Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ten CHIPTuning....ZŁY

Featured Replies

Napisano

Nie wszyscy czytali pewnie artykuł który ukazał się w Auto Świecie na temat tuningowania aut na gnojówkę. Oto skany. Ciekawe co na to userzy zawirusowanych JTD cfaniaczek.gif

05eb4e928ea4b107.jpg

9cf06a5ba34a14aa.jpg

43ea2eb5a04d3b25.jpg

Napisano

> Nie wszyscy czytali pewnie artykuł który ukazał się w Auto Świecie na

> temat tuningowania aut na gnojówkę. Oto skany.

A mógłbyś to powiększyć, bo po odwołaniu sie do strony, wyskakuje komunikat " Nie można odnaleźć strony", a ja jakiś slepy jestem czy jakoś tak smile.gif i tej tabelki na dole nie mogę rozgryźć zlosnik.gif

Napisano

> A mógłbyś to powiększyć,

OK - wykorzystałem lupę z akcesorii.

No to mają zgryz dieslowcy, a już powoli sie przymierzali do oleju rzepakowego z "Biedronki" zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

Tak się składa kolego, że z tego i kilku innych artykułów oraz testów popełnionych przez Autoświat śmieją się wszyscy ludzie w naszym kraju, którzy wiedzą trochę w danej dziedzinie. Poczytaj sobie trochę różne fora (tdi, streetracing) i inne, na których wypowiadają się bezpośrednio tunerzy i ludzie związani ze sportem. Wpadek Autoświata było wiele więcej i niestety nie można posądzić tego pisma o rzetelność! Od jakiegoś czasu zaczęli pisać chyba artykuły i testy sponsorowane tylko zapomnieli o tym informować czytelników. Nie można zawsze bezgranicznie ufać w wypociny niedouczonego buractwa.

Napisano

> Poczytaj sobie

> trochę różne fora (tdi, streetracing) i inne, na których

> wypowiadają się bezpośrednio tunerzy i ludzie związani ze

> sportem.

Tyle że np. od pracowników fabryki (piszę to konkretnie w kontekście TDI) słyszałem, że akurat tunerzy zajmujący się chiptuningiem to dość kiepskie źródło informacji zlosnik.gif

Napisano

> Nie wszyscy czytali pewnie artykuł który ukazał się w Auto Świecie na

> temat tuningowania aut na gnojówkę. Oto skany. Ciekawe co na to

> userzy zawirusowanych JTD

jakiś tekst

Napisano
  • Autor

> jakiś tekst

Tak dokładnie. Zawarta jest tam polemika z artykułem z AŚ nr 31.

Quote:

Pamiętam, jak kiedyś przeczytałem pierwszy w życiu artykuł sponsorowany. Było to w jakimś początkującym brukowcu, był początek lat 90-tych – dowiedziałem się o tym, że wkładki do butów leczą raka i zapobiegają anemii, starzeniu i być może nawet chronią przed inwazją wojsk ruskich – całego wachlarza zalet już nie pamiętam. Ogólnie jednak był to cud, że żyłem pomimo, iż w moich trampkach wkładek nie było. Myślałem, że szlag mnie trafi ze śmiechu, jednak po przytomnym obejrzeniu stronniczki z uśmiechniętymi, uzdrowionymi wkładkami ludźmi i odchudzonymi wkładkami grubasami na marginesie przeczytałem czcionką o rozmiarze jakieś 3 – „Reklama – artykuł sponsorowany”. OK., business is business – a jak Cię stać na okulary lub krzynę rozumu – to dowiesz się, że artykuł to zamówiona przez kogoś wazelina.

W Polsce są gazety, których piszą polscy dziennikarze i są gazety, w których piszą dziennikarze niemieccy. Wśród czasopism motoryzacyjnych w tej drugiej kategorii mamy nieco więcej tytułów, bowiem jak uczy życie, kalkowanie po kimś – choćby wymagało wydania paru stówek na tłumacza – jest sporo prostsze, niż skończenie jakiejkolwiek technicznej uczelni i napisanie z sensem czegoś autorskiego. Otwieram AutoBild w wersji dla landów wschodnich (zwany z polska „Auto Światem”) i czytam artykuł o tym, jakie wstrętne i szkodliwe są chipy – „Czy chip może zabić?”. Dla znających język właściciela Auto Świata polecam samodzielną naukę języka i nie czytanie spolszczonych kserokopii – artykuł "Finger weg vom Chiptuning!" jest w numerze 28 z dnia 14.07.2006.

I co dowiadujemy się z numeru? Nie będę przepisywał treści tego artykułu sponsorowanego. Trudno powielać coś, co i tak jest już powieleniem tekstu niemieckiego. Chcesz wspomóc finansowo AutoBild – idź i kup ich polską gazetę. Ogólnie dowiesz się, jak laboratoria Volkswagena udowodniły, że chiptuning zabija silniki Volkswagena. Ponieważ za ich ewentualną naprawę płaci wyżej wymieniony Volkswagen, więc test jest oczywiście obiektywny. Dziennikarz zapewne ma już właściwe wkładki do butów.

Zaczynamy od tego, że fabryczny silnik 2.0 TDI z FAP ma na hamowni silnikowej w VW 140 koni na 140 deklarowane. Potocznie nazywamy to „bingo”. Moment obrotowy różni się od deklarowanego dokładnie o 1 Nm (nieco poniżej 1/3 procenta). Cóż za precyzja w produkcji i pomiarach silników! Ale przecież ekspertem AutoBild jest jeden z twórców silników TDI – Jens Handler. Jak rozumiem, jest to ten sam gość, który np. opracował w dniu, w którym bolała Go głowa pierwszy silnik 1.9 TDI 115 KM, który w VW potem szybko poprawiano, bowiem był zawodny i miał istotne wady konstrukcyjne.

Czytam więc dalej – jasno widzę, że niemieccy producenci chipów i modułów do 2.0 TDI to oszuści. Realne osiągi ich chipów są daleko mniejsze, niż deklarowane przez nich w ofercie. Założywszy, że pomiar jest uczciwy, to trzeba przyznać, że to faktycznie głupio, jeżeli na hamowni z zadeklarowanych 30 dodatkowych koni 22 zdechło a pozostałych 8 robi bokami. Cień na uczciwość testu rzuca co prawda precyzja pomiaru silnika fabrycznego na hamowni w VW - jest zniewalająco idealna w stosunku do deklaracji producenta (trzy promile błędu do wartości homologacyjnej!!!!), co podpowiada nam, że i pozostałe wyniki mogą być wytworzone funkcją RANDOM(void) i funkcją BRON_BOZE_NIE_WIECEJ_NIZ_MOC_NOWEGO_MODELU_VW_2_0_TDI_CZYLI_170_KM(void).

Skandal, bo MTM czy SKN sprzedają 1/3 tego, co obiecują na swoich stronach? Jaki tam skandal – autorowi nie za to płacą. Temu przecież chyba najprzykrzejszemu faktowi potencjalnego (o ile te wyniki z hamowni są faktycznie prawdziwe) nabijania klientów w wartą paręset Euro butelkę poświęcono zaledwie kilka linijek. Ważniejsze jest „udowodnienie” że silniki są zabijane przez tuning.

Ponieważ temperatura spalin rośnie w dieslu wraz ze wzrostem dawki, to pokusiłem się o naniesienie sobie na wykres typu X-Y wartości emisji cząstek stałych i uzyskiwanych temperatur. Wykres załączam. Widzi ktoś tu jakąś sensowną zależność?

W artykule zauważono, że “chiptuning polega, w uproszczeniu, na zwiększeniu dawki wtryskiwanego paliwa”. Rozumiem, że zwiększenie dawki niesie za sobą zwiększenie emisji cząstek stałych. Drugi wykres pokazuje, że podane przez autorów artykułu dane z tabelki w układzie X-Y (emisja cząstek stałych – moc) to punkty rozrzucone losowo.

Artykuł okraszono zdjęciami wirnika kompresora turbiny, który rzekomo od nadmiernych obrotów zaczął ocierać o jej obudowę. Szczególnie rozbawiło mnie to właśnie zdjęcie. Łopatki są zdarte w całym obszarze, łącznie z łączącym je dyskiem. Autorze, czy zdaje Pan sobie sprawę, że sprężarka skonstruowana jest tak, że dysk ten nie ma żadnych szans dotknąć czegokolwiek, choćby osiągnął trzecią prędkość kosmiczną
wink.gif
. Wirnik na zdjęciu uległ destrukcji w wyniku urwania osi sprężarki. Oczywiście, że mogło to mieć miejsce (i zapewne miało) w wyniku “przekręcenia” sprężarki nadmiernymi obrotami. Ale nie każde zdjęcie z pokrzywionym gwoździem wystarczy, aby winy szukać w wadliwym młotku...

Silniki po tuningu padają bardzo często – taka konkluzja wypływa z artykułu. Dlatego na zdjęciu uszkodzonego bloku mamy silnik pięciocylindrowy. Cóż to, nie udało się firmie VW znaleźć ani jednego zdjęcia 2.0 TDI z rozwalonym blokiem?

Strumień paliwa trafia w artykule w różne miejsca, w zależności czy lać go więcej czy mniej. No niestety jest jednak tak, że dysze pylące paliwo mają stałe położenie i geometrię (nie są one wciąż jeszcze zaopatrzone jak MiG 29 w deflektor ciągu...) i paliwo pylone jest tam, gdzie przewidział producent – dla każdej dawki. Co najwyżej jego nadmiar może prowadzić do przegrzań i do docierania paliwa w miejsca nieprzewidziane – i oczywistym jest, że najsłabsze i najcieńsze miejsce podda się pierwsze.

Żeby już mnie dobić, autor pisze: “Dodajmy, że nowoczesne turbodiesle nawet bez tuningu ulegają awariom z powodu wysilenia”. Czy mam rozumieć, że sam producent wie, że jego silniki są tak “ostrugane” kosztowo i materiałowo, że margines bezpieczeństwa jest nikły i silniki się psują? No to uprawiając takie twórcze AutoBildowe dziennikarstwo można napisać, że kupując VW możesz się zabić – będziesz wyprzedzał, wysilisz auto, bo dasz gaz do dechy, motor wybuchnie bo przecież “nowoczesne turbodiesle nawet bez tuningu ulegają awariom z powodu wysilenia” (chyba w sądzie nie skończę - cytuję przecież za ekspertami z VW...
zeby.GIF
). Rany, ale niebezpiecznie mieć VW. Serio – w prasie wyczytałem... Najdziwniejsze zaś jest to, że w ogólnej opinii użytkowników i znawców tuningu elektronicznego silniki grupy VW/Audi to najbardziej wdzięczne jednostki do przeróbek. A wynika to generalne z ich niezawodności i odporności systemów wtryskowych na uszkodzenia spowodowane między innymi chrzczonym paliwem, w przciwieństwie do niektórych systemów wtrysku typu common rail. Więc o co chodzi?

Testy zużycia paliwa to też komedia. Zużycie fabryczne jest zbliżone do deklarowanego przez VW. Potem dowiadujemy się, że zwiększony po tuningu moment obrotowy zachęca do dynamicznej jazdy. I proszę – auto po tuningu pali 2 litry więcej.

Otóż pomiar zużycia paliwa wykonywany jest w sposób nie polegający na jeżdżeniu po drodze ! Co więcej, logiczne jest, że jeżeli Panowie Dziennikarze “pobutowali” sobie trochę, to i zamierzony wynik wykręcili. Jednak trudno uważać to za test. Raczej za odkrycie faktu, że jak jeździć ostro to auto żre więcej. Bardzo poważne odkrycie.

I proszę – nie przepisujcie dwa razy tych samych danych do tabelki, jeżeli mierzycie 2 razy ten sam program. Świat nie jest cyberprzestrzenią, gdzie wyniki powtarzają się co do jednego bitu. Po prostu nie wierzę w takie zbiegi okoliczności. Czemu nie ma testu chipa firmy ABT ? Też deklarują 170 KM.... No tak, ale ABT jest partnerem VW i dlatego na pewno nie wciska kitu. Ich łagodnie hodowane konie mechaniczne nie podnoszą emisji cząstek stałych a momenty obrotowe nie ukręcają sprzęgieł i skrzyń. Auta niszczy konkurencja.

Z tekstu dowiaduję się, że autoryzowani dealerzy na pewno wykryją ingerencję, choćby nawet chip usunięto, co jest kosmiczną bzdurą. Jak można wykryć coś czego już nie ma i nie pozostał po tym absolutnie żaden ślad, bo operację wykonywano przez gniazdo diagnostyczne? Jednocześnie w tym samym tekście znajduje się pozornie niezwiązana z powyższym informacja o tym, że niektórzy z dealerów montują (wgrywają) chipy do sprzedawanych aut.

Konkluzja nasuwa się sama, ale ja może pokażę jej drugie, głębsze dno. Kryzys na rynku motoryzacyjnym i przerośnięte koszta produkcji aut w VW spowodowały, że marże dealerów są po prostu małe. Sprzedaż jest niewielka i dealerzy szukają pieniędzy, aby utrzymać ogromne salony (wykonane pod dyktando VW za wielkie pieniądze), spłacać zaciągnięte kredyty i przetrwać. To dlatego sprzedają tuning, felgi, gadżety, prowadzą komisy – bo na marżach za nowe samochody już nie są w stanie egzystować. Pracownicy też oczywiście to w większości młodociani uczniowie i częstokroć praktykanci – bo są tańsi. (wiem – widzę to na co dzień po serwisach, zresztą nie tylko VW). Przy tym poziomie szkoleń i ilości elit w serwisach nie trzeba być profesorem, żeby zauważyć, że serwis może wykryć raczej niedokręconą nakrętkę przy kole a nie fakt modyfikacji elektronicznej – szczególnie jak zrobiona jest odpowiednio finezyjnie.

AutoBild w swoich testach wielokrotnie oceniał pozytywnie rozwiązania chipowe do aut grupy VW – wystarczy przeglądnąć archiwum testów i opinii. Nagle jednak widzę schizofreniczny atak na tunerów (z wyłączeniem bratniego ABT-a). Panowie – macie trzy drogi - albo nie piszcie o tuningu wcale, albo piszcie uczciwie. A trzecia? Róbcie dalej swój mały, wirtualny auto-świat.

Wracając do tytułu omawianego artykułu: “Czy chip może zabić?” Odpowiem: nie wiem, przecież samo życie może zabić, za to głupota...?


LINK do komentarza

Napisano

I tak się składa, że z tego komentarza, tylko język jest błyskotliwy. Widać, że autor jest zafascynowany tuningiem i każdy wykrzesany "koń hehe.gif" totalnie przesłania racjonalne podejście do tematu. Chyba jednak nie przystoi sarkastyczny ton w kierunku Jensa Handlera. Może i bołała go głowa w momencie tworzenia pierwszego TDI ( notabene nie on był pomysłodawcą TDI, ale to juz inna sprawa ). Słaniam się ze śmiechu na podłodze, jak czytam dokonania niektórych nono.gif chiptuningowców. Odnoszę czasami wrażenie, że są duuuuuużo mądrzejsi od samych pomysłodawców i konstruktorów i za nic ich mają. No bo skoro ja mogę wykrzesać 10% mocy więcej, to pewnie jestem 10% mądrzejszy. Przeliczenie prostą metodą proporcji, czyli tego czego uczą juz w podstawówce.

A tak na marginesie.

Nie mam nic do chiptuningu, bo nie jest robiony na moim samochodzie i nie zanieczyszcza w nadmierny sposób środowiska. No właśnie, nie zanieczyszcza, ale jeśli to nieprawda TO WARA , środowisko jest również moje.

Nie życzę sobie takich samochodów na drodze

Napisano

Ale przyznasz, że "test" w AŚ jest raczej lekko dziwny - mam tu na myśli ich porównania, wyniki...

A swoją drogą, gościu z forum TDI bardzo trafnie wszystko zebrał do kupy i podsumował.

Napisano

> Ale przyznasz, że "test" w AŚ jest raczej lekko dziwny - mam tu na

> myśli ich porównania, wyniki...

Tak, to prawda, zresztą prawie wszystko co jest w AŚ, jest mało wiarygodne.

> A swoją drogą, gościu z forum TDI bardzo trafnie wszystko zebrał do

> kupy i podsumował.

No właśnie nie bardzo. Po prostu język, którym pisze jest dość giętki i przyjemny, ale wnioski raczej nie.

Rozmawiając z różnymi mechanikimi-tuningowcami, lepszymi i gorszymi dowiedziałem sie na pewno jednego. Nie ma nic za darmo. Albo będzie zwiększone zużycie:

materiałów

paliwa

ŚRODOWISKA !!! nono.gif

Każdy czytający, który zchipował już silnik, po prostu szuka w tym artykule pocieszenia.

Napisano
  • Autor

> Rozmawiając z różnymi mechanikimi-tuningowcami, lepszymi i gorszymi

> dowiedziałem sie na pewno jednego. Nie ma nic za darmo. Albo

> będzie zwiększone zużycie:

> materiałów

> paliwa

> ŚRODOWISKA !!!

> Każdy czytający, który zchipował już silnik, po prostu szuka w tym

> artykule pocieszenia.

ok.gif

Napisano

Nie będę obiektywny bo akurat mam chipa ale...

> No właśnie nie bardzo. Po prostu język, którym pisze jest dość giętki

> i przyjemny, ale wnioski raczej nie.

Z tymi wnioskami może być różnie. Widziałeś zdjęcie tego uszkodzonego

'wiatraka' turbiny? Przycierał o obudowę? Czy urwał się po prostu?

Oczywiście przyczyną urwania się wiatraka może być nadmierne wysilenie

turbiny (jej przegrzanie) ale widać rozbieżność między podpisem a zdjęciem.

I to dosyć oczywistą co może stawiać pod znakiem zapytania... wiadomo co.

> Rozmawiając z różnymi mechanikimi-tuningowcami, lepszymi i gorszymi

> dowiedziałem sie na pewno jednego. Nie ma nic za darmo. Albo

> będzie zwiększone zużycie:

> materiałów

> paliwa

> ŚRODOWISKA !!!

Zgadzam się. Jest jedno 'ale'. Wszystko zależy jak i po co używasz dodatkowej

mocy. Jeżeli wysilasz silnik na maksa jadąc po gazetę do kiosku to i silnik

długo nie wytrzyma i spali więcej paliwa i wyemituje więcej syfu. Jeżeli

natomiast 'chip' przydaje się, żeby o 1.5s skrócić czas wyprzedzania, mieć

'zapas' w razie czego to nie bałbym się o żywotność silnika, nadmierne spalanie

i środowisko. Oczywiście, przez pierwszy miesiąc, dwa kusiło +ileś-tam koni

i fajnie było trochę przycisnąć ale teraz to przydaje się głównie przy wyprzedzaniu

TIRów i tym podobnych. Za to zapłaciłem i od początku moim zamiarem nie

było ściganie się po ulicach moim super-hiper-schipowanym Stilo, emisja

sadzy a'la Ikarus i wir w baku.

I jest jeszcze jedna sprawa. Można zrobić chipa na +15..20% i będzie miało

to niewielki wpływ na żywotność silnika ale można też zrobić na +50% i więcej

i wtedy to już auto jest na jeden, dwa wyścigi ale to wiadomo. Nie ma nic za

darmo.

Można jeszcze wogóle wyjąć wiatrak z turbiny i żywotność silnika zwiększy

się przynajmniej o 100%.

> Każdy czytający, który zchipował już silnik, po prostu szuka w tym

> artykule pocieszenia.

Bez przesady, nie potrzebuję pocieszenia.

Zresztą, obecnie Stilo jeździ żona więc biorę go raz na jakiś czas na

czyszczenie wydechu i przytrucie środowiska oraz żeby turbina nie

przyrdzewiała zlosnik.gif

Napisano

Nie ma nic za darmo. Albo

> będzie zwiększone zużycie:

> materiałów

> paliwa

> ŚRODOWISKA !!!

> Każdy czytający, który zchipował już silnik, po prostu szuka w tym

> artykule pocieszenia.

eee - dramatyzujesz, po protu nalezy znac umiar i oczywiscie modyfikowac auto u fachowcow a nie boksiarzy czy innych garazowych magikow co laduja program i nie zhamowuja auta potem...

Napisano

> Nie ma nic za darmo. Albo

> eee - dramatyzujesz, po protu nalezy znac umiar i oczywiscie

> modyfikowac auto u fachowcow a nie boksiarzy czy innych

> garazowych magikow co laduja program i nie zhamowuja auta

> potem...

O to to to właśnie - kolega wyjął mi to z ust

893goodvibes.gif

Zawsze trzeba znać umiar - to podstawa nie tylko w modyfikacjach naszych aut.

Napisano

> Nie wszyscy czytali pewnie artykuł który ukazał się w Auto Świecie na

> temat tuningowania aut na gnojówkę. Oto skany. Ciekawe co na to

> userzy zawirusowanych JTD

nie ma nic za darmo

przyspieszone zuzycie niektorych elementow silnika i osprzetu na pewno bedzie

dochodzimy do kwestii rodzaju wprowadzonych modyfikacji, czy spowoduja one takie zmiany, ze wlasciciel auta zbyt szybko (w ogole) je odczuje na wlasnej skorze (kieszeni). Czy zaakceptuje je, jezeli jest swiadomym zwolennikiem tuningu ?

niektorzy preferuja spokojny styl zycia i auto jest dla nich wylacznie srodkiem transportu, niekoniecznie szybkim

inni szukaja czegos wiecej

pierwsi bronia sie, ze rozrywki znajduja w innych dziedzinach zycia

a w ogole pierwsi z drugimi nie dogadaja sie prawie nigdy, co najwyzej rozstana bez awantury (a kazdy swoje bedzie wiedzial)

na forum od lat widze teksty osob bedacych za tuningiem i tych, ktorzy sa przeciwko

zawsze mozna wyczuc jakie kto ma podejscie do tematu, jezeli nie w pierwszym poscie, to w nastepnych

najzabawniejsze dla mnie jest powolywanie sie przez przeciwnikow na ekologie. Bo przeciez setki tysiecy aut w Polsce jezdzi na chipach i nie spelnia norm emisji spalin.....wybaczcie, ale obluda mnie rozwala....szczegolnie wobec autentycznych setek tysiecy gratow na naszych drogach.....

Osoby jezdzace z chipami nie zakladaja nowych watkow majacych na celu udowodnienie czegokolwiek.

Osoby jezdzace bez chipow szukaja informacji na temat modyfikacji i chwala im za to. Warto sie rozwijac, chocby temat mial zakonczyc sie niczym.

Najwiecej do powiedzenia maja jednak Ci, ktorzy turbin nie maja i Ci, ktorzy chipa nie zaloza. Szkoda tylko, ze jedni i drudzy na sile przekonuja "zachipowanych" o szkodliwosci takich rozwiazan.

obywatelu, wlascicielu samochodu z silnikiem turbodoladowym. Miejze na tyle odwagi i podejmij decyzje. Jakakolwiek, ale podejmij. I nie mecz juz innych zlosnik.gif

Napisano

nie wiem czy zauważyliście ale ten opisany tu styl CHIPa polega na podłączeniu dodatkowego sterownika czyli boxa?? A ludzie którzy robili chipa u Mastera nie mają dodatkowego sterownika tylko mają zmienianą mapę w sterowniku oryginalnym wink.gif

Napisano

Jakby to powiedzieć hmm.gif... wywołałeś mnie do tablicy, ale odpowiem Ci jutro, bo dzisiaj chce mi się spać, miałem popieprzony dzień mlotek.gif

Napisano

> nie ma nic za darmo

> przyspieszone zuzycie niektorych elementow silnika i osprzetu na

> pewno bedzie

> dochodzimy do kwestii rodzaju wprowadzonych modyfikacji, czy

> spowoduja one takie zmiany, ze wlasciciel auta zbyt szybko (w

> ogole) je odczuje na wlasnej skorze (kieszeni). Czy zaakceptuje

> je, jezeli jest swiadomym zwolennikiem tuningu ?

No właśnie, tu się zgadzamy, nie ma nic za darmo.

[..]

> najzabawniejsze dla mnie jest powolywanie sie przez przeciwnikow na

> ekologie.

A dlaczego ?

JaMi , nie żartuj, jak Ci ktoś "nasra" na wycieraczke, to też bedzie zabawne ???.

[...]

> obluda mnie rozwala....szczegolnie wobec autentycznych setek

> tysiecy gratow na naszych drogach.....

To nie obłuda. 5 lat temu było takich aut więcej, za 5 lat będzie mniej i o to chodzi. A to, że jezdżą takie auta, to raczej świedczy o, nazwijmy to, pewnej kulturze właściciela.

> Osoby jezdzace z chipami nie zakladaja nowych watkow majacych na celu

> udowodnienie czegokolwiek.

> Osoby jezdzace bez chipow szukaja informacji na temat modyfikacji i

> chwala im za to. Warto sie rozwijac, chocby temat mial zakonczyc

Nie mam nic przeciwko. Sam byłem kiedyś tym zainteresowany, ale bardziej z teoretycznej strony.

> Najwiecej do powiedzenia maja jednak Ci, ktorzy turbin nie maja i Ci,

> ktorzy chipa nie zaloza. Szkoda tylko, ze jedni i drudzy na sile

> przekonuja "zachipowanych" o szkodliwosci takich rozwiazan.

Patrz wyżej, nie ma nic za darmo.

> obywatelu, wlascicielu samochodu z silnikiem turbodoladowym. Miejze

> na tyle odwagi i podejmij decyzje. Jakakolwiek, ale podejmij. I

> nie mecz juz innych

Nie będę juz męczył wink.gif. U mnie nie ma o czym decydować. Mój silnik to 1,4 na benzyne i bez turbiny.

Pozdrówka JaMi, i obiecuje, że ja Ci na wycieraczkę napewno nie narobie wink.gifok.gif

Napisano

> A dlaczego ?

> JaMi , nie żartuj, jak Ci ktoś "nasra" na wycieraczke, to też bedzie

> zabawne ???.

nie popadajmy w skrajnosci, co innego jak musze gowno scierac z auta, a o czym innym dyskutujemy

> To nie obłuda. 5 lat temu było takich aut więcej, za 5 lat będzie

> mniej i o to chodzi. A to, że jezdżą takie auta, to raczej

> świedczy o, nazwijmy to, pewnej kulturze właściciela.

takich aut jest wiecej, a nie mniej. Chyba, ze mamy inne dane

> Pozdrówka JaMi, i obiecuje, że ja Ci na wycieraczkę napewno nie

> narobie

jezeli chipowanie auta utozsamiasz ze sraniem na szybe, to nie dogadamy sie

przez lata myslalem o ekologii i na dzien dzisiejszy nie odwaze sie porownywac skali zanieczyszczenia srodowiska przez sprowadzane zlomy z zanieczyszczaniem generowanym przez chipowane diesle.

Moim zdaniem porownania nie ma zadnego, oczywiscie w skali ogolnopolskiej

Dlatego tez walczyc nalezy w kierunku usuwania aut starych, ktorych jest olbrzymia ilosc, a nie krytykowania chipowania aut nowych i w miare nowych (takie przeciez sa chipowane, a nie stare strucle)

Pozdrawiam

Napisano

choc to odpowiedz nie na mojego posta pozwole sobie na mala polemike

> No właśnie, tu się zgadzamy, nie ma nic za darmo.

> [..]

> A dlaczego ?

> JaMi , nie żartuj, jak Ci ktoś "nasra" na wycieraczke, to też bedzie

> zabawne ???.

porownujesz fakt ze czyjes zarzniete auto stoi w serwisie do tego ze ktos ci pobrudzil samochod? wink.gif wlasciciele mocno ztjuningowanych silnikow wiecej o nich mowia i je badaja niz zanieczyszczaja srodowisko, imo tacy co robia 100kkm w 2 lata sa gorsi

> [...]

> To nie obłuda. 5 lat temu było takich aut więcej, za 5 lat będzie

> mniej i o to chodzi. A to, że jezdżą takie auta, to raczej

> świedczy o, nazwijmy to, pewnej kulturze właściciela.

poza cala dresowa otoczka imo fakt ze ludzie zamiast myslec o przezyciu od 1go do 1go zaczynaja inwestowac w rzeczy przyjemnosciowo/hobbystyczne jest dla mnie osobiscie mily i swiadczy ze naszym kraju jednak sie zmiania w strone zamozna

> Nie mam nic przeciwko. Sam byłem kiedyś tym zainteresowany, ale

> bardziej z teoretycznej strony.

tez tak mam ale moze w koncu sie skusze wink.gif

> Patrz wyżej, nie ma nic za darmo.

> Nie będę juz męczył . U mnie nie ma o czym decydować. Mój silnik to

> 1,4 na benzyne i bez turbiny.

hehe... turbine zawsze mozna dolozyc smile.gif

Napisano

profesjonalne zaprogramowany i umiejętnie uzywany chip ma śladowy wpływ na silnik...co do spalania ---> odrobine się zmniejsza, po za tym silnik diesla od zawsze byl i w dalszym ciągu jest o wiele bardziej wytrzymały od silnika benzynowego... 140 KM --> 170 KM - urwane 2 sekundy w sprincie do 100 km/h, elastyczność, bezpieczeństwo sprawiają że warto...

Napisano

Przyznam, że nie czytałem wszystkich postów ale napisze tak:

- jeśli jestem kupującym to omijam z daleka albo z jeszcze dala samochody choć troche dłubane lub zmienione. Dlaczego ano dlatego, że posiadacz zapewne ma ułańską fantazję, nie stać go na prawdziwy sportowy samochód albo ma żone, dziecko i próbował zmienić aktualny - zrobić ferrari z czegoś tam. Z tych przyczyn zapewne zmiany były robione jak najtańszym kosztem niefachowo itd. (pewnie przedobrzył z czipsem i sprzedaje lub wycisnął co się dało i sprzedaje) a to nie wróży nic dobrego palacz.gif I w tym miejscu chce wszystkim sprzedającym podziękować, że informują o sprzedaży cacka ztjuningowanego i oszczędzają mi kłopotów banana-wave.gif W sumie jeszcze nie miałem diesla i przez pewien moment chciałem nabyć ale w obliczu ogólnej dostępności tanich interfejsów do chip tuningu i modzie na robienie z ropnioków ściganty zkapitulowałem oslabiony.gif

- jeśli posiadam już samochód to jedynym tjuningiem jaki kiedykolwiek przećwiczyłem na swoim autku to było zalanie v-power cfaniaczek.gif jeśli brakowało mi mocy to zmieniałem autko. Jakiekolwiek zmiany wykonane profesjonalnie idą w tysiące, które lepiej zainwestować w sportowy samochód, który oprócz mocy będzie miał też dobre hamulce i zawias. A tjuning tylko np. silnika jest psu na bude. Do szybkiej jazdy potrzebne są przede wszystkim dobre hamulce i zawias a na końcu moc. To są wnioski jakie wyciągnąłem z posiadania sportówek...

Napisano

> [...] jeśli

> brakowało mi mocy to zmieniałem autko.

No to pozazdrościć tylko nie każdego stać na zmianę auta dwa razy do roku.

Czy jeżeli będę chciał przyciemnić szyby to też mam sprzedać grata i kupić

takiego co ma fabrycznie przyciemnione? Nie przesadzaj. Nie brakuje mi

mocy na codzień na dojazdy po bułki do sklepu tylko na kilka sekund przy

wyprzedzaniu żeby skrócić czas trwania manewru. I zapewniam, nie po to

żeby skończyć wyprzedzać tuż przed maską auta jadącego z przeciwka.

> Do szybkiej jazdy potrzebne są przede wszystkim dobre hamulce i

> zawias a na końcu moc. To są wnioski jakie wyciągnąłem z

> posiadania sportówek...

Ale wiesz, że z chipem czy bez prędkość maksymalna jest taka sama i szybciej

nie pojedziesz? Sam chip nie zrobi z seryjnego auta auta sportowego i nie

po to jest zamontowany. Przynajmniej u mnie.

Trochę dziwnie się czuję stając w obronie chipów bo sam mam ale najlepiej

się rozmawia z kimś kto tylko o tym czytał w necie albo w AŚ. Bez obrazy zlosnik.gif

Napisano

> No to pozazdrościć tylko nie każdego stać na zmianę auta dwa razy do

> roku.

> Czy jeżeli będę chciał przyciemnić szyby to też mam sprzedać grata i

> kupić

> takiego co ma fabrycznie przyciemnione? Nie przesadzaj. Nie brakuje

> mi

> mocy na codzień na dojazdy po bułki do sklepu tylko na kilka sekund

> przy

> wyprzedzaniu żeby skrócić czas trwania manewru. I zapewniam, nie po

> to

> żeby skończyć wyprzedzać tuż przed maską auta jadącego z przeciwka.

To brzmi jak urywek przemówienia w TV poprawnie politycznego zlosnik.gif

Jeśli się szybciej rozpędzasz to musisz się też na krótszej drodze zatrzymać. Jeśli brak Ci miejsca teraz na wyprzedzanie to co będzie potem teraz np. kończysz wyprzedzać przy 130km/h a potem przy 160km/h a przy takich prędkościach auto zatrzymuje się o wiele dalej nie mówiąc o zawieszeniu.

Niewierze też w to, że ktoś wydaje na czipsa i z niego nie korzysta (albo czasami heh). Autko lepiej jeździ to więcej się ciśnie nie da się oszukać.

Nie dyskutuje nad rzeczami oczywistymi. Wierze w to szczerze, że zaczipowałeś autko, wydałeś pieniądze i jeździsz jak dotąd wykorzystując przyrost mocy tylko czasami przy wyprzedzaniu (no chyba częściej teraz nie wyprzedzasz).

Czipsowanie pod otoczką poprawy bezpieczeństwa hmm może i uwierze ale to tak jak by u nas pozwolić na posiadanie broni każdemu bo wtedy było by mniej zaczepek i rozbojów - każdy wie, że skończyło by się nie poprawą bezpieczeństwa publicznego tylko zredukowaniem liczebności narodu o 20mln hehe palacz.gif

> Ale wiesz, że z chipem czy bez prędkość maksymalna jest taka sama i

> szybciej

> nie pojedziesz? Sam chip nie zrobi z seryjnego auta auta sportowego i

> nie

> po to jest zamontowany. Przynajmniej u mnie.

> Trochę dziwnie się czuję stając w obronie chipów bo sam mam ale

> najlepiej

> się rozmawia z kimś kto tylko o tym czytał w necie albo w AŚ. Bez

> obrazy

AŚ i innych takich nie czytam bo to dla pospólstwa każdy wie dlaczego...

No właśnie to jest taka rozmowa. Ktoś sobie zaczipsuje autko i od razu lepiej się czuje no bo przecież jest szybszy. Pewnie jakbyś użytkował sportówkę to Twój stosunek do tego rodzaju poprawy osiągów byłby taki sam. Jeśli mam zyskać kilka koni za w sumie nie małe pieniądze to wole doprowadzić autko do stanu idealnego pewnie wtedy więcej zyskam. Ja zaczynałem od 100KM a skończyłem (na razie) na 350KM i dla mnie czipowanie to gra nie warta świeczki bo efekty nie są porażające jak przesiadka do autka z naprawde dużą mocą i do tego zawiechem i hamulcami pozwalającymi ją wykorzystać.

To jest moje zdanie na ten temat oczywiście kto chce to czipsuje jeśli to daje mu satysfakcje. Duża zmiana programu uszkodzi silnik a niewielka poprawa parametrów jaki ma sens - dla mnie żaden.

Napisano

Ogólnie zrobiło się OT z 'wpływu chipa na żywotność silnika i ekologię' na

'czy chipowanie ma sens'.

> Jeśli się szybciej rozpędzasz to musisz się też na krótszej drodze

> zatrzymać.

Pod warunkiem, że rozpędzam się do wyższej prędkości. Jeżeli szybciej

się rozpędzam ale do takiej samej prędkości to i hamuje się tak samo.

> Jeśli brak Ci miejsca teraz na wyprzedzanie to co

> będzie potem teraz np. kończysz wyprzedzać przy 130km/h a potem

> przy 160km/h a przy takich prędkościach auto zatrzymuje się o

> wiele dalej nie mówiąc o zawieszeniu.

Przy wyprzedzaniu nie chodzi mi o to, żeby śmignąć 140 koło kogoś kto

jedzie 80 tylko o to, żeby prędkość z jaką wyprzedzam (powiedzmy 110

z 80) osiągnąć szybciej.

> Niewierze też w to, że ktoś wydaje na czipsa i z niego nie korzysta

> (albo czasami heh). Autko lepiej jeździ to więcej się ciśnie nie

> da się oszukać.

Jeżeli bym korzystał z chipa cały czas w 100% to i pewnie o 100% zredukuje

się żywotność silnika. Czytałeś wyżej/niżej. Coś za coś.

Moje auto nie jest wyścigówką i ma starczyć na dłużej niż na 40 okrążeń.

Kropka.

> No właśnie to jest taka rozmowa. Ktoś sobie zaczipsuje autko i od

> razu lepiej się czuje no bo przecież jest szybszy. Pewnie jakbyś

> użytkował sportówkę to Twój stosunek do tego rodzaju poprawy

> osiągów byłby taki sam.

A Ty cały czas swoje. Nie potrzebuję sportowego auta. Już z tego wyrosłem.

Obecnie moim marzeniem jest raczej automat niż auto do którego żeby

wsiąść trzeba się złożyć jak scyzoryk.

> Jeśli mam zyskać kilka koni za w sumie nie małe pieniądze to wole

> doprowadzić autko do stanu idealnego pewnie wtedy więcej zyskam.

Ale moje Stilo jest w stanie idelanym. Co chwila mam jakąś część czy dwie

nowe.

> Ja zaczynałem od 100KM a skończyłem

> (na razie) na 350KM i dla mnie czipowanie to gra nie warta

> świeczki bo efekty nie są porażające jak przesiadka do autka z

> naprawde dużą mocą i do tego zawiechem i hamulcami pozwalającymi

> ją wykorzystać.

Cały czas gadamy o różnych rzeczach. Nie potrzebuję sportowego samochodu.

Nie potrzebuję 5s do 'setki'. Nie potrzebuję 350KM. Maksymalną prędkość

jaką w życiu rozwinąłem samochodem to (zwolak - nie czytaj zlosnik.gif) 190km/h na

zawyżającym w Stilo liczniku.

> To jest moje zdanie na ten temat oczywiście kto chce to czipsuje

> jeśli to daje mu satysfakcje. Duża zmiana programu uszkodzi

> silnik a niewielka poprawa parametrów jaki ma sens - dla mnie

> żaden.

Widzisz. Jakbyś znał temat przynajmniej odnośnie JTD to byś wiedział, że

mamy naprawdę minimalne zmiany w programach. Ciśnienia doładowania

i CR podnoszone są 'symbolicznie' a efekty daje dla mnie dobre. Poszukaj

sobie jak kolega TMW opisywał swoją modyfikację (byłem przy tym).

Proponuję rozstać się w pokoju bo rozmawiamy o różnych rzeczach, różne

mamy podejście i różne potrzeby więc się raczej nie przekonamy. 20.GIF

Napisano

> Ogólnie zrobiło się OT z 'wpływu chipa na żywotność silnika i

> ekologię' na 'czy chipowanie ma sens'.

Przecież to nie jest OT. zlosnik.gif Czy chipowanie ma sens ze względu na wpływ chipa na żywotność silnika i ekologię? zlosnik.gif

> Maksymalną prędkość jaką w życiu rozwinąłem samochodem to

> (zwolak - nie czytaj ) 190km/h na zawyżającym w Stilo liczniku.

Ja leciałem swoim licznikowe 200 i się skubaniec jeszcze rozpędzał, ale ja się bałem i żona zaczęła krzyczeć. zlosnik.gif Oczywiście było to na odcinku drogi, gdzie można było tyle rozwinąć. zlosnik.gif

Napisano

> Przecież to nie jest OT. Czy chipowanie ma sens ze względu na wpływ

> chipa na żywotność silnika i ekologię?

Aaa, jak tak to wierzę Władzy na słowo. zlosnik.gif

> Ja leciałem swoim licznikowe 200 i się skubaniec jeszcze rozpędzał,

> ale ja się bałem i żona zaczęła krzyczeć. Oczywiście było to na

> odcinku drogi, gdzie można było tyle rozwinąć.

Ja testowałem jeszcze bez chipa na obwodnicy trójmiejskiej. Też się jeszcze

rozpędzał ale zacząłem dojeżdżać do jakiś jadących prawym pasem autek i

nie chciałem ryzykować, że jakiś staruszek w Tico nie spojrzy w lusterko i zmieni

pas bo przy takiej różnicy prędkości (autka jechały trochę ponad setkę) to nawet

bym nogi z gazu nie zdążył podnieść.

Akurat jechałem sam to nikt mi nie krzyczał ale jak wróciłem to musiałem

zderzak z sadzy czyścić zlosnik.gif

Z rodzinką to nie przekraczam 140 bo dostaję 'sygnały' o przekroczeniu

prędkości zlosnik.gif

Napisano

[...]

> Oczywiście było to na

> odcinku drogi, gdzie można było tyle rozwinąć.

No.. nono.gif. A już myślałem hehe.gifgrinser006.gif

Napisano

> Ja testowałem jeszcze bez chipa.

Chip nic nie da na Vmax. W tym przypadku zaczynają liczyć się przełożenia w skrzyni biegów i maksymalne obroty silnika. wink.gif

Napisano

> To brzmi jak urywek przemówienia w TV poprawnie politycznego

> Jeśli się szybciej rozpędzasz to musisz się też na krótszej drodze

> zatrzymać. Jeśli brak Ci miejsca teraz na wyprzedzanie to co

> będzie potem teraz np. kończysz wyprzedzać przy 130km/h a potem

> przy 160km/h a przy takich prędkościach auto zatrzymuje się o

> wiele dalej nie mówiąc o zawieszeniu.

Co za głupoty?? A czy Ty wiesz, że wersje Stilo JTD posiadają dokładnie takie same hamulce jak wersje ABARTH, które mają 170KM? Czy Ty myślisz, że fabryki pod każdą wersję silnikową tworzą oddzielne wersje hamulcowe? Zczipowane auto rozpędza się szybciej, ale nie oznacza to, że za każdym razem prędkości są dużo wyższe niż w standardzie - chodzi tu cały wciąż o czas potrzebny do wyprzedzenia (na przykład).

> Niewierze też w to, że ktoś wydaje na czipsa i z niego nie korzysta

> (albo czasami heh). Autko lepiej jeździ to więcej się ciśnie nie

> da się oszukać.

A ja nie wierzę w to, że auto zczipwoane za każdym razem musi udowadniać to na drodze, czyli: z każdych świateł max buta a na prostej max prędkość. - głupota. Czy to, że moje auto ma 170KM i szybciej rozpędza się od większości aut oznacza, że za każdym razem muszę z tej maksymalnej mocy korzystać?

> No właśnie to jest taka rozmowa. Ktoś sobie zaczipsuje autko i od

> razu lepiej się czuje no bo przecież jest szybszy. Pewnie jakbyś

> użytkował sportówkę to Twój stosunek do tego rodzaju poprawy

> osiągów byłby taki sam. Jeśli mam zyskać kilka koni za w sumie

> nie małe pieniądze to wole doprowadzić autko do stanu idealnego

> pewnie wtedy więcej zyskam. Ja zaczynałem od 100KM a skończyłem

> (na razie) na 350KM i dla mnie czipowanie to gra nie warta

> świeczki bo efekty nie są porażające jak przesiadka do autka z

> naprawde dużą mocą i do tego zawiechem i hamulcami pozwalającymi

> ją wykorzystać.

Czyżbyś te 350KM osiągną na swoim Punciaku? A gdzie tą moc wykorzystujesz? My tu cały czas piszemy o "normalnych" autach i o "normalnych" drogach i prędkościach. Jeśli ktoś z nas pragnął by auta sportowego, kupiłby sobie takie. A z pewnością wiesz, że najłatwiejszą drogą do zwyżki mocy w TDieslu jest jego zczipowanie. A powiedz, po co nam sportowe zawieszenia na naszych drogach. Na takim zawieszeniu to raczej mniej bezpiecznie jeździ się u nas (w Polsce) niż na bardziej komfortowym - na koleinach i garbach podskakuje i jest bardziej nerwowe (a trochę o tym wiem, poniewąż poprzednie auto miałem dosyć kompleksowo zmodyfikowane - również zawieszenie). Jeśli chcesz korzystać z mocy i sztywnego zawieszenia, tak aby było one bezpieczne lub bezpieczniejsze niż standard, to chyba tylko na płaskich drogach.

Takie moje małe uwagi na ten temat...

wink.gif

Napisano

> Chip nic nie da na Vmax. W tym przypadku zaczynają liczyć się

> przełożenia w skrzyni biegów i maksymalne obroty silnika.

Wiem przecież. Na Vmax teoretyczną nie ma wpływu. Na praktycznie osiąganą

Vmax może mieć wpływ w specyficznych warunkach. Konkretnie gdy opór

powietrza przy dużej prędkości uniemożliwia osiągnięcie silnikowi

maksymalnych obrotów na najwyższym biegu ze względu właśnie na za małą

moc bez chipa.

Napisano

> Proponuję rozstać się w pokoju bo rozmawiamy o różnych rzeczach,

> różne

> mamy podejście i różne potrzeby więc się raczej nie przekonamy.

Ale ja z nikim nie walcze poza tym to dziwne forum jakakolwiek próba wymiany poglądów kończy się wielką chryją normalnie jak w sejmie smile.gif Każdy gotów zginąć za idee...

Właśnie chodzi o inne podejście i potrzeby mnie nie ratuje kilka koni a Tobie daje poczucie bezpieczeństwa i ok 20.GIF

Napisano

> Ale ja z nikim nie walcze poza tym to dziwne forum jakakolwiek próba

> wymiany poglądów kończy się wielką chryją normalnie jak w sejmie

> Każdy gotów zginąć za idee...

Eee tam zginąć. Wejdź na forum CM i zapytaj o Matiza zlosnik.gif

Do tego obie strony subiektywnie spoglądają na temat. Mają chipa / nie mają.

Najlepsze by było obiektywne spojrzenie osoby która nie ma wogóle pojęcia

o czym się rozmawia zlosnik.gif

> Właśnie chodzi o inne podejście i potrzeby mnie nie ratuje kilka koni

> a Tobie daje poczucie bezpieczeństwa i ok

No no no. Tylko nie 'kilka' nono.gifzlosnik.gif

Mam 'dłuższego' zlosnik.gif od serii o jakieś 24KM i 55Nm. To więcej niż miał cały silnik

w moim pierwszym autku zlosnik.gif

Napisano

> Co za głupoty?? A czy Ty wiesz, że wersje Stilo JTD posiadają

> dokładnie takie same hamulce jak wersje ABARTH, które mają

> 170KM? Czy Ty myślisz, że fabryki pod każdą wersję silnikową

> tworzą oddzielne wersje hamulcowe? Zczipowane auto rozpędza się

> szybciej, ale nie oznacza to, że za każdym razem prędkości są

> dużo wyższe niż w standardzie - chodzi tu cały wciąż o czas

> potrzebny do wyprzedzenia (na przykład).

> A ja nie wierzę w to, że auto zczipwoane za każdym razem musi

> udowadniać to na drodze, czyli: z każdych świateł max buta a na

> prostej max prędkość. - głupota. Czy to, że moje auto ma 170KM i

> szybciej rozpędza się od większości aut oznacza, że za każdym

> razem muszę z tej maksymalnej mocy korzystać?

Szybciej się rozpędzasz musisz mieć mocniejsze hamulce tego nauczyło mnie doświadczenie, prędkości nie są większe ale szybciej je osiągasz. Przejedź sie ostro Stilem JTD (takim co ma powyżej 10sek do 100km/h) tak do 100km/h i Twoim Abarthem też do 100km/h szybkie przyspieszenia do 100 i zakręt na przykład sam się przekonasz - hamulce jak twierdzisz te same. Na temat rzeczy oczywistych nie mam zamiaru dyskutować bo z faktami dyskutują tylko mądrzy inaczej smile.gif Jeśli Twoje Stilo ma rzeczywiście hamulce jak w innych wersjach no to jest napewno bardzo sportowe i tym bym się akurat nie chwalił tylko zawsze zapinał pasy.

> Czyżbyś te 350KM osiągną na swoim Punciaku? A gdzie tą moc

> wykorzystujesz? My tu cały czas piszemy o "normalnych" autach i

> o "normalnych" drogach i prędkościach. Jeśli ktoś z nas pragnął

> by auta sportowego, kupiłby sobie takie. A z pewnością wiesz, że

> najłatwiejszą drogą do zwyżki mocy w TDieslu jest jego

> zczipowanie. A powiedz, po co nam sportowe zawieszenia na

> naszych drogach. Na takim zawieszeniu to raczej mniej

> bezpiecznie jeździ się u nas (w Polsce) niż na bardziej

> komfortowym - na koleinach i garbach podskakuje i jest bardziej

> nerwowe (a trochę o tym wiem, poniewąż poprzednie auto miałem

> dosyć kompleksowo zmodyfikowane - również zawieszenie). Jeśli

> chcesz korzystać z mocy i sztywnego zawieszenia, tak aby było

> one bezpieczne lub bezpieczniejsze niż standard, to chyba tylko

> na płaskich drogach.

> Takie moje małe uwagi na ten temat...

Miałem m.in. Miśka 3000GT, teraz przymierzam się do EVO VIII. Lubie autka a kropek jest trzeci w rodzinie o jego zaletach pisałem już kiedyś.

Wszystko o czym piszesz jest prawdą nieraz zrobił mnie gostek w seju bo on może sobie pozwolić na przejazd przez studzienke a ja w miśku nie miałem ochoty czekać dwa miechy na miske crazy.gif

Moja niechęć do czipsów bierze się stąd, że dużo ludzi czipuje diesle i myślą, że mają sportówki, zażynają silniki i sprzedają rupiecie. Ostatnio jeden kolega na tym forum chwalił się, że objeżdża HGT swoim A4 TDI na sportowym programie normalnie bez komentarza. Dlatego jak widze, że samochód nosi ślady ingerencji lub jeszcze się ktoś tym chwali to omijam kołem. Chyba każdy ma taką reakcje, że jak widzi Stilo spojler tu spojler tam, fajne fele i do tego czips to od razu widzi wyrywanie z pichami spod dyskoteki. Tak, tak są wyjątki itd. staruszkowie w Abartah to tak jak wszystkie beemy ściągane z Germanii 328 pakiet M oczywiście stan idealny i 90kkm przebiegu z rocznika '94 ok.gif

Jeśli samochód opuścił w takim stanie fabryke to ok w innym przypadku rezygnuje z zakupu.

Napisano

> Ale ja z nikim nie walcze poza tym to dziwne forum jakakolwiek próba

> wymiany poglądów kończy się wielką chryją normalnie jak w sejmie

> Każdy gotów zginąć za idee...

> Właśnie chodzi o inne podejście i potrzeby mnie nie ratuje kilka koni

> a Tobie daje poczucie bezpieczeństwa i ok

po co zabierasz glos w watku, o ktorym nie masz pojecia ? chcesz wyrazic swoja frustracje bo ideologicznie chipowanie Ci nie pasuje, a na jego temat wiesz tyle, co przeczytasz lub uslyszysz ?

pisalem nizej, ze najwiecej wypowiedzi pochodzi wlasnie od ludzi takich jak Ty. Nic nie wniosa do tematu, skrytykuja innych i na koniec dziwia sie, ze niektorych ponosi....

a tak na marginesie, choc nieco w Twoim toku rozumowania - mocne auta, ktore wymieniasz to w Polsce jakas totalna pomylka....nie bede pisal co sadze o ludziach, ktorzy wozkami w stylu Evo iles tam jezdza po drogach krajowych.....

zlosnik.gif

Napisano

> Tyle że np. od pracowników fabryki (piszę to konkretnie w kontekście

> TDI) słyszałem, że akurat tunerzy zajmujący się chiptuningiem to

> dość kiepskie źródło informacji

Dokładnie smile.gif

Każdy swojej wersji broni, a prawda tkwi po środku. Nie ma takich rzeczy i sytuacji idealnych. Tam gdzie są plusy, muszą być i minusy i na odwrót. Skoro chip jest nieszkodliwy dla silnika, to dlaczego fabryki nie wstawiają ich od razu do auta. W takiej masówce, to kosztowałby nie 1500 zł, a powiedzmy jedynie 500 i to max. Każdy by bez zmrużenia oka te pieniądze dopłacił do nowego auta, ale widocznie sa jakieś obliczenia porobione i producenci nie poszli na to z przyczyn takich lub podobnych jak pokazana i opisana na wstępie.

Takie jest moje skromne - w dużym skrócie - zdanie zlosnik.gif

Napisano

> po co zabierasz glos w watku, o ktorym nie masz pojecia ? chcesz

> wyrazic swoja frustracje bo ideologicznie chipowanie Ci nie

> pasuje, a na jego temat wiesz tyle, co przeczytasz lub uslyszysz

> ?

> pisalem nizej, ze najwiecej wypowiedzi pochodzi wlasnie od ludzi

> takich jak Ty. Nic nie wniosa do tematu, skrytykuja innych i na

> koniec dziwia sie, ze niektorych ponosi....

> a tak na marginesie, choc nieco w Twoim toku rozumowania - mocne

> auta, ktore wymieniasz to w Polsce jakas totalna pomylka....nie

> bede pisal co sadze o ludziach, ktorzy wozkami w stylu Evo iles

> tam jezdza po drogach krajowych.....

Powiedział co wiedział, przepraszam, że uraziłem książę sick.gif

Przepraszam także, że zabieram głos, między czipowcami zawsze będzie krążyć opinia, że to najwyższe dobro a tylko wprowadzam niezdrowy klimat i psuje zabawe zlosnik.gif Więc jak masz mocne autko czy tylko troche mocniejsze przecież to totalna pomyłka w naszym kraju palacz.gif Masz racje kupie zaczipowanego diesla - nie na takie wypowiedzi szkoda zwracać uwage wogóle - nie odpadam sick.gif

Napisano

> Dokładnie

> Każdy swojej wersji broni, a prawda tkwi po środku. Nie ma takich

> rzeczy i sytuacji idealnych. Tam gdzie są plusy, muszą być i

> minusy i na odwrót. Skoro chip jest nieszkodliwy dla silnika, to

> dlaczego fabryki nie wstawiają ich od razu do auta. W takiej

> masówce, to kosztowałby nie 1500 zł, a powiedzmy jedynie 500 i

> to max. Każdy by bez zmrużenia oka te pieniądze dopłacił do

> nowego auta, ale widocznie sa jakieś obliczenia porobione i

> producenci nie poszli na to z przyczyn takich lub podobnych jak

> pokazana i opisana na wstępie.

> Takie jest moje skromne - w dużym skrócie - zdanie

No właśnie zgadzam się w 100% z kolegą. Chociaż nie należy zapominać o marketingu. Po FL pojawi się pewnie "nowy" troche mocniejszy diesel smile.gif . Podobnie było z nagrywarkami DVD, opracowano najszybszy model i programowo go spowolniono i tak przez lata sprzedają jeden model co kilka miesięcy "zwiększając" prędkość nagrywarki.

Napisano

> Powiedział co wiedział, przepraszam, że uraziłem książę

strus pedziwiatr, luzik palacz.gif

kazdy gada co mu slina na jezyk

od tego jest forum, scieranie sie tez jest wskazane

20.GIF

Napisano

> Przejedź sie ostro Stilem JTD (takim co ma powyżej

> 10sek do 100km/h) tak do 100km/h i Twoim Abarthem też do 100km/h

> szybkie przyspieszenia do 100 i zakręt na przykład sam się

> przekonasz - hamulce jak twierdzisz te same. Na temat rzeczy

> oczywistych nie mam zamiaru dyskutować bo z faktami dyskutują

> tylko mądrzy inaczej Jeśli Twoje Stilo ma rzeczywiście hamulce

> jak w innych wersjach no to jest napewno bardzo sportowe i tym

> bym się akurat nie chwalił tylko zawsze zapinał pasy.

Nieeee, no ja znowu musze zaprotestować! Czy ja się chwalę tym? Piszę jedynie, że jeśli z fabryki wychodzą różne wersje silnikowe z tymi samymi hamulcami, oznacza to (i tu trzeba ruszyć mózgownicą), że jednak te hamulce są wystarczające - tak założyła fabryka, no tak czy nie? Oczywiście nie będą one nigdy tak wydajne jak chociażby najbardziej standardowy zestaw Brembo + Ferodo, ale ja piszę tu o fabryce cały czas.

Pasy? Zawsze zapinam, a swoją drogą nie narzekam na standardowe hamulce (jeszcze) - uważam, że spełniają swoją rolę - również podczas nagłych ostrych hamowań...

> Miałem m.in. Miśka 3000GT, teraz przymierzam się do EVO VIII. Lubie

> autka a kropek jest trzeci w rodzinie o jego zaletach pisałem

> już kiedyś.

> Wszystko o czym piszesz jest prawdą nieraz zrobił mnie gostek w seju

> bo on może sobie pozwolić na przejazd przez studzienke a ja w

> miśku nie miałem ochoty czekać dwa miechy na miske

I tu jest w zasadzie odpowiedź - gdzie takie auto w Polsce użyć w pełni (poza kilkoma drogowymi wyjątkami)?

> Moja niechęć do czipsów bierze się stąd, że dużo ludzi czipuje diesle

> i myślą, że mają sportówki, zażynają silniki i sprzedają

> rupiecie. Ostatnio jeden kolega na tym forum chwalił się, że

> objeżdża HGT swoim A4 TDI na sportowym programie normalnie bez

> komentarza.

Pytanie: Jaka wersja A4TDI i czy HGT, to Punciak HGT? Czy to, że silnik jest zczipowany z automatu oznacza dorżnięty? No chyba nie...

> Dlatego jak widze, że samochód nosi ślady ingerencji

> lub jeszcze się ktoś tym chwali to omijam kołem. Chyba każdy ma

> taką reakcje, że jak widzi Stilo spojler tu spojler tam, fajne

> fele i do tego czips to od razu widzi wyrywanie z pichami spod

> dyskoteki.

Jakoś tak nie mogę nadążyć za tokiem myślenia kolegi - raczej Stilowozów nie ma tak dużo, aby pisać, że Stilo ze spojlerami tu i tam... pisałem już w poprzednich postach. Czip nie równa sięamx buta i max osiągów na każdej drodze i każdych światłach.

> Tak, tak są wyjątki itd. staruszkowie w Abartah to

> tak jak wszystkie beemy ściągane z Germanii 328 pakiet M

> oczywiście stan idealny i 90kkm przebiegu z rocznika '94

> Jeśli samochód opuścił w takim stanie fabryke to ok w innym przypadku

> rezygnuje z zakupu.

Jeśli mówimy o autach sprowadzanych i ich użytkownikach - jeśli kupujemy auto, sprawdzamy je indywidualnie, a to czy M'ką czy Abarth'em, czy e'RS'em, czy EVO jeździł dziadek czy kobieta - to całkowicie inna sprawa.

Napisano

> Skoro chip jest nieszkodliwy dla silnika, to

> dlaczego fabryki nie wstawiają ich od razu do auta. W takiej

> masówce, to kosztowałby nie 1500 zł, a powiedzmy jedynie 500 i

> to max. Każdy by bez zmrużenia oka te pieniądze dopłacił do

> nowego auta, ale widocznie sa jakieś obliczenia porobione i

> producenci nie poszli na to z przyczyn takich lub podobnych jak

> pokazana i opisana na wstępie.

To jak nie rozumiesz, to ja Ci wytłumaczę: Auta kupują różni ludzie - i Ci co dbają o nie, chuchają, wymieniają wszystko w terminie. Są również tacy, którzy wychodzą z założenia, że auto to kupa blachy i jak na łeb nie pada, to jest ok. W końcusą i tacy, którzy na wszystkim oszczędzają, jeżdżą maksymalnie długo bez wymia czegokolwiek, aż coś nie odpadnie, itd.

Fabryki nie mogą produkować silników, któych wydajność będziemaskymalna, ponieważ musi uwzględnić wszystkich potencjalnych kupców i wszystkie najmniej mądre pomysły użytkowników, czyli: złe paliwo, złe użytkowanie auta, zażynanie auta na zimnym silniku, jazda na pierwszym biegu przez 100km, wymienianie oleju co 100.000km, itd, itp.

Dlatego moc i wydajność jest mocna ograniczona.

Oczywiście część użytkownikó próbuje wzmocnić auta modyfikując je poprzez [kurza twarz] (TD) - i tak jak w normalnym życiu, jeśli auto jest mądrze użytkowane, nie będzie żadnego, nawet najmniejszego uszczerbku na żywotności, jeśli użytkowane jest niemądrze...no cóż...wszystko może się zdażyć...

Napisano

> Czy to, że

> silnik jest zczipowany z automatu oznacza dorżnięty? No chyba

> nie...

Ja osobiscie zakatowalem calkie dobre 2.4 w 9mcy (25kkm) ... A nie mam chip'a hahaha.gif (jednej panewki od czwartku tez juz nie zlosnik.gif )

M.

Napisano

> Ja osobiscie zakatowalem calkie dobre 2.4 w 9mcy (25kkm)

A czy ten silnik nie był aby wcześniej już rozbierany? hmm.gif Bo z moich obserwacji wynika, że jakiekolwiek prace poważniejsze niż demontaż głowicy to już w praktyce całkowita loteria jeśli idzie o skutki icon_rolleyes.gifno.gif

Napisano

> A czy ten silnik nie był aby wcześniej już rozbierany? Bo z moich

> obserwacji wynika, że jakiekolwiek prace poważniejsze niż

> demontaż głowicy to już w praktyce całkowita loteria jeśli idzie

> o skutki

byl ok.gif

Tylko, ze to co bylo dlubane jest OK hehe.gif Wal, korby i panewki nie byly dotykane zlosnik.gif

Po prostu 25kkm z gazem wcisnietym w podloge, na wysokich obrotach (w sumie zawsze powyzej 4k i na kazdym biegu do konca obrotomierza ... tez ZAWSZE smirk.gif ) i nie czekanie za bardzo az sie rozgrzeje ... zrobily swoje crazy.gif

Napisano

to się nie dziwie wcależe ci poszło coś passed_out.gif

u mnie jest jedna zasada zeby.GIF samochód musi się rozgrzać do 2 kreski zeby.GIF i wtedy zwiększamy obroty rotfl.gif

a najcżeściej zaczynamy jazdę dynamiczną jak osiągnie te 90 stopni rotfl.gif

Napisano

> to się nie dziwie wcależe ci poszło coś

Ja w sumie tez sie nie dziwie crazy.gif Tyle, ze nieco szybciej niz myslalem oslabiony.gif

Napisano

> Po prostu 25kkm z gazem wcisnietym w podloge, na wysokich obrotach (w

> sumie zawsze powyzej 4k i na kazdym biegu do konca obrotomierza

> ... tez ZAWSZE ) i nie czekanie za bardzo az sie rozgrzeje ...

> zrobily swoje

hehe, nieźle, a czemu akurat taki styl jazdy? Jakie auto i czy Diesel czy Benzin?

Napisano

> hehe, nieźle, a czemu akurat taki styl jazdy?

Traktowanie samochodu jak narzedzia do szybkiego przemieszczania sie ? Do tego nie potrafie jezdzic jak emeryt, wiec jezdze jak uposledzony PH zlosnik.gif

> Jakie auto i czy Diesel czy Benzin?

Benzynka ... 2.4 - motor od Stilo Abarth.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.