Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Moje zmagania z Kat. A🙈

Featured Replies

Napisano

Po 2 sezonach na CBR 125 i jedna krótka przygoda z 50, w końcu zdecydowałem się że robię kat. A Na bieżąco będę wrzucał moje postępy i jakie koszta ponoszę. Może się komuś przyda. Na początek robie sobie testy online. Ogólnie jestem wzrokowcem więc jakoś teorii się nie boję.  Poza tym od 2004 mam kat. B. Gorzej z praktyka a konkretniej z placem 🙈

Plan jest taki żeby znaleźć szkole gdzie będę mógł zdalnie ogarnąć teorie bez wykładów (przez luty/marzec a w kwietniu jazdy i maj/czerwiec próbować zdać 😉). 

Na razie takie postępy. 

Aha i możecie obstawiać za którym razem zdam 😂. W sumie boję się placu ale chyba najglupiej byłoby zdać plac i popłynąć na mieście tfu tfu, odpukać :sciana:

Screenshot_20240214_181131_eu.grupaimage.imageprawojazdy.jpg

Napisano

Ja na kat.A zdawałem w 2021r na koniec sezonu z teorią mailem o tyle dobrze że miałem zaliczilem bez wykładów (byłem tylko na zajęciach z pierwszej pomocy)

A sam egzamin teoretyczny zdałem za pierwszym , praktyczny za 2 podejściem , za pierwszym razem Pani wyszła mi za zaparkowanego samochodu na pasy , zdążyłem się zatrzymać i ja przepuścić ,ale egzaminator twierdziła że za późno ...

Sam plac nie jest taki zły ,ja najwięcej razy ćwiczyłem slalom szybki , bo mi się to wtedy wydawało najtrudniejsze . A na kurs poszedłem po 14 letniej przerwie jazdy na moto (wcześniej komarek,WSK i MZ 250) więc doświadczenia nie miałem zbyt duzego

Tak że na spokojnie dasz radę i ogarniesz szybko 👍

Edytowane przez Cezarek

Napisano

Prawko na A zdawałem w 2017r. Teorię zdałem eksternistycznie, nie trzeba być na kursie, po prostu się zapisałem na egzamin teoretyczny. Schody zaczęły się na placu bo wcześniej w ogóle nie jezdziłem na motocyklu. na początku dostałem 125 -kę i na niej uczyłem sie manewrów (ósemki i slalomu wolnego), potem była 250-ka i te same ćwiczenia. Na koniec 650-ka , najpierw Suzuki Gladius, potem Yamaha MT07. Zdecydowanie najwięcej potu poświeciłem na slalom szybki, to był dla mnie najtrudniejszy manewr. Na jezdzie po mieście poszło gładko chociaż miałem jeden błąd- przekroczenie predkości w strefie zamieszkania (20 km/h). 

Edytowane przez 1Marek1

Napisano

Jak masz kat.B to w zasadzie w każdej szkole nauki jazdy Cie zapiszą i każą przyjść jak zdasz testy.
Ale najpierw ogranij biurokrację, tzn musisz wyrobić profil kandydata na kierowcę (bo jak zdawałeś na PJ w 2004 to chyba tego jeszcze nie było?). Bez pkk nie zapiszesz się nigdzie.
Dla mnie najtrudniejsze w testach były durne pytania z serii administracyjnych o tym kto zabiera uprawnienia, wydawanie decyzji o odebraniu PJ itp.
Głupie też są niektóre pytania z I pomocy i te idiotyczne o ograniczeniach w ciągnięciu przyczep motocyklem czy motorowerem (taaa po ulicach stada jednośladów z przyczepami codziennie jeżdżą, żeby to było takie istotne).
Plac.... Dla mnie to była męczarnia z uwagi na to że ja się jednak boję prędkości. O ile 8 i slalom jakoś opanowałem to ciężkie były slalomy na prędkości - po prostu nie byłem w stanie osiągać w krótkim czasie najpierw 30 a potem 50 KPH.

Tak czy inaczej, powodzenia. [emoji846]


Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka



Napisano
2 godziny temu, Mr_Hyde napisał(a):

Po 2 sezonach na CBR 125 i jedna krótka przygoda z 50, w końcu zdecydowałem się że robię kat. A

 

 

Dasz se radę. To nie wyścigi. Powodzenia!

 

Napisano
8 minut temu, Cezarek napisał(a):

Ja na kat.A zdawałem w 2021r na koniec sezonu z teorią mailem o tyle dobrze że miałem zaliczilem bez wykładów (byłem tylko na zajęciach z pierwszej pomocy)

A sam egzamin  zdałem za pierwszym , praktyczny za 2 podejściem , za pierwszym razem Pani wyszła mi za zaparkowanego samochodu na pasy , zdążyłem się zatrzymać i  przepuścić ,ale egzaminator twierdziła że za późno ...

Sam plac nie jest taki zły ja najwięcej razy ćwiczyłem slalom szybki , bo mi się to wtedy wydawało najtrudniejsze . A na kurs poszedłem po 14 letniej przerwie jazdy na moto (wcześniej komarek,WSK i MZ 250) więc doświadczenia nie miałem zbyt duzego

Tak że na spokojnie dasz radę i ogarniesz szybko 👍

 

A ta WSK czy MZ to na lewusa jeździłeś ?  , no bo one to pod kat b się nie łapią a dwa te rozwiązania z prawnikiem samochodowym są chyba od mniej niż 10 lat

Napisano
1 godzinę temu, eryko napisał(a):

 

A ta WSK czy MZ to na lewusa jeździłeś ?  , no bo one to pod kat b się nie łapią a dwa te rozwiązania z prawnikiem samochodowym są chyba od mniej niż 10 lat

WSK mam do tej pory, stoi i przepale ja raz na 2,3 lata 🙈

A MZ posiadałem jak miałem 17-19 lat, u nas na wiosce "wszyscy" tak jeździli , tylko że te motocykle rzadko kiedy widziały asfalt. A MZ sprzedałem żeby mieć większy wkład na pierwszy samochód 

Napisano
13 godzin temu, Mr_Hyde napisał(a):

Aha i możecie obstawiać za którym razem zdam 😂. W sumie boję się placu ale chyba najglupiej byłoby zdać plac i popłynąć na mieście tfu tfu, odpukać :sciana:

 

obstawiam że za 1 ;] 

 

Ja zdawałem w 2008 bez doświadczenia na moto, także masz przewagę. Aczkolwiek wtedy się zdawało na 250 także łatwiejsze do opanowania. Z ciekawostek ósemkę ćwiczyłem na jakiejś starej wersji mniejszej a potem na egzaminie jak zobaczyłem tą prawdziwą to się zdziwiłem... jak na autostradzie ;] był jakiś kozak ze mną co zdawał i miał już moto i jeździł bez prawka i poległ na hamowaniu awaryjnym, że mało szlifa nie zaliczył.

Napisano
9 godzin temu, Cezarek napisał(a):

WSK mam do tej pory, stoi i przepale ja raz na 2,3 lata 🙈

A MZ posiadałem jak miałem 17-19 lat, u nas na wiosce "wszyscy" tak jeździli , tylko że te motocykle rzadko kiedy widziały asfalt. A MZ sprzedałem żeby mieć większy wkład na pierwszy samochód 

Prosze, was, jeszcze 15 lat temu baaaardzo dużo osób jeździlo bez A, w tym po wawie ;)

…nie, ja to nie, ja najpierw egzamin ;)

 

 

Napisano
  • Autor

To tak, Kurs 3300 zł, plus 150 zł za badania lekarskie. Na początek chcą 500 zł zaliczki, a reszta przed rozpoczęciem jazd. Oczywiście w międzyczasie muszę wyrobić ten profil kierowcy.
No i co ważne teorię sobie sam ogarniam i przychodzę jak zdam egzamin teoretyczny w Wordzie;). Dla mnie idealne rozwiązanie. Daję sobie z miesiąc na naukę i koło 15.03 zapisuje się na egzamin teoretyczny i potem będzie najciekawsze:panic:

 

4 godziny temu, bielaPL napisał(a):

obstawiam że za 1 ;] 

Aż takim optymistą nie jestem, choć nie ukrywam, że byłoby miło zdać od razu i niepotrzebnie się nie stresować dodatkowo. Ale czy w ogóle mam jakieś szanse zdać to zobaczę jak zacznę jeździć te ósemki i slalomy:panic:

 

Edytowane przez Mr_Hyde

Napisano
5 minut temu, Mr_Hyde napisał(a):

Ale czy w ogóle mam jakieś szanse zdać to zobaczę jak zacznę jeździć te ósemki i slalomy:panic:

spokojnie sobie zdasz

 

Pytanie... na co zmieniasz ;] ?

Napisano
  • Autor
7 minut temu, bielaPL napisał(a):

spokojnie sobie zdasz

Jestem realistą optymistycznie myślącym😇, także nie mówię hop:oki:

 

 

7 minut temu, bielaPL napisał(a):

Pytanie... na co zmieniasz ;] ?

Szczerze jeszcze nie wiem. Serio zobaczę jak mi będzie szło na placu, jak w miarę ok to wystawię swoją cbr w międzyczasie będę myślał. Najbardziej na dzień dzisiejszy chciałbym F4i 600. A jak będzie to się okaże:).

Edytowane przez Mr_Hyde

Napisano
To tak, Kurs 3300 zł, plus 150 zł za badania lekarskie. Na początek chcą 500 zł zaliczki, a reszta przed rozpoczęciem jazd. Oczywiście w międzyczasie muszę wyrobić ten profil kierowcy.
No i co ważne teorię sobie sam ogarniam i przychodzę jak zdam egzamin teoretyczny w Wordzie;). Dla mnie idealne rozwiązanie. Daję sobie z miesiąc na naukę i koło 15.03 zapisuje się na egzamin teoretyczny i potem będzie najciekawsze:panic:
 
Aż takim optymistą nie jestem, choć nie ukrywam, że byłoby miło zdać od razu i niepotrzebnie się nie stresować dodatkowo. Ale czy w ogóle mam jakieś szanse zdać to zobaczę jak zacznę jeździć te ósemki i slalomy:panic:
 
Kłóciłbym się o to 500 zaliczki. U mnie w 2 szkołach nic nie chcieli za zapisanie, skoro i tak nie chodziłem.na kurs. Dopiero jak jazdy były to się pojawiały raty lub całość.

Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

Napisano
W dniu 14.02.2024 o 17:21, Mr_Hyde napisał(a):

Aha i możecie obstawiać za którym razem zdam 😂. W sumie boję się placu ale chyba najglupiej byłoby zdać plac i popłynąć na mieście tfu tfu, odpukać :sciana:

 

jak juz jezdzisz 2 sezony na 125 to zdasz bez klopotu. jak sie uczyles na 125? miales doswiadczenie z czasow malolata? jakas szkolka, znajomi czy sam? 

ja bylem w szoku jak poszedlem na kurs i posadzili nas pierwszego dnia na 125, jak bardzo nie ogarnialem jazdy. nie mialem wczesniejszych doswiadczen z jednosladami, ale jak nigdy nie stanowilo dla mnie trudnosci jezdzenie wszystkim dwusladowym, tak motorki dla mnie byly w skali trudnosci tak 7/10. o dziwo na drugim dniu szkolenia posadzili mnie na nowej mt07 to bylo troszke latwiej niz na rozklekotanej ybr125 XD 

Napisano

Masz kategorie B, jeździsz na 125 zatem jesteś podwójnie wygranym 😊 wzgledem tych, którzy pierwszy raz zasiadają za kierownicą. Naprawdę dużo to daje.

W zeszłym roku, jakoś wiosna zdawałem kat. A, mając na karku gruuubo ponad cztery dychy. Teorie wyliczysz się. Wiedz, że w domu ćwiczysz testy przy użyciu myszki, na egzaminie masz monitor dotykowy, byłem zaskoczony i na początku egzaminu ręka szukała na stole myszki. 

Dużo zależy od instruktora. Bardzo dużo.  Ja miałem olewajaco -w dupie majacego. I jeśli przetaczanie motocykla mi szlo jako tako, tak pozostałe manewry wyglądały następująco: wolny slalom oraz omijanie przeszkody co drugi , trzeci raz z sukcesem, ósemka w zasadzie wychodziła mi zawsze, zas szybki slalom był nieosiągalny. Od instruktora słyszałem "rura k..wa dajesz, ogien!". I tyle. 

Więc pomocy i "wytrycha" na pokonanie placu szukałem w necie. Znalazłem materiały z łódzkiej szkoły jazdy Turbo. Nie chcę reklamować konkretnego podmiotu, ale sposób lopatologicznego wytłumaczenia jak siedzieć, jak trzymać, gdzie patrzeć, jak nadgarstek... Zdałem nie dzięki instruktorowi, któremu płaciłem lecz dzięki poradom faceta z filmów na YouTube. 

A poległbym, ponieważ nie zabrałem ze sobą na egzamin telefonu, który niejako jest wymagany przez kielecki WORD podczas egzaminu, ale o tym już pisalem  kilka wątków niżej.

Edytowane przez Kondi

Napisano
  • Autor
21 godzin temu, Wojtas_BB napisał(a):

Kłóciłbym się o to 500 zaliczki.

Dla mnie akurat to plus, za miesiąc będę miał mniej do zapłaty:oki:

 

5 godzin temu, ulik87 napisał(a):

jak juz jezdzisz 2 sezony na 125 to zdasz bez klopotu. jak sie uczyles na 125?

Jestem samouk, 10 lat temu kupiłem 50 i sam pod garażem uczyłem ruszać:panic:. A teraz ze 125 po tych 10 latach było dużo łatwiej. Tylko że to jazda typowo emeryta bez szaleństw. Zresztą jak kupię >=600 też zamierzam "szaleć" z głową:oki:

 

 

2 godziny temu, Kondi napisał(a):

Dużo zależy od instruktora. Bardzo dużo. 

100% racji. Mam nadzieję, że nie będzie tak jak robiłem kurs na B i instruktor do mnie: Dobra ja idę na kawę a Ty chyba słupków tu nie porozwalasz;l

 

2 godziny temu, Kondi napisał(a):

Teorie wyliczysz się. Wiedz, że w domu ćwiczysz testy przy użyciu myszki, na egzaminie masz monitor dotykowy, byłem zaskoczony i na początku egzaminu ręka szukała na stole myszki. 

Pytanie czy ta baza 1300 oficjalnych pytań jest stała czy coś może mnie zaskoczyć i będzie jakieś ekstra pytanie spoza bazy🤔

Edytowane przez Mr_Hyde

Napisano

Jestem w podobnej sytuacji :)

zapisalem się na kurs kat.A

mam B od 300 lat, na moto nigdy nie jeździłem 🙈

Dostałem dostęp do kursu online na prawko.pl (czy te  testy na „Państwowym” są takie same jak na tym portalu?)

Dam znać jak mi idzie 🥳

 

 

Napisano
9 godzin temu, Mr_Hyde napisał(a):

 

 

Pytanie czy ta baza 1300 oficjalnych pytań jest stała czy coś może mnie zaskoczyć i będzie jakieś ekstra pytanie spoza bazy🤔

Mogę powiedzieć, że u mnie nie było zaskoczenia pytaniem, którego nie miałbym w testach. Mi pomagało rozwiązywanie testów na głos np. bo z prawej, bo zielona strzałka , bo tramwaj. 

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, Kondi napisał(a):

Mogę powiedzieć, że u mnie nie było zaskoczenia pytaniem, którego nie miałbym w testach. Mi pomagało rozwiązywanie testów na głos np. bo z prawej, bo zielona strzałka , bo tramwaj. 

No ja po prostu po kolei rozwiązuje sobie testy, i te problematyczne dla mnie  sobie odznaczam. Nie wiem, jak będę już zdawał każdy egzamin to wtedy idę się zapisać do Worda. 😊. Miesiąc sobie daje, bo też nie chce na szybko i potem latać po 2 razy zdawać. 

No i jeszcze jedna istotna dla mnie rzecz to badania które muszę ogarnąć 🙈

Napisano
10 godzin temu, Mr_Hyde napisał(a):

Dla mnie akurat to plus, za miesiąc będę miał mniej do zapłaty:oki:

Kwestia podejścia. Ja byłem nastawiony na zrobienie prawka, ale testy mnie rozbiły. 3 m-ce odpoczywałem i zabrałem się ponownie. 1 egzamin oblałem, za drugim zdałem, ale uznałem, że nie zdążę do jesieni zrobić jazd i odpuściłem. Finalnie szkołę też zmieniłem. Różnie w życiu bywa 🙂

Napisano
10 godzin temu, Mr_Hyde napisał(a):

No ja po prostu po kolei rozwiązuje sobie testy, i te problematyczne dla mnie  sobie odznaczam. Nie wiem, jak będę już zdawał każdy egzamin to wtedy idę się zapisać do Worda. 😊. Miesiąc sobie daje, bo też nie chce na szybko i potem latać po 2 razy zdawać. 

No i jeszcze jedna istotna dla mnie rzecz to badania które muszę ogarnąć 🙈

Nielicznym  pozytywem mojej szkoły, były własnie badania w siedzibie szkoły (to było w zasadzie głównym elementem, który zaważył na  wyborze). Badanie polegało głównie na pytaniach i moich oświadczeniach. Z fizycznych badań miałem: "pan stanie i z zamknietymi oczami do nosa sięgnie" i rozróżnianie barw (te kropeczki - cyfry na kartonikach). Całośc 5 min. trwała. 

Napisano
  • Autor
7 godzin temu, Kondi napisał(a):

Nielicznym  pozytywem mojej szkoły, były własnie badania w siedzibie szkoły (to było w zasadzie głównym elementem, który zaważył na  wyborze). Badanie polegało głównie na pytaniach i moich oświadczeniach. Z fizycznych badań miałem: "pan stanie i z zamknietymi oczami do nosa sięgnie" i rozróżnianie barw (te kropeczki - cyfry na kartonikach). Całośc 5 min. trwała. 

No ja niestety jestem daltonistą, mam wadę wzroku, brak obuocznego widzenia i pewnie coś tam jeszcze:hush:. Także chyba pójście w soczewkach i palenie jana nie przejdzie;l, w piątek umówiłem się na wizytę.

17 godzin temu, Wojtas_BB napisał(a):

Ja byłem nastawiony na zrobienie prawka, ale testy mnie rozbiły. 3 m-ce odpoczywałem i zabrałem się ponownie. 1 egzamin oblałem, za drugim zdałem, ale uznałem, że nie zdążę do jesieni zrobić jazd i odpuściłem.

Serio? Ale nie uczyłeś czy jak?🤔

Napisano
Serio? Ale nie uczyłeś czy jak?[emoji848]
uczyłem się, ale o ile dobrze pamiętam, na jedno nie odpowiedziałem bo mi czasu brakło, jedno było z tych durnych z serii kto i na podstawie czyjej decyzji zabiera PJ w jakichś tam okolicznościach a trzeciego nie pamiętam, chyba z I pomocy.
Dopiero za drugim razem przysiadłem mocno do testów i dziobalem najpierw po 4 testy dziennie, jak zrobiłem wszystkie pozytywnie,, to po 3, potem po dwa i tak w 2 tyg wyryłem na tyle by zdać egzamin.

Niestety, mam taką wadę, że jak muszę się uczyć niepotrzebnych idiotyzmow, to mi one do głowy nie wchodzą. Bo po co mi wiedzieć w jakich okolicznościach starosta "zabiera" PJ, od tego jest policjant jak dupa od srania, żeby w takiej sytuacji mnie o tym poinformował.
To samo się tyczy przyczep do motocykli i motorowerów: po cholerę mam wiedzieć jaka jest dop.dlugosc zestawu przyczepa+motocykl, skoro praktycznie nie widuje się na ulicach takich zestawów. Jak będę miał jechać z przyczepą to sobie sprawdzę, a nie ryć to do egzaminu po to by zapomnieć tydzień później.
Takich kwiatków jest więcej w testach.
Jestem starej daty, prawko na B robiłem w 1997 roku, jak testów było 20 [emoji16]

Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
12 godzin temu, Wojtas_BB napisał(a):

Takich kwiatków jest więcej w testach.
Jestem starej daty, prawko na B robiłem w 1997 roku, jak testów było 20 emoji16.png

No większość pytań to jest z pi.... Jak się zapisywałem to instruktor powiedział że większość pytań jest typu: Czy kobita ma c**ki;l.
Na egzaminie dochodzi jeszcze stres, w domu przy kawce i muzyce to się łatwiej robi;].
 

Edytowane przez Mr_Hyde

Napisano

Nie ma to jak kiedyś-jak robiłem A razem z B- WSK na kursie to się w sumie nie jeździło a maluchem moze ze 3 godziny ale wiadomo problemy z benzyną a ''nauczyciel'' z LOK-u musiał sobie dorobić więc tylko listę mu się podpisywało:phi:

Egzamin praktyczny to była tylko formalność-kilka kółek po placu WSK i kaszlakiem a potem parę minut po mieście (a właściwie wiosce) tym drugim i po problemie🤪

Napisano
47 minut temu, volf6 napisał(a):

Nie ma to jak kiedyś-jak robiłem A razem z B- WSK na kursie to się w sumie nie jeździło a maluchem moze ze 3 godziny ale wiadomo problemy z benzyną a ''nauczyciel'' z LOK-u musiał sobie dorobić więc tylko listę mu się podpisywało:phi:

Egzamin praktyczny to była tylko formalność-kilka kółek po placu WSK i kaszlakiem a potem parę minut po mieście (a właściwie wiosce) tym drugim i po problemie🤪

U mnie w LOKu podobnie ;]

WSK trochę po placu.

Maluchem sporo, bo instruktor miał mnóstwo spraw w terenie.

Na egzaminie ósemkę zrobiłem na placu i maluchem kawałek po mieście.

 

Napisano
4 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Od zdania egzaminu kat. A nie siedziałem na motorze ;]

 

 

Czyli wolny slalom nie jest dla Ciebie ;] 

Napisano
 
Czyli wolny slalom nie jest dla Ciebie ;] 
Myślę, że żadna figura na placu nie jest dla niego [emoji16]

Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

Napisano
W dniu 21.02.2024 o 09:38, volf6 napisał(a):

Nie ma to jak kiedyś-jak robiłem A razem z B- WSK na kursie to się w sumie nie jeździło a maluchem moze ze 3 godziny ale wiadomo problemy z benzyną a ''nauczyciel'' z LOK-u musiał sobie dorobić więc tylko listę mu się podpisywało:phi:

Egzamin praktyczny to była tylko formalność-kilka kółek po placu WSK i kaszlakiem a potem parę minut po mieście (a właściwie wiosce) tym drugim i po problemie🤪

Wydaje mi sie, że paradoksalnie dawniej trudniej było zdać egzamin na placu rozklekotaną, gasnącą WSK niż sprawnym Gladiusem teraz. Dosatkowo nie było kierunkowskazów, dochodziło wystawianie rąk celem sygnalizacji zamiaru dokonania manewru.

Nie znam się, dlatego zabieram głos - jak przystało na AK-owicza.

Napisano
Godzinę temu, Kondi napisał(a):

Wydaje mi sie, że paradoksalnie dawniej trudniej było zdać egzamin na placu rozklekotaną, gasnącą WSK niż sprawnym Gladiusem teraz. Dosatkowo nie było kierunkowskazów, dochodziło wystawianie rąk celem sygnalizacji zamiaru dokonania manewru.

Nie znam się, dlatego zabieram głos - jak przystało na AK-owicza.

Dawniej samo szkolenie jazdy (techniki) było w większości przypadków na bardzo niskim poziomie. Wiem, bo sam zdawałem. 

Napisano
Godzinę temu, Kondi napisał(a):

Wydaje mi sie, że paradoksalnie dawniej trudniej było zdać egzamin na placu rozklekotaną, gasnącą WSK niż sprawnym Gladiusem teraz. Dosatkowo nie było kierunkowskazów, dochodziło wystawianie rąk celem sygnalizacji zamiaru dokonania manewru.

Nie znam się, dlatego zabieram głos - jak przystało na AK-owicza.

Mi WSK co trochę gasła, bo sprzęgło słabo działało ;]

 

Napisano

Przeszłam podobna drogę jakiś czas temu.  Bez kursu stacjonarnego. Testy na pamięć i tyle, bo posiadanie kat B czasem przeszkadza, bo pytania są durne.  Zdałam i to za pierwszym razem tylko dzięki człowiekowi z you tube - Szkoła kierowców turbo, naprawdę cenne rady i super potrafi je przekazać, będę polecać zawsze. Bo na kursie to tylko zapłaciłam za wypożyczenie motocykla, bo lalunia, która mnie miała uczyć wolała się opalać. Właściwie to wyszło z korzyścią dla mnie bo mi chociaż nie przeszkadzała. Do tego nie byłam na moto na mieście ani razu przed egzaminem. Kupiłam sobie u kogoś innego w dniu egzaminu dwie godziny w mieście w którym zdawałam, pokazał mi newralgiczne miejsca do oblania i jakoś poszło. Jak widzisz trochę motywacji i dasz radę. 

 

 

Napisano
  • Autor

Badania za mną😇. Kolejne za 10 lat. Ponoć kilkanaście lat wstecz mógłbym tylko pomarzyć o kat. A:panic:

Napisano
W dniu 23.02.2024 o 11:01, ancka napisał(a):

Przeszłam podobna drogę jakiś czas temu.  Bez kursu stacjonarnego. Testy na pamięć i tyle, bo posiadanie kat B czasem przeszkadza, bo pytania są durne.  Zdałam i to za pierwszym razem tylko dzięki człowiekowi z you tube - Szkoła kierowców turbo, naprawdę cenne rady i super potrafi je przekazać, będę polecać zawsze. Bo na kursie to tylko zapłaciłam za wypożyczenie motocykla, bo lalunia, która mnie miała uczyć wolała się opalać. Właściwie to wyszło z korzyścią dla mnie bo mi chociaż nie przeszkadzała. Do tego nie byłam na moto na mieście ani razu przed egzaminem. Kupiłam sobie u kogoś innego w dniu egzaminu dwie godziny w mieście w którym zdawałam, pokazał mi newralgiczne miejsca do oblania i jakoś poszło. Jak widzisz trochę motywacji i dasz radę. 

 

 

Mam podobne spostrzeżenie o szkole Turbo i materiałach zamieszczanych w necie. Naprawdę rewelacja.

Napisano
  • Autor
W dniu 23.02.2024 o 11:01, ancka napisał(a):

Bo na kursie to tylko zapłaciłam za wypożyczenie motocykla, bo lalunia, która mnie miała uczyć wolała się opalać.

i tego właśnie się najbardziej obawiam właśnie🙄.

Napisano
W dniu 25.02.2024 o 19:03, Kondi napisał(a):

Mam podobne spostrzeżenie o szkole Turbo i materiałach zamieszczanych w necie. Naprawdę rewelacja.

Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że gdyby nie ten człowiek to bym miała duuży problem. Do tej pory ich oglądam i cały czas się uczę 🙂 

Napisano
W dniu 25.02.2024 o 20:03, Mr_Hyde napisał(a):

i tego właśnie się najbardziej obawiam właśnie🙄.

Ja przeszłam trzech "instruktorów" a że nie jestem już dzieciakiem tak jak wtedy gdy zdawałam B to gdy widziałam, że gość mnie olewa, daje rozklekotany sprzęt i mówi to weź sobie pokręć kółeczka to, kończyłam współpracę. Do tego stopnia, że zwracali mi kasę i szłam do innej szkoły. Niestety mieszkam w małym mieście to opcje się skończyły i trafiłam na dziewczynę, która ledwo zdała egzamin na instruktora. Jak zwykle musiałam się sama doktoryzować z techniki jazdy i metoda prób i błędów z pomocą filmów że Szkoły Turbo poszło za 1 razem. Więc się nie martw, to nie jest takie straszne jak opisują. Trzeba się skupić na jazdach i to poprostu poczuć. Jak masz wybór szkół to poczytaj opinię o instruktorach i życzę abys trafił na kogoś sensownego. 

Napisano
11 godzin temu, ancka napisał(a):

Ja przeszłam trzech "instruktorów" a że nie jestem już dzieciakiem tak jak wtedy gdy zdawałam B to gdy widziałam, że gość mnie olewa, daje rozklekotany sprzęt i mówi to weź sobie pokręć kółeczka to, kończyłam współpracę. Do tego stopnia, że zwracali mi kasę i szłam do innej szkoły. Niestety mieszkam w małym mieście to opcje się skończyły i trafiłam na dziewczynę, która ledwo zdała egzamin na instruktora. Jak zwykle musiałam się sama doktoryzować z techniki jazdy i metoda prób i błędów z pomocą filmów że Szkoły Turbo poszło za 1 razem. Więc się nie martw, to nie jest takie straszne jak opisują. Trzeba się skupić na jazdach i to poprostu poczuć. Jak masz wybór szkół to poczytaj opinię o instruktorach i życzę abys trafił na kogoś sensownego. 

teraz, juz po zdobytych doświadczeniach to zacząłbym od spaceru po placu manewrowym i przyglądaniu się pracy instruktorów, jak sie angażują w pracę i jak traktuja kursantów. Przypomniałem sobie, że mój podczas gdy "walczyłem z placem" mówił ... kręć kółeczka ja skoczę po paliwo na "CPN" - i tyle go widziałem. Zastanawiam się co byłoby gdybym solidna glebę zaliczył i sie połamał...

 

PS. DLA Wszystkich, którzy chcą pouczyć się w necie polecam kanał, dość wartosciowy a i z jajem prowadzony: "Jak przetrwać pierwszy sezon na moto" - MCSTX. Jak masz ze swojej strony coś ciekawego - prosze podrzuć. -

Edytowane przez Kondi

  • 4 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Troszkę mi to opornie idzie bo ja antyurzędowy.... Dopiero na 3.04 zapisałem się na teorię.. a myślałem że do świąt będę już po.. Niby mam więcej czasu na naukę ale o ile w domu zdaję już egzamin za każdym razem to jednak obawiam się stresu na prawdziwym egzaminie🙄

Napisano
2 godziny temu, Mr_Hyde napisał(a):

Troszkę mi to opornie idzie bo ja antyurzędowy.... Dopiero na 3.04 zapisałem się na teorię.. a myślałem że do świąt będę już po.. Niby mam więcej czasu na naukę ale o ile w domu zdaję już egzamin za każdym razem to jednak obawiam się stresu na prawdziwym egzaminie🙄

Dasz radę 👍

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Mały up.
Teoria zdana:). Miałem jeden błąd (71/74pkt), ale szczerze sam nie wiem na którym pytaniu.
Za tyg we wtorek pierwsze jazdy o ile pogoda dopisze;]

Napisano
23 godziny temu, Mr_Hyde napisał(a):

Za tyg we wtorek pierwsze jazdy o ile pogoda dopisze;]

śniegu nie będzie to będziesz latał ;] 

Napisano
  • Autor
6 minut temu, bielaPL napisał(a):

śniegu nie będzie to będziesz latał ;] 

Chłop mówił, że jak zimno albo deszcz pada to jazdy odwołują. I dobrze. Kilka razy musiałem wracać w deszcz i żadna przyjemność z takiej jazdy:oki:

Napisano
Godzinę temu, Mr_Hyde napisał(a):

Chłop mówił, że jak zimno albo deszcz pada to jazdy odwołują. I dobrze. Kilka razy musiałem wracać w deszcz i żadna przyjemność z takiej jazdy:oki:

o to ciekawie, ja jak robiłem to czy deszcz czy nie deszcz to jeździłem, temperatury też takie koło 5 stopni były

Napisano
W dniu 4.04.2024 o 09:30, Mr_Hyde napisał(a):

Chłop mówił, że jak zimno albo deszcz pada to jazdy odwołują. I dobrze. Kilka razy musiałem wracać w deszcz i żadna przyjemność z takiej jazdy:oki:

To jest indywidualne podejście instruktora. Jak za Tobą jedzie w samochodzie to mu "ryba". Nie moknie.

Z egzaminami jest tak, że (przynajmniej u mnie) musi solidnie lać/wiać, żeby przełożyli. 

Ja w przypadku opadów jazdy przekładałem, ku niezadowoleniu instruktora.

Napisano

Ja nie przekładałem jazd. Chciałem ogarnąć jak najszybciej. 

Napisano
  • Autor

Jak na pierwszy dzień myślę że nie jest źle. Spodziewałem się że będzie trudniej co nie zmienia faktu że lekko nie jest i nie będzie. Na razie godzina na 125,potem miał mi podstawić 500 ale była na egz i 1h jeździłem na MT03. Szkoda taka MT03 nie można na B bo bardzo przyjemnie się nią jeździ 😁

IMG_20240409_104453.jpg

Napisano
  • Autor

8h godzin za mną. 1 gleba dzisiaj na wolnym slalomie w zasadzie nie wiem z czego ona wynikła;]:panic:. Najwięcej problemów mam z wolnym slalomem i szybki, jednak chyba szybki trudniejszy dla mnie. Już od wczoraj jeżdżę na MT 07. Teraz będę miał tyg przerwy.
Pytanie czy w międzyczasie wyciągać kibla(cbrke) z garażu i jeździć;p?

Jeszcze pytanko, jakie słuchawki ewentualnie interkom polecacie do jazdy?

Edytowane przez Mr_Hyde

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.