Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kierowcy tirów...

Featured Replies

Napisano

na początek : guzik mnie obchodzi , że są słabo opłacani , że mają złe warunki pracy , że wszyscy się ich czepiają . mogę powiedzieć tak , jak mówiono lekarzom podczas ich strajku : zmieńcie sobie pracę , jak się wam nie podoba .

do rzeczy . zrobiłem przez piątek i sobotę jakieś 1100 km po polskich drogach (w tym ok. 300 km autostradą a4 i ok. 500 dwupasmówkami) . oczywiście , przerażające jest zachowanie WIĘKSZOŚCI kierowców , również osobówek , ale jak zwykle najciekawsze kwiatki , to tiry . o wyprzedzaniu się przez ciężarówki przy minimalnych różnicach prędkości , które ciągnie się np. przez 5 kilometrów , nawet nie chce mi się pisać . zdarzyło się KILKANAŚCIE razy na tej trasie . efekty znane : zator na drodze , nerwy kierowców , więcej głupich manewrów .

konwoje w odległościach między ciężarówkami , które uniemożliwiają schowanie się osobówką z lewego pasa choćby po to , by puścić szybszych. normalka .

kilkukrotnie zdarzyło mi się widzieć akcję wyjazdu tira z podporządkowanej . tak , wiem , że rozbiegówki projektował jakiś głąb , uwzględniając tylko osobowe , ale wyjazdy na pełnym gazie bezpośrednio na prawy , a zdarzyło się też jednemu od razu na lewy pas ??? znów hamowanie wielu aut , krwiożercze spojrzenia i wiązanki słowne .

ciężarówki w miastach . osobny temat . notoryczna jazda środkowym pasem (przy 3 wolnych) .

no i najlepszy kwiatek na koniec tych dwudniowych żali : morderca na drodze . sytuacja : zwężenie na dwupasmówce (roboty drogowe) . wszyscy wjeżdżaja na zamek błyskawiczny . do czasu Pana Kierowcy siedzącego parę metrów nad ziemią . nie tylko nie wpuścił białego berlingo , ale zjechał ... do środka drogi , żeby złośliwie nie wpuścić jadącej nim dziewczyny . panna ratowała się jak mogła i cudem przecisnęła się między tirem , a metalową barierą , tracąc prawe lusterko i lakier na prawym boku . takiego [kurza twarz] powinno się zabić na miejscu bez sądu ...

acha , ciekawostka : przez blisko 14 godzin podróży (8 + 6) nie widziałem na drodze ani jednego patrolu drogówki . za to pod pałacem kultury (wybory miss) roiło się od straży miejskiej i policji ...

Napisano

Masz rację. Też spotykam się z tym na co dzień. Moim zdaniem każdy kierowca zawodowy powinien przechodzic psychotesty takie jakie przechodzą np.policjanci. Mam wielu znajomych którzy jeźdżą zawodowo TIR-mi. Kilku z nich moim zdaniem powinno zmienic zawod. crazy.gif

Napisano

To są tylko odsetki od takich przypadków.

W miastach robią lepsze numery i nie przestrzegają

znaku zakazu wyprzedzania, tam gdzie się najbardziej

ulica korkuje... no.gif

Napisano

to teraz cos ode mnie..

ja rowniez zrobiłem w ciagu 3 dni cos ok 1800km, i co wyniosłem.

po pierwsze radze postawic sie w sytuacji kierowcy tira któremu zarowno jak tobie spieszy sie z tym aby dojechac do domu/postoju, sam wielokrotnie zmuszony byłem do wychamowania z powodu wyprzedzania tirów, natomiast akurat w tym wypadku 2 min spowolnienia mnie jakos nie zbawiło mnie i jakos przezyłem to.

jadac na niemieckich autostradach widac wyraznie roznice pomiedzy tamtymi kierowcami a naszymi, tam poprostu kierowcy osobowek potrafia wpuscic tiroloty do normalnego ruchu, natomiast u nas jezeli ow tir nie wbije sie do ruchu to poprostu bedzie stał, niestety takie sa realia.

zjezdzajac na autostrade z rozbiegówki wszyscy kierowcy osobowek automatycznie zjezdzaja na srodkowy lub lewy pas ustepujac tym samym wjazd tirom jak i osobowkom bez ich wychamowywania.u nas takie głaby widzac i majac czesto wolny lewy pas jada do konca prawym uniemozliwiajac wjazd takim osobom właczajacym sie do ruchu.

kazden kierowca potrafi wytrzymac wyprzedzanie tirów bez jakiegokolwiek migania trabienia itd. a w polsce??

pewnie byłby taki tir juz obtitany, obmigany az do bolu.

to ze na drodze mozna spotkac wszelkie rodzaje głupoty juz od dawna wiadomo, natomiast nie nalezy generalizowac iz kierowcy tirow sa tacy czy tacy, owszem zdazaja sie imbecyle, ale w tak samo spotkasz takich w osobowkach.

natomiast ja spotkałem sie w duzej mierze z kierowcami tirow ktorzy potrafia ci ułatwic jazde np. podczas wyprzedzania na drodze jednopasmowej mignac migaczem i zapalic długie w momencie wyprzedzania aby ułatwic ten manewr.

jesczze jedno w polsce powinnismy zaczac stosowac zapalanie swiateł awaryjnych w razie uwidocznienia sie jakiegos niebezpieczenstwa a dziekowac poprostu migaczami jak to wszedzie jest tylko nie u nas.

reasumujac nie twierdze zekierowcy tirow jezdza dobrze, ale zacznijmy najpierw od siebie a pozniej patrzmy na innych.

czy za naszymi granicami mieszkaja inni ludzie?? tam jakos ruch odbywa sie o wiele płynniej niz u nas, i nie wynika to z lepszej jakosci drog ale w duzej mierzez z mentalnosci kierowcow.

pzdr

Napisano

> to teraz cos ode mnie..

To teraz coś ode mnie: TNIJ CYTATY!

mar00ha

Napisano

> To teraz coś ode mnie: TNIJ CYTATY!

> mar00ha

zaspany jesczze byłem.grinser006.gif

sie poprawiłem ok.gif

Napisano

napisał to co napisał ok.gif a ja od siebie dodam, że w świetle ponizszych cytatów ( o ile dobrze je zinterpretowałem)

nie rozumiem dlaczego wpychający się TIR jest be a panienka jest cacy

pzdr

> ...... że rozbiegówki projektował jakiś

> głąb , uwzględniając tylko osobowe , ale wyjazdy na pełnym gazie

> bezpośrednio na prawy , a zdarzyło się też jednemu od razu na

> lewy pas...................

.............................................

> nie tylko nie wpuścił

> białego berlingo , ale zjechał ... do środka drogi , żeby

> złośliwie nie wpuścić jadącej nim dziewczyny . panna ratowała

> się jak mogła i cudem przecisnęła się między tirem , a metalową

> barierą , tracąc prawe lusterko i lakier na prawym boku .

Napisano

powiem tylko ze zajmuje sie handlem zagranicznym, zal mi kierowcow TIRow bo wiem czego wymaga od nich spedytor po tym czego ja wymagam od spedytora

Napisano

> powiem tylko ze zajmuje sie handlem zagranicznym, zal mi kierowcow

> TIRow bo wiem czego wymaga od nich spedytor po tym czego ja

> wymagam od spedytora

zgadzam się

wymagamy prawie cudów

a Oni spełniają

Napisano

Dajmy spokój kierowcom TIRów

zacznijmy WSZYSTCY jeżdzić jak należy!!!!

Kierowca TIRa ma za sobą 40 ton z tym się jeżdzi całkiem inaczej niż z osobówką.

A co powiesz na chamstwo typu jeden z dwóch pasów zamknięty oznakowany.... wszystkie autka ładnie czekają w kolejce do przejazdu a tu jeden ... podjeżdża pod samo czoło korka i się wciska oczywiście piprzy o zakładkach, expresach,... no i taki TIR może nie zdążyć te 40 ton wychamować i kierowca jakiegoś tam innego autka straci co nieco od barierek tudzież od samego TIRa.

Nie było mnie tam i nie wiem o co chodzi ale się mi tak nawinęło przy okazji że wszystcy jeżdżą na kierowcach TIRów jak na łysej kobyle a oni są naprawdę w większości OK.

A ten % ch..owych jest taki sam jak w innych autkach.

Narzekając na TIRowców, możemy zacząć pisać o krawaciarzach, i wszystkich innych kategoriach bo to tematy rzeki.

Napisano

> o wyprzedzaniu się przez ciężarówki przy minimalnych

> różnicach prędkości , które ciągnie się np. przez 5 kilometrów ,

> nawet nie chce mi się pisać . zdarzyło się KILKANAŚCIE razy na

> tej trasie . efekty znane : zator na drodze , nerwy kierowców ,

> więcej głupich manewrów .

1. i co z tego? wyprzedzac nikt nie zabroni, to chyba normalne, ze jak jeden chce jechac szybciej to wyprzedza, te auta maja ograniczana predkosc, nie pojada przy wyprzedzaniu 130km/h zeby po skonczeniu manewru znowu powrocic do 90km/h; a ty jadac osobowym duzo nie stracisz, bo pozniej troche wiecej gazu wcisniesz i nadrobisz stracony czas

2. nerwy kierowcow i wiecej glupich manewrow - to juz wina tych co sie wkurzaja, zbyt podatni na stres ok.gif

Napisano

Wreszcie ktoś normalny biglaugh.gif.

Wiadomo jak jest i widaomo, zę drogi w Polsce są jakie są - wąskie, brak autostrad, a ich jakość jest dość słaba. Pozwolę sobie jednak przytoczyć kilka faktów z mojej wakacyjnej podróży do Polski.

W W.Brytani większość autostrad to trzypasmówki, więc problemu z TIRami wyprzedzającymi się w zasadzie nie ma. No więc wyjeżdżam z GB i wjeżdżam do F. Tragedia - nie dość, że płacę kupę kasy, to wszystkie autostrady dwupasmowe na trasie Calais-Geneva. Jadę jak Bozia przykazała. Zaczyna się pod górkę i zaczyna się... wyprzedzanie dwóch TIRów. Cóż, kiedyś chłopaki muszą to zrobić - odpuszczam gaz, hamuję i szok. Kierownik wyprzedzającego TIRa odpuszcza i wraca na swój pas, przepuszczając mnie.

Trasa Geneva-Łódź. Jakieś 200km od Berlina. Lecę lewym pasem ca. 170-80km/h. W lusterku widzę, że coś się zbliża. Przyspieszam do 200km/h ale kierownik za mną daje lepiej. Ponieważ środkowy pas wolny, zjeżdżam na niego i zwalniam do 180km/h. W momencie gdy ja zjechałem na pas środkowy. na mój pas ładuje się kierownik z pasa prawego jadąc ca.110km/h. Dużej odległości między nami nie było - ostre hamowanie, coby mu w kufer nie wjechać. Nie powiem iloma panienkami rzuciłem, ale teściowa z tyłu się bardzo wyciszyła biglaugh.gif.

Wjeżdżam do Polski. Lecę na N.Tomyśl, coby wpaść na A2. Zaczyna się droga dwukierunkowa z dość szerokim poboczem. Jadę swoim pasem, blisko lini przerywanej pobocza i nagle widzę - TIR wyprzedza TIRa. Nie powiem, że mi się to spodobało, więc na pobocze i długimi światłami. I co widzę - koleś przeprasza icon_eek.gif. Szok.

Jestem w Polsce. Z ojcem "testuję" nowy kawałek A2. Lecimy prawym pasem jakieś 140km/h, i zaczyna się - chłopcy z TIRów zaczynają wyprzedzankę z różnicą prędkości może 5km/h. Ojciec klnie i się wkurza, a ja siedzę spokojnie. Po wyprzedzeniu i powrocie na swój pas, my wyprzedzamy TIRa - ojciec bluzga, trąbi - a mnie głupio...

Wracam do UK, znowu A2 gdzieś pod Poznaniem - TIR wyprzedza TIRa i widząc, że zajmie to zbyt długo, o dziwo przepuszcza mnie - identycznie jak ten we Francji. Oba TIRy na polskich blachach.

Wjeżdżam do Belgi. Non-stop autostrada dwupasmowa, o upakowaniu maksymalnym - jeśli wjedziesz na wolniejszy pas, nie ma szans na wjazd na szybszy. A jak już się uda, to ci na szybszym siedzą na ogonie i poganiają cię, niekoniecznie jadąc z przepisową prędkością 120km/h czy nawet 130km/h.

W końcu spowrotem w Angli. Oddycham głęboko, szczęsliwy - w końcu tu jak w domu. Za Londynem roboty drogowe, i tradycyjne ograniczenia prędkości do 40mph, oczywiście monitorowane czy aby się nie spieszysz. Zjeżdżam na najwolniejszy pas - za mną TIR na brytyjskich blachach. Koleś siedzi mi mocno na ogonie, a ja nie ukrywam, się wkurzam, bo nie lubię mieć 40 ton 2 metry od zderzaka. Jadę tyle ile wolno. W pewnym momencie jest wjazd na autostradę, więc lekko hamuję i wpuszczam tych, którzy próbują się włączyć do ruchu. I w tym momencie słyszę klakson. Noż normalnie myślałem, ze wyjdę z siebie. Otworzyłem okno i pokazałem co o tym myślę i tyle. W końcu koleś mnie wyprzedził, "popędził" dalej, a ja za 5 minut po zniesieniu ograniczenia przeleciałem koło niego, tym razem nie pokazując co o nim myślę.

Po co się naprodukowałem? Ano po to, żeby pokazać, zę wszędzie są taborety i kierowcy. O dziwo autem z kierownicą po prawej stronie poruszałem się w Polsce dość sprawnie i nie narzekałem. Dało radę i wyprzedzić, i dojechać na miejsce. A to dzięki temu, ze dostosowywałem się do warunków na drodze, nie bluzgałem i nie dostawałem wylewu co kierowca, który próbował mnie wyprzedzić na trzeciego - po prostu luz. Na te 5400km które zrobiłem tak naprawdę wkurzyłem się tylko raz - w Anglii na TIRowca.

A na drogi nie narzekajcie - w Szwajcari miałem szczęście wjechać na pewien kawałek autostrady i zaraz po włączeniu się do ruchu zjechać na pas najszybszy, bo jakiś idiota wymyślił zjazd na inną autostradę o 300m od wjazdu na nią. POrzy dużym natężeniu ruchu i słabym autem - awykonalne. Belgia - dziury na autostradach, wąsko, duży ruch - bez rewelacji.

Podsumowując - więcej luzu Panowie i Panie - każdy z was chce gdzieś dojechać i trza sobie pomagać na drodze, a nie utrudniać. Masz mocne auto, to pozwól temu z autem słabsym wyprzedzić TIRa. Jemu zajmie to wieczność rozpędzać się znowu, a tobie może 5 sekund. Stracisz minutę, dwie ale dojedziesz bez nerwów. Na drogach nie jesteśmy sami, a zdaje się niektórzy o tym zapominają. A szkoda

Napisano
  • Autor

> napisał to co napisał a ja od siebie dodam, że w świetle ponizszych

> cytatów ( o ile dobrze je zinterpretowałem)

> nie rozumiem dlaczego wpychający się TIR jest be a panienka jest cacy

tir zrobił to złośliwie (wyraźnie odbił w jej kierunku) , panna nie miała juz czasu na hamowanie przed barierą , bo było za blisko . a założyła , że skoro przed nią wszyscy jechali "na zamek błyskawiczny" , to i ona znajdzie swoje miejsce . gdyby zwolniła , czy wręcz zatrzymała się , to ci z tyłu na 100% zaczęliby trąbić i wymyślać od durnych bab smirk.gif

Napisano
  • Autor

> powiem tylko ze zajmuje sie handlem zagranicznym, zal mi kierowcow

> TIRow bo wiem czego wymaga od nich spedytor po tym czego ja

> wymagam od spedytora

poczekaj , aż któryś z tych biedaków zagrozi na drodze TWOJEMU życiu smirk.gif

żeby było jasne : osobówki też stanowią zagrożenie , nie przeczę . ale z małym masz chociaż szansę , z tirem żadnych ...

Napisano

> tir zrobił to złośliwie (wyraźnie odbił w jej kierunku) , panna nie

> miała juz czasu na hamowanie przed barierą , bo było za blisko .

to rozumiem

> a założyła , że skoro przed nią wszyscy jechali "na zamek

> błyskawiczny" , to i ona znajdzie swoje miejsce .

a tego nie ( raczer uznała że "to jeszcze ja sie wcisne bo po co mam jaechać za TIRem)

>gdyby zwolniła

> , czy wręcz zatrzymała się , to ci z tyłu na 100% zaczęliby

> trąbić i wymyślać od durnych bab

icon_eek.gif czyżby za nią jechali sami TIR-wcy icon_eek.gificon_eek.gif?? no bo nie przypuszczam że bluzgali i trabiliby kulturalni kierowcy osobówek spineyes.gif

Pzdr

Napisano
  • Autor

> a tego nie ( raczer uznała że "to jeszcze ja sie wcisne bo po co mam

> jaechać za TIRem)

wiesz , czym jest metoda "na zamek" smirk.gif ?

nie wciskała się , dostosowała sie do tego , co działo się na drodze przed nią , aż jeden palant z kilkudziesięcioma tonami na pace postanowił ją wprasować w barierkę

Napisano

Nie wiem, może to kwestia podejścia, psychiki albo sam nie wiem czego. Ale ja w ciagu ostatnich dwóch tygodni również sporo pojeździłem. I spotkałem się z dużą liczbą "Tirowców" naprawde rozsądnych i wręcz pomocnych. Owszem, trafiały się buraki ale wcale nie częściej niż w przypadku osobówek.

A Ci Tirowcy o których pisze, są ludzmi z którymi aż przyjemnie się na drodze robi. Zdarzały się następne sytuacje :

- cienka droga, noc, trirowiec widząc mnie z tyłu (ani nie popędzałem,nie pieniłem się, po prostu grzecznie czekałem za nim lekko "wychylony" na lewą strone jezdni by widział że chce wyprzedzić). Gdy tirowiec uznał że "damy rade" ,zjechał do prawej, mrugnął mi prawym kierunkiem, zapalił swoje potężne drogowe światła by polepszyć mi widoczność. Wyprzedziłem, podziękowałem awaryjnym, tirowiec odmrugnął długimi. Aż się przyjemniej dalej jechało

- Zabieram się za wyprzedzania. Również noc, mało mi znana droga. Wrzucam lewy kierunek i powoli się wychylam. A gość w tym momencie również wrzuca lewy kierunek. Myśle sobie kolesiowi też się zachciało coś wyprzedzac. Ale po kilku chwilach wyłonil się przed nami dosyć ostry zakręt yikes.gif. Gość mnie poprostu ostrzegł. Za zarkętem dał znać że droga wolna prawym kierunkiem i znowu "dziękuje" i "prosze".

To są dwa kokretne przypadki które najbardziaj utkwiły mi w pamięci. Było ich znacznie więcej (typowe grzecznościowe).

Możecie się śmiać ale momentami wśród Tirów czułem się bezpiecznie. A na pewno bezpieczniej niż wśród szalonych osobówek pędzących 150km/h pojawiających sie nagle we wstecznym lusterku.

Nie wiem, może poprostu nie wyglądam na gościa wywołującego agresje u innych kierowców (mowie o zachowaniu na drodze).

Ale naprawde, często mnie traktowali bardzo fajnie.

Napisano

> wiesz , czym jest metoda "na zamek" ?

oslabiony.gif

> nie wciskała się , dostosowała sie do tego , co działo się na drodze

> przed nią , aż jeden palant z kilkudziesięcioma tonami na pace

> postanowił ją wprasować w barierkę

wiesz troche już widziałem i tak sobie mysle : metodą na zamek to raczej przy takim zwężeniu jedzie sie z minimalnymi prędkościami i nie ma problemu z rozpoznaniem intencji kierujacego czy to z lewej czy z prawej,. Jesli kończy mi sie pas to ponadto zwracam uwage na tego obok a nie jade z opcja byle do przodu (tam chyba jakies zasady pierwszeństwa mimo wszystko obowiązywały), IMHO w opisanym przypadku trafij "swój na swego"

Pzdr

Napisano

a ja się wtrącę co do tych kolumn, że kilka pod rząd bez odstępu

no i bardzo dobrze, że nie wpuszczają, bo póżniej jest kłopot z taką osobówką, jak coś się stanie i jeden najedzie na resztę to po osobówce nic nie zostanie

generalnie zasada jest taka, żeby nie mieć nic dużego za sobą

po drugie lepiej niech taki taran robi nam tunel powietrzny

mnie bardziej denerwują ludzie, którzy na siłę wyprzedzają coś co jedzie o 10km/h za wolno a za 2min skręcają w bok

oraz wpychanie się w ciasnym ruchu 20cm przed maskę

typowe dla mieszkańców miasta X, którego nazwy nie podam

Napisano

> a ja się wtrącę co do tych kolumn, że kilka pod rząd bez odstępu

> no i bardzo dobrze, że nie wpuszczają, bo póżniej jest kłopot z taką

> osobówką, jak coś się stanie i jeden najedzie na resztę to po

> osobówce nic nie zostanie

Za to jak nie wpuszcza i będzie czołowka z jadącymi z przeciwnej strony to nic sie nikomu nie stanie?

Delco

Napisano

takze duzo jezdze ostatnio z tym ze uzywam radia CB i powiem ze wlasnie wiekszosc kierowców z TIR-ów jest bardzo pomocna, oczywiscie zdarzaja sie i buraki nie chcac nikogo obrazac w wiekszoscy sa to ukrainscy kierowcy ktorzy jadac srodkiem drogi nie zwracaja na nikogo ani na nic uwagi, do polaków nie mam raczej zastrzezen bo jak mowilem wiekszosc z nich jest ok i pomaga w wielu przypadkach...

Napisano

a ja jestem przeciwnego zdania co do kierowcow TIRow.... duzo poruszam sie po A4 i mam troche inne obserwacje. mam te przyjemnosc wlaczania sie jednym z tych krotkich rozbiegow i jak widze jadaca prawym pasem ciezarowke to w 90% przypadkow gdy wjezdzam juz na pas rozbiegowy to kierowca TIRa znajduje na pasie srodkowym co na prawde ulatwia mi wjazd na autostrade (za co zawsze kierunkami mu dziekuje), a z kolei jak jedzie osobowy to w 99% moge byc pewien ze choc ma wolne 3 pasy to nie zjedzie na srodkowy by mi ulatwic wjazd na autostrade. zeby nie bylo - jak tylko mam mozliwosc to takze ulatwiam innym wjazd zjezdzajac na srodkowy pas

ponownie obserwacja przy wyprzedzaniu - kierowcy ciezarowek po wyprzedzeniu w wiekszosci zjezdzaja na prawy pas, o osobowkach mozna zapomniec - tylko srodkowy lub lewy pas!

edit - w miescie ktorego nie znam i musze zmienic pas bo jestem na zlym (nieswiadomie bo nie znam miasta) lub gdy probuje sie wlaczyc na droge ktora jest zatloczona - duzo czesciej ulatwia mi manewr kierowcy ciezarowek niz osobowek

Napisano

> a ja jestem przeciwnego zdania co do kierowcow TIRow.... duzo

> poruszam sie po A4 i mam troche inne obserwacje. mam te

> przyjemnosc wlaczania sie jednym z tych krotkich rozbiegow i jak

> widze jadaca prawym pasem ciezarowke to w 90% przypadkow gdy

> wjezdzam juz na pas rozbiegowy to kierowca TIRa znajduje na

> pasie srodkowym co na prawde ulatwia mi wjazd na autostrade (za

> co zawsze kierunkami mu dziekuje), a z kolei jak jedzie osobowy

> to w 99% moge byc pewien ze choc ma wolne 3 pasy to nie zjedzie

> na srodkowy by mi ulatwic wjazd na autostrade. zeby nie bylo -

> jak tylko mam mozliwosc to takze ulatwiam innym wjazd zjezdzajac

> na srodkowy pas

> ponownie obserwacja przy wyprzedzaniu - kierowcy ciezarowek po

> wyprzedzeniu w wiekszosci zjezdzaja na prawy pas, o osobowkach

> mozna zapomniec - tylko srodkowy lub lewy pas!

> edit - w miescie ktorego nie znam i musze zmienic pas bo jestem na

> zlym (nieswiadomie bo nie znam miasta) lub gdy probuje sie

> wlaczyc na droge ktora jest zatloczona - duzo czesciej ulatwia

> mi manewr kierowcy ciezarowek niz osobowek

dokładnie tak jest.

w polsce tego typu zachowania sa coraz czestrze, natomiast na zachodzie np.zjezdzanie na lewy paspodczas wjazdu auta na rozbiegówke jest rzecza normalna, ustepowanie podczas wyprzedzania itd.

niestety wszyscy potrafimy tylko wytykac błedy a zacznijmy od siebie, i rowniez ustapmy i badzmy wyrozumiali dla tirowcow

Napisano

Zgadzam się z Tobą!!!!

Ja uważam ich za ludzi kulturalnych na drodze -ilekroć stoję przy osi jezdni aby skręcić w lewo to nikt w swym lsniącym bolidzie nie zdobędzie sie na gest aby mnie przepuścić, natomiast pan w TIRze jak najbardziej,mrugnie swiatłami wykona gest ręką ja się rewanzuję i jest OK !!!

Zresztą co tu mówić: te km które niejeden z nas przejedzie przez rok to driver w Tir'ze zrobi w tydzień

Napisano

> poczekaj , aż któryś z tych biedaków zagrozi na drodze TWOJEMU życiu

takie zycie, czas to pieniadz, prezes wymaga wynikow, ja wymagam od pracownikow i od firm, z ktorymi wspolpracujemy a to ze akurat zaliczaja sie do tej grupy firmy spedycyjne... no coz...

sam pracuje pod stala presja czasu i robie czasem po 1000kmow spotkanie, wracam w nocy kolejene a to kolejne 1000 i rano do pracy....

w piatek mam do zrobienia 1700kmow a w sobote jakies smieszne szkolenie juz w Polsce, wiec wiem co to znaczy zapier..... za kolkiem... zal mi chlopakow ale to ich praca

Napisano

> na początek : guzik mnie obchodzi , że są słabo opłacani , że mają

> złe warunki pracy , że wszyscy się ich czepiają . mogę

> powiedzieć tak , jak mówiono lekarzom podczas ich strajku :

> zmieńcie sobie pracę , jak się wam nie podoba .

Nie zarabiają słabo, warunki mają raczej kiepskie, a myślę że oni mogą Tobie powiedzieć "jeździj pociągami jak Ci się nie podoba" - to taka druga strona medalu...

> do rzeczy . zrobiłem przez piątek i sobotę jakieś 1100 km po polskich

> drogach (w tym ok. 300 km autostradą a4 i ok. 500 dwupasmówkami)

Czytając dalszą histrorie Twojej wyprawy odnoszę wrażenie, że w trase jeździsz spontanicznie....

> . oczywiście , przerażające jest zachowanie WIĘKSZOŚCI kierowców

> , również osobówek , ale jak zwykle najciekawsze kwiatki , to

> tiry .

Jeżeli przerażają Cię inni użytkownicy drogi to oznaka, że nie jesteś jeszczę doświadczomym kierowcą... Mnie na początku przerażały skręty na dużych skrzyżowaniach w lewą stronę, no ale jakaś tam praktyka wyeliminowała ten problem...

>o wyprzedzaniu się przez ciężarówki przy minimalnych

> różnicach prędkości , które ciągnie się np. przez 5 kilometrów ,

> nawet nie chce mi się pisać . zdarzyło się KILKANAŚCIE razy na

> tej trasie . efekty znane : zator na drodze , nerwy kierowców ,

> więcej głupich manewrów .

Standartowy ciągnik spełniający EURO 4 ma ograniczenie prędkości do 90km/h, tak więc on nie rozpęci się do 120km/h na kilka sekund i zaraz nie zwolni...

> konwoje w odległościach między ciężarówkami , które uniemożliwiają

> schowanie się osobówką z lewego pasa choćby po to , by puścić

> szybszych. normalka .

Tutaj ponownie wychodzi brak doświadczenia. Wizualizuje się strachem przed wykonaniem manewru wyprzedzania... NIE WIERZĘ że ciężarówki trzymały się "zderzak w zderzak"...

> kilkukrotnie zdarzyło mi się widzieć akcję wyjazdu tira z

> podporządkowanej . tak , wiem , że rozbiegówki projektował jakiś

> głąb , uwzględniając tylko osobowe , ale wyjazdy na pełnym gazie

> bezpośrednio na prawy , a zdarzyło się też jednemu od razu na

> lewy pas ??? znów hamowanie wielu aut , krwiożercze spojrzenia i

> wiązanki słowne .

Wow... Ta Twoja trasa to był jakich horror... Dobrze że chociaz tutaj masz z kim o tym pogadać... ok.gifzlosnik.gif Dobra, juz jestem poważny... ok.gifcool.gif

> ciężarówki w miastach . osobny temat . notoryczna jazda środkowym

> pasem (przy 3 wolnych) .

Niestety, ale jazda ciągnikiem z naczepą prawym pasem często oznacza łamanie gałęzi przydrożnych drzew... Dobrze że jeżdżą środkowym...

> no i najlepszy kwiatek na koniec tych dwudniowych żali : morderca na

> drodze . sytuacja : zwężenie na dwupasmówce (roboty drogowe) .

> wszyscy wjeżdżaja na zamek błyskawiczny . do czasu Pana Kierowcy

> siedzącego parę metrów nad ziemią . nie tylko nie wpuścił

> białego berlingo , ale zjechał ... do środka drogi , żeby

> złośliwie nie wpuścić jadącej nim dziewczyny . panna ratowała

> się jak mogła i cudem przecisnęła się między tirem , a metalową

> barierą , tracąc prawe lusterko i lakier na prawym boku .

> takiego [kurza twarz] powinno się zabić na miejscu bez sądu ...

Chwila... Z Twojego opisu wynika że panienka chciała się wcisnąć przed tira, bo przecież ona, wielka pani, nie może jechać za nim... A on miał tego dośc że cigle zwinniejsze osobówki przed niego się wciskają, a on wciąż nie może przejechać i znów musi hamować... Jeśli to dobrze rozumiem to dobrze że tak się stało... Mam nadzieje że pani z osobówki nie miała AC i jak wyskoczy z 3skpln na naprawę auta to drugim razem nie pocwaniakuje...

> acha , ciekawostka : przez blisko 14 godzin podróży (8 + 6) nie

> widziałem na drodze ani jednego patrolu drogówki . za to pod

> pałacem kultury (wybory miss) roiło się od straży miejskiej i

> policji ...

A po co Ci ta policja...??? Mieli zatrzymać wszystkie tiry bo Ty jedziesz????

Ps.: Zrobiłem ok 300kkm autami osobowymi i od 50kkm dostawczymi... I jakoś nigdy nie prześladowali mnie źli i nieodbrzy kierowcy tirów.... hehe.gif Ale może dlatego że sam wyjeździłem się takim troszkę na prawym fotelu i mam na to inne spojrzenie...

Napisano

Tak sobie czytam ten wątek i zastanawiam się, czy żyję w innym kraju, czy po prostu mam więcej szczęścia i nie spotykam na drodze oszołomów? W każdym razie takie zjawiska, jakie opisujesz Ty i inni w tym wątku widuję, ale nie jest to nagminne. Tak naprawdę chama za kierownicą ciężarówki z naczepą (nie TIRa), spotkałem raz, ale było to na postoju. Na grzecznie zwróconą uwagę, że zaparkował na skrzyżowaniu, połową naczepy na przejściu dla pieszych i wzdłuż linii ciągłej, chociaż 30 m. obok miał naprawdę duży parking dla ciężarówek (było to przed moją firmą), usłyszałem "spier...laj". Poza tym spotykam raczej kulturalnych kierowców ciężarówek, których jedynym wykroczeniem jest notoryczne przekraczanie prędkości (ale kto tego nie robi, niech pierwszy rzuci kamieniem). To jednak jest w większości wina organizacji pracy nieco wyżej, niż fotel kierowcy. Fakt, przez kilkanaście istanich lat spotkałem kilku oszołomów jadących według zasady, że duży może więcej, i siejących zagrożenie na drodze, ale były to jednostkowe przypadki, i nie omieszkałem wówczas skorzystać z numeru 112. Idioci zdarzają się wszędzie - za kierownicą TIRów, w osobówkach, na rowerach, w kolejce do kasy w supermarkecie... Jeśli ktoś jest oszołomem to nieważne czy będzie jechał TIRem, czy rowerem, będzie się zachowywał jak burak i już, niektórzy po prostu są niereformowalni i jedyną metodą na ich usunięcie z drogi jest telefon 112 - do niektórych przemawiają tylko argumenty finansowe.

Sądzę, że nie można uogólniać - wariaci są wszędzie, fakt, że TIRem narobi się więcej szkód niż osobówką, i dlatego uważam, że obowiązkowym badaniem na świadectwo kwalifikacji kierowcy zawodowego powinno być badanie psychologiczne, ale sądzę, że proporcjonalnie więcej drogowych wariatów jest w służbowych "kratkowozach" wielkości CC/SC. Większość kierowców TIRów jednak ma świadomość masy, jaką mają za sobą, i konsekwencji spowodowania wypadku. My zaś, kierowcy lżejszych pojazdów, powinniśmy ułatwiać życie truckerom, a przynajmniej nie utrudniać im jazdy przez złośliwości. Na pewno każdemu zdarzyło się po długiej trasie, tuż przed celem, że każde zmniejszenie prędkości czy redukcja biegu są bardzo denerwujące, chciałoby się jak najpłynniej przejechać ostanie kilometry trasy. A przecież w większośc jedziemy osobówkami, które łatwiej zatrzymać i rozpędzić. Teraz pomyślmy, że przeciętny kierowca ciężarówki niemal cały czas ma to samo uczucie, jakie my mamy po zmęczeniu długą trasą, a po zwolnieniu ma do rozpędzenia niemal 40 ton i trochę to trwa.

Napisano

o gorsza takiego nie zatrzymasz zeby z nim "pogadac" :/. Fakt mnie tez wali armia ibrońców z AK którzy zaczną pieprzyć jaki to tirowcy maja cieżki los. Fakt fatem mimo tego że jeżdzą zawodowo wiekszość z nich jeździ po hamsku jednak.

Za to berlingo to sie nalezy kulka faktycznie bez gadania :/

Napisano

> o gorsza takiego nie zatrzymasz zeby z nim "pogadac" :/. Fakt mnie

> tez wali armia ibrońców z AK którzy zaczną pieprzyć jaki to

Licz się, Kolego, ze słowami. zolta.gif

mar00ha

Napisano

> wszyscy wjeżdżaja na zamek błyskawiczny . do czasu Pana Kierowcy

> siedzącego parę metrów nad ziemią . nie tylko nie wpuścił

> białego berlingo , ale zjechał ... do środka drogi , żeby

> złośliwie nie wpuścić jadącej nim dziewczyny . panna ratowała

> się jak mogła i cudem przecisnęła się między tirem , a metalową

> barierą , tracąc prawe lusterko i lakier na prawym boku .

Sie znaczy zajechała mu drogę wjeżdzając na jego pas , ja się nie dziwie że koles z TIRA tak zrobił mnie też wkurza np. stoje grzecznie w korku na prawym pasie a na lewym jadą i wpychają się potem bo mają barierke angryfire.gif

Dlatego jak widze dwa Tiry obok siebie jadą i blokują to dla mnie jest ok.gif i ja dojade szybciej , gorzej jest jak jednak ktoś z tego lewego pasa chce skręcić w lewo sick.gif .

Dlatego czy tak zrobi czy inaczej i tak źle sciana.gif

A Pani z Berlino proponuje toszke rozumu w głowie no.gif szkoda że przychaczyła ale tak sie kończy no.gif dobrze że nikomu nic sie nie stało .

Napisano

> a założyła , że skoro przed nią wszyscy jechali "na zamek

> błyskawiczny" , to i ona znajdzie swoje miejsce .

hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Dobrze że takich osób jest znikoma ilość bo co by to na ulicy się wyprawiało no.gif

I dobrze że tacy dostaja kubeł zimnej wody nawet w takiej postaci jak ta Pani z Berlingo .

Napisano

> Licz się, Kolego, ze słowami.

> mar00ha

masz racje przepraszam.

Napisano
  • Autor

> mogą Tobie powiedzieć "jeździj pociągami jak Ci się nie podoba"

to może tiry na lory i heja torami tranzytem smirk.gif ?

> Czytając dalszą histrorie Twojej wyprawy odnoszę wrażenie, że w trase

> jeździsz spontanicznie....

raz na 2-3 lata , to mało smirk.gif ?

> Jeżeli przerażają Cię inni użytkownicy drogi to oznaka, że nie jesteś

> jeszczę doświadczomym kierowcą...

nie widzę związku . tym bardziej , że im dłużej jeżdżę , tym bardziej mnie to wszystko przeraża smirk.gif

> Chwila... Z Twojego opisu wynika że panienka chciała się wcisnąć

> przed tira, bo przecież ona, wielka pani, nie może jechać za

> nim... A on miał tego dośc że cigle zwinniejsze osobówki przed

> niego się wciskają, a on wciąż nie może przejechać i znów musi

> hamować... Jeśli to dobrze rozumiem to dobrze że tak się

> stało...

widzę , że lata mijają , a w internecie nadal ludzie czytają , ale nie rozumieją słowa pisanego . proponuję jeszcze raz lekturę mojego postu . auta jechały "na zamek" z dwóch pasów w jeden , aż tu Pan Tir złośliwie nie tylko nie wpuścił pani w berlingo , ale jeszcze odbił w lewo i docisnął ją do barierki smirk.gif . czy teraz sytuacja wydaje ci się jaśniejsza , czy jeszcze raz smirk.gif ???

> Ps.: Zrobiłem ok 300kkm autami osobowymi i od 50kkm dostawczymi...

mam więcej na liczniku ... ale dostawczymi nie jeździłem , czyli się nie liczy smirk.gif ?

Napisano

Z Twojego postu wynikało że wjechał przed nim a nie że on ją docisną do barierki niewiem.gif

Zrób jakiś szkic od góry ok.gif

Napisano

> o gorsza takiego nie zatrzymasz zeby z nim "pogadac" :

ależ można bez problemu , przykładowo taka pani z Berlingo, wystarczyło ze natychmiast po tym jak sie przecisneła gwałtownie dała po heblach i już by stali biglaugh.gif

pzdr

Napisano

> Sie znaczy zajechała mu drogę wjeżdzając na jego pas , ja się nie

> dziwie że koles z TIRA tak zrobił mnie też wkurza np. stoje

> grzecznie w korku na prawym pasie a na lewym jadą i wpychają się

> potem bo mają barierke

> Dlatego jak widze dwa Tiry obok siebie jadą i blokują to dla mnie

> jest i ja dojade szybciej , gorzej jest jak jednak ktoś z tego

> lewego pasa chce skręcić w lewo .

> Dlatego czy tak zrobi czy inaczej i tak źle

> A Pani z Berlino proponuje toszke rozumu w głowie szkoda że

> przychaczyła ale tak sie kończy dobrze że nikomu nic sie nie

> stało .

Gorzej to się zrobiło kierwcy TIRa, a jak słysze że 2 ciężarówki blokują pasy to nmnie krew zalewa. Sam Doświadczyłem jak jełop nie chciał nas przepuscić chociaż skręcaliśmy w lewo.

Po to jest na końcu dwóch pasów zwężenie i oznaczenia żeby można było do nich i spokojnie zjechać na prawy - BEZ CHAMSTWA. Inna sprawą jest jeżeli ktoś spycha mnie z lewego i zajezdża drogę, po to żeby sie wpechnąć.

Co do kierowniczki Berlingo to żal mi jej, a co do kierowcy TIRa... no coż, idiotów pełno na drogach.

Napisano

> to może tiry na lory i heja torami tranzytem ?

Z tym, że tak to się nie da, no chyba że w erze... zlosnik.gif

> raz na 2-3 lata , to mało ?

Bardzo mało.. Średnia przeciętnego kowalskiego to ok. 2-3 razy w roku...

> nie widzę związku . tym bardziej , że im dłużej jeżdżę , tym bardziej

> mnie to wszystko przeraża

Mnie nigdy nie przerażało, a im dłużej jeździłem tym bardziej to wszystko "czułem". Powiem więcej, nigdy nie miałem "groźnej" sytuacji z udziałem tira

> widzę , że lata mijają , a w internecie nadal ludzie czytają , ale

> nie rozumieją słowa pisanego . proponuję jeszcze raz lekturę

> mojego postu . auta jechały "na zamek" z dwóch pasów w jeden ,

> aż tu Pan Tir złośliwie nie tylko nie wpuścił pani w berlingo ,

> ale jeszcze odbił w lewo i docisnął ją do barierki . czy teraz

> sytuacja wydaje ci się jaśniejsza , czy jeszcze raz ???

Ale Twojej wypowiedzi nie zrozumiało więcej osób, więc może problem jest w czymś innym??? Może brak jasnego opisu sytuacji???

> mam więcej na liczniku ... ale dostawczymi nie jeździłem , czyli się

> nie liczy ?

Zrobiłeś ponad 300kkm i boisz się jeździć w trasie??? Wow...

Napisano
  • Autor

> Zrobiłeś ponad 300kkm i boisz się jeździć w trasie??? Wow...

boję się. zwłaszcza tych, którzy się nie boją, uważają, że są doświadczeni i wydaje im się, że świetnie jeżdżą smirk.gif

Napisano

> boję się. zwłaszcza tych, którzy się nie boją, uważają, że są

> doświadczeni i wydaje im się, że świetnie jeżdżą

To ok. 95% kierujących pojazdami mechanicznymi... hmm.gif Hmmmmm, lepiej jeździj pociągami... 270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.