Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zapchany zlewozmywak

Featured Replies

Napisano

No i przytrafiło się i mi...

Woda spływa, ale jak jest jej dużo, to zaczyna mocno zwalniać. Lecą bąble powietrza i jakoś tam pomału spływa.

Rozebrałem cały syfon, wszystko oczyściłem, nie było dramatu. Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś profesjonalny środek do rozpuszczania zatorów. Użyłem dwa razy - nie pomogło. Czyli teraz co ? Spiralę zakupić i ogień ?

Napisano

> Spiralę zakupić i ogień ?

A najzwyklejszy gumowy przetykacz był w akcji?

Napisano

> No i przytrafiło się i mi...

> Woda spływa, ale jak jest jej dużo, to zaczyna mocno zwalniać. Lecą bąble powietrza i jakoś tam

> pomału spływa.

> Rozebrałem cały syfon, wszystko oczyściłem, nie było dramatu. Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś

> profesjonalny środek do rozpuszczania zatorów. Użyłem dwa razy - nie pomogło. Czyli teraz co ?

> Spiralę zakupić i ogień ?

Zakup żmijkę, spinacz do bielizny na nos, kilka browarów lub trochę whisky i do roboty. Też to robiłem za 2-3 miesiące temu. Dumny z siebie pokazuje babie jak to teraz szybciutko woda spływa i w ogóle. A baba jak to baba głupio pyta czy bez piwa tego to już nie mogłem zrobić.

Napisano

Ja kiedyś zgodnie z rada hydraulika puściłem gorącą wode na dłuższy czas. Chyba po godzinie się odetkało smile.gif

Napisano

> No i przytrafiło się i mi...

> Woda spływa, ale jak jest jej dużo, to zaczyna mocno zwalniać. Lecą bąble powietrza i jakoś tam

> pomału spływa.

> Rozebrałem cały syfon, wszystko oczyściłem, nie było dramatu. Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś

> profesjonalny środek do rozpuszczania zatorów. Użyłem dwa razy - nie pomogło. Czyli teraz co ?

> Spiralę zakupić i ogień ?

mozesz jeszcze sprobowac zagotowac duzy sagan wody i wlac calosc do zlewu...

Napisano

> Ja kiedyś zgodnie z rada hydraulika puściłem gorącą wode na dłuższy czas. Chyba po godzinie się

> odetkało

Hmm, ale rada. Godzina czyli 60 min, spływa np. 15l na minutę, czyli wylewamy 900l wody. Przy zaokrągleniu 1m3 wody, wg. moich stawek za wodę i ścieki jestem 13zł w plecy, doliczyć do tego pracujący przez godzinę piecyk gazowy, który ma grzać na gorącą czyli na pełny gaz, to panic.gif . W blokach za gorącą wodę też chyba mają jakąś ekstra stawkę.

Taniej i pewniej chyba będzie jednak kupić chińską żmijkę, piwo i zrobić to raz a porządnie. palacz.gif

Napisano

> Hmm, ale rada. Godzina czyli 60 min, spływa np. 15l na minutę, czyli wylewamy 900l wody. Przy

> zaokrągleniu 1m3 wody, wg. moich stawek za wodę i ścieki jestem 13zł w plecy, doliczyć do tego

> pracujący przez godzinę piecyk gazowy, który ma grzać na gorącą czyli na pełny gaz, to . W

> blokach za gorącą wodę też chyba mają jakąś ekstra stawkę.

> Taniej i pewniej chyba będzie jednak kupić chińską żmijkę, piwo i zrobić to raz a porządnie.

Ale wyliczenia zlosnik.gif

Odkręciłem wode tak, aby leciała malym strumieniem. Te Twoje 15 l na minutę to jak łatwo wyliczyć 0,25 l czyli szklanka na sekundę yikes.gif

sprawdziłem - napełnianie litrowego pojemnika trwało 15 sekund czyli 4 l/min co daje 240 l/h. W mojej SM ciepła woda kosztuje 25 zł/m3 czyli przez godzinę zużyjumy wody za ok. 6 zł.

Napisalem godzinę, ale nie pamiętam dokładnie czy była to godzina czy krócej. Może wystarczy tylko poł?

Pytales o rade, odpisałem. Zrobisz jak uważasz

Napisano

Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś

> profesjonalny środek do rozpuszczania zatorów. Użyłem dwa razy - nie pomogło. Czyli teraz co ?

> Spiralę zakupić i ogień ?

Kupić Kreta w granulkach, wsypać pół opakowania (a nie jak piszą 2 łyżki), zalać dużym garem wrzątku i (ważne) zostawić tak co najmniej godzinę (im dłużej tym lepiej), - chodzi o to , żeby wodorotlenek namoczył ten zator i go rozpuścił

Napisano

> Kupić Kreta w granulkach, wsypać pół opakowania (a nie jak piszą 2 łyżki), zalać dużym garem

> wrzątku i (ważne) zostawić tak co najmniej godzinę (im dłużej tym lepiej), - chodzi o to ,

> żeby wodorotlenek namoczył ten zator i go rozpuścił

Wymyślił. facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś

> Kupić Kreta w granulkach, wsypać pół opakowania (a nie jak piszą 2 łyżki), zalać dużym garem

> wrzątku i (ważne) zostawić tak co najmniej godzinę (im dłużej tym lepiej), - chodzi o to ,

> żeby wodorotlenek namoczył ten zator i go rozpuścił

Tak, a potem jak mu się o wszystko ładnie zbryli i zabije rury na amen to założy wątek "jak najmniej inwazyjnie rozkuć ściany i wymienić całą hydraulikę" zlosnik.gif

Napisano

> Wymyślił.

Nie wymyślił tylko stosuje. No dobra, wiesz lepiej, absolutnie nie mam zamiaru Cie przekonywać

Napisano

> Tak, a potem jak mu się o wszystko ładnie zbryli i zabije rury na amen to założy wątek "jak

> najmniej inwazyjnie rozkuć ściany i wymienić całą hydraulikę"

Dokładnie jak piszesz. Bez żmijki do sprawy nie podchodź. ok.gif

A jeszcze przy okazji można poparzyć łapy.

Napisano

> Nie wymyślił tylko stosuje. No dobra, wiesz lepiej, absolutnie nie mam zamiaru Cie przekonywać

No nie masz co przekonywać. Gdyby było tak fajnie jak piszesz, to ja na awarię tego typu jechałbym w białym fartuszku i w białych rękawiczkach. A to że muszę łapy wsadzić do syfu i orać żmijką czasem przez godzinę lub więcej to sobie nie wymyśliłem. Takie życie. biglaugh.gif

Napisano

> No i przytrafiło się i mi...

> Woda spływa, ale jak jest jej dużo, to zaczyna mocno zwalniać. Lecą bąble powietrza i jakoś tam

> pomału spływa.

> Rozebrałem cały syfon, wszystko oczyściłem, nie było dramatu. Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś

> profesjonalny środek do rozpuszczania zatorów. Użyłem dwa razy - nie pomogło. Czyli teraz co ?

> Spiralę zakupić i ogień ?

A ja ci jeszcze polecę sprawdź ten krótki odcinek między sitkiem, a syfonem. U mnie kiedyś tam się zatkało, a już szykowałem cięższy sprzęt. A z kretem zalewanym wrzątkiem - systematycznie stosowałem w wynajmowanym mieszkaniu, gdzie średnio raz na dwa miesiące przytykał się odpływ z prysznica do kratki, jakieś 3 metry rurki fi 50. Pomagało. Ale raz sobie nie poradził - okazało się, że już w samej kratce ściekowej, w jej syfonie, zgromadziła się breja, głównie włosy. Było to tak zasyfione, ze nie wiedziałem, że na górze syfonu jest korek rewizyjny. Lałem kretem przez dwa dni i nic. Wystarczyło otworzyć korek i poruszyć śrubokrętem - poszło w mgnieniu oka.

Napisano
  • Autor

> No nie masz co przekonywać. Gdyby było tak fajnie jak piszesz, to ja na awarię tego typu jechałbym

> w białym fartuszku i w białych rękawiczkach. A to że muszę łapy wsadzić do syfu i orać żmijką

> czasem przez godzinę lub więcej to sobie nie wymyśliłem. Takie życie.

no to teraz się narobiło. Kupiłem spiralę, kręciłem i kręciłem. Efekt - teraz woda stoi całkiem sciana.gif

Napisano
  • Autor

> A ja ci jeszcze polecę sprawdź ten krótki odcinek między sitkiem, a syfonem.

syfon wyczyszczony cały.

Napisano

> no to teraz się narobiło. Kupiłem spiralę, kręciłem i kręciłem. Efekt - teraz woda stoi całkiem

Jaką ma długość ta spirala? Mieszkasz w bloku? Jeżeli tak, to które piętro i czy ostatnie?

Napisano
  • Autor

> Jaką ma długość ta spirala? Mieszkasz w bloku? Jeżeli tak, to które piętro i czy ostatnie?

parter. Spirala 5 m. Weszła do końca.

Napisano

> parter. Spirala 5 m. Weszła do końca.

No to powiedzmy jesteś w piwnicy. Próbuj podciągać spiralę tak z metr do siebie i do przodu cały czas nią obracając, może Ci się uda zepchać szlam do poziomu w piwnicy. Pytanie dodatkowe, Twojego bloku nie obsługuje jakieś pogotowie techniczne, takie np. jak moje? Bo jeżeli tak to masz w tej chwili zatkany pion i są zobowiązani do jego udrożnienia w ramach obsługi. Poza tym poinformuj sąsiadów w swoim pionie, aby póki co nie używali zlewu i ew. czegoś tam co jest połączone do tego pionu.

Napisano

> no to teraz się narobiło. Kupiłem spiralę, kręciłem i kręciłem. Efekt - teraz woda stoi całkiem

A może masz problem z odpowietrzeniem pionu?

Jak ptaszki uwiły gniazdko na odpowietrzeniu, to woda przez syfon leci jak by chciała a nie mogła.

Napisano

> A może masz problem z odpowietrzeniem pionu?

> Jak ptaszki uwiły gniazdko na odpowietrzeniu, to woda przez syfon leci jak by chciała a nie mogła.

Teraz to wiadomo że jest zatkany pion lub nawet poziom w piwnicy.

Napisano
  • Autor

> No to powiedzmy jesteś w piwnicy. Próbuj podciągać spiralę tak z metr do siebie i do przodu cały

> czas nią obracając, może Ci się uda zepchać szlam do poziomu w piwnicy. Pytanie dodatkowe,

> Twojego bloku nie obsługuje jakieś pogotowie techniczne, takie np. jak moje? Bo jeżeli tak to

> masz w tej chwili zatkany pion i są zobowiązani do jego udrożnienia w ramach obsługi. Poza tym

> poinformuj sąsiadów w swoim pionie, aby póki co nie używali zlewu i ew. czegoś tam co jest

> połączone do tego pionu.

Dzięki, testowałem Twoje rozwiązanie. Nic to nie daje niestety. Załadowałem nawet wąż ogrodowy i próbowałem bezpośrednio w rury kanalizacyjne walić wodą pod ciśnieniem - też zero efektów. Aż dziw, bo blok ma dopiero cztery lata.

Odnośnie pogotowia - działają, ale w niedzielę nie. Twierdzą, że to jest usterka lokalowa. Ja im swoje, oni swoje.

Napisano
  • Autor

> Dzięki, testowałem Twoje rozwiązanie. Nic to nie daje niestety. Załadowałem nawet wąż ogrodowy i

> próbowałem bezpośrednio w rury kanalizacyjne walić wodą pod ciśnieniem - też zero efektów. Aż

> dziw, bo blok ma dopiero cztery lata.

> Odnośnie pogotowia - działają, ale w niedzielę nie. Twierdzą, że to jest usterka lokalowa. Ja im

> swoje, oni swoje.

udało się ok.gifyay.gif

wepchnąłem na chama wąż ogrodowy i udało mi się dość dobrze po podłączyć do kranu w kuchni. Gorąca woda na maksa i do przodu. Trzy miski wylałem mixu tłuszczy itp, i nagle poszło ok.gif

Dzięki wszystkim za rady ok.gif

Napisano

> Dzięki, testowałem Twoje rozwiązanie. Nic to nie daje niestety. Załadowałem nawet wąż ogrodowy i

> próbowałem bezpośrednio w rury kanalizacyjne walić wodą pod ciśnieniem - też zero efektów. Aż

> dziw, bo blok ma dopiero cztery lata.

> Odnośnie pogotowia - działają, ale w niedzielę nie. Twierdzą, że to jest usterka lokalowa. Ja im

> swoje, oni swoje.

Krótka i pewnie cienka spirala.

Dzwoniłeś do pogotowia administracyjnego czy wodociągów?

Nie wybija Ci z rury jak używają lokatorzy powyżej.

Jeżeli tak to ewidentna sprawa pionu, a ten należy do elementów wspólnych i obowiązkiem pogotowia administracyjnego jest go udrożnić.

Z Krakowa do Ciebie trochę daleko, bo moim sprzętem dalibyśmy radę, 15mb fi 16. ok.gif

Napisano

> udało się

> wepchnąłem na chama wąż ogrodowy i udało mi się dość dobrze po podłączyć do kranu w kuchni. Gorąca

> woda na maksa i do przodu. Trzy miski wylałem mixu tłuszczy itp, i nagle poszło

> Dzięki wszystkim za rady ok.gif

Ale musiałeś się trochę pomęczyć. Kretem nie miałeś szans. Ja tydzień temu przetykając odpływ zlewu u klientki, złamałem dwie sprężyny i straciłem jakieś trzy godziny. pad.gif

Napisano
  • Autor

> Ale musiałeś się trochę pomęczyć. Kretem nie miałeś szans. Ja tydzień temu przetykając odpływ zlewu

> u klientki, złamałem dwie sprężyny i straciłem jakieś trzy godziny.

była walka smile.gif myślę, że gdybym wcześniej wykombinował z tym wężem, to by szybciej poszło smile.gif

Napisano

> była walka myślę, że gdybym wcześniej wykombinował z tym wężem, to by szybciej poszło

Niekoniecznie, bo wychodzi na to że "korek" przebiłeś, tylko wycofując sprężynę, szlam z powrotem zatkał otwór.

Wiesz już jedno, że kret to tylko dźwignia reklamy, i jeżeli coś tam działa to na pewno nie wtedy jak woda nie spływa, można się przy okazji poparzyć gdy nie zadziała i trzeba do kanału wsadzić ręce, bo jest to środek żrący. Podobnie działa roztwór soli czy sody z wrzątkiem a nie są żrące. Jest tylko jedno ale, jeżeli kanał udrażniamy sprężyną podczas kręcenia obija szlam ze ścianki rury i jej światło się powiększa do maksimum, natomiast półśrodki "granulują" szlam tylko na jego powierzchni i prześwit rury jest minimalny. Mogę jeszcze przestrzec zwolenników kreta, że wsypując go w dużej ilości nie do zatkanej rury mogą się niemiło rozczarować, bo może on się skrystalizować w rurze, a wtedy pozostaje tylko rozbiórka kanału i wszystkie roboty z tym związane.

Napisano

> No i przytrafiło się i mi...

> Woda spływa, ale jak jest jej dużo, to zaczyna mocno zwalniać. Lecą bąble powietrza i jakoś tam

> pomału spływa.

> Rozebrałem cały syfon, wszystko oczyściłem, nie było dramatu. Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś

> profesjonalny środek do rozpuszczania zatorów. Użyłem dwa razy - nie pomogło. Czyli teraz co ?

> Spiralę zakupić i ogień ?

Kupuj żmijkę, odkręcaj ponownie syfon i jedziesz. Te wszystkie krety i inne wynalazki to jak się starymi sprawdzonymi metodami do rury nie da podejść. Potem tylko problem bo trzeba żmijką w tym kwasie gmerać i się poparzyć można.

Napisano

bo krecik nie jest do przepychania, a czyszczenia i nie 1/2 opakowania jak tu ktoś sugerował, a trochę i sporo gorącej wody, żeby granulki się rozpuściły-wtedy nic się nie zbryli

Napisano

> bo krecik nie jest do przepychania, a czyszczenia i nie 1/2 opakowania jak tu ktoś sugerował, a

> trochę i sporo gorącej wody, żeby granulki się rozpuściły-wtedy nic się nie zbryli

Szlamu i tak nie usunie w całości, a roztwór soli czy sody we wrzątku działa podobnie, zalać i zostawić na noc.

Jak nie ma różnicy to po co przepłacać? grinser006.gif

Poza tym jak wcześniej napisałem, nie ma lepszego środka niż sprężyna. Wiem co piszę, lata doświadczeń.

A krecikiem podczas przetykania, przez jakiegoś idiotę, też się poparzyłem. angryfire.gif

Napisano

> Szlamu i tak nie usunie w całości, a roztwór soli czy sody we wrzątku działa podobnie, zalać i

> zostawić na noc.

> Jak nie ma różnicy to po co przepłacać?

> Poza tym jak wcześniej napisałem, nie ma lepszego środka niż sprężyna. Wiem co piszę, lata

> doświadczeń.

> A krecikiem podczas przetykania, przez jakiegoś idiotę, też się poparzyłem.

pewno nasypał w myśl zasady im więcej tym lepiej zlosnik.gif

Na starym mieszkaniu miałem problem z odpływem i po 5 czy 6 wizycie pana ze spręzynką zalecił dla profilaktyki krecik sypać raz na tydzień- dwa wink.gif U mnie przynajmniej woda w miarę spływała, aż do czasu kedy sąsiadka z dołu w pijackim widzie śmieci zamiast do śmietnika to w kibel pchała sick.gif

Plus tego, że u mnie nie musiał ze sprężynką już biegać ale przez te zatory to parę razy mi kiblem na mieszkanie wywaliło sick.gif Wiem, że następca miał problem ubezpieczyć mieszkanie.

Napisano

> Jak nie ma różnicy to po co przepłacać?

Ja mam lekko pokręcony system odpływu spod prysznica i dosyć łatwo się przytyka.

Granulki odpadają, bo syfon jest w formie 'grzybka' - czyli proszek i tak by został w środku a nie popłynął dalej.

Testowałem chyba wszystkie dostępne środki w żelu/płynie. Od Kret'a, przez NoName, a turbo nowościach kończąc.

Żaden z nich nie dał absolutnie żadnego lub w najlepszym wypadku mocno chwilowy efekt

Bezkonkurencyjny okazał się żel marki Tesco za ~3zł/flaszka zlosnik.gif Zalałem raz i od 5 tygodni mam spokój.

Napisano

> Ja mam lekko pokręcony system odpływu spod prysznica i dosyć łatwo się przytyka.

> Granulki odpadają, bo syfon jest w formie 'grzybka' - czyli proszek i tak by został w środku a nie

> popłynął dalej.

> Testowałem chyba wszystkie dostępne środki w żelu/płynie. Od Kret'a, przez NoName, a turbo

> nowościach kończąc.

> Żaden z nich nie dał absolutnie żadnego lub w najlepszym wypadku mocno chwilowy efekt

> Bezkonkurencyjny okazał się żel marki Tesco za ~3zł/flaszka Zalałem raz i od 5 tygodni mam spokój.

Jeżeli to jest ten o którym myślę, to nie zdziw się jak po jakimś czasie się syfon rozsypie.

Napisano

> Jeżeli to jest ten o którym myślę, to nie zdziw się jak po jakimś czasie się syfon rozsypie.

Ten

ShotType1_328x328.jpg

Napisano

> Ten

Podobne opakowanie, ale nie powiem Ci na sto procent bo to widziałem u klienta.

Po jego kilkakrotnym użyciu rozsypał się syfon pod brodzikiem. Tworzywo zrobiło się jakby to było nie PCV

tylko tektura, coś jak wytłoczka na jajka.

Napisano

> Podobne opakowanie, ale nie powiem Ci na sto procent bo to widziałem u klienta.

> Po jego kilkakrotnym użyciu rozsypał się syfon pod brodzikiem. Tworzywo zrobiło się jakby to było

> nie PCV

> tylko tektura, coś jak wytłoczka na jajka.

Moze on zawiera np. kwas solny a nie wodorotlenek sodu? hmm.gif

Napisano

> Moze on zawiera np. kwas solny a nie wodorotlenek sodu?

Nie wiem, nie ja produkowałem i odradzam używania.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.