Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

a może by ruska kupić......

Featured Replies

Napisano

....tylko którego niewiem.gif

koniecznie z koszem

jakoś mnie tak wzięło na rozmyślania i wspomnienia old.gif

czymś bym się przejechał raz w miesiącu - koniecznie sprawne w 200% i koniecznie wygląd jakiś zmęczony hehe.gif

co polecicie i gdzie kupować

Napisano
  • Autor

> W zasadzie im starsze, tym lepsze.

> Kupuj od użyszkodników, nie od handlarzy.

najlepiej rocznik 66 shhh.gif

ale co warto , urala, dniepra czy jakieś inne , co da się opanować młotkiem i używanym drutem

Napisano

> najlepiej rocznik 66

> ale co warto , urala, dniepra czy jakieś inne , co da się opanować młotkiem i używanym drutem

Ural, Dniepr są podobne, z zewnątrz różnią się lekko wyglądem. Aby doprowadzić to do stanu sprawności to oprócz młotka potrzebne jest doświadczenie i mnóstwo czasu!

Teoretycznie wszystkie części są dostępne u rosyjskojęzycznych handlarzy niby oryginalne a tak na prawdę są fatalnej jakości niczym najpodlejsza chińszczyzna!

Jest to dla osoby nie mającej doświadczenia z ruskami i nie mogącej liczyć na kogoś obytego w tym temacie, bardzo drogie i czasochłonne hobby!

Nie znasz się, nie masz znającego się na ruskach mechanika, nie masz czasu, chcesz jeździć, to zapomnij o rusku bo to skarbonka bez dna i gwarancji, ze dojedziesz gdziekolwiek.

Napisano

> ....tylko którego

> koniecznie z koszem

> jakoś mnie tak wzięło na rozmyślania i wspomnienia

> czymś bym się przejechał raz w miesiącu - koniecznie sprawne w 200% i koniecznie wygląd jakiś

> zmęczony

> co polecicie i gdzie kupować

Polecam lekturę kwartalnika Swoimi drogami strony 153-157. Tam znajdziesz ciekawy opis Twojego problemu wink.gif20.GIFok.gif

Napisano

Jak napisałeś czasochłonna zabawa i generalnie nigdy się niekończąca... też kiedyś o tym myślałem (przed MZ'tkami) ale po rozmowie z wieloletnim użytkownikiem/mechanikiem odpuściłem sobie... dużo roboty mało fun'u

Napisano

> odpuściłem sobie... dużo roboty mało fun'u

I nigdy nie wiesz czy o wlasnych silech do domu wrocisz.

wink.gif

Napisano

> I nigdy nie wiesz czy o wlasnych silech do domu wrocisz.

to już insza inszość frown.gif

Napisano

> to już insza inszość

No znalazlem Cie biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> ....tylko którego

> koniecznie z koszem

> jakoś mnie tak wzięło na rozmyślania i wspomnienia

> czymś bym się przejechał raz w miesiącu - koniecznie sprawne w 200% i koniecznie wygląd jakiś

> zmęczony

> co polecicie i gdzie kupować

jakieś 20 lat temu interesowałem się, bardziej z ciekawości niż z chęci posiadania. Podobno sprzęty dla tych co mogą mieć tylko to albo nic i trzeba się głęboko zastanowić czy ma się aż tyle wolnego czasu i nerwów. Jeździłem wtedy regularnie na Ukrainę w celach handlowych spy.gif i już wtedy bezpośrednio u Ukraińców był potężny problem z częściami- dostępność i ich fatalna jakość. Utkwił mi też w głowie jakiś artykuł na temat zakupu nawet nowego Urala czy Dniepra- na dzień dobry wszystko do rozbiórki w celu sprawdzenia kompletności montażu, spawy godne ucznia i wiązki elektryczne z powtarzającymi się kolorami przewodów zlosnik.gif

Ostatecznie, dla zaznajomionego sklepiku, sprowadziłem parę tarcz sprzęgłowych, bo z nimi nie było problemu i chyba tyle. Cała reszta to były używane najczęściej graty a jak mieli coś nowego to w takich cenach, że nikt po naszej stronie nie decydował się na zakup.

Mam wrażenie, że te sprzęty istniały tylko dzięki panującej biedzie.

Napisano
  • Autor

> zapomnij o rusku bo to skarbonka bez dna i gwarancji, ze dojedziesz gdziekolwiek.

no właśnie myślę nad tym

szczególnie po tym jak parę lat temu spotkałem gościa co na dnieprze/uralu wybierał się na Krym i nazad

w zeszłym roku spotkałem gościa na wakacjach (chyba jakiś znak hehe.gif) i pogadaliśmy trochę o podróżach na rusku - po wstępnym wyszykowaniu sprzętu przejeździł bez problemu kilkadziesiąt tysięcy km

ale pamiętam też swoje młodzieńcze lata i przygody z junakami, ruskami i innymi wynalazkami - jak ktoś umiał junaka zrobić to jeździł cały rok i palił od pierwszego kopa, a inni walczyli na każdych śwaitłach sciana.gif

poza tym musiałbym odnowić prawko na dwókółki bo poprzednie przepadło drink.gif

Napisano
  • Autor

> Polecam lekturę kwartalnika Swoimi drogami strony 153-157. Tam znajdziesz ciekawy opis Twojego

> problemu

ooooo , fajna sprawa , zassałem wszystkie numery , będzie jak znalazł do czytania w drodze ok.gif

Napisano

> ooooo , fajna sprawa , zassałem wszystkie numery , będzie jak znalazł do czytania w drodze

Kolejny numer już za tydzień yay.gifzlosnik.gif20.GIFok.gif

Napisano

do takiego stanu doprowadz, choc dla mnie to ten akurat za bardzo festyniarski cool.gif

cb48f01b91889e1cm.jpg

967aef24f49099a3m.jpg

Napisano
  • Autor

> do takiego stanu doprowadz, choc dla mnie to ten akurat za bardzo festyniarski

nieeeee nono.gif

jeśli coś z tego wyjdzie to będzie dokładnie taki jak w dniu zakupu , żadnych kombinacji blacharsko/ramowo/lakierniczych , mechanicznie ma być perfect a wizualnie szrot

Napisano

w Czarnowie koło SZczecina czy jakoś tak w okolicy, jest firma która "produkuje" ruski. dajesz swojego, oni go rozbierają na detale, wystzko od nowa spasowują, naprawiają i skałdają. a malowanie możesz sobioe zażyczc nawet na różowo zlosnik.gif

Napisano

> w Czarnowie koło SZczecina czy jakoś tak w okolicy, jest firma która "produkuje" ruski. dajesz

> swojego, oni go rozbierają na detale, wystzko od nowa spasowują, naprawiają i skałdają. a

> malowanie możesz sobioe zażyczc nawet na różowo

A koło Poznania była firma "remontujaca" UAZy - zostawiało sie coś w stanie agonalnym z papierami i po miesiacu odbieralo nówkę...

Napisano

- po wstępnym wyszykowaniu sprzętu przejeździł bez problemu kilkadziesiąt tysięcy km

1 nie wiemy co znaczy wstępne wyszykowanie

2 dla niektórych remont silnika "na poboczu" nie jest problemem wink.gif

Jeżeli nie jestes osoba z p2, i możesz sobie pozwolić na "wyrzucenie kwoty X" to dla czego nie?

Napisano
  • Autor

> - po wstępnym wyszykowaniu sprzętu przejeździł bez problemu kilkadziesiąt tysięcy km

> 1 nie wiemy co znaczy wstępne wyszykowanie

wstępne wyszykowanie to było praktycznie rozebranie, dokończenie i złożenie na nowo całego silnika i napędu , ale kupiony był nówka w skrzynce

> 2 dla niektórych remont silnika "na poboczu" nie jest problemem

swego czasu w wakacje robiłem dwa razy remont silnika w maluchu , więc chyba bym dał radę

> Jeżeli nie jestes osoba z p2, i możesz sobie pozwolić na "wyrzucenie kwoty X" to dla czego nie?

no własnie myśle , kasa jest , chęci sa , ale czasu brakuje

Napisano

>

> swego czasu w wakacje robiłem dwa razy remont silnika w maluchu , więc chyba bym dał radę

>

Swojego czasu też remontowałem maluchy i inne o podobnym stopniu skomplikowania jednak różnica polega na tym, ze do Malucha kupiłem wszystkie potrzebne części w pobliskim sklepie i wszystkie były dobrej jakości. Do "ruska" kupisz niby pasujące części, które później okazują się niepasującym, zrobionym z gównolitu złomem!

Cała praca pójdzie na marne jeśli nie zrobi tego ktoś kto na "ruskach" zjadł zęby, wie o nich wszystko i wie jakich części użyć i jak je poprawić aby było OK!

Napisano

> Cała praca pójdzie na marne jeśli nie zrobi tego ktoś kto na "ruskach" zjadł zęby, wie o nich

> wszystko i wie jakich części użyć i jak je poprawić aby było OK!

I od tego trzeba zacząć - od poprawienia fabryki. ok.gif

W boxery się (jeszcze swiety.gifgrinser006.gif) nie bawiłem, ale jak laaaaata temu grzebałem się w swoim junaku, to kolesie z boksu na Broniewskiego latali regularnie boxerami i specjalnie nic się z nimi nie działo - w sensie awaryjności. ok.gif

Napisano

> kolesie z boksu na Broniewskiego latali regularnie boxerami i specjalnie nic się z nimi nie

> działo - w sensie awaryjności.

Kiedyś na jednym zlocie pojawiło się kilku kolesi z ruskimi zaprzęgami i mieli z sobą tyle części, że pewnie dałoby się zbudować kolejny motocykl!

Jeśli chodzi o narzędzia to nawet małą spawarkę mieli z sobą i jej używali smile.gif

Ten zlot to był dla nich pewnie przystanek na jakiejś dłuższej trasie ale trzeba przyznać, ze byli wyposażeni na maxa!

Jednak znając życie często zepsuje się to czego akurat nie ma w zapasie...

Kiedyś po początkowej fascynacji sowieckimi zaprzęgami (nadal mi się podobają) wybrałem zdroworozsądkowo niezawodne Japończyki smile.gif

Napisano
  • Autor

> Kiedyś po początkowej fascynacji sowieckimi zaprzęgami (nadal mi się podobają) wybrałem

> zdroworozsądkowo niezawodne Japończyki

po przeczytaniu troszku w necie powoli mi przechodzi

po pierwsze kwestia dorobienia kategorii prawka

po drugie szkoda czasu którego mam i tak mało

Napisano

Aktualnie reanimuję TUŁE.

Napisano

> Aktualnie reanimuję TUŁE.

Wrzuć foty food.gif

Kiedyś, jak jeszcze nie miałem pojęcia że będę jeździł motocyklem, miałem okazję pomacać Tułe.

Pamiętam, że zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie wyglądem ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.