Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ale wczoraj widziałem akcję...

Featured Replies

Napisano

Wczoraj wieczorem widziałem niecodzienną akcję :

Laguna jadąca przedemną zaczęła wyprzedzać "na trzeciego" i nagle zobaczyłem lecące w moją stronę 2 lusterka yikes.gif. Kolizja rzecz ludzka ale najbardziej zastanowiło mnie to że żadne z aut się nie zatrzymało - każdy pojechał w swoją stronę yikes.gif Może obaj byli po piwo.gifzlosnik.gif

Dla świętego spokoju zadzwoniłem na 112 i podałem numery sprawcy palacz.gif

Napisano

Heh - przypomniała mi się akcja z Drezna 2 lata temu. W centrum jest taka wąska dwukierunkowa ulica i zaparkowane auta na poboczu po obu stronach. Zakręt w prawo. Lekko ścinam, by nie otrzeć się o auta z prawej i z naprzeciwka jehcał Niemiec, też lekko ścinająć. Efekt - lewe lusterka w drobny mak! Właściwie współwina obu stron, bo lusterkami spotkaliśmy się dokładnie pośrodku, na linii ciągłej. Zatrzymaliśmy się, wysiedliśmy (a jechałem z całą rodziną) i wysiadł także Niemiec, na oko zaawansowany emeryt. Brat trochę zna niemiecki, więc próbował mu wytłumaczyć, że w zasadzie to niczyja wina i możemy zogdzić się, że każdy robi swoje. Ale Niemiec się uparł...

że zapłaci mi za lusterko!!! Naprawdę nie chciałem brać kasy, ale nalegał, tłumacząc się tym, że on przecież zna miasto lepiej i powinien był uważać, bo tu niebezpieczny zakręt. Poza tym głupio mu było, że skomplikował nam podróż daleko od domu icon_eek.gif Po tym incydecie zrozumiałem, jak nam, polskim kierowcom daleko do tamtejszej kultury jazdy i kultury wobec innych kierowców... Skończyło się na tym, że pojechaliśmy do ASO (niedaleko było na szczęście) i on kupił lusterko i jeszcze chciał za montaż zapłacić. Taka historia, aż mi było głupio... Oczywiście zaproponowałem mu, że odkupię jemu lusterko też (starutka Corsa), ale nawet nie chciał słyszeć...

Napisano

> Miło słyszeć że na świecie są uczciwi (tu nawet za bardzo) ludzie (i

> kierowcy zarazem)

Do tej pory jakoś mi tak głupio gdy o tym wspominam. Byłem przygotowany na hryję, awanturę, zadymę, Policję - słowem kierowca z Polski, przyzwyczajony do naszej "dżungli". Dziadkowi głupio było, że naraził nas na stratę czasu i mówił, że od 15 lat nawet nie miał stłuczki, ale teraz to już wzrok nie ten, refleks nie ten i nie chciałby, żebyśmy wspominali Drezno z perspektywy tego przykrego zdarzenia. A faktem jest że on ściął zakręt, ale ja też...

Edit:

Już kilka razy miałem różne "przygody" w Niemczech i jakoś zawsze wszystko odbywało się spokojnie, bez nerwów, bez darcia się i straszenia. Gdy chamsko wjechałem w jednokiernukową w Berlinie i policial.gif złapała mnie kilkanaście metrów dalej, to dostałem upomnienie i zapewnienie, że "teraz to ostrzegamy, ale następnym razem będzie 200 Euro". A dobrze wiem, jak u nas "strzygą" Niemców, np. we Wrocławiu... no.gif

Napisano

az sie milo tego czytalo o tym Dreznie ok.gif

moj tata w przeciagu roku mial 2 stluczki w Niemczech, obie z winy Niemek, ktore wymusily pierwszenstwo smile.gif i rowniez obylo sie bez zadnych wiekszych afer, niemiecka policja nie byla stronnicza i chamska wobec Polaka waytogo.gif

Napisano

> Heh - przypomniała mi się akcja z Drezna 2 lata temu. W centrum jest

> taka wąska dwukierunkowa ulica i zaparkowane auta na poboczu po

> obu stronach. Zakręt w prawo. Lekko ścinam, by nie otrzeć się o

> auta z prawej i z naprzeciwka jehcał Niemiec, też lekko

> ścinająć. [...]

widać że to był rodowity a nie polski Niemiec zlosnik.gif

Napisano

> widać że to był rodowity a nie polski Niemiec

Inaczej podchodza do faktu posioadania samochodu. U nas niejednokrotnie kupno wiże sie z olbrzymimi wyrzeczeniami, samochód to majątrek całego życia. Niemec, francuz cóż sytało sie kupi sienowe. To jedna kwestia, inna to mentalność, pieniactwo i udowodnianie swojej i tylko swojej racji.

Napisano

> az sie milo tego czytalo o tym Dreznie

> moj tata w przeciagu roku mial 2 stluczki w Niemczech, obie z winy

> Niemek, ktore wymusily pierwszenstwo i rowniez obylo sie bez

> zadnych wiekszych afer, niemiecka policja nie byla stronnicza i

> chamska wobec Polaka

Przygoda z niemieckiej "autobahn" : ....

Lało jak cholera ... silnik "skapitulował" ... pękł przewód "pompa --> wtryskiwacz" we wspaniałym dieslu 1.9 TDI ...

Telefon alarmowy przy autostradzie wydawał z siebie jakieś podejżane harczenie ... ;-) ... "ani dudu ... " ... komórka --- > 112 ...

Chwilę trwało zanim znaleźli gostka co po angielsku spika .. (bo ja po niemiecku znam tylko "Kaine sprache deutch ..."

Przyjechali .. obejżeli .. sprowadzili pomoc .... A CO NAJBARDZIEJ ZASKAKUJĄCE TO POCZEKALI AŻ POMOC PRZYJEDZIE, POMOGLI W ROZMOWIE Z MECHANIKIEM (.. on niestety już po angielsku "ni dudu" ) ... na koniec upewnili sie, ze damy radę ... to jest to czego niestety u nas jeszcze raczej przez dłuższa chwilę nie uświadczymy ... ;-)

Napisano

taaa... to ja pochwale sie akcja z polskiego podworka, konkretnie z Gliwic. Zwykla droga, po 1 pasie w kazda strone, na jednym z pasow roboty drogowe (nie na moim, zadnej sygnalizacji, organizacji ruchu). Jade sobie spokojnie az tu nagle gdy bylem w polowie tego zwezenia na chama wpycha sie jakis d.... Toyota Camry i ryje sie na mnie. Efekt - porysowane lusterko (jest lakierowane) i tylko dzieki temu ze w CC latwo sie one skladaja.

Oczywiscie nie bylo szansy na przepraszam, czy cokolwiek. Po otwarciu szyby uslyszalem jedynie bluzgi ze jak ja to "gowniarz" jezdze i ze to moja wina itp. jak tylko wspomnialem o policji to jakos zamknal gębę i pojechal w dluga, sprawe olalem bo rysa byla do spolerowania....

Napisano

Jak bym Ci urwał wentyl w kole to też chętnie bym Ci odkupił, bo to tak porównywalne ceny rzeczy do zarobków 270751858-jezyk.gif

Napisano

> widać że to był rodowity a nie polski Niemiec

mod.gif

Bardzo proszę o powstrzymywanie się od tego typu głupkowatych komentarzy na tym kąciku. zolta.gif

mar00ha

Napisano

Niestety brakuje nam sporo do Niemcow jesli chodzi o kulture na drodze. U nas na drogach uprawiane jest wspolzawodnictwo a w przypadku kolizji jesli jest choc cien szansy, ze zwali sie wine na kogos innego to sie to robi

Napisano

> Bardzo proszę o powstrzymywanie się od tego typu głupkowatych

> komentarzy na tym kąciku.

niestety to co napisal diter to prawda. Na pocieszenie: z niektorymi innymi nacjami w Niemczech jest jeszcze gorzej. Jesli ktos nie przepusci Cie na przejsciu dla pieszych to z reguly nie jest to Niemiec

Napisano

> Jak bym Ci urwał wentyl w kole to też chętnie bym Ci odkupił, bo to

> tak porównywalne ceny rzeczy do zarobków

hehe.gif

Ale to chyba nie tylko kwestia zarobków (mam nadzieję). Marzę, żeby taka kultura była u nas crazy.gif

Napisano

> Jak bym Ci urwał wentyl w kole to też chętnie bym Ci odkupił, bo to

> tak porównywalne ceny rzeczy do zarobków

przesadzasz. Ani my nie jestesmy juz tacy ubodzy ani Niemcy nie sa az tak bogaci. To bardziej kwestia mentalnosci i zwyczajow niz zarobkow. Dlaczego spora czesc np. handlarzy samochodow kombinuje jakby tutaj oszukac klienta tuszujac stan samochodu albo korygujac stan licznika? Zadnemu Niemcowi sprzedajacemu swe auto nie przyjdzie nawet do glowy, ze moglby cofnac w swoim aucie przebieg. W Polsce to niestety nagminne

Napisano

> na koniec upewnili sie, ze damy radę ... to jest to czego

> niestety u nas jeszcze raczej przez dłuższa chwilę nie

> uświadczymy ... ;-)

I tu sie mylisz. Niedawno wracalem z dalekiej podrozy mocno obciazonym autem. Bylo dobrze po polnocy kiedy dojechalem do celu. Wypakowalem wszystko z auta i pozostalo mi ok 10 km do domu. Zorientowalem sie ze mam za duzo powietrza w kolach (2,8 atm.) i strasznie trzesie, wiec zatrzymalem na uboczu i postanowilem spuscic do prawidlowych 2 atm. Wzialem latarke, nachylilem sie nad kolem i tu niespodzianka. Podjezdzaja miski zatrzymuja sie, jeden wysiada i pyta - czy mozemy panu jakos pomoc? Zadnego sprawdzania dokumentow, zadnych innych pytan. Wyjasnilem co robie, a oni odjechali.

Innym razem w srodku dnia na bocznej malo uczeszczanej uliczce podnioslem maske, aby zobaczyc jaki mam poziom plynu chlodzacego zaraz po wymianie. Nadjechala straz miejska i podobnie - czy potrzebuje pan jakiejs pomocy?

Jak widac i u nas sa normalni funkcjonariusze, po prostu LUDZIE.

Napisano

> I tu sie mylisz. Niedawno wracalem z dalekiej podrozy mocno

> obciazonym autem. Bylo dobrze po polnocy kiedy dojechalem do

> celu. Wypakowalem wszystko z auta i pozostalo mi ok 10 km do

> domu. Zorientowalem sie ze mam za duzo powietrza w kolach (2,8

> atm.) i strasznie trzesie, wiec zatrzymalem na uboczu i

> postanowilem spuscic do prawidlowych 2 atm. Wzialem latarke,

> nachylilem sie nad kolem i tu niespodzianka. Podjezdzaja miski

> zatrzymuja sie, jeden wysiada i pyta - czy mozemy panu jakos

> pomoc? Zadnego sprawdzania dokumentow, zadnych innych pytan.

> Wyjasnilem co robie, a oni odjechali.

> Innym razem w srodku dnia na bocznej malo uczeszczanej uliczce

> podnioslem maske, aby zobaczyc jaki mam poziom plynu chlodzacego

> zaraz po wymianie. Nadjechala straz miejska i podobnie - czy

> potrzebuje pan jakiejs pomocy?

> Jak widac i u nas sa normalni funkcjonariusze, po prostu LUDZIE.

to co piszesz jest wręcz niewiarygodne ale jeśli to prawda to dobrze rokuje na przyszłość ok.gif

Napisano

> przesadzasz. Ani my nie jestesmy juz tacy ubodzy ani Niemcy nie sa az

> tak bogaci. To bardziej kwestia mentalnosci i zwyczajow niz

> zarobkow.

To akurat prawda.

> Dlaczego spora czesc np. handlarzy samochodow

> kombinuje jakby tutaj oszukac klienta tuszujac stan samochodu

> albo korygujac stan licznika? Zadnemu Niemcowi sprzedajacemu swe

> auto nie przyjdzie nawet do glowy, ze moglby cofnac w swoim

> aucie przebieg. W Polsce to niestety nagminne

Żebys nie pomylił.

Napisano

> Heh - przypomniała mi się akcja z Drezna 2 lata temu. W centrum jest

> taka wąska dwukierunkowa ulica i zaparkowane auta na poboczu po

> obu stronach. Zakręt w prawo. Lekko ścinam, by nie otrzeć się o

> auta z prawej i z naprzeciwka jehcał Niemiec, też lekko

> ścinająć. Efekt - lewe lusterka w drobny mak! Właściwie

> współwina obu stron, bo lusterkami spotkaliśmy się dokładnie

> pośrodku, na linii ciągłej. Zatrzymaliśmy się, wysiedliśmy (a

> jechałem z całą rodziną) i wysiadł także Niemiec, na oko

> zaawansowany emeryt. Brat trochę zna niemiecki, więc próbował mu

> wytłumaczyć, że w zasadzie to niczyja wina i możemy zogdzić się,

> że każdy robi swoje. Ale Niemiec się uparł...

> że zapłaci mi za lusterko!!! Naprawdę nie chciałem brać kasy, ale

> nalegał, tłumacząc się tym, że on przecież zna miasto lepiej i

> powinien był uważać, bo tu niebezpieczny zakręt. Poza tym głupio

> mu było, że skomplikował nam podróż daleko od domu Po tym

> incydecie zrozumiałem, jak nam, polskim kierowcom daleko do

> tamtejszej kultury jazdy i kultury wobec innych kierowców...

> Skończyło się na tym, że pojechaliśmy do ASO (niedaleko było na

> szczęście) i on kupił lusterko i jeszcze chciał za montaż

> zapłacić. Taka historia, aż mi było głupio... Oczywiście

> zaproponowałem mu, że odkupię jemu lusterko też (starutka

> Corsa), ale nawet nie chciał słyszeć...

mial kasa moralnego za kampanie wrzesniową hehe.gifok.gif

Napisano

> przesadzasz. Ani my nie jestesmy juz tacy ubodzy ani Niemcy nie sa az

> tak bogaci. To bardziej kwestia mentalnosci i zwyczajow niz

> zarobkow. Dlaczego spora czesc np. handlarzy samochodow

> kombinuje jakby tutaj oszukac klienta tuszujac stan samochodu

> albo korygujac stan licznika? Zadnemu Niemcowi sprzedajacemu swe

> auto nie przyjdzie nawet do glowy, ze moglby cofnac w swoim

> aucie przebieg. W Polsce to niestety nagminne

zwlaszcza ci z wschodnich landow smile.gifzlosnik.gifcfaniak.gif

Napisano

> zwlaszcza ci z wschodnich landow

w sumie to mało mam do czynienia z tak zwanymi Ossi i nie wiem czy u nich panują takie same czy inne zwyczaje ale zakładam, że różnice powoli zaczynają się zacierać. W końcu to już16 lat po zjednoczeniu

Napisano

> I tu sie mylisz.

Oczywiście, że takie zachowania zdarzają sie i naszym stróżom porządku publicznego .. temu nie zaprzecze ...

ALE .. hmm ... jakby to powiedziec .... to co u nich jest norma .. i jak rozmawiam ze znajomymi niemcami to własnie tak to widza ...

to u nas jest niestetu jeszcze powiedzmy dyplomatycznie "niezbyt powszechnym sposobem działania .. "

i tyle ... bo to moim zdaniem niestety fakt ...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.