Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy jednoślad w mieście jest poręczny?

Featured Replies

Napisano

Cześć wszystkim!

Od kilku lat łazi mi po głowie przesiadka na moto. Głównie ze względu na ekonomikę oraz szybkość jazdy. Ostatnio korki w Wawie się powiększyły, a będzie jeszcze gorzej, więc coraz mocniej przymierzam się do zakupu jednoślada. Do moto podchodzę pragmatycznie - ma mnie zawieźć do pracy szybciej, aniżeli bym to zrobił puszką. I najlepiej, gdyby to zrobił taniej. Mój stosunek emocjonalny do skuterów jest neutralny, ew. "ciekawość".

W związku z wątpliwościami, jakie mnie naszły, chciałem Was prosić o opinie i/lub odpowiedź na pytania:

- W których miesiącach rzeczywiście da się jeździć moto po mieście? Kiedy aura zaczyna wykluczać przyjemność z jazdy bądź skutecznie ją obrzydzać?

- Czy skuterem po Wawie, wśród potoków samochodów, jeździ się rzeczywiście szybciej?

- Jakie są dodatkowe koszty jeżdżenia na skuterze: ubranie, akcesoria, dodatki do moto?

- Z jakim realnym spalaniem 125/250 ccm należy się liczyć w mieście?

- Jak często/rzadko psują się skutery i ile zazwyczaj trzeba wyłożyć na naprawę?

- Jak stary skuter/moto ma jeszcze sens istnienia (kupienia)? Można podać przebieg w kilometrach.

- Ile trzeba dołożyć na starcie do świeżo kupionego używanego skutera?

Założenie: jeżdżę skuterem 125 lub 250 ccm, zazwyczaj z plecakiem, komfortowo, nie ścigam się. TYLKO po mieście stołecznym Warszawa.

Elaboraty mile widziane. wink.gif

Dziękuję

Bartek

Napisano

Prawko "A" już masz?! Bo na 125/250ccm nie pojeździsz legalnie na B(a ostatnio podobno trzepią).

Napisano

> Cześć wszystkim!

> Od kilku lat łazi mi po głowie przesiadka na moto. Głównie ze względu na ekonomikę oraz szybkość

> jazdy. Ostatnio korki w Wawie się powiększyły, a będzie jeszcze gorzej, więc coraz mocniej

> przymierzam się do zakupu jednoślada. Do moto podchodzę pragmatycznie - ma mnie zawieźć do

> pracy szybciej, aniżeli bym to zrobił puszką. I najlepiej, gdyby to zrobił taniej. Mój

> stosunek emocjonalny do skuterów jest neutralny, ew. "ciekawość".

> W związku z wątpliwościami, jakie mnie naszły, chciałem Was prosić o opinie i/lub odpowiedź na

> pytania:

> - W których miesiącach rzeczywiście da się jeździć moto po mieście? Kiedy aura zaczyna wykluczać

> przyjemność z jazdy bądź skutecznie ją obrzydzać?

Ja jeżdże tak od połowy marca do października a i w listopadzie mi się zdarza. tak raczej początkiem ale zawsze to jeszcze listopad.

> - Czy skuterem po Wawie, wśród potoków samochodów, jeździ się rzeczywiście szybciej?

Nie wiem jak w wawie, ale w krk, albo rzeszowie dużo szybciej. jak w szczycie w rz puszką na przjechanie liczyć trzeba godzine, tak skuterem 15minut

> - Jakie są dodatkowe koszty jeżdżenia na skuterze: ubranie, akcesoria, dodatki do moto?

Kask, kurtka, rękawiczki, porzadny łańcuch-jak polecisz po kosztach to w tysiącu się zmieścisz

> - Z jakim realnym spalaniem 125/250 ccm należy się liczyć w mieście?

Jak miałem majesty 125 to wychodziła w nie całych 3litrach. teraz beverly 200 i przy ostrej jeździ spali 5litrów. a przy spokojnej coś w okolicach 3,8litra

> - Jak często/rzadko psują się skutery i ile zazwyczaj trzeba wyłożyć na naprawę?

to zależy od wielu czynników. Jak poprzedni właściciel dbał i serwisował. ciężko jednoznacznie powiedzieć.

> - Jak stary skuter/moto ma jeszcze sens istnienia (kupienia)? Można podać przebieg w kilometrach.

W domu mam;

Aprilie leonardo 125 z przebiegiem 60tysięcy z 1998r i tłok z pierścieniami nominał. poszła tylko uszczelka pod głowica...ale to z winny nie dopilnowania poziomu wody

Piaggio beverly 200 z 2006roku z przebiegiem 50tysięcy zrobiłem nim już 8tysięcy i jak narazie (odpukać w nie malowane) wszystko cacy

Yamaha majesty 125 z 2000r jak ją kupiłem miała 10tysięcy, sprzedając miała 33tyś. i w zasadzie nic nie było w niej do roboty.

i powiem Ci że ciężko mi było ją sprzedać,bo nie chciałem jej kręcić. A wszyscy co dzwonili to twierdzili że ma za dużo przejechane...tak...za granicą kupuja po to zeby potem sprzedac polakowi z minimalnym przebiegiem.

> - Ile trzeba dołożyć na starcie do świeżo kupionego używanego skutera?

Klocki, olej, filtr, płyn do chłodnicy. opony, świece. plus opłaty :D

> Założenie: jeżdżę skuterem 125 lub 250 ccm, zazwyczaj z plecakiem, komfortowo, nie ścigam się.

Polecam coś z kufrem GIVI z monolockiem aby plecak miał się o co oprzeć, i żeby miał w miare komfortowo

> TYLKO po mieście stołecznym Warszawa.

Koniecznie coś na dużych kołach. Małe to niby klasyka skutera...ale wygoda jest na dużych. sam się przekonałem

> Elaboraty mile widziane.

> Dziękuję

> Bartek

Napisano

Co prawda nie jeżdżę skuterem, bo jakoś wole motocyklowy styl, ale mogę Ci napisać o moto...

Otóż Honda CB500 spala po mieście 5l/100km... Zero oszczędzania, kręcona na maxa. Skoro 50tki palą po 2-3l to obstawiam, że taka 125/250 wciągnie 3-4l...

W skuterze odchodzi koszt wymiany drogiego napędu, opon tak często jak w mocniejszych sprzętach.

Koszt utrzymania mojego (przygotowanie do sezonu, eksploatacja, paliwo) porównywalny kosztem utrzymania niepsującego się Lanosa z LPG.

Co do pogody to jak zamontujesz sobie wysoką szybę to pogoda nie będzie Ci straszna...

Ja latając na moto w zwykłych dżinsach i kurtce motocyklowej (pod nią tylko tiszert) czuję się optymalnie od 20st. (tyle, że bez korków (05:30 rano) i lecę sobie cały czas 120km/h.... Poniżej tej temp. już jest lekko chłodno (trasa do pracy 12km, więc dużo nie zmarznę)...

Na skucie w korkach, przy niższej prędkości, z wysoką szybą obstawiam, że od 10st będzie ok. Aha... ja mam naked'a więc wiatr mocno robi swoje...

Ogólnie jedynym powodem dla którego wcześniej nie kupiłem moto był strach, że go ukradną (stoi pod blokiem). Kupiłem łańcuch, przypinam go nim do parkanu + AC i.......... żałuję, że dopiero niedawno się zdecydowałem na moto...

Uwierz... nie ma nic przyjemniejszego niż jechać jak wszyscy stoją!!!

Napisano

> - W których miesiącach rzeczywiście da się jeździć moto po mieście? Kiedy aura zaczyna wykluczać

> przyjemność z jazdy bądź skutecznie ją obrzydzać?

przy dobrym ubiorze marzec-listopad (ja jeżdżę kiedy temp jest powyżej 10 stopni), dobre optimum to nieco ponad 15 stopni

> - Czy skuterem po Wawie, wśród potoków samochodów, jeździ się rzeczywiście szybciej?

w krk zdecydowanie szybciej

> - Jakie są dodatkowe koszty jeżdżenia na skuterze: ubranie, akcesoria, dodatki do moto?

kask, rękawiczki, kurtka, spodnie, buty... chociaż słyszałem opinie że na skucie w byle czym, to jednak wolę dmuchać na zimne, ale tak około 1000 zł musisz na to liczyć

> - Z jakim realnym spalaniem 125/250 ccm należy się liczyć w mieście?

tutaj Ci nie odpowiem, bo mam 50-tkę z biegami, w mieście zamykam się max w 2,2 litra...

> - Jak często/rzadko psują się skutery i ile zazwyczaj trzeba wyłożyć na naprawę?

jak się dba tak się ma, mój chińczyk się popsuć nie chce... od 7 tys km

> - Jak stary skuter/moto ma jeszcze sens istnienia (kupienia)? Można podać przebieg w kilometrach.

ponoś silniki takich sprzętów (pojemność) mają między 20 a 50 kkm wytrzymałości, ale to różnie bywa...

> - Ile trzeba dołożyć na starcie do świeżo kupionego używanego skutera?

myślę, że dla spokoju musisz liczyć koło 1000 zł na "wszelki wypadek", mój był nowy...

> Założenie: jeżdżę skuterem 125 lub 250 ccm, zazwyczaj z plecakiem, komfortowo, nie ścigam się.

czyli kufer z tyłu z oparciem dla plecaczka, i tyle, bez tego plecaczek będzie CI marudził... wiem co mówię...

> TYLKO po mieście stołecznym Warszawa.

> Elaboraty mile widziane.

> Dziękuję

> Bartek

Napisano
  • Autor

> Prawko "A" już masz?! Bo na 125/250ccm nie pojeździsz legalnie na B(a ostatnio podobno trzepią).

Nie mam. Ale zamierzam zrobić i jeździć na legalu. To też zaliczam do kosztów jazdy na moto - koszt początkowy, podobnie jak ubranie.

Pozdro

Bartek

Napisano
  • Autor

Z motocykli podobają mi się cruisery a to chyba nie najlepszy pomysł na miasto. Dzisiaj, jadąc tramwajem, obserwowałem jakiegoś człowieka na dużym choperze typu czerń i chromy + V-ka między nogami. Na odcinku dwóch przystanków tramwajowych był wolniejszy ode mnie, bo nie był w stanie przecisnąć się między samochodami.

Dlatego biorę pod uwagę skuta - szlifierki mnie nigdy nie pociągały. Jak mnie moto wciągnie, kupię sobie cruisera; prawdopodobnie wtedy, gdy mnie dopadnie kryzys wieku średniego. old.gif

Już teraz mam swoją pasję motoryzacyjną, swoją miłość, ale ona jest dwuśladem.

Dzięki za odpowiedź

Bartek

Napisano
  • Autor

> Ja jeżdże tak od połowy marca do października a i w listopadzie mi się zdarza. tak raczej

> początkiem ale zawsze to jeszcze listopad.

Sporo. A jeździsz w deszczu?

Mój plecak będzie jęczał i natychmiast przesiądzie się do samochodu, jeśli tylko spadnie na niego kropla deszczu.

> Nie wiem jak w wawie, ale w krk, albo rzeszowie dużo szybciej. jak w szczycie w rz puszką na

> przjechanie liczyć trzeba godzine, tak skuterem 15minut

Wawa bywa totalnie zapchana. Ale Krak też.

> Kask, kurtka, rękawiczki, porzadny łańcuch-jak polecisz po kosztach to w tysiącu się zmieścisz

A jak nie po kosztach, to ile?

> Jak miałem majesty 125 to wychodziła w nie całych 3litrach. teraz beverly 200 i przy ostrej jeździ

> spali 5litrów. a przy spokojnej coś w okolicach 3,8litra

Tyle liczę - okolice 4l/100km. Szkoda tylko, że baki są takie nieduże w skuterach. Wystarcza mi na 250km, czyli kilka dni zaledwie.

> Piaggio beverly 200 z 2006roku z przebiegiem 50tysięcy zrobiłem nim już 8tysięcy i jak narazie

> (odpukać w nie malowane) wszystko cacy

Fajne to Piaggio, choć z definicji nie przepadam za włoszczyzną.

> Yamaha majesty 125 z 2000r jak ją kupiłem miała 10tysięcy, sprzedając miała 33tyś. i w zasadzie nic

> nie było w niej do roboty.

Mój Numero Uno - chętnie w wersji 250 i nieco młodszej. W testach uchodzi za wygodną i niezniszczalną.

> Klocki, olej, filtr, płyn do chłodnicy. opony, świece. plus opłaty :D

Czyli w sumie.......

> Polecam coś z kufrem GIVI z monolockiem aby plecak miał się o co oprzeć, i żeby miał w miare komfortowo

Już znam pojęcie GIVI - akcesoria do skutów. ok.gif

> Koniecznie coś na dużych kołach. Małe to niby klasyka skutera...ale wygoda jest na dużych. sam się

> przekonałem

A co jeszcze na dużych kołach jest warte oglądania?

Na co nie patrzeć?

Pzdr

Bartek

Napisano

> To też zaliczam do kosztów jazdy na moto - koszt

> początkowy, podobnie jak ubranie.

ok.gif właśnie pod tym kątem pytałem smile.gif

Ja jeszcze nie mam moto a już prawie 3.5kpln poszło na prawko(~1.5kpln) i strój(~1.8kpln - bez szaleństw i do tego całość udało mi się skompletować prawie o tysiaka taniej niż gdybym to samo kupował po normalnych cenach sklepowych - a z tego co rozmawiałem ze sprzedawcą w jednym sklepie z akcesoriami moto, na przyzwoity ubiór trzeba wydać od ~2.5kpln, czyli mniej więcej się zgadza... górnej granicy jak zwykle ciężko by szukać) więc wcale nie jest to tania zabawa.

Napisano

Jeśli już robisz prawko a podobaja ci się cruisery ale w korkach jednak cieżko nimi bo gabaryty to może jakiś naked bike?

Zupełnie inny tym niż scigacz, a przyjemnośc latania na moto bardzo fajna no i zawsze też można jakiś dłuższy wypad zrobić smile.gif a może i na tor jak złapie zajawka smile.gif

Co do spalania i kosztów eksploatacji się nie wypowiadam bo ja na to uwagi nie zwracam zbytnio, ważna jest przyjemność posiadania motocykla i jazdy na nim smile.gif

Napisano

> Od kilku lat łazi mi po głowie przesiadka na moto. Głównie ze Awzględu na ekonomikę oraz szybkość

Z ta ekonomika to mze wypasc nie tak jak przewidujesz, jest taniej ale nie tak do konca.

> - W których miesiącach rzeczywiście da się jeździć moto po mieście? Kiedy aura zaczyna wykluczać

> przyjemność z jazdy bądź skutecznie ją obrzydzać ?

Kwestia osobistego nastawienia sie oraz aury. Sa osoby ktore na jesien i zime zmieniaja opony ( Heidenau lub inne M+S – do skuterow sa produkowane od dawna ), dobre ciuchy gwarantuje jazde przez caly rok.

> - Czy skuterem po Wawie, wśród potoków samochodów, jeździ się rzeczywiście szybciej ?

Bedzie szybciej.

> - Jakie są dodatkowe koszty jeżdżenia na skuterze: ubranie, akcesoria, dodatki do moto?

> - Z jakim realnym spalaniem 125/250 ccm należy się liczyć w mieście?

Temat rzeka, zaczyna sie od 400,- pln nowe a konczy , hmmm, 10 000 pln lub wiecej.

> - Jak często/rzadko psują się skutery i ile zazwyczaj trzeba wyłożyć na naprawę?

> - Jak stary skuter/moto ma jeszcze sens istnienia (kupienia)? Można podać przebieg w kilometrach.

Zalezy od wielu wektorow, czy nowy czy uzywany, jak poprzedni wlasciciel / wlasciciele dbali.

wink.gif

Napisano

> W związku z wątpliwościami, jakie mnie naszły, chciałem Was prosić o opinie i/lub odpowiedź na

> pytania:

Nie jeżdżę swoim "motórem" po mieście "użytkowo", a tylko "rekreacyjnie", więc nie powiem jak dokładnie wygląda dojazd do roboty, ale przez dłuuuugie lata kulałem się jednośladem o mocy jednego sibuja mięśniowego, więc trochę na bazie tych doświadczeń.

> - W których miesiącach rzeczywiście da się jeździć moto po mieście? Kiedy aura zaczyna wykluczać

> przyjemność z jazdy bądź skutecznie ją obrzydzać?

Wszystko zależy od dozy samozaparcia i kasy zainwestowanej w odzienie.

Na rowerze jeździłem 365/365 za wyjątkiem sytuacji, gdy temp spadała poniżej -15 st. c.

> - Czy skuterem po Wawie, wśród potoków samochodów, jeździ się rzeczywiście szybciej?

Zależy.

Ja np na rowerze dojeżdżałem w czasie +/- takim samym czasie jak samochodem, odpadał mi problem (i koszt) związany z parkowaniem.

Jeżeli jedziesz w permanentnym korku, to zysk jest bez porównania lepszy - ja całość "zysku" na rowerze uzyskiwałem przez pierwszy kilometr z 9-ciu - dalej Aleje były już ładnie przejezdne, za wyjątkiem lekko przytkanego pl Narutowicza jechało sie płynnie i szybko.

Na moto obstawiam, że trafiłbym dodatkowe 5 minut z pół godziny czasu dojazdu.

> - Jakie są dodatkowe koszty jeżdżenia na skuterze: ubranie, akcesoria, dodatki do moto?

Bez limitu :-)

Ja kupiłem (rząd wielkości):

Portki (350)

Kapota (600)

Kask (300 - bardzo ładna przecena, normalnie ponad 500)

Rękawiczki (jakieś 200)

do kupienia buty, na razie jeżdżę w traperach.

Powyższą kwotę można przemnożyć przez dowolną ilość.

Z uwagi iż posiadam inny w założeniach sprzęt i planuję rozwijać go w innym kierunku - nie odpowiem :-)

Napisano

> Cześć wszystkim!

> Od kilku lat łazi mi po głowie przesiadka na moto.

> Elaboraty mile widziane.

Spalanie w moim sportowo-turystycznym 600, to 5-6 litrów. Jeżdżę nim codziennie do pracy, w robocie wisi garnitur, w domu zakładam tylko nową koszulę i jazda, jeśli ktoś nie musi zakładać eleganckich ciuchów w robocie to już zupełny luksus.

Ja mam ciuchy tekstylne z wypinanymi trzema warstwami które w mieście dają radę od -5 do +35.

Jeżdżę od pierwszych deszczy które zmyją sól bo pierwszego solenia dróg. czyli tak od początku marca do końca listopada. Ale skutery jeżdżą całą zimę, nawet w kopnym śniegu widziałem zapaleńców rozwożących pizzę.

Na motocyklu i skuterze możesz wjechać prawie wszędzie, pachołki, donice itp cię nie zatrzymają. Problem parkowania zupełnie przestaje istnieć, w tym płacenia za parkowanie. Prawie zawsze na światłach startujesz z pierwszego miejsca i masz wolną drogę przed sobą.

Policja zazwyczaj przymyka oko na drobne przewinienia za które w samochodzie płaciłbyś aż miło. Problem wyprzedzania też przestaje dla ciebie istnieć.

Wadą są warunki atmosferyczne, ale też bez przesady, ciężki niespodziewany deszcz nie jest wcale taki częsty w naszej szerokości geograficznej.

oraz złodziejstwo, sprzęt trzeba pilnować bo łatwo dostaje nóg a stawki AC są przewysokie.

Napisano

> Sporo. A jeździsz w deszczu?

> Mój plecak będzie jęczał i natychmiast przesiądzie się do samochodu, jeśli tylko spadnie na niego

> kropla deszczu.

Ja mam założoną dużą szybe, więc problem deszczu nie istnieje. No chyba że stoję na światłach.Tak to wszystko zostaje na szybie. Jak za bardzo pada, to przeczekam ulewe na stacji paliw...a potem na "koń" i jazda.

> Wawa bywa totalnie zapchana. Ale Krak też.

> A jak nie po kosztach, to ile?

najlepiej kupowac ubranie w miesiącach zimowych. tak do lutego. Jak jest zastój.

np. Kask AGV Bali -5 lat temu 600zł katalogowo. Ja dałem 380zł

Kurtke, juz miałem skórzaną dostałem. więc koszt odpadł.

Spodnie, skórzane były za 500zł ja kupiłem za nieco ponad 200zł

Rękawice 180zł

Buty- 400zł.

z tym że jest to też ubranie na motocykl, bo jeżdżę nie tylko skuterem.

Na skuter, zakładam kurtkę, rękawice kask. Spodnie raczej jeansy.

> Tyle liczę - okolice 4l/100km. Szkoda tylko, że baki są takie nieduże w skuterach. Wystarcza mi na

> 250km, czyli kilka dni zaledwie.

Ja moim beverly robię w okolicach 300km na baku

> Fajne to Piaggio, choć z definicji nie przepadam za włoszczyzną.

ja tam lubię włoszczyznę. :0 ale to kwestia gustu.

> Mój Numero Uno - chętnie w wersji 250 i nieco młodszej. W testach uchodzi za wygodną i

> niezniszczalną.

Tak majesty jest fajowe...ale ma małe kółka. Spróbuj się przejechać jakim Ci będzie wygodnie.

Małe opony mają jeszcze ten plus, że są tanie. Bo np. do mojego beverly za sztukę trzeba dać od 340zł do 550zł

> Czyli w sumie.......

No, to zalezy bo ceny części są różne do różnych maszyn.

a opłaty, w sensie jak kupisz coś importowanego, no to rejestracja, tłumaczenie, opłata skarbowa itp.

> Już znam pojęcie GIVI - akcesoria do skutów.

claps.gif

I nie tylko do skutów. Także do motocykli!!

> A co jeszcze na dużych kołach jest warte oglądania?

Honda SH150 i większe

Aprilia Scarabeo (ale to włoszczyzna)

Gilera Nexus

Kymco People 125

> Na co nie patrzeć?

na wszelkie Chińskie wynalazki. Jakoś jestem strasznie na to uczulony czerwona.gif

> Pzdr

> Bartek

Napisano

> Cześć wszystkim!

Po przeczytaniu Twojego posta, aż sprawdziłem co masz wpisane w profilu w miejscu zawód zlosnik.gif

Co do jednośladu... Jak będziesz chciał kupić używanego sprzęta to zabierz ze sobą kogoś kto naprawdę się zna - odpicowanych min oraz strucli nie brakuje facepalm%5B1%5D.gif

Napisano
  • Autor

> Jeśli już robisz prawko a podobaja ci się cruisery ale w korkach jednak cieżko nimi bo gabaryty to

> może jakiś naked bike?

> Zupełnie inny tym niż scigacz, a przyjemnośc latania na moto bardzo fajna no i zawsze też można

> jakiś dłuższy wypad zrobić a może i na tor jak złapie zajawka

> Co do spalania i kosztów eksploatacji się nie wypowiadam bo ja na to uwagi nie zwracam zbytnio,

> ważna jest przyjemność posiadania motocykla i jazdy na nim

Nie, nie, zupełnie nie tak. smile.gif

Ja ogólnie nie przepadam za moto. Mam swojego świra motoryzacyjnego, capri, i jeden wystarczy. Motocykle są głośne, niebezpieczne, można się zabić i inna tam takie stereotypy. Na razie jedynie skuter przyciąga moją uwagę, ale nie w kategoriach frajdy a w kategorii "szybko i tanio jadę do pracy".

Bardzo dziękuję za podpowiedx, ale zupełnie nie jestem "targetem".

Cruisery są fajne, ale to dopiero jak mnie dopadnie kryzys wieku średniego. wink.gif

Pozdro

Bartek

Napisano
  • Autor

> Z ta ekonomika to mze wypasc nie tak jak przewidujesz, jest taniej ale nie tak do konca.

To znaczy? Czy możesz rozwinąć myśl?

Rozumiem, że sam koszt paliwa to tylko mała część eksploatacji? W takim razie na co jeszcze wydaje się kasę w przypadku skutera?

Wiem juz o ubraniu, choć tu chyba nie jestem aż tak wymagający.

> Kwestia osobistego nastawienia sie oraz aury. Sa osoby ktore na jesien i zime zmieniaja opony (

> Heidenau lub inne M+S – do skuterow sa produkowane od dawna ), dobre ciuchy

> gwarantuje jazde przez caly rok.

To raczej nie wchodzi w rachubę - jestem wygodny a poza tym będę jeździł z dzieckiem. W razie pogorszenia pogody zwiewamy do samochodu.

> Bedzie szybciej.

I o to chodzi.

Skuter mi się bardzo przyda, jesli tylko zmienię siedzibę pracodawcy. Na razie jest OK (okolice ronda ONZ w Wawie), ale może być różnie. Na przestrzeni kilku lat do przodu będę się przeprowadzał, tylko jeszcze nie wiem, kiedy dokładnie i dokąd. Ale na pewno nie będzie to atrakcyjna opcja dla samochodu.

> Temat rzeka, zaczyna sie od 400,- pln nowe a konczy , hmmm, 10 000 pln lub wiecej.

> Zalezy od wielu wektorow, czy nowy czy uzywany, jak poprzedni wlasciciel / wlasciciele dbali.

Czyli kluczem będzie dobra znajomośc tematu lub pewne źródło.

No to się musze jeszcze sporo nauczyć i podowiadywać.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano
  • Autor

> Po przeczytaniu Twojego posta, aż sprawdziłem co masz wpisane w profilu w miejscu zawód

Ogólnie - pracownik biurowy.

Niby co Cię natchnęło do tego sprawdzania? hmm.gifconfused.gif

> Co do jednośladu... Jak będziesz chciał kupić używanego sprzęta to zabierz ze sobą kogoś kto

> naprawdę się zna - odpicowanych min oraz strucli nie brakuje

Z tym będzie problem, bo na razie nikogo takiego nie mam. Ale mam nadzieję, że niezawodny Autokącik mi pomoże. cool.gif

Pozdrawiam

Bartek

Napisano
  • Autor

Podnosisz mnie na duchu. I to znacznie.

Mam niezły kołowrót w głowie, bo naoglądałem się kilkunastu modeli skuterów i nie potrafię wybrać. Pewnie nie obędzie się bez jazd próbnych. Kłopot w tym, że jako "szczypiorek" nie do końca potrafię ocenić sqta, tak jak potrafiłbym ocenić samochód.

Jestem bardzo ciekaw "wielkokółkowców", np. Scarabeo.

Dużo napisałeś o poręczności skutera, serdecznie dziękuję. "Dzielność w mieście" tego typu pojazdu bardzo mi odpowiada.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> To raczej nie wchodzi w rachubę - jestem wygodny a poza tym będę jeździł z dzieckiem. W razie

> pogorszenia pogody zwiewamy do samochodu.

Jedna uwaga - co zrobisz jak rano będzie piękna pogoda, a po południu się rozpada?

Napisano

> Jedna uwaga - co zrobisz jak rano będzie piękna pogoda, a po południu się rozpada?

Ja, gdy wybieram się do pracy skuterem, sprawdzam dwie prognozy - pogodynka.pl oraz meteo.pl. Jeżeli wg którejkolwiek istnieje najmniejsze prawdopodobieństwo opadów, to jadę samochodem. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

Pogodynka twierdzi, że od 5,5h w Warszawie pada deszcz. Meteo, że od 3,3h.... Jeszcze nie widziałem ani kropli.

Jak wstaje rano i widzę, że nie pada i nie zapowiada się na deszcze w ciągu najbliższych 30 minut to lecę na moto do pracy.... W drodze powrotnej to już mi wszystko jedno.

Napisano

> Ja, gdy wybieram się do pracy skuterem, sprawdzam dwie prognozy - pogodynka.pl oraz meteo.pl.

> Jeżeli wg którejkolwiek istnieje najmniejsze prawdopodobieństwo opadów, to jadę samochodem.

> mar00ha

ja tam się nie cackam, w kufrze zawsze mam schowany "condon" na deszcz i w razie opadu ubieram i jadę!!

Napisano

> oraz złodziejstwo, sprzęt trzeba pilnować bo łatwo dostaje nóg a stawki AC są przewysokie.

Właśnie to mnie zdziwiło ostatnio.

1100 zł za AC na kwotę 6900 zł icon_eek.gif

Za auto płacę mniej a mam 50 k PLN ubezpieczone.

W co takim razie się zabezpieczyć co by nóg nie dostało?

Napisano

> Jeżeli wg którejkolwiek istnieje najmniejsze prawdopodobieństwo opadów, to jadę samochodem.

> mar00ha

Twardziel jesteś.

Polecam w takim razie śledzenie METAR dla EPWA, tam prognoza jest dużo dokładniejsza, niż na pogodynkach...

Napisano

> Ogólnie - pracownik biurowy.

Masz wpisane: Product Manager zlosnik.gif

> Niby co Cię natchnęło do tego sprawdzania?

Bardzo przejrzyście napisany post (wstęp, pytania, końcowe założenie) ok.gif

> Z tym będzie problem, bo na razie nikogo takiego nie mam. Ale mam nadzieję, że niezawodny Autokącik

> mi pomoże.

Zawsze możesz poprosić kogoś z AK o sprawdzenie ok.gif Ja przez ostatnie 3 lata naoglądałem się tyle podpicowanych motocykli, że szok sciana.gif Często były to też egzemplarze powyżej średniej ceny rynkowej, które na zdjęciach prezentowały się naprawdę dobrze.

Napisano

> Pogodynka twierdzi, że od 5,5h w Warszawie pada deszcz. Meteo, że od 3,3h.... Jeszcze nie widziałem ani kropli.

W Ursusie padało ok 15.00. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> ja tam się nie cackam, w kufrze zawsze mam schowany "condon" na deszcz i w razie opadu ubieram i jadę!!

Ja jeżdżę z kobitą na plecach, więc tak łatwo nie mam. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Ja, gdy wybieram się do pracy skuterem, sprawdzam dwie prognozy - pogodynka.pl oraz meteo.pl.

> Jeżeli wg którejkolwiek istnieje najmniejsze prawdopodobieństwo opadów, to jadę samochodem.

> mar00ha

To ostatnio pewnie niewiele jeździłeś hehe.gif

W kufrze dwa "deszczaki", jeden dla mnie drugi dla żony.

I wio do przodu.

Podczas opadów jakby nawet lepiej mi się jeździ, kierowcy autek chętniej robią miejsce hehe.gif

Napisano

> Twardziel jesteś.

Skuter kupiłem wyłącznie w celu unikania korków. Nie jestem jednośladowym maniakiem. Nie mam zamiaru wystawiać się na kaprysy pogody, więc w przypadku prawdopodobieństwa opadów wolę stać w korkach w aucie.

mar00ha

Napisano

> To ostatnio pewnie niewiele jeździłeś

W ostatnim tygodniu dwa dni.

mar00ha

Napisano

> Skuter kupiłem wyłącznie w celu unikania korków. Nie jestem jednośladowym maniakiem. Nie mam

> zamiaru wystawiać się na kaprysy pogody, więc w przypadku prawdopodobieństwa opadów wolę stać

> w korkach w aucie.

No mówię - twardziel :-)

Napisano

> W ostatnim tygodniu dwa dni.

> mar00ha

Niestety meteo.icm.edu.pl padło na pysk, jeśli chodzi o sprawdzalność sick.gif

Kiedyś prawie można było regulować zegarki według ich prognoz.

pogodynka? W sumie jak obserwuję to od jakiegoś czasu, to nawet chyba bardziej trafiali niż meteo hmm.gif

tefałenów itp w ogóle nie biorę pod uwagę, chwalą się sprawdzalnością zajebistą, ale jeśli podaje się pogodę na zasadzie "będą opady, a może i nie" - no to sorry.

Napisano

> Niestety meteo.icm.edu.pl padło na pysk, jeśli chodzi o sprawdzalność

To samo stwierdziłem. crazy.gif

> pogodynka? W sumie jak obserwuję to od jakiegoś czasu, to nawet chyba bardziej trafiali niż meteo

W końcu to serwis IMGW.

mar00ha

Napisano

> Niestety meteo.icm.edu.pl padło na pysk, jeśli chodzi o sprawdzalność

> Kiedyś prawie można było regulować zegarki według ich prognoz.

mam dokładnie takie same spostrzeżenie. Tłumaczę sobie to tym, że jest to system uniwersytecki w którym bez przerwy dłubią studenci...raz lepsi raz gorsi.

Napisano

> Twardziel jesteś.

> Polecam w takim razie śledzenie METAR dla EPWA, tam prognoza jest dużo dokładniejsza, niż na

> pogodynkach...

METAR to depesza o aktualnej pogodzie. O prognozie mówi TAF.

Napisano

> METAR to depesza o aktualnej pogodzie. O prognozie mówi TAF.

Zgadza się, mój błąd.

Ale gugle -> metar EPWA -> 2 link od góry i jest z forecastem.

Napisano

> mam dokładnie takie same spostrzeżenie. Tłumaczę sobie to tym, że jest to system uniwersytecki w

> którym bez przerwy dłubią studenci...raz lepsi raz gorsi.

Nie do końca tak jest. W modelu mało grzebią studenci. Problem jest taki, że meteo jest oparte TYLKO na modelu numerycznym. Nikt nie poprawia wyników, kiedy widzi że zapewne będzie to inaczej. Przy pewnych warunkach, modele się zupełnie nie sprawdzają. I wtedy prognoza IMGW na pewno będzie lepsza, bo tam jest nie tylko czysty model, ale też doświadczenie ludzi którzy na to patrzą.

Napisano

> Ja mam założoną dużą szybe, więc problem deszczu nie istnieje. No chyba że stoję na światłach.Tak

> to wszystko zostaje na szybie. Jak za bardzo pada, to przeczekam ulewe na stacji paliw...a

> potem na "koń" i jazda.

No to ja się podłącze pod temat.

Właśnie też mnie zastanawia temat skuterowy i też coraz bardziej skłaniam się do myślenia, że fajne byłoby coś większego niż 50..

Ale nie o tym, tylko o jeździe przy kiepskiej pogodzie.

Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda na skuterach. Słyszałem opinie, że kurtka wystarcza, bo nogi i tak nie wiele się pochlapią. Czy to jest prawda? Bardzo by mi odpowiadała taka opcja - zakładam kurtkę, rękawiczki i kask i jadę. I nawet gdy pada to nie ma dramatu.

Czy to prawda? Czy samochody zbytnio nie chlapią i nie zalewają?

Natomiast też trochę się obawiam, jak wygląda sprawa stabilności na mokrej nawierzchni? Czy da się jechać, czy jest spore ryzyko?

Niewątpliwie, kwestia bezpieczeństwa jest jednym z większych hamulców, przed podjęciem decyzji o przesiadce na jednoślad. Chociaż dość zachowawczą jazdę bym planował.

Napisano

> Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda na skuterach. Słyszałem opinie, że kurtka wystarcza, bo

> nogi i tak nie wiele się pochlapią. Czy to jest prawda? Bardzo by mi odpowiadała taka opcja -

> zakładam kurtkę, rękawiczki i kask i jadę. I nawet gdy pada to nie ma dramatu.

> Czy to prawda? Czy samochody zbytnio nie chlapią i nie zalewają?

Wystarczy taka pogoda jak dzisiaj i lekki korek (nie mówiąc już o zatrzymaniu na światłach) i spodnie są zmoczone.

Dodaj do tego jeszcze fakt, że nie masz wycieraczek i czasem wiele nie widać.

> Natomiast też trochę się obawiam, jak wygląda sprawa stabilności na mokrej nawierzchni? Czy da się

> jechać, czy jest spore ryzyko?

Prosto się da. Problemem są kałuże przez które nie widać dziur i linie namalowane super fajną farbą która zmoczona ma przyczepność porównywalną z lodem.

Napisano

> Wystarczy taka pogoda jak dzisiaj i lekki korek (nie mówiąc już o zatrzymaniu na światłach) i

> spodnie są zmoczone.

Czyli nie jest wesoło.. Myślałem że na skuterze będzie nieźle (takie opinie słyszałem). Jest tu jakieś rozsądne rozwiązanie, poza przebieraniem się w pracy?

> Dodaj do tego jeszcze fakt, że nie masz wycieraczek i czasem wiele nie widać.

Domyślam się, że to nie jest zbyt miłe..

> Prosto się da. Problemem są kałuże przez które nie widać dziur i linie namalowane super fajną farbą

> która zmoczona ma przyczepność porównywalną z lodem.

O liniach - ślizgawkach to słyszałem. Ale poza tym, rozumiem że da się przejechać 15 kilometrów w miarę ostrożnie i do domu wrócić, bez przerażenia w oczach (jadąc właśnie po prostej, w miarę niezłej drodze).

Napisano

> Czyli nie jest wesoło.. Myślałem że na skuterze będzie nieźle (takie opinie słyszałem). Jest tu

> jakieś rozsądne rozwiązanie, poza przebieraniem się w pracy?

Za radą AK ja kupiłem sobie wodoodporne ubranie robocze - całe 35 zł spodnie + kurtka. Są obszerne i bez problemu da się je założyć na przystanku/pod drzewem.

> Domyślam się, że to nie jest zbyt miłe..

Nie jest.

> O liniach - ślizgawkach to słyszałem. Ale poza tym, rozumiem że da się przejechać 15 kilometrów w

> miarę ostrożnie i do domu wrócić, bez przerażenia w oczach (jadąc właśnie po prostej, w miarę

> niezłej drodze).

Ja dzisiaj jechałem w miarę normalnie (w deszczu) do roboty - tyle, że mam niecałe 14 km grinser006.gif Plus jest taki, że samochody mimo wszystko jeżdżą wolniej i zostawiają większe odstępy.

Napisano

> Za radą AK ja kupiłem sobie wodoodporne ubranie robocze - całe 35 zł spodnie + kurtka. Są obszerne

> i bez problemu da się je założyć na przystanku/pod drzewem.

No to brzmi ciekawie. Można jakiś link?

> Nie jest.

A jakieś preparaty typu "niewidzialna wyczeraczka" pomagając coś?

> Ja dzisiaj jechałem w miarę normalnie (w deszczu) do roboty - tyle, że mam niecałe 14 km Plus

> jest taki, że samochody mimo wszystko jeżdżą wolniej i zostawiają większe odstępy.

No ja też mam ~15km. I ciągle się biję z myślami żeby przesiąść się na jednoślad. Tylko jeszcze nie wiem na co. Na razie tylko rower wypróbowałem (fajnie jest, ale nie szybciej). I teraz rozważam - <50 i >50.

<50 jest tańszym rozwiązaniem, ale tylko na dojazdy do pracy. I pewnie fajnym, żeby zobaczyć czy mi odpowiada.

Wersja >50 daje szansę na jakąś dodatkową zabawę (mini-turystyka)

Napisano

> No to brzmi ciekawie. Można jakiś link?

Ja kupiłem tu : http://www.pirat.waw.pl/ - ale poszukaj w archiwum, ktoś polecał coś na allegro

> A jakieś preparaty typu "niewidzialna wyczeraczka" pomagając coś?

NIe wiem nie sprawdzałem - mi się sprawdza irchowa ściereczka.

> No ja też mam ~15km. I ciągle się biję z myślami żeby przesiąść się na jednoślad. Tylko jeszcze nie

> wiem na co. Na razie tylko rower wypróbowałem (fajnie jest, ale nie szybciej). I teraz

> rozważam - 50.

> 50 daje szansę na jakąś dodatkową zabawę (mini-turystyka)

Ja mam <50 i służy tylko w celu jazdy do roboty (ewentualnie małe zakupy typu zgrzewka wody + chleb + wędlina + piwo)

Napisano

> Ja mam <50

jaki model i jak się spisuje?

Napisano

> jaki model i jak się spisuje?

Sym Jet Euro X 50 - wsiadam i jadę. Na razie 1400 przebiegu, pali 2.7 w mieście.

Miało być Kymco Vitality, ale nie dogadaliśmy się z dealerem co do wysyłki i pojawiła się okazja na nowy z 2009 roku w atrakcyjnej cenie.

Napisano

Na bazie moich doświadczeń...

> Ale nie o tym, tylko o jeździe przy kiepskiej pogodzie.

> Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda na skuterach. Słyszałem opinie, że kurtka wystarcza, bo

> nogi i tak nie wiele się pochlapią. Czy to jest prawda? Bardzo by mi odpowiadała taka opcja -

> zakładam kurtkę, rękawiczki i kask i jadę. I nawet gdy pada to nie ma dramatu.

> Czy to prawda? Czy samochody zbytnio nie chlapią i nie zalewają?

Chlapią i zalewają.

> Natomiast też trochę się obawiam, jak wygląda sprawa stabilności na mokrej nawierzchni? Czy da się jechać, czy jest spore ryzyko?

Ja się boję po mokrym jeździć. W takich warunkach zakręty biorę tempem szybkiego piechura. Dlatego unikam jazdy w deszczu/po mokrym.

mar00ha

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.