Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zmiana pasa

Featured Replies

Napisano

Ciekaw jestem, jaki jest rozklad opinii na AK w nastepujacej sytuacji:

Droga wielopasmowa, 2 lub wiecej pasow w jedna strone, dwa samochody jadna tym samym, prawym skrajnym pasem. Poniewaz troche dalej na tym pasie zrobilo sie nieruchawo (sygnalizacja swietlna, dopiero zmienia sie na zielone), a lewy wolny, to obaj w tym samym, albo prawie tym samym momencie postanawiaja zmienic pas ruchu na lewy, przy czym kierowca nr 2 (z tylu) robi to nieco szybciej. Kierowca nr 1 majac wlaczony kierunkowskaz rozpoczyna manewr nieco mniejszym wychyleniem kierownicy i jest w srodku zmiany, gdy nr 2 juz zajal docelowa pozycje, ale wciaz jest w pewnej odleglosci za nim - za to zaczyna zblizac sie dosc szybko. W trakcie manewru nr 1 spostrzega, ze nr 2 zbliza sie troche za szybko, wiec chowa sie z powrotem atakujac pedal hamulca, zeby nie uderzyc tych na prawym, a drugi w tym czasie hamuje mu na zderzaku. No prawie, bo do zderzenia nie dochodzi na szczescie.

Kierowcy zrownuja sie, drugi otwiera okno i wzburzony krzyczy na pierwszego, przy czym pierwszy specjalnie mu nie ustepuje.

Ktore wzburzenie bardziej do Was przemawia? grinser006.gif

Napisano

Jak rownoczesnie włączyli kierunkowskaz to proste ze ten z tyłu powinien poczekać az ten z przodu zmieni pas.

Napisano
  • Autor

> Jak rownoczesnie włączyli kierunkowskaz to proste ze ten z tyłu powinien poczekać az ten z przodu

> zmieni pas.

Powiedzmy, ze to ciezko okreslic, kto pierwszy wlaczyl - zapewne maja na ten temat rozne opinie.

Napisano

Jak dla mnie kto pierwszy ten lepszy. Skoro ten z tyłu szybciej zajął pas to ten z przodu wymusza. Samo włączenie kierunku o niczym nie świadczy.

Niemniej jednak w przypadku najechania na kufer to ten z tyłu dostanie po kara.gif

Jeśli punkęliby się oink.gif bokiem to ten z przodu by dostał kara.gif

Napisano
  • Autor

> Jak dla mnie kto pierwszy ten lepszy. Skoro ten z tyłu szybciej zajął pas to ten z przodu wymusza.

> Samo włączenie kierunku o niczym nie świadczy.

> Niemniej jednak w przypadku najechania na kufer to ten z tyłu dostanie po

> Jeśli punkęliby się bokiem to ten z przodu by dostał

O to interesujace zdanie. Czyli popierasz oburzenie drugiego, mimo ze w swietle przepisow bylby winny?

Napisano

> Jak dla mnie kto pierwszy ten lepszy. Skoro ten z tyłu szybciej zajął pas to ten z przodu wymusza.

> Samo włączenie kierunku o niczym nie świadczy.

Jak nie swiadczy? Przeciez jeżeli ktoś zasygnalizowal zmiane pasa czyli wlaczyl kierunkowskaz to ten z tylu ma czekać, a nie utrudniać komuś wykonanie manewru.

Napisano
  • Autor

> Jak nie swiadczy? Przeciez jeżeli ktoś zasygnalizowal zmiane pasa czyli wlaczyl kierunkowskaz to

> ten z tylu ma czekać, a nie utrudniać komuś wykonanie manewru.

Wiesz, przepisy przepisami, ale mysle, ze to sytuacja z gatunku takich, co to kazda strona swiecie bedzie przekonana, ze jej racja jest najmojsza i z subiektywnego punktu widzenia bedzie miala po temu przeslanki grinser006.gif

Napisano

> Jak nie swiadczy? Przeciez jeżeli ktoś zasygnalizowal zmiane pasa czyli wlaczyl kierunkowskaz to

> ten z tylu ma czekać, a nie utrudniać komuś wykonanie manewru.

Ale w świetle przepisów to chyba nie ma takiego obowiązku - to ewentualnie jego dobra wola, że przyhamuje i go wpuści.

Napisano

> Wiesz, przepisy przepisami, ale mysle, ze to sytuacja z gatunku takich, co to kazda strona swiecie

> bedzie przekonana, ze jej racja jest najmojsza i z subiektywnego punktu widzenia bedzie miala

> po temu przeslanki

Dlatego jak jeden się uprze ze był pierwszy i drugi się uprze ze był pierwszy, to sie nie dojdzie kto miał racje, wiec trzeba o tym zapomnieć, nic złego się nie stało, to nie ma co gdybać wink.gif

Napisano

> Ale w świetle przepisów to chyba nie ma takiego obowiązku - to ewentualnie jego dobra wola, że

> przyhamuje i go wpuści.

art.24

1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

Napisano

> 3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania

> innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

ok.gif ok - poranna zaćma chyba

Napisano

> ok - poranna zaćma chyba

ok.gif

wolniejsze pojazdy by nie miały szans na zmiane pasa, gdyby z tylu szybsi ciagle prędzej zmieniali pas i ich wyprzedzali smile.gif

Napisano

> Jak nie swiadczy? Przeciez jeżeli ktoś zasygnalizowal zmiane pasa czyli wlaczyl kierunkowskaz to

> ten z tylu ma czekać, a nie utrudniać komuś wykonanie manewru.

Chyba sobie jaja robisz. Ten co zmienia pas ma ustąpić pierwszeństwa. Ja mogę ale nie musze go wpuścić. To tylko moja dóbr wola. Ale niestety wiekszosc myśli jak Ty i od razu po włączeniu kierunku wala na oślep na pas. Co gorsza niektórzy tak robią bez kierunku

Napisano

art.24

1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

wink.gif

Napisano

Jeśli jestem drugi - przepuszczam tego pierwszego, to chyba logiczne. Jeśli mu się kończy pas to nawet małpa by zrozumiała, że on musi coś zrobić i nie dodawałaby gazu żeby w takiej sytuacji go wyprzedzać.

Byłoby to dowodem albo bardzo wielkiej złośliwości albo kompletnego braku rozumu.

Jeśli jestem pierwszy - zmieniam pas nie przejmując się ewentualnymi złośliwcami ani głupcami.

Napisano

> Jak nie swiadczy? Przeciez jeżeli ktoś zasygnalizowal zmiane pasa czyli wlaczyl kierunkowskaz to

> ten z tylu ma czekać, a nie utrudniać komuś wykonanie manewru.

Ja bym zadał pytanie, gdzie był ten z tyłu kiedy ten z przodu zaczął zmieniać pas ruchu?

Wg. mnie nawet jeśli ten z przodu zasygnalizował zamiar zmiany pasa ruchu, ale jeszcze go nie rozpoczął przed tym, jak ten z tyłu na pasie docelowym się już znalazł to ten z przodu powinien tego manweru zaniechać, gdyż pas jest już zajęty.

Ale przyznaję, że sprawa jest dość sporna, niemniej jednak tak to widzę.

Napisano

> Ale w świetle przepisów to chyba nie ma takiego obowiązku - to ewentualnie jego dobra wola, że

> przyhamuje i go wpuści.

On nie musi przyhamowywać - on ma NIE PRZYSPIESZAĆ.

Napisano

> wolniejsze pojazdy by nie miały szans na zmiane pasa, gdyby z tylu szybsi ciagle prędzej zmieniali

> pas i ich wyprzedzali

Co jest bardzo powszechne na polskich drogach.

Napisano

> O to interesujace zdanie. Czyli popierasz oburzenie drugiego, mimo ze w swietle przepisow bylby

> winny?

Jak wjedzie w kufer to będzie winny ok.gif

Jak strzeli bokiem to nie

Napisano

> art.24

> 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

> 1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek

> ruchu;

> 2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

> 3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania

> innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

Pogrubiłeś tylko pkt 3. "Dlaczemu"? grinser006.gif

Pkt. 2 też chyba obowiązuje cfaniak.gif

Napisano

> Ja bym zadał pytanie, gdzie był ten z tyłu kiedy ten z przodu zaczął zmieniać pas ruchu?

> Wg. mnie nawet jeśli ten z przodu zasygnalizował zamiar zmiany pasa ruchu, ale jeszcze go nie

> rozpoczął przed tym, jak ten z tyłu na pasie docelowym się już znalazł to ten z przodu

> powinien tego manweru zaniechać, gdyż pas jest już zajęty.

> Ale przyznaję, że sprawa jest dość sporna, niemniej jednak tak to widzę.

Czyli można wykonać najbardziej idiotyczny manewr, utrudnić innym życie i pchać się na chama jeśli tylko włączyło się o pół sekundy wcześniej kierunkowskaz?

Jak zobaczysz w markecie pustą kasę i kogoś zmierzającego do niej wrzeszcz z daleka "moja!" i biegiem go mijaj, najlepiej wpychając go na jakiś regał. To jest ta sama klasa zachowania.

Napisano
  • Autor

> Chyba sobie jaja robisz. Ten co zmienia pas ma ustąpić pierwszeństwa. Ja mogę ale nie musze go

> wpuścić. To tylko moja dóbr wola. Ale niestety wiekszosc myśli jak Ty i od razu po włączeniu

> kierunku wala na oślep na pas. Co gorsza niektórzy tak robią bez kierunku

Tutaj mowa jest o dwoch takich, co to zmieniaja pas w jednym momencie, tyle ze z rozna predkoscia zmiany.

Napisano
  • Autor

> 2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

Czy to aby nie dotyczy momentu, gdy jeden samochod wjezdza "w swiatlo" drugiego? Na zdrowy rozum nie, ale biorac pod uwage, ze mowimy o drodze wielopasmowej, a nie o wyprzedzaniu na dwupasmowce oraz fakcie, ze wg policji mandat nalezy sie z reguly temu, kto wjezdza w kufer, chyba ze uderzenie jest w bok samochodu, to tak by to wygladalo.

Napisano
  • Autor

> Jeśli jestem drugi - przepuszczam tego pierwszego, to chyba logiczne. Jeśli mu się kończy pas to

> nawet małpa by zrozumiała, że on musi coś zrobić i nie dodawałaby gazu żeby w takiej sytuacji

> go wyprzedzać.

> Byłoby to dowodem albo bardzo wielkiej złośliwości albo kompletnego braku rozumu.

> Jeśli jestem pierwszy - zmieniam pas nie przejmując się ewentualnymi złośliwcami ani głupcami.

Jak sie konczy pas, to ten, ktoremu sie konczy, musi przepuscic tych obok. Tutaj sie nie konczy, a obaj zmieniaja pas ze wzgledu na samochody stojace na prawym.

Napisano

> Czyli można wykonać najbardziej idiotyczny manewr, utrudnić innym życie i pchać się na chama jeśli

> tylko włączyło się o pół sekundy wcześniej kierunkowskaz?

Zdarzyło mi się kilka razy być tym z przodu i cóż? Zawsze ustępowałem. Korona z głowy mi nie spadła, choć lekki wq....w był, przynaję.

> Jak zobaczysz w markecie pustą kasę i kogoś zmierzającego do niej wrzeszcz z daleka "moja!" i

> biegiem go mijaj, najlepiej wpychając go na jakiś regał. To jest ta sama klasa zachowania.

Kiepska analogia smirk.gif

Napisano

> Czyli można wykonać najbardziej idiotyczny manewr, utrudnić innym życie i pchać się na chama jeśli

> tylko włączyło się o pół sekundy wcześniej kierunkowskaz?

Jak zacznę manewr wyprzedzania i wyprzedzana przede mną śpiąca królewna dojdzie do wniosku, że może też sobie zmieni pas to mam gościa wpuścić będąc już na lewym? To chyba on powinien przed wykonaniem manewru popatrzeć w lusterko czy może sobie pas zmienić czy nie. Nie chodzi mi tutaj o typową chamówę- jak ktoś przede mną sygnalizuje zmianę pasa to mu się nie wtrącam, ale od groma jest ludzi co włącza kierunek w momencie kręcenia kierownicą i ma wszystko w d. angryfire.gif

Napisano

> Jak sie konczy pas, to ten, ktoremu sie konczy, musi przepuscic tych obok. Tutaj sie nie konczy, a

> obaj zmieniaja pas ze wzgledu na samochody stojace na prawym.

Powód zmiany pasa nie ma tutaj nic do rzeczy.

Takie same przepisy obowiązują w obu przypadkach.

Napisano

> Jak sie konczy pas, to ten, ktoremu sie konczy, musi przepuscic tych obok. Tutaj sie nie konczy, a

> obaj zmieniaja pas ze wzgledu na samochody stojace na prawym.

No to ten drugi chyba ma świadomość tej sytuacji oraz potrafi przewidzieć do czego doprowadzi jeśli się wepcha pierwszy i jeszcze przyspieszy?

Zabierze tamtemu miejsce zmuszając go do hamowania. Lub spowoduje niebezpieczną sytuację (jeśli np. tamten nie zauważy jego głupiego manewru).

Jakim trzeba być ograniczonym żeby nie umieć tego przewidzieć? A jakim trzeba być chamem żeby to zrobić umyślnie?

Napisano

> Zdarzyło mi się kilka razy być tym z przodu i cóż? Zawsze ustępowałem. Korona z głowy mi nie

> spadła, choć lekki wq....w był, przynaję.

Ten z przodu nie jest winien że ma za sobą chama lub kretyna.

> Kiepska analogia

Doskonała. Moja żona będąc w ciąży została tak potraktowana w supermarkecie. A gdy moje dziecko miało dwa lata i nie potrafiło dość szybko chodzić regularnie przegrywaliśmy wyścigi do kasy.

Napisano

> Jak zacznę manewr wyprzedzania i wyprzedzana przede mną śpiąca królewna dojdzie do wniosku, że może

> też sobie zmieni pas to mam gościa wpuścić będąc już na lewym?

Właśnie tak. Nazywamy to kulturą jazdy. Więcej o tym można poczytać w Internecie.

> To chyba on powinien przed

> wykonaniem manewru popatrzeć w lusterko czy może sobie pas zmienić czy nie. Nie chodzi mi

> tutaj o typową chamówę- jak ktoś przede mną sygnalizuje zmianę pasa to mu się nie wtrącam, ale

> od groma jest ludzi co włącza kierunek w momencie kręcenia kierownicą i ma wszystko w d.

Tyle że w naszym przykładzie chodzi o typową chamówę.

Napisano

> Ten z przodu nie jest winien że ma za sobą chama lub kretyna.

Szybko oceniasz ludzi, nie ma co oslabiony.gif

Jak dla mnie szybciej wykonał manewr ot co. Skoro jestem lebiega to nie zostaje mi nic innego jak przyhamować ew. zatrzymać się.

> Doskonała. Moja żona będąc w ciąży została tak potraktowana w supermarkecie. A gdy moje dziecko

> miało dwa lata i nie potrafiło dość szybko chodzić regularnie przegrywaliśmy wyścigi do kasy.

Nie komentuje - bez związku z tematem.

Napisano

> Co jest bardzo powszechne na polskich drogach.

Jak widać w tym wątku wink.gif

Napisano

> Chyba sobie jaja robisz. Ten co zmienia pas ma ustąpić pierwszeństwa. Ja mogę ale nie musze go

> wpuścić. To tylko moja dóbr wola. Ale niestety wiekszosc myśli jak Ty i od razu po włączeniu

> kierunku wala na oślep na pas. Co gorsza niektórzy tak robią bez kierunku

Ty chyba sobie jaja robisz. Jedziesz prawym pasem, ktoś przed Toba wlacza kierunkowskaz ze chce zmienić pas na lewy, to Ty również wlaczasz kierunkowskaz i go wyprzedzasz ?? Masz poczekać.

Napisano
  • Autor

> Jak zacznę manewr wyprzedzania i wyprzedzana przede mną śpiąca królewna dojdzie do wniosku, że może

> też sobie zmieni pas to mam gościa wpuścić będąc już na lewym?

Nie, no spoko, wal smialo grinser006.gif

> To chyba on powinien przed

> wykonaniem manewru popatrzeć w lusterko czy może sobie pas zmienić czy nie. Nie chodzi mi

> tutaj o typową chamówę- jak ktoś przede mną sygnalizuje zmianę pasa to mu się nie wtrącam, ale

> od groma jest ludzi co włącza kierunek w momencie kręcenia kierownicą i ma wszystko w d.

Mowimy tu o sytuacji, gdy obaj z grubsza w tym samym momencie rozpoczynaja manewr, tylko ten z tylu szybciej/gwaltowniej i jeszcze przyspiesza.

Napisano

> Czyli można wykonać najbardziej idiotyczny manewr, utrudnić innym życie i pchać się na chama jeśli

> tylko włączyło się o pół sekundy wcześniej kierunkowskaz?

> Jak zobaczysz w markecie pustą kasę i kogoś zmierzającego do niej wrzeszcz z daleka "moja!" i

> biegiem go mijaj, najlepiej wpychając go na jakiś regał. To jest ta sama klasa zachowania.

Bardzo dobry przykład. Na przykładzie marketu zawsze mowie o wpychaniu się kierujących na drogach ok.gif

Napisano

> Szybko oceniasz ludzi, nie ma co

> Jak dla mnie szybciej wykonał manewr ot co. Skoro jestem lebiega to nie zostaje mi nic innego jak

> przyhamować ew. zatrzymać się.

Nie ma znaczenia kto jest szybszy, czy kto szybciej wykona manewr !!!

Jeśli mamy dwóch kierowcow, jeden zacznie jakiś manewr i robi go bardzo powoli, choćby 5 minut zmienial pas, to ten z tylu ma czekac nawet jeśli jedzie super szybkim samochodem !!!

Napisano

> No to ten drugi chyba ma świadomość tej sytuacji oraz potrafi przewidzieć

Teraz to zażartowałeś zlosnik.gifhehe.gifwink.gif

> Jakim trzeba być ograniczonym żeby nie umieć tego przewidzieć? A jakim trzeba być chamem żeby to

> zrobić umyślnie?

Widać to nawet na AK wink.gif

Napisano

> Szybko oceniasz ludzi, nie ma co

Ocena jest prosta:

- jeśli widział całą sytuację (a musiał, bo ma to przed nosem) i nie potrafił przewidzieć do czego doprowadzi jego postępowanie - to kretyn

- jeśli jednak potrafił to przewidzieć ale myśli że zasłanianie się przepisem wszystko usprawiedliwi - to cham

> Jak dla mnie szybciej wykonał manewr ot co. Skoro jestem lebiega to nie zostaje mi nic innego jak

> przyhamować ew. zatrzymać się.

Właśnie. Jazda w Polsce to walka, w której słabszy musi zginąć. Bo co drugi idiota uzbrojony w kodeks rozjedzie Cię bez mrugnięcia okiem jeśli popełnisz błąd. Lub po prostu będziesz wolniejszy, słabszy czy mniej chamski.

Kultury nie zapisali w kodeksie, więc kierowcy nie wiedzą co to jest.

> Nie komentuje - bez związku z tematem.

Ależ to ma ogromny związek z tematem. Elementem wspólnym jest KULTURA. Lub jej brak. Skoro nie ma przepisu penalizującego pchanie się do kasy przed dziecko lub kobietę w ciąży to wszystko jest ok? Dokładnie tak samo jak w tym przypadku.

Napisano
  • Autor

> Ten z przodu nie jest winien że ma za sobą chama lub kretyna.

Ciekaw jestem, na ile wymowa wypowiedzi w tym watku by sie zmienila, gdybym siebie postawil w roli jednego z kierowcow, np. tego pierwszego grinser006.gif

Napisano

> Bardzo dobry przykład. Na przykładzie marketu zawsze mowie o wpychaniu się kierujących na drogach

I zapewne tak jak ja, spotykasz się w takich sytuacjach z kompletnym niezrozumieniem. "Bo na drogach przecież są przepisy"...

zlosnik.gif

Napisano

> Ocena jest prosta:

Jak widac w tym wątku chyba nie do końca

Idąc Twoim tokiem rozumowania ten z przodu to cham albo kretyn bo:

- jeśli widział całą sytuację (a musiał, bo ma lusterka) i nie potrafił przewidzieć do czego doprowadzi jego postępowanie - to kretyn

- jeśli jednak potrafił to przewidzieć ale myśli że zasłanianie się przepisem (jeśli go znajdzie) wszystko usprawiedliwi - to cham

Napisano

> I zapewne tak jak ja, spotykasz się w takich sytuacjach z kompletnym niezrozumieniem. "Bo na

> drogach przecież są przepisy"...

Dla mnie to zupełnie niezrozumiałe. Nie zawsze jezdze zgodnie z przepisami, ale zawsze jezdze zgodnie z zasadami kultury wobec innych. Przepisy mogę łamac, ale utrudniać komuś jazdę - nigdy. Dla mnie to wstyd i jakby okazanie braku własnych umiejetnosci. Jak ktoś za wszelka cene musi być pierwszy, nie może na kogos poczekać, komus ustapic = dla mnie to jasna sprawa ze on sam nie potrafi jezdzic, stąd ta chęć być pierwszym. I potem tłumaczenie "przecież ja mam pierwszeństwo" - jak ktoś ma takie tłumaczenie to od razu wiem ze to ktoś z niewielkimi umiejętnościami czy wiedzą na temat ruchu drogowego...

Napisano

> Ciekaw jestem, na ile wymowa wypowiedzi w tym watku by sie zmienila, gdybym siebie postawil w roli

> jednego z kierowcow, np. tego pierwszego

ja się domyslilem ze byles tym pierwszym wink.gif

Napisano

> Nie ma znaczenia kto jest szybszy, czy kto szybciej wykona manewr !!!

> Jeśli mamy dwóch kierowcow, jeden zacznie jakiś manewr i robi go bardzo powoli, choćby 5 minut

> zmienial pas, to ten z tylu ma czekac nawet jeśli jedzie super szybkim samochodem !!!

Notabene, zauważyłem taką ciekawą rzecz. Na autostradach zawsze jeżdżę 130km/h - w całej Europie (oczywiście z wyjątkiem krajów gdzie limit jest 120).

I szybkich aut w Polsce praktycznie nie wyprzedzam. Za granicą za to nader często. Tylko w naszym kraju szybsze auto musi jechać szybciej.

Napisano

> Ciekaw jestem, na ile wymowa wypowiedzi w tym watku by sie zmienila, gdybym siebie postawil w roli

> jednego z kierowcow, np. tego pierwszego

Ja się mogę postawić w obu sytuacjach. Z tyłu nigdy nie przyspieszam. Z przodu - owszem, wpycham się przed takich.

I mam gdzieś ich pyskowanie. Jeśli ktoś Ci miejsca nie ustąpi bo brak mu kultury to trzeba je sobie zrobić.

Napisano

> Notabene, zauważyłem taką ciekawą rzecz. Na autostradach zawsze jeżdżę 130km/h - w całej Europie

> (oczywiście z wyjątkiem krajów gdzie limit jest 120).

> I szybkich aut w Polsce praktycznie nie wyprzedzam. Za granicą za to nader często. Tylko w naszym

> kraju szybsze auto musi jechać szybciej.

Ciekawe jest to ze jak jakiś wolniejszy pojazd wyprzedza i ktoś szybszy lewym pasem go dogania, to celowo mu podjezdza blisko pod tylny zderzak, jakby to miało przyspieszyc manerw niewiem.gif

Ja tam jak ktoś wolniejszy przede mna wyprzedza to wlasnie jeszcze zwiększam odstep, żeby czasem nie poczuł się poganiany = nie zjechał zbyt szybko na prawy pas = nie zajechał drogi wyprzedzanemu...

Napisano

> Jak widac w tym wątku chyba nie do końca

> Idąc Twoim tokiem rozumowania ten z przodu to cham albo kretyn bo:

> - jeśli widział całą sytuację (a musiał, bo ma lusterka) i nie potrafił przewidzieć do czego

> doprowadzi jego postępowanie - to kretyn

> - jeśli jednak potrafił to przewidzieć ale myśli że zasłanianie się przepisem (jeśli go znajdzie)

> wszystko usprawiedliwi - to cham

Ten z przodu widząc w lusterku auto nie musi się spodziewać, że ono na chama będzie go próbowało zaraz wyprzedzić. A musi ogarniać też sytuację przed sobą i nie może się ciągle gapić w lusterko.

Napisano

> Ciekawe jest to ze jak jakiś wolniejszy pojazd wyprzedza i ktoś szybszy lewym pasem go dogania, to

> celowo mu podjezdza blisko pod tylny zderzak, jakby to miało przyspieszyc manerw

> Ja tam jak ktoś wolniejszy przede mna wyprzedza to wlasnie jeszcze zwiększam odstep, żeby czasem

> nie poczuł się poganiany = nie zjechał zbyt szybko na prawy pas = nie zajechał drogi

> wyprzedzanemu...

Jeździsz jak nie w Polsce. hehe.gif

Ja od dłuższego czasu olewam takich na zderzaku, straciłem już siły żeby się denerwować. I tak jadę na tempomacie więc on sobie może.

Ale jak mi kiedyś taki idiota wjedzie w tył i popsuje podróż to połamię mu ręce. Potem w sądzie zwalę na szok.

smile.gif

Napisano

> Ja się mogę postawić w obu sytuacjach. Z tyłu nigdy nie przyspieszam. Z przodu - owszem, wpycham

> się przed takich.

> I mam gdzieś ich pyskowanie. Jeśli ktoś Ci miejsca nie ustąpi bo brak mu kultury to trzeba je sobie

> zrobić.

Dokladnie ok.gifok.gifok.gif

Napisano

Do mnie przemawia wzburzenie tego trzeciego, który patrzy na to z boku i smuci go fakt, że nawet gdyby Wisła wyschła to poziom elementarnych zasad kultury w naszym kraju nigdy nie osiągnie zadowalającego minimum.

Mandat powinien dostać jeden i drugi za złośliwość, głupi upór i robienie problemu z niczego.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.