Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wyprzedzanie i mondzioły na drodze

Featured Replies

Napisano

> To są właśnie przykłady postaw, które prowadzą do tego, co na naszych drogach obserwujemy zbyt

> często.

Polecam lekturę ze zrozumieniem postu powyżej... Powtórzę się tylko - lepiej 2 razy spojrzeć w boczną szybę niż raz za mało. A wyprzedzać trzeba, to element ruchu drogowego. Nie odpowiedziałeś na zadane wcześniej pytanie, czy z powodu super ostrożności nie podejmujesz się tego manewru nigdy.

Napisano

> Kolega Krzych pojezdzi (znacznie) więcej w realu to zweryfikuje swoje wypociny.

Kolego Marek , myślę, że w realu trzeba zebrac kilku (nastu) przeciętnych AK owiczów (może i jak Ty , kolego), żeby uzyskać mój przebieg, ale co mi tam.

Cieszę się, że zaszczyciłeś , kolego, mój post, swoją światłą opinią.

Napisano

> Byłeś na takim ? Miałeś taki egzamin i treningi na symulatorach (nie mowię o graniu w nfs)?? Jaja

> se robisz, tak ?

No, tak.

A co do treningów, to mam zaliczony test psychotechniczny dla kierowców. Ty masz?

Życzę Ci , żebyś zdał w moim wieku.

Przeczytaj może ze zrozumieniem co napisałem, nie czepiaj się, pomyśl spokojnie, czy może kiedyśna drodze ktoś chciał ci wjechać w drzwi, jak nie, to znaczy, że mało jeszcze jeździłeś, i posłuchaj co mówią ludzie, którzy przejechali nieporównywalnie więcej od Ciebie, może się na coś przyda.

Napisano

> ależ dysksuja w tym wątku

> co? dlaczego? w jaki sposób?

> A wystarczy odpalić youtube i poczytać komentarz autora filmu

> i wyszystko, albo prawie wszystko wiadomo.

Bzdura (bez urazy). Autor filmiku twierdzi że popuścił gaz a nawet hamował. Na filmie tego ani nie widzę ani nie słyszę.

Tak więc traktuje jego wyjaśnienia jako mydlenie oczu i tyle. Bardziej wierzę temu co widzę i słyszę a nie temu co próbuje przekazać mistrz pokonujący 300-400 km dziennie...

Napisano

> Ano jest - jak widzisz dla niektórych jest również jednoznaczny, tylko dokładnie w druga stronę...

No i to mnie lekko przeraża.

> Dość typowe - a wiesz czemu? (pewnie wiesz) Tu nie chodzi o złe przepisy, tylko powszechnie

> panującą patologię w ich interpretacji (choć zamysł/intencja ustawodawcy był jednoznaczny).

Oczywiście że tak. Ostatnio w Drogówce był porażający materiał. Na drodze głównej był korek. Kierowca stojący przed drogą podporządkowaną wypuścił z niej skręcającego w lewo. Z prawej było wolne, ale gość dostał strzał od pańci, która znudzona korkiem ominęła stojące w korku samochody i pod prąd pojechała do tego skrzyżowania, żeby na nim skręcić w lewo (czyli w podporządkowaną na przedłużeniu tej, z której wyjeżdżał podporządkowany.

Werdykt policji? Winny on, ona wcale. Bo przepisy zabraniają wyprzedzania na skrzyżowaniu, ale nie omijania. Łapy mi opadły, bo wiadomo o co chodziło ustawodawcy - o zapobieżenie wypadkom na skrzyżowaniach z powodu znalezienia się na nich jadących pod prąd. Tyle że nie wpisał słówka "omijanie", bo raz że wtedy nie było takich korków, dwa że bezwzględny zakaz omijania by spowodował pat w wypadku popsutego samochodu stojącego przed skrzyżowaniem.

Tyle że mnie rozwaliło interpretowanie prawa co do litery, bez najmniejszego zrozumienia jego istoty.

> Tak też jest w krajach bardziej cywilizowanych motoryzacyjnie i tam, gdzie wolność oraz demokrację

> jednak traktuje się jako zestaw praw i obowiązków, a nie tylko jak u wielu po 1989 jako prawo

> do wszystkiego i bezkarność.

A od jak dawna piszę, że w Polsce omyłkowo demokracją nazywa się zwykłą anarchię?

> Przewieź Szwajcara po polskich drogach

Szwajcara? Mnie się Portugalczyk spietrał. (Dla nieznających tematu, to najbardziej śmiertelny kraj jeżeli chodzi o wypadki drogowe w UE).

Napisano

A ten GPS to jakiś dziwny , auto już stoi a ten nadal pokazuje V~79km/h hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> Polecam lekturę ze zrozumieniem postu powyżej... Powtórzę się tylko - lepiej 2 razy spojrzeć w

> boczną szybę niż raz za mało. A wyprzedzać trzeba, to element ruchu drogowego. Nie

> odpowiedziałeś na zadane wcześniej pytanie, czy z powodu super ostrożności nie podejmujesz się

> tego manewru nigdy.

To ja Ci odpowiem. Podejmuję. Tylko nie "na żyletę". Pomiędzy tym, a nie wyprzedzaniem w ogóle istnieje jeszcze spory zakres, także zapasu bezpieczeństwa. Stosuję większy niż większość rodaków, choć pewnie i tak nieco mniejszy, niż w większości krajów rozwiniętych stosują kierowcy, którzy jazdę po polskich drogach potem opisują w sieci jako survival.

Napisano

> Ależ ja sobie zdaję sprawę z zagrożeń... Pytanie winno brzmieć: dlaczego wyprzedzacie inne auta,

> skoro spodziewacie się "Hazard awareness"?

Nie spodziewamy się, a mamy. Po drugie, odpowiedziałem obok. Można wyprzedzać z zerowym marginesem bezpieczeństwa, można nie wyprzedzać wcale, ale można także wyprzedzać z rozsądnym marginesem bezpieczeństwa.

> Ludzie, nie dajmy się zwariować... Kierowca

> wyprzedzający zachował się prawidłowo: dojechał bezpiecznie do pojazdu poprzedzającego,

> kierunek, lewo i kita...A że nie zareagował hamowaniem a klaksonem - reakcje są różne i należy

> to zrozumieć.

Jeżeli nie umie reagować prawidłowo, nie powinien wyprzedzać. Proste?

> Ograniczone zaufanie - tak. Całkowita nieufność - brak ruchu.

Nieprawda. Po prostu stosowanie większego marginesu bezpieczeństwa.

Napisano

> A co do treningów, to mam zaliczony test psychotechniczny dla kierowców. Ty masz?

Niestety nie

> Życzę Ci , żebyś zdał w moim wieku.

Biorąc pod uwagę Twój wiek ( z profilu Urodziny 10/27/1900) to jestem pod wielkim wrażeniem smile.gif

> Przeczytaj może ze zrozumieniem co napisałem, nie czepiaj się, pomyśl spokojnie, czy może kiedyśna

> drodze ktoś chciał ci wjechać w drzwi, jak nie, to znaczy, że mało jeszcze jeździłeś, i

> posłuchaj co mówią ludzie, którzy przejechali nieporównywalnie więcej od Ciebie, może się na

> coś przyda.

No właśnie słucham i nie potrafię zrozumieć dlaczego gorszy jest ten który zle zareagował od tego który całkowicie ignoruje przepisy. Ojej no tez mialem sytuacje (zreszta pisalem tu kiedys) gdzie dziadek celowo wjechał mi w samochod (jak powiedział : "była to uprzejma prośba bym mu zjechał) czy kierownik TIRa ktory chcial naczepą zepchnac mnie do rowu itp itd. Ale to nie znaczy ze kazdy taki jest no kurde. Idac przez miasto tez na kazdego ktory na mnie krzywo spojrzy mam patrzeć jak na złodzieja czy morderce ? Są idioci ale wielu ludzi popełnia poprostu błędy za kółkiem zupełnie nieświadomie bez cienia złośliwości a tymbardziej utraty zycia za cenę swoich praw. To troche obłęd ze autokacikowicze (jakby nie było raczej inteligentna grupa osób) patrzą na innych kierowców jak na rywali i przeciwników w walce

Napisano

> Tak, ja wiem, ale nie o to chodzi. Wystarczy poprawna interpretacja przez sądy i policję.

No i z tym jest katastrofa, bo one to robią literalnie i bezmyślnie. Co zresztą może prowadzić do ich zagłady, bo przy takim podejściu można je zastąpić komputerem, on też nie myśli.

> O

> szkoleniu przez grzeczność nie wspominam, ponieważ to dla mnie oczywiste. Zresztą obserwując

> kącik czy wręcz świat realny, ludzie prezentujący takie poglądy zazwyczaj nie ograniczają się

> tylko do ruchu drogowego. To sięga dużo głębiej...

Przecież od dawna pisałem, że ruch drogowy jest tylko bardzo widoczną egzemplifikacją zachowań ludzi w życiu codziennym.

Napisano

> Granice są cienkie, czasem okoliczności pozwalają na orzeczenie, że ktoś się zachował jak debil, a

> czasem nie. Ludzie to nie cyborgi lub bezbłędne maszynki, błędy popełniają i niekoniecznie ze

> złośliwości i durnoty.

Owszem i o tym mówimy. Na zachodzie masz podejście, że jak ktoś popełnia błąd, to trzeba mu ułatwić wybrnięcie z niego. U nas za to trzeba "ukarać", co moim zdaniem wynika z kompleksów.

> Sam staram się zwracać uwagę co kto przede mną, obok i za wyczynia, ale

> wiem, że może się zdarzyć, że i tak nie przewidzę, nie dostrzegę wszystkiego.. i chcesz mnie

> wtedy współwinić? Chcesz mnie wysłać na testy psychologiczne?

Nie doczytałeś. Pisałem o sytuacjach, gdzie pytany, dlaczego pan w to auto wjechał odpowiada "bo przecież ja miałem pierwszeństwo". Kolega dochodzeniowiec drogowy miał takich na pęczki. I niestety, choć też uważał, że należał im się psycholog, przy klimacie panującym w fabryce nie mógł tego egzekwować, bo przełożeni anulowali skierowania. Miał wręcz odpowiedzi - a po co miałem hamować, skoro to tamtego wina?

Napisano

> mówisz o martwym kącie. Wiem mniej więcej co to takiego.

> Jeśli spojrzysz w bok, to i tak nie zobaczysz tego co w nim jest (słupek). spojrzenia "za siebie"

> jest zupełnie bez sensu jeśli masz lewe lusterko i (ważne) jest ono dobrze ustawione.

Wiesz po co kandydatom na prawo jazdy sprawdza się, czy nie mają widzenia tunelowego?

Nie chodzi o odwracanie głowy całkowicie do tyłu, jak przy oglądaniu się za panienkami.

Normalny człowiek dostrzega obiekty w polu widzenia 180 stopni. Szczegółów nie, marki samochodu z tyłu rozpoznać nie musi. I takiemu wystarczy skręcenie głowy w lewo około 30-40 stopni, by upewnić się, czy w martwym kącie nie ma pojazdu.

Napisano

> po pierwsze to są UŁAMKI sekund, ten kto nie miał kraksy ten nie ma o tym pojęcia...zatrąbił

> licząc, że gapa odpuści....

> poza tym zaczął trąbić jak tamten zaczął zjeżdżać a nie wcześniej

Jak masz czas na trąbienie to masz też czas na uniknięcie wypadku. Ja przy swoich dzwonkach czasu na trąbienie nie miałem. Po prostu jebudu i po wszystkim.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.