Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przyszla na mnie pora...

Featured Replies

Napisano

Dzisiaj (a raczej wczoraj, jesli patrzec na godzine) o godzinie 16 przyszla na mnie pora.

Jadac sobie prosto przez skrzyzowanie zajechal mi droge pewien pan w Renault Master, ktory jechal z naprzeciwka, skrecal w lewo i nie ustapil mi pierwszenstwa. Wbilem sie w niego z pelnym impetem (gdzies ok 60 na blacie). Straz, policja, oczywiscie pelna wina kolesia w renault, ktory usilnie jeszcze, gdy doszedlem do siebie po uderzeniu poduszki próbował mi wmowic, ze wina jest moja, bo on mial zielone!

Po prostu nie mam sily. Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA. W glowie sie nie miesci. confused.gif

Szkoda mi, bo samochod byl w miare nowy i bezwypadkowy, co teraz diametralnie sie zmienilo i nie wiadomo kiedy dostane go spowrotem, bo jest calkiem niezle skasowany oslabiony.gif

Tak po prostu musialem sie wygadac. 30.GIF

Napisano

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

Najwazniejsze ze zyjesz i jestes w nienaruszonym stanie. Podziekuj konstruktorom samochodu ze go tak zbudowali. A to ze wina goscia to w sumie dobrze, bo zawsze to lepsza sytuacja przetargowa do walk z ubezpieczeniem. Samochod rzecz nabyta a za odszkodowanie kupisz sobie nowy/lepszy.

Napisano

> Dzisiaj (a raczej wczoraj, jesli patrzec na godzine) o godzinie 16

> przyszla na mnie pora.

> Jadac sobie prosto przez skrzyzowanie zajechal mi droge pewien pan w

> Renault Master, ktory jechal z naprzeciwka, skrecal w lewo i nie

> ustapil mi pierwszenstwa. Wbilem sie w niego z pelnym impetem

> (gdzies ok 60 na blacie). Straz, policja, oczywiscie pelna wina

> kolesia w renault, ktory usilnie jeszcze, gdy doszedlem do

> siebie po uderzeniu poduszki próbował mi wmowic, ze wina jest

> moja, bo on mial zielone!

> Po prostu nie mam sily. Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa

> wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA. W glowie sie nie miesci.

> Szkoda mi, bo samochod byl w miare nowy i bezwypadkowy, co teraz

> diametralnie sie zmienilo i nie wiadomo kiedy dostane go

> spowrotem, bo jest calkiem niezle skasowany

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

walcz o kasacje i kup nooowete w salonie ... mnie sie udało ... przebadaj sie dobrze bo mnie tir zaparkował w kuferku i urazy zaczęły wychodzić po jakimś czasie angryfire.gif

Napisano

> Dzisiaj (a raczej wczoraj, jesli patrzec na godzine) o godzinie 16

> przyszla na mnie pora.

> Jadac sobie prosto przez skrzyzowanie zajechal mi droge pewien pan w

> Renault Master, ktory jechal z naprzeciwka, skrecal w lewo i nie

> ustapil mi pierwszenstwa. Wbilem sie w niego z pelnym impetem

> (gdzies ok 60 na blacie). Straz, policja, oczywiscie pelna wina

> kolesia w renault, ktory usilnie jeszcze, gdy doszedlem do

> siebie po uderzeniu poduszki próbował mi wmowic, ze wina jest

> moja, bo on mial zielone!

> Po prostu nie mam sily. Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa

> wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA. W glowie sie nie miesci.

> Szkoda mi, bo samochod byl w miare nowy i bezwypadkowy, co teraz

> diametralnie sie zmienilo i nie wiadomo kiedy dostane go

> spowrotem, bo jest calkiem niezle skasowany

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

Auta oczywiście szkoda ale jeśli wbiłes się w niego z prędkością 60 km/h to ciesz się, ze jesteś cały

Napisano

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

współczuje crazy.gif

pieprz auto ...dobrze ,że jesteś cały .... 60 km/h to już nie przelewki 270751858-jezyk.gif

auto zawsze możesz kupić ,zdrowia nie

HanYs

Napisano

> Dzisiaj (a raczej wczoraj, jesli patrzec na godzine) o godzinie 16

> przyszla na mnie pora.

> Jadac sobie prosto przez skrzyzowanie zajechal mi droge pewien pan w

> Renault Master, ktory jechal z naprzeciwka, skrecal w lewo i nie

> ustapil mi pierwszenstwa. Wbilem sie w niego z pelnym impetem

> (gdzies ok 60 na blacie). Straz, policja, oczywiscie pelna wina

> kolesia w renault, ktory usilnie jeszcze, gdy doszedlem do

> siebie po uderzeniu poduszki próbował mi wmowic, ze wina jest

> moja, bo on mial zielone!

> Po prostu nie mam sily. Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa

> wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA. W glowie sie nie miesci.

> Szkoda mi, bo samochod byl w miare nowy i bezwypadkowy, co teraz

> diametralnie sie zmienilo i nie wiadomo kiedy dostane go

> spowrotem, bo jest calkiem niezle skasowany

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

a jakie to było auto?

Napisano

> walcz o kasacje i kup nooowete w salonie ... mnie sie udało ...

> przebadaj sie dobrze bo mnie tir zaparkował w kuferku i urazy

> zaczęły wychodzić po jakimś czasie

Ale najpierw odbierz odszkodowanie - sam nie mam tu żadnych doświadczeń, ale kolega miał wypadek i wyszło podejrzenie uszkodzenia zdrowia, a więc zamiast mandatu dla sprawcy - obdukcje i sprawa do sądu. Sąd miał kolejkę na 3 lata, a póki nie ma wyroku, to nie wiadomo, czy sprawca naprawdę był winien, a więc jego ubezpieczyciel nie chciał wypłacić odszkodowania.

Może coś się zmieniło przez te lata, ale uważam, że najlepszy dl obu stron jest szybki mandacik.

Napisano
  • Autor

> a jakie to było auto?

Jak z podpisu - Citroen C4

Napisano

Uszy do góry smile.gif

Przy okazji pozwole sobie wtącić swoje co nieco.

Od pewnego czasu wraz z ubezpieczeniem wykupuje sobie pomoc prawną - obym nie musial z tego wiecej korzystac. W kazdym razie daje to komfort psychiczny, ze nie musisz sie sam palowac z ubezpieczalnią i innymi osobami utrudniającymi zycie. Wynajmujesz po prostu prawnika i robi swoje za Ciebie.

4 lata temu mialem w podobnej sytuacji problem z PZU, bo nie chcieli mi wyplacic wlasciwej kwoty za wrak po wypadku - chcieli mnie wydoic o 22% ( VAT ) - prawnik odzyskal co trzeba bez Sądów i kopaniny.

Napisano

Tak po prostu musialem sie wygadac.

Współczuję Ci ! Trudno stało się , czasu nie cofniesz,ważne ,że Tobie nic nie jest ok.gif autem się nie przejmuj- zdrowie i życie ważniejsze!!!

Napisano

> Gdzie i jaki koszt jeśli można?

Na auto firmowe : Concordia Polska - pakietowo od EFL - kwoty nie pamietam ale chyba niecale 200,- na rok

Natomiast ostatnio znalazlem takie cos rowniez w mBanku przy wybraniu ubezpieczenia OC w HDI Asekuracja jest mozliwosc wybrania pomocy prawnej i kosztuje to z tego co sprawdzalem ok 90,-

Napisano

> Na auto firmowe : Concordia Polska - pakietowo od EFL - kwoty nie

> pamietam ale chyba niecale 200,- na rok

Dzięki waytogo.gif

Co jakiś czas zastanawiam się czy nie zatrudnić D.A.S. ale z drugiej strony w razie czego (oby nie trzeba było wink.gif) sam bym chętnie powalczył wink.gif Musze wysłać im zapytanie o cennik.

Napisano

Miałem podobna sytuację: Gość starał sie mi wmówić ze to moja wina. Czekając na policje zadzwonił do swojego brata który po 10 minutach sie pojawił i twierdził ze wszystko widział i ze to ja jestem winien. Jak policja przyjechała po prawie 4 godzinach bylem już wykończony psychicznie przez tych dwóch cwaniaczków ale przyznali mi racje ze to nie moja wina.

Tobie pozostaje tylko sie cieszyć ze jesteś cały a fure albo naprawisz albo kupisz nowa. ok.gif

Napisano

> Dzisiaj (a raczej wczoraj, jesli patrzec na godzine) o godzinie 16

> przyszla na mnie pora.

> Jadac sobie prosto przez skrzyzowanie zajechal mi droge pewien pan w

> Renault Master, ktory jechal z naprzeciwka, skrecal w lewo i nie

> ustapil mi pierwszenstwa. Wbilem sie w niego z pelnym impetem

> (gdzies ok 60 na blacie). Straz, policja, oczywiscie pelna wina

> kolesia w renault, ktory usilnie jeszcze, gdy doszedlem do

> siebie po uderzeniu poduszki próbował mi wmowic, ze wina jest

> moja, bo on mial zielone!

> Po prostu nie mam sily. Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa

> wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA. W glowie sie nie miesci.

> Szkoda mi, bo samochod byl w miare nowy i bezwypadkowy, co teraz

> diametralnie sie zmienilo i nie wiadomo kiedy dostane go

> spowrotem, bo jest calkiem niezle skasowany

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

ważne że jesteś cały ok.gif a autko pewnie wycenią na kasację... masz jakieś fotki?

Napisano

> Dzięki

> Co jakiś czas zastanawiam się czy nie zatrudnić D.A.S. ale z drugiej

> strony w razie czego (oby nie trzeba było ) sam bym chętnie

> powalczył Musze wysłać im zapytanie o cennik.

pomoc prawna dla kierowcy to 242pln za rok

dla auta to poniżej 200pln

Napisano

Spoko ze jestes caly waytogo.gif

Samochod rzecz nabyta: byl - teraz go nie ma - ale bedzie,

Dostaniesz ubezpieczenie tylko sprawdz dokladnie co oni tam nawypisywali( akta postepowania ubezpieczeniowego i wszystkie wyliczenia dostaniesz na wniosek - nalezy ci sie to prawnie)- najlepiej idz do swojego ubezpieczyciela i popros zeby ci sprawdzil te dokumenty

Napisano

Współczuję frown.gif Ale najważniejsze, że jesteś cały. O tyle dobrze Cię rozumiem, bo sam w poniedziałek miałem wypadek - gościu omijając zawracający samochód spanikował i wypchnął mnie z pasa (on miał około 80 km/h, nie hamował, ja miałem ok. 40). Z tym, że moje autko przetrwało... Choć ma cały zaorany bok. Też mi go żal, bo rocznik 2004 (lipiec) i bezwypadkowy był - od początku w moich łapkach... Mówi sie trudno i żyje sie dalej ok.gif Powiedzialem sobie trudno - zdarza się. I powtorze: ważne, że Tobie nic nie jest, ale idź do lekarza, niech Cię obejrzy!

Napisano

> Niezależnie od marki, pojemności, wartości auta itd.? To cena całkiem

> ciekawa

nie no nie do konca tak smile.gif / rozne zależności są

ale cena dla Ciebie bedzie właśnie 242pln wynosić zlosnik.gif

Napisano

> Ale najpierw odbierz odszkodowanie - sam nie mam tu żadnych

> doświadczeń, ale kolega miał wypadek i wyszło podejrzenie

> uszkodzenia zdrowia, a więc zamiast mandatu dla sprawcy -

> obdukcje i sprawa do sądu. Sąd miał kolejkę na 3 lata, a póki

> nie ma wyroku, to nie wiadomo, czy sprawca naprawdę był winien,

> a więc jego ubezpieczyciel nie chciał wypłacić odszkodowania.

> Może coś się zmieniło przez te lata, ale uważam, że najlepszy dl obu

> stron jest szybki mandacik.

zgadza się ... sprawa z mandatem jest najszybsza... niestety to dziki kraj i nie dość że jesteś poszkodowany to musisz walczyć o swoje

Napisano
  • Autor

Nad skrzyzowaniem wisi kamera wiec nawet nie bylo dyskusji kogo wina, zreszta sytuacja byla na tyle klarowna, ze od razu bylo wiadomo kto zawinil.

Fotek nie mam zadnych. Tylko jak siedzialem w radiowozie to ktos, kto przejezdzal robil fotki z auta, wiec moze gdzies sie ukaza.

Napisano
  • Autor

Dobra pora na konkrety.

Auto ma byc serwisowane w Citroenie.

Zalezy mi najbardziej na nowym samochodzie. Jakie sa tego warunki jesli zalozmy szkoda nie bedzie calkowita? Moj kolega z pomocy drogowej cos mowil o tym ze Citroen moze odemnie go odkupic.

Jak to jest dokladnie? Oczywiscie licze sie z tym, ze trzeba bedzie doplacic.

Auto posiada AC oraz jest na gwarancji.

Napisano

> Dobra pora na konkrety.

> Auto ma byc serwisowane w Citroenie.

> Zalezy mi najbardziej na nowym samochodzie. Jakie sa tego warunki

> jesli zalozmy szkoda nie bedzie calkowita? Moj kolega z pomocy

> drogowej cos mowil o tym ze Citroen moze odemnie go odkupic.

> Jak to jest dokladnie? Oczywiscie licze sie z tym, ze trzeba bedzie

> doplacic.

> Auto posiada AC oraz jest na gwarancji.

szkoda napewno bedzie całkowita smile.gif

komplet poduszek to około 15 kpln smirk.gif

a sprzedaż łatwiej niż Ci sie wydaje ... skromny.gif

Napisano

> Niezależnie od marki, pojemności, wartości auta itd.? To cena całkiem

> ciekawa

Pojazd osobowy prywatny 242/rok bez względu na wartość pojazdu. W zakres ochrony wchodzi finansowanie nie tylko spraw z ubezpieczalniami OC, AC ale również pomoc przy sprawach wynikających z Kodeksu Karnego czy umów związanych z pojazdem. Kierowca 140/rok ale działa tylko w sytuacji gdy poruszamy się nie swoim pojazdem (np. firmówka). Po więcej informacji zapraszam na priva

Napisano

Najważniesze, że jesteś cały,.

> Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa

> wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA. W glowie sie nie miesci.

A jakie były te znaki? Czy tam nie było łamanego pierwszenśtwa? Bo jeżeli było, to o dziwo w świetle polskich spapranych przepisów (było to wielokrotnie wałkowane na kącikach), mógł mieć pierwszeństwo przed Toba.

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

Ważne, żeś cały.

Napisano
  • Autor

Masz racje. Droga byla z lamanym pierwszenstwem po jego stronie, ale policjant jasno dal do zrozumienia, ze wazniejsze sa swiatla niz znaki. sick.gif

Napisano

> Masz racje. Droga byla z lamanym pierwszenstwem po jego stronie, ale

> policjant jasno dal do zrozumienia, ze wazniejsze sa swiatla niz

> znaki.

Ciekawostka.

Daj znać gdy sprawa się zakończy tzn. z czyjego ubezpieczenia zostaną wypłacone odszkodowania.

Napisano
  • Autor

A jest w ogole nad czym myslec? Byla kolesia wina, on dostal mandat, mam jego dane, wszyscy w okolo mowili, ze bedzie z jego.

Napisano

> A jest w ogole nad czym myslec? Byla kolesia wina, on dostal mandat,

> mam jego dane, wszyscy w okolo mowili, ze bedzie z jego.

Jest. Gość może nie podpisać oświadczenia w TU,

że spowodował wypadek.

Napisano

> Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa

> wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA.

Czyli jak on skręcał w lewo, to droga główna również skręcała w lewo a ty jechałeś podporządkowaną?

EDIT: Doczytałem. Przepisy są tak skonstruowane że to on miał pierwszeństwo. Co ciekawe, z treści przepisów wyraźnie widać że intencja ich autora była zupełnie przeciwna.

Napisano

> Jest. Gość może nie podpisać oświadczenia w TU,

> że spowodował wypadek.

po tym jak został ukarany mandatem i go przyjął? hehe.gif

Napisano

> Koles, po prostu nie wiedzial, ze SWIATLA sa

> wazniejsze niz znaki PIERWSZENSTWA.

Temat niedawno poruszany na AK - ja zgadzam się z Tobą, ale (jak juz widać powyżej/poniżej) nie wszyscy.

Mozna wystosować jakies oficjalne zapytanie do Policji w tej sprawie?

Pozdr. P.

Napisano

> A jest w ogole nad czym myslec? Byla kolesia wina, on dostal mandat, ...

Chyba ma tydzień na odwołanie jeśli jego czyn nie podlega ukaraniu. Może się otrząsnąć i dojdzie do wniosku, że jednak to Twoja wina:

§ 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają: 1) sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator, ...

... § 1. 1. Rozporządzenie określa znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania.

2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:

1) drodze z pierwszeństwem - rozumie się przez to drogę oznakowaną jako droga z pierwszeństwem, na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania ma pierwszeństwo w stosunku do kierujących zbliżających się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako podporządkowana; ...

A tabliczki T6 (od "a" do "d") określają przebieg drogi z pierwszeństwem.

> ... mam jego dane, wszyscy w okolo mowili, ze bedzie z jego.

"Wszyscy" mogą się mylić.

Dlatego zamawiam sprawozdanie z zakońcaenia sprawy zlosnik.gif

Napisano

> Chyba ma tydzień na odwołanie jeśli jego czyn nie podlega ukaraniu.

Mandat staje się prawomocny z chwilą podpisania.

Odkręcać sprawę można, ale jedynie wtedy, gdy czyn nie jest wykroczeniem.

Napisano

> ... Odkręcać sprawę można, ale jedynie wtedy, gdy czyn nie jest wykroczeniem.

Takich słów mi brakowało ok.gif

Czyli jeśli policial.gif źle zinterpretowała sytuację na drodze, to można. Ale to już chyba Sąd Grodzki.

Napisano
  • Autor

No to swieza porcja informacji tymbardziej, ze sprawa sie ruszyla.

Rano byl rzeczoznawca ogladac auto. Zgodnie z przewidywaniami - szkoda calkowita.

Ile w takim wypadku czeka sie na pieniadze? Bo chcialbym juz cos z nowym autem pokombinowac ok.gif

Napisano

> Może się otrząsnąć i dojdzie do wniosku, że jednak to Twoja

> wina:

> § 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:

> 1) sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator, ...

> ... § 1. 1. Rozporządzenie określa znaki i sygnały obowiązujące w

> ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania.

> 2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:

> 1) drodze z pierwszeństwem - rozumie się przez to drogę oznakowaną

> jako droga z pierwszeństwem, na której kierujący zbliżający się

> do skrzyżowania ma pierwszeństwo w stosunku do kierujących

> zbliżających się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako

> podporządkowana; ...

> A tabliczki T6 (od "a" do "d") określają przebieg drogi z

> pierwszeństwem.

Ale jest przepis z KD:

Ujednolicony tekst ustawy jest oparty na jej tekście jednolitym ogłoszonym w Dzienniku Ustaw z 2005 r.

Nr 108, poz. 908 i zawiera zmiany, które weszły w życie do 1 lipca 2006 r.

ROZDZIAŁ II

Art. 5.

2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli mają

pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.

rsad

Napisano

> Mandat staje się prawomocny z chwilą podpisania.

> Odkręcać sprawę można, ale jedynie wtedy, gdy czyn nie jest

> wykroczeniem.

Nieprawda. Każdy mandat podlega zaskarżeniu przez stronę do właściwego terytorialnie sądu grodzkiego wterminie 7 dni od jego nałożenia.

W pewnych wypadkach termin może być wydłużony, jeżeli np. rzekomy sprawca przyjął mandat na miejscu wypadku, skąd trafił wprost do szpitala, to 7 dni liczy sie od dnia wypisu ze szpitala.

Napisano

> Ale jest przepis z KD:

> 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi

> regulującymi pierwszeństwo przejazdu.

> rsad

Owszem, ale w połączeniu z cytowanym przez Marcusa przepisem z rozporządzenia o sygnałach i znakach, tworzy się sytuacja niejednoznaczna. I co komenda w Polsce, to inna interpretacja. Na świecie jest jak piszesz, ale w Polsce musi zawsze być "lepiej". Dlatego w wielu miastach pokasowano pierwszeństwa łamane na skrzyżowaniach z sygnalizacją.

A jeżeli Twój adwersarz weźmie dobrego prawnika, wygra w sądzie, choćtak naprawdę w tej sytuacji sprawcami powinni być solidarnie twórcy przepisów i zarządca tamtego skrzyzowania.

Napisano

> Owszem, ale w połączeniu z cytowanym przez Marcusa przepisem z

> rozporządzenia o sygnałach i znakach, tworzy się sytuacja

> niejednoznaczna. I co komenda w Polsce, to inna interpretacja.

> Na świecie jest jak piszesz, ale w Polsce musi zawsze być

> "lepiej". Dlatego w wielu miastach pokasowano pierwszeństwa

> łamane na skrzyżowaniach z sygnalizacją.

> A jeżeli Twój adwersarz weźmie dobrego prawnika, wygra w sądzie,

> choćtak naprawdę w tej sytuacji sprawcami powinni być solidarnie

> twórcy przepisów i zarządca tamtego skrzyzowania.

Jeżdżę codziennie przez takie skrzyżowanie. Świeżo oznakowane łamanym pierwszeństwem - objazd na czas remontu drogi. Na razie nikt nie odważył się sprawdzić czy znak daje większe prawa niż światła zlosnik2.gif.

rsad

Napisano
  • Autor

> Nieprawda. Każdy mandat podlega zaskarżeniu przez stronę do

> właściwego terytorialnie sądu grodzkiego wterminie 7 dni od jego

> nałożenia.

No to mam nadzieje, ze sprawca nie zda sobie sprawy z tych zawirowan w przepisach do soboty spineyes.gif

Napisano

> § 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:

> 1) sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator, ...

> ... § 1. 1. Rozporządzenie określa znaki i sygnały obowiązujące w

> ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania.

> 2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:

> 1) drodze z pierwszeństwem - rozumie się przez to drogę oznakowaną

> jako droga z pierwszeństwem, na której kierujący zbliżający się

> do skrzyżowania ma pierwszeństwo w stosunku do kierujących

> zbliżających się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako

> podporządkowana; ...

> A tabliczki T6 (od "a" do "d") określają przebieg drogi z

> pierwszeństwem.

> "Wszyscy" mogą się mylić.

> Dlatego zamawiam sprawozdanie z zakońcaenia sprawy

To rozporządzenie w połączeniu z cytowanym zapisem z ustawy, która jako akt prawny jest ważniejsza niż rozporządzenie pozwala stwierdzić, że sygnalizacja świetlna ma pierszeństwo przed znakami - rozumiem że chodzi ustawodawcy również o tabliczki T6x. Czyli że znaki nie obowiązują więc nie możemy mówić o tym która droga ma pierszeństwo. \

Ale to moje nieprawnicze rozumowanie. Jalby co to ierz adwokata i sądź się.

Napisano

> Czyli że znaki nie obowiązują więc nie możemy mówić o tym

> która droga ma pierszeństwo. \

Ale tu jest sytuacje ze oboje (samochody jadace na przeciwko siebie) maja sygnal zielony.

Jeden skreca, drugi jedzie prosto. Ich kierunki wiec sie przecinaja.

Skoro wystepuje sytuacja kolizyjna, sygnalizator nie rozstrzyga kto ma pierwszenstwo (oboja maja sygnal zielony) to o pierwszenstwie decyduja znaki.

Napisano

> Dzisiaj (a raczej wczoraj, jesli patrzec na godzine) o godzinie 16

> przyszla na mnie pora.

> Jadac sobie prosto przez skrzyzowanie zajechal mi droge pewien pan w

> Renault Master, ktory jechal z naprzeciwka, skrecal w lewo i nie

> ustapil mi pierwszenstwa. Wbilem sie w niego z pelnym impetem

> (gdzies ok 60 na blacie).

A hamowales wogole?

Art. 4.

Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

Art. 25.

1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność...

Zastanow sie czy ty byles tak zupelnie bez winy.

Czy to ze wjechales w niego z pelnym impetem 60km/h dobrze o tobie swiadczy jako o kierowcy. Przeciez nie skrecil w ciagu 0,1s. Sam piszesz ze to renault master wiec racej wiekszy samochod. Chyba byly juz wczesniej jakies oznaki ze moze ci zajechac droge. Jadac przepisowe 50km/h w miescie do 0 mozesz wyhamowac przy dobrej suchej nawierzchni na 10m. Hamowanie takie trwa pewnie niewiele wiecej niz 1s.

Oczywiscie ze zdecydowanie wieksza wina jest po stronie tego drugiego, ale niemozna powiedziec zebys ty byl zupelnie czysty.

> Tak po prostu musialem sie wygadac.

Tez tak poprostu musialem sie wygadac wink.gif

Napisano

> A hamowales wogole?

> Art. 4.

> Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo

> liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów

> ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość

> odmiennego ich zachowania.

> Art. 25.

> 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany

> zachować szczególną ostrożność...

> Zastanow sie czy ty byles tak zupelnie bez winy.

Nie zgodzę się z Tobą - abstrahując od powyższej sytuacji - masz pierwszeństwo, jedziesz niemalże przepisowe 50 km/h i zachowujesz szczególną ostrożność. A tu ktoś niespodziewanie wyjeżdża z podporządkowanej - jest też Twoja wina? hmm.gif

Idąc tym tropem dojdziemy do paradokslanej sytuacji, że nie będziemy szukać winy u sprawcy, tylko u poszkodowanego, bo "nie zapobiegł wypadkowi/kolizji".

Pozdr. P.

Napisano

> Idąc tym tropem dojdziemy do paradokslanej sytuacji, że nie będziemy

> szukać winy u sprawcy, tylko u poszkodowanego, bo "nie zapobiegł

> wypadkowi/kolizji".

> Pozdr. P.

Tak sie rozstrzyga sytuacje kolizyjne na morzu - nawet jesli wina ewidentna jest tylko po jednej stronie to i tak winowajca dostaje max. ok. 80 % winy. 20% dostaje ta druga strona - wlasnie za to, ze dopuscila do kolizji, ze znalazla sie w miejscu kolizji.

No ale na morzu dzieje sie to wszystko dluzej. To tak w skrocie bo na temat MPDM-u (miedzyn. prawa drogi morskiej) lub MPZZM(miedzyn. prawo zapobieg.zderzen.na morzu) to jest tysiac ksiazek

pozdrawiam

Napisano

> Na razie nikt nie

> odważył się sprawdzić czy znak daje większe prawa niż światła .

Bo nie dają. Światła tylko zezwalają na wjazd na skrzyżowanie. I mają wyższy priorytet od znaków określających pierwszeństwo, ale co z tego, jeżeli w tej sprawie "nie zabierają głosu"?

Aż dziwne, że jeszcze takiego gniota prawniczego nie poprawili.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.