Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stłuczka parkingowa.

Featured Replies

Napisano

Sąsiadka przyrysowała mi bok parkując obok mnie. Ma samochód służbowy. Jesteśmy umówione na spisanie szkody. I co dalej? Czy ona u swojego ubezpieczyciela zgłasza dwie szkody? Czy ja zgłaszam u jej ubezpieczyciela? Czy robie sama i przedstawiam rachunek? Jak to wyglada w praktyce bo nie spotkała mnie taka sytuacja wcześniej. 

Napisano
5 minut temu, Gelus napisał:

Sąsiadka przyrysowała mi bok parkując obok mnie. Ma samochód służbowy. Jesteśmy umówione na spisanie szkody. I co dalej? Czy ona u swojego ubezpieczyciela zgłasza dwie szkody? Czy ja zgłaszam u jej ubezpieczyciela? Czy robie sama i przedstawiam rachunek? Jak to wyglada w praktyce bo nie spotkała mnie taka sytuacja wcześniej. 

 

Zasadniczo to Ty zglaszasz u jej ubezpieczyciela ;]

Chlopa w domu nie masz? ;)

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, Maciej__ napisał:

Zasadniczo to Ty zglaszasz u jej ubezpieczyciela

 

Jak wypełnimy te papierki? Czy właściwie wystarczy że będę wiedziała jaki ubezpieczyciel? Ale oświadczenie na wszelki wypadek wezmę. 

 

3 minuty temu, Maciej__ napisał:

Chlopa w domu nie masz? ;)

 

To nie HP :skromny:

ale dlaczego ma to wiedzieć?

Napisano

Wypełniacie oświadczenie o szkodzie. Tam jest miejsce na dane osobowe, nr polisy i ubezpieczyciela. Opisujecie przebieg zdarzenia, robicie rysunek, szkic i zgłaszasz szkodę do ubezpieczyciela ( własnego lub od sprawcy). 

Tyle. Później czekasz na ruch likwidatora szkody.

Napisano
26 minut temu, Gelus napisał:

Sąsiadka przyrysowała mi bok parkując obok mnie. Ma samochód służbowy. Jesteśmy umówione na spisanie szkody. I co dalej? Czy ona u swojego ubezpieczyciela zgłasza dwie szkody? Czy ja zgłaszam u jej ubezpieczyciela? Czy robie sama i przedstawiam rachunek? Jak to wyglada w praktyce bo nie spotkała mnie taka sytuacja wcześniej. 

 

W praktyce to wygląda tak, że teraz są ogromne szanse że sąsiadka dozna amnezji i okaże się, że nigdy tam nie parkowała. Trzeba było wezwać policję.

Napisano
  • Autor
23 minuty temu, Ryb napisał:

 

W praktyce to wygląda tak, że teraz są ogromne szanse że sąsiadka dozna amnezji i okaże się, że nigdy tam nie parkowała. Trzeba było wezwać policję.

 

To są miejsca przypisane do mieszkań to raz, a dwa mam karteczkę która mi włożyła za szybę gdzie są jej dane i przyznanie sie do porysowania. 

Napisano
  • Autor
29 minut temu, Tomrad napisał:

Wypełniacie oświadczenie o szkodzie. Tam jest miejsce na dane osobowe, nr polisy i ubezpieczyciela. Opisujecie przebieg zdarzenia, robicie rysunek, szkic i zgłaszasz szkodę do ubezpieczyciela ( własnego lub od sprawcy). 

Tyle. Później czekasz na ruch likwidatora szkody.

 

Dzięki :oki:

Napisano
1 godzinę temu, Gelus napisał:

Sąsiadka przyrysowała mi bok parkując obok mnie. Ma samochód służbowy. Jesteśmy umówione na spisanie szkody. I co dalej? Czy ona u swojego ubezpieczyciela zgłasza dwie szkody? Czy ja zgłaszam u jej ubezpieczyciela? Czy robie sama i przedstawiam rachunek? Jak to wyglada w praktyce bo nie spotkała mnie taka sytuacja wcześniej. 

 

Ty zgłaszasz u Jej ubezpieczyciela. :ok:

Do Ciebie przyjeżdża rzeczoznawca obejrzeć auto, a do sąsiadki zgłaszają się celem potwierdzenia Jej winy. :ok:

 

Napisano
55 minut temu, Gelus napisał:

 

To są miejsca przypisane do mieszkań to raz, a dwa mam karteczkę która mi włożyła za szybę gdzie są jej dane i przyznanie sie do porysowania. 

Jeśli masz dane sprawczyni, to znajdź u jej ubezpieczyciela telefon do zgłaszania szkód lub podjedź do oddziału.

 

Napisano
18 minut temu, Pyrekcb napisał:

a do sąsiadki zgłaszają się celem potwierdzenia Jej winy

 

I to jest najsłabszy punkt całej tej historii.

 

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

I to jest najsłabszy punkt całej tej historii.

 

 

Skoro zostawiła kartkę z namiarami, to raczej nie po to, żeby potem ściemniać. :ok:

Napisano
Teraz, Pyrekcb napisał:

 

Skoro zostawiła kartkę z namiarami, to raczej nie po to, żeby potem ściemniać. :ok:

 

Ludzie czasem w domu, po przemyśleniu sytuacji (i sprawdzeniu ile mają zniżek) dochodzą np. do wniosków że tamten drugi samochód był krzywo zaparkowany i nie powinni się jednak w tej sytuacji poczuwać do winy.

 

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał:

 

I to jest najsłabszy punkt całej tej historii.

 

 

A jak sobie to inaczej wyobrazasz?

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

A jak sobie to inaczej wyobrazasz?

 

No właśnie dlatego że to tak działa to mamy do czynienia z przypadkami amnezji. Najczęściej pod wpływem perswazji ze strony bliskich połączonej z lekturą zwyżek za wypadkowość w polisach OC.

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

No właśnie dlatego że to tak działa to mamy do czynienia z przypadkami amnezji. Najczęściej pod wpływem perswazji ze strony bliskich połączonej z lekturą zwyżek za wypadkowość w polisach OC.

 

 

Pewnie sa takie przypadki, ale wg mnie skala jest marginalna...

IMHO po 5 slowach z czlowiekiem dosc latwo wyczuc czy bedzie kombinowal czy moze od razy wzywac Policje ;)

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

Pewnie sa takie przypadki, ale wg mnie skala jest marginalna...

 

IMO nie taka marginalna. Ale miejmy nadzieję że tym razem będzie wszystko ok.

 

2 minuty temu, Maciej__ napisał:

IMHO po 5 slowach z czlowiekiem dosc latwo wyczuc czy bedzie kombinowal czy moze od razy wzywac Policje ;)

 

Niby tak, ale im więcej czasu mija od zdarzenia do konieczności potwierdzenia swojej winy, tym bardziej sprawca ma szansę poczuć się niewinny. Ja nie znam sąsiadki naszej koleżanki, więc nie oskarżam. Wskazuję tylko że taki scenariusz wcale nie jest aż tak niemożliwy jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Napisano
4 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Pewnie sa takie przypadki, ale wg mnie skala jest marginalna...

IMHO po 5 slowach z czlowiekiem dosc latwo wyczuc czy bedzie kombinowal czy moze od razy wzywac Policje ;)

 

ZAZWYCZAJ tak, ja wzywam z automatu, choć jak narazie musiałem 2 razy, raz olałem i zażądałem od typa 300 zł i do widzenia bo czas gonił.

Szwagierce gość doznał amnezji i 2 lata po sądach ją ciągał bo dodatkowo ją oskarżył ;l NIE WEZWAŁA POLICJI.

Napisano
  • Autor

Sąsiadka kiedyś za znalezienie kluczyków dała nam dobre whisky. Nie sadze zeby kombinowała tym bardziej ze jesteśmy w stałym kontakcie. 

Napisano
Teraz, komor napisał:

 

ZAZWYCZAJ tak, ja wzywam z automatu, choć jak narazie musiałem 2 razy, raz olałem i zażądałem od typa 300 zł i do widzenia bo czas gonił.

Szwagierce gość doznał amnezji i 2 lata po sądach ją ciągał bo dodatkowo ją oskarżył ;l NIE WEZWAŁA POLICJI.

 

Jak masz auto w leasingu to chyba i tak musisz wezwac ;)

Ja poki co nie mialem zadnych problemow, raz nawet od goscia wzialem oswiadczenie na drugi dzien bo mi sie spieszylo...

Fakt, ze szkody byly niewielkie i w razie W machnalbym reka i jezdzil dalej ;]

Napisano

Trzeba jeszcze pamiętać, że jej ubezpieczyciel wyceni szkodę tanio, dlatego ja kiedyś robiłem bezgotówkowo w ASO, przerysowano mnie skodę 3 miesiące miała a ubezpieczyciel sprawcy wycenił na 1200 zł a ASO na 3800 i to ASO już się wojowało z ubezpieczycielem sprawcy... 

Napisano

 

Dodatkowo można sprawdzić, czy własny ubezpieczyciel nie oferuje bezpośredniej likwidacji szkody - wtedy można zwrócić się do swojego ubezpieczyciela, zamiast do sprawcy. 

Napisano
7 godzin temu, Maciej__ napisał:

 

Jak masz auto w leasingu to chyba i tak musisz wezwac ;)

Ja poki co nie mialem zadnych problemow, raz nawet od goscia wzialem oswiadczenie na drugi dzien bo mi sie spieszylo...

Fakt, ze szkody byly niewielkie i w razie W machnalbym reka i jezdzil dalej ;]

 

Nie wiem, za gotówkę kupujemy ;]

Ja nie ufam kierowcą, dziwnym trafem szkody mam z idiotami i za grosz nie ufam, że będą uczciwi, bo nie będą. Najwyżej kiedyś się rozczaruje ;]

 

Z drugiej strony dziś prawie byłem trafiony przez jakąś plandekę cofającą z miejsca prostopadłego, czasu nie miałem bo jechałem po dzieciaka i na badania i na bank bym policji nie wzywał, ale bez oświadczenia i DO pewnie bym typa nie puścił dalej 8-)

Napisano
  • Autor

Ciąg dalszy. 

 

Mam już spisane oświadczenia i muszę zgłosić szkodę do ubezpieczyciela sprawcy. 

 

No i co najlepiej wybrać?

wiem, że są jakieś możliwości gotówkowe i bezgotówkowe, ze oni sami załatwiają, ze ja załatwiam. Czy przysługuje mi jakiś samochód zastępczy? Co w ogóle mogę i co bedzie najlepszą opcją?

 

ja wiem, że dla niektórych to moze wszystko oczywiste ale ostatnia stłuczkę miałam z 10 lat temu. 

Napisano
2 minuty temu, Gelus napisał:

Ciąg dalszy. 

 

Mam już spisane oświadczenia i muszę zgłosić szkodę do ubezpieczyciela sprawcy. 

 

No i co najlepiej wybrać?

wiem, że są jakieś możliwości gotówkowe i bezgotówkowe, ze oni sami załatwiają, ze ja załatwiam. Czy przysługuje mi jakiś samochód zastępczy? Co w ogóle mogę i co bedzie najlepszą opcją?

 

ja wiem, że dla niektórych to moze wszystko oczywiste ale ostatnia stłuczkę miałam z 10 lat temu. 

Powiem w skrocie. Jedz do Carservice na Polczynska jedna z lepszych lakierni w Wawie. Zglos przez telefon do ubezpieczyciela szkode i ze samochod tam bedzie stal. Rzeczoznawca tam podjedzie zrobi wycene z ich mechanikiem i odbierzesz gotowe auto. Na czas naprawy zastepczak z OC sprawcy. Nie zostanie na akumulator ale bez stresu bez Januszy no i najwazniejsze porzadznie zrobio!

Napisano

Masz opcje jak kolega wyżej pisze, lub samodzielną naprawę. Przy tej drugiej przyjeżdża rzeczoznawca ocenia zakres robót i przysyła Ci wycenę. Jeśli się zgadzasz na kwotę, to taką sumę dostaniesz na konto. Możesz się odwoływać i ugrać wyższe odszkodowanie. Wtedy sama znajdujesz blacharza-lakiernika, z nim ustalasz za ile naprawi. Jeśli coś zostanie jesteś do przodu. Oczywiście w trakcie naprawy mogą wyjść różne problemy i są one najczęsciej na Twojej głowie.

Auto zastępcze należy Ci się z OC sprawy na czas naprawy.

Jak nie chcesz zastępczaka ubezpieczyciel może zaproponować ileś $$$ za rezygnację.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.