Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak nie rozmrażać samochodu - troszkę długawe

Featured Replies

Napisano

Witam

Wczoraj i dziś rano były u mnie na zmianę opady deszczu i śniegu. Rano normalnie odpaliłem auto i pojechałem do pracy. Kiedy dojeżdżałem, zaczął dość intensywnie padać deszcz, a w trakcie dnia chwycił mróz. Po pracy idę na parking, a tu zonk - zamki pozamarzały. Dostało się do nich sporo wody po tych deszczach. Wpuściłem więc rozmrażacz, odczekałem chwilkę - puściły drzwi od strony pasażera. Wsiadłem, odpaliłem i wysiadłem, zacząłem zeskrobywać lód z szybek. W międzyczasie puściły drzwi tylne, ale przednie od strony kierowcy twardo się trzymały. Zamknąłem więc autko, zapaliłem papieroska i czekam - w końcu puszczą i przednie zeby.GIF.

I to był błąd. Próbując otworzyć przednie od środka ciągnąłem za klamkę i przycisk od zamka - troszkę sie poruszył, ale nie do końca. Kiedy byłem na zewnątrz zauważyłem, że w drzwiach pasażera przycisk zamykania drzwi jest jakby wciśnięty. Patrzę na pozostałe - wszystkie w pozycji zamknietej. Kiedy sie otwierały drzwi, wszystkie przyciski poszły do góry z wyjątkiem drzwi od strony kierowcy. Później jak widac wszystkie otwarte dostosowały się do tych zamknietych. Przypominam, ze kluczyk siedzi w stacyjce, silnik pracuje, a ja nie mogę dostać się do środka. No to ładnie - benzyny pół zbiornika, nie ma szans, żeby zgasł.

Dzwonię po małżonkę, zeby wzięła zapasowy kluczyk, wsiadła w taxi i przywiozła. Żona więc zabrała dziecko a ja zadzwoniłem po taxi dla niej - niestety godzina szczytu i czas oczekiwania spory. W końcu, po jakiejś pół godzinie żona dojechała z kluczykami. Przekręciłem - wszystkie zamki otworzyły się bez problemu zeby.GIF.

Qrcze, czy ktos miał kiedyś taki przypadek? Jak nie domknąłem kiedyś którychś drzwi to nie dał się zamknąć - przyciski wyskakiwały z powrotem. Tutaj było odwrotnie - jedne nie były otwarte więc przy okazji zamknęły się wszystkie.

Wiec na wszelki wypadek, aby uniknąć czegoś takiego proponuję:

a) zostawcie otwarte drzwi

b) zostawcie otwartą szybę

c) zostawcie kogoś w srodku zeby.GIF

d) miejcie w kieszeni zapasowy kluczyk zeby.GIF.

Ja szyby i drzwi miałem zamknięte, bo w celu rozgrzania bolidu włączyłem nadmuch na maksa. Szybki sie tak pięknie rozmroziły, jakby każda była podgrzewana zeby.GIF

To tyle na dzisiaj. Ciekawe co będzie jutro? Na noc zapowiadają minus 7 zeby.GIF

Trzymajcie za mnie kciuki zeby.GIF

PS. Swoją drogą, czy jest szansa na trwałe zabezpieczenie zamków przed zamarzaniem? Jeden, akurat od strony kierowcy jest dość podatny na mróz.

Napisano

> PS. Swoją drogą, czy jest szansa na trwałe zabezpieczenie zamków

> przed zamarzaniem? Jeden, akurat od strony kierowcy jest dość

> podatny na mróz.

Centralny sterowany pilotem hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Centralny sterowany pilotem

Czy ja wiem? Od środka też nie chciał puścić, jak ciągnąłem za przycisk

Napisano

> Czy ja wiem? Od środka też nie chciał puścić, jak ciągnąłem za

> przycisk

Mi się jeszcze nie zdażyło żeby ciegła od zamka zamarzły. Mam co prawda mniej drzwi, ale nawet w zeszłą zimę przy minus 20 centralny odskakiwał bez problemów.

Strasznie dużo wilgoci musisz mieć w drzwiach od kierowcy skoro ciegiełko przymarzło.

Ja bym rozebrał boczek i próbował czymś nasmarować ( może smarem grafitowym ).

Napisano

centralny sterowany pilotem jest ok.gif zdaje egzamin!!! poza tym sposobem na takie przypadki jest dociskanei zamknietych drzwi ---> jeszcze nie mialem przypadku zeby drzwi nie puscily! z kluczykami niestety jest problem;)

Napisano

...

> Wiec na wszelki wypadek, aby uniknąć czegoś takiego proponuję:

> a) zostawcie otwarte drzwi

> b) zostawcie otwartą szybę

> c) zostawcie kogoś w srodku

> d) miejcie w kieszeni zapasowy kluczyk .

....

Ja mam lepszy pomysł! Żuć palenie! to wszystko przez to, że wysiadłeś na dymka wink.gif

Naprawdę ciekawa przygoda smile.gif

Napisano

> centralny sterowany pilotem jest zdaje egzamin!!! poza tym sposobem

> na takie przypadki jest dociskanei zamknietych drzwi ---> jeszcze nie mialem przypadku zeby drzwi nie puscily! z

> kluczykami niestety jest problem;)

ZAwsze można się przez tylnią klape wpakować hehe. ale zauważyłem że gdy zamek mi przymarzł to klapę tylnia mogłem bez problemu otworzyć no i wyciągnąć odmrażacz zeby.GIF

Napisano

> Centralny sterowany pilotem

dodatkowo z opcja odpalania samochodu z pilota wink.gif

fajny bajer, 5 minut przed wyjsciem z roboty pykasz z pilota przez okno , furka sie odpala i ladnie grzeje

Napisano

> Ja mam lepszy pomysł! Żuć palenie!

Albo żuć albo palić.

Albo kupić słownik ortograficzny. biglaugh.gif

Napisano

No ja miałem podobną przygode w wigilię parę lat temu.

Byłem u teściowej i przed pasterką chciałem zagrzać autko bo zimno było, że hej.

Odpaliłem, zamknąłem drzwi i po chwilce usłyszałem jak centralny je sam zamknął (pewnie zmarzł) hehe.gif a zapasowy kluczyk 50km dalej. yikes.gif

Jak udało się zorganizować ten drugi i otworzyć autko to w środku naprawdę było ciepło. hehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> Witam

> Wczoraj i dziś rano były u mnie na zmianę opady deszczu i śniegu.

> Rano normalnie odpaliłem auto i pojechałem do pracy. Kiedy

> dojeżdżałem, zaczął dość intensywnie padać deszcz, a w trakcie

> dnia chwycił mróz. Po pracy idę na parking, a tu zonk - zamki

> pozamarzały. Dostało się do nich sporo wody po tych deszczach.

> Wpuściłem więc rozmrażacz, odczekałem chwilkę - puściły drzwi od

> strony pasażera. Wsiadłem, odpaliłem i wysiadłem, zacząłem

> zeskrobywać lód z szybek. W międzyczasie puściły drzwi tylne,

> ale przednie od strony kierowcy twardo się trzymały. Zamknąłem

> więc autko, zapaliłem papieroska i czekam - w końcu puszczą i

> przednie .

> I to był błąd. Próbując otworzyć przednie od środka ciągnąłem za

> klamkę i przycisk od zamka - troszkę sie poruszył, ale nie do

> końca. Kiedy byłem na zewnątrz zauważyłem, że w drzwiach

> pasażera przycisk zamykania drzwi jest jakby wciśnięty. Patrzę

> na pozostałe - wszystkie w pozycji zamknietej. Kiedy sie

> otwierały drzwi, wszystkie przyciski poszły do góry z wyjątkiem

> drzwi od strony kierowcy. Później jak widac wszystkie otwarte

> dostosowały się do tych zamknietych. Przypominam, ze kluczyk

> siedzi w stacyjce, silnik pracuje, a ja nie mogę dostać się do

> środka. No to ładnie - benzyny pół zbiornika, nie ma szans, żeby

> zgasł.

> Dzwonię po małżonkę, zeby wzięła zapasowy kluczyk, wsiadła w taxi i

> przywiozła. Żona więc zabrała dziecko a ja zadzwoniłem po taxi

> dla niej - niestety godzina szczytu i czas oczekiwania spory. W

> końcu, po jakiejś pół godzinie żona dojechała z kluczykami.

> Przekręciłem - wszystkie zamki otworzyły się bez problemu .

> Qrcze, czy ktos miał kiedyś taki przypadek? Jak nie domknąłem kiedyś

> którychś drzwi to nie dał się zamknąć - przyciski wyskakiwały z

> powrotem. Tutaj było odwrotnie - jedne nie były otwarte więc

> przy okazji zamknęły się wszystkie.

> Wiec na wszelki wypadek, aby uniknąć czegoś takiego proponuję:

> a) zostawcie otwarte drzwi

> b) zostawcie otwartą szybę

> c) zostawcie kogoś w srodku

> d) miejcie w kieszeni zapasowy kluczyk .

> Ja szyby i drzwi miałem zamknięte, bo w celu rozgrzania bolidu

> włączyłem nadmuch na maksa. Szybki sie tak pięknie rozmroziły,

> jakby każda była podgrzewana

> To tyle na dzisiaj. Ciekawe co będzie jutro? Na noc zapowiadają minus

> 7

> Trzymajcie za mnie kciuki

> PS. Swoją drogą, czy jest szansa na trwałe zabezpieczenie zamków

> przed zamarzaniem? Jeden, akurat od strony kierowcy jest dość

> podatny na mróz.

Zupelnie nie rozumiem po co zone ciagnales do pracy? Smutno Ci bylo samemu na parkingu?

Mnie tez sie dzisiaj drzwi zblokowaly - od strony pasazera - ale nie dzwonilem po zone - bo niby po co?

Troche kluczykiem podzialalem, troche pretem i drzwi sie odblokowaly.

W dalszym ciagu nie moge zrozumiec po co zonie kazales przyjezdzac?

pzdr

Rostek

Napisano

> Zupelnie nie rozumiem po co zone ciagnales do pracy? Smutno Ci bylo

> samemu na parkingu?

> Mnie tez sie dzisiaj drzwi zblokowaly - od strony pasazera - ale nie

> dzwonilem po zone - bo niby po co?

> Troche kluczykiem podzialalem, troche pretem i drzwi sie odblokowaly.

> W dalszym ciagu nie moge zrozumiec po co zonie kazales przyjezdzac?

> pzdr

> Rostek

Przeca kluczyki miał w stacyjce a pewnie nie chciał sobie zniszczyć uszczelek/blacharki/itp.

Na jego miejscu tak samo bym zrobił ok.gif

Napisano

> Qrcze, czy ktos miał kiedyś taki przypadek?

heyah !!! palacz.gif

nie jesteś pierwszy, ani ostatni

zdarzyło i się coś takiego już 3 razy (jak dotąd) zlosnik.gif

1/ dawno temu w Ładzie Samarze zamknąłem sam wszystkie drzwi z zewnątrz, po czy ze szczerym zdumieniem spostrzegłem, że kluczyki zostały w stacyjce. Czas naglił bo było to pod kościołem przed ślubem kolegi i szybka próba opuszczenia szyby w tylnych drzwiach przy użyciu ostrego narzędzia zakończyła się ... brakiem wspomnianej zlosnik.gif oraz tym, że narobiłem sobie niezłego obciachu przy pannie hehe.gif

2/ jakiś czas po tym, w Cordobie /50 km od domu/ zamknąłem drzwi i usłyszałem bzzzzzzzzz i wszystkie pięknie się zaryglowały, na szczęście kluczyki zostały na siedzeniu, a szyberdach był uchyolny więc przy pomocy siakiegoś druta udało się je jakoś wyciągnąć.

3/ całkiem niedawno myłem Bravę i nie wiem w jaki sposób, ale zatrzasnąłm drzwi i zadziałał centralny, na szczęście było to u rodziców /10 km od domu/ więc wziąłem drugi samochód i po problemie.

Napisano

> dodatkowo z opcja odpalania samochodu z pilota

> fajny bajer, 5 minut przed wyjsciem z roboty pykasz z pilota przez

> okno , furka sie odpala i ladnie grzeje

no i jeszcze by sam do domu dowiozł a Ty na tylnym siedzenie rozwalony walonki z nog i hulaj dusza 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> Zupelnie nie rozumiem po co zone ciagnales do pracy? Smutno Ci bylo

> samemu na parkingu?

> Mnie tez sie dzisiaj drzwi zblokowaly - od strony pasazera - ale nie

> dzwonilem po zone - bo niby po co?

> Troche kluczykiem podzialalem, troche pretem i drzwi sie odblokowaly.

> W dalszym ciagu nie moge zrozumiec po co zonie kazales przyjezdzac?

> pzdr

> Rostek

jasne przecie mogło dziecko przytargać yay.gif

Napisano
  • Autor

> Zupelnie nie rozumiem po co zone ciagnales do pracy? Smutno Ci bylo

> samemu na parkingu?

> Mnie tez sie dzisiaj drzwi zblokowaly - od strony pasazera - ale nie

> dzwonilem po zone - bo niby po co?

> Troche kluczykiem podzialalem, troche pretem i drzwi sie odblokowaly.

> W dalszym ciagu nie moge zrozumiec po co zonie kazales przyjezdzac?

> pzdr

> Rostek

Masz rację, powinienem porzucić włączony samochód, złapać taxi i pojechac po kluczyki.

Podziałałeś kluczykiem... gratuluję, ale mój był akurat w stacyjce. Drutem.... no może bym kombinował, gdybym był 500 km od zapasowych kluczyków, a nie kilka zeby.GIF

Teraz to siedzę i sam się chichram z tego, ale na miejscu byłem trochę, delikatnie mówiąc zawiedziony.

Najzabawniejsze, że kiedy podjechało taxi z żona i kluczykami, nadszedł kolega i zaproponował podwiezienie do domu po kluczyki zeby.GIF

Cholerka... za oknem minus 14, zobaczymy co się bedzie działo rano zeby.GIF

Napisano

> Witam

Witaj!

> Trzymajcie za mnie kciuki

Weź worek z ciepłą wodą - jak zamki nie puszczą, przyłóż do drzwi w okolicach zamka. Po chwili wszystko sie odmrozi.

Następną razą jak się zatrzaśniesz, spróbuj jedną z szyb obniżyć, naklejając na nią solidny uchwyt z szerokiej taśmy do pakowania.

Napisano

> Qrcze, czy ktos miał kiedyś taki przypadek?

Mój dyrektor rotfl.gif Pojechał służbową pandą do klienta, przed samym celem podróży postanowil wyskoczyć za potrzebą do lasku. Było lato, ale straaasznie lał deszcz biglaugh.gif Jako że było to na zadupiu wyskoczył z samochodu nie gasząc silnika i przez przypadek wcisnał zapadke do blokowania drzwi od wewnatrz i zatrzasnął drzwi grinser006.gif I czekał biedak 2 godziny na deszczu hehe.gifbeksa.gif Zanim podjechaliśmy do firmy po zapasowe kluczyki i dojechaliśmy do niego troszkę się naczekał zlosnik.gif Ale czasu nie zmarnował i jak podjechaliśmy zachowując pełna powagę ( icon_rolleyes.gifhahaha.gifbeksa.gifhahaha.gif) na dachu leżała całkim spora górka grzybów. A panda na zapalonym silniczku z właczonymi wycieraczkami grzecznie sobie czekała. zlosnik.gifTylu przekleństw w życiu nie słyszałem hehe.gif

Napisano

> Mój dyrektor Pojechał służbową pandą do klienta, przed samym celem

> podróży postanowil wyskoczyć za potrzebą do lasku. Było lato,

> ale straaasznie lał deszcz Jako że było to na zadupiu

> wyskoczył z samochodu nie gasząc silnika i przez przypadek

> wcisnał zapadke do blokowania drzwi od wewnatrz i zatrzasnął

> drzwi I czekał biedak 2 godziny na deszczu Zanim

> podjechaliśmy do firmy po zapasowe kluczyki i dojechaliśmy do

> niego troszkę się naczekał Ale czasu nie zmarnował i jak

> podjechaliśmy zachowując pełna powagę ( ) na dachu leżała

> całkim spora górka grzybów. A panda na zapalonym silniczku z

> właczonymi wycieraczkami grzecznie sobie czekała. Tylu

> przekleństw w życiu nie słyszałem

Ja nigdy nie zamykam drzwi jak mam kluczyki w środku. Mam jakieś dziwne wrażenie, że zrobi się jakieś zwarcie i centralny zamknie wszystkie drzwi. A drugą parę kluczyków mam daleeeeeeeeeeeeeko.

Kiedyś w UNO zatrzasnąłem kluczyki, ale tamten zamek otworzyłem zwykłym kawałkiem drutu (tak był wyjechany).....

Napisano
hehe.gif też ostatnio się tak wpakowałem. w cliówce (avtar) padł centralny i musze otwierać drzwi mechanicznie, jak przymarzmie to dzyndzel niewiele wychodzi ale drzwi można otworzyć. a wiec otworzyłem, odpaliłem i drzwiami trzasnąłem tak, że dzyndzel spadł i drzwi się zablokowały. szczęście w nieszczęściu bo miałem pod ręką inne auto ale klucze były u rodziców w domu, pojechałem i po 30min sytuacja była opanowana. natomiast w lagunce taka sytuacja skończyła się mniej fajnie bo zamki były odpięte i zadziałał antynapad, nie mogliśmy dostać się mając oryginalny klucz. udało się wymusić otwarcie na siłowniku po dojściu do złącza w drzwiach.
Napisano

> Zupelnie nie rozumiem po co zone ciagnales do pracy? Smutno Ci bylo

> samemu na parkingu?

> Mnie tez sie dzisiaj drzwi zblokowaly - od strony pasazera - ale nie

> dzwonilem po zone - bo niby po co?

> Troche kluczykiem podzialalem, troche pretem i drzwi sie odblokowaly.

> W dalszym ciagu nie moge zrozumiec po co zonie kazales przyjezdzac?

> pzdr

> Rostek

a wystarczyło przeczytać ze zrozumieniem crazy.gif

Napisano

Doczytalem :-)

Trzeba bylo przez okno sie pakowac do bolidu :-)

pzdr

Rostek

Napisano

Ja po prostu jak ten balwan nie doczytalem dokladnie Twojego postu i sie wymadrzalem - jak zwykle z reszta wink.gif

No ale najwazniejsze w koncu - to poczucie humoru :-)

pzdr

Rostek

Napisano

I teraz dopiero po raz pierwszy zauwazylem, ze malzenstwo moze miec swoje dobre strony :-)

pzdr

Rostek

Napisano

> Qrcze, czy ktos miał kiedyś taki przypadek?

Dokladnie taka sama przygode tydzien temu mial kolega w Marei. Otworzyl drzwi, odpalil silnik, wyjal skrobaczke, zamknal drzwi i widzi jak w drzwiach opadaja rygle blush.gif

Nie mial sie jak biedaczyna dostac do srodka. Poprosil straznikow w pracy zeby zwrocili uwage na jego autko, a on zabral sie z kims, kto mieszka w jego okolicach po zapasowy klucz. Jak wrocil autko bylo nagrzane i szyby same sie odmrozily, nie musial juz skrobac grinser006.gif

Moze teraz sie z tego smiejemy, jednak tamtego dnia nie bylo mu do smiechu.

Napisano

Kiedyś siostra wsadziła 3-letnie dziecko do mojego auta,a ta oparła się i zamkła wszystkie drzwi ,kluczyki oczywiście były w środku.A zapasowe klucze 20km,klucze od domu tesz waucie.

Od tego czasu zawsze wyjmuje kluczyki i do kieszeni 20.GIF

Napisano

> Kiedyś siostra wsadziła 3-letnie dziecko do mojego auta,a ta oparła

> się i zamkła wszystkie drzwi ,kluczyki oczywiście były w

> środku.A zapasowe klucze 20km,klucze od domu tesz waucie.

> Od tego czasu zawsze wyjmuje kluczyki i do kieszeni

Z autem przygody takiej nie miałem - natomiast zatrzaskując drzwi do domu MUSZĘ mieć klucz w ręku i na niego patrzeć. Inaczej kiedyś musiałbym się do domu włamywać...

Przygody bardzo pouczające smile.gif

Napisano

> Kiedyś siostra wsadziła 3-letnie dziecko do mojego auta,a ta oparła

> się i zamkła wszystkie drzwi ,kluczyki oczywiście były w

> środku.A zapasowe klucze 20km,klucze od domu tesz waucie.

> Od tego czasu zawsze wyjmuje kluczyki i do kieszeni

yikes.gif Po jakiemu to napisane???

zlosnik.gif

Czyżby następny dyslektyk na forum?

Napisano
  • Autor

> Z autem przygody takiej nie miałem - natomiast zatrzaskując drzwi do

> domu MUSZĘ mieć klucz w ręku i na niego patrzeć. Inaczej kiedyś

> musiałbym się do domu włamywać...

> Przygody bardzo pouczające

A propos dostania się do domu... dzisiaj mi opowiadał facet, jak mu zamarzł zamek w bramie posesji. W domciu była córcia, i wychodząc z domu nie mogła bramy otworzyć. Więc wzięła garnek z wrzątkiem i polała zamek. Otworzyła, a jakże. Minę tatusia, który parę godzin później zajechał pod dom możecie sobie wyobrazić zeby.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.