Zawartość dodana przez Jay
-
klocki hamulcowe. ... od kiedy są żyletkami?
> pewnie jakieś kradzione całkiem możliwe
-
klocki hamulcowe. ... od kiedy są żyletkami?
> nie wolno chodzić obcasem po suficie przecież to nie ja a wracając do tematu to z przesylka z allegro mi wychodzi identyczna cena jak na szrotach w okolicach gdzie dzwoniłem - wiec wole żeby mi listonosz przyniosl do domu, nie chce mi się jechac jakby ktoś chciał namiar na części do VW to na priv podam
-
Owiewki na szyby boczne - Heko.
> Witam, > tak sobie rozważam zakup tych owiewek do Astry G (sedan), ale nie marka pojazdu jest ważna tylko > sam ich produkt. > Warto to zakładać? Wsi nie będzie? Wsi nie będzie, mi to się nawet podoba - tylko po co? ja nie zakładam bo nie widze sensu wydawania na to pieniędzy
-
klocki hamulcowe. ... od kiedy są żyletkami?
> Ty miękka faja a ja frajer do sześcianu > pod nosem mam http://www.autokasacja.com.pl/ > wchodze i sam wymontowywuje co mi pasuje wtedy cena niższa > a opli na pęczki > na żadne paczki nie muszę czekać a ja dorwałem gościa na allegro co ma dobry szrot do VW i tanio wszystko i zamowilem już u niego m.in lampke sufitową bo pękła od obcasa... przecież nie będę po nówke śmigał, szroty się przydają
-
Problem z autem poflotowym
> Ponoć była , ale ja już nikomu nie wierzę , komp raz nawet zapamiętał 2 błędy D900 i E510 . > Może oprogramowanie mają stare A nie możesz pojechać do innego serwisu? Albo najlepiej do jakiegoś gościa-magika co naprawia auta w swoim przydomowym garażu - tacy często mają najwieksza wiedzę - ale o takiego trzeba zapytać na dobrym forum albo u siebie w miescie.
-
klocki hamulcowe. ... od kiedy są żyletkami?
> OT: kiedyś wystawiłem JEDEN klocek, nowy, na znanym portalu aukcyjnym i długo czekać nie musiałem > na chętnego... No i nie ma w tym nic dziwnego, na takie okazje dużo osob czeka. Sam znam takich co zmieniają po jednym klocku na inny używany, czy jednym amortyzatorze na inny używany.
-
Problem z autem poflotowym
> Nie byłbym taki pewien - pamiętaj że kolega kupił to auto od firmy, w której pewnie flotą zajmował > się ktoś, komu ciężko będzie powiedzieć "ja się nie znam". Niby tak, ale - po 3 miesiącach? Jak usterka wyszla od razu, to trzeba było wtedy kombinowac, a jeśli po 2-3 miesiącach to jak udowodnisz ze ona była już wcześniej?
-
klocki hamulcowe. ... od kiedy są żyletkami?
> bo się klocek skończył > fakt mogłem wymienić jeden jak na prawdziwą złotówę przystało jeden i to używany > nowe tarcze, nowe szczeny, nowe klocki > ja to chora jednostka jestem
-
Problem z autem poflotowym
> Witam > Zakupiłem auto z firmy w której pracuję , auto miało jednego użytkownika z którym konsultowalem sie > przed zakupem czy warto w to wejść . Samochód został poddany przeglądowi , wycenie , miał być > 100 procent sprawny . Kupiłem . > Okazało się że trapią go pewne bolączki , ale uznałem je za nieistotne i normalne w używanym / > zapieczone wycieraczki , blokujące hamulce / > Jedna z bolączek okazała się na tyle istotna i poważna że nie może sobie poradzić z nią mój serwis > .Chodzi mianowicie o to że po rozgrzaniu samochód nagle wchodzi w tryb awaryjny , pojawia się > komunikat o usterce układu silnika , nie można kontynuować jazdy do czasu aż ostygnie . > Nie zapisują się w pamięci Ecu żadne błędy , albo sporadycznie błąd magistrali CAN. > Jak myślicie czy jest szansa na zwrot auta , odstąpienie od umowy . Samochód praktycznie nie jezdzi > , od 3 miesięcy zrobiłem nim może 500 km . IMHO nie ma najmniejszej szansy. Ale jeśli taka jest, to ja tez chętnie od kogos kupie auto, a po 3 miesiącach zwroce
-
klocki hamulcowe. ... od kiedy są żyletkami?
> u mnie nie ma opcji aby wyskoczył Tarcze nowe kupiłeś?
-
klocki hamulcowe. ... od kiedy są żyletkami?
> Hamulce masz dwuobwodowe i ręczny awaryjny. Nie styknie? Niektórym nie styknie Nie poradzą sobie przy najmniejszych problemach. Mi nie raz się skonczyly dosłownie hamulce i jechałem sobie normalnie przez cale miasto hamując silnikiem+ręcznym , bo pedal hamulca przestawal istnieć i nie było najmniejszych problemów, ale niektórych to przerasta widocznie
-
RBT - juz 2 miliony w 4 miesiace..
> a ja tam cieszę się że u nas tak nie ma - i to nie dlatego że lubię pić i jechać - wręcz > przeciwnie. Po prostu wszechobecność Państwa narzucająca się w ten sposób byłaby dla mnie nie > do zniesienia. Wolę już Ukrainę i jej "hulaj dusza piekła nie ma" Popieram
-
VW niesmiertelne TDI umiera
> nie passtuch ale 2003 audi a4 1.9 TDI 130koni > otóż podczas jazdy w trasie (predkosc 90-120) dokładniej po jakiej godzinie lub półorrej od > rozpoczecia jazdy (sugeruje to ze jak silnik jest nagrzany). > Silnik nagle słabnie, traci parę, gaz do dechy a on nie da rady przyspieszyć. Teraz nie było CHECK > na konsoli, sugeruje to przejscie w tryb awaryjny? > Poprzednim razem jak były takie same objawy to się zapaliła ikonka od świeć żarowch. > Cóź jest przyczyną ? Turbina? Jak silnik zimny to nie traci mocy. Auto nie kopci na niebiesko / > biało. > Wtryskiwacze? > Czy ten silnik ma DPF? Turbina się wylacza i przechodzi w awaryjny. Jak to się dzieje, to wylacz silnik (nawet w czasie jazdy) i wlacz ponownie - od razu znowu moc będzie. Turbina do przeczyszczenia i nic nie trzeba innego robic. Prosta i tania sprawa. Norma w TDI.
-
W 2020 nowe auta mają spalać średnio 3.9l 100km/h
> Co Was wszystkich ta Unia tak boli? Przecież w USA też mają podobne cele: 4.3l/100km do 2025 > nhtsa.gov USA to nie jest normalny kraj. Spojrzmy na normalne rynki, gdzie dziś się sprzedają auta z silnikami 3.0 i 4.0. A w chorej UE będą silniki 1.0 i 1.2
-
UFG a kupno uszkodzonego auta
> W styczniu kupiłem uszkodzone auto (w dniu uszkodzenia). Miałem je naprawiac ale sprzedałem i > zapomniałem o sprawie. > Dzisiaj dzwoni do mnie mój ubezpieczyciel że chce mi przedłużyć składkę za OC ale widzi kolizje ze > stycznia w UFG. I teraz zagadka. Czy ktoś chce mnie w konia zrobić czy poprostu wynik błędu > UFG. Oczywiście policja przy wypadku była tak więc notatki i wszystko pewnie u nich będą. Jest > kilku świadków w tym kolega który auto "zciągał" z wypadku. > Jako ze UFG dzisiaj nie pracuje zastanawiam się jak ugryść temat. A masz w umowie ze kupiles uszkodzone? Pewnie nie, ja tez bym nie chciał takiego wpisu Ale jak była policja to mają notatke kto był wlascicielem i skoro jeszcze był to poprzedni wlasciciel, to sprawa do wyjasnienia
-
zakup pojazdu-porada prawna?
> Odpuścić i szukać dalej, jak by gościu nie miał nic do ukrycia to trochę czasu by znalazł żeby > podjechać do mechanika, A Ty bys znalazł czas i chęci jakby klient Cie poprosil zebys dla niego zrobil 100km? A potem by powiedział ze jednak nie kupuje i do widzenia > ewentualnie można mu zaproponować zwrot kosztów za dojazd, albo szukać > mechanika w bliższej odległości od sprzedającego lub przyjechać do niego ze swoim fachowcem
-
zakup pojazdu-porada prawna?
> Dokładnie olać. Skoro komuś nie zależy na sprzedaży to znaczy że albo się boi że to szrot albo nie > chce go sprzedać (raczej to pierwsze). IMHO to po prostu normalny mądry sprzedający. Nie idzie na jakies układy z klientami - i bardzo dobrze.
-
zakup pojazdu-porada prawna?
> Brat chce kupić motocykl. Chce go sprawdzić w serwisie ale sprzedający nie ma czasu/nie chce > mu się przyjechać 50 km. Zgadza się na udostepnienie motocykla w zastaw za 100% kasy. > Jak to zrobić żeby w razie czego odzyskać kasę po wizycie w serwisie? > Wiem,że obowiązuje jakiś okres odstąpienia od umowy ale chcielibyśmy uniknąć ciągania się po > sądach. > Czy jest jakiś inny cywilizowany sposób? Zgadzam się z tym sprzedawcą i ja bym postąpił tak samo jak on. Dajesz 100% kasy to możemy rozmawiać, a jezdzic 50km (x2) tam gdzie Ty chcesz to ja nie mam czasu.
-
zakup pojazdu-porada prawna?
> Może ja jestem dziwny ale jak dzwoni do mnie klient ze chce ogladnąc auto u mechanika to nigdy nie > robie problemów i umawiam się z nim u konkretnego mechanika. Jasne, klient Cie poprosi zebys pojechal 2x50km do konkretnego mechanika, Ty stracisz paliwo i czas, on powie ze jednak nie kupuje, i... tak chętnie się na to zgodzisz?
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
> dobrym sposobem na sprawdzenie warsztatu jest zresetowanie kompa przed oddaniem kluczyków. Jak > wrócisz i będzie na liczniku kilka km i spalanie 25l/100 km to można zacząć coś podejrzewać Spalanie 25l/100 i większe to się wyswietla jak auto stoi długo z odpalonym silnikiem co jest normalne podczas napraw.
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
> I ktoś przy zdrowych zmysłach miałby to "upalać"? Czy kolega-pytacz raczej uważa ze mechanicy są > upośledzeni? A oddawales kiedyś samochod do mechanika "garażowego"? czym chłopaki maja skoczyć po papierosy czy sniadanie jak nie autami klientów? nie raz widziałem jak jada na chwile do sklepu i nieważne jakie to auto - ważne ze zawsze ruszanie i hamowanie z piskiem itp.
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
> Ale mojej nowiuśkiej Fiesty nie dam ( na razie ) żadnemu w łapska . A do ASO wstawisz? Chyba lepiej do zaufanego mechanika niż do ASO ale niestety trzeba do ASO
-
1980r Super nowoczesne wnętrza aut...
> Przecież to deska z w202 immo bez szału To W210, ale imho wlasnie o to chodzi żeby było bez szału nie lubie szałowych desek bo szybko stają się nudne... a taka klasyczna to zawsze może się podobać
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
> Czyli pan Staszek - tylko bardziej cywilizowany Na tej zasadzie to ASO to tez Pan Staszek od tego mojego serwisu to rozni się tylko tym ze ma autoryzacje konkretnej marki, a ten mój serwis nie ma... co uważam za plus bo z każdym moim autem tam jade a często różne mam pod ręką
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
> Często gęsto ten przysłowiowy Staszek to lepiej temat ogarnie niż ASO czy duży serwis (typu Feuvert > albo coś takiego). Mam znajomka, który na tą chwilę robi robotę po prostu w swoim przydomowym > garażu i ogarnął problem w moim aucie, z którym ASO sobie nie poradziło... No ja moje auto serwisuje wlasnie w takim dużym nieautoryzowanym serwisie , ale nie sieciowym broń boże , tylko takim gdzie mimo ogromnej hali, poczekalni, recepcji itd., wszystkich znam i wiem kto mi auto robi, wiem ze wlasciciel chodzi po hali i dogląda wszystkiego i sam przyjmuje auta do naprawy i patrzy na ręce swoim mechanikom, a z mechanikami tez można podyskutować i wspólnie dojść do tego co robimy i jak (a gdy chce to mogę wejść na hale i razem z mechanikiem pogrzebac w moim aucie - tak,wiem to bardzo niezgodne z BHP ale.. duzy plus za to ) A kiedyś tez jezdzilem do garażu typu "Staszka" i tez było dobrze - niestety zatrudnil nowych pracowników i jakość bardzo spadla wiec musialem się z nim pożegnać - choć sam był pasjonatem i naprawdę miał ogromną wiedzę