Może jak świat dojdzie do pojazdów autonomicznych, to nie będzie to już problem
Tymczasowo, ludzie już zaczęli się przyzwyczajać, bo po Tesli z wielkim tabletem ogół projektantów uznał, że brak takowego jest passe - stąd też wydumki typu Focus ze stojącym czymś na górze deski rozdzielczej, czy też makieta Izery z takim samym rozwiązaniem. Najwidoczniej czołowi dezajnerzy uważają, że tak jest bardziej nowocześnie.
W czasach Knight Ridera próbowano zrobić "futurystyczny" samochód z monitorami i pierdyliardem światełek i przełączników, ale wówczas była to chyba ciekawostka telewizyjna i nikt się na taką formę z produkcją nie rzucił.
Jak sobie chwalę spory wyświetlacz na centralnej konsoli, bo mogę sobie na to AA rzucić - to ciągłe macanie tabletu żeby przykręcić ogrzewanie jest trochę już przegięciem. Ale ja to stary jestem