Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mandat za... niehomologowaną gaśnicę.

Featured Replies

Napisano

Witam!

W moim małym miasteczku zauważyłem ostatnio pewne zachowania ze strony policji - wlepiają mandat za nieważne, niehomologowane gaśnice - tzn. po terminie ważności.

Czy mają do tego prawo ?

Przepis mówi o tym, że gaśnica jest obowiązkowym wyposażeniem i musi być sprawna.

Ale czy wyznacznikiem sprawności ma być data podbicia ważności grinser006.gif ?

Może rzucić w takiej sytuacji Panu Milicjantowi, żeby sprawdził, czy ważna, a za ponowne napełnienie gaśnicy niech zapłaci ^^?

Gaśnica jest? Jest. Sprawna? Sprawna. To w czym problem? zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

Ważne jest by gaśnica była. Tyle. Termin ważności jest nieważny. Chyba że coś się zmieniło w przepisach hmm.gif

Napisano

wuj gogiel zna odpowiedz wink.gif

Quote:

To jest wersja html pliku

G o o g l e automatycznie generuje wersję html dokumentu podczas indeksowania Sieci.

Dr Magdalena Budyn- Kulik Lublin, dn. 28.12.2010 r.

Katedra Prawa Karnego Porównawczego

UMCS Lublin

Opinia prawna dotycząca wykroczenia z art. 96 § 1 pkt. 5 kodeksu wykroczeń- czy wypełnia znamiona przedmiotowego wykroczenia sprawca, który posiada w pojeździe gaśnicę, ale bez aktualizacji, czy można wówczas uznać, że „pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia”.

Wykroczenie z pkt 5 § 1 art. 96 polega na dopuszczeniu pojazdu do jazdy na drodze publicznej, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia.

Przepis ten chroni bezpieczeństwo w ruchu. Jest to wykroczenie z konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo. Chodzi tu konkretne niebezpieczeństwo, które w konkretnym momencie uczestniczenia przez pojazd w szeroko rozumianym ruchu drogowym może się zrealizować.

Popełnić je może właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd. Wydaje się, iż zawsze „podstawowym” sprawcą będzie osoba prowadząca pojazd. Każdorazowy prowadzący pojazd nienależycie zaopatrzony będzie zatem ponosił odpowiedzialność za to wykroczenie, co nie wyłącza oczywiście możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej także innej osoby- np. właściciela. Oczywiście będzie to możliwe jedynie w sytuacji, gdy właściciel nie odda pojazdu do wyłącznego użytkowania innej osobie, chociażby faktycznego.

Na zasadach ogólnych przewidzianych w kodeksie wykroczeń, wykroczenie z art. 96 § 1 pkt. 5 może zostać popełnione zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie (art. 5 k.w.). Ustawodawca nie ogranicza możliwości popełnienia omawianego wykroczenia tylko umyślnie. Oznacza to, że wystarczy, iż osoba wskazana w tym przepisie (właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd) nie mając zamiaru popełnienia tego wykroczenia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, pomimo, że możliwość popełnienia czynu przewidywała lub mogła przewidzieć.

Wykroczenie z art. 96 § 1 pkt. 5 ma charakter formalny. Jest dokonane już w momencie stwierdzenia braku wyposażenia pojazdu w wymagane urządzenia i przyrządy albo wyposażenie go w urządzenia i przyrządy nienadające się do spełnienia swego przeznaczenia.

Na gruncie przepisu art. 96 § 1 pkt. 5 należy przeanalizować dwie sytuacje. Pierwsza polega na tym, że pojazd w ogóle nie jest wyposażony w gaśnicę. Natomiast druga- pojazd jest co prawda wyposażony w gaśnicę, ale nie- z aktualną datą ważności.

W pierwszej sytuacji, nie ulega wątpliwości, że zachowanie sprawcy dopuszczającego do ruchu pojazd niewyposażony w ogóle w gaśnicę, wypełnia znamiona strony przedmiotowej wykroczenia z art. 96 § 1 pkt. 5. Obowiązek posiadania w pojeździe gaśnicy wynika z § 11, pkt. 14 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 31 grudnia 2002 r.[1] w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, wydanego na podstawie art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - prawo o ruchu drogowym.[2] Jest to akt prawny powszechnie obowiązujący, należycie opublikowany w Dzienniku Ustaw, obowiązuje więc domniemanie jego znajomości. Należy zatem przyjąć, iż sprawca, który dopuszcza do ruchu pojazd niewyposażony w gaśnicę, ma świadomość tego, że takie zachowanie wypełnia znamiona czynu zabronionego i godzi się na to.

Trudniejsza do analizy jest druga sytuacja- pojazd jest wyposażony w gaśnicę, ale jej termin przydatności do użycia minął.

Gaśnica samochodowa, jak każda gaśnica przenośna musi odpowiadać odpowiednim normom- Polskim Normom (PN-EN 3-1:1998, PN-EN 3-2:1999, PN-EN 3-3:1998, PN-EN 3-4:1999, PN-EN 3-5+AC:1999, PN-EN 3-6:1997, PN-EN 3-6:1997/A1:2001). Normy te określają m.in. minimalny czas działania. Gaśnica odpowiadająca parametrom określonym w Polskiej Normie w zasadzie daje jej użytkownikowi gwarancję, że jeżeli nie zajdą jakieś nadzwyczajne okoliczności, zadziała. Polski ustawodawca nie wskazuje, w jakiego rodzaju gaśnicę pojazd ma być wyposażony (proszkowa, pianowa, śniegowa), nie ustala również, jakiej ma być ona pojemności. W praktyce decydują o tym przede wszystkim rozmiary pojazdu (nie tylko pod kątem ewentualnego rozmiaru mogącego wybuchnąć pożaru, ale przede wszystkim- możliwości zmieszczenia gaśnicy w pojeździe, tak, żeby nie uniemożliwiała wygodnego z niego korzystania).

Każda gaśnica ma określony termin przydatności, który może zostać przedłużony. Wygaśnięcie terminu przydatności gaśnicy nie oznacza zatem samo w sobie, że gaśnica nie zadziała (w szczególności, jeśli zostanie ona użyta w krótkim czasie po wygaśnięciu terminu). Z drugiej jednak strony, nie ma pewności, że zadziała. Pewność ową można uzyskać dopiero wówczas, gdy niebezpieczeństwo pożaru się realizuje, czyli pożar wybuchnie i zajdzie potrzeba użycia gaśnicy.

Jeśli chodzi o gaśnice stanowiące wyposażenie pojazdu, cytowane rozporządzenie w sprawie warunków technicznych nie zawiera przepisów mówiących o konserwacji gaśnic. Jednakże gaśnice tzw. samochodowe nie stanowią jakiejś odrębnej rodzajowo grupy gaśnic, do których miałyby zastosowanie odrębne zasady postępowania. Należy zatem przyjąć, że do gaśnic stanowiących wyposażenie pojazdów, należy stosować na ogólnych zasadach przepisy dotyczące konserwacji sprzętu gaśniczego. Przepisy takie są zawarte w § 3 ust. 2 i 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 kwietnia 2006 r.[3] w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków innych obiektów budowlanych i terenów. W myśl tego uregulowania, urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice powinny być poddawane przeglądom technicznym i czynnościom konserwacyjnym zgodnie z zasadami określonymi w Polskich Normach dotyczących urządzeń przeciwpożarowych i gaśnic, w odnośnej dokumentacji technicznej oraz instrukcjach obsługi. Przeglądy te powinny być przeprowadzane w okresach i w sposób zgodny z instrukcją ustaloną przez producenta, nie rzadziej jednak niż raz w roku. Należy więc przyjąć, że obowiązkowym przeglądom podlegają także gaśnice stanowiące wyposażenie pojazdów.

Należy zauważyć ponadto, że mimo iż przepisy dopuszczają dokonywanie konserwacji i przeglądów gaśnic raz w roku, większość producentów użytkowanych w Polsce gaśnic nakazuje poddawanie ich przeglądom konserwacyjnym raz na sześć miesięcy lub nawet częściej, jeżeli gaśnica trzymana jest w warunkach dużej wilgotności, w atmosferze agresywnych chemicznie par itp. W większości typów gaśnic zazwyczaj raz na 5 lat pojawia się konieczność wymiany znajdującego się w nich środka gaśniczego. Ponadto raz na 5 lat zbiorniki ciśnieniowe gaśnic o objętości większej niż 5 dm3 (w zbiorniki takie wyposażone są np. gaśnice proszkowe o masie środka gaśniczego 6 kg i większym) powinny być poddawane badaniom i legalizacji przez Urząd Dozoru Technicznego. Wyjątkiem są gaśnice śniegowe, w których termin ważności wynosić może nawet 10 lat, a datę ważności ostatniego badania UDT odczytać można z cechy wybitej bezpośrednio na górnej części butli. Niezależnie od obowiązujących okresowych przeglądów, poddaniu czynnościom konserwacyjnym wymagają też gaśnice wyposażone w manometr, kiedy jego strzałka znajduje się poniżej zaznaczonego na zielono obszaru skali oraz gaśnice, które były w jakikolwiek sposób uruchamiane – nawet „na próbę” lub w które wbito zbijak, uruchomiono dźwignię lub odkręcono umieszczony na zewnątrz zawór wyzwalający gazowy środek napędzający. Konserwacji należy też poddać gaśnice, w których zerwano plomby umieszczone przez producenta lub konserwatora na dźwigni uruchamiającej, na zaworze butli lub na zaworze bezpieczeństwa, gaśnice, które mają ślady uszkodzenia mechanicznego (skrzywiony zawór, rozbity manometr, przecięty lub przedziurawiony wąż, brak pokrętła na zaworze, ogniska korozji itp.) oraz nie posiadają czytelnej kontrolki z terminem ważności badań.

Przeglądy konserwacyjne gaśnic prowadzają uprawnieni konserwatorzy. Ich zadaniem jest przeprowadzenie oględzin oraz sprawdzenie prawidłowości działania elementów składowych gaśnicy lub agregatu, skontrolowanie ładunku środka gaśniczego oraz ładunku z gazem wyrzutnikiem lub innego elementu napędowego. Konserwator określa, czy gaśnica spełnia wszystkie wymagania, czy jest w pełni sprawna i może nadal stanowić wyposażenie pojazdu. Gdy oceni jej przydatność negatywnie, ocenia, czy nadaje się do ona remontu, czy powinna zostać zezłomowana. Na sprawną gaśnicę konserwator powinien nakleić kontrolkę. Powinny znajdować się na niej dane osoby (firmy) przeprowadzającej kontrolę, data przeprowadzonej kontroli: miesiąc i rok oraz data następnej kontroli: miesiąc i rok.

Brak przeprowadzenia takiej kontroli w odpowiednim czasie oznacza, że stan gaśnicy stanowi niewiadomą.

Przedmiotem ochrony wykroczenia z art. 96 § 1 pkt. 5 jest bezpieczeństwo. Ustawodawca nie chroni jednak bezpieczeństwa rozumianego abstrakcyjnie. Do znamion tego wykroczenia należy brak wyposażenia pojazdu w wymagane urządzenia i przyrządy albo wyposażenie go w urządzenia lub przyrządy które nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia. Jak wynika z przeprowadzonego wyżej wywodu, o gaśnicy, której termin przydatności upłynął, nie można z całym przekonaniem powiedzieć, że nadaje się ona do spełnienia swego przeznaczenia. Należy przyjąć, iż mamy tu do czynienia z podziałem dychotomicznym. Są tylko dwa możliwe stany sprawności urządzenia (w tym przypadku gaśnicy)- jest sprawna lub nie jest sprawna. Nie ma tutaj miejsca na stan pośredni- „prawie sprawna”, „chyba sprawna”, „być może sprawna”. Jakikolwiek brak pewności co do tego, czy gaśnica jest sprawna powoduje konieczność określenia jej stanu jako „niesprawna”. (Dopóki nie zostanie podjęta próba użycia gaśnicy zakwalifikowanie stanu gaśnicy do jednej z tych dwóch grup ma charakter hipotetyczny.)

Ponieważ zanim pożar nie wybuchnie i gaśnica nie zostanie użyta nie ma fizycznego sposobu sprawdzenia, czy gaśnica jest sprawna, pozostaje jedynie możliwość poprzestania na domniemaniu, że jest ona sprawna i nadaje się do zgodnego z przeznaczeniem użytku. Takie domniemanie może wypływać jedynie z formalnego faktu posiadania daty ważności. Producent w ten sposób gwarantuje właśnie to, że do chwili upływu terminu wskazanego jako termin przydatności (ewentualnie pośrednio- przez wskazanie daty produkcji i obowiązku poddawania produktu kontrolnym badaniom technicznym), gaśnica jest sprawna. Używanie gaśnicy po upływie wskazanego terminu wiąże się z ryzykiem, że gaśnica nie zadziała. Trudno jest ocenić stopień tego ryzyka. Będzie on tym większy im dłuższy czas upłynął od terminu wskazanego jako termin przydatności. Zależy on również niewątpliwie od rodzaju gaśnicy (rodzaju zastosowanego w niej środka gaśniczego), sposobu jej przechowywania itp.

Relatywizując powyższe rozważania do znamion strony podmiotowej wykroczenia z art. 96 § 1 pkt. 5 k.w., należy zauważyć, iż posiadanie w pojeździe gaśnicy o przekroczonym czasie przydatności do użycia, niesprawdzonej pod względem technicznym. Stanowi niewątpliwe zachowanie nieostrożne. W doktrynie prawa karnego i prawa wykroczeń nie jest jasne, co dokładnie oznacza owa „nieostrożność”. Pewne zasady ostrożnego postępowania są skodyfikowane, nawet w ustawie (prawo o ruchu drogowym), czy tzw. normy techniczne[4], większość z nich wynika z doświadczenia czy wiedzy. Mogą one dotyczyć różnych kwestii: kwalifikacji samego sprawcy, do narzędzia/ przedmiotu, które służy do wykonania danej czynności; jego właściwości, stanu technicznego, samego sposobu wykonania czynności.[5] Ustawodawca nie wypowiada się odnośnie do poziomu wymagań związanych z przestrzeganiem owych zasad ostrożności. Określa się go w sposób zindywidualizowany- według reguły standardu sumiennego wypełniania konkretnego obowiązku, związanego z pełnioną przez sprawcę rolą społeczną oraz konkretną sytuacją, w której sprawca się znalazł.[6] Jeżeli sprawca posiada specjalistyczną wiedzę w danej dziedzinie, czyli dysponuje tzw. przewagą informacyjną, wówczas stawiane mu wymagania są większe.[7] W orzecznictwie natomiast można spotkać pogląd, że ma to być przeciętna ostrożność.[
8]

Przeciętny obywatel posiadający uprawnienia do kierowania pojazdem (bo w gruncie rzeczy o takim sprawcy jest mowa w przepisie art. 96 k.w.) jest człowiekiem dorosłym, posiadającym odpowiednie rozeznanie. Nie musi posiadać jakiejś specjalistycznej wiedzy dotyczącej gaśnic, ich sposobów działania itp. Można natomiast od niego wymagać, aby zachował pewną przeciętną ostrożność w omawianej sytuacji. Zachowaniem owej ostrożności będzie posiadanie gaśnicy z ważnym terminem ważności, gaśnicy, której przydatność została w ten sposób stwierdzona. Wyposażenie pojazdu w gaśnicę, której termin przydatności upłynął i nie została ona poddana kontroli, oznacza zachowanie nieostrożne. A zatem sprawca powinien przewidywać możliwość niezadziałania takiej gaśnicy wówczas, gdy jej użycie okaże się potrzebne. Nawet, jeśli przyjąć, że sprawca taki przypuszcza, że uda mu się uniknąć takiej sytuacji, bo np. termin przydatności został przekroczony nieznacznie, nie można uznać, iż owo przypuszczenie miało racjonalne podstawy. Jedyną bowiem podstawą do przyjęcia, iż pojazd wyposażony jest w sprawną gaśnicę jest stwierdzenie tego faktu na kontrolce gaśnicy po przeprowadzeniu przez uprawnioną osobę stosownych badań.

Odnosząc zaś powyższe rozważania do znamion strony przedmiotowej omawianego wykroczenia, trzeba stanowczo stwierdzić, że pojazd „należycie zaopatrzony” oznacza pojazd wyposażony we wszelkie wymagane w przepisach urządzenia, które to z kolei urządzenia muszą być w należytym stanie. Ów należyty stan należy rozumieć dwojako- materialnie i formalnie; przy czym aby uznać, że urządzenie jest w należytym stanie oba te elementy muszą być spełnione. Materialnie, tzn., że dane urządzenie jest faktycznie sprawne pod względem technicznym i formalnie, tzn. posiada wszelkie wymagane w przepisach badania, atesty, certyfikaty itp. W przypadku gaśnicy bez aktualnej daty ważności, stan sprawności pod względem materialnym jest wątpliwy (acz niewykluczony), natomiast z pewnością pod względem formalnym stan urządzenia należyty nie jest. To zaś wystarcza do zrealizowania znamion analizowanego wykroczenia.

Należy zatem uznać, iż znamiona wykroczenia z art. 96 § pkt. 5 k.w., polegającego na dopuszczeniu przez właściciela, posiadacza, użytkownika lub prowadzącego pojazd, pojazdu do jazdy na drodze publicznej, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia, są wypełnione nie tylko wówczas, gdy pojazd w ogóle nie jest zaopatrzony w gaśnicę, ale również wówczas, gdy jest co prawda w taką gaśnicę zaopatrzony, ale nie jest to gaśnica z aktualną datą ważności. .

WNIOSKI

1. Pojazd powinien być wyposażony w gaśnicę, dowolnego rodzaju i pojemności.

2. Gaśnica powinna być w należytym stanie pod względem materialnym i formalnym, tzn. powinna być zarówno faktycznie sprawna technicznie, jak i posiadać aktualne badania techniczne potwierdzone na kontrolce urządzenia.

3. Brak gaśnicy w ogóle lub jej nienależyty stan skutkuje wypełnieniem ustawowych znamion wykroczenia z art., 96 § 1 pkt. 5 k.w..

4. Powyższe oznacza, że wyposażenie pojazdu w gaśnicę bez aktualnej daty ważności realizuje znamiona wykroczenia z art. 96 § 1 pkt. 5 k.w.

Dr Magdalena Budyn- Kulik

3

[1] Dz. U. 2003, nr 32, poz. 262, zmienionego następnie rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 4 maja 2009 r., Dz. U. nr 75, poz. 639, ale zmiany te nie dotyczyły omawianych kwestii.

[2] Dz. U. nr 98, poz. 602, z późn. zm.

[3] Dz. U. nr 80, poz. 563.

[4] A. Zoll, w: A. Zoll (red.), Kodeks karny. Komentarz, cz. szczególna, t. [iI], Warszawa 2005, s. 319.

[5] A. Zoll, w: A. Zoll (red.), Kodeks…, s. 319; por. wyrok SN z 27.05.1982, I KR 102/82, niepublikowany.

[6] A. Wąsek, w: O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny, t. I, Komentarz do artykułów 1–116, Gdańsk 2005, s. 122; por. także wyrok SN z 1.07.1977, V KR 101/77, niepublikowany.

[7] A. Wąsek, w: O. Górniok i in…, s. 122; por. także wyrok SN z 16.01.1974, III KR 311/73, Biul.SN 1974, nr 6, poz. 140..

[
8]
Wyrok SA w Łodzi z 28.02.2001, II AKa 276/00, Prok.i Pr.-wkł. 2002, nr 9, poz. 18.


Napisano

z ciekawosci ile?

btw niech poprosi o gasnice tych z drogówki do wglądu a jak nie to dokona obywatelskiego zatrzymania :-)))))))

Napisano

> Gaśnica jest? Jest. Sprawna? Sprawna. To w czym problem?

Problem jest w tym, że w Polsce funkcjonariusz czy urzędnik ma zwyczaj do kwestionowania wielu rzeczy na podstawie własnego uznania. Najwyżej nie ma racji i komuś uprzykrzy życie icon_rolleyes.gif

Napisano

> wuj gogiel zna odpowiedz

> Quote:

> To jest wersja html pliku http://www.ogniochron.eu/!data/attachments/ga%C5%9Bnica.doc.

Link pochodzący od ogniochronu czyli producenta gaśnic. Jesteś pewien co do obiektywności? Zwłaszcza, że czytanie tego co zamieściłeś jest cholernie męczące i chyba o to chodziło w argumentacji by nie przekonywać a zmęczyć.

Napisano

> Some1 - to jest tylko jakaś interpretacja przepisów? Bo spotykałem się z różnymi opiniami, włącznie

> z takimi np.

> http://www.motofakty.pl/artykul/co_z_gasnica_w_samochodzie.html

ale hmm.. ten artykul jest sygnowany na 2003r...

no i zeby nie przewazac szali to jakos do mnie bardziej przemawia ten belkot na 3 strony niz jakis wywiad w motofakty.pl niewiem.gifhmm.gif

Napisano

> Link pochodzący od ogniochronu czyli producenta gaśnic. Jesteś pewien co do obiektywności?

nie moge byc pewny. Nie jestem szkolony w tej materii.

> Zwłaszcza, że czytanie tego co zamieściłeś jest cholernie męczące i chyba o to chodziło w

> argumentacji by nie przekonywać a zmęczyć.

Wg mnie argumentacja jest rzeczowa - chociaz w paru miejscach troche naciagana

Napisano
  • Autor

> ale hmm.. ten artykul jest sygnowany na 2003r...

> no i zeby nie przewazac szali to jakos do mnie bardziej przemawia ten belkot na 3 strony niz jakis

> wywiad w motofakty.pl

Przez te 10 lat sporo się zmieniło, ale ciekawe, czy akurat tu grinser006.gif ?

No to myślimy dalej. Bełkot przeczytałem i myślę tak jak Ty, chociaż nie chciałbym, żeby to była prawda i oficjalna interpretacja przepisów 270751858-jezyk.gif

Napisano

> nie moge byc pewny. Nie jestem szkolony w tej materii.

> Wg mnie argumentacja jest rzeczowa - chociaz w paru miejscach troche naciagana

moja mama mówi, że w Smoleńsku był zamach bo różni profesorowie i mądrzy ludzie się tak wypowiadają. Ja natomiast wierzę w fakty. To samo z gaśnicą. Producent gaśnic podsuwa bełkot jakiegoś wątpliwej wiedzy naukowca z Lublina i liczy na zastraszenie ludzi szukających wiedzy.

Fakty są takie, że gaśnica ma być i ma być sprawna. Nie jest powiedziane co znaczy sprawna ale zdrowy rozsądek podpowiada, że ze śladami użycia czy ze złym wskazaniem manometru taką nie jest. Ale naklejka o tym nie świadczy bo nigdzie w przepisach nie jest napisane, że warunkiem jej sprawności jest naklejka. Tak samo poduszki powietrzne, producent daje gwarancję na 10 lat i przez taki okres są one sprawne. Nie ma potem obowiązku legalizować ich, bo nigdzie nie jest powiedziane, że poduszka w pierwszym dniu po dziesiątym roku życia traci sprawność a przecież policjant też się tego może zacząć czepiać, prawda?

Co innego gaśnica w autobusie czy innym komercyjnym pojeździe. Co innego badanie techniczne, bo tu są jasne wytyczne jak ma przebiegać badanie, jaki jest jego zakres i ile jest ważne.

Napisano

> moja mama mówi, że w Smoleńsku był zamach

bo byl ! hehe.gif

bo różni profesorowie i mądrzy ludzie się tak

> wypowiadają. Ja natomiast wierzę w fakty. To samo z gaśnicą. Producent gaśnic podsuwa bełkot

> jakiegoś wątpliwej wiedzy naukowca z Lublina i liczy na zastraszenie ludzi szukających wiedzy.

> Fakty są takie, że gaśnica ma być i ma być sprawna. Nie jest powiedziane co znaczy sprawna ale

> zdrowy rozsądek podpowiada, że ze śladami użycia czy ze złym wskazaniem manometru taką nie

> jest. Ale naklejka o tym nie świadczy bo nigdzie w przepisach nie jest napisane, że warunkiem

> jej sprawności jest naklejka. Tak samo poduszki powietrzne, producent daje gwarancję na 10 lat

> i przez taki okres są one sprawne. Nie ma potem obowiązku legalizować ich, bo nigdzie nie jest

> powiedziane, że poduszka w pierwszym dniu po dziesiątym roku życia traci sprawność a przecież

> policjant też się tego może zacząć czepiać, prawda?

> Co innego gaśnica w autobusie czy innym komercyjnym pojeździe. Co innego badanie techniczne, bo tu

> są jasne wytyczne jak ma przebiegać badanie, jaki jest jego zakres i ile jest ważne.

ale w pl zdrowy rozsadek a przepisy to dwie rozne bajki czesto rozbiezne od siebie o 180 stopni.

Napisano

> Przez te 10 lat sporo się zmieniło, ale ciekawe, czy akurat tu ?

> No to myślimy dalej. Bełkot przeczytałem i myślę tak jak Ty, chociaż nie chciałbym, żeby to była

> prawda i oficjalna interpretacja przepisów

pani Magdalena swój wywód opiera na "należy przyjąć" a nie na wytycznych płynących wprost z przepisów:

Quote:

Należy zatem przyjąć
, że do gaśnic stanowiących wyposażenie pojazdów, należy stosować na ogólnych zasadach przepisy dotyczące konserwacji sprzętu gaśniczego. Przepisy takie są zawarte w § 3 ust. 2 i 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 kwietnia 2006 r.[3] w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków innych obiektów budowlanych i terenów. W myśl tego uregulowania, urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice powinny być poddawane przeglądom technicznym i czynnościom konserwacyjnym zgodnie z zasadami określonymi w Polskich Normach dotyczących urządzeń przeciwpożarowych i gaśnic, w odnośnej dokumentacji technicznej oraz instrukcjach obsługi. Przeglądy te powinny być przeprowadzane w okresach i w sposób zgodny z instrukcją ustaloną przez producenta, nie rzadziej jednak niż raz w roku.
Należy więc przyjąć
, że obowiązkowym przeglądom podlegają także gaśnice stanowiące wyposażenie pojazdów.


podciąganie stanu technicznego pojazdów i ich wyposażenia pod rozporządzenie w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków innych obiektów budowlanych i terenów rotfl.gif

Tym sposobem sensowne wydaje się być robienie corocznego przeglądu kominiarskiego rury wydechowej smirk.gif

Napisano

dlatego tez napisalem ze ta argumentacja jest troche podkoloryzowana

Napisano

To jest powracający temat. Ja słyszałem że nie ma przepisów na podstawie których policjant mógłby nałożyć mandat za brak ważności legalizacji gaśnicy. Po prostu ma być. I tak legalizuję te gaśnice od czasu do czasu, ale nie zawsze mam ważną wg mnie to głupota. Mandatu bym nie przyjął - ale czy słusznie, teraz już sam nie wiem. Ciekawostka - można zalegalizować ponoć na rok lub na 2 lata za większą kasę - czyli od razu widać że to tylko dojenie kasy, co niby miałoby się stać tej gaśnicy. Osatnio legalizowałem na 2 lata, reasumując - gaśnica w niespełna 14 letnim lanosie (oryginalna) jest nadal sprawna, gość jak zawsze odkręca, zagląda do środka, zakręca, podbija - KASUJE PIENIĄDZE i heja... sick.gif

Napisano

> bo byl !

nie chcę o tym dyskutować, oczywiście szanuję Twoją opinię smile.gif

> ale w pl zdrowy rozsadek a przepisy to dwie rozne bajki czesto rozbiezne od siebie o 180 stopni.

Oczywiście. Pod tym względem Polsce daleko do cywilizowanego świata. Ale to pokazuje kto ma łeb na karku a kto jest owieczką do strzyżenia.

Rejestrowałem samochód i pani w okienku mówi mi: "proszę tu obok iść do agencji i opłacić 163". Pytam: "bez prowizji?" "Oczywiście, że nie!" "To proszę mi powiedzieć, gdzie jest bez prowizji bo mam prawo decydować czy chcę płacić prowizję." To taki sam przykład tego, jak wizja wygodnictwa jednego człowieka przekłada się na stratę drugiego.

Napisano

> To jest powracający temat. Ja słyszałem że nie ma przepisów na podstawie których policjant mógłby

> nałożyć mandat za brak ważności legalizacji gaśnicy. Po prostu ma być. I tak legalizuję te

> gaśnice od czasu do czasu, ale nie zawsze mam ważną wg mnie to głupota. Mandatu bym nie

> przyjął - ale czy słusznie, teraz już sam nie wiem. Ciekawostka - można zalegalizować ponoć na

> rok lub na 2 lata za większą kasę - czyli od razu widać że to tylko dojenie kasy, co niby

> miałoby się stać tej gaśnicy. Osatnio legalizowałem na 2 lata, reasumując - gaśnica w

> niespełna 14 letnim lanosie (oryginalna) jest nadal sprawna, gość jak zawsze odkręca, zagląda

> do środka, zakręca, podbija - KASUJE PIENIĄDZE i heja...

proszek wymienia się co 5 lat - jesli twój przegląd wygląda jak opisałes to nie dziwię sie twojemu podejściu do sprawy

druga sprawa to to ze nie opłaca się wymieniać proszku - mniej zachodu jest z kupnem nowej za te same pieniądze

Napisano
  • Autor

> Myślę, że to jest ciekawsze do poczytania.

I wszystko jasne.

Tu i tak wszystko pojawia się na "powinien" - ale nie jest nigdzie napisane, że jest to powód do mandatu o danej wysokości...

Napisano

> pani Magdalena swój wywód opiera na "należy przyjąć" a nie na wytycznych płynących wprost z

> przepisówe

Dodatkowo mnie zastanowił ten fragment:

Quote:

Przeglądy te powinny być przeprowadzane w okresach i w sposób zgodny z instrukcją ustaloną przez producenta, nie rzadziej jednak niż raz w roku.


A co poradzę, że na nowej gaśnicy mam termin ważności 3 lata? niewiem.gif

Napisano

> dlatego tez napisalem ze ta argumentacja jest troche podkoloryzowana

Moim zdaniem jest naciągana, za wszelką cenę trzeba było coś udowodnić to się tak zrobiło. Brak wytycznych prawnych, więc podciąganiem pod budynki wyciągnięto wnioski, że tak powinno być i w samochodach. Z sensowną argumentacją brak związku.

Napisano

> Dodatkowo mnie zastanowił ten fragment: Quote:

> Przeglądy te powinny być przeprowadzane w okresach i w sposób zgodny z instrukcją ustaloną przez

> producenta, nie rzadziej jednak niż raz w roku.

> A co poradzę, że na nowej gaśnicy mam termin ważności 3 lata?

Podaj producenta do sądu o zagrożenie twojego życia hehe.gif Kiedyś sprzedawali nawet i na 5 lat ważne ale wiadomo, to się mniej opłaca wink.gif

Napisano

> Myślę, że to jest ciekawsze do poczytania.

no jest dobre.. ale niestety wciaz polackie... nie powiedza wprost tak czy smak tylko "nie powinno". Ot taka chyba nasza mentalnosc na wszelkiej masci dupochrony crazy.gif

Napisano

> moja mama mówi, że w Smoleńsku był zamach bo różni profesorowie i mądrzy ludzie się tak

> wypowiadają. Ja natomiast wierzę w fakty. To samo z gaśnicą. Producent gaśnic podsuwa bełkot

> jakiegoś wątpliwej wiedzy naukowca z Lublina i liczy na zastraszenie ludzi szukających wiedzy.

> Fakty są takie, że gaśnica ma być i ma być sprawna. Nie jest powiedziane co znaczy sprawna ale

> zdrowy rozsądek podpowiada, że ze śladami użycia czy ze złym wskazaniem manometru taką nie

> jest. Ale naklejka o tym nie świadczy bo nigdzie w przepisach nie jest napisane, że warunkiem

> jej sprawności jest naklejka. Tak samo poduszki powietrzne, producent daje gwarancję na 10 lat

> i przez taki okres są one sprawne. Nie ma potem obowiązku legalizować ich, bo nigdzie nie jest

> powiedziane, że poduszka w pierwszym dniu po dziesiątym roku życia traci sprawność a przecież

> policjant też się tego może zacząć czepiać, prawda?

> Co innego gaśnica w autobusie czy innym komercyjnym pojeździe. Co innego badanie techniczne, bo tu

> są jasne wytyczne jak ma przebiegać badanie, jaki jest jego zakres i ile jest ważne.

Pewnie zależy od marki, ale w przypadku poduszek to 15 lat skromny.gif

Napisano

> Pewnie zależy od marki, ale w przypadku poduszek to 15 lat

a w pewnych przypadkach mniej. Nie o tym jest temat ale dziękuję za zauważenie tak ważnego w tym momencie zagadnienia.

Napisano

>

>

> A co poradzę, że na nowej gaśnicy mam termin ważności 3 lata?

3 lata to czas do "duzego" przegladu/napełnienia swieżym proszkiem, albo idąc z duchem ekonomii wymiana na nową,

niezaleznie od tego raz w roku masz miec zrobiony normalny przegląd

Napisano

Upierdliwi Policjanci chcieli mi kiedyś wlepić mandat za brak legalizacji gaśnicy, no to im mówię żeby pisali (byłem ciekawy co wpiszą na druczku). Dostałem druczek do podpisania a tam jak byk pisze że 100PLN za brak gaśnicy, więc odmówiłem podpisania tłumacząc że gaśnicę mam, wmawiali mi że jak jest nie ważna to tak jak bym nie miał, pokazałem im że fizycznie mam skoro ją trzymam w rękach, oni dalej swoje że ja się mylę i jednak jej nie mam hehe.gif i tak kilka razy. W końcu poprosiłem o wniosek do sądu bo mandatu nie przyjmę a skończyło się na pouczeniu bo wiedzieli pewnie o tym że to nie oni mają rację.

Napisano

> wuj gogiel zna odpowiedz

Pani dr może sobie pisać nawet całą rozprawę, a i tak wyznacznikiem jest rozporządzenie ministra transportu o wyposażeniu obowiązkowym pojazdów i badaniach technicznych, a tak jest, że gaśnica ma być.

"legalizacja" gaśnic opisana jest w przepisach przeciwpożarowych i dotyczy pojazdów specjalnych a nie osobowych.

Jeśli pan policjant chce sobie podbić statystykę wpisując "brak gaśnicy' i licząc na nieznajomość przepisów kontrolowanego zawsze można odmówić przyjęcia mandatu.

Napisano

> wuj gogiel zna odpowiedz

odp. jest bliżej niż myslisz zlosnik.gif

Po raz kolejny wychodzi że podwieszone wątki nie mają sensu, bo nikt ich nie czyta...

jakiś tekst

Napisano

> odp. jest bliżej niż myslisz

> Po raz kolejny wychodzi że podwieszone wątki nie mają sensu, bo nikt ich nie czyta...

> jakiś tekst

2005

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.