Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

5 lat 20kkm z Cinquecento 700ccm

Featured Replies

Napisano

Wpisując się w ogólny trend podsumowań opisze doświadczenia z użytkowania FIATA Cinquecento 700 na przestrzeni 5 lat i przebiegu trochę ponad 20 tysięcy kilometrów, bo wiem, jak na to czekacie:)

 

Samochód zakupiony  2011 roku z przebiegiem 42000km.

W dniu dzisiejszym na liczniku ponad 65000km.

Ogólnie samochód mało awaryjny, czysta eksploatacja, jak to w FIACIE.

 

Przez ten czas zostało wymienione:

amortyzatory(4szt.), opony(4szt), tuleje belki, łożyska alternatora, pompa paliwa, sprzęgło, rozrząd, uszczelniacze półosi i manszety, przegub, cewka WN, kable WN, teleskopy tylnej klapy, hamulce tył razem z linką ręcznego, nagrzewnica, poduszki silnika i pewnie jeszcze kilka rzeczy, których nie pamiętam.

Oprócz tego popsuł się szyberdach i czasowe wycieraczki, ale to są drobiazgi i można z tym żyć.

 

Auto jeździ na LPG zużywając od 6 litrów w trasie do 8-9 w mieście.

 

Podsumowując-auto raczej bezawaryjne:hehe:

 

Jak już coś nawali, to kosztuje 5zł, a naprawia się śrubokrętem i kombinerkami. No chyba, że to jakaś poważna awaria, to potrzeba jeszcze płaskiej "10" i "13"

 

Te drobne niedogodności rekompensuje przyjemność prowadzenia fury tak bogato wyposażonej-zegarek, uchylne szyby, szyberdach(co prawda nie działa, ale to tak, jak "klima do nabicia").

Szkoda, że wyposażenie nie obejmuje trzymania w zakrętach i przyspieszenia, ale to już było zarezerwowane dla wypasionych wersji-900ccm i sporting 1100ccm.

Napisano

110 tys przejechane seicento 1.1, raz wymiana wahaczy przód i tył, za łączną kwotę 500zł, po za tym nic, tylko lać i jeździć :oki:

Edytowane przez deltabox

Napisano

no  nic , tylko  eksploatacyjne jak  we  FIACIE

Właśnie  przez  to  tylko  zmieniłem ten  badziew na ople -  tobie  polecam  to  samo,  coś  co  tu  wydaje  ci się że  można  darować bo  pierdola w oplu  ( starym  z tamtych lat)  NIGDY  nie  wystąpi. 

Wiem,  co  piszę bo miałem  uno  z najlepszym  silnikiem  wszechczasow 1.0  FIRE  i zmieniłem na corse b 1.2  8V

Dzień do  nocy 

 

 

Napisano
  • Autor

CC jest "maskotką".

Na codzień jezdżę RIO '15, której jeszcze nawet eksploatacja nie dopadła.

 

Cienias jest po prostu bo mam sentyment do modelu i dlatego mogę mu wiele wybaczyć.

 

Poza tym śmiesznie się nim jeździ i obserwuje innych kierowców, z których jakieś 95% musi wyprzedzić i "pokazać" kto jest panem drogi.

 

A tak w ogóle, to i tak lepiej, niż opisywane BMW, bo zawsze zapalił i zawsze dojechał do celu. Nigdy nie było lawety ani jazdy "na krawacie"

 

 

 

 

Napisano
10 godzin temu, ghost2255 napisał:

Wpisując się w ogólny trend podsumowań opisze doświadczenia z użytkowania FIATA Cinquecento 700 na przestrzeni 5 lat i przebiegu trochę ponad 20 tysięcy kilometrów, bo wiem, jak na to czekacie:)

 

Samochód zakupiony  2011 roku z przebiegiem 42000km.

W dniu dzisiejszym na liczniku ponad 65000km.

Ogólnie samochód mało awaryjny, czysta eksploatacja, jak to w FIACIE.

 

Przez ten czas zostało wymienione:

amortyzatory(4szt.), opony(4szt), tuleje belki, łożyska alternatora, pompa paliwa, sprzęgło, rozrząd, uszczelniacze półosi i manszety, przegub, cewka WN, kable WN, teleskopy tylnej klapy, hamulce tył razem z linką ręcznego, nagrzewnica, poduszki silnika i pewnie jeszcze kilka rzeczy, których nie pamiętam.

Oprócz tego popsuł się szyberdach i czasowe wycieraczki, ale to są drobiazgi i można z tym żyć.

 

Auto jeździ na LPG zużywając od 6 litrów w trasie do 8-9 w mieście.

 

Podsumowując-auto raczej bezawaryjne:hehe:

 

Jak już coś nawali, to kosztuje 5zł, a naprawia się śrubokrętem i kombinerkami. No chyba, że to jakaś poważna awaria, to potrzeba jeszcze płaskiej "10" i "13"

 

Te drobne niedogodności rekompensuje przyjemność prowadzenia fury tak bogato wyposażonej-zegarek, uchylne szyby, szyberdach(co prawda nie działa, ale to tak, jak "klima do nabicia").

Szkoda, że wyposażenie nie obejmuje trzymania w zakrętach i przyspieszenia, ale to już było zarezerwowane dla wypasionych wersji-900ccm i sporting 1100ccm.

No tak, bardzo niska awaryjność jak przystało na fiata, widzę tylko wymiany eksploatacyjne i nic nadto ;) 

Pogratulować bezawaryjnej fury życząc przy okazji kolejny wspaniałych lat spędzonych z CC700 ;) 

Napisano

niestety ale auta typu cc i sc (posiadalem i posiadam) psuja sie czesto. czesci co prawda sa tanie, ale jak ktos nie umie samemu naprawiac, tylko musi do mechanika jezdzic to uzytkowanie takiego auta moze wyjsc drozej niz aut wyzszej klasy powiedzmy np astry 2

Napisano

Ja też miło wspominam moje CC 700, kupione nówka sztuka w 1994 roku. Już drugiego dnia od wyjazdu z salonu, gdy jechałem se po Warszawie zablokowały się hamulce. Zatrzymałem się na boku, widzę jedzie pomoc drogowa, no to macham. CC załadowane, i do Carserwisu. Laweciarzowi zapłaciłem z własnej kieszeni, ale wziąłem fakturę. Okazało się, że się zapowietrzyła pompka hamulcowa. :) Potem było już z górki. Gdy przychodziła zima to były problemy z odpalaniem. Na początku pomagało dolewanie denaturatu na bak paliwa, potem i tak trzabyło w serwisie czyścić gaźnik, bo zbierała się woda. :facepalm:  Następnie padł rezystor wentylatora nadmuchu wewnętrznego, działał tylko 3 bieg. Naprawa w serwisie 500 zł, z tego rezystor 30 zł a reszta robocizna - trzabyło rozebrać pół samochodu. :sciana:  Tuż po końcu gwarancji zaczęło ślizgać się sprzęgło. Diagnoza - jakiś tam korek na kole zamachowym, olej z silnika zalał sprzęgło. Naprawa 800 zł (z wymianą sprzęgła). Oczywiście się dowiedziałem, że TTTM, tylko zazwyczaj ten korek wysiada jeszcze na gwarancji... ;(  Jak zaczęło coś rzęzić w przednim kole - sprzedałem dziada i potem już nigdy sam dla siebie Fiata nie kupiłem. Ale moja :piekna: ma Grande Punto i jeździ. Oczywiście zdarzają się awarie jak pęknięty termostat, czy pęknięty alternator, ale wiemy, że te akurat części to się wozi ze sobą w bagażniku, jak koło zapasowe... :jump:

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, ArekMiz napisał:

Następnie padł rezystor wentylatora nadmuchu wewnętrznego, działał tylko 3 bieg.

 

No widzisz, to jest właśnie jedna z rzeczy o których zapomniałem.

Ale teraz sobie juz przerobiłem i mam ten rezystor na wierzchy, wiec wymiana 10 minut i zrobione.

Ale przeciez to tylko eksploatacja, nie awaria;l

Napisano
16 godzin temu, ghost2255 napisał:

Wpisując się w ogólny trend podsumowań opisze doświadczenia z użytkowania FIATA Cinquecento 700 na przestrzeni 5 lat i przebiegu trochę ponad 20 tysięcy kilometrów, bo wiem, jak na to czekacie:)

 

Samochód zakupiony  2011 roku z przebiegiem 42000km.

W dniu dzisiejszym na liczniku ponad 65000km.

Ogólnie samochód mało awaryjny, czysta eksploatacja, jak to w FIACIE.

 

Przez ten czas zostało wymienione:

amortyzatory(4szt.), opony(4szt), tuleje belki, łożyska alternatora, pompa paliwa, sprzęgło, rozrząd, uszczelniacze półosi i manszety, przegub, cewka WN, kable WN, teleskopy tylnej klapy, hamulce tył razem z linką ręcznego, nagrzewnica, poduszki silnika i pewnie jeszcze kilka rzeczy, których nie pamiętam.

Oprócz tego popsuł się szyberdach i czasowe wycieraczki, ale to są drobiazgi i można z tym żyć.

 

Auto jeździ na LPG zużywając od 6 litrów w trasie do 8-9 w mieście.

 

Podsumowując-auto raczej bezawaryjne:hehe:

 

Jak już coś nawali, to kosztuje 5zł, a naprawia się śrubokrętem i kombinerkami. No chyba, że to jakaś poważna awaria, to potrzeba jeszcze płaskiej "10" i "13"

 

Te drobne niedogodności rekompensuje przyjemność prowadzenia fury tak bogato wyposażonej-zegarek, uchylne szyby, szyberdach(co prawda nie działa, ale to tak, jak "klima do nabicia").

Szkoda, że wyposażenie nie obejmuje trzymania w zakrętach i przyspieszenia, ale to już było zarezerwowane dla wypasionych wersji-900ccm i sporting 1100ccm.

 

 

na swoim przykładzie fiata cc903 z 92 roku moge powiedziec ze auto było maks bezawaryjne - miesciło wszystko co pozniejsze kombi nie mogło zmiescic, koszty eksploatacji  (pomijajac paliwa/oleje) prawie zerowe..

pozniejsze punto 2 nadrobiło zaległosci cc :)

 

 

edit. trafiłes jakiegos bubla totalnego bo w rodzienie były tez inne cc min. sławetna 700tka na aisanie i tez te auta jezdziły bez takich dziwactw jak u Ciebie

Edytowane przez draco40

Napisano

 

No patrz, mam w domu i cinquecento za przysłowiowego "tysiaka" i wychwalanego przez ciebie opla ;]. Cintek za 1.5r zrobil niecałe 10kkm, astra w tym czasie około 20kkm. Wyobraz sobie ze opel zrobilby wiecej gdyby nie przymusowe postoje u mechanika :hehe:. W cc przez ten czas zepsula sie pompka spryskiwacza szyby, wymienialem oslony przegubow i raz trzeba bylo dziada przyciągnąć bo rozszczelnila sie nagrzewnica i plyn uciekł. A tak to pali i w  ostatnie mrozy i  w zeszlym roku po 5 dniach postoju gdy bylo jeszcze zimniej. Astra moze bardziej awaryjna nie jest ale spodziewalbym sie ze bedzie lepiej. I idac twoim tokiem rozumowania powinienem powiedziec "kup pan fiata a nie opla" ;]. A prawda jest taka ze zalezy na co sie trafi.

Edytowane przez Hansior

Napisano

nie,  nie  co  się  trafi 

fiat  to  syf 

 

rozumiem,  że  w astrze  też  Ci się  lało  w kabinie  z nagrzewnicy? 

Skoro  opel  taki  sam to czemu  to co chwila  ktoś  wspomina  o dziurawej nagrzewnicy  czy peknietych  altkach,  czemu  w oplu  to  nie  występuje??? 

Napisano
  • Autor

Panowie!

Spokojnie!!! Nie ma co sie kłócić.

Miałem różne FIATY, miałem rożne OPLE. Każdy się psuł. Ale każdy ma też swoje zalety.

 

Moj post był napisany w tonie żartobliwym. Auto zostało kupione z symbolicznym przebiegiem i większość usterek była spowodowana długim przestojem.

To jest 23 letnie auto segmentu baaaardzo budżetowego.

Od kiedy ogarnąłem mechanikę to pyrkam sobie nim własciwie bez wiekszych niespodzianek.

 

Napisano
1 godzinę temu, technix napisał:

 

Skoro  opel  taki  sam to czemu  to co chwila  ktoś  wspomina  o dziurawej nagrzewnicy  czy peknietych  altkach,  czemu  w oplu  to  nie  występuje??? 

Ja to znam ople z nagrzewnicami takimi, jak w każdym innym aucie i 15 letnia nagrzewnica oplowska ma prawo zgnić i sie rozcieknąć, tak jak każda inna.

Niedawno koledze w corsie B, w ciągu kilku dni poszły nagrzewnica i pompa naraz.

Napisano
2 godziny temu, technix napisał:

nie,  nie  co  się  trafi 

fiat  to  syf 

 

rozumiem,  że  w astrze  też  Ci się  lało  w kabinie  z nagrzewnicy? 

Skoro  opel  taki  sam to czemu  to co chwila  ktoś  wspomina  o dziurawej nagrzewnicy  czy peknietych  altkach,  czemu  w oplu  to  nie  występuje??? 

:facepalm::hehe::facepalm:Ręce opadają jak się takie opinie czyta. W Oplu zaoszczędzili na czymś innym, typu tworzywo przycisków na kierownicy.

Napisano
21 godzin temu, ghost2255 napisał:

Wpisując się w ogólny trend podsumowań opisze doświadczenia z użytkowania FIATA Cinquecento 700 na przestrzeni 5 lat i przebiegu trochę ponad 20 tysięcy kilometrów, bo wiem, jak na to czekacie:)

 

Samochód zakupiony  2011 roku z przebiegiem 42000km.

W dniu dzisiejszym na liczniku ponad 65000km.

Ogólnie samochód mało awaryjny, czysta eksploatacja, jak to w FIACIE.

 

Przez ten czas zostało wymienione:

amortyzatory(4szt.), opony(4szt), tuleje belki, łożyska alternatora, pompa paliwa, sprzęgło, rozrząd, uszczelniacze półosi i manszety, przegub, cewka WN, kable WN, teleskopy tylnej klapy, hamulce tył razem z linką ręcznego, nagrzewnica, poduszki silnika i pewnie jeszcze kilka rzeczy, których nie pamiętam.

Oprócz tego popsuł się szyberdach i czasowe wycieraczki, ale to są drobiazgi i można z tym żyć.

 

Auto jeździ na LPG zużywając od 6 litrów w trasie do 8-9 w mieście.

 

Podsumowując-auto raczej bezawaryjne:hehe:

 

Jak już coś nawali, to kosztuje 5zł, a naprawia się śrubokrętem i kombinerkami. No chyba, że to jakaś poważna awaria, to potrzeba jeszcze płaskiej "10" i "13"

 

Te drobne niedogodności rekompensuje przyjemność prowadzenia fury tak bogato wyposażonej-zegarek, uchylne szyby, szyberdach(co prawda nie działa, ale to tak, jak "klima do nabicia").

Szkoda, że wyposażenie nie obejmuje trzymania w zakrętach i przyspieszenia, ale to już było zarezerwowane dla wypasionych wersji-900ccm i sporting 1100ccm.

Sorry, ale trzymania w zakrętach to 900ccm nie oferowało. Dopiero CC Sporting miał staba (nie wiem jak takie białe kruki jak Soleil, czy jak mu tam było) ;]

Napisano
5 godzin temu, technix napisał:

nie,  nie  co  się  trafi 

fiat  to  syf 

 

Mowisz tak jak kilka mln naszych rodakow. Jest to taki sam syf jak renault, volkswagen, audi, toyota i cala reszta aut ktora ma po 15-20lat :hehe:

 

rozumiem,  że  w astrze  też  Ci się  lało  w kabinie  z nagrzewnicy? 

Skoro  opel  taki  sam to czemu  to co chwila  ktoś  wspomina  o dziurawej nagrzewnicy  czy peknietych  altkach,  czemu  w oplu  to  nie  występuje??? 

 

Sam tego nie doswiadczylem ale wiem ze w astrze g sa jakies oringi przy nagrzewnicy ktore z racji wieku lubia puszczac ;].

Generalnie ktos kiedys powiedzial " stare to sa dobre wino i skrzypce" a w naszym przypadku to jest " zalezy jak sie trafi" :). ogolnie jakosc tytulowego fiata sie zrownala z autami z zachodu i nie ma co porownywac poczciwego malucha czy cc z rownie wiekowa astra czy corsa. Ale np wg mnie GPunto czy np bravo jakoscia juz ie odbiegalo od fordow, opli czy innych gofrów. I mozesz sobie myslec w tym temacie co tam chcesz :oki:

 

Edytowane przez Hansior

Napisano
5 godzin temu, lukaszek1207 napisał:

:facepalm::hehe::facepalm:Ręce opadają jak się takie opinie czyta. W Oplu zaoszczędzili na czymś innym, typu tworzywo przycisków na kierownicy.

przepraszam,  ale  widzę  w tym momencie,  że  muszę  dopowiedzieć -  miałem na myśli  astre F 

Napisano
16 godzin temu, lukaszek1207 napisał:

:facepalm::hehe::facepalm:Ręce opadają jak się takie opinie czyta. W Oplu zaoszczędzili na czymś innym, typu tworzywo przycisków na kierownicy.

 

Przyoszczędzili na jakości blach np :P moja narzeczona miała corse B 1,2 8V z 94 r., pewnego dnia amortyzator wpadł jej do bagażnika :) Poza tym, że auto czasem z nie wiadomo jakiej przyczyny przestawało palić na 1 cylinder czy nie działających zegarach nie wspominam :)

Napisano

to  chyba  jakieś  walone  było  i źle  poskladane. 

Moja  z 93 jeszcze 2 lata temu  jak  dzwon  się  trzymała 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.