Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wyprzedzanie i mondzioły na drodze

Featured Replies

Napisano

> A wystarczy odpalić youtube i poczytać komentarz autora filmu

> i wyszystko, albo prawie wszystko wiadomo.

Quote:

Tam był hamulec, tylko że:

1) nie w podłogę, ale był (w lusterku zobaczyłem auto zbliżające się, nie chciałem by się skończyło tak, że ja w rowie, w mojej dupie inne auto a sprawca pojechał),


Kierowca celowo doprowadził do kolizji. oslabiony.gif

To auto w lusterku musiało 300 na godzinę lecieć, żeby komukolwiek się wbiło w hehe.gifscrewy.gif

Napisano

> Popieram w całej rozciągłości. Na drodze trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nie wyobrażam sobie za

> każdym razem przewidywania, że jakiś cymbał w czasie wyprzedzania zjedzie mi na lewo.

Jeśli jeszcze żyjesz, tzn. że jednak w tyle głowy masz gdzieś zakodowane, że każdy użytkownik drogi jest Twoim wrogiem. Pewnie sobie tego nie uświadamiasz. Zastanów się.

Jeśli jest inaczej, to jeśli nie prędzej, to później dasz się zabić. Taki kraj.

Napisano

> tosmy sie dogadali-ja pisalem o terminie jazdy do PL a ty o egzaminie na moto zdaje sie

Zdaje sie tak zlosnik.gif

> nie,na moto[rozumiem ze motocykl]na razie nie zdaje-mam teraz spore wydatki w polsce

> a co do egzaminow-moj kolega po raz 5 nie zdal w UK,glownie za malo rozgladal sie po

> lusterkach.poza tym z tego co slyszalem to egzaminatorzy niechetnie jezdza prywatnymi

> autami[brak odrebnych pedalow hamulcow] co lubi sie przekladac na wynik egzaminu ale to byc

> moze plotka

Wydaje mi sie, ze plotka. Moja kolezanka zdawala na aucie, na ktorym sie uczyla, i np. dwa razy uwalila, bo przywalila kolem w kraweznik jak skrecala na skrzyzowaniu. Teortycznie to mieli racje, ze uwalili, bo w UK masz mozliwosc cwiczyc na ulicach, wiec powinienes byc juz doswiadczony i pierdoly nie powinny sie zdarzac.

Raz tez kolezanka uwalila, (za jak najbardziej slusznie!!!) wlaczenie sie do ruchu na autostradzie przy 40mph claps.gif.

Niestety wielu Angoli nadal przylacza sie do ruchu na autostradzie z podobna predkoscia, a za to powinien byc srogi mandat

Napisano

> Nie jezdzimy w kolnierzach ortopedycznych i spojrzenie przez ramię nie boli.

Przez ramię to można patrzeć wtedy, kiedy jest to bezpieczne, a nie w takiej sytuacji.

Napisano

> Zerknij na komentarz autora.

Przeczytałem także jego tłumaczenia. Nie przemawiają do mnie. Jadąc masz uwzględniać "warunki drogowe", a te jakbyś nie wiedział, obejmują także Twój pojazd, jak jest załadowany i jak reaguje na kierownicę i hamulec i gaz. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to nie wiem dlaczego dostał prawo jazdy.

Napisano

> Naprawdę wierzycie w to ze ktos będzie ryzykował

> życie tylko po to by być na drodze hamem i prostakiem ?

Nie wiem czy akurat po to, ale takich ryzykantów obserwuję codziennie co najmniej kilku.

Napisano

> Quote:

> Tam był hamulec, tylko że:

> 1) nie w podłogę, ale był (w lusterku zobaczyłem auto zbliżające się, nie chciałem by się skończyło

> tak, że ja w rowie, w mojej dupie inne auto a sprawca pojechał),

> Kierowca celowo doprowadził do kolizji.

Czyli jest tak, jak sporo ludzi pisze - mial czas na reakcje, mogl uniknac kolizji,a zrobil to swiadomie, bo sie bal, ze zostanie z reka w nocniku no.gif

Napisano

> I dlatego właśnie się coraz bardziej boję jeździć polskimi drogami. Tą wypowiedzią dowodzisz, że

> jeżdżą po nich ludzie, którzy z przyczyn psychicznych nie powinni mieć praw jazdy, znacznie

> bardziej niebezpieczni, niż normalny człowiek po jednym czy dwóch piwach.

Ano - jeden z artykułów, opisujący elementarne zasady bezpieczeństwa na drodze nazywany najgłupszym w ustawie.

Eeeeh, szkoda słów.

Napisano

> Popieram w całej rozciągłości. Na drodze trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nie wyobrażam sobie za

> każdym razem przewidywania, że jakiś cymbał w czasie wyprzedzania zjedzie mi na lewo. Nikt by

> nikogo wówczas nie wyprzedził. Ograniczone zaufanie to dobra rzecz, ale nie da się wszystkiego

> przewidzieć, zwłaszcza tak prostych błędów.

W UK za tę wypowiedź byś nie został nawet dopuszczony do egzaminu teoretycznego, bo nie przebrnąłbyś "Hazard awareness test"

Poćwicz sobie tutaj na dole strony

Napisano

> Czyli jest tak, jak sporo ludzi pisze - mial czas na reakcje, mogl uniknac kolizji,a zrobil to

> swiadomie, bo sie bal, ze zostanie z reka w nocniku

"Walił po osobówce" sick.gif

Napisano

> Ano - jeden z artykułów, opisujący elementarne zasady bezpieczeństwa na drodze nazywany najgłupszym

> w ustawie.

> Eeeeh, szkoda słów.

Powinni go chyba przeformułować - "Wjeżdżanie w innego użytkownika drogi tylko dlatego, że miało się pierwszeństwo, o ile jest fizycznie do uniknięcia - jest zabronione". Może do niektórych by dotarło. Ja jestem tylko przerażony takimi wypowiedziami jak tu prezentowane, mimo że teraz dzięki nim rozumiem, skąd u nas na drogach bierze się tylu kierujących, którzy PJ mieć nie powinni. I póki to się nie zmieni, można sobie w nos wetknąć wszystkie "akcje", bo one nic nie dadzą.

Napisano

> Powinni go chyba przeformułować - "Wjeżdżanie w innego użytkownika drogi tylko dlatego, że miało

> się pierwszeństwo, o ile jest fizycznie do uniknięcia - jest zabronione".

Ja się tylko zastanawiam jak byś chciał oceniać czy coś było fizycznie do uniknięcia, czy nie? Gdyby każdy samochód miał kamerki dookoła (ze 4 szt) to OK, można dyskutować. Ale nie mają.

Napisano

> Nie wiem czy akurat po to, ale takich ryzykantów obserwuję codziennie co najmniej kilku.

Ale to pojedyncze przypadki a nie całe społeczeństwo.A czasem czytajac autokacik az boję się wyjezdzac na drogę bo sami wojownicy i co jeden (nawet starszy dziadek czy kobieta ) to wróg ktory chce mnie zniszczyć, zabić i najlepiej uciec. A wiekszosc ludzi to jednak zwykli uzytkownicy dróg (jasne ze słabi kierowcy ale to inna bajka) chcacy dojechać gdziestam i często nawet nie są swiadomi zła które wyrzadzają biednym autokacikowiczom

Napisano

> ależ dysksuja w tym wątku

> co? dlaczego? w jaki sposób?

> A wystarczy odpalić youtube i poczytać komentarz autora filmu

> i wyszystko, albo prawie wszystko wiadomo.

Ano jasne - jedzie przeładowanym a'la dostawczakiem z 1.3 CDTI?(diesel jakiś), nieruchawy, wyprzedzić nie może i jeszcze opowiada, że bał się mocniej nacisnąć hamulec by mu ktoś w dupsko nie wjechał.

Normalnie poezja - zupełnie jak ze dwa lata temu jakiś PH w zagazowanym SC próbował nas na siłę wyprzedzać w Bieszczadach.

Napisano

> Przez ramię to można patrzeć wtedy, kiedy jest to bezpieczne, a nie w takiej sytuacji.

Przed wykonaniem manewru wyprzedzania tak nalezy sie upewnić czy auto za nami juz nie zaczeło nas wyprzedzac.

Napisano

> Pfff, masa własna od 1080 do 1500 kg - myślę, że mondeo nie byłby bez szans...

Dorzuć ze 300 kg np. worków z ziemią ogrodową czy obrzeży betonowych zlosnik.gif

Napisano

> I póki to się nie zmieni, można sobie w nos wetknąć wszystkie "akcje", bo one nic

> nie dadzą.

Czyli wychodzi na moje zlosnik.gif

Zasada 1.

Nie dać się zabić.

Zasada 2.

Nie dać się zabić.

Zasada 3.

Długo nic

Zasada 4.

PoRD

Napisano

> Dorzuć ze 300 kg np. worków z ziemią ogrodową czy obrzeży betonowych

Nie muszę dorzucać, bo już są w bagażniku... hehe.gif

Napisano

> Ale to pojedyncze przypadki a nie całe społeczeństwo.A czasem czytajac autokacik az boję się

> wyjezdzac na drogę bo sami wojownicy i co jeden (nawet starszy dziadek czy kobieta ) to wróg

> ktory chce mnie zniszczyć, zabić i najlepiej uciec. A wiekszosc ludzi to jednak zwykli

> uzytkownicy dróg (jasne ze słabi kierowcy ale to inna bajka) chcacy dojechać gdziestam i

> często nawet nie są swiadomi zła które wyrzadzają biednym autokacikowiczom

Ta na szczęście większość jest nieszkodliwa, ale mniejszość szaleńców robi się coraz bardziej ekstremalna. I przerażające jest to, że w razie wypadku są uznawani za niewinnych czegokolwiek, co ich tylko dalej rozbestwia.

Napisano

> Przed wykonaniem manewru wyprzedzania tak nalezy sie upewnić czy auto za nami juz nie zaczeło nas

> wyprzedzac.

Mozna to zrobic bez ogladania sie przez ramie.

Napisano

> Ja się tylko zastanawiam jak byś chciał oceniać czy coś było fizycznie do uniknięcia, czy nie?

> Gdyby każdy samochód miał kamerki dookoła (ze 4 szt) to OK, można dyskutować. Ale nie mają.

Napisałem gdzieś obok o sytuacji, jaką miałem dziś.

Poza tym bardzo często tacy delikwenci nie ukrywają, że wjechali w drugi pojazd, tłumacząc się że mieli pierwszeństwo. I póki to będzie uznawane bez zastrzeżeń, nic się nie zmieni.

Napisano

> Dla mnie jest jednoznaczny.

Ano jest - jak widzisz dla niektórych jest również jednoznaczny, tylko dokładnie w druga stronę... facepalm%5B1%5D.gif

> W Polsce ludzie głupieją za kierą. Z godzinę temu miałem coś podobnego psychicznie. Malują pasy na

> skrzyżowaniach, akurat na moim wyjeździe na wojewódzką z podrzędnej powiatówki namalowali

> linię zatrzymania STOP i obstawili ją pachołkami, zostawiając możliwość wyjazdu pod prąd.

> Bardzo ostrożnie się podsunąłem, żeby mnie było widać z głównej i czekałem na lukę. Z prawej było

> pusto, z lewej chciał w moją ulicę skręcić mały Smart. Widząc co się dzieje, zatrzymał się, by

> mnie przepuścić. Zacząłem powoli wyjeżdżać. Ale Smart był krótki, więc stojące za nim Audi

> zaczęło się przepychać, lewymi kołami po środkowej wysepce na przejściu dla pieszych i nie

> dało mi wyjechać. "Bo łun ma pierwszeństwo". Jeszcze łapami wymachiwał, że się na niego z

> politowaniem spojrzałem. Gdybym się nie zatrzymał, to by we mnie wjechał.

Dość typowe - a wiesz czemu? (pewnie wiesz) Tu nie chodzi o złe przepisy, tylko powszechnie panującą patologię w ich interpretacji (choć zamysł/intencja ustawodawcy był jednoznaczny).

> To jest postawa, jaką wcześniej zaprezentowałeś. A ja jestem za tym, żeby w sytuacjach gdy "będący

> w prawie" mógł wypadku uniknąć bez większych problemów, albo wręcz z premedytacją w kogoś

> wjechał i tłumaczy, że miał pierwszeństwo, kierować delikwenta od razu na badania

> psychologiczne pod kątem zatrzymania PJ za brak predyspozycji psychicznych do prowadzenia

> pojazdów mechanicznych.

Tak też jest w krajach bardziej cywilizowanych motoryzacyjnie i tam, gdzie wolność oraz demokrację jednak traktuje się jako zestaw praw i obowiązków, a nie tylko jak u wielu po 1989 jako prawo do wszystkiego i bezkarność.

> Zresztą w UK, z którego pisze Łukaszeczek, dokładnie tak robią. Gdy znajomym opowiedziałem o

> zachowaniach kierowców w Polsce, byli zwyczajnie przerażeni i zniesmaczeni.

Przewieź Szwajcara po polskich drogach smile.gif

Napisano

> W UK za tę wypowiedź byś nie został nawet dopuszczony do egzaminu teoretycznego, bo nie

> przebrnąłbyś "Hazard awareness test"

> Poćwicz sobie tutaj na dole strony

Ależ ja sobie zdaję sprawę z zagrożeń... Pytanie winno brzmieć: dlaczego wyprzedzacie inne auta, skoro spodziewacie się "Hazard awareness"? Ludzie, nie dajmy się zwariować... Kierowca wyprzedzający zachował się prawidłowo: dojechał bezpiecznie do pojazdu poprzedzającego, kierunek, lewo i kita...A że nie zareagował hamowaniem a klaksonem - reakcje są różne i należy to zrozumieć. Ograniczone zaufanie - tak. Całkowita nieufność - brak ruchu.

Napisano

> Przewieź Szwajcara po polskich drogach

Najpierw go tu zaproś:) Moi znajomi ze Szwecji już nie jeżdżą do nas autem, preferują samolocik i dojazd koleją.

Napisano

> Powinni go chyba przeformułować - "Wjeżdżanie w innego użytkownika drogi tylko dlatego, że miało

> się pierwszeństwo, o ile jest fizycznie do uniknięcia - jest zabronione". Może do niektórych

> by dotarło. Ja jestem tylko przerażony takimi wypowiedziami jak tu prezentowane, mimo że teraz

> dzięki nim rozumiem, skąd u nas na drogach bierze się tylu kierujących, którzy PJ mieć nie

> powinni. I póki to się nie zmieni, można sobie w nos wetknąć wszystkie "akcje", bo one nic

> nie dadzą.

Tak, ja wiem, ale nie o to chodzi. Wystarczy poprawna interpretacja przez sądy i policję. O szkoleniu przez grzeczność nie wspominam, ponieważ to dla mnie oczywiste. Zresztą obserwując kącik czy wręcz świat realny, ludzie prezentujący takie poglądy zazwyczaj nie ograniczają się tylko do ruchu drogowego. To sięga dużo głębiej...

Napisano

> Mozna to zrobic bez ogladania sie przez ramie.

Można, skutki tego właśnie widzieliśmy.

Napisano

> Można, skutki tego właśnie widzieliśmy.

a po co się oglądać za ramię na prostej drodze przed wyprzedzaniem?

Napisano

> a po co się oglądać za ramię na prostej drodze przed wyprzedzaniem?

...by się upewnić, że się nie jest akurat wyprzedzanym? confused.gif

Napisano

> ...by się upewnić, że się nie jest akurat wyprzedzanym?

a lusterka?

Napisano

> ...a prawa fizyki (czyt. optyki)?

co ma piernik do wiatraka?

jak nie widzę w lusterku to też nie widzę przez słupek.

Napisano

> co ma piernik do wiatraka?

> jak nie widzę w lusterku to też nie widzę przez słupek.

Zabijcie, bo ja nie mam cierpliwości na tłumaczenia oczywistości... palacz.gif

Napisano

> Zabijcie, bo ja nie mam cierpliwości na tłumaczenia oczywistości...

Widocznie masz zle ustawione lusterka lub/i nie umiesz z nich korzystac, skoro musisz sie ogladac przez ramie.

Napisano

> Ja się tylko zastanawiam jak byś chciał oceniać czy coś było fizycznie do uniknięcia, czy nie?

> Gdyby każdy samochód miał kamerki dookoła (ze 4 szt) to OK, można dyskutować. Ale nie mają.

Normalnie - do tego kamery nie potrzeba.

Napisano

> Zabijcie, bo ja nie mam cierpliwości na tłumaczenia oczywistości...

mówisz o martwym kącie. Wiem mniej więcej co to takiego.

Jeśli spojrzysz w bok, to i tak nie zobaczysz tego co w nim jest (słupek). spojrzenia "za siebie" jest zupełnie bez sensu jeśli masz lewe lusterko i (ważne) jest ono dobrze ustawione.

Napisano

>> Przez ramię to można patrzeć wtedy, kiedy jest to bezpieczne, a nie w takiej sytuacji.

> Przed wykonaniem manewru wyprzedzania tak nalezy sie upewnić czy auto za nami juz nie zaczeło nas

> wyprzedzac.

Ja wiem, że licytacja to popularny sport tutaj, ale raczej nie będę brał w tym udziału.

Napisano

> Widocznie masz zle ustawione lusterka lub/i nie umiesz z nich korzystac, skoro musisz sie ogladac

> przez ramie.

Obawiam się, że takie same poglądy jak Waćpan oraz Pan koyote miała ofiara z Citroena.

Napisano

> Można, skutki tego właśnie widzieliśmy.

Ogladanie sie przez ramie moze miec o wiele gorsze skutki.

Do obserwowania tego co sie dzieje za nami sluza lusterka. Jak ktos w nich nie widzi wszystkiego, to albo ma zle ustawione lusterka albo nie umie z nich korzystac.

Napisano

> Normalnie - do tego kamery nie potrzeba..

I wszystko jasne.. hmm.gif

Napisano

> Obawiam się, że takie same poglądy jak Waćpan oraz Pan koyote miała ofiara z Citroena.

Oczywiscie. Ty za to jestes mistrzem kierownicy i wiesz lepiej niz wiekszosc. W takim razie dalej podczas jazdy do przodu ogladaj sie przez ramie do tyłu...

Napisano

> Najpierw go tu zaproś:)

Nie muszę zapraszać.

> Moi znajomi ze Szwecji już nie jeżdżą do nas autem, preferują samolocik i

> dojazd koleją.

Czego przyczyną są między innymi Twoje poglądy, które się przekładają na kulturę i bezpieczeństwo poruszania się po polskich drogach.

Napisano

> Ogladanie sie przez ramie moze miec o wiele gorsze skutki.

> Do obserwowania tego co sie dzieje za nami sluza lusterka. Jak ktos w nich nie widzi wszystkiego,

> to albo ma zle ustawione lusterka albo nie umie z nich korzystac.

Powiedz proszę, że mówisz to dla "mówienia"...

Napisano

> Obawiam się, że takie same poglądy jak Waćpan oraz Pan koyote miała ofiara z Citroena.

przeczytałeś co napisałem? nie jesteś stanie widzeć NIC w martwym kącie nawet jeśli byś miał kark obrotowy o 360 stopni. Jedyną szansą jest dwukrotne spojrzenie w lewe lusterko i boczną szybę.

Oglądanie się za siebie jest bezcelowe bo dokładnie to samo (na prostej drodze) widzisz w lusterku.

Sytuację przy dojeżdżaniu do skrzyżowania pod ostrym kątem pomijam bo nie o tym dyskusja w tym wątku, Tam rzeczywiście może coś da wychylanie się. Może ale nie musi. czasem to sam daje przesuwanie głowy lewa-prawe patrząc w lusterko.

Napisano

> Czego przyczyną są między innymi Twoje poglądy, które się przekładają na kulturę i bezpieczeństwo

> poruszania się po polskich drogach.

Ni przypiął ni przyłatał... Oni zwyczajnie chcą żyć i na szczęście mają wybór. Ja już niekoniecznie...

Napisano

> Powiedz proszę, że mówisz to dla "mówienia"...

Chyba tak, bo nie zamierzam Cie uczyc prawidlowo obserwowac sytuacji za pojazdem, Ty wiesz lepiej.

Napisano

> przeczytałeś co napisałem?

Uważnie... i z doświadczenia wiem, że lusterka nawet wielkości autobusowych potrafią zawodzić i warto wykonać ten gest głową w lewą stronę, by zerknąć czy akurat coś się nie czai tuż za słupkiem. Życie tego uczy - ostrożności nigdy za wiele a poleganie na samej technice... Jak widać na tym przykładzie - zawiodło.

Napisano

> Ni przypiął ni przyłatał... Oni zwyczajnie chcą żyć i na szczęście mają wybór. Ja już

> niekoniecznie...

Quote:

Quote:

Bzdura! Wina jest w 100% po stronie wyprzedzanego.


Popieram w całej rozciągłości. Na drodze trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nie wyobrażam sobie za

każdym razem przewidywania, że jakiś cymbał w czasie wyprzedzania zjedzie mi na lewo. Nikt by

nikogo wówczas nie wyprzedził. Ograniczone zaufanie to dobra rzecz, ale nie da się wszystkiego

przewidzieć, zwłaszcza tak prostych błędów.


To są właśnie przykłady postaw, które prowadzą do tego, co na naszych drogach obserwujemy zbyt często.

Napisano

> Uważnie... i z doświadczenia wiem, że lusterka nawet wielkości autobusowych potrafią zawodzić i

> warto wykonać ten gest głową w lewą stronę, by zerknąć czy akurat coś się nie czai tuż za

> słupkiem.

O tym właśnie mówię ok.gif

Ale widzisz to dopiero jak wyjeżdża zza słupka. No chyba, że masz oko jak superman grinser006.gif

>Życie tego uczy - ostrożności nigdy za wiele a poleganie na samej technice... Jak

> widać na tym przykładzie - zawiodło.

2x. Tego mnie nawet na egzaminie na kartę motorowerową uczyli. DWA RAZY trzeba się obejrzeć w lusterka i w bok zanim zaczniesz manewr. Widać, że masz podobne spostrzeżenia. Nieprecyzyjnie się z tym oglądaniem wyraziłeś i stąd nieporozumienia. ok.gif

U mnie to jest spojrzenie w boczną szybę. W tylnej bocznej nie mam szans zobaczyć nic więcej niż w lewym lusterku. Chyba że mam to lusterko ustawione metodą "na złodzieja" żeby mi nikt paliwa z baku nie podkradał na światłach zlosnik.gif

Napisano

Granice są cienkie, czasem okoliczności pozwalają na orzeczenie, że ktoś się zachował jak debil, a czasem nie. Ludzie to nie cyborgi lub bezbłędne maszynki, błędy popełniają i niekoniecznie ze złośliwości i durnoty. Sam staram się zwracać uwagę co kto przede mną, obok i za wyczynia, ale wiem, że może się zdarzyć, że i tak nie przewidzę, nie dostrzegę wszystkiego.. i chcesz mnie wtedy współwinić? Chcesz mnie wysłać na testy psychologiczne?

Napisano

> Na podstawie tego filmu nie wyciągnałbym takich wniosków.

Czasem zdarza się że ktoś egzekwuje swoje prawo do upadłego, a czasami zwyczajnie ktoś ma gorszy dzień, jedzie zmęczony i w takich sytuacjach podejmuje niekoniecznie najlepsze i błyskawiczne decyzje. Znam to z doświadczenia, jako że bardzo dużo jeżdżę i po części to element mojej pracy. Tyle, że już znam siebie na tyle, że jak jestem zmęczony to wolę wypocząć i wrócić/jechać następnego dnia zmniejszając w jakiś sposób ryzyko icon_rolleyes.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.