabliczka przy bramie UWAGA SAMOCHOD), wjezdza na chodnik gdzie zderza sie z rowerzysta (rowerzysta uderza w srodek przedniego blotnika), czyja wg. prawa jest wina ?

Napisano

> Witam

> Mam takie watpliwosci...

> Auto wyjezdza z bramy (tabliczka przy bramie UWAGA SAMOCHOD), wjezdza na chodnik gdzie zderza sie z

> rowerzysta (rowerzysta uderza w srodek przedniego blotnika), czyja wg. prawa jest wina ?

kierowcy auta. Włączając się do ruchu winien ustąpić pierszeństwa.

Napisano

> kierowcy auta. Włączając się do ruchu winien ustąpić pierszeństwa.

a co robi rowerzysta na chodniku? Poza pewnymi wyjątkami jest to niedozwolone. I czemu jedzie na tyle szybko, że wbija się w bok samochodu? A co gdyby z bramy wyszedł pieszy, też by go "zgarnął"?

Napisano
  • Autor

> a co robi rowerzysta na chodniku?

Z jednej strony kierowca musi uwazac, tak jak i rowerzysta... z drugiej co rowerzysta robi na chodniku - teren miasta, vmax 50, ladna pogoda...

Gdyby nie bylo rowerzysty solidnie jadacego nic by sie nie stalo...

Edit: Nie bronie ani jednej, ani drugiej strony... Chcialbym sie dowiedziec jak to jest postrzegane przez prawo..

Napisano

> Z jednej strony kierowca musi uwazac, tak jak i rowerzysta... z drugiej co rowerzysta robi na

> chodniku - teren miasta, vmax 50, ladna pogoda...

> Gdyby nie bylo rowerzysty solidnie jadacego nic by sie nie stalo...

dokładnie ok.gif Dlatego daleki jestem od jednoznacznego i bezwarunkowego przypisywania winy kierowcy, a wręcz w tym przypadku bardziej optowałbym za winą rowerzysty... Choć jak zawsze - zależy...

Napisano

> a co robi rowerzysta na chodniku?

Poczytaj nowe przepisy dla rowerzystów. ALe generalnie to rowerzysta na chodniku łamie przepisy.

Poza pewnymi wyjątkami jest to ,,,niedozwolone. I czemu jedzie na

> tyle szybko, że wbija się w bok samochodu? A co gdyby z bramy wyszedł pieszy, też by go

> "zgarnął"?

Łamanie przepisów przez rowerzystę w żaden sposób nie zwalnia kierowcy samochodu z respektowania prawa.

Tyle wiem z doświadczeń własnych. Kwestia interpretacji i dzielenia winy to już inna bajka. W każdym razie obstawiam, że kierowca odpowie chociaż moim zdaniem ponosi tylko część winy.

Napisano

> Poczytaj nowe przepisy dla rowerzystów.

znam nowe przepisy biglaugh.gif

> ALe generalnie to rowerzysta na chodniku łamie przepisy.

no właśnie

> Poza pewnymi wyjątkami jest to ,,,niedozwolone. I czemu jedzie na

> Łamanie przepisów przez rowerzystę w żaden sposób nie zwalnia kierowcy samochodu z respektowania

> prawa.

ależ nic takiego nie twierdzę

EDIT: Ale na chodniku kierowca ma prawo spodziewać się pieszych, poruszających się góra 5km/h, a nie rowerzystów jadących 4-6 (i więcej) razy szybciej.

> Tyle wiem z doświadczeń własnych. Kwestia interpretacji i dzielenia winy to już inna bajka. W

> każdym razie obstawiam, że kierowca odpowie chociaż moim zdaniem ponosi tylko część winy.

nie jest to wykluczone, ale z drugiej strony spójrz, że chodzi o wjazd w bok samochodu, który praktycznie stoi... Nie wydawałbym tak jednoznacznych sądów, jak Ty w pierwszym poście.

Napisano

Byłem pasażerem auta mającego identyczną sytuację. Policja ukarała kierowcę.

Napisano

> Witam

> Mam takie watpliwosci...

> Auto wyjezdza z bramy (tabliczka przy bramie UWAGA SAMOCHOD), wjezdza na chodnik gdzie zderza sie z

> rowerzysta (rowerzysta uderza w srodek przedniego blotnika), czyja wg. prawa jest wina ?

Osobiście miałem taki przypadek. Wyjeżdżałem z posesji i jadący po chodniku rowerzysta uderzył w samochód z lewej stony i "przefrunął" na prawą. zlosnik.gifPrzyjechała policja i wlepiła mandat rowerzyście.

Napisano

> Osobiście miałem taki przypadek. Wyjeżdżałem z posesji i jadący po chodniku rowerzysta uderzył w

> samochód z lewej stony i "przefrunął" na prawą. Przyjechała policja i wlepiła mandat

> rowerzyście.

czyli jak zwykle - ilu policjantów, tyle rozstrzygnięć. Standard biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Osobiście miałem taki przypadek. Wyjeżdżałem z posesji i jadący po

O... poprosze o argumenty... Czym sie kierowala policja ?

Napisano

> czyli jak zwykle - ilu policjantów, tyle rozstrzygnięć. Standard

Dlatego napisałem, że interpretacja to już inna bajka wink.gif

Napisano

> O... poprosze o argumenty... Czym sie kierowala policja ?

Włączając się do ruchu kierowca nie ustąpił pierszeństwa.

Napisano

> Włączając się do ruchu kierowca nie ustąpił pierszeństwa.

na moje, to on się jeszcze nie włączył do ruchu...

Napisano

> O... poprosze o argumenty... Czym sie kierowala policja ?

Widocznie tym, że rowerzysta jechał chodnikiem, gdzie nie powinno go tam być.

Napisano

> Włączając się do ruchu kierowca nie ustąpił pierszeństwa.

No ale mandat dostał rowerzysta. alien.gif

Napisano

> No ale mandat dostał rowerzysta.

Mandat dostał kolega. Nie walczyliśmy z tym bo wtedy się mogło to nam odbić czkawką.

Czy rowerzysta też dostał mandat nie wiem.

Napisano

> No ale mandat dostał rowerzysta.

Bo policjant umiał pisać, ale nie było jego kolegi, który umiał czytać biglaugh.gif

A poważnie to radzę bardziej uważać na ludzkie życie i zdrowie, a nie tylko się zastanawiać czyja wina old.gif

Napisano

> O... poprosze o argumenty... Czym sie kierowala policja ?

Nie wiem jakie argumenty przemówiły. Powiedziałem tylko,że wyjeżdżając z posesji zachowałem szczególną ostrożność.A skoro pan "przefrunął" na drugą stronę pojazdu jechał zbyt szybko po chodniku. zlosnik.gif

Napisano

> Mandat dostał kolega. Nie walczyliśmy z tym bo wtedy się mogło to nam odbić czkawką.

> Czy rowerzysta też dostał mandat nie wiem.

Chodziło mi o przypadek hudy'ego.

Never mind.

Napisano

> Bo policjant umiał pisać, ale nie było jego kolegi, który umiał czytać

> A poważnie to radzę bardziej uważać na ludzkie życie i zdrowie, a nie tylko się zastanawiać czyja

> wina

Dlatego zadałem pytanie - co by było, gdyby to pieszy wyszedł z bramy, a rowerzysta jechałby szybko chodnikiem?

Napisano

> Nie wiem jakie argumenty przemówiły. Powiedziałem tylko,że wyjeżdżając z posesji zachowałem

> szczególną ostrożność.A skoro pan "przefrunął" na drugą stronę pojazdu jechał zbyt szybko po

> chodniku.

Wydaje mnie się, że rowerzysta dostał mandat za spowodowanie kolizji przez to, że gdyby go tam nie było (chodnik), to nie byłoby kolizji. grinser006.gif

Napisano

> Wydaje mnie się, że rowerzysta dostał mandat za spowodowanie kolizji przez to, że gdyby go tam nie

> było (chodnik), to nie byłoby kolizji.

to akurat w Polskim prawie żaden argument - vide jazda po powierzchniach wyłączonych z ruchu i kolizja na pasie do przyspieszania (teoretycznie bezkolizyjnym)

Napisano

> Dlatego zadałem pytanie - co by było, gdyby to pieszy wyszedł z bramy, a rowerzysta jechałby szybko

> chodnikiem?

Rowerzysta wtedy jest sprawcą, bo:

- po chodniku mu jechać nie wolno (nie licząc tych, którym można)

- gdzie miał się pieszy poruszać, żeby go rowerzysta nie zgarnął? Po ulicy, gdzie notabene powinien się znajdować rowerzysta?

Gdyby pieszy wychodził z bramy, która prowadzi wprost na ulicę, to sprawa jasna - wina pieszego.

Napisano

> Rowerzysta wtedy jest sprawcą, bo:

> - po chodniku mu jechać nie wolno (nie licząc tych, którym można)

> - gdzie miał się pieszy poruszać, żeby go rowerzysta nie zgarnął? Po ulicy, gdzie notabene powinien

> się znajdować rowerzysta?

> Gdyby pieszy wychodził z bramy, która prowadzi wprost na ulicę, to sprawa jasna - wina pieszego.

No ja wiem, ale kolega mabz mówił, żeby pomyśleć o zdrowiu i życiu, a nie tylko o ustalaniu winy 270751858-jezyk.gif Więc celowo, pokazałem sytuację od "drugiej strony".

Napisano

> to akurat w Polskim prawie żaden argument - vide jazda po powierzchniach wyłączonych z ruchu i

> kolizja na pasie do przyspieszania (teoretycznie bezkolizyjnym)

Napisałem tylko jak sobie to wytłumaczyła policja.

A, że nie zawsze decyzje panów policjantów mają odzwierciedlenie w przepisach, to już inna para kaloszy.

Napisano

> O... poprosze o argumenty... Czym sie kierowala policja ?

Czym sie wówczas policja kierowała, tego oczywiście nie wiem ale w każdym przypadku ustalania winy należy wg mnie kierować się nastepująco: wine ponosi ten, kto swoim działaniem doprowadził do kolizji i czyje działanie ma związek przyczynowo-skutkowy z takim a nie innym finałem.

Jeśli kierowca pojazdu dopełnił wszystkich obowiązków a rowerzysta nie tylko złamał przepisy co do jazdy chodnikiem ale w dodatku jego sposób jazdy uniemozliwił kierowcy dostrzeżenie go i uniknięcie kolizji, to nie widzę tu winy kierowcy samochodu.

Nie zawsze jest tak, że wine ponosi ten, kto był poporzadkowany i powinien ustapic pierwszeństwa gdyz musi on miec mozliwość dostrzeżenia tego z pierwszeństwem i ustąpienia. Wyobrażmy sobie sytuacje, gdy z drogi podporzadkowanej na oznakowanym skrzyzowaniu wyjeżdża pojazd a drogą główną zza zakrętu czy górki wypada inny jadący na tyle szybko (i łamiący przepisy co do limitu prędkosci w dodatku), że ten podporzadkowany podejmując decyzję o wjechaniu na skrzyzowanie widzi pustą drogę a gdy juz wjeżdża to dochodzi do kolizji.

Każdy przypadek trzeba traktowac indywidualnie i rozpatrywać zwiazek przyczynowo-skutkowy a nie patrzeć tylko, kto złamał jaki przepis.

No ale, aby takiej analizy dokonać to trzeba coś sobą reprezentować w sensie wiedzy i doświadczenia, nie wystarczy nosić mundur policjanta gdyż on takich kwalifikacji "z automatu" niestety nie daje.

Napisano

> No ja wiem, ale kolega mabz mówił, żeby pomyśleć o zdrowiu i życiu, a nie tylko o ustalaniu winy

> Więc celowo, pokazałem sytuację od "drugiej strony".

Dokładnie.

Dlatego też nie staram się zawsze opierać na przepisach w codziennym życiu kierowcy, a na zdrowym rozsądku i motcie: "puść durnia jednego z drugim, szkoda nerwów...." wink.gif

Napisano

> Auto wyjezdza z bramy (tabliczka przy bramie UWAGA SAMOCHOD), wjezdza na chodnik gdzie zderza sie z

> rowerzysta (rowerzysta uderza w srodek przedniego blotnika), czyja wg. prawa jest wina ?

tak wszyscy piszecie - winny ten, winny tamten, tego tu nie powinno być, tamten pijany biglaugh.gif a może rozwiniemy rozważania hipotetyczne i rowerzysta jechał po chodniku, bo "pilotował" dzieciaka do lat 10 na rowerze - wtedy może jechać chodnikiem? hmm.gif a gdyby to nie rowerzysta uderzył w auto a pieszy, który biegł chodnikiem - chyba wolno biegać po chodniku? niewiem.gif

od siebie dodam, że w przedmiotowej sytuacji (kiedy przecinam chodnik zza jakiejś przeszkody i jestem niewidoczny) wyjeżdżam bardzo powoli, najpierw wystawiając czubek auta tak, aby ewentualny rowerzysta miał czas na reakcję - zawsze lepiej ruszyć 5 sekund później niż czekać godzinami na koniec działań ekipy dochodzeniowej z drogówki sick.gif

Napisano
  • Autor

> tak wszyscy piszecie - winny ten, winny tamten, tego tu nie powinno

Dokladnie napisalem, rowerzysta.. bez dziecka - wtedy sytuacja jasna, byla tez ladna pogoda, nie wialo, nie bylo huraganu itp.

Rowerzysta rozwija troche wieksza predkosc niz biegacz i nie chodzi tez o specjalne "wymuszanie" pierwszenstwa na jednym czy na drugim.

Jesli chodzi o ruszanie... auto jechalo jakies 30m na 1 troszke szybciej, nastepnie zwolnilo przed wyjazdem (chodnikiem)...

Czekam na dalsze rozwazania, ale nie atakujace jedna czy druga strone.... Wiadomo, lepiej zapobiegac niz pozniej sie martwic...

Napisano

> jestem niewidoczny) wyjeżdżam bardzo powoli, najpierw wystawiając czubek auta tak, aby

> ewentualny rowerzysta miał czas na reakcję - zawsze lepiej ruszyć 5 sekund później

Ja tak wyjeżdżałem, ale widocznie rowerzysta się zagapił. zlosnik.gif

Napisano

Quote:

Rzecz wydarzyła się w Krakowie. Samochód wyjeżdżał z bramy budynku na chodnik. Kierowca zobaczył wówczas pędzącego rowerzystę i zatrzymał się. Rowerzysta jednak nie wyhamował i uderzył w samochód. Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały za winnego kierowcę samochodu. Bo nie zachował szczególnej ostrożności w trakcie włączania się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście. Choć, jak zauważył sąd, rowerzysta jechał nieprawidłowo, bo poruszał po chodniku.

Sąd Najwyższy zdziwił się taką interpretacją przepisów. "Kierujący samochodem nie musiał w tej sytuacji ustąpić pierwszeństwa, bo pierwszeństwu musi towarzyszyć uprawnienie. A rowerzysta nie miał prawa poruszać się chodnikiem i świadomie naruszył przepisy" - uznał SN.


http://opole.gazeta.pl/opole/1,35086,3707660.html

No, w końcu ten kawalek pasuje do tematu zlosnik.gif

Napisano

> Witam

> Mam takie watpliwosci...

> Auto wyjezdza z bramy (tabliczka przy bramie UWAGA SAMOCHOD), wjezdza na chodnik gdzie zderza sie z

> rowerzysta (rowerzysta uderza w srodek przedniego blotnika), czyja wg. prawa jest wina ?

Moim zdaniem wina kierowcy.

Teoretycznie rowerzysta łamie prawo, ale gdyby samochód wytoczył się bardzo wolno z bramy, rower dawno by hamował (chyba że samobójca).

Aby łatwiej wyobrazić sobie sytuację, proponuję zamiast rowerzysty wstawić szybko biegnącego pieszego.

Samochód wyjeżdża z bramy, a pieszy przetacza się przez maskę. Czyja wina? wink.gif

Napisano

> Samochód wyjeżdża z bramy, a pieszy przetacza się przez maskę. Czyja wina?

Pieszy to nie pojazd.

Napisano

> Włączając się do ruchu kierowca nie ustąpił pierszeństwa.

a z czego to wynika?

Napisano

> Pieszy to nie pojazd.

Biegł tak samo szybko, jakby jechał rowerem. Jeśli wpadł na auto, to tylko dlatego że samochód szybko wyjechał z bramy. Za szybko.

Napisano

> Quote:

> Rzecz wydarzyła się w Krakowie. Samochód wyjeżdżał z bramy budynku na chodnik. Kierowca zobaczył

> wówczas pędzącego rowerzystę i zatrzymał się. Rowerzysta jednak nie wyhamował i uderzył w

> samochód. Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały za winnego kierowcę samochodu. Bo nie

> zachował szczególnej ostrożności w trakcie włączania się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa

> rowerzyście. Choć, jak zauważył sąd, rowerzysta jechał nieprawidłowo, bo poruszał po chodniku.

> Sąd Najwyższy zdziwił się taką interpretacją przepisów. "Kierujący samochodem nie musiał w tej

> sytuacji ustąpić pierwszeństwa, bo pierwszeństwu musi towarzyszyć uprawnienie. A rowerzysta

> nie miał prawa poruszać się chodnikiem i świadomie naruszył przepisy" - uznał SN.

> http://opole.gazeta.pl/opole/1,35086,3707660.html

> No, w końcu ten kawalek pasuje do tematu

Czyli jak wyjade z podporzadkowanej, komus, kto zasuwa wiecej niz moze i we mnie wepi, to nie bedzie moja wina, bo nie mial uprawnienia do poruszania sie z predkoscia wyzsza niz dozwolona?

Napisano

Witam

Sąsiad miał identyczną sytuację. Powolutku wyjeżdżał z posesji, brak widoczności, nie mógł wspomóc się drugą osobą. Gdy już wyjechał na tyle, że mógł na chodniku wysiąść z auta, rowerzysta wjechał mu w końcówkę przednich drzwi, a właściwie w słupek, majestatycznie "przelatując" przez auto.

Policja uznała winę rowerzysty. Dodatkowym atutem było uderzenie w środkowy słupek sedana klasy średniej wyższej, czyli dobre 2m od zderzaka.

Napisano
  • Autor

> bo nie mial uprawnienia do poruszania sie z predkoscia wyzsza niz dozwolona?

Jak widzisz, glosy sa podzielone i nie mowimy o wyjezdzie na ulice pod nadjezdzajacy pojazd, a wyjezdzie na chodnik przed rowerzyste wink.gif

Napisano
  • Autor

Niestety... zostalem uznany za winnego (wyjezdzalem autem), moge jeszcze tlumaczyc sie przed sadem... ale jak to policjant stwierdzil: "I co... bedziesz sie Pan z koniem kopal?"

Przemyslalem to i faktycznie chyba nie bede...

W ramach ciekawostki dowiedzialem sie, ze gdyby ktos jechal tam 200km/h po pijaku to i tak moja wina...

Napisano

Quote:

Sąd Najwyższy zdziwił się taką interpretacją przepisów. "
Kierujący samochodem nie musiał w tej sytuacji ustąpić pierwszeństwa, bo pierwszeństwu musi towarzyszyć uprawnienie
. A rowerzysta nie miał prawa poruszać się chodnikiem i świadomie naruszył przepisy" - uznał SN.


Abstrahując od roweru, to orzeczenie dyskwalifikuje bzdury wciskane przez policję na miejscu zdarzeń, że jeżeli ktoś wyprzedzał na skrzyżowaniu i walnął w wyjeżdżającego z podporządkowanej, to winny jest podporządkowany.

Napisano

> Quote:

> Sąd Najwyższy zdziwił się taką interpretacją przepisów. "Kierujący samochodem nie musiał w tej

> sytuacji ustąpić pierwszeństwa, bo pierwszeństwu musi towarzyszyć uprawnienie. A rowerzysta

> nie miał prawa poruszać się chodnikiem i świadomie naruszył przepisy" - uznał SN.

> Abstrahując od roweru, to orzeczenie dyskwalifikuje bzdury wciskane przez policję na miejscu

> zdarzeń, że jeżeli ktoś wyprzedzał na skrzyżowaniu i walnął w wyjeżdżającego z

> podporządkowanej, to winny jest podporządkowany.

Czy ktoś ma dokładne orzeczenie SN w tej sprawie (razem z sygnaturą).

Napisano

> Niestety... zostalem uznany za winnego (wyjezdzalem autem), moge jeszcze tlumaczyc sie przed

> sadem... ale jak to policjant stwierdzil: "I co... bedziesz sie Pan z koniem kopal?"

A zastanów sie o co w życiu chodzi policjantowi i czy chce mu sie iść do sądu.

Napisano
  • Autor

> A zastanów sie o co w życiu chodzi policjantowi i czy chce mu sie iść do sądu.

Wiem dokladnie.... oby jak najszybciej i nastepny...

Jednak to takze spore utrudnienia dla mnie... kilka wizyt = kilkanascie godzin na wizyty + drugie tyle na przygotowywanie "przemowy"... Co wiecej, oni maja za to placone, a ja tylko trace..

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.