Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polarny

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Polarny

  1. > Jaki komfort? przecież to raptem ze 2mm więcej gumy uzyskasz przy przejściu na taki rozmiar. W > dodatku zredukuje ci się to przez konieczność pompowania odrobinę więcej. > 205/55/16 to bardzo komfortowy rozmiar. I tani. Zyskam ok. 28mm (sumarycznie całe koło będzie minimalnie większe). To jest różnica. A kół od 7 lat w obecnym pojeździe nie pompowałem - robi to oponiarz przy zamianie lato/zima.
  2. Kolejny dylemat przy zakupie: Do wersji którą sobie upatrzyłem montowane są standardowo felgi 16" (opony 205/55), natomiast - z odpowiedzi jakie uzyskałem z centrali - wynika że można zamontować 15" (195/65). Chcę te 15" ze względu na komfort. Jest jednak problem, gdyż fabrycznie tych kół nie zamontują, mimo że to innych wersji silnikowych są montowane, więc teoretycznie problemu być nie powinno. Oznacza to, że dostanę pojazd na używanych felgach i oponach, które w razie nawet natychmiastowej sprzedaży nie pokryją zapewne kosztu zakupu nowych 15". Stąd pytania: - czy koła o przebiegu 10km i w idealnym stanie faktycznie będą dużo tańsze od nowych? - czy ktoś miał podobny dylemat (być może w drugą stronę - wymiana felgi na większą) i dało się to jakoś lepiej załatwić? BTW. dzięki za odpowiedzi dotyczące białego koloru, z tym białym jest lepiej niż myślałem. EDIT: Najrozsądniej będzie porównać obie wersje, a są zarówno z 15 jak i z 16. Nie będzie różnicy - pozostawiam 16.
  3. > gdyby miało być to auto masowe i do tego w zupełnie seryjnym wydaniu(a nie > daj Boże już na kołpakach i > jeszcze z jakimiś nielakierowanymi elementami typu lusterka, klamki, listwy) to > od białego trzymałbym się z daleka. A właśnie tak ma być: masówka, kołpaki (kołpaki ew. można zdjąć, ale żadnych alufelg), lusterka i klamki nielakierowane. Jakkolwiek dla mnie te czarne lusterko-klamkowe akcenty na białym tle wyglądają lepiej niż gdyby były białe i się nie odróżniały.
  4. > Oczywiscie lakiery akrylowe slabo zniosa 10 lat bez polerowania. I tak jestem zwolennikiem woskowania. > No i Kolko 18" zas 3-4 tys i mozna jechac:) A ja akurat jestem na etapie negocjacji zamiany seryjnych 16" na 15". Odpisali że "fabrycznie się nie da", co jest dla mnie o tyle głupie, że inne wersje silnikowe mają mniejsze felgi. Może salon we własnym zakresie coś wykombinuje, bo jak sam zamienię, to pewnie komplet 15" będzie mnie kosztował więcej niż cena za minimalnie używany komplet 16".
  5. Nie chcę płacić za metalik, a w wersji nie-metalik najsensowniejszy jest chyba właśnie biały. Mnie ten kolor nie przeszkadza, ale zastanawiam się, czy nie będzie później problemu z odsprzedażą. Stąd pytanie jak w tytule. EDIT: Samochód to octavia III liftback.
  6. > No przecież jestem tam i od czasu do czasu coś piszę Mógłbyś zarzucić jakiś obszerniejszy opis (np. na autocentrum - tam jest dużo opinii kierowców). W szczególności - dlaczego nie wybrałeś niewiele droższego diesla 2.0, który ma lepsze osiągi i mniej pali. Sam się zastanawiam nad Cruzem i te 2 silniki właśnie wchodzą w rachubę.
  7. Na dłuższym postoju nie zaciągam, chyba że stromo jest. Używam za to podczas czekania na zielone np. albo przy staniu w korku zamiast ciśnięcia nożnego, więc ręczny jest bardziej rozruszany niż w przypadku tych co tylko przy parkowaniu go używają. Czyli JEDEN, nawet w lecie.
  8. Teraz w niektórych nowych pojazdach montują to przymusowo, a wszystko wskazuje na to, że oszczędność jest nikła, za to akumulator nieźle dostaje - wg opinii, po 3 dniach używania, akumulator jest tak rozładowany, że system się dezaktywuje. Powstaje też pytanie, co z ew. turbiną - brak smarowania po wyłączeniu silnika kilka(naście) razy dziennie zamiast np. 2-3 też bez wpływu na jej żywotność nie są. Trochę poszukałem po sieci i właściwie system ten ma same wady, a jedynym powodem jego stosowania są wymogi eko + liczenie na przyszły zysk w postaci zakupów rozruszników (droższych niż standardowe - DNS), akumulatorów (DNS) i innych części zniszczonych przez s&s. Faktycznie aż tak jest źle? Jakiś praktyk mógłby się wypowiedzieć? Jeszcze link do artykułu Polecam przeczytać opinie - mocno zniechęcające.
  9. > kamerka może by nagrała że przejechałem na żółtym, tylko czy byłby to wystarczający dowód w sądzie > ? - kąt nagrania nie obejmuje sygnalizatora do końca Ale na podstawie obrazu widać gdzie się znajdowałeś gdy zapaliło się żółte, na podstawie danych sygnalizatora wiadomo ile czasu trwa żółte, i znowu na podstawie obrazu widać gdzie się znajdowałeś po tym czasie. > osatnio wyłudzenie (nie na mnie osobiście) rzekomego przekroczenia prędkości, > tu znowu kamera nic by nie dała, chyba nawet taka z GPSem ? bo czy jest to dowód w sądzie ? Nie wiem jak prawnie, ale dowód to jest. Można prędkość zmierzyć na podstawie starego dobrego wzoru v=s/t. Przebytą drogę widać, a czas też można zmierzyć (ja mam dołączany do obrazu z dokładnością sekundową). > a jak udowodnisz że nie gadałeś przez tel ? jak kamera rejestruje obraz przed autem ? Rejestruje też dźwięk. Łatwo poznać czy gadasz z pasażerem - jego też nagrywa. Jeżeli gadasz do samego siebie jakbyś rozmawiał z kim innym, to rozmawiasz przez telefon. > a i samo montowanie kamerki na 5km odcinek, mocno upierdliwe Od ponad roku chyba nie demontowałem kamerki. Przyznaję jedno - nie wiem jak to jest w praktyce w sądzie.
  10. Tzw. rejestratory trasy. Wtedy policjant próbujący wyrabiać plan mandatowy będzie miał przechlapane. W Rosji takie kamerki są bardzo popularne, dziwię się że u nas ludzie mają przed tym jakiś opór. Koszt to niecałe 300 pln razem z kartą pamięci. EDIT: i jak rozmawiacie z policjantem - rozmowę nagrywajcie, choćby telefonem.
  11. > Kierowca na lewym pasie może nie spodziewać się, że jest wyprzedzany z prawej strony. Niby dlaczego? To taki sam pas ruchu jak każdy inny. Jeżeli w danej chwili po prawej nic nie jedzie, to nie znaczy że za chwilę nie będzie jechać. Wyprzedzanie z prawej na wielopasmówkach to manewr dzięki któremu kierowca blokujący jeden pas nie blokuje automatycznie dwóch.
  12. > No ale masz jakąś podstawę prawną ?? > Bo o ile wiem to wysyłają sprawy do sądu nie może Należy zaznaczyć "niewskazanie" z ew. dodatkową informacją z załączonego linka.
  13. > Ale w A nie kupisz bo dają tylko 5 rabatu a w B kurde taka promocja że aż żal nie kupić - no > poprostu brać i nie zastanawiać się bo może taka okazja się nie powtórzyć Ale w tym przypadku akurat się sprawdza, bo w B kupię taniej niż w A. Pod warunkiem że ruszę tyłek i pójdę do B. Bo jak się wystraszę ceny w B albo nie będzie mi się chciało szwendać po salonach, to kupię drożej w A. Nie tylko ja stracę - B też. Pytam, jaki B ma w tym cel że dopiero w salonie daje upust i dopiero tam o tym upuście można się dowiedzieć.
  14. Przymierzając się do kupna nowego pojazdu, porównuje się oferty różnych marek. Wiadomo że dosyć kluczowym czynnikiem jest cena. Na stronach są cenniki, ale na miejscu w salonie można wynegocjować niespodziewanie duży upust. Pytanie dotyczy sensu takiego postępowania dilerów. Przecież ktoś może porównywać ceny oficjalne, wybrać najniższą, pójść do salonu i tam dostać upust. Gdyby poszedł do salonu "droższego", mógłby dostać jeszcze większy upust i w efekcie zapłacić mniej. Przykład: A oficjalnie 70 tys. B oficjalnie 75 tys. A w salonie 65 tys. B w salonie 62 tys. Ale nie każdemu chce się krążyć po salonach, więc ci co dają wyższe ceny oficjalne, mogą tracić bez sensu klientów. Czy też może jakiś ukryty sens w tych działaniach jest?
  15. 50, 50, 70, 90, 50, 50, 70.
  16. > 1 - 70 > 2 - 50 > 3 - 70 > 4 - 70 > 5 - 50 > 6 - 90 4 trafienia (bo 7 == 3). I mało kto określiłby 5 na 50 km/h, ale tak właśnie jest. A wśród pozostałych obszarów - znacznie "zabudowańszych" - jest też ograniczenie do 90.
  17. > Ogólnie, to nie mamy w kraju infrastruktry, która pozwalała by się po nim szybko i > bezpiecznie przemieszczać. OK, tylko że to nie oznacza, że jeżeli na jakimś odcinku jednak da się bezpiecznie jechać szybciej niż 50, to należy do 50 ustawiać ograniczenie. Skoro i tak jeździ się u nas powoli, to nie należy dodatkowo zwalniać tam gdzie nie jest to potrzebne. W kilkusetkilometrowej trasie po Polsce ma to znaczenie - wolę jechać 80 tam gdzie nie ma zabudowań i dojechać nawet tylko pół godziny wcześniej niż się wlec bez sensu podziwiając zabudowanie terenu wyłącznie znakiem.
  18. > Film jest do bani. Nie przedstawia nic konkretnego, nijak nie wiadomo jak się do niego odnieść. Film przedstawia konkretne odcinki drogi z konkretnymi ograniczeniami prędkośći (50, 70, 90). Odniesienie się do niego ma polegać na wskazaniu, na którym odcinku jakie ograniczenie obowiązuje. Nie "jakie powinno obowiązywać".
  19. > Nadinterpretujesz. Dowodem uwzględniania innych czynników niż krajobraz i obecność budynków w > okolicy jest fakt, że w terenie zabudowanym mamy różne prędkości. Wniosek stąd prosty, że ktoś > być może analizował też faktyczne bezpieczeństwo na danym odcinku. Czyli napisałeś dokładnie to co ja - jest ograniczenie, więc jest uzasadnione. A wniosek może być równie dobrze taki (i tak właśnie zazwyczaj działają urzędnicy) że nikt tam niczego nie analizował. Obszar zabudowany zaczyna się np. w lesie, bo tam są granice administracyjne miejscowości. > Znakolog ma np. statystyki wypadkowości, których kierowca nie widzi. Gwarantuję ci, że w tych statystykach nie uwzględnia się prędkości przy jakiej doszło do wypadku. Czyli jeżeli jest dozwolone 50 i jest wypadek przy 200, to np. ogranicza się prędkość do 40. Bo przecież był wypadek. > Może dlatego, że przy ruchu kierowanym, płocie rozdzielającym pasy ruchu i kładce nad drogą ryzyko, > że pieszy wejdzie pod samochód jest niższe? Niższe niż wśród pól, gdzie piesi i rowerzyści mają osobną drogę oddzieloną rowem? W oznakowaniu panuje chaos i samowolka, z którą nawet anarchia wśród kierowców nie ma co się porównywać. > A widzisz. Sam sobie przeczysz. Gdyby sensowności ustawienia znaków nikt się nie przyglądał to > jakim cudem by podwyższyli dopuszczalną prędkość? Takim że tej sensowności przyglądają się raz na kilkadziesiąt lat. Nagle święta 50-tka, dzięki której SM i policjanci z wideorejestratorami mogli wyrabiać plan mandatowy, okazała się nieuzasadniona. > Obecność znaku świadczy więc, że: > 1. Jest on zasadny > albo > 2. Jest on bezzasadny a mimo to stoi > A potrafisz odróżnić jeden od drugiego? > Możesz teraz: > a. Przestrzegać go > b. Zignorować > W przypadku opcji a, niezależnie od zasadności ustawienia znaku: > - nic się nie stanie > W przypadku opcji b, efekt może być następujący, w zależności do tego czy zgadłeś czy nie: > - nic się nie stanie (zgadłeś) > - będziesz miał wypadek (nie zgadłeś) > - dostaniesz mandat (niezależnie od tego jak dobrze zgadujesz) > Powiedz teraz, jaką trzeba zastosować logikę, żeby ignorować znaki? Wiele ograniczeń pozwala na zbyt szybką jazdę (ciasne uliczki z ogr. do 50), więc kierowca i tak napotyka znaki które albo za dużo pozwalają, albo za mało, czyli musi myśleć sam, bo ograniczenia prędkości to losowość. Co do mandatowości: yanosik + cb wystarczają.
  20. > b) na żadnym odcinku nie widzę żadnych znaków ograniczających prędkość. Odcinki są tak podobierane, żeby właśnie nie było widać znaków ograniczających prędkość. Pytanie o prędkości jest do was.
  21. > Niestety - tak Jeżeli uznajesz że 50 powinno być gdy pojedyncze domy są kilkadziesiąt metrów od drogi, a chodnik po którym przechodzi dwóch pieszych na godzinę jest oddzielony od jezdni rowem, to żeś trochę zaszalał z tą piracką 50-tką w sytuacji gdy domy faktycznie są przy drodze. Trochę konsekwencji w światopoglądzie by się przydało.
  22. > Dziś się obudziłeś ? Czytałem jakiś raport UE, że w Polsce 40 % dróg jest źle oznakowanych To wiem od tak dawna że już nie pamiętam dokładnie od kiedy. Najgorsze jest jednak to, że są tacy, którzy nigdy się w tej kwestii nie przebudzą. P.S. Do tej pory jeden forumowicz próbował udzielić odpowiedzi. Jak rozumiem, dla reszty jest oczywiste że "ukrytych powodów" ograniczenia jest tyle, że nie ma sensu nawet zgadywać jakie ograniczenie jest na jakim odcinku?
  23. > To, że z pozoru tak samo wyglądający teren ma na różnych odcinkach różne ogranczenia prędkości jest > dowodem, że ograniczenia te SĄ uzasadnione. Czyli dowodem na to że znak jest słuszny jest obecność tego znaku. Wg ciebie powody takiego a nie innego ograniczenia są tak poukrywane, że przeciętny kierowca ich nie widzi, natomiast znakolog ustawiający znak bierze je wszystkie pod uwagę. Muszę cię rozczarować - ustawianie znaków w Polsce jest "po uważaniu" zazwyczaj przez urzędnika który danego odcinka na oczy nie widział, w sposób często niezgodny z rozporządzeniem ministra. Raport NIK-u bezlitośnie obnaża błędy w oznakowaniu, w wg usuniętego już raportu policji POWAŻNYCH błędów w oznakowaniu jest 2 na 3 km (albo odwrotnie - nie pamiętam). Nie sądzę żebyś był w stanie napisać coś konkretnego na konkretnym przykładzie (talibowie prędkościowi zawsze w tym momencie wymiękają), ale optymistycznie założę że jednak. Dlaczego tam gdzie są zabudowania, ruch pieszych, światła i skrzyżowania można jechać szybciej niż tam gdzie tych elementów nie ma? Ograniczenie do 70 do 60 do 50 "Ukryte powody" w tym przypadku najwidoczniej były tak ukryte że nikt nie wiedział na czym polegały, bo ktoś podwyższył ograniczenie z 50 do 80. To jedyna zmiana na tej drodze. Ale sama obecność znaku świadczy że jest on zasadny - tego się trzymaj.
  24. > ja nawet nie próbuje zgadywać na Twoich filmikach, bo jeżdżąc po PL drogach mam świadomość, > że łatwiej było by na chybił trafił niż na logikę Prawdopodobieństwo udzielenia prawidłowej odpowiedzi to 1/2187 powiększone o podpowiedź że KAŻDE z ograniczeń 50,70,90 występuje co najmniej raz. Te odpowiedzi to - jak słusznie przypuszczasz - czysta loteria, bo z logiką nie mają nic wspólnego.
  25. > z jakiego rejestratora są te filmy? Z GoClevera. Totalna chińszczyzna.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.