Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wpadki zdarzają sie nawet najlepszym

Featured Replies

Napisano

> Toyota

...i to właśnie dobrze świadczy o marce. Nie o jakości produktu, ale o podejściu do klienta. Zresztą można w tym i dostrzec cele reklamowe...

Napisano

> ...i to właśnie dobrze świadczy o marce.

chyba że kończy się mit o niezawodnej marce

>Nie o jakości produktu, ale

> o podejściu do klienta.

wszyscy tak robią - troska o własną dupę i rynek a nie o jakiegoś zafajdanego klienta

Zresztą można w tym i dostrzec cele

> reklamowe...

to najbardziej chyba

Napisano

> chyba że kończy się mit o niezawodnej marce

Tylko nieuświadomieni jeszcze w to wierzą rotfl.gif

> wszyscy tak robią - troska o własną dupę i rynek a nie o jakiegoś

> zafajdanego klienta

Tu byś się zdziwił skromny.gif

> Zresztą można w tym i dostrzec cele

> to najbardziej chyba

Dobrzy specjaliści i wpadke obróca w sukces ok.gif

Napisano

"...Wada - wyciek oleju, grożący unieruchomieniem silnika..."

Ech - gdyby inni producenci przejmowali się takimi bzdurami, to większość wynalazków samochodopodobnych nigdy nie powinna opuścić fabryki... Też mi coś - olej cieknie grinser006.gif

Napisano

> "...Wada - wyciek oleju, grożący unieruchomieniem silnika..."

> Ech - gdyby inni producenci przejmowali się takimi bzdurami, to

> większość wynalazków samochodopodobnych nigdy nie powinna

> opuścić fabryki... Też mi coś - olej cieknie

zwróć uwagę że bez oleju nie pojedziesz daleko

może ten wyciek jest spowodowany oderwaniem się miski olejowej rotfl.gif

Napisano

> Toyota

Tiaaa. Taniej, szybciej i lepiej jak zwykle wychodzi czkawką. Bo jak wiadomo, każdy z tych przymiotników zawsze będzie stał w sprzeczności z pozostałymi dwoma.

Taniej - czyli projektowanie bardziej programami komputerami obsługiwanymi przez tanich "przyuczków", niż fachowcami tylko wspomagającymi się programami.

Szybciej - czyli testowanie w drodze symulacji komputerowej, bo badania "w terenie" za długo trwają, poza tym nabywcy zrobią je za darmo zlosnik.gif

Lepiej? To już ludziom musi wmówić dział markitingu. W końcu nie bez powodów proporcja wydatków na reklamę stale wzrasta w stosunku do wydatków na solidne badania i projektowanie.

Napisano

No właśnie...

Teraz już nie robi się aut trwałych. Z kilku powodów - obniżenie kosztów przede wszystkim. Poza tym społeczeństwa są coraz zamożniejsze i nikt już nie kupuje auta na 15 lat. 5, góra 7 - i sprzedajesz grata do Polski grinser006.gif Zresztą w ogóle auta to teraz masówka (przede wszystkim stylistycznie jest to porażka). Nie sądzę, by Lanos, Punto, Fabia czy inny Yaris za 20 lat nadawały się do jazdy (w przeciwieństwie np. do Golfa II). Same jednorazówki robią - nie tylko auta - lodówki, telewizory, komputery... Wciąż mam 30-letni wzmacniacz Unitry, który chodzi aż miło. Natomiast wypasiona wieża Panasonica za ponad 3.000 padła dokładnie tydzień po gwarancji wrrr.gif Naprawa jest nieopłacalna furious.gif Podobnie jest z nowoczesnymi samochodami - są szybkie, bezpieczne, dają wiele radości z jazdy (gdy akurat nie są na lawecie, bo "komputer się zawiesił"), są wygodne (klima, el. szyby itd. itp.), ale nie jest to zakup na lata, niestety. Taki fast-food...

Napisano

> No właśnie...

> Teraz już nie robi się aut trwałych.

Znajomy diagnosta mi powiedział, że kiedy "szarpakami" ciągnie się auto z tych nowych konstrukcji, to ażstrach, bo widać jak cały spód "pracuje".

> Same

> jednorazówki robią - nie tylko auta - lodówki, telewizory,

> komputery... Wciąż mam 30-letni wzmacniacz Unitry, który chodzi

> aż miło. Natomiast wypasiona wieża Panasonica za ponad 3.000

> padła dokładnie tydzień po gwarancji Naprawa jest nieopłacalna

To się ciesz. Spotkałem człowieka, który 6 lat temu kupił sobie 42 calowy telewizor Philpsa za .... 30 000 zł (i to z dużą zniżką, bo najpierw kosztował 42 000). Po 6 latach padł (już drugi raz). Podobno Philips tę usterkę naprawia tylko w Niemczech, ale wymienia jedynie konkretne padnięte kondensatory w module, pozostawiając inne stare, ale jeszcze "żywe". Co powoduje, że po kilku miesiącach strzela następny zlosnik.gif Tak, że nawet mając duże pieniądze można wdepnąć w g.....

A a propos "komunistycznych sprzętów" - kiedy u nas dawno temu ludzie zakładali z tyłu TV specjalną lampkę, żeby podświetlała ścianę oszczędzając oczy, na Zachodzie ludzie się z tego śmieli. A teraz Philips wbudował zielone oświetlenie w tył telewizora i sprzedaje to jako superosiągnięcie zlosnik.gif

> Podobnie jest z nowoczesnymi samochodami - są szybkie,

> bezpieczne, dają wiele radości z jazdy (gdy akurat nie są na

> lawecie, bo "komputer się zawiesił"), są wygodne (klima, el.

> szyby itd. itp.), ale nie jest to zakup na lata, niestety.

Pomijajac klimę, całą resztę mam w 17 latku zlosnik.gif

> Taki

> fast-food...

Mój kolega Anglik nazywa to "throw-away society". Bo nikt nie patrzy na to, że powoli zaśmiecimy się na amen tymi odpadami które jeszcze kilka miesięcy były "cudami technologii", a przez takie marnotrawstwo zaczną się problemy z surowcami naturalnymi.

Napisano

> To się ciesz. Spotkałem człowieka, który 6 lat temu kupił sobie 42

> calowy telewizor Philpsa za .... 30 000 zł (i to z dużą zniżką,

> bo najpierw kosztował 42 000). Po 6 latach padł (już drugi raz).

> Podobno Philips tę usterkę naprawia tylko w Niemczech, ale

> wymienia jedynie konkretne padnięte kondensatory w module,

> pozostawiając inne stare, ale jeszcze "żywe". Co powoduje, że po

> kilku miesiącach strzela następny Tak, że nawet mając duże

> pieniądze można wdepnąć w g.....

Hehe z tym Philipsem to coś jest bo gdy kupiłam za pierszą samodzielnie zarobioną kase radiomagnetofon z CD (lata 90-te) to do dziś go mam, gra, czyta wszystkie płyty a 2 lata temu kupiłam miniwieżę Philipsa i ...ehhhh trzeba było zostawić sterego Soniaka. Delikatne, kruche, reaguje na każdy wstrząs a CD odczytuje te które mu się podobają crazy.gif

hehe.gif

> A a propos "komunistycznych sprzętów" - kiedy u nas dawno temu ludzie

> zakładali z tyłu TV specjalną lampkę, żeby podświetlała ścianę

> oszczędzając oczy, na Zachodzie ludzie się z tego śmieli. A

> teraz Philips wbudował zielone oświetlenie w tył telewizora i

> sprzedaje to jako superosiągnięcie

hehe.gifhehe.gifhehe.gif no proszę wink.gif

> Pomijajac klimę, całą resztę mam w 17 latku

Często gdy przeglądam fora motoryzacyjne i czytam o ustarkach w nowych autach to sobie myślę - trzeba dbać o Corollę (16 lat ta obecna, poprzednia 21 lat) bo co kupię jak umrze całkiem?? U mnie w aucie nie ma elektryki typu :el. szyby, szyberdach, wspomaganie, klima itp. - golas taki ale piękny, o smukłej linii, to auto ma coś w sobie. Ludzie czasem nie wierzą, że z tak starym autem nie mam problemów, leję benzyne i jeżdżę - ale tak jest!! Jak nie wierzą - trudno, ich sprawa; ja wiem co mam i tego już nie oddam wink.gif

Fakt faktem kupić auto używane w dobrym stanie to prawie jak w totka trafić no ale czasem udaje się. Czekam aż Toyce strzeli 18-tka - chyba wyprawię jej urodziny wink.gif

Napisano

> Często gdy przeglądam fora motoryzacyjne i czytam o ustarkach w

> nowych autach to sobie myślę - trzeba dbać o Corollę (16 lat ta

> obecna, poprzednia 21 lat) bo co kupię jak umrze całkiem?? U

> mnie w aucie nie ma elektryki typu :el. szyby, szyberdach,

> wspomaganie, klima itp. - golas taki ale piękny, o smukłej

> linii, to auto ma coś w sobie. Ludzie czasem nie wierzą, że z

> tak starym autem nie mam problemów, leję benzyne i jeżdżę - ale

> tak jest!! Jak nie wierzą - trudno, ich sprawa; ja wiem co mam i

> tego już nie oddam

> Fakt faktem kupić auto używane w dobrym stanie to prawie jak w totka

> trafić no ale czasem udaje się. Czekam aż Toyce strzeli 18-tka -

> chyba wyprawię jej urodziny

potwierdzam, znajomy ma 16 letnią corolle 1.8D i leje tylko rope i jeździ, a auto chodzi jak trza ok.gif

Napisano

> Toyota

najlepszym? smile.gif ciekawe w czym oni tacy najlepsi smile.gif

Napisano

> potwierdzam, znajomy ma 16 letnią corolle 1.8D i leje tylko rope i

> jeździ, a auto chodzi jak trza

ja mam akurat pojemność 1,3 12V ale brat miał takiego diesla 1,8 i to co to auto przeszło .... a ona ciągle jeździła, jeździła i dalej jeździ tylko już u kogoś innego smile.gif

Napisano

> Znajomy diagnosta mi powiedział, że kiedy "szarpakami" ciągnie się

> auto z tych nowych konstrukcji, to ażstrach, bo widać jak cały

> spód "pracuje".

A geometrycznie krzywe schodzą z linii smile.gif By design frown.gif

> To się ciesz. Spotkałem człowieka, który 6 lat temu kupił sobie 42

> calowy telewizor Philpsa za .... 30 000 zł (i to z dużą zniżką,

> bo najpierw kosztował 42 000). Po 6 latach padł (już drugi raz).

> Podobno Philips tę usterkę naprawia tylko w Niemczech, ale

> wymienia jedynie konkretne padnięte kondensatory w module,

> pozostawiając inne stare, ale jeszcze "żywe". Co powoduje, że po

> kilku miesiącach strzela następny Tak, że nawet mając duże

> pieniądze można wdepnąć w g.....

Nic mi nie mów. To jest jakiś horror. Mam w domu sporo sprzetu audio dość wysokiej

klasy (Technics, Kenwood, czy nawet nasze stare Unitry) i mają jedną wadę

- brak zdalnego sterowania. Tylko dziwnym trafem to chodzi latami i zero

problemów, w nowe to są takie sobie frown.gif Mam juz dość walk z serwisem

Thomsona, który nie potrafi naprawić DVD, które wiesza się po 40 minutach

odtwarzania, wymianą podzespołu optyczno/mechanicznego odtwarzacza

CD w wieży, czy wieszaniem się kina domowego u moich dzieciaków.

Co ciekawe, jak mnie ostanio wkurzyła kolejna awaria DVD marki Thomson,

to kupiłem na szybko za 200PLN Mantę i to o dziwo działa. Tylko jest jeden

problem - nie odtwarza wszystkiego, ale ogolnie działa. Po samochodach

ciągam od wielu lat zestaw Alpine TDM + mieszarka (początek lat 90-tych)

i ten sprzet działa aż miło. Nie ma tylko mp3 - trudno. Jak sprzedaje samochód,

to wkładam tam względnie nowy sprzęt, a ten zabytek zabieram. Pewnie dziwne,

ale mieszarka ma już 12 lat (w samochodach) i nawet nie wymagała czyszczenia smile.gif

Czyta wszystko.

> A a propos "komunistycznych sprzętów" - kiedy u nas dawno temu ludzie

> zakładali z tyłu TV specjalną lampkę, żeby podświetlała ścianę

> oszczędzając oczy, na Zachodzie ludzie się z tego śmieli. A

> teraz Philips wbudował zielone oświetlenie w tył telewizora i

> sprzedaje to jako superosiągnięcie

No prosze smile.gif

> Pomijajac klimę, całą resztę mam w 17 latku

U mnie w domu jeździ sobie Corolla E10 - ma to już 9 lat. Pełna opcja niemiecka.

Zastanawialiśmy się już parę razy nad zmianą na młodszy, ale patrząc po różnych

przygodach z innymi samochodami, to nie bardzo mamy dla niej konkurencję.

Toyota się zepsuła, a jak mam to porównać do innych marek z roczników podobnych

(mówię o samochodach nowych, bądź wględnie nowych) to bardzo dziękuję.

Nie wiem jak to jest, ale jeżdżąc nowszysmi samochodami zdarzało mi się

dzwonic do żony i pytać, czy bardzo jest jej samochód potrzebny frown.gif

Nowy samochód to fajna sprawa, ale powaznie się zastanawiam, czy

kupno po raz kolejny czegos nowego to rozsądny pomysł.

> Mój kolega Anglik nazywa to "throw-away society". Bo nikt nie patrzy

> na to, że powoli zaśmiecimy się na amen tymi odpadami które

> jeszcze kilka miesięcy były "cudami technologii", a przez takie

> marnotrawstwo zaczną się problemy z surowcami naturalnymi.

No coś Ty - wszystko ma taki ładny znaczek o 'recyclingu' frown.gif

Napisano

> Często gdy przeglądam fora motoryzacyjne i czytam o ustarkach w

> nowych autach to sobie myślę - trzeba dbać o Corollę (16 lat ta

> obecna, poprzednia 21 lat) bo co kupię jak umrze całkiem?? U

> mnie w aucie nie ma elektryki typu :el. szyby, szyberdach,

> wspomaganie, klima itp. - golas taki ale piękny, o smukłej

> linii, to auto ma coś w sobie. Ludzie czasem nie wierzą, że z

> tak starym autem nie mam problemów, leję benzyne i jeżdżę - ale

> tak jest!! Jak nie wierzą - trudno, ich sprawa; ja wiem co mam i

> tego już nie oddam

Widzisz, moja ma 9 lat, ma wszystko, tylko że to stara dobra Toyota

i wszystko działa. Był problem z siłownikiem CZ w lewych tylnych

drzwiach, ale to wina ASO Toyoty (Chodzeń) - źle złożyli drzwi po wypadku.

> Fakt faktem kupić auto używane w dobrym stanie to prawie jak w totka

> trafić no ale czasem udaje się.

Sprawa jest prosta - zerknij na ceny przyzwoitych używanych samodów w DE,

a poxniej to porownaj z ofertami w Polsce frown.gif Piszę nie o 15-to latkach, tylko

o samochodach kilkuletnich.

> Czekam aż Toyce strzeli 18-tka - chyba wyprawię jej urodziny

Moja pewnie zostanie w domu i któryś z synów będzie miał z niej pożytek.

Mam nadzieję, że nie będę musiał do niego dzwonic z prośba, by mi

samochodu użyczył ...

Napisano

> potwierdzam, znajomy ma 16 letnią corolle 1.8D i leje tylko rope i

> jeździ, a auto chodzi jak trza

To były (i są jeszcze) samochody nie do zajeżdżenia. Jedyny problem, to nadwozie i korozja.

Napisano

> Widzisz, moja ma 9 lat, ma wszystko, tylko że to stara dobra Toyota

> i wszystko działa. Był problem z siłownikiem CZ w lewych tylnych

> drzwiach, ale to wina ASO Toyoty (Chodzeń) - źle złożyli drzwi po

> wypadku.

Dla mnie 9 letnie auto to prawie nówka smile.gifwink.gif ale temu proszę się nie dziwić bo zawsze miałam stare samochody.

> Sprawa jest prosta - zerknij na ceny przyzwoitych używanych samodów w

> DE,

> a poxniej to porownaj z ofertami w Polsce Piszę nie o 15-to latkach,

> tylko

> o samochodach kilkuletnich.

Auta używane z DE są często nieporównywalnie lepiej zachowane niż te same z PL.

Ale w sumie w pewnym momencie auto utrzymuje swoją cenę na jendym poziomie - mówię o autach kilkunastoletnich.

> Moja pewnie zostanie w domu i któryś z synów będzie miał z niej

> pożytek.

> Mam nadzieję, że nie będę musiał do niego dzwonic z prośba, by mi

> samochodu użyczył ...

Zawsze lepiej jak zostanie w rodzinie cokolwiek miałoby się z nią stać ok.gif

Napisano

> A geometrycznie krzywe schodzą z linii By design

Nie by design, tylko by tolerance. I nie by mechanical tolerance, tylko by customer tolerance. Tak długo, jak ludzie będą kupowali śmiecie, będą one produkowane. A ludzie są badziewiarzami i kuszą się niską ceną. Poza tym już nie masz gwarancji, że kupując coś "markowego" znowu nie kupisz szajsu i wolisz kupić coś znacznie tańszego na zasadzie mniejszego ryzyka. Zamknięte koło frown.gif

> Nic mi nie mów. To jest jakiś horror. Mam w domu sporo sprzetu audio

> dość wysokiej

> klasy (Technics, Kenwood, czy nawet nasze stare Unitry) i mają jedną

> wadę

> - brak zdalnego sterowania. Tylko dziwnym trafem to chodzi latami i

> zero

> problemów, w nowe to są takie sobie

Noo. Dwa tygodnie temu odpaliłem zestaw dyktafonowy na mikrokasety Olympusa, ostatni raz używany z 10 lat temu. Zestaw to jest dyktafon jako taki w wersji "ruggedized" dla nowojorskiej policji oraz specjalny odtwarzacz do spisywania zeznań - sterowany pedałem, z możliwością nożnego cofania taśmy o nastawiony czas oraz płynnej zmiany prędkości przesuwu.

Nie, nie pracowałem w nowojorskiej policji i nie przesułchiwałem ludzi. Zestaw odkupiłem od firmy w Paryżu, która kupiła nowszy. Oni go używali do dyktowania dokumentów przez prezesów w samolotach, a ja go używałem do dyktowania tłumaczeń książek i nagrywania wywiadów z kresową rodziną, po której już tylko one zostały.

Zestaw po chwilce "stękania" ruszył i chodził bez zarzutu przez kilka godzin, nawet ucyfrowiłem co ważniejesze.

Jakość dźwięku jest doskonała - znacznie lepsza niż dawana teraz przez Pocket-PC, co w dużym zakresie jest zaletą mikrofonu.

Druga ciekawostka - Rodzic z ciekawości kilka dni temu odpalił lampowego taśmowego Grundiga z .... 1958 roku. Nieco stęka (trzeba podsmarować mechanikę), ale ... działa.

> Mam juz dość walk z serwisem

> Thomsona, który nie potrafi naprawić DVD, które wiesza się po 40

> minutach

> odtwarzania, wymianą podzespołu optyczno/mechanicznego odtwarzacza

> CD w wieży, czy wieszaniem się kina domowego u moich dzieciaków.

> Co ciekawe, jak mnie ostanio wkurzyła kolejna awaria DVD marki

> Thomson,

Hehe. Wieży Sonyego już nie naprawiam, bo mi się znudziło regularne rozbieranie i składanie domku z kart rozpadajacego się w rękach i przedmuchiwanie go sprężarką. Za to na Boombox Philipsa córki znalazłem sposób z czasów urządzeń lampowych. Wkurzony ustawicznym czyszczeniem lasera wacikiem, co starczało na góra dwa trzy dni, któregoś razu przywaliłem mu na odlew pięścią, ale zza pleców, tak że wykonał fikołka na stole, wypadła z niego płyta CD i kaseta oraz wtyczka przewodu sieciowego. Od tej pory odtwarza już dwa tygodnie bez zarzutu. A jaka oszczędność nerwów zlosnik.gif

> to kupiłem na szybko za 200PLN Mantę i to o dziwo działa. Tylko jest

> jeden

> problem - nie odtwarza wszystkiego, ale ogolnie działa.

Tiaaa, moja ma coś ze 30 formatów, ale płyty z Muzeum Powstania Warszawskiego z nagraniami Stryjca i Rodzica odtwarzam tylko na pecetach, bo Manta ich nie rozumie. Za to ma inny problem - jeżeli jest włączona "na stand by", po jakimś czasie przestaje w ogóle reagować na pilota. Trzeba ją włączyć i wyłączyć mechanicznym włącznikiem i zaczyna go widzieć. Podczas odtwarzania filmu ten efekt nie występuje. Ktoś mi radził, żebym "przegrał firmware". Czy wiesz, że na witrynie Manty jest forum jej maniaków prawie tak rozbudowane jak to? Ale ja już za stary jestem, żeby się w takie rzeczy bawić. Jak całkiem wysiądzie, pójdzie dorecyklingu i kupię nową za kolejne 199 zł.

> Po

> samochodach

> ciągam od wielu lat zestaw Alpine TDM + mieszarka (początek lat

> 90-tych)

> i ten sprzet działa aż miło. Nie ma tylko mp3 - trudno. Jak sprzedaje

> samochód,

> to wkładam tam względnie nowy sprzęt, a ten zabytek zabieram. Pewnie

> dziwne,

> ale mieszarka ma już 12 lat (w samochodach) i nawet nie wymagała

> czyszczenia

> Czyta wszystko.

No to mnie się podobnie trafiło z Clarionem z roku 2000. Czasami tylko na naszych dziurach płyta przeskakuje w zmieniarce.

> No prosze

> U mnie w domu jeździ sobie Corolla E10 - ma to już 9 lat. Pełna opcja

> niemiecka.

> Zastanawialiśmy się już parę razy nad zmianą na młodszy, ale patrząc

> po różnych

> przygodach z innymi samochodami, to nie bardzo mamy dla niej

> konkurencję.

> Toyota się zepsuła, a jak mam to porównać do innych marek z roczników

> podobnych

> (mówię o samochodach nowych, bądź wględnie nowych) to bardzo

> dziękuję.

Wiesz, mój kolega miał Carinę II, która 10 lat mu bezawaryjnie jeździła. Został skasowany na skrzyżowaniu i dostał takiego szoku, że zaparł się na bezpieczny samochód. Proponowałem mu, żeby sobie kupił 8 letnie Audi z Niemiec, to jeszcze dużo pojeździ. Ale nie, zafascynował się Volvo,. a raczej uległ ich markitingowi. I w ciągu niecałego roku był już w serwisie tyle razy, co Toyką przez jej całe życie.

> Nie wiem jak to jest, ale jeżdżąc nowszysmi samochodami zdarzało mi

> się

> dzwonic do żony i pytać, czy bardzo jest jej samochód potrzebny

> Nowy samochód to fajna sprawa, ale powaznie się zastanawiam, czy

> kupno po raz kolejny czegos nowego to rozsądny pomysł.

Ja jestem przerażony myślą, że kiedyś stare porządne samochody mi się jednak skończą i będę musiał kupić jakieś nowe badziewie.

> No coś Ty - wszystko ma taki ładny znaczek o 'recyclingu'

Tiaaa, tylko że pierwszy cel na za kilka lat to jest odzysk tak około 40% surowców. Czyli na razie odzyskuje się coś poniżej 20%. A w tempie, w jakim Chiny chłoną surowce już za 20 lat przewiduje się duże klopoty z miedzią.

Napisano

> Dla mnie 9 letnie auto to prawie nówka ale temu proszę się nie

> dziwić bo zawsze miałam stare samochody.

smile.gif Ja na to patrzę z troche innej perspektywy...

> Auta używane z DE są często nieporównywalnie lepiej zachowane niż te

> same z PL.

Zasadniczo zawsze i ja nie pisałem o cenach tych samochodów w Polsce, tylko

cenach normalnych pojazdów tam - cena średnio zachęcająca. Taka jak moja

(identyko - tam kupowana jako nówka) to w okolicach 4000-5000 EUR.

Skoro tak, to jakim cudem można w Polsce kupić w przyzwoitym stanie cos

takiego za 10-12k PLN? Euro po 2,50? Żarty...

> Ale w sumie w pewnym momencie auto utrzymuje swoją cenę na jendym

> poziomie - mówię o autach kilkunastoletnich.

Znaczy się jaką?

> Zawsze lepiej jak zostanie w rodzinie cokolwiek miałoby się z nią

> stać

Patrząc po obiektywnej wartości tego samochodu oraz jego cenie na rynku polskim

- dziękuję, nie sprzedam. Za 10k PLN to niech sobie Golfów szukają.

Napisano

> Często gdy przeglądam fora motoryzacyjne i czytam o ustarkach w

> nowych autach to sobie myślę - trzeba dbać o Corollę (16 lat ta

> obecna, poprzednia 21 lat) bo co kupię jak umrze całkiem?? U

> mnie w aucie nie ma elektryki typu :el. szyby, szyberdach,

> wspomaganie, klima itp. - golas taki ale piękny, o smukłej

> linii, to auto ma coś w sobie. Ludzie czasem nie wierzą, że z

> tak starym autem nie mam problemów, leję benzyne i jeżdżę - ale

> tak jest!!

Wiesz, ja w 17 latku mam elektroniczny zapłon, ABS, szyby, centralny zamek, wspomaganie, grzane lustra, spryski lamp, czujniki przepalenia żarówek, dwa komputery w desce rozdzielczej i też to się nie psuje. Zimą w górach po dwudniowym postoju pod śniegiem na -25C odpalił po pół obrocie wału, a dookoła ludzie w 'błyskotkach" przez komórki pytali serwisy, co znaczą różne "kody błędów", które im się wyświetlały, a pojazdy były martwe zlosnik.gif Bo moją elektronikę jeszcze projektowali niemieccy dipl. eng. a nie przyuczeni "engineers", którzy tak naprawdę często nie mają nawet wykształcenia technika, ale umieją obsługiwać oprogramowanie do projektowania.

Mam cały fabryczny oryginalny wydech z 1988 roku, kiedy czasem trzeba zmienić wieszak tłumikarze go oglądają z podziwem mówiąc, że takich już nie robią. Mam oryginalne łożyska w tylnych kolach i fabryczne sprzęgło. Zmieniłem tylko jeden przegub przy kole, ale nie ze zużycia, tylko go udzkodziłem mechanicznie, gdy przyblokowało mi kiedyś hamulce. Gdyby polskie serwisy były kompetentniejsze, to wiedziałyby od razu, że trzeba wymienić pompę za 230 zł, ale chcieli mnie skasować na "od 4 do 8 tysięcy" za wymianę ABS, wspomagania hydraulicznego, itp. Pogoniłem na zbitą mordę i w klubie użytkwników w USA znalazłem stosowne informacje.

> Jak nie wierzą - trudno, ich sprawa; ja wiem co mam i

> tego już nie oddam

Nooooooo.

> Fakt faktem kupić auto używane w dobrym stanie to prawie jak w totka

> trafić no ale czasem udaje się. Czekam aż Toyce strzeli 18-tka -

> chyba wyprawię jej urodziny

No, ja swojemu chyba też.

Napisano

> Wiesz, ja w 17 latku mam elektroniczny zapłon, ABS, szyby, centralny

> zamek, wspomaganie, grzane lustra, spryski lamp, czujniki

> przepalenia żarówek, dwa komputery w desce rozdzielczej i też to

> się nie psuje.

Szwagier ma BMW 525 z 82 r. albo z 84 r. .... tak, tak - ponad 20-letnie auto. Ma wtrysk benzyny, centralny zamek, pokazuje aktualne spalanie itp.

Pali bez problemów, prawie zero rdzy, żadnej awarii odkąd jest u szwagra.

Niesamowite auto. Chyba następne, to sobie właśnie takie kupie ... bo z moim nowoczesnym ekologicznym (Euro IV) to brak mi nerwów ... niby niezawodne, niby jeździ ... ale to wszystko jakieś takie bezpłciowe jest i ciągle mam wrazenie że silnik i jego komputer wie lepiej co aktualnie kierowca myśli zlosnik.gif

Napisano

> ale to wszystko jakieś takie

> bezpłciowe jest i ciągle mam wrazenie że silnik i jego komputer

> wie lepiej co aktualnie kierowca myśli

Chyba masz dobre wrażenie.

Napisano

> ...i to właśnie dobrze świadczy o marce. Nie o jakości produktu, ale

> o podejściu do klienta.

że cooo?

"...Wada - wyciek oleju, grożący unieruchomieniem silnika..." a tak naprawde to chodzi o to że auto staje w ogniu... do tej pory poszło z dymem ok 130 aut hehe.gifok.gif

mówisz, że to poważna firma? nie rozsmieszaj mnie... policzyli, że to im się nie opłaca i tyle... nie ma to jak dorobić ideologie do "zacnej" marki smirk.gif

z peżota się śmiali a aut spaliło się znacznie mniej smirk.gif

Napisano

ja czytałem w prasie, że auta sie zapalaja po skapnięciu oleju na jakis wadliwy czujnik hehe.gif

no to mamy konkurencję dla puga...

Napisano

> że cooo?

> "...Wada - wyciek oleju, grożący unieruchomieniem silnika..." a tak

> naprawde to chodzi o to że auto staje w ogniu... do tej pory

> poszło z dymem ok 130 aut

Chodzi o nie wzbudzanie paniki. Zapewne przypuszczasz, jaka byłaby reakcja ludzi skromny.gif

Chciałbym wiedzieć, ile osób odnioslo uszczerbek na zdrowiu, skoro auta te palą się jak pochodnie wink.gif

> mówisz, że to poważna firma? nie rozsmieszaj mnie... policzyli, że to

> im się nie opłaca i tyle... nie ma to jak dorobić ideologie do

> "zacnej" marki

Zapewne ewentualne odszkodowania wyniosły by ich o wiele więcej wink.gif

Zresztą nie wiecie ile akcji nawrotowych odbywa się bez udziału prasy i opinii publicznej. Śmiem twierdzić, że to chwyt marketingowy i Toyota pozwoliła, aby ta informacja przedostała się do prasy biglaugh.gif

> z peżota się śmiali a aut spaliło się znacznie mniej

niewiem.gif Dla mnie to bez różnicy - nie ma produkcji bez wpadek skromny.gif

Napisano

> No właśnie...

> Teraz już nie robi się aut trwałych. Z kilku powodów - obniżenie

> kosztów przede wszystkim. Poza tym społeczeństwa są coraz

> zamożniejsze i nikt już nie kupuje auta na 15 lat. 5, góra 7 - i

> sprzedajesz grata do Polski Zresztą w ogóle auta to teraz

> masówka (przede wszystkim stylistycznie jest to porażka). Nie

> sądzę, by Lanos, Punto, Fabia czy inny Yaris za 20 lat nadawały

> się do jazdy (w przeciwieństwie np. do Golfa II). Same

> jednorazówki robią - nie tylko auta - lodówki, telewizory,

> komputery...

I to chyba prawda, podam następny przykład E-klasa 2,2 CDI kupiona w salonie za gruby szmal, po 50 tkm przestała trzymać ciśnienie oleju !!! Chyba ze trzy razy wracała z trasy na lawecie biglaugh.gif do aso. Coś tam w końcu zrobili, ale jaki obciach dla właściciela taakie auto i na lawecie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.