Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Octavia II 2.0 TDI czy 1.8TSI

Featured Replies

Napisano

>. kodeks pisze o dynamicznym ruszaniu czy o

> nieutrudnianiu ruchu...

... i to są jedne z podstawowych założeń EcoDrive'ingu wink.gif

Napisano

> ... i to są jedne z podstawowych założeń EcoDrive'ingu

I żeby w mieście jechać eko to trzeba mieć średnia znacznie wyzsza niZ osiągają sciganci.

Napisano

> ... i to są jedne z podstawowych założeń EcoDrive'ingu

to powiedz to zamulaczom smile.gif pisałem o jezdzie 70 kmh na 90ciu...

Napisano

> to powiedz to zamulaczom

Sam im powiedz. To tacy m. innymi jak ty, którzy bezmyślnie powielaja stereotypy , ze zamulanie to jazda oszczedna są tego przyczyna.

Napisano

> Sam im powiedz. To tacy m. innymi jak ty, którzy bezmyślnie powielaja stereotypy , ze zamulanie to

> jazda oszczedna są tego przyczyna.

1. nic nie powielam - opisałem dość szczegolowo o co mi chodzi...

2. nie podoba mi sie poprostu ze w imie "oszczednosci" jedzie sie 60-70 na drogach, gdzie ograniczenie jest wyzsze i jest tylko 1 pas...

Napisano

> tzn ze masz refleks.Mnie denerwuje stwierdzenie ze np. taki schumacher czy Kubica od razu musi byc

> dobrym kierowca bo za... la.

najlepszy refloks Ci nie pomoże w takich wypadkach, jeżeli nie masz wyrobionych nawyków i odruchów

i Kubica i Szumacher moim zdanie zarówno zapie... jak i jest dobrym kierowcą

Napisano

> To sobie wyobraź, ostatnio do rodziców tak jeżdżę sobie po A4.

> Luzik, zapinasz tempomat i można się beznamiętnie wpatrywać

> w krajobraz

bezpieczeństwo ponad wszystko rotfl.gif

facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> najlepszy refloks Ci nie pomoże w takich wypadkach, jeżeli nie masz wyrobionych nawyków i odruchów

> i Kubica i Szumacher moim zdanie zarówno zapie... jak i jest dobrym kierowcą

oooo przepraszam. Kubica sie ciagle rozbija, a Shumacher grzeje tyły w F1... na pewno są słabi wink.gif

Napisano

> a po co to zwyklemu kierowcy?wazne zeby nauczyc sie wyrpowadzac auto w ekstremalnych sytuacjach

> np.poslizg.DObry kierowca to ten co nie powoduje zagrozenia na drodze,jezdzi z glowa

może po to zeby przed kazdym łukiem drogi nie zapalały mu się STOPy jak 99% kierowców na naszych drogach

Napisano

> bezpieczeństwo ponad wszystko

Tu nie chodzi o bezpieczeństwo, lub nie tylko o nie. Chodzi o to by

niektórzy pojęli, że jazda autem to nie tylko zapitalanie tyle ile jest

dozwolone. Niektórym sprawia przyjemność wolniejsza jazda, a jeśli

przy okazji mniej się spali, to tylko się cieszyć smile.gif

Napisano

> oooo przepraszam. Kubica sie ciagle rozbija, a Shumacher grzeje tyły w F1... na pewno są słabi

ta... a jeden z nich to sztaruch...

zlosnik.gif

Napisano

> Tu nie chodzi o bezpieczeństwo

zupełnie nie zrozumiałeś o co chodziło... zajmując się oglądaniem krajobrazu stwarzasz zagrożenie, nawet jadąc na tempomacie poniżej limitu

Napisano

> zupełnie nie zrozumiałeś o co chodziło... zajmując się oglądaniem krajobrazu stwarzasz zagrożenie,

> nawet jadąc na tempomacie poniżej limitu

A nie, jednak to Ty nie zrozumiałeś. Jeśli więc myślisz że zajmuje mnie

tylko krajobraz to się mylisz icon_rolleyes.gif

Napisano

> A nie, jednak to Ty nie zrozumiałeś. Jeśli więc myślisz że zajmuje mnie

> tylko krajobraz to się mylisz

Quote:

Luzik, zapinasz tempomat i można się beznamiętnie wpatrywać w krajobraz


a to pewnie ja napisałem

Napisano

> Quote:

> Luzik, zapinasz tempomat i można się beznamiętnie wpatrywać w krajobraz

> a to pewnie ja napisałem

A gdzie ja napisałem, że przestaję reagować na sytuację na drodze?

W ogóle to chyba nie o tym jest ten wątek...

Napisano

> Co lepiej się sprawdzi??

> (...)

Nie wiem co się sprawdzi ale po przejażdżce autami z silnikami TSI na TDI bym już nie spojrzał.

VW robi fajne turbobenzyny i niefajne diesle. Różnica jest dramatyczna.

Napisano

> Nie wiem co się sprawdzi ale po przejażdżce autami z silnikami TSI na TDI bym już nie spojrzał.

> VW robi fajne turbobenzyny i niefajne diesle. Różnica jest dramatyczna.

a mi sie jedno w TSI nie podoba... "syntetyczny" przebieg momentu obrotowego.

jezdzilem jakos 2 tygodnie temu Golfem GTI z DSG. o ile skrzynia i auto ok. przyspiesza płynnie itp. ale jest zbyt grzeczne. nie czuc takiego kopnięcia jak ma moja Megane teraz (ktora jest o 20 KM słabsza, ale ma 50 Nm wiecej). brakuje właśnie górki na wykresie momentu...

chyba jestem zwolennikiem lekkiej turbodziury - tak lekko retro żeby było smile.gif

Napisano

> a mi sie jedno w TSI nie podoba... "syntetyczny" przebieg momentu obrotowego.

> jezdzilem jakos 2 tygodnie temu Golfem GTI z DSG. o ile skrzynia i auto ok. przyspiesza płynnie

> itp. ale jest zbyt grzeczne. nie czuc takiego kopnięcia jak ma moja Megane teraz (ktora jest o

> 20 KM słabsza, ale ma 50 Nm wiecej). brakuje właśnie górki na wykresie momentu...

> chyba jestem zwolennikiem lekkiej turbodziury - tak lekko retro żeby było

Od strony technicznej twoje oczekiwania są absurdalne

Napisano

> a mi sie jedno w TSI nie podoba... "syntetyczny" przebieg momentu obrotowego.

> jezdzilem jakos 2 tygodnie temu Golfem GTI z DSG. o ile skrzynia i auto ok. przyspiesza płynnie

> itp. ale jest zbyt grzeczne. nie czuc takiego kopnięcia jak ma moja Megane teraz (ktora jest o

> 20 KM słabsza, ale ma 50 Nm wiecej). brakuje właśnie górki na wykresie momentu...

> chyba jestem zwolennikiem lekkiej turbodziury - tak lekko retro żeby było

To prawda, TDI (zwłaszacza 170KM) sprawia wrażenie ogromnej mocy i bardzo przyjemnie się nim przyspiesza.

Ale TSI bije go na głowę kulturą pracy. W dzisiejszych czasach nie przystoi już mieć w kabinie takich hałasów i wibracji.

Napisano

> Od strony technicznej twoje oczekiwania są absurdalne

ke??

rozwin mysl, bo narazie to: rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> ke??

> rozwin mysl, bo narazie to:

Po to redukuje sie turbo dziurę by ograniczyć jej negatywny wpływ na dynamikę. Po to splaszcza sie moment obr by Ograniczyć obciążenia osprzetu. A ty chcesz dokładnie odwrotnie.

Napisano

> Po to redukuje sie turbo dziurę by ograniczyć jej negatywny wpływ na dynamikę. Po to splaszcza sie

> moment obr by Ograniczyć obciążenia osprzetu. A ty chcesz dokładnie odwrotnie.

ale on po prostu lubi "kopa". Ma prawo ok.gif

Napisano

> ale on po prostu lubi "kopa". Ma prawo

Klient chce to się zrobi. Założę się, że będą kiedyś silniki elektryczne z ręczną skrzynią biegów.

smile.gif

Napisano

> Po to redukuje sie turbo dziurę by ograniczyć jej negatywny wpływ na dynamikę.

nie popadajmy w skrajnosci...

redukuje sie turob dziure: zeby było grzeczniej, wygodniej i bardziej "idiotoodpornie"... powiedz fachurom od EVO czy STi o tej dynamice...

>Po to splaszcza sie

> moment obr by Ograniczyć obciążenia osprzetu. A ty chcesz dokładnie odwrotnie.

to najlepiej go ograniczyc do 100 Nm... coby sie podzespoły nie zuzywały...

ja nie mowie o tym zeby zrobic 600 Nm ktore potem spada na 200 Nm... ale tak płaski przebieg jak w TSI powoduje ze nie czuć w tym aucie turbiny - a to bez sensu...

jest cos takiego (widac to w "starszych konstrukcjach" jak naturalny przebieg momentu - w zaleznosci od wielkosci turbiny kop jest nizej albo wyzej)... wszystko jest dla ludzi... ja mam takie a nie inne preferencje... ale absurdem bym ich nie nazwał

Napisano

> Klient chce to się zrobi. Założę się, że będą kiedyś silniki elektryczne z ręczną skrzynią biegów.

A po kiego grzyba?

Krawiec

Napisano

> A po kiego grzyba?

> Krawiec

Żeby jeździły jak "oldskulowe" silniki spalinowe. Ale to będzie wtedy gdy te drugie już znikną.

wink.gif

Napisano

> to najlepiej go ograniczyc do 100 Nm... coby sie podzespoły nie zuzywały...

> ja nie mowie o tym zeby zrobic 600 Nm ktore potem spada na 200 Nm... ale tak płaski przebieg jak w

> TSI powoduje ze nie czuć w tym aucie turbiny - a to bez sensu...

> jest cos takiego (widac to w "starszych konstrukcjach" jak naturalny przebieg momentu - w

> zaleznosci od wielkosci turbiny kop jest nizej albo wyzej)... wszystko jest dla ludzi... ja

> mam takie a nie inne preferencje... ale absurdem bym ich nie nazwał

imho to tylko i wyłącznie kwestia zastrojenia, moje auto fabrycznie zestrojone jest tak że ma kopa przy 3000RPM i to dość mocnego, co prowadzi między innymi do dużych problemów z trakcją na 1 i 2, co jest bez sensu tym bardziej, że ECU umożliwia ustawienie parametrów dla poszczególnych biegów. Oczywiście daje się ta charakterystykę mocno spłaszczyć.

Pewnie i w TSI mógłbyś sobie zażyczyć od tunera lekkiego kopa w plecy wink.gif

Napisano

> imho to tylko i wyłącznie kwestia zastrojenia, moje auto fabrycznie zestrojone jest tak że ma kopa

> przy 3000RPM i to dość mocnego, co prowadzi między innymi do dużych problemów z trakcją na 1 i

> 2, co jest bez sensu tym bardziej, że ECU umożliwia ustawienie parametrów dla poszczególnych

> biegów. Oczywiście daje się ta charakterystykę mocno spłaszczyć.

> Pewnie i w TSI mógłbyś sobie zażyczyć od tunera lekkiego kopa w plecy

o bardzo dobry przyklad... mazda tutaj reprezentuje to co jest fajne - silnik mocny i narowisty - pacyfikowany torque limiterem na pierwszych biegach... VW poszedł w inną stronę (niezaleznie od biegu jest "w kajdanach")...

ja wiem ze sobie wszystko mozna ustawic łatwo u tjunera... chodzi jedynie o fakt co wyjechało z fabryki. VW w tym wypadku sie "wstrzymał"...

Napisano

> nie popadajmy w skrajnosci...

> redukuje sie turob dziure: zeby było grzeczniej, wygodniej i bardziej "idiotoodpornie"... powiedz

> fachurom od EVO czy STi o tej dynamice...

Czy rozmawiamy o aucie pokroju EVO, STI, czy o dupowozie?

> to najlepiej go ograniczyc do 100 Nm... coby sie podzespoły nie zuzywały...

I kto tu mówił przed chwilą o skrajności?

> TSI powoduje ze nie czuć w tym aucie turbiny - a to bez sensu...

To ma sens. To nie jest przyrząd do masażu tylko środek komunikacji.

> jest cos takiego (widac to w "starszych konstrukcjach" jak naturalny przebieg momentu - w

> zaleznosci od wielkosci turbiny kop jest nizej albo wyzej)... wszystko jest dla ludzi... ja

> mam takie a nie inne preferencje... ale absurdem bym ich nie nazwał

To kup se EVO, a nie skomlij, że w aucie przeznaczonym do poruszania się z punktu A do B nie ma wielkiej turbo dziury i uderzenia momentu.

Napisano

> Czy rozmawiamy o aucie pokroju EVO, STI, czy o dupowozie?

rozmawiamy w tym wypadku o moich preferencjach co do charakterystyki silnika w kontekście nazwania ich absurdem. nie ma znaczenia czy to GTI, czy Lambo...

> To ma sens. To nie jest przyrząd do masażu tylko środek komunikacji.

srodek komunikacji moze byc nudny albo fajny. silnik GTI robi bardziej to pierwsze niz drugie...

> To kup se EVO, a nie skomlij, że w aucie przeznaczonym do poruszania się z punktu A do B nie ma

> wielkiej turbo dziury i uderzenia momentu.

1. kup se EVO? co to ma do rzeczy?

2. kto pisze o wielkiej turbo dziurze!? tylko Ty... moje megane: to wiekszy dupowoz niz GTI, a jedzie fajniej od GTI czy 1.4 w Giuliettcie... pomimo ze jest na papierze wolniejsze... mam maks momentu przy 2200 obr... to jest duza turbodziura??

3. co za różnica czy EVO czy GTI czy Panda?

4. a komentarz o skomleniu mogłeś sobie darować... dyskusja do tej pory była kulturalna... nie kumam czego sie tak pienisz...

Napisano

> rozmawiamy w tym wypadku o moich preferencjach co do charakterystyki silnika w > kontekście nazwania ich absurdem.

Które nazwałem absurdalnymi w kontekście techniki. W kontekście techniki stosowanej w autach cywilnych. Konstruktorzy od lat dążą do tego by zlikwidować turbo dziurę, spłaszczenie wykresu zrobiono już dawno, właśnie po to by niepotrzebnie nie obciążać podzespołów.

> nie ma znaczenia czy to GTI, czy Lambo...

Ma znaczenie i to ogromne. W sporcie, gdzie regulaminy nakładają ograniczenia na moc maksymalną, obroty maksymalne, czy pojemność każde podciągnięcie momentu obr w zakresie poniżej obr mocy maksymalnej skutkuje zwiększeniem osiągów. Nieosiągalny ideał to moc maksymalna niemal w całym zakresie obrotów. Dolny zakres można odpuścić by zyskać w średnim. Większe obciążenia można skompensować droższym i bardziej wytrzymałym osprzętem.

Dokładnie odwrotnie jest w przypadku aut cywilnych. Tu można dać wyższą pojemność, podciągnąć obroty jak jest potrzeba (z wyjątkiem diesla). Dla kierowcy ważny jest brak turbo dziury, bo zwykle jedzie w dolnym zakresie obrotów (dokładnie odwrotnie niż w sporcie). Jeśli chce średnio mocno przyspieszyć to warto go nie zmuszać do redukcji. Gwałtowne narastanie momentu obr. jest zjawiskiem negatywnym i niepożądanym (choć niektórzy się nim zachwycają). Jak ktoś chce mieć zabawę, to używa skrzyni biegów celem redukcji ma do dyspozycji i tak znacznie lepsze przyspieszenie niż w dolnym/średnim zakresie obrotów.

W tym przypadku klient także jest wrażliwy na cenę i trwałość auta. Także w tym zakresie ograniczenie, wypłaszczenie przebiegu momentu jest korzystne.

Przyspieszenie auta będzie dokładnie takie samo zarówno przy płaskim wykresie jak i przy pofalowanym jeśli w danym zakresie obrotów moc średnia będzie identyczna (netto). W tym pierwszym wypadku jednak auto będzie bardziej trwałe i łatwiejsze w prowadzeniu. A jak ktoś ma chęć na zabawę to używa lewarka, a nie poronionego przebiegu momentu.

> dyskusja do tej pory była kulturalna... nie

> kumam czego sie tak pienisz...

Jeśli "skomlenie" odbierasz jako niekulturalne to przepraszam. Jednak zawracanie kijem Wisły zwykle wynika z niewiedzy, że to się nie uda.

Napisano

> Które nazwałem absurdalnymi w kontekście techniki. W kontekście techniki stosowanej w autach

> cywilnych. Konstruktorzy od lat dążą do tego by zlikwidować turbo dziurę, spłaszczenie wykresu

> zrobiono już dawno, właśnie po to by niepotrzebnie nie obciążać podzespołów.

nie pisalem o autach sportowych. patrz Megane... mps... focus RS... mozna? mozna...

absurd? nie... widzimisie producenta. i jak widac są auta ktore nie sa plaskie jak TSI i dają rade...

poza tym konstruktorzy od lat potrafią zlikwidować turbo dziure (biturbo i triturbo od ilu dekad jest uzywane?)...

> Ma znaczenie i to ogromne. W sporcie, gdzie regulaminy nakładają ograniczenia na moc maksymalną,

> obroty maksymalne, czy pojemność każde podciągnięcie momentu obr w zakresie poniżej obr mocy

> maksymalnej skutkuje zwiększeniem osiągów. Nieosiągalny ideał to moc maksymalna niemal w całym

> zakresie obrotów. Dolny zakres można odpuścić by zyskać w średnim. Większe obciążenia można

> skompensować droższym i bardziej wytrzymałym osprzętem.

rozumiem ale to mnie nie interesuje w tej dyskusji...

> Dokładnie odwrotnie jest w przypadku aut cywilnych. Tu można dać wyższą pojemność, podciągnąć

> obroty jak jest potrzeba (z wyjątkiem diesla). Dla kierowcy ważny jest brak turbo dziury, bo

> zwykle jedzie w dolnym zakresie obrotów (dokładnie odwrotnie niż w sporcie).

> Jeśli chce średnio mocno przyspieszyć to warto go nie zmuszać do redukcji. Gwałtowne narastanie momentu

> obr. jest zjawiskiem negatywnym i niepożądanym (choć niektórzy się nim zachwycają). Jak ktoś

> chce mieć zabawę, to używa skrzyni biegów celem redukcji ma do dyspozycji i tak znacznie

> lepsze przyspieszenie niż w dolnym/średnim zakresie obrotów.

nie generalizuj... dla kierowcy jest wazne to co jest dla konkretnego czlowieka wazne...

zwroc uwage, ze jak zrobia duzo momentu ale na krotko - to pismaki narzekaja "ze turbo dziura"... a jak zrobią płasko - to napiszą że "po X KM spodziewali by sie troche wiecej kopa"... to dziala w 2 strony... i Twoja wersja wydarzen nie jest "tą słuszną"

> W tym przypadku klient także jest wrażliwy na cenę i trwałość auta. Także w tym zakresie

> ograniczenie, wypłaszczenie przebiegu momentu jest korzystne.

co nie znaczy ze nie mozna zostawic lekkiej gorki momentu, ktora akurat jest rzeczą naturalną w turbo. i jeszcze raz: renault, mazda czy ford robią to "klasycznie" i nie mają stresu.

> Przyspieszenie auta będzie dokładnie takie samo zarówno przy płaskim wykresie jak i przy

> pofalowanym jeśli w danym zakresie obrotów moc średnia będzie identyczna (netto). W tym

> pierwszym wypadku jednak auto będzie bardziej trwałe i łatwiejsze w prowadzeniu. A jak ktoś ma

> chęć na zabawę to używa lewarka, a nie poronionego przebiegu momentu.

nazywasz poronionym przebiegiem momentu cos co jest naturalne dla silnika turbo od lat... facepalm%5B1%5D.gif

nie przesadzaj... nie pisze tu o rezygnacji z 1500 Nm na korzysc 300 Nm... 500 Nm nie jest zadnym radykalnym momentem w aucie "cywilnym"... a w tym wypadku jestesmy w polowie skali!

> Jeśli "skomlenie" odbierasz jako niekulturalne to przepraszam. Jednak zawracanie kijem Wisły zwykle

> wynika z niewiedzy, że to się nie uda.

skomlenie ...przyznasz - jest dosc negatywnie nacechowanym synonimem... ale wybaczam smile.gif

a z tą wisłą to nie kumam...

widze ze sie nie zrozumiemy w temacie... ja pisze o moich gustach i odczuciach, a Ty o jakis skrajnosciach - "absurdach, poronionych przebiegach momentu i gdybasz na temat gustu kierowcy i

Napisano

> nie pisalem o autach sportowych. patrz Megane... mps... focus RS... mozna? mozna...

> absurd? nie... widzimisie producenta. i jak widac są auta ktore nie sa plaskie jak TSI i dają

> rade...

ten Focus RS którego dajesz za przykład ma płaskiego niutona od ~2.000 do ~4.500, podobnie jak TSI...

Napisano

> nie pisalem o autach sportowych. patrz Megane... mps... focus RS... mozna? mozna...

Nie porównuj RSa do GTI!. Odpowiednikiem RSa jest Golf R. Tam już nie ma tak łatwo i masz swój ulubiony efekt niejako z musu.

> poza tym konstruktorzy od lat potrafią zlikwidować turbo dziure (biturbo i triturbo od ilu dekad

> jest uzywane?)...

No to się zastanów jaki jest koszt biturbo, a jaki paru linijek kodu... Zagadka rozwiązana.

> w 2 strony... i Twoja wersja wydarzen nie jest "tą słuszną"

A Ty dalej swoje. Ja nie o Twoim czy pismaków widzimisię, tylko o technice.

> co nie znaczy ze nie mozna zostawic lekkiej gorki momentu, ktora akurat jest rzeczą naturalną w

> turbo. i jeszcze raz: renault, mazda czy ford robią to "klasycznie" i nie mają stresu.

Raz, że w topowych wersjach. Dwa, tylko dlatego, że są w tyle za murzynami. VW wcale jakiś hiper super nie jest nawet pod tym względem. Patrz co robi BMW. Max moment od 1200 rpm i płasko do 5 tys. Normalnie porażka, no nie?

> nazywasz poronionym przebiegiem momentu cos co jest naturalne dla silnika turbo od lat...

Owszem jest to naturalne, ale niepożądane w aucie cywilnym. To m. innymi dlatego kiedyś silniki z t. nie były zbyt popularne. W sporcie można odpuścić - i tak się nie używa, dolnego zakresu obrotów. W autach cywilnych jest dokładnie odwrotnie. To górnego zakresu rzadko się używa.

> widze ze sie nie zrozumiemy w temacie... ja pisze o moich gustach i odczuciach, a

Chcę Ci uzmysłowić, że Twoje gusta idą pod prąd postępu i są kompletnie nie uzasadnione technicznie.

Jeszcze raz kilka faktów

1 im niższy moment tym mniejsze wymagania względem osprzętu i jego większa trwałość oraz mniejsze koszty.

2 im bardziej płaski przebieg momentu tym auto jest łatwiejsze w prowadzeniu.

3 za maksymalne przyspieszenie odpowiadają obroty gdzie moment opada, a nie rośnie.

4 optymalny przebieg charakterystyki silnika, to maksymalnie długi (najlepiej od zera) zakres obrotów ze stałym momentem obrotowym, a następnie stosunkowo krótki zakres stałej mocy maksymalnej. ów zakres powinien obejmować obroty które po zmianie biegu na wyższy nie powodują zmniejszenia mocy.

W kierunku tego ideału projektuje się obecnie silniki, a VW wcale nie jest pod tym względem wybitnym przykładem. Niedoścignionym wzorem jest silnik elektryczny.

Taka charakterystyka zapewnia z jednej strony maksymalne osiągi, a z drugiej minimalne obciążenia dla osprzętu (skrzynia/sprzęgło).

Owszem, masz pełne prawo do swoich preferencji, ale miej świadomość, że są one absurdalne z punktu widzenia techniki. Te Twoje wymagania i oczekiwania to właśnie zawracanie kijem Wisły. Z czasem i ford i mazda nadrobią braki silnikowe i będą oferować rozwiązania na wzór BMW/VW.

Napisano

> ten Focus RS którego dajesz za przykład ma płaskiego niutona od ~2.000 do ~4.500, podobnie jak

> TSI...

Jednak trochę słabo... TSI w GTI masz 1700-5200 - to inna bajka.

Napisano

> Nie porównuj RSa do GTI!. Odpowiednikiem RSa jest Golf R. Tam już nie ma tak łatwo i masz swój

> ulubiony efekt niejako z musu.

ok. skresl RSa... zostaly 2 ktore potwierdzaja ze mozna...

poza tym jak EVO i STI w oczy kole (bo na sile chcesz odrozniac GTI od R), to zostaw samo WRX i rally art...

> No to się zastanów jaki jest koszt biturbo, a jaki paru linijek kodu... Zagadka rozwiązana.

od kiedy rozmawiamy o kosztach?

> A Ty dalej swoje. Ja nie o Twoim czy pismaków widzimisię, tylko o technice.

jakiej technice? postawiles sport motorowy vs jazda na codzien - przy czym roznice ktore tam dostrzegasz są mocno naciągane... po to jest klasa hothatch zeby na ulice przeniesc troche emocji...

> Raz, że w topowych wersjach. Dwa, tylko dlatego, że są w tyle za murzynami. VW wcale jakiś hiper

> super nie jest nawet pod tym względem. Patrz co robi BMW. Max moment od 1200 rpm i płasko do 5

> tys. Normalnie porażka, no nie?

troche... 1200 rpm to jakas kombinacja nawet z kołem zamachowym... zeby wibracje nie rozwaliły budy...wszystko przez zielonych... i eko trendy... i absolutnie nie znaczy to ze dobrze robią... jeden kierunek nie oznacza ze drugi powinien nieistiniec.

> Owszem jest to naturalne, ale niepożądane w aucie cywilnym. To m. innymi dlatego kiedyś silniki z

> t. nie były zbyt popularne. W sporcie można odpuścić - i tak się nie używa, dolnego zakresu

> obrotów. W autach cywilnych jest dokładnie odwrotnie. To górnego zakresu rzadko się używa.

> Chcę Ci uzmysłowić, że Twoje gusta idą pod prąd postępu i są kompletnie nie uzasadnione

> technicznie.

pod prąd postępu... wiesz - silnik spalinowy idzie pod prąd postępu... filozofowac raczej nie zamierzam smile.gif

> Jeszcze raz kilka faktów

> 1 im niższy moment tym mniejsze wymagania względem osprzętu i jego większa trwałość oraz mniejsze

> koszty.

tak... absurdem zatem jest diesel, ktory ma z tej samej pojemnosci co benzyna 20-30% wiecej momentu i tyle samo mniej mocy... jakże absurdalne muszą być obciążenia osprzętu... a koszty - o matko! powinni obniżać moment obrotowy co nie?? przeciez to wbrew technice i wogole absuralne... bo sie dwumasa męczy i sprzęgło i półosie... strach jezdzic.

> 2 im bardziej płaski przebieg momentu tym auto jest łatwiejsze w prowadzeniu.

i nudne.

> 3 za maksymalne przyspieszenie odpowiadają obroty gdzie moment opada, a nie rośnie.

> 4 optymalny przebieg charakterystyki silnika, to maksymalnie długi (najlepiej od zera) zakres

> obrotów ze stałym momentem obrotowym, a następnie stosunkowo krótki zakres stałej mocy

> maksymalnej. ów zakres powinien obejmować obroty które po zmianie biegu na wyższy nie powodują

> zmniejszenia mocy.

smirk.gif zgadzam sie w 100% z tymi "faktami"... co nie zmienia faktu ze TSI jest nudny a moje oczekiwania nie są absurdalne...

> W kierunku tego ideału projektuje się obecnie silniki, a VW wcale nie jest pod tym względem

> wybitnym przykładem. Niedoścignionym wzorem jest silnik elektryczny.

ten wzór to całkiem niezłe nemezis dla jakiejkolwiek przyjemności z jazdy... idiotyczna droga rozwoju...

> Taka charakterystyka zapewnia z jednej strony maksymalne osiągi, a z drugiej minimalne obciążenia

> dla osprzętu (skrzynia/sprzęgło).

minimalne obciążenia zapewnia też nie używanie samochodu... facepalm%5B1%5D.gif

po coś sie robi hothatche? czy nie? inaczej wszyscy jezdzili by autami pokroju prius...

> Owszem, masz pełne prawo do swoich preferencji, ale miej świadomość, że są one absurdalne z punktu

> widzenia techniki. Te Twoje wymagania i oczekiwania to właśnie zawracanie kijem Wisły. Z

> czasem i ford i mazda nadrobią braki silnikowe i będą oferować rozwiązania na wzór BMW/VW.

to co robi ford i madza to nie są braki... to jest ich wybór... i mają zapewne grono fanów ktorzy potrafią docenic taki stan rzeczy...

i skoncz z tym absurdem facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

oj jimbo jimbo. Normalnie jak grochem w ścianę. Nic do Ciebie nie dociera. facepalm%5B1%5D.gif

Przyjrzyj się jakie przebiegi momentu miały silniki mazdy, forda wcześniej, jakie mają teraz i w jakim kierunku to zmierza. Tak- dokładnie w takim samym jak w przypadku VW, czy BMW, by max moment był dostępny w jak najszerszym zakresie obrotów. A że jeszcze nie potrafią tego zrobić, to możesz się cieszyć swoim uderzeniem momentu.

Z jednej strony uważasz, że to "sportowe", a z drugiej nie bardzo rozumiesz, że to ze sportem nie ma nic wspólnego, bo w sporcie używa się skrzyni biegów, do uzyskania maksymalnego przyspieszenia. Maksymalne zaś przyspieszenie w danym zakresie prędkości jest zawsze przy obrotach mocy maksymalnej. Nikt się w sporcie nie delektuje średnio/niskim zakresem obrotów, bo się go w sporcie nie używa. To tak ciężko pojąć?

Auto GTI, to nic innego jak zwykłe auto z mocniejszym silnikiem. Zresztą bywa, że osiągi na miarę aut GTI w innych markach mają "dupowozy".

Zresztą nie ma to większego znaczenia. Jak ktoś potrzebuje delektować się uderzeniem momentu, to przy odrobinie wiedzy i znajomości obsługi skrzyni biegów może to osiągnąć zawsze w sposób znacznie mocniejszy niż korzystając z dolnego zakresu obrotów!

Tak, znacznie lepszy efekt "kopnięcia" daje redukcja niż niedorobiona turbina. Nie ma w tym nic nudnego. To kierowca decyduje co się dzieje z autem, a nie braki w technice producenta silnika.

Tak, diesel jest świetnym przykładem tego absurdu, którego się domagasz. Jego ograniczenia związane z obrotami skutkują koniecznością zwiększania momentu obrotowego by zapewnić odpowiednią dynamikę. Efekt w postaci kosztów możesz dostrzec w każdym cenniku. Diesel o podobnych osiągach do t.benzyniaka potrafi kosztować nawet 20% drożej. I to nie w zakresie samego silnika, ale całego auta.

Napisano

> Jednak trochę słabo... TSI w GTI masz 1700-5200 - to inna bajka.

chyba sam sie troche gubisz w swoich teoriach i wywodach, bo przed chwila pisales:

Quote:

Nie porównuj RSa do GTI!


Napisano

> chyba sam sie troche gubisz w swoich teoriach i wywodach, bo przed chwila pisales:

> Quote:

> Nie porównuj RSa do GTI!

Chyba umknal ci kontekst jednej i drugiej wypowiedzi. Przeczytaj jeszcze raz.

Napisano

> oj jimbo jimbo. Normalnie jak grochem w ścianę. Nic do Ciebie nie dociera.

dociera dociera... ale dyskusja zakonczyla sie de facto jakies 2 posty temu smile.gif

i o tyle o ile ja przyznaje Ci racje w czesci kwestii i teorii, Ty za cholere nie chcesz zrozumiec o co mi chodzi i posługujesz się jakąś tam teorią i gdybaniem o tym co jest dobre dla szerokopojętej motoryzacji... ok - ale mnie to nie obchodzi i uważam że silnik spalinowy to silnik spalinowy... i upodabnianie go do elektrycznego to sztuka dla sztuki i obejście tematu... ot co... i- nie obchodzi mnie koszt biturbo, to czy GTI czy STI to ta inna liga.. nie obchodzi mnie co sie robi w autach sportowych w tym kokntekscie... anie obchodzi mnie co zrobiło BMW z silnikiem zeby od 1500 obrotow jechał i nie wpadał w chore wibracje... to nie jest wzór dla kogokolwiek - to jest ich widzimisie, sprzedawany ekobełkotem...

jasne?

> Przyjrzyj się jakie przebiegi momentu miały silniki mazdy, forda wcześniej, jakie mają teraz i w

> jakim kierunku to zmierza. Tak- dokładnie w takim samym jak w przypadku VW, czy BMW, by max

> moment był dostępny w jak najszerszym zakresie obrotów. A że jeszcze nie potrafią tego zrobić,

> to możesz się cieszyć swoim uderzeniem momentu.

i bede sie cieszyl dalej jeszcze długo... bo to spłaszczanie to nic innego jak precyzyjne sterowanie zaworami turbiny (+ pare trików z geometrią itp), ktore ograniczają jej potencjał... mozna wymienic/przeprogramowac u dowolnego tunera coby działały tak, aby silnik zachowywał się jak silnik, a nie cewka... (= absurdalnie)...

co na przykładzie tego konkretnego modelu jest jak najbardziej do przejścia, bo GTI wytrzyma sporo więcej mocy i momentu, bez wymiany połowy podzespołów (SZOK!)

> Z jednej strony uważasz, że to "sportowe", a z drugiej nie bardzo rozumiesz, że to ze sportem nie

> ma nic wspólnego, bo w sporcie używa się skrzyni biegów, do uzyskania maksymalnego

> przyspieszenia. Maksymalne zaś przyspieszenie w danym zakresie prędkości jest zawsze przy

> obrotach mocy maksymalnej. Nikt się w sporcie nie delektuje średnio/niskim zakresem obrotów,

> bo się go w sporcie nie używa. To tak ciężko pojąć?

ja to rozumiem. ale Ty jednego nie chcesz przyjąć do wiadomości - nie pisze o radykalnych zmianach i kopach w plecy ktore po trzecim starcie wyrwą skrzynie i ukręcą półosie... i ogólnie zwiną nadwozie... oczekuje ze 2 litry turbo, ktore jest uznawane za nowoczesne i "lidera rynku" bedzie mialo aprzynajmniej 300 Nm w serii...

> Auto GTI, to nic innego jak zwykłe auto z mocniejszym silnikiem. Zresztą bywa, że osiągi na miarę

> aut GTI w innych markach mają "dupowozy".

zieeeeew...

> Zresztą nie ma to większego znaczenia. Jak ktoś potrzebuje delektować się uderzeniem momentu, to

> przy odrobinie wiedzy i znajomości obsługi skrzyni biegów może to osiągnąć zawsze w sposób

> znacznie mocniejszy niż korzystając z dolnego zakresu obrotów!

> Tak, znacznie lepszy efekt "kopnięcia" daje redukcja niż niedorobiona turbina. Nie ma w tym nic

> nudnego. To kierowca decyduje co się dzieje z autem, a nie braki w technice producenta

> silnika.

Ty masz jakis manual z tymi farmazonami, czy na żywo wymyślasz? te górnolotne teksty o brakach Forda/Mazdy w konatekscie VAG to też fajne...

VAG ma za to braki w dziedzinie fajności ich produktów... bo bycie tym liderem co się podoba wszystkim pozbawia ich charakteru od lat...

> Tak, diesel jest świetnym przykładem tego absurdu, którego się domagasz. Jego ograniczenia związane

> z obrotami skutkują koniecznością zwiększania momentu obrotowego by zapewnić odpowiednią

> dynamikę. Efekt w postaci kosztów możesz dostrzec w każdym cenniku. Diesel o podobnych

> osiągach do t.benzyniaka potrafi kosztować nawet 20% drożej. I to nie w zakresie samego

> silnika, ale całego auta.

normalnie absurdalne te samochody... i jak to możliwe że ludzie kupują diesle!!!! przecież ten zabójczy moment powoduje pewnie że silnik wybuchnie przy pierwszym ruszeniu! co za absurdalne obciążenie dla silnika! hmmm... moment - czym jezdzisz? wpysk.gif godzisz sie z tym że Twój samochód jest absurdalny?! jak tak można... a kto pisał o wyciąganiu z tego absurdu 260 KM?

Napisano

Kolego jimbo. Twoje pisanie miałoby jakiś sens gdyby nie istniał golf R. Masz tam swoje 300 Nm a nawet sporo wiecej. Twoje teorie o sterowaniu miałyby jakiś sens gdyby nie ograniczenia techniczne. Tak jak kijek da sie pocienic nozykiem tak sie nie da pogrubasic. Tuner choćby sie ... To nie wycisnie tych Nm przy 1500 rpm jeśli sprzęt nie pozwoli. A jak pozwoli to robi to fabryka. O drgania sie nie bój silniki BMW radzą sobie z jazda i ciagnieciem auta od 1000 rpm bez drgan. Tak są projektowane i tak są programowane asb.

Nie dociera do ciebie sprawa kosztów. Mój diesel kosztował absurdalne pieniądze. Dzisiaj wszystko mOzna zrobić tylko kto ma za to płacić ? Btw nawet w moim silniku firma wolała iść w obroty niZ w zwiększanieomentu.

Napisano

> Kolego jimbo. Twoje pisanie miałoby jakiś sens gdyby nie istniał golf R.

tak istnienie Golfa R zmienia wszystko facepalm%5B1%5D.gif

> Masz tam swoje 300 Nm a nawet sporo wiecej.

> Twoje teorie o sterowaniu miałyby jakiś sens gdyby nie ograniczenia

> techniczne.

> Tak jak kijek da sie pocienic nozykiem tak sie nie da pogrubasic. Tuner choćby

> sie ... To nie wycisnie tych Nm przy 1500 rpm jeśli sprzęt nie pozwoli. A jak pozwoli to robi

> to fabryka. O drgania sie nie bój silniki BMW radzą sobie z jazda i ciagnieciem auta od 1000

> rpm bez drgan. Tak są projektowane i tak są programowane asb.

ale co ma do rzeczy golf R? co mnie obchodzi ze istnieje GOLF GTI PZU, PKP, RWE edition itp. piszę o GTI... to nie zmienia faktu że GTI wg mnie, jedzie zbyt płasko... i brakuje mu charakteru... to byłoby dziwne oczekiwanie, może gdyby nie było innych producentów... ale jest mega wybór hot hatchy, czy też poprostu mocnych benzyn (jak moja) i większość z nich jest (pod tym właśnie względem) fajniejsza... gdzie tu brak sensu?

na szczęście zwykły chip to zmienia, a do tego GTI miewa fajne DSG, ktore to wszystko znosi bez problemu. ja nie wymagam 800 Nm przy 700 obr... ja chce ok 50 Nm wiecej w kulturalnym zakresie - np gdzieś między 2 - 3 tys obr... żeby było bardziej "klasycznie" i mam to bez żadnego problemu, ale dopiero po dłubaniu... i WOLĘ to niż usypiającą jazde od 1500 obr... ok.gif?

> Nie dociera do ciebie sprawa kosztów.

dociera... sam wybrałem auto ze względu na koszta (tu chyba jak każdy), będąc świadomym jego niedociągnięć... ale nie dociera do mnie Twoje generalizowanie i wrzucanie całej motoryzacji do jednego worka... ja rozumiem, że koszty się tnie itp itd... ale Twoją logiką, nie byłoby wtedy napędu na tył, ani wielowahaczy... bo przeciez to dodatkowe koszty...

nie piszemy o pandzie za 30 tys... a o aucie wybieranym przez ludzi ktorzy jednak lubią jezdzic... i chcą miec z tego fun...

> Mój diesel kosztował absurdalne pieniądze. Dzisiaj wszystko

> mOzna zrobić tylko kto ma za to płacić ? Btw nawet w moim silniku firma wolała iść w obroty

> niZ w zwiększanieomentu.

takie auto swiadomie wybrałeś w oparciu o swoje preferencja. i to bardzo fajne auto (pomimo że nie znoszę jego wyglądu, nie mogę zaprzeczyć, że konstrukcja obiektywnie swietna)... ale wiesz o tym że jest on absurdalny wg Twoich kryteriów? dlatego tym bardziej nie rozumiem, Twojego "fanatycznego" w moim odczuciu podejścia do tematu kosztów, technicznych absurdów itp. nie mówimy o autach wyczynowych, ani budżetowych, tylko o zwykłych 2.0 l Turbo, które są gdzieś posrodku... ktorych wymagania do podzespołów nie są jakieś radykalne, a przez to megakosztowne...

Napisano

Widzę, ze do Ciebie nie dociera mój przekaz, bo masz utrwalone b zle nawyki jazdy. Aby porządnie przyspieszyć trzeba zredukować bieg, a nie cisnąc od 1500 czy 2 tys rpm ! Wtedy jest jazda, wtedy jest wgniatanie w fotel, a ty sie dopominasz o pare Nm w zakresie który i tak nikt z odrobina umiejętności nie wykorzystuje do dynamicznej jazdy. To jest zakres do względnie spokojnego przyspieszania, a nie do brandzlowania sie.

Ja do takiego wyboru byłem zmuszony. Nie jest dostępny silnik 2.0 245 KM. A 3.0 z powodu akcyzy jest absurdalnie drogi. Chciałbym co innego, ale sie cieszę tym co mam, bo jak na diesla i tak ma względnie niski moment obr i wysoko moc maks.

Napisano

> Widzę, ze do Ciebie nie dociera mój przekaz, bo masz utrwalone b zle nawyki jazdy.

facepalm%5B1%5D.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

przekaz dociera... poprostu jest w większosci obok tego o co mi chodzi... ale to juz wyjasnialem ze 3 razy i widac ciągle mało...

nawyki mam takie, że jezdze tak jak samochód pozwala i oferuje... a że silniki/samochody są różne i jedne mi się podobają bardziej inne mniej... dlatego zachowaj swoje uniwersalnie "dobre nawyki" dla siebie i spojrz na wykres momentu i mocy w moim silniku obecnym... przyjmij wreszcie do wiadomości, że takie cos mi w miare odpowiada...

naazwijmy to w uproszczeniu - benzynowa podobna do diesla - z klasyczną, aczkolwiek niewielką, turbodziurą...

> Aby porządnie

> przyspieszyć trzeba zredukować bieg, a nie cisnąc od 1500 czy 2 tys rpm ! Wtedy jest jazda,

> wtedy jest wgniatanie w fotel, a ty sie dopominasz o pare Nm w zakresie który i tak nikt z

> odrobina umiejętności nie wykorzystuje do dynamicznej jazdy. To jest zakres do względnie

> spokojnego przyspieszania, a nie do brandzlowania sie.

1. kto pisze o brandzlowaniu sie? znowu cos sobie "założyłeś" i mi imputujesz...

2. sam pisałeś o roznicach miedzy autami sportowymi a cywilnymi... a teraz pijesz do kręcenia silnika i jakis tam wyimaginowanych umiejętności ... wymaganych do "dynamicznej" jazdy... teraz pewnie mi wyjaśnisz co to jest dynamiczna jazda i jak to źle to pojęcie rozumiem... - daruj sobie kolejnych truizmów...

3. przed chwilą było że ma być płasko bo auto sie rozpadnie od tego absurdalnego "momentu" albo będzie drogie... a teraz nazywasz to czego oczekuje "pare Nm"... brak konsekwencji widze...

4. w moim tatusiowatym megane (bez redukcji) przy 2200 mam całkiem przyjemne odejście nawet na 6tym biegu... i to w większości przypadków wykorzystuje przy wyprzedzaniu... po co mi maksymalne zakresy obrotów skoro ani nie jestem na torze, ani nie operuje w prędkościach "granicznych" - natomiast przelatuje przez Polskę 90-150... czyli obroty do 4 tys są wystarczające...

5. co nie zmienia faktu, że mozna z takiego "cywilnego" korzystania miec fun... oraz takze ktos kto ma "odrobine umiejętnosci" wie ze tego silnika się nie kręci, bo to nie ma sensu... tak samo było z moim V40 T4 z lekko "przestawionym" westgate...

> Ja do takiego wyboru byłem zmuszony. Nie jest dostępny silnik 2.0 245 KM. A 3.0 z powodu akcyzy

> jest absurdalnie drogi. Chciałbym co innego, ale sie cieszę tym co mam, bo jak na diesla i

> tak ma względnie niski moment obr i wysoko moc maks.

hmmm... biedny... przytul.gif szkoda ze bmw to jedyny producent na rynku... inaczej wybrałbys sobie auto ktore Ci sie naprawde podoba... a tak się katujesz...

aha zapomniałem, jako nieliczni robią auta z napędem na tył, a inna koncepcja nie ma prawa istnieć i wogóle praktycznie nie da rady ruszyć... czyli nie miałeś wyboru wpysk.gif

Napisano

> 3 razy i widac ciągle mało...

No to w końcu się wydało. Zwyczajnie nie potrafisz jeździć. Od auta GTI oczekujesz, że będzie pomagało w Twoim emeryckim stylu jazdy. Taka pierdoła jedna z drugą na drodze zamiast zredukować ciśnie gaz na niskich/średnich obrotach i jojczy, że nie idzie. Zlituj się chłopie. To jest absurdalne do kwadratu.

Oczywiście chcieć masz prawo. Ba, nawet może auto znajdziesz które Ci będzie odpowiadało, ale nie oczekuj "psucia" silników, bo Ty masz emeryckie wymagania. Jak już pisałem producenci dwoją się i troją by iść w dokładnie przeciwnym kierunku niż Twoje oczekiwania. Za 5 lat ford i mazda dojdą do tego poziomu na którym dziś jest VW, a VW dojdzie do poziomu BMW.

Kup sobie lepiej automat, bo niedługo nie będzie aut z silnikami o charakterystyce której oczekujesz. Wszyscy producenci dążą do wzorca który przedstawiłem, a jedynie niektórzy są w tyle z techniką i ( jeszcze ) nie potrafią. Kwestia czasu i doszlusują do czołówki. To nie jest mój wymysł. Pewne zależności mechaniczno/fizyczne są takie a nie inne. Dąży się do ideału technicznego, a zarazem eksploatacyjnego i kosztowego, a nie zaspakajania emerycki gustów wyhodowanych na kiepskich (bo mało elastycznych) dieslach.

> aha zapomniałem, jako nieliczni robią auta z napędem na tył, a inna koncepcja nie ma prawa istnieć

> i wogóle praktycznie nie da rady ruszyć... czyli nie miałeś wyboru

Nie jako nieliczni, tylko w tej klasie (kompakty) jako jedyni. Swego czasu przesiadłem się z auta mocniejszego na słabsze, byle mieć napęd na tył i w końcu porządne właściwości jezdne. To się przekłada nie tylko na trakcję, ale też zachowanie w zakrętach. Bo napęd na tył to nie gwarancja dobrego prowadzenia, ale zaledwie podstawowy warunek. Za tym musi iść jednak cała konstrukcja, a przede wszystkim rozkład masy.

A co do charakterystyki - przy automacie mogę mieć ją gdzieś, a silnik i tak kręci się do 5 tys rpm, prawie jak benzyniak. Płakać w każdym razie z tego powodu nie będę. Wolę porządnie skonstruowane auto nawet z dieslem niż byle co z superbenzyniakiem.

Co mi po ogromnej mocy jak się jej nie da przenieść na asfalt.

Napisano

> No to w końcu się wydało. Zwyczajnie nie potrafisz jeździć. Od auta GTI oczekujesz, że będzie

> pomagało w Twoim emeryckim stylu jazdy. Taka pierdoła jedna z drugą na drodze zamiast

> zredukować ciśnie gaz na niskich/średnich obrotach i jojczy, że nie idzie. Zlituj się chłopie.

> To jest absurdalne do kwadratu.

no musi byc prawda... skoro po kilku postach na forum potrafisz ocenic umiejetnosci kierowcy... myślałeś o usługach 0-700 i szklanej kuli, tarocie może? pewnie potrafisz oszacować swój czas na Nurburgringu patrząc na fusy z porannej kawy...

1. to że opisałem wyprzedzanie i pewne preferencje na drodze w codziennej jeździe, nie znaczy o niczym w kontekście umiejętności jazdy... swiadczy o preferencjach, na codzien... nie dociera jednak... po co mam wariować biegami, skoro w 90% przypadków wystarczy do wyprzedzenia odejście zapewnione przy 2-3 tys obrotów na 5-6 biegu... co do ułamka sekundy nie wyprzedzam i czekam na lepszą okazje... jak jade z żoną na weekend to nie chce słuchać wyjącego silnika przy 5-6 tys obrotów... co nie znaczy ze nie lubie miec zapasu i czasem pojechac inaczej... i chce zatem miec auto takie jak mi pasuje... i są takowe w ofercie... i nie jest to GTI, bo ma emerycką wersję TSI... proste... nie dociera ciągle?

2. ja w przeciwienstwie do Ciebie mam wlasny gust, a nie taki co to w autoswiecie napisali ze "TSI to dobra motor jest, bo ma płaska moment"

3. a Twój wywód świadczy o tym, że droge traktujesz jak tor... co jest normalne u włascicieli BMW, niestety... rozumiem, że Ty jesteś mistrzem pokonywania osiedlowych torów zmieniając biegi i wykorzystując wykres mocy co do ułamka sekund... bo przecież kolejka w spożywczaku Ci ucieknie...

4. a jojczącej pierdoły to szukaj na zdjęciu w dowodzie osobistym...

> Oczywiście chcieć masz prawo. Ba, nawet może auto znajdziesz które Ci będzie odpowiadało, ale nie

> oczekuj "psucia" silników, bo Ty masz emeryckie wymagania. Jak już pisałem producenci dwoją

> się i troją by iść w dokładnie przeciwnym kierunku niż Twoje oczekiwania. Za 5 lat ford i

> mazda dojdą do tego poziomu na którym dziś jest VW, a VW dojdzie do poziomu BMW.

no BMW bryluje w turbobenzynach doprawdy od lat... są na takim poziomie, że nikomu ich nie pokazują, bo mogłyby zszokować swiat, ktory jeszcze na nie nie jest gotowy...

> Kup sobie lepiej automat, bo niedługo nie będzie aut z silnikami o charakterystyce której

> oczekujesz. Wszyscy producenci dążą do wzorca który przedstawiłem, a jedynie niektórzy są w

> tyle z techniką i ( jeszcze ) nie potrafią. Kwestia czasu i doszlusują do czołówki. To nie

> jest mój wymysł. Pewne zależności mechaniczno/fizyczne są takie a nie inne. Dąży się do ideału

> technicznego, a zarazem eksploatacyjnego i kosztowego, a nie zaspakajania emerycki gustów

> wyhodowanych na kiepskich (bo mało elastycznych) dieslach.

o emeryckim guście pisze mi człowiek, który jeździ dieslem w automacie... a do tego dorzuca gadke o rozkładzie masy...

diesla mialem raz i jesli sie uda - jedyny...

> Nie jako nieliczni, tylko w tej klasie (kompakty) jako jedyni. Swego czasu przesiadłem się z auta

> mocniejszego na słabsze, byle mieć napęd na tył i w końcu porządne właściwości jezdne. To się

> przekłada nie tylko na trakcję, ale też zachowanie w zakrętach. Bo napęd na tył to nie

> gwarancja dobrego prowadzenia, ale zaledwie podstawowy warunek. Za tym musi iść jednak cała

> konstrukcja, a przede wszystkim rozkład masy.

> A co do charakterystyki - przy automacie mogę mieć ją gdzieś, a silnik i tak kręci się do 5 tys

> rpm, prawie jak benzyniak. Płakać w każdym razie z tego powodu nie będę. Wolę porządnie

> skonstruowane auto nawet z dieslem niż byle co z superbenzyniakiem.

> Co mi po ogromnej mocy jak się jej nie da przenieść na asfalt.

buahahaha... wiedzialem ze bedzie referat i oda do "mojego BMW by KvM"... a

Napisano

> no BMW bryluje w turbobenzynach doprawdy od lat... są na takim poziomie, że nikomu ich nie

> pokazują, bo mogłyby zszokować swiat, ktory jeszcze na nie nie jest gotowy...

facepalm%5B1%5D.giffacepalm%5B1%5D.giffacepalm%5B1%5D.gif

polecam szczególnie tabelkę z liczbą nagród poszczególnych producentów.

jakiś tekst

Od 5 lat nikt się do tego nie zbliżył

jakiś tekst

max moment od 1300 do 5000 rpm. Jakoś ludziom nie brakuje frajdy z jazdy takim silnikiem.

Nowsze konstrukcje mają max moment w jeszcze szerszym zakresie obrotów.

Napisano

> polecam szczególnie tabelkę z liczbą nagród poszczególnych producentów.

> jakiś tekst

> Od 5 lat nikt się do tego nie zbliżył

> jakiś tekst

super... cóż za rozrzut wersji! i wcale się tam nie sypie pompa... prawdziwy wzór smile.gif

> max moment od 1300 do 5000 rpm. Jakoś ludziom nie brakuje frajdy z jazdy takim silnikiem.

kwestia gustu. słyszałeś o czymś takim?

> Nowsze konstrukcje mają max moment w jeszcze szerszym zakresie obrotów.

no i szkoda...

love_4.gifprzytul.gif

Napisano

> max moment od 1300 do 5000 rpm. Jakoś ludziom nie brakuje frajdy z jazdy takim silnikiem.

Możesz to potwierdzić wykresem z hamowni? Z tego co szukałem to te parametry można włożyć między bajki.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.