Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Klient nie chce odebrać auta z warsztatu - porada prawna

Featured Replies

Napisano

Hej,

Tym razem na poważnie smile.gif I sytuacja odwrotna niż zawsze - warsztat pokrzywdzony przez klienta wink.gif

Ojciec prowadzi warsztat. Klient odstawił auto na naprawę w lipcu. Została wykonana naprawa: w częściach i w robociźnie ok 2 - 3 tys PLN. Wkład finansowy 100% ze strony warsztatu do tej pory. Samochód wart pewnie z kilkanaście tys.

Klient od 3 miesięcy miga się z odbiorem samochodu. 10 umowionych terminów - nie było go. Jakiś czas temu poszło pismo do klienta (dz. gosp), że liczony będzie parking per doba za X pln. licznik bije - rachunek teoretycznie rośnie z każdą dobą. Ale auto dalej nie odebrane.

Klient jakis kombinator, kilka firm, komornik, w internecie dużo niezadowolonych kontrahentów.

Pytanie: jakie środki legalne można podjąć dalej? Coby wreszcie pozbyć się auta z placu i odzyskać zamrożoną kasę?

Napisano

ja bym umowil sie z nim ze odkupie od niego auto za 80% wartosci rynkowej - naprawa

potem auto sprzedal

od goscia pewnie kasy nie odzyskasz bo jej nie ma, ale chetnie sprzeda auto i wezmie od Ciebie kase zanim to auto zlicytują komornicy grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> ja bym umowil sie z nim ze odkupie od niego auto za 80% wartosci rynkowej - naprawa

> potem auto sprzedal

> od goscia pewnie kasy nie odzyskasz bo jej nie ma, ale chetnie sprzeda auto i wezmie od Ciebie kase

> zanim to auto zlicytują komornicy

auto praktycznie niesprzedawalne - to sanitarka. 80% wartosci rynkowej, oznacza bezsensowne ryzyko ze strony ojca.

jak już to 30-50% ... ale poza tym - to nie jest opcja. z klientem nie idzie sie na nic umowic.

Napisano

> Hej,

> Tym razem na poważnie I sytuacja odwrotna niż zawsze - warsztat pokrzywdzony przez klienta

> Ojciec prowadzi warsztat. Klient odstawił auto na naprawę w lipcu. Została wykonana naprawa: w

> częściach i w robociźnie ok 2 - 3 tys PLN. Wkład finansowy 100% ze strony warsztatu do tej

> pory. Samochód wart pewnie z kilkanaście tys.

> Klient od 3 miesięcy miga się z odbiorem samochodu. 10 umowionych terminów - nie było go. Jakiś

> czas temu poszło pismo do klienta (dz. gosp), że liczony będzie parking per doba za X pln.

> licznik bije - rachunek teoretycznie rośnie z każdą dobą. Ale auto dalej nie odebrane.

> Klient jakis kombinator, kilka firm, komornik, w internecie dużo niezadowolonych kontrahentów.

> Pytanie: jakie środki legalne można podjąć dalej? Coby wreszcie pozbyć się auta z placu i odzyskać

> zamrożoną kasę?

ZTCW po dwóch latach auto staje się Twoją własnością z automatu.

Ale pewności nie mam, po świętach idę do prawnika bo mam podobną sytuację, tyle że auto stoi u mnie już 2,5 roku i zaczyna wrastać.

Napisano
  • Autor

> ZTCW po dwóch latach auto staje się Twoją własnością z automatu.

> Ale pewności nie mam, po świętach idę do prawnika bo mam podobną sytuację, tyle że auto stoi u mnie

> już 2,5 roku i zaczyna wrastać.

no ciekawy koncept. ale nie wiem jak legalnie wykonalny - papiery? umowa? itp. daj znac ok.gif

Napisano

> ZTCW po dwóch latach auto staje się Twoją własnością z automatu.

> Ale pewności nie mam, po świętach idę do prawnika bo mam podobną sytuację, tyle że auto stoi u mnie

> już 2,5 roku i zaczyna wrastać.

po 3 latach

art. 118 KC

http://www.polskieustawy.com/norms.php?actid=88&norm=118〈=48&head=0

http://polphone.com/blog/index.php/2009/07/terminy-odbioru-rzeczy-z-naprawy-i-serwisu/

Napisano

> po 3 latach

> art. 118 KC

Wytłumaczysz mi związek terminu przedawnienia z przejściem własności rzeczy ruchomej ? Bo to chyba jakaś nowa koncepcja, wczoraj ogłoszona ...

Napisano

> Pytanie: jakie środki legalne można podjąć dalej? Coby wreszcie pozbyć się auta z placu i odzyskać

> zamrożoną kasę?

Wezwałbym klienta do odbioru rzeczy, wskazując, że w razie braku odbioru, wobec znacznego upływu czasu oraz braku zainteresowania rzeczą, potraktuję ją jako porzuconą z zamiarem pozbycia się (art. 180 k.c.).

Napisano

> Wytłumaczysz mi związek terminu przedawnienia z przejściem własności rzeczy ruchomej ? Bo to chyba

> jakaś nowa koncepcja, wczoraj ogłoszona ...

podpieralem sie http://polphone.com/blog/index.php/2009/07/terminy-odbioru-rzeczy-z-naprawy-i-serwisu/

Quote:

Reguluje to Kodeks Cywilny a konkretnie między innymi Art. 174. który mówi, że posiadacz rzeczy ruchomej nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba że posiada w złej wierze oraz Art. 118. (59) Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata.


Napisano

> podpieralem sie

Fajnie, tyle, że zarówno Ty, jak i autor tego tekstu nie macie żadnego pojęcia w tym zakresie.

Dokonaliście kompilacji tekstów, których nie rozumiecie i zamieściliście to w internecie - tak kolejna bzdura poszła w świat.

Poczytaj sobie o posiadaniu, o złej i dobrej wierze i o przedawnieniu - zasadniczo studia prawnicze się przydają do zrozumienia instytucji prawa cywilnego - bez nich wypowiedź jest w stylu "nie znam się, ale się wypowiem".

Napisano

> Hej,

> Tym razem na poważnie I sytuacja odwrotna niż zawsze - warsztat pokrzywdzony przez klienta

> Ojciec prowadzi warsztat. Klient odstawił auto na naprawę w lipcu. Została wykonana naprawa: w

> częściach i w robociźnie ok 2 - 3 tys PLN. Wkład finansowy 100% ze strony warsztatu do tej

> pory. Samochód wart pewnie z kilkanaście tys.

> Klient od 3 miesięcy miga się z odbiorem samochodu. 10 umowionych terminów - nie było go. Jakiś

> czas temu poszło pismo do klienta (dz. gosp), że liczony będzie parking per doba za X pln.

> licznik bije - rachunek teoretycznie rośnie z każdą dobą. Ale auto dalej nie odebrane.

> Klient jakis kombinator, kilka firm, komornik, w internecie dużo niezadowolonych kontrahentów.

> Pytanie: jakie środki legalne można podjąć dalej? Coby wreszcie pozbyć się auta z placu i odzyskać

> zamrożoną kasę?

Opisze Ci jak jest to prawnie zalatwiane w Niemczech poprzez prawo handlowe.

Piszesz pismo ( ktore wysylasz listem polecnym ) w ktorym wyznaczasz klietowi Termin odebrania pojazdu oraz uiszczenia rachunku za naprawe, jednoczesnie informujesz, ze od daty X obciazasz klieta kosztami za przechowanie pojazdu w wysokosci X.

W daleszej czesci pisma informujesz klieta, ze tydzien, 10 dni czytez w ciagu 2 tygodni po niezastosowaniu sie do Waszego pisma pojazd zostanie sprzedany na licytacji w celu pokrycia koszto

1. czesci

2. naprawy

3. przechowania

Jezeli ze sprzedazy pojazdu uzyskacie nadwyzke, to jestescie zobowiazani przekazac ja wlascicielowi pojazdu.

W razie czego jest mozliwosc sprzedania pojazdu do Niemiec gdzie mozesz wyrobic nowe papiery i bedzie wszystko po legalu. W razie czego mozesz dac na PW

pozdro

wink.gif

Napisano

> Opisze Ci jak jest to prawnie zalatwiane w Niemczech poprzez prawo handlowe.

I co: sądzisz, że przez analogię można tak samo zrobić w PL? grinser006.gifhehe.gif

Napisano

> I co: sądzisz, że przez analogię można tak samo zrobić w PL?

Naucz sie moze czytac ze zrozumieniem.

Zasada jest prosta, jezeli ktos Cie wali w rogi, to i ty mozesz go po rogach.

wink.gif

Napisano

> Naucz sie moze czytac ze zrozumieniem.

O to nie musisz się martwić, choć tak czytam i czytam i nic z tego bełkotu nie pojmuję... niewiem.gif

Lepiej zacznij pisać sensowne i logiczne posty i wytłumacz koledze, co ma niemieckie prawo handlowe do naszego podwórka?

> Zasada jest prosta, jezeli ktos Cie wali w rogi, to i ty mozesz go po rogach.

Tak, tak, zza klawiatury to każdy mądry, jeden mądrzejszy od drugiego... facepalm%5B1%5D.gif Weź się ogarnij trochę, bo widać nie służy Ci dodatnia temperatura w grudniu...

Napisano

> Hej,

> Tym razem na poważnie I sytuacja odwrotna niż zawsze - warsztat pokrzywdzony przez klienta

> Ojciec prowadzi warsztat. Klient odstawił auto na naprawę w lipcu. Została wykonana naprawa: w

> częściach i w robociźnie ok 2 - 3 tys PLN. Wkład finansowy 100% ze strony warsztatu do tej

> pory. Samochód wart pewnie z kilkanaście tys.

> Klient od 3 miesięcy miga się z odbiorem samochodu. 10 umowionych terminów - nie było go. Jakiś

> czas temu poszło pismo do klienta (dz. gosp), że liczony będzie parking per doba za X pln.

> licznik bije - rachunek teoretycznie rośnie z każdą dobą. Ale auto dalej nie odebrane.

> Klient jakis kombinator, kilka firm, komornik, w internecie dużo niezadowolonych kontrahentów.

> Pytanie: jakie środki legalne można podjąć dalej? Coby wreszcie pozbyć się auta z placu i odzyskać

> zamrożoną kasę?

moze sprzedac sprawe jakiejs firmie windykacyjnej?

koszty naprawy moze by sie zwrocily?

Napisano

> O to nie musisz się martwić, choć tak czytam i czytam i nic z tego bełkotu nie pojmuję...

> Lepiej zacznij pisać sensowne i logiczne posty i wytłumacz koledze, co ma niemieckie prawo handlowe

> do naszego podwórka?

Przypominasz mi pewnego bodajze Sierzanta z Filmu pt "Good Morning Vietnam " w ktorym Robin Williams powiedzial mu, .......

Widyc Ty tez pilnie potrzebujesz

zdrowych i Wesolych

wink.gif

> Tak, tak, zza klawiatury to każdy mądry, jeden mądrzejszy od drugiego... Weź się ogarnij trochę,

> bo widać nie służy Ci dodatnia temperatura w grudniu...

Napisano

> O to nie musisz się martwić, choć tak czytam i czytam i nic z tego bełkotu nie pojmuję...

> Lepiej zacznij pisać sensowne i logiczne posty i wytłumacz koledze, co ma niemieckie prawo handlowe

> do naszego podwórka?

> Tak, tak, zza klawiatury to każdy mądry, jeden mądrzejszy od drugiego... Weź się ogarnij trochę,

> bo widać nie służy Ci dodatnia temperatura w grudniu...

Miśku, balansujesz na krawędzi bana za obraźliwe wypowiedzi. Last łorning. zolta.gif

mar00ha

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> auto praktycznie niesprzedawalne - to sanitarka. 80% wartosci rynkowej, oznacza bezsensowne ryzyko

> ze strony ojca.

> jak już to 30-50% ... ale poza tym - to nie jest opcja. z klientem nie idzie sie na nic umowic.

A ja mam kogoś kto może być zainteresowany - warunek : zarejestrowany na ambulans, i sygnały św/dźw. z homologacją. Firma zajmuje się transportem krwi i leków. Jesli spełnia warunki napisz wiecej na prv. Dam im info, jak wyrażą zainteresowanie, pogadasz z klientem o odkupieniu auto - pewnie będzie zainteresowany, bo majątek przepadnie dla komornika, a on będzie miał kase w łapie.

Napisano

> Wezwałbym klienta do odbioru rzeczy, wskazując, że w razie braku odbioru, wobec znacznego upływu

> czasu oraz braku zainteresowania rzeczą, potraktuję ją jako porzuconą z zamiarem pozbycia się

> (art. 180 k.c.).

Do tego można poinformować klienta, że przechowanie samochodu (parking, ochrona) kosztuje 500 zł dziennie i jeżeli się nie zgadza, to proszę o odbiór wink.gif

Napisano

> Hej,

> Tym razem na poważnie I sytuacja odwrotna niż zawsze - warsztat pokrzywdzony przez klienta

> Ojciec prowadzi warsztat.

Ciekawe co wymyślicie. Pewien właściciel serwisu kultowej marki rozwiązał identyczny problem "po swojemu" i teraz ma prokuratora na karku, którego zaprosił wierzyciel dłużnika, a właściciel serwisu "rychło w czas" szuka prawnika po tym, jak przyszedł do niego do firmy komornik i się zapytał "gdzie jest samochód" ? hahaha.gif

Napisano

> Do tego można poinformować klienta, że przechowanie samochodu (parking, ochrona) kosztuje 500 zł

> dziennie i jeżeli się nie zgadza, to proszę o odbiór

milion.

Napisano

> Fajnie, tyle, że zarówno Ty, jak i autor tego tekstu nie macie żadnego pojęcia w tym zakresie.

> Dokonaliście kompilacji tekstów, których nie rozumiecie i zamieściliście to w internecie - tak

> kolejna bzdura poszła w świat.

> Poczytaj sobie o posiadaniu, o złej i dobrej wierze i o przedawnieniu - zasadniczo studia prawnicze

> się przydają do zrozumienia instytucji prawa cywilnego - bez nich wypowiedź jest w stylu "nie

> znam się, ale się wypowiem".

To może wyjaśnij mi jeśli się na tym znasz co mogę zrobić z wrakiem który stoi 2,5 roku u mnie na posesji. Dobra rada kogoś w temacie zawsze się przyda.

Napisano

Napisałem wyżej: "Wezwałbym klienta do odbioru rzeczy, wskazując, że w razie braku odbioru, wobec znacznego upływu czasu oraz braku zainteresowania rzeczą, potraktuję ją jako porzuconą z zamiarem pozbycia się (art. 180 k.c.)."

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.