Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Suzuki GSF 600 vs. SV 650

Featured Replies

Napisano

Witam,

Przymierzam się powoli do zakupu 2oo i chciałbym poznać wasze opinie na temat tych dwóch motocykli - GSF 600 S Bandit i SV 650 S. Miałby to być sprzęt raczej do spokojnego podróżowania, do długich i bardzo długich tras, ale oczywiście również krótsze wchodziłyby w grę wink.gif Mam tu na myśli porównanie dotyczące wygody podróżowania obiema maszynami, kosztów eksploatacji, możliwości przewozu bagażu, "plecaczka" wink.gif itp. Ja trochę bardziej nastawiam się na Bandita, zastanawiam się jedynie czy większa masa tego motocykla nie będzie problemem (jestem średniego wzrostu i dosyć szczupły grinser006.gif). Co możecie polecić? Bo ja naczytałem się różnych opinii o obu motocyklach i szczerze powiedziawszy zgłupiałem spineyes.gif Może wasze opinie coś mi rozjaśnią, a może spowodują, że będę miał jeszcze większy mętlik w głowie zlosnik.gif

Napisano

> Witam,

> Przymierzam się powoli do zakupu 2oo i chciałbym poznać wasze opinie na temat tych dwóch motocykli

> - GSF 600 S Bandit i SV 650 S. Miałby to być sprzęt raczej do spokojnego podróżowania, do

> długich i bardzo długich tras, ale oczywiście również krótsze wchodziłyby w grę Mam tu na

> myśli porównanie dotyczące wygody podróżowania obiema maszynami, kosztów eksploatacji,

> możliwości przewozu bagażu, "plecaczka" itp. Ja trochę bardziej nastawiam się na Bandita,

> zastanawiam się jedynie czy większa masa tego motocykla nie będzie problemem (jestem średniego

> wzrostu i dosyć szczupły ). Co możecie polecić? Bo ja naczytałem się różnych opinii o obu

> motocyklach i szczerze powiedziawszy zgłupiałem Może wasze opinie coś mi rozjaśnią, a może

> spowodują, że będę miał jeszcze większy mętlik w głowie

dwa rozne sprzety, SV650 jest mniejszy i lzejszy, nie lubi jazdy po mokrym i nie trafi gumowania. Mocny dol, brak gory - potrafi zaskoczyc silnym momentem hamujacym

bandzior to locha, wygodna i malo awaryjna .. z tych dwoch chyba bym wzial bandziora

Napisano

stałem przed takim samym wyborem.

po przejechaniu sie SV nie pasowała mi pozycja siedząca .Jakoś tak dziwnie sie czułem ty;e ze jechałem wersją S (ma bardziej sportowa kiere i podnóżek troche dalej.Może na N sie lepiej jedzie ..Motocykl bardzo mocno hamuje silnikiem.Puszczenie manety w winklu konczy sie szlifem.SV sobie darowałem.Pojechałem oglądać bandziora.Niby wszystko fajne ale cieżkie to nie miłosiernie.Mocowo niby prawie 80 koni ,ale waga zabija tą moc.Na samym końcu pojechałem oglądać Fazera 600.I tak lżejszy niz bandzior jakieś 25 kg ,prawie 100 koni , I co najważniejsze bardzo wygodny nawet dla dwóch osób w podróży .Polecam .Cenowo jak bandzior czy SV .Za rocznik 2000 dałem 7000 kpln .FZS 600.aaa Zapomniałem dodać .Fazer ma dość nisko siedzisko w porównaniu do SV i bandziora .Lepiej sie wsiada wg mnie (tyle ze do najwyższych nie należe-169 cm....)

122_071FR-01.jpg

Napisano

> Witam

Ja również

> Przymierzam się powoli do zakupu 2oo

To zupełni jak ja. Typy też mam te same

A ciuchy masz???

> możliwości przewozu bagażu, "plecaczka" itp. Ja trochę bardziej nastawiam się na Bandita,

Tu bandit wygrywa - wieksza możliwość adaptacji i "ponoć" wygodniej dla pasażera

Co do SV - jest niestety trochę demonizowany, głównie przez tych co nim nie jeździli.

Sprawa oczywista - silnik V ma większy moment - również hamujący. Efekt odjęcia gazu daje uczucie naciśnięcia hamulca.

Co do hamowania na winklach - no przecież tego się unika prowadząc każde moto. Praktyka, praktyka, praktyka.

Jest lżejszy od bandita i ma wyżej położony środek ciężkości - połykacz zakrętów - niestety trzeba to opanować.

Z tymi uśliźnięciami - trzeba uważać na nierozgrzanym silniku i na zimnych lub źle dobranych oponach... wtedy szarpnie przy redukcji. Reszta - no cóż legendy - ale jak wiemy w każdej legendzie jest trochę prawdy.

Podstawa to mieć pojęcie o swoich umiejętnościach, mieć coś więcej pod kaskiem niż siano i poznać motocykl a później kozaczyć....

Wspomnę jeszcze o tym, że SV bardzo często jest wybierana przez kobiety.

Koszta obsługi SV - hmmm - powinny być niższe - do obsługi tylko 2 cylindry...

Spalanie - jeżeli nie przekraczamy 6000 rpm - może być oszczędniej niż w bandicie, którego trzeba wyżej podkręcić.

Wada - modele sprzed liftu używane do stawiania na koło mogą mieć problem z panewkami pierwszego cylindra - brak smarowania podczas wheeli

Zaleta bandita - chłodzenie olejowe.

Pozatym obydwie jednostki nie sprawiają problemów - bardzo udane silniki.

Napisano
  • Autor

> Ja również

> To zupełni jak ja. Typy też mam te same

> A ciuchy masz???

Zima przed nami, także akurat chcę do rozpoczęcia sezonu wszystko powoli skompletować ok.gif Dziś korzystając z wolnego dnia rozglądałem się co nieco za ubraniem wink.gif

> Tu bandit wygrywa - wieksza możliwość adaptacji i "ponoć" wygodniej dla pasażera

> (...)

> Pozatym obydwie jednostki nie sprawiają problemów - bardzo udane silniki.

Ja tak naprawdę dopiero zaczynam przygodę z dwoma kółkami także zdecydowanie wolę coś spokojniejszego, co będzie łagodniej rozwijało moc, do tego istotna jest wygoda i tu potwierdzają się opinie, że lepszy w takim przypadku byłby Bandit. Rozważałem SV w zasadzie ze względu na niższą masę, bo z reguły lżejsze sprzęty łatwiej się prowadzi. Oczywiście w obu przypadkach chodzi o wersje S, bo naked do dłuższych wypraw raczej się nie nadaje.

Napisano
  • Autor

Ja mam raptem kilka cm wzrostu więcej, także dla mnie pewnie niższe siedzisko również byłoby wskazane, aczkolwiek to już ma nieco większą moc, niższą masę, co się zapewne wprost przekłada na lepsze osiągi wink.gif Aczkolwiek na razie nie chcę zbytnio szaleć, może za jakiś czas ok.gif

Napisano

> Zima przed nami, także akurat chcę do rozpoczęcia sezonu wszystko powoli skompletować

Słucham, słucham - ile do wydania ?

Jak trasy, to chyba celujemy w tekstylia?

Ja z kolei, niedoszły chopperowiec, toleruję tylko nakedy.

A jazda - niestety - "wokół komina" i w pojedynkę.

Napisano
  • Autor

> Słucham, słucham - ile do wydania ?

Trudno określić, jak zwykle to co wyjdzie przekroczy założony budżet grinser006.gif Wstępnie chciałem przeznaczyć 10k PLN na motocykl plus ubrania, ale to byłoby tak na "teraz", do wiosny budżet odrobinę się powiększy. Przy czym planuję, że ok 7 - 8k miałby kosztować motor, reszta na wyposażenie motocyklisty wink.gif

> Jak trasy, to chyba celujemy w tekstylia?

Raczej tak ok.gif

> Ja z kolei, niedoszły chopperowiec, toleruję tylko nakedy.

> A jazda - niestety - "wokół komina" i w pojedynkę.

Szczerze powiedziawszy mi się nakedy bardziej podobają, ale bez owiewki dłuższe wypady przy szosowych prędkościach raczej by odpadały...

Napisano

> Trudno określić, jak zwykle to co wyjdzie przekroczy założony budżet

Oj, dobrze wiem jak to jest...

Zaczynałem od założenia 1,5 tys - teraz wiem, że przekroczę 2 klocki na łaszkach i garnku. Teraz pytanie o ile... zlosnik.gif

> Wstępnie chciałem przeznaczyć 10k PLN na motocykl plus ubrania.

Rozsądna minimalna kwota. ok.gif

Jeżeli będziesz miał 9 klocków na motor - to już możesz konkretnie wybierać ok.gif

Obserwuj fora internetowe danych modeli - zawsze to mniejsze ryzyko (przynajmniej ja tak sobie tłumaczę) kupić strucla jak ktoś z forumowiczów sprzedaje...

Tu masz moje wypociny

Napisano

jaja kobyły zlosnik.gif użytkownik bandziora brałbym SV. Howgh

Napisano

Jak ma być motocykl na trasy w wersji S to stawiał bym na bandita. Jest o wiele wygodniejszy. SV w wersji S jest sportowa i mało wygodna. Pozycja bardzo pochylona i siedzenie niewygodne. To motocykl do zabawy. Za to SV o wiele mniej pali. Może rozważ też możliwość kupna Fazera. Motocykl do turystyki bardzo dobry

Napisano

> Ja mam raptem kilka cm wzrostu więcej, także dla mnie pewnie niższe siedzisko również byłoby

> wskazane, aczkolwiek to już ma nieco większą moc, niższą masę, co się zapewne wprost przekłada

> na lepsze osiągi Aczkolwiek na razie nie chcę zbytnio szaleć, może za jakiś czas

fazer zaczyna kopać dopiero od 8 tys obrotów wiec daje sie tym śmigać "normalnie".Bandziorem też szybko polecisz .Ale do turystyki wybrał bym jednak fazera .SV to typowy sportowiec tym bardziej w wersji S

Napisano

Potwierdzam, kupiłem SV 650 S na pierwsze moto i po tygodniu chciałem go sprzedać. Wszystkie urban legend działają tylko na nie umiejących jeździć. Postanowiłem z tym walczyć i po sezonie dość intensywnej jazdy zakochałem się w tym sprzęcie. Teraz jestem po 3 sezonie i dalej SV daje mi tyle radochy że nie mam zamiaru go zmieniać. Fakt że moto używam do zabawy, nie podbijam świata, karimaty nie wożę. Wypad na tor tylko utwierdza że to bardzo sportowy motor. Kilka razy jeżdziłem z moją mulher.gif na ,,wycieczki" ona ma kawasaki zr7 i przyznaje że jazda 70 na godzinę jednym tempem zabija mi kręgosłup. To nie jest moto do spokojnej jazdy. Może werja N jest pod tym kontem lepsza, miałem okazję siedzieć na wersji N i faktycznie siedzi się dużo bardziej kanapowo.

Napisano

Może weź jeszcze pod uwagę V-stroma, wygodny jak kanapa i uwielbia długie trasy.

Napisano
  • Autor

> Może weź jeszcze pod uwagę V-stroma, wygodny jak kanapa i uwielbia długie trasy.

Tylko że to już trochę wyższa kategoria cenowa i przekracza mój budżet... icon_rolleyes.gif

Napisano

Moze podzielilbys sie z nami doswiadczeniem, bo to od niego wlasnie wybor nalezy.

wink.gif

Napisano

JA szukajac moto szukalem rpzede wszstkim na miasto, pozniej na trase i sporo moto rpzjerzalem rpzed zakupem.

wybor padl na SV 650n z 2005r. moto swietne, zwrotne, ma kopa od dolu, fakt ze przy reducji potrafi zblokowac tylne kolo ale mozna sie rpzyzwyczic. pozycja wydogna nie na lezaco rpzez co latwe manewrowanie. kiera akcesoryjna. Bandit jak dla mnei za duzy sie wydawal chodz . dlugi i ciezszy niz SV.

Napisano
  • Autor

> Moze podzielilbys sie z nami doswiadczeniem, bo to od niego wlasnie wybor nalezy.

Ale doświadczeniem w jeździe na dwóch kółkach, czy odnośnie tych dwóch modeli? niewiem.gif Ja dopiero egzamin na A będę zdawał grinser006.gif

Natomiast jeśli chodzi o doświadczenie w kwestii tych dwóch maszyn to nie mam żadnego, stąd ten wątek, chciałem aby inni podzielili się swoimi opiniami na ich temat, co może nieco by ułatwiło mój wybór waytogo.gif

Napisano

> Ale doświadczeniem w jeździe na dwóch kółkach, czy odnośnie tych dwóch modeli? Ja dopiero egzamin

> na A będę zdawał

> Natomiast jeśli chodzi o doświadczenie w kwestii tych dwóch maszyn to nie mam żadnego, stąd ten

> wątek, chciałem aby inni podzielili się swoimi opiniami na ich temat, co może nieco by

> ułatwiło mój wybór

To sobie jeden i drogi odpusc. Klasa 500 w 2 cylindrach bedzie w sam raz.

wink.gif

Napisano

> Ale doświadczeniem w jeździe na dwóch kółkach, czy odnośnie tych dwóch modeli? Ja dopiero egzamin

> na A będę zdawał

> Natomiast jeśli chodzi o doświadczenie w kwestii tych dwóch maszyn to nie mam żadnego, stąd ten

> wątek, chciałem aby inni podzielili się swoimi opiniami na ich temat, co może nieco by

> ułatwiło mój wybór

eR6 ok.gif

Albo GSR600

Napisano

> eR6

> Albo GSR600

GSR600 na pierwsze moto? gratuluje pomyslu

Napisano

o GSR

Wyszukane z internetu, ale spodobało mi się....

"Motor który został przez przez wariatów zrobiony dla wariatów (...)

Silnik czterocylindrowy o pojemności 600 ccm. Niby nie dużo ale za to jak. Ten motor ma większe przyśpieszenie niż nie jeden GSXR (...)"

Do 7000 obrotów motocykl może wydawać się potulny. Niemniej po ich przekroczeniu - ło - ogień z d..y...

Edit - czepiaja się ... kopiuj - wklej z artykułu było....

Napisano

> Silnik czterorzędowy o pojemności 600 ccm.

To ile cylindrow ma ten czterorzedowy silnik ? ? ? biglaugh.gif

Te 600 ccm to na te cztery rzedy czy na jeden ? biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> Co do hamowania na winklach - no przecież tego się unika prowadząc każde moto.

ciekawe...

Napisano

>

> - GSF 600 S Bandit i SV 650 S. Miałby to być sprzęt raczej do spokojnego podróżowania, do

> długich i bardzo długich tras, ale oczywiście również krótsze wchodziłyby w grę

stawiam na bandita...

do rozważenia:

1. Fazer- wygodniejszy i mocniejszy od bandita, mniej awaryjny

2. Hornet-dosc ostry, do podrozy może byc miej wygodny od bandita/fazera ale najmniej awaryjny w ww.

3. CB 750 - klasyka gatunku-dosc duzy, wygodny, spokojny, ładny no i bezawaryjny...

Napisano

> 1. Fazer- wygodniejszy i mocniejszy od bandita, mniej awaryjny

A gdzie to wyczytałeś? Bandita nie da się zajechać. Na pewno jest mniej awaryjny niż fazer bo jest to bardzo prosta konstrukcja. nie ma co się zepsuć.

> 2. Hornet-dosc ostry, do podrozy może byc miej wygodny od bandita/fazera ale najmniej awaryjny w

> ww.

Kolega hornetem przejechał Alpy w tym roku. Cały czas nabija km i mówi że jest bardzo wygodny. Osobiście uważam że to motocykl bardziej do zabawy. Może być za mocny na pierwsze moto. Może nie ma dużo mocy, ale ma krótki rozstaw osi i po dodaniu gazu na jedynce potrafi podnieść koło do góry.

> 3. CB 750 - klasyka gatunku-dosc duzy, wygodny, spokojny, ładny no i bezawaryjny...

Podobno najbardziej bezawaryjny sprzęt. Też nie polecał bym na pierwsze moto bo jest ciężki. Lepiej nauczyć się jeździć na czyms lekkim (wiem po sobie)

Ja stawiał bym na fazera

Napisano

Kiedy zastanawialem się nad pierwszym motocyklem Bandit odpadł ze względu na ogromną masę w porównaniu do innych nakedów. Kupiłem SVke z pierwszego roku produkcji, nie żałuje. Czy poleciłbym SVke do dalszej turystyki (ile to jest "daleko"??) ?? I tak i nie. Na pewno można nią strzelić 600km dziennie, można się spakować na tydzień dla jednej osoby. Ale są motocykle, które sprawdzą się w tym lepiej i są to typowe turystyki.

Napisano

> Może być za mocny na pierwsze moto.

Nie moze ale jest za mocny na pierwsze moto !

> Może nie ma dużo mocy,

Kudlaty, a tak miedzy nami to jaka moc jest dla Ciebie duza ?

Hornet mod. 2007 wazy 203 kg moc 102 KM = 1,99 kg / KM To dla Ciebie jest malo ?

Pokazesz mi jakis dupowoz o podobnym wspolczynniku ? Bylbym wdzieczny.

wink.gif

Napisano

> Miałby to być sprzęt raczej do spokojnego podróżowania, do

> długich i bardzo długich tras, ale oczywiście również krótsze wchodziłyby w grę

Obejrzyj sobie Hondę VFR, będzie dużo lepsza do podroży od tych dwóch pierdzidełek.

Napisano

> A gdzie to wyczytałeś? Bandita nie da się zajechać. Na pewno jest mniej awaryjny niż fazer bo jest

nie jest! to jest Suzuki czyli problemy z elektryką, zapłonem, rdzewiejące ramy, niechlujne spawy....

> Kolega hornetem przejechał Alpy w tym roku.

mam znajomego co również podróżuje po Europie ale robi to w pojedynkę...nie chciałbyś być pasażerem na Hornecie

> Osobiście uważam że to motocykl bardziej do zabawy. Może być za mocny na pierwsze moto.

ok.gif

Może

> nie ma dużo mocy, ale ma krótki rozstaw osi i po dodaniu gazu na jedynce potrafi podnieść koło

> do góry.

98KM to dosc duzo mocy w porównanu do np cięzkiego bandita

> Podobno najbardziej bezawaryjny sprzęt. Też nie polecał bym na pierwsze moto bo jest ciężki.

ale cb750 ma niżej środek cięzkości i mi np jeździlo sie zdecydowanie wygodniej i łatwiej niż banditem.

> Ja stawiał bym na fazera

claps.gif

Napisano

> Obejrzyj sobie Hondę VFR, będzie dużo lepsza do podroży od tych dwóch pierdzidełek.

VFR to na pewno nie jest dobry wybór. Fakt na trasy jest idealny, ale na pewno nie na pierwszy motocykl. Jednak jakby się kolega zdecydował to moja VFR 800 jest do sprzedania:)

Ok. Przesadziłem z tym że Hornet jest słaby. Miałem na myśli to że zazwyczaj ludzie myśląc o pierwszym motocyklu mówią że wszystko do 100km jest odpowiednie

Napisano

> Miałem na myśli to że zazwyczaj ludzie myśląc o

> pierwszym motocyklu mówią że wszystko do 100km jest odpowiednie

Ci ktorzy tak mowia niestety nie maja przyslowiowego zielonego pojecia

wink.gif

Napisano

> nie jest! to jest Suzuki czyli problemy z elektryką, zapłonem, rdzewiejące ramy, niechlujne

> spawy....

nooo to ja chyba miałem zawsze wyjątkowe szczęście do Suzuki smile.gif nigdy nie miałem problemów z elektryką oraz zapłonem, rama mi nie rdzewiała (teraz akurat mam aluminiową) jedyne z czym się zgodzę to faktycznie nie za piękne spawy...

Napisano

> Ci ktorzy tak mowia niestety nie maja przyslowiowego zielonego pojecia

Właśnie!

Minimum to powyżej 100km oink.gif

Kup se Pan Gs500 na pół sezonu, sprzedać to łatwo, ogarniesz troche, groszowe koszty itd. A Potem Jakiś naked konkretniejszy.

Fazerowi blisko do Horneta czy tez GSRa także ju noł.

Napisano

> Ci ktorzy tak mowia niestety nie maja przyslowiowego zielonego pojecia

Ale doskonale wiesz że ktoś kto kupi na 1 moto 100km maszyne nie będzie od razu królem szos, jeździł na kole, zamykał szafę i dojeżdzał do skrzyrzowania na przednim kole.

Pierwszy sezon to jazda wookoło komina z prędkościami zgodnymi przepisami, i poznawanie maszyny bez rumakowania.

Ja sam przymierzam się do FZ6N ale o zdanie nikogo nie pytam bo zaraz dyskusja będzie na takim poziomie jak w tym wątku.

Napisano

> Ale doskonale wiesz że ktoś kto kupi na 1 moto 100km maszyne nie będzie od razu królem szos,

> jeździł na kole, zamykał szafę i dojeżdzał do skrzyrzowania na przednim kole.

> Pierwszy sezon to jazda wookoło komina z prędkościami zgodnymi przepisami, i poznawanie maszyny bez

> rumakowania.

> Ja sam przymierzam się do FZ6N ale o zdanie nikogo nie pytam bo zaraz dyskusja będzie na takim

> poziomie jak w tym wątku.

gorzej jak mu sie reka omsknie na rolgazie ....... stwierdzenia "nie bede odkrecal" mozna miedzy bajki wlozyc

Napisano

> gorzej jak mu sie reka omsknie na rolgazie ....... stwierdzenia "nie bede odkrecal" mozna miedzy

> bajki wlozyc

Ale w każdym miejscu w tym kraju jest kawałek prostej na tzw. zadupiu gdzie bez obecności osób postronnych mozna odkręcić i zobaczyć jaki jest fun, dodatkowo trzeba uwzględnić brak zwierzątek bo nie jeden na kocie już się położył. W normalnym ruchu nie da się rumakować, w takim natężeniu ruchu, wyprzedzając motocyklem puche trzeba mieć oczy dookoła głowy i komunikować się z kierowcą samochodu w lusterkach o podejmowaniu możliwości wyprzedzania. Tylko bezmózg wyprzedza sznurem na złamanie karku.

Więc do jazdy motocyklem tylko głowa i przewidywanie sytuacji, więc jeżeli głowa jest sprawna to nikt nie kupi gsr-a bo to sprzęt którym można strzelać z rury pod remizą a nie normalnie podróżować.

Napisano

> Ale w każdym miejscu w tym kraju jest kawałek prostej na tzw. zadupiu gdzie bez obecności osób

> postronnych mozna odkręcić i zobaczyć jaki jest fun, dodatkowo trzeba uwzględnić brak

> zwierzątek bo nie jeden na kocie już się położył. W normalnym ruchu nie da się rumakować, w

> takim natężeniu ruchu, wyprzedzając motocyklem puche trzeba mieć oczy dookoła głowy i

> komunikować się z kierowcą samochodu w lusterkach o podejmowaniu możliwości wyprzedzania.

> Tylko bezmózg wyprzedza sznurem na złamanie karku.

> Więc do jazdy motocyklem tylko głowa i przewidywanie sytuacji, więc jeżeli głowa jest sprawna to

> nikt nie kupi gsr-a bo to sprzęt którym można strzelać z rury pod remizą a nie normalnie

> podróżować.

a tego o gsr nie rozumiem ... hornet tez jest tylko do strzelania z rur?

Napisano

> a tego o gsr nie rozumiem ... hornet tez jest tylko do strzelania z rur?

Jeżeli weźmiemy obserwację z Polskiej drogi, to właściciele turystyków, hornetów fazerów gsrów banditów jeżdża w inny sposób jak właściciele plastików, chciaż i na plastkiach zdarzają się wyjątki bo nie można wrzucać wszystkich do wora. Zachowują sie w sposób rozważny i przewidywalny. To jest tylko moje zdanie w tym temaci.

Napisano
  • Autor

> (...)

> Ja sam przymierzam się do FZ6N ale o zdanie nikogo nie pytam bo zaraz dyskusja będzie na takim

> poziomie jak w tym wątku.

Ja też zastanawiałem się, czy zakładać ten wątek, czy nie wyniknie jakaś burza grinser006.gif Na początku było w miarę spokojnie... cfaniaczek.gif

Napisano

> a tego o gsr nie rozumiem ... hornet tez jest tylko do strzelania z rur?

brakło mi x w nazwie zlosnik.gif

Napisano

LEFF sorry ale zle liknalem cytaty do wypowiedzi kolegi BUCH

> Ale doskonale wiesz że ktoś kto kupi na 1 moto 100km maszyne nie będzie od razu królem szos,

> jeździł na kole, zamykał szafę i dojeżdzał do skrzyrzowania na przednim kole.

Jezeli juz piszesz na forum to prosilbym o uzywanie fachowej nomenklaury, chyba, ze masz na mysli nakrecone kilometry – km. Jezeli chodzi o moc to podawana jest w koniach mechanicznych - KM

Nawet majac 34 KM mozna odstawic calkiem niezly numer, zreszta net jest pelny filmikow z podworkowej nauki jazdy, czym sie konczy wszyscy wlasciwie wiedza.

Pytanie tylko czy jazda motocyklem polega wlasnie na tym co napisales ?

> Pierwszy sezon to jazda wookoło komina z prędkościami zgodnymi przepisami, i poznawanie maszyny bez

> rumakowania.

Znasz kogos kto rozpoczynal jazde i stosowal sie do przepisow ? Jezeli tak, to przez jak dlugo ?

W przeciwienstewie co do niekorych pamietam jak zakupilem 86 KM „ potwora “ 40 km/h to jechalem nim tylko i wylacznie do domu. Podczas nastego weekendu przepisy byly juz dla innych. Taki lajf !

> Ja sam przymierzam się do FZ6N ale o zdanie nikogo nie pytam bo zaraz dyskusja będzie na takim

> poziomie jak w tym wątku.

Zycze i abys przetrwal, nie chce Ci wrozyc czy przepowiadac, ale wlasnie na sprzecie o tej czy podobnej mocy o ktorej sie tu mowi techniki bedziesz uczyl sie bardzo dlugo i pozostanie pytanie, czy wogole bedziesz ja kiedykolwiek posiadal.

> Ale w każdym miejscu w tym kraju jest kawałek prostej na tzw. zadupiu gdzie bez obecności osób

> postronnych mozna odkręcić i zobaczyć jaki jest fun,

Dokladnie tak – zero umiejetnosci ale zobaczyc jaki jest fun ! Najpierw na zadupiu a pozniej ludne przekonanie o umiejetnosciach i odkrecanie w srodku miasta czy wsi.

dodatkowo trzeba uwzględnić brak

> zwierzątek bo nie jeden na kocie już się położył. W normalnym ruchu nie da się rumakować, w

> takim natężeniu ruchu, wyprzedzając motocyklem puche trzeba mieć oczy dookoła głowy i

> komunikować się z kierowcą samochodu w lusterkach o podejmowaniu możliwości wyprzedzania.

> Tylko bezmózg wyprzedza sznurem na złamanie karku.

> Więc do jazdy motocyklem tylko głowa i przewidywanie sytuacji, więc jeżeli głowa jest sprawna to

> nikt nie kupi gsr-a bo to sprzęt którym można strzelać z rury pod remizą a nie normalnie

> podróżować.

Stwierdzam, ze malo widziales i malo slyszales. Wejdz na Forum motocyklistow i poczytaj w odpowiednim dziale czym chlopaki jakie wycieczki robia !

Prawda jast taka, ze jak odkrecisz manetke to adrenalina odbiera rozum, a umiejetnosci brak !

wink.gif

Napisano

Czytam to wszystko i strach się bać.

Niektórym to się chyba pomyliło albo w ogóle nie wiedzą czym jest frajda z jazdy motorem. Do tego celu nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej hiper maszyny. A żeby nauczyć się jeździć na kole wystarczy każdy pojazd 2 kołowy nawet rower. Techniki też można nauczyć się na wszystkim. Niektórzy to myślą że jak nie ma 150 KM to juz nie da się jeździć. A ja uważam że na pierwsze moto wskazane jest mieć coś mniejszego lżejszego i słabszego, wtedy najlepiej jest zapanować nad pojazdem i szybciej opanować technikę. Zaczynałem na WSK 125 potem ETZ 251 a teraz SV650S (przerabiam na N) i muszę przyznać że tamtymi pierwszymi się szalało i to wcale nie chodzi o prędkość max.

Napisano

> Czytam to wszystko i strach się bać.

> Niektórym to się chyba pomyliło albo w ogóle nie wiedzą czym jest frajda z jazdy motorem. Do tego

> celu nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej hiper maszyny. A żeby nauczyć się jeździć na kole

> wystarczy każdy pojazd 2 kołowy nawet rower. Techniki też można nauczyć się na wszystkim.

> Niektórzy to myślą że jak nie ma 150 KM to juz nie da się jeździć. A ja uważam że na pierwsze

> moto wskazane jest mieć coś mniejszego lżejszego i słabszego, wtedy najlepiej jest zapanować

> nad pojazdem i szybciej opanować technikę. Zaczynałem na WSK 125 potem ETZ 251 a teraz SV650S

> (przerabiam na N) i muszę przyznać że tamtymi pierwszymi się szalało i to wcale nie chodzi o

> prędkość max.

Chyba nie chcesz powiedzieć że polecasz ETZ 251 na pierwszy motocykl?:D Miałem taki sprzęcik i nikomu bym tego nie polecił. Tzn. do zabawy fajne, ale tylko do jazdy na wprost i palenia gumy:D Przeca to nie skręca:D

Napisano

Nie chodzi o to że bym to polecał. Dzisiaj są leprze sprzęty, a co do skręcania to nigdy z tym nie miałem problemu kładłem to w zakrętach jak chciałem. Chodzi o to że na pierwszy motor na pewno coś lżejszego i słabszego a nie coś co ma np. 100KM i delikwent nie wie co z tym zrobić. Na słabszym i lżejszym łatwiej się uczyć.

Napisano

> Nie chodzi o to że bym to polecał. Dzisiaj są leprze sprzęty, a co do skręcania to nigdy z tym nie

> miałem problemu kładłem to w zakrętach jak chciałem. Chodzi o to że na pierwszy motor na pewno

> coś lżejszego i słabszego a nie coś co ma np. 100KM i delikwent nie wie co z tym zrobić. Na

> słabszym i lżejszym łatwiej się uczyć.

Potwierdzam.

wink.gif

Napisano

> Jeżeli weźmiemy obserwację z Polskiej drogi, to właściciele turystyków, hornetów fazerów gsrów

> banditów jeżdża w inny sposób jak właściciele plastików, chciaż i na plastkiach zdarzają się

> wyjątki bo nie można wrzucać wszystkich do wora. Zachowują sie w sposób rozważny i

> przewidywalny. To jest tylko moje zdanie w tym temaci.

Po co ja naprawiałem plastiki... pad.gifhahaha.gif

Przecież to oczywiste, że jak mam plastiki to jestem pirat sciana.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.