Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zwrot sprzedanego auta paragraf 560 i 563

Featured Replies

Napisano

> Tylko normalnie nie orzeknie, bo nie podstaw, w twojej sprawie wkleiłeś fragment nie wiadomo czego,

> mocno wyrwane z kontekstu, tak jak napisałem te sprawy różni jakiś istotny szczegół, którego

> nie znamy. W tej konkretnej sprawie roszczący sobie jakieś pretensje kupujący może sobie

> barana strzelić i tyle

Niestety nie masz racji, a całego wyroku nie będę tu wklejał, musisz po prostu uwierzyć. Usterka można powiedzieć była podobna, bo można było interpretować, że przecież samochód ma 300 tys i to czysta eksploatacja, a można było tak, że zostało zatajone, bo auto pomimo 300 tys jeśli jest sprzedawane jako sprawne ma być sprawne (nie nowe-sprawne) i takie sprawy jak silnik, skrzynia itp to są istotne elementy, które mają działać poprawnie, jeśli nie działają właściwie a usterka została zatajona (to biegli oceniają) to wyrok jest skazujący sprzedającego i tyle w temacie.

Teraz proszę Cię przedstaw swoją sprawę-warto wymienić poglądy, w końcu to MK i po to tu jesteśmy.

Napisano

> Ależ masz rację, tylko w takich sytuacjach Sąd opiera się na biegłych i w zależności co oni opiszą

> taki będzie wyrok. Czy Ci się to podoba czy nie tak to działa, czasami na naszą korzyść,

> czasami nie-ale tak po prostu jest.

A biegły to taki Bóg prawdy, wystarczy powołać innego i wynik badania może być zgoła inny. W II instancji już się biegłych nie powołuje

Napisano

> Niestety nie masz racji, a całego wyroku nie będę tu wklejał, musisz po prostu uwierzyć. Usterka

> można powiedzieć była podobna, bo można było interpretować, że przecież samochód ma 300 tys i

> to czysta eksploatacja, a można było tak, że zostało zatajone, bo auto pomimo 300 tys jeśli

> jest sprzedawane jako sprawne ma być sprawne (nie nowe-sprawne) i takie sprawy jak silnik,

> skrzynia itp to są istotne elementy, które mają działać poprawnie, jeśli nie działają

> właściwie a usterka została zatajona (to biegli oceniają) to wyrok jest skazujący

> sprzedającego i tyle w temacie.

ależ były sprawne, innego przecież by kupujący nie kupił, wszystko co stało się później to już wina kupującego. Ja powiem tylko tyle, zakwestionował bym jedno: ekspertyzie poddana została nie ta skrzynia, z którą auto wyjechało z placu sprzedawcy, teraz udowodnij, ze było inaczej.

Napisano

> i miałem to wywnioskować z tego skanu co wkleiłeś, stary nie wierzę, że to II instancja, bo tam

> uzasadnienie są cokolwiek inne.

Uzasadnienie jest po 1 instancji, I orzekła że winny jest sprzedający, zażyczył sobie jego adwokat uzasadnienia wyroku i sprawa poszła do sądu II instancji, do której uzasadnienia nie mam, wyrok został podtrzymany i uzasadnienie nie było wykonywane. Robi się je podobno na prośbę którejś ze stron, mój papuga powiedział, że jeśli wyrok jest dla danej strony korzystny to nie wnosi się o uzasadnienie w ramach ukłonu w stronę sędziego, żeby nie robić mu więcej roboty. (tak?)

Napisano
  • Autor

> Ależ masz rację, tylko w takich sytuacjach Sąd opiera się na biegłych i w zależności co oni opiszą

> taki będzie wyrok. Czy Ci się to podoba czy nie tak to działa, czasami na naszą korzyść,

> czasami nie-ale tak po prostu jest.

Łoo matko czemu go nie podpaliłem, rozbiłem utopiłem tylko zechciałem sprzedać a teraz jeszcze może będę musiał dopłacić 2 wartości auta bo ktoś zażyczy sobie może nową skrzynię i nowe zawieszenie i nowe .... nie wiem co jeszcze bo wszystko zataiłem...

Będę oponował za zwrotem auta a jak nie to niech idzie do sądu ... shocked.gif

Ale dobrze mi tak, bo moją markę ukochaną z Itali zdradziłem zlosnik.gif

Napisano

> ależ były sprawne, innego przecież by kupujący nie kupił, wszystko co stało się później to już wina

> kupującego. Ja powiem tylko tyle, zakwestionował bym jedno: ekspertyzie poddana została nie ta

> skrzynia, z którą auto wyjechało z placu sprzedawcy, teraz udowodnij, ze było inaczej.

Widzisz, na kąciku każdy mędrzec...a życie jest życie. Dla kącikowicza nawet wyrok sądu (prawomocny) nie jest żadnym przykładem. smile.gif

Jaką sprawę Ty miałeś/wygrałeś odnośnie używanego auta?Bo doprosić się nie mogę abyś opisał.

Napisano

> Uzasadnienie jest po 1 instancji, I orzekła że winny jest sprzedający, zażyczył sobie jego adwokat

> uzasadnienia wyroku i sprawa poszła do sądu II instancji, do której uzasadnienia nie mam,

> wyrok został podtrzymany i uzasadnienie nie było wykonywane. Robi się je podobno na prośbę

> którejś ze stron, mój papuga powiedział, że jeśli wyrok jest dla danej strony korzystny to nie

> wnosi się o uzasadnienie w ramach ukłonu w stronę sędziego, żeby nie robić mu więcej roboty.

> (tak?)

w tej kwestii tak, ale nie wierze, że oponenci też byli tacy uprzejmi względem sędziego

Napisano

> Łoo matko czemu go nie podpaliłem, rozbiłem utopiłem tylko zechciałem sprzedać a teraz jeszcze może

> będę musiał dopłacić 2 wartości auta bo ktoś zażyczy sobie może nową skrzynię i nowe

> zawieszenie i nowe .... nie wiem co jeszcze bo wszystko zataiłem...

Życzyć to sobie może jak napisze do Św Mikołaja, Dieda Maroza czy Gwiazdki (nie tej naszej kącikowej). smile.gifSpokojnie taka naprawa może być na częściach używanych sprawnych.

Sąd nie jest głupi wbrew pozorom i nie orzeknie tak by ktoś poszedł z torbami i miał stary -nowy samochód, tylko adekwatnie do okoliczności.

Napisano

> To nie jest moje założenie. Takie mamy prawo. Nie ssam tu historii z sufitu jak niektórzy potrafią

> czy tu czy na HP, tylko mówię to co się działo i jak zostało rozstrzygnięte przez Sąd, a nt

> orzeczenia Sądu to sobie możemy obaj popaplać a i tak winny jest winny.

no nie bardzo. Prawo wyraźnie mówi, że w przypadku sprzedaży pomiędzy osobami fizycznymi zastosowanie ma 556KC, a nie wspomniane wyżej 560 i 563KC. Co za tym idzie, jeżeli w umowie jest wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi (558KC) to roszczenie przysługuje TYLKO jeżeli sprzedający zataił podstępnie wadę przed kupującym.

O jakim podstępnym zatajeniu możesz tu mówić skoro sprzedający udostępnił auto do przeprowadzenia drobiazgowej kontroli stanu (2h), wykonał jazdę testową i ani mechanik, ani kupujący po przeprowadzeniu czynności sprawdzających nie wnieśli żadnych zastrzeżeń?

> A to inna sprawa, najpierw byłaby sprawa o wadę ukrytą a potem może sobie dochodzić w innej sprawie

> od warsztatu zadośćuczynienia. O ile ma jakiś papier, a wątpię, bo nawet ASO za przedzakupowy

> rzadko dają. I może być tak, że warsztat powie-pana u nas w ogóle nie było.

to nie jest inna sprawa, decyzja o kupnie zapadła pod wpływem pozytywnej opinii mechanika. Skoro dostał pieniądze za przeprowadzenie czynności to za skutki tej czynności bierze odpowiedzialność bo jest 'zawodowce' i prawo nakłada na niego pewne obowiązki - m.in. sumienne i należyte wykonanie zleconej czynności.

ASO nie wystawia świstków, bo ludzie się nie upierają żeby je dostać. Każde ASO świetnie zdaje sobie sprawę, że skutki nieznalezienia wady, jak ktoś ma ich świstek mogą być kosztowne więc unikają tego jak diabeł święconej wody.

Napisano

> Widzisz, na kąciku każdy mędrzec...a życie jest życie. Dla kącikowicza nawet wyrok sądu

> (prawomocny) nie jest żadnym przykładem.

> Jaką sprawę Ty miałeś/wygrałeś odnośnie używanego auta?Bo doprosić się nie mogę abyś opisał.

stary nie będę kopał w swoje urodziny po segregatorach na godzinę przed przybyciem zainteresowanych celebracją owego. Tym bardziej, ze to było dawno, konkluzja jest taka, że sąd spuścił pieniacza na drzewo i tak samo bedzie w omawianej sprawie.

Napisano

> no nie bardzo. Prawo wyraźnie mówi, że w przypadku sprzedaży pomiędzy osobami fizycznymi

> zastosowanie ma 556KC, a nie wspomniane wyżej 560 i 563KC. Co za tym idzie, jeżeli w umowie

> jest wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi (558KC) to roszczenie przysługuje TYLKO

> jeżeli sprzedający zataił podstępnie wadę przed kupującym.

> O jakim podstępnym zatajeniu możesz tu mówić skoro sprzedający udostępnił auto do przeprowadzenia

> drobiazgowej kontroli stanu (2h), wykonał jazdę testową i ani mechanik, ani kupujący po

> przeprowadzeniu czynności sprawdzających nie wnieśli żadnych zastrzeżeń?

szach i mat i dodatkowo pozamiatane

Napisano

> w tej kwestii tak, ale nie wierze, że oponenci też byli tacy uprzejmi względem sędziego

No nie byli, to uzasadnienie było na ich wniosek po pierwszej sprawie, potem po drugiej nie wiem jakie były ich poczynania, ale chyba dalszej drogi nie mieli, bo listonosz przyniósł mi w lipcu pieniążki po 1,5 r marnowania czasu :/

Napisano

> No nie byli, to uzasadnienie było na ich wniosek po pierwszej sprawie, potem po drugiej nie wiem

> jakie były ich poczynania, ale chyba dalszej drogi nie mieli, bo listonosz przyniósł mi w

> lipcu pieniążki po 1,5 r marnowania czasu :/

tak sami z siebie zapłacili bez klauzuli wykonalności i nakazu sądu- Mission: Impossible

Napisano

> No nie byli, to uzasadnienie było na ich wniosek po pierwszej sprawie, potem po drugiej nie wiem

> jakie były ich poczynania, ale chyba dalszej drogi nie mieli, bo listonosz przyniósł mi w

> lipcu pieniążki po 1,5 r marnowania czasu :/

dobra, odszczekam wszystko jak wkleisz tu ( pozew ) o co było roszczenie i w czym cie sprzedający oszukał, ocenimy wtedy jak to się ma do sprawy z tematu wątku.

Napisano

> No nie byli, to uzasadnienie było na ich wniosek po pierwszej sprawie, potem po drugiej nie wiem

> jakie były ich poczynania, ale chyba dalszej drogi nie mieli, bo listonosz przyniósł mi w

> lipcu pieniążki po 1,5 r marnowania czasu :/

skoro chcieli się odwoływać to musieli mieć to uzasadnienie takie są procedury

Napisano

> No skoro nie żyje z obrotu pojazdami to różnica taka, że dotyczą go inne przepisy, ale dalej

> dotyczą. Zasada rękojmi również.

Oddajmy sprawiedliwość regulacjom unijnym: wada ukryta lub zatajona a rękojmia.

W przypadku sprzedaży prywatnej, regulacja unijna, przyjęta w kilku krajach UE, zakłada skuteczne wyłączenie rękojmi, jeżeli takową sprzedający zaznaczył w umowie, np. w postaci klauzuli, powszechnej przy prywatnych umowach w Niemczech.

Ale wady zatajonej sprzedający nie może wyłączyć.

Napisano

W 2008 kupiłem Voyagera z Autokomisu - załatwiał kredyt.

po 2 tygodniach jechałem do Czech i w Cieszynie mi zablokowało skrzynie na 3.

Rozmawiałem z zaprzyjaźnioną prawniczką by zrobić taki sam myk jak Twój klient - odpowiedziała że nie ma sensu nawet złożyć pozew. A na mój telefon do komisu i byłego właściciela w sprawie skrzyni usłyszałem w słuchawce tylko biiip, biiip.....

czyli możesz spokojnie spać

Napisano

> Ależ masz rację, tylko w takich sytuacjach Sąd opiera się na biegłych i w zależności co oni opiszą

> taki będzie wyrok.

I tak powinno być. Biegli w PL to niestety ruletka.

Napisano

> szach i mat i dodatkowo pozamiatane

Nom i pozamiatałeś wyrok Sędziowski z 2 instancji. AK MA MOC zlosnik.gif

Ty nie chciałeś wkleić bo Ci się wydawało, nie chce szukać w segregatorach, i masz odmienne zdanie, ja natomiast przekleję dalszą część uzasadnienia, żeby nie było, że jestem gołosłowny. Ale wierzę, że Ty byś położył Sąd na łopatki... grinser006.gif

5134982100_1419019959.png

4868884100_1419019959.png7420491700_1419019960.png3810910200_1419019961.png1139998400_1419019962.png

Napisano

> tak sami z siebie zapłacili bez klauzuli wykonalności i nakazu sądu- Mission: Impossible

A jednak tak się stało...Otrzymałem maila od papugi, że czekamy 14 dni jeśli nie wpłacą to nakaz i komornik. Zapłacili w urodziny i zarazem 1 dzień urlopu co sobie zrobiłem (znaczy listonosz wtedy przyniósł $)

Napisano

> 5 grudnia odjechał

> auto miałem 9 miesięcy i zrobiłem nim 10 tyś km

No, ale zapytaj go ile zapłaci za wypożyczenie auta na prawie miesiąc . zlosnik.gif

Napisano

> dobra, odszczekam wszystko jak wkleisz tu ( pozew ) o co było roszczenie i w czym cie sprzedający

> oszukał, ocenimy wtedy jak to się ma do sprawy z tematu wątku.

Ale nie musisz odszczekiwać, wklej swoje sprawy wygrane/przegrane dla porównania ok.gif Dla mnie możesz mówić cokolwiek, jeśli to ma umocowanie w prawie, życiu to jak najbardziej OK, abyś nie czarował i robił z wątku bagienka na zasadzie HP. Wyroki przecież są różnorakie bo takie mamy prawo. Ja opisuję jak było naprawdę, na dowód czego wklejam uzasadnienie do wyroku. Kiedyś już proponowałem, jak ktoś ma ochotę zapoznać się z całym niech wpada na kawę lub piwo-udostępnię.

Napisano

> skoro chcieli się odwoływać to musieli mieć to uzasadnienie takie są procedury

No i tak zrobili, z resztą nawet jakby było niepotrzebne to pewnie wzięliby na złość sędziemu.

Napisano

> Nom i pozamiatałeś wyrok Sędziowski z 2 instancji. AK MA MOC

> Ty nie chciałeś wkleić bo Ci się wydawało, nie chce szukać w segregatorach, i masz odmienne zdanie,

> ja natomiast przekleję dalszą część uzasadnienia, żeby nie było, że jestem gołosłowny. Ale

> wierzę, że Ty byś położył Sąd na łopatki...

nie pogrąaj się:

1 pisałes, że nie było uzasadnie II instancji a teraz nagle jest, jakos ciągle wydaje mi sie, ze to z pierwszej.

2. Istny szczegół, to usterka, o którą toczy sie bój, nawet ten sąd w twoim uzasadnieniu napisał, że takiej klimy nie da sie zdiagnozować podczas jazdy próbnej , w rzeczonej sprawie chodzi po usterkę skrzyni biegów co raczej za sie zdiagnozować podczas jazdy, dodatkowo sprzedający udostępnił auto fachowcom i ci również nie mieli zastrzeżeń. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach a tu szczegół jest bardzo istotny, Pokaż całość, ze to z II instancji bo nie wierze, w czasie apelacji z tak uzasadnionego wyroku sypia się wióry

Napisano

ale tu przecież w pierwszym zdaniu masz odpowiedź dlaczego wyrok jest taki a nie inny.

''[...]części zamienne użyte do naprawy były częściami używanymi[...]''

W tym krótkim zdaniu są dwa dowody na to, że sprzedający o wadzie wiedział;

- wykonał naprawę

- użył części używanych, czyli obniżał koszty naprawy nie mając gwarancji, że naprawa będzie skuteczna

a do tego jeszcze tą naprawę zataił co w połączeniu z w/w daje obraz sytuacji.

Co do fragmentu o jeździe, pełna zgoda sama jazda nie daje zbyt dużej wiedzy. Sęk w tym, że tu sytuacja była inna i mechanik sprawdzał samochód w warsztacie i przeprowadzał testy poszczególnych podzespołów.

Dalej mi się czytać nie chce, bo to już dla mnie na tyle wyraźnie rozgranicza te dwie sprawy żeby nie przekładać 1-1 zasadności i podstaw do roszczeń.

Napisano

> no nie bardzo. Prawo wyraźnie mówi, że w przypadku sprzedaży pomiędzy osobami fizycznymi

> zastosowanie ma 556KC, a nie wspomniane wyżej 560 i 563KC. Co za tym idzie, jeżeli w umowie

> jest wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi (558KC) to roszczenie przysługuje TYLKO

> jeżeli sprzedający zataił podstępnie wadę przed kupującym.

> O jakim podstępnym zatajeniu możesz tu mówić skoro sprzedający udostępnił auto do przeprowadzenia

> drobiazgowej kontroli stanu (2h), wykonał jazdę testową i ani mechanik, ani kupujący po

> przeprowadzeniu czynności sprawdzających nie wnieśli żadnych zastrzeżeń?

Masz trochę regułek mądrzejszych ode mnie w tym temacie, czyli w pdf które wkleiłem.

> to nie jest inna sprawa, decyzja o kupnie zapadła pod wpływem pozytywnej opinii mechanika. Skoro

> dostał pieniądze za przeprowadzenie czynności to za skutki tej czynności bierze

> odpowiedzialność bo jest 'zawodowce' i prawo nakłada na niego pewne obowiązki - m.in. sumienne

> i należyte wykonanie zleconej czynności.

Jak widzisz Sąd wziął to pod uwagę i wyszedł z założenia, że mechanik sprawdzić by mógł na tyle ile był w stanie, a to czego nie zauważył nie zwalnia sprzedawcy z odpowiedzialności.

Czyli idąc Twoim tokiem myślenia owszem kupujący może założyć sprawę zakładowi mechanicznemu.

> ASO nie wystawia świstków, bo ludzie się nie upierają żeby je dostać. Każde ASO świetnie zdaje

> sobie sprawę, że skutki nieznalezienia wady, jak ktoś ma ich świstek mogą być kosztowne więc

> unikają tego jak diabeł święconej wody.

Wydaliby taką, że przeprowadzili oględziny "pobieżne" i nie stwierdzono wad, natomiast nie odpowiadają za wady ukryte i tyle po świstku.

Wiesz o tym, że teraz prowadzisz dyskusję nie tyle ze mną co z uzasadnieniem Sędziego co tak zasądził? Ja tam się znam na prawie tyle co mi potrzebne do codziennego życia i prowadzenia interesów, w sprawach grubszych pytam mądrzejszych od siebie.

Napisano

> Poniżej kawałek uzasadnienia wyroku.

Skany wklejać umiesz. Z czytaniem gorzej:

Jest tam takie zdanie: "Charakter tych wad nie należał do typowych w odniesieniu do pojazdu używanego" - czyli samochód używany ma prawo mieć wady, typowe dla samochodu używanego. Trudno w samochodzie o przebiegu 300 tys km wymagać skrzyni biegów w stanie fabrycznym.

Podjarałeś się jedną wygraną sprawą w sądzie i już jesteś bogiem prawa i sądów ... Jeszcze się dowiesz, że niezbadane są wyroki boskie i sędziowskie, ale te boskie łatwiej przewidzieć.

Napisano

> ale tu przecież w pierwszym zdaniu masz odpowiedź dlaczego wyrok jest taki a nie inny.

> ''[...]części zamienne użyte do naprawy były częściami używanymi[...]''

> W tym krótkim zdaniu są dwa dowody na to, że sprzedający o wadzie wiedział;

> - wykonał naprawę

> - użył części używanych, czyli obniżał koszty naprawy nie mając gwarancji, że naprawa będzie

> skuteczna

> a do tego jeszcze tą naprawę zataił co w połączeniu z w/w daje obraz sytuacji.

> Co do fragmentu o jeździe, pełna zgoda sama jazda nie daje zbyt dużej wiedzy. Sęk w tym, że tu

> sytuacja była inna i mechanik sprawdzał samochód w warsztacie i przeprowadzał testy

> poszczególnych podzespołów.

> Dalej mi się czytać nie chce, bo to już dla mnie na tyle wyraźnie rozgranicza te dwie sprawy żeby

> nie przekładać 1-1 zasadności i podstaw do roszczeń.

drugi raz szach i mat i pozamiatane, no ale ja sie nie znam, ja truskawki cukrem posypuję. Zycze miłego wieczoru i uciekam cieszyc się życiem.

Jutro wrócę:)

Napisano

> nie pogrąaj się:

> 1 pisałes, że nie było uzasadnie II instancji a teraz nagle jest, jakos ciągle wydaje mi sie, ze to

> z pierwszej.

nie pisz tak do mnie, bo po prostu nie zrozumiałeś, napisałem wyraźnie że to uzasadnienie jest z I instancji, a w II zostało podtrzymane, więc podważasz II instancję, kończącą szopkę.

> 2. Istny szczegół, to usterka, o którą toczy sie bój, nawet ten sąd w twoim uzasadnieniu napisał,

> że takiej klimy nie da sie zdiagnozować podczas jazdy próbnej , w rzeczonej sprawie chodzi po

> usterkę skrzyni biegów co raczej za sie zdiagnozować podczas jazdy, dodatkowo sprzedający

> udostępnił auto fachowcom i ci również nie mieli zastrzeżeń. Jak zawsze diabeł tkwi w

> szczegółach a tu szczegół jest bardzo istotny, Pokaż całość, ze to z II instancji bo nie

> wierze, w czasie apelacji z tak uzasadnionego wyroku sypia się wióry

Napisałem Ci powyżej. II instancja podtrzymała wyrok, nie wiem czy uzasadnienie było wydane, chyba nie bo adwokat by mi podesłał.

Powiem Ci tylko tyle, że można rzecz, że usterka na tyle istotna i poważna, a zarazem podobna, że pozwoliłem sobie przytoczyć uzasadnienie, bo można się nim podpierać, inaczej nie biłbym piany, z klimą akurat to pikuś, została dopisana bo facet przyciął w pręta, pogoda nie pozwalała na sprawdzenie czy chłodzi, zarzekał się w ogłoszeniu i przy oględzinach że tak, kompresor się załączał, a okazało się jak zrobiło się cieplej że jest dziura w jakiejś tam rurce i 600zł wkleiłem jeszcze na naprawę tego. "Bój" się toczył o praktycznie bliźniaczą usterkę.

Zapraszam do siebie, pokażę Ci całość i pogadamy o tym w mniejszym gronie. ok.gif

Napisano

> Skany wklejać umiesz. Z czytaniem gorzej:

> Jest tam takie zdanie: "Charakter tych wad nie należał do typowych w odniesieniu do pojazdu

> używanego" - czyli samochód używany ma prawo mieć wady, typowe dla samochodu używanego. Trudno

> w samochodzie o przebiegu 300 tys km wymagać skrzyni biegów w stanie fabrycznym.

> Podjarałeś się jedną wygraną sprawą w sądzie i już jesteś bogiem prawa i sądów ... Jeszcze się

> dowiesz, że niezbadane są wyroki boskie i sędziowskie, ale te boskie łatwiej przewidzieć.

trzeci raz szach i mat

Napisano

> ale tu przecież w pierwszym zdaniu masz odpowiedź dlaczego wyrok jest taki a nie inny.

> ''[...]części zamienne użyte do naprawy były częściami używanymi[...]''

Ale to ja naprawiłem na używanych, dlatego potem roszczenie zadanej kasiury było klepnięte jako uzasadnione zlosnik.gif Nie sądzisz, że to troszkę zmienia? grinser006.gif

Napisano

> drugi raz szach i mat i pozamiatane, no ale ja sie nie znam, ja truskawki cukrem posypuję. Zycze

> miłego wieczoru i uciekam cieszyc się życiem.

> Jutro wrócę:)

Haha, drugi raz zaszachowałeś sędziego smile.gif Szkoda że ozarek źle zinterpretował naprawy, to ja naprawiałem (po wykryciu wady) a nie sprzedajacy zlosnik.gif

Napisano

> Nom i pozamiatałeś wyrok Sędziowski z 2 instancji. AK MA MOC

no rzeczywiście nie napisałeś, że to z II instancji

Napisano

> Skany wklejać umiesz. Z czytaniem gorzej:

> Jest tam takie zdanie: "Charakter tych wad nie należał do typowych w odniesieniu do pojazdu

> używanego" - czyli samochód używany ma prawo mieć wady, typowe dla samochodu używanego. Przekleję Ci ponownie.

Ale ma być sprawny. Poza tym jak mi zarzucasz że mam problem z czytaniem to również Ciebie to tyczy, bo wcześniej wyraźnie zostało napisane odnośnie "wad typowych dla samochodu używanego" I rozumiesz zapewne zdanie w którym możesz podstawić skrzynię biegów, która uniemożliwia pełne korzystanie z zakupionego auta.

6813835000_1419016565.png

> Trudno

> w samochodzie o przebiegu 300 tys km wymagać skrzyni biegów w stanie fabrycznym.

Nie ma być fabryczna, ma być sprawna, a to różnica.

> Podjarałeś się jedną wygraną sprawą w sądzie i już jesteś bogiem prawa i sądów ...

Skąd takie wnioski?Wkleiłem to, czego dotyczy watek, sprawa niemalże lustrzana, ale Ty lepiej wiesz ile spraw miałem spineyes.gif Po co robisz jakieś wrzutki i podjazdy osobiste nt bogów i sądów???Może skup się na wątku lepiej, a nie na mnie.

> Jeszcze się

> dowiesz, że niezbadane są wyroki boskie i sędziowskie, ale te boskie łatwiej przewidzieć.

Przecież ja to wiem, jestem tego świadomy, o czym również już napisałem w tym wątku jakbyś uważnie przeczytał. skromny.gif

Napisano

> Haha, drugi raz zaszachowałeś sędziego Szkoda że ozarek źle zinterpretował naprawy, to ja

> naprawiałem (po wykryciu wady) a nie sprzedajacy

daj już spokój, albo wkleisz całość albo za każdym razem przyparty do muru nagniesz fakty do historii, którą sam stworzyłeś, po raz kolejny napiszę, w rzeczonej sprawie kupujący może sobie strzelić barana. Jeżeli jest inaczej to ja jestem Hans Kloss

Napisano

> Ale to ja naprawiłem na używanych, dlatego potem roszczenie zadanej kasiury było klepnięte jako

> uzasadnione Nie sądzisz, że to troszkę zmienia?

to po jaką cholerę wklejasz takie wycinki, które wprowadzają w błąd?

Kończę, bo nie chce mi się rozwiązywać tego Twojego supła, który (IMVHO) zapętlasz coraz bardziej.

Idę się kurować z nadzieją na normalne oddychanie o poranku.

20.GIF

Napisano

> Idę się kurować z nadzieją na normalne oddychanie o poranku.

Na to by, nie liczył zlosnik.gif

Napisano

> piany, z klimą akurat to pikuś, została dopisana bo facet przyciął w pręta, pogoda nie

> pozwalała na sprawdzenie czy chłodzi, zarzekał się w ogłoszeniu i przy oględzinach że tak,

> kompresor się załączał, a okazało się jak zrobiło się cieplej że jest dziura w jakiejś tam

> rurce i 600zł wkleiłem jeszcze na naprawę tego.

A jak się może uruchamiać sprężarka bez ciśnienia w układzie ???

Napisano

> to po jaką cholerę wklejasz takie wycinki, które wprowadzają w błąd?

> Kończę, bo nie chce mi się rozwiązywać tego Twojego supła, który (IMVHO) zapętlasz coraz bardziej.

> Idę się kurować z nadzieją na normalne oddychanie o poranku.

Żaden supeł, pełnego uzasadnienia z wiadomych powodów wklejał nie będę, zainteresowanych zapraszam, na miejscu do wglądu, a ten przypadek wrzuciłem nie dla draki i przeciągania się kto potrafi czytać a kto nie, tylko dlatego, że jest prawomocny i niejako bliźniacza sytuacja powstała u kolegi założyciela 20.GIF

Napisano

> A jak się może uruchamiać sprężarka bez ciśnienia w układzie ???

Kompresor się załączy, przynajmniej w starszych autach (w nowych nie testowałem), ale efekt będzie taki, że nie chłodzi i (tu pewności nie mam) powietrze nie idzie przez osuszacz. Nie jestem specem od klim więc Kengoo musiałby się wypowiedzieć, efekt był taki, że przy temp ok 0st było pstryknięcie, wahnięcie obr i na tym się kończyło.

Napisano

> Kompresor się załączy, przynajmniej w starszych autach (w nowych nie testowałem),

No nie wiem ... Może faktycznie trzeba speca zapytać ale np. w focusie 99 rok ( a to już chyba starsze auto zlosnik.gif ) poniżej 4 stopni się nie włączy...

Napisano

> No nie wiem ... Może faktycznie trzeba speca zapytać ale np. w focusie 99 rok ( a to już chyba

> starsze auto ) poniżej 4 stopni się nie włączy...

Audi, VW też ma 4* przynajmneij te starsze. Nie wiem, nie doktoryzowałem się z ukł klimatyzacyjnych.

Napisano

> czytać a kto nie, tylko dlatego, że jest prawomocny i niejako bliźniacza sytuacja

Toś mnie rozbawił. Nie masz świadomości że na każdy prawomocny wyrok przypada co najmniej jeden równie prawomocny w analogicznej sprawie o odwrotnym rozstrzygnięciu ....

A że sytuacja jest bliźniacza, to gratuluję szklanej kuli ....

Pochwaliłeś się wygraniem sprawy przed sądem. Fajnie, cieszę się Twoim szczęściem, tyle że to w sprawie autora wątku niczego nie zmienia.

Napisano

> Mądry z Ciebie facet i praktycznie zawsze się z Tobą zgadzałem, jednak tutaj się mylisz i nie masz

> racji. W umowie może być napisane że się zapoznał ze stanem, ze stan techniczny jest mu znany

> i 18 innych formuł zabezpieczających, jak nie wypunktowali w umowie, że skrzynia uszkodzona,

> to koleś może mu zrobić koło pióra i tyle.Przerobione w sądzie.

Samochód był sprawdzany przez kupującego i w specjalistycznym warsztacie. Wada nie została wykryta a to oznacza, że sprzedający nie miał o niej pojęcia. Takie uszkodzenie mogło wystąpić na drugi dzień po sprzedaży lub po 10 latach.

Skrzynia jest elementem podlegającym zużyciu eksploatacyjnemu, nie były w niej wykonywane prace przed sprzedażą bo nie wykrył tego mechanik kontrolujący.

Sprzedający nie trudni się zarobkową sprzedażą samochodów i nie przygotowuje ich do sprzedaży.

Taksiaż z synkiem w sądzie nie mają szans. Tym bardziej jeśli powołują się na niewłaściwe przepisy.

Równie dobrze można im odpisać, że kolejne wezwania zostaną uznane jako działania polegające na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania jej błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Działanie takie stanowi naruszenie art. 286KK i sprzedający zmuszony będzie zawiadomić o tym fakcie prokuraturę czy policję.

Jestem przekonany, że taka odpowiedź zakończyła by definitywnie sprawę.

Napisano

> Samochód był sprawdzany przez kupującego i w specjalistycznym warsztacie. Wada nie została wykryta

> a to oznacza, że sprzedający nie miał o niej pojęcia. Takie uszkodzenie mogło wystąpić na

> drugi dzień po sprzedaży lub po 10 latach.

> Skrzynia jest elementem podlegającym zużyciu eksploatacyjnemu, nie były w niej wykonywane prace

> przed sprzedażą bo nie wykrył tego mechanik kontrolujący.

> Sprzedający nie trudni się zarobkową sprzedażą samochodów i nie przygotowuje ich do sprzedaży.

> Taksiaż z synkiem w sądzie nie mają szans. Tym bardziej jeśli powołują się na niewłaściwe przepisy.

> Równie dobrze można im odpisać, że kolejne wezwania zostaną uznane jako działania polegające na

> doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym za

> pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania jej błędu lub niezdolności do należytego

> pojmowania przedsiębranego działania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Działanie takie

> stanowi naruszenie art. 286KK i sprzedający zmuszony będzie zawiadomić o tym fakcie

> prokuraturę czy policję.

> Jestem przekonany, że taka odpowiedź zakończyła by definitywnie sprawę.

przerwa w imprezie to poczytałem chwilę i co widzę:

szach i mat po raz czwarty

Napisano

> Toś mnie rozbawił. Nie masz świadomości że na każdy prawomocny wyrok przypada co najmniej jeden

> równie prawomocny w analogicznej sprawie o odwrotnym rozstrzygnięciu ....

Gdybyś przeczytał co wcześniej napisałem to byś wiedział że mam taką świadomość.

> A że sytuacja jest bliźniacza, to gratuluję szklanej kuli ....

cfaniaczek.gif

> Pochwaliłeś się wygraniem sprawy przed sądem. Fajnie, cieszę się Twoim szczęściem, tyle że to w

> sprawie autora wątku niczego nie zmienia.

I tak i nie. To znaczy dla ścisłości-dla autora nie zmienia nic, natomiast dla interlokutorów zmienia, bo skoro ja podaję przykłąd negatywny czy pozytywny, ktoś go podważa, to niech również taki wyrok przeklei, porównamy, podywagujemy i będzie można w jakiś sposób pomóc koledze rozwiązać ten problem, a nie głupkowate podjazdy "z czytaniem gorzej", a wychodzi że sam nie doczytałeś, albo "szach i mat" nie czytając albo interpretując po swojemu. Po co to?

Nie można w normalny sposób wymienić poglądów?Nawet na MK? niewiem.gif

Napisano

> Samochód był sprawdzany przez kupującego i w specjalistycznym warsztacie. Wada nie została wykryta

> a to oznacza, że sprzedający nie miał o niej pojęcia.

A to ze nie miał pojęcia (nawet gdy tak by było) nie zwalnia go z odpowiedzialności gdy udowodnią że wada była ukryta.

Generalnie w takich sprawach można sobie zrobić założenie że papier przyjmie wszystko, a i tak sędzia rozstrzygnie na korzyść lub nie. Powiedzmy, ze wyjściowo jest 50/50 czyli słowo przeciwko słowu i w zasadzie każdy na pocz ma takie samo prawo, a potem to już zależy od mowy końcowej smile.gif

Napisano

> przerwa w imprezie to poczytałem chwilę i co widzę:

> szach i mat po raz czwarty

4 raz matujesz Sędzich co wydali wyrok i podtrzymali. zlosnik.gif Na zdrowie. Imprezuj dalej a jutro przeszukaj segregatory inaczej bijesz pianę.

Udanej imprezy pub2.gif

Napisano

> A to ze nie miał pojęcia (nawet gdy tak by było) nie zwalnia go z odpowiedzialności gdy udowodnią

> że wada była ukryta.

Zaraz, a na jakiej podstawie? On jest sprzedającym, a nie sprzedawcą i nie podlega pod przepisy o sprzedaży konsumenckiej. Zdaje się, że nawet rękojmia go nie obowiązuje, ale tego nie jestem pewien.

> Generalnie w takich sprawach można sobie zrobić założenie że papier przyjmie wszystko, a i tak

> sędzia rozstrzygnie na korzyść lub nie. Powiedzmy, ze wyjściowo jest 50/50 czyli słowo

> przeciwko słowu i w zasadzie każdy na pocz ma takie samo prawo, a potem to już zależy od mowy

> końcowej

To fakt, w polskich sądach możliwe jest wszystko. W przypadku rozprawy sadowej trzeba zatrudnić prawnika, który przygotuje właściwe paragrafy i poprosi o opinie biegłego rzeczoznawcy, który wykaże, że wada w skrzyni mogła być znana sprzedającemu.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.