Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

UFG, brak OC, brak umów - jak ugryźć?

Featured Replies

Napisano

Witam

Pomagam szwagrowi, "trochę" nie kumatego w dzisiejszym życiu, który ma rozum sześciolatka niestety sick.gif

Od początku: miał on Mazdę 323 BG ("niebieską") i sobie jeździł, było wszystko spoko do czasu, gdy "dobry kumpel" nie zaproponował mu wymiany na nowszą, stuningowaną Mazdę 323 ("zieloną). Spisali umowę wymiany aut (nie K-S!) po czym oba oryginały wziął "dobry kumpel" i miał oddać. Niebieską Mazdę na chodzie wziął a zostawił tego zielonego czupa, który był na skraju życia i czekał go remont silnika :/ no nic... słuchajta dalej.

Szwagier pojeździł tą Mazdą pare tygodni ale za namową rodziców i moją chciał wymienić się spowrotem ALE! "dobry kumpel" już nie miał niebieskiej Mazdy więc zaproponował mu beemkę crazy.gif problem w tym, ze nie miała ona żadnych papierów - nie wziął jej. Po kilku dniach z zamiarem wymiany "doby kumpel" przyjechał i wziął zieloną Mazdę (szwagier to pupa wołowa i uwierzy we wszystko) i to by było na tyle przygód, teraz szwagier nie ma ani auta ani kasy ani nawet żadnej umowy! Rok temu przyszło do niego pismo z UFG, że zapłacił karę za brak OC zielonej Mazdy za 2010r. no i teraz klops bo on nie ma żadnej umowy - w krzakach podczas kupna coś tam podpisał ale sam nie wie do końca co... Nie ma jak wysłać umowy sprzedaży, żeby udowodnich, że auto już poszło dawno od niego.

I teraz co radzicie robić? Bo wg mnie trzeba zapłacić tą karę i modlić się, żeby to było wszystko. Na odzyskanie jakiejkolwiek umowy raczej nie ma szans - "dobry kumpel" się zmył a u niego w domu nikt nie otwiera...

Jest też nadzieja, bo prawdopodobnie uda mi się namierzyć obecnego właściciela tej zielonej padaki, który ją zarejestrował na siebie i wyczyścił papiery, więc może będzie miał całą historię umów kupna-sprzedaży i zgodzi się pokazać, aby skontrolować, czy szwagier był gdzieś w między czasie właścicielem czy te umowy potargano i jakoś inaczej to załatwiono.

Dzięki za wysłuchanie żalów, jak dacie rady to podpowiedzcie co i jak smile.gif

20.GIF

Napisano

> Witam

Zacząłbym od pójścia na policję i zgłoszenia kradzieży / oszustwa / wyłudzenia - czy jak to się nazywa w języku prawników.

Dane - imię, nazwisko i adres "dobrego kolegi" zna więc to ulatwia sytuację.

Potem należy zapłacić kasę UFG.

Napisano

Od razu zaznaczam, że nie znam się na tym temacie. Piszę, żeby powiedzieć Ci co ja bym zrobił w tym temacie i żeby poprawić Ci nastrój, że ktokolwiek się tym przejął wink.gif

Jeśli jest nadzieja na namierzenie właściciela zielonej padaki - to pierwsze załatwiaj to, bo on musi mieć ciągłość umów, chyba, że też jeździ bez papierów.

Drugie - jeśli szwagier ma dalej umowę zamiany, to niczym ona się moim zdaniem nie różni od umowy kupna-sprzedaży - więc powinien się udać na Policję i zgłosić zagarnięcie mienia - czyli zielonej padaki, bo jak rozumiem, "dobry kumpel" mu ją zawinął.

Czy szwagier ma może jakieś auto na sprzedaż? Chętnie obejrzę...

Napisano

> musi mieć ciągłość umów, chyba, że też jeździ bez papierów.

> Drugie - jeśli szwagier ma dalej umowę zamiany, to niczym ona się

Poczytaj dobrze - nie ma umowy ani samochodu.

Napisano
  • Autor

> Od razu zaznaczam, że nie znam się na tym temacie. Piszę, żeby powiedzieć Ci co ja bym zrobił w tym

> temacie i żeby poprawić Ci nastrój, że ktokolwiek się tym przejął

opoko i nadziejo grinser006.gif

> Jeśli jest nadzieja na namierzenie właściciela zielonej padaki - to pierwsze załatwiaj to, bo on

> musi mieć ciągłość umów, chyba, że też jeździ bez papierów.

z tego co się dowiedziałem dopiero on doprowadził papiery do porządku i auto przerejestrował na siebie całkiem legalnie

> Drugie - jeśli szwagier ma dalej umowę zamiany, to niczym ona się moim zdaniem nie różni od umowy

> kupna-sprzedaży - więc powinien się udać na Policję i zgłosić zagarnięcie mienia - czyli

> zielonej padaki, bo jak rozumiem, "dobry kumpel" mu ją zawinął.

o to chodzi, że nie ma żadnej umowy ani czegokolwiek dotyczącego tego auta

> Czy szwagier ma może jakieś auto na sprzedaż? Chętnie obejrzę...

biglaugh.gif

Napisano

idzie szwagier na policję. Składa zeznanie że znajomy go oszukął po czym ukradł mu auto.

Szwagra bym ubezwłasnowolnił, tak na przyszłość zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Zacząłbym od pójścia na policję i zgłoszenia kradzieży / oszustwa / wyłudzenia - czy jak to się

> nazywa w języku prawników.

bez umowy, bez niczego? z naszej strony to jest tak jakby w ogóle tego auta nigdy nie było, więc na jakiej podstawie zgłaszać kradzież?

> Dane - imię, nazwisko i adres "dobrego kolegi" zna więc to ulatwia sytuację.

> Potem należy zapłacić kasę UFG.

ze strony UFG auto jakiś czas było w posiadaniu szwagra i domagają się kasy - sądzę, ze któryś z późniejszych właścicieli wpadł i przedstawił umowę k-s z danymi szwagra (on takiej nigdy nie podpisywał więc będzie albo sfałszowana albo nie wiem ocb)

Napisano
  • Autor

> idzie szwagier na policję. Składa zeznanie że znajomy go oszukął po czym ukradł mu auto.

hmmmm musze popytać znajomego posterunkowego co i jak bo to było 2 lata temu...

> Szwagra bym ubezwłasnowolnił, tak na przyszłość

to samo mi chodzi po głowie, na nieszczęście ma brata bliźniaka, który... jest taki sam :/

Napisano

> bez umowy, bez niczego? z naszej strony to jest tak jakby w ogóle tego auta nigdy nie było, więc na

> jakiej podstawie zgłaszać kradzież?

Na takiej podstawie że właśnie do niej doszło. Chociaż bardziej to doszło do wyłudzenia.

Dowodem na to że szwagier posiadał taki samochód jest choćby pismo z UFG, nieprawdaż?

EDIT: nie pytaj znajomych posterunkowych, jeśli szwagier rzeczywiście jest mało bystry to może niech pójdzie z ojcem, matką ale niech sprawę zgłosi. Bo sprawa coraz bardziej się zabagnia.

> ze strony UFG auto jakiś czas było w posiadaniu szwagra i domagają się kasy - sądzę, ze któryś z

> późniejszych właścicieli wpadł i przedstawił umowę k-s z danymi szwagra (on takiej nigdy nie

> podpisywał więc będzie albo sfałszowana albo nie wiem ocb)

IMHO z UFG nie będzie łatwo nie mając żadnego "papieru", i póki co pewnie trzeba będzie płacić.

Napisano

> bez umowy, bez niczego? z naszej strony to jest tak jakby w ogóle tego auta nigdy nie było, więc na

> jakiej podstawie zgłaszać kradzież?

Zgłaszać i mówić prawdę.

Niech Policja sprawdza. Poszuka złodzieja.

> ze strony UFG auto jakiś czas było w posiadaniu szwagra i domagają się kasy - sądzę, ze któryś z

> późniejszych właścicieli wpadł i przedstawił umowę k-s z danymi szwagra (on takiej nigdy nie

> podpisywał więc będzie albo sfałszowana albo nie wiem ocb)

No to trzeba by sprawdzić, na jakiej podstawie żądają. Napisać i wysłać im wyjaśnienie. Nic nie kręcić, pisać prawdę. Dopisać, że sprawa zgłoszona na Policję.

Napisano
  • Autor

> Zgłaszać i mówić prawdę.

> Niech Policja sprawdza. Poszuka złodzieja.

> No to trzeba by sprawdzić, na jakiej podstawie żądają. Napisać i wysłać im wyjaśnienie. Nic nie

> kręcić, pisać prawdę. Dopisać, że sprawa zgłoszona na Policję.

póki co skrobnąłem pisemko via e-mail do UFG bo dodzwonić się tam nie idzie normalnie tylko automaty :/

napisałem, ze chce szwagier zapłacić i mieć spokój, żeby nie rozpoczynali procedury ściągania sądownego etc...

szczerze powiedziawszy ja (w takich sprawach niedoświadczony) widzę tylko drogę pokojową tzn zapłacić tą karę (ok 400zł więc nie jakoś tragicznie jeszcze) i modlić się, żeby nic więcej nie wyszło nigdy z tej sprawy... całe szczęście, że to nie ja pakuje się w takie G**** sick.gif

Napisano

> zapłacić tą karę (ok 400zł więc nie jakoś tragicznie jeszcze)

hmm.gif Jak ci to powiedzieć ,kara za brak OC z UFG to ok 3000zł obecnie a nie 400zł frown.gif

PS. to tak dla ścisłości zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Jak ci to powiedzieć ,kara za brak OC z UFG to ok 3000zł obecnie a nie 400zł

> PS. to tak dla ścisłości

listownie szwagier dostał upomnienie na 400zł + odsetki na dzień 17.12.2011 w kwocie 18zł, więc opieram się na tych danych alien.gif

Napisano

> listownie szwagier dostał upomnienie na 400zł + odsetki na dzień 17.12.2011 w kwocie 18zł, więc

> opieram się na tych danych

niewiem.gifLecz pewnie to nieopłacona składka a kara swoją drogą crazy.gif

PS. to też jest uzależnione od jakiego czasu brak OC ok.gif,więc ma szanse na łaskawy wymiar kary zlosnik.gif

Napisano

> póki co skrobnąłem pisemko via e-mail do UFG bo dodzwonić się tam nie idzie normalnie tylko

> automaty :/

> napisałem, ze chce szwagier zapłacić i mieć spokój, żeby nie rozpoczynali procedury ściągania

> sądownego etc...

> szczerze powiedziawszy ja (w takich sprawach niedoświadczony) widzę tylko drogę pokojową tzn

> zapłacić tą karę (ok 400zł więc nie jakoś tragicznie jeszcze) i modlić się, żeby nic więcej

> nie wyszło nigdy z tej sprawy... całe szczęście, że to nie ja pakuje się w takie G****

Tu się nie ma co modlić tylko trzeba zgłaszać sprawę policji. Nie wiadomo na kogo zarejestrowane są "oba szwagra" samochody, może na niego. Jeśli ktoś nimi kogoś potrąci i ucieknie to policja przyjdzie po szwagra i się nie wybroni. Tak to przynajmniej jakiś ślad będzie, że już nie ma tych samochodów.

Napisano

może to i brutalnie zabrzmi ale ja bym szwagra wsyłuchał, pokiwał głową i nie zrobił nic więcej. Jeżeli szwagier jest "świszczypał" i lekko sobie traktuje wszystko to się niczego nie nauczy. Dzisiaj za niego autor wątku ten problem ogarnie jutro z następnym przyjdzie.

Mój brat ma podobne usposobienie i niejako doświadczenie życiowe przeze mnie przemawia.

Napisano

> Tu się nie ma co modlić tylko trzeba zgłaszać sprawę policji. Nie wiadomo na kogo zarejestrowane są

> "oba szwagra" samochody, może na niego. Jeśli ktoś nimi kogoś potrąci i ucieknie to policja

> przyjdzie po szwagra i się nie wybroni. Tak to przynajmniej jakiś ślad będzie, że już nie ma

> tych samochodów.

akurat to nie będzie wielkim problemem, żeby wyjaśnić tylko chłopak trochę się "pociąga" od jednego urzędu do drugiego

Napisano

Popieram kolegę, Policja przede wszystkim.

Miałem taką sytuację, że zapukali do mnie panowie i chcieli mnie zabrac na komendę ponieważ potrąciłem jakiegoś dziadka i uciekłem z miejsca wypadku. Zgadzało się auto, tablice rejestracyjne, nie zgadzał się kolor.

Jakbym nie miał umowy kupna-sprzedaży sprzed paru tygodni, miałbym problem, bo kupujący nie przerejestrował auta.

Napisano

> akurat to nie będzie wielkim problemem, żeby wyjaśnić tylko chłopak trochę się "pociąga" od jednego

> urzędu do drugiego

Biorac pod uwagę jego rozgarnięcie to umrze na stojąco

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.