Zawartość dodana przez Jay
-
Dla oglądaczy zdjęciowych...
> Chodzi o prawdopodobieństwo padu. Im większy przebieg, tym większe. Twoja rada przypomina > uniwersalne rady handlarzy, którzy chcą jak najszybciej sprzedać samochód. > dranio Mnie po prostu dziwia wypowiedzi niektórych osób które wręcz chcą by przebiegi były cofane. Np. w tym wątku. Wlasnie taki wątek jak ten pokazuje ze dla Polaków trzeba liczniki cofać. Cały wątek o przebiegu, zero konkretów.
-
Dla oglądaczy zdjęciowych...
> A zapłacisz za ewentualne wymiany części napędu, czy zawieszenia? > dranio A przy 90kkm masz pewność ze nic nie padnie? Wiesz jak to auto było użytkowane? Zaleznie od użytkowania po 90kkm może być bardziej zniszczone niż po 290kkm (lub tu już może być po wymianach - trzeba ocenic stan techniczny, a nie stan licznika).
-
Dla oglądaczy zdjęciowych...
> Mozna by obstawiac jaka cyfre obcieli z przodu - 2 czy 3 ? Pytanie jaka roznica czy ma 200 czy 300kkm ? Jak dobry stan to brac , a nie zastanawiać się czy 90kkm jest prawdziwe czy może tam jest 290kkm...
-
Dla oglądaczy zdjęciowych...
> dobre a nie jest tak? ja mam diesla żeby tanio jeździć, ropa po 4zł i smigam, a ze robie 8 tys km rocznie to co z tego
-
Dla oglądaczy zdjęciowych...
> Chociażby ze względu na fałszywy przebieg dałbym sobie spokój. Dlaczego?
-
uszkodzone opony
> 4 lata 40kkm przebiegu kurde, 4-letnie po 40kkm to ja kupuje jako używki i w porównaniu do tych to te kupowane przeze mnie sa jak nowe... a te to jakiej firmy? może chinska jakas?
-
A propos dużych przebiegów
> Nie 500zl a 200zl wystarczy wypucowac zeby sie swiecil ladne zdjecia i czekac. Cena pewnie bedzie > nizsza ale jak zobacza, ze sie swieci jak nowy to chetniej zadzwonia. Za 200 nikt Ci nie przygotuje auta do sprzedaży... najtaniej bez rachunku to od 300 liczą za przygotowanie calosci (lakier, wnętrze-pranie foteli, dywany, podsufitka, plastiki, felgi, mycie silnika oczywiście tez żeby był wyplakowany i jak w salonie) , bez cofniecia oczywiście mowie cene...
-
A propos dużych przebiegów
> będzie chciał na "niemca" powiedziałem mu żeby spadał i na siebie wypisał to jakiś handlarzyna był, a nie prawdziwy handlarz - wszyscy moi znajomi normalnie umowy piszą i nie bawią się w inblanco tzn mowie o autach z polski (bo z zagranicy to wiadomo ze się sprzedaje na Niemca)
-
Citroen Cactus z poduszkami na zewnatrz.
> coś w rodzaju elastycznych ochronnych paneli na np. drzwiach , które chronią przy szkodach > parkingowych a to ok, już myslalem ze poduszki powietrzne
-
A propos dużych przebiegów
> 2004 komis Ci da 7 tys ale ja Ci dam więcej jak fajna wersja jakie to ma wyposazenie? może być na priv żeby tu nie zasmiecac
-
Citroen Cactus z poduszkami na zewnatrz.
O co chodzi z tymi poduszkami na zewnątrz ?
-
A propos dużych przebiegów
> W takim razie ile za scenica II wołać od handlarza?? Który rok?
-
A propos dużych przebiegów
> trzeba odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób handlarzowi formalnie sprzedać samochód - bo na niemca > in blanco to mi się nie uśmiecha. Umowa będzie, nic się nie martw. > Wszyscy tak skupujecie czy są wyjątki, którzy kupują na siebie? Ci co płacą normalnie podatki to kupują normalnie na umowę na siebie/firme czyli tak naprawdę większość tych co maja komisy
-
A propos dużych przebiegów
> przerażasz mnie 90% osob które chcą odsprzedać w komisie samochody za gotówkę - przerażeni wychodzą... takie sa realia, komisant musi zaplacic podatek, mieć kase na podszykowanie tego auta, on zapłaci za auto 50% a i tak jak koszty pokryje to dużo nie zarobi, zwykle jest cos do zrobienia żeby to miało rece i nogi... lepiej jest zostawić w komisie samochod żeby stal do sprzedaży za tyle ile Ty chcesz - wtedy komis pobiera oplate za sprzedaż i reszta kasy dla Ciebie... u mnie w rejonie 500zł pobiera komis, nie wiem jak u Ciebie... > Właśnie pojawiła mi się trzecia opcja, by zasugerować siostrzenicy zostawienie tego samochodu jako > torbę na zakupy. Sprzedaj na olx.pl po prostu , nawet tak jak stoi - tez będą dzwonic handlarze i proponować nieduze kwoty ale zawsze więcej niż komis (bo nie placa podatków)
-
A propos dużych przebiegów
> Jay, a Ty komisowiec jesteś? zależy co trzeba
-
A propos dużych przebiegów
> ta jest 2000r i kombi. Z tego, co patrzyłem to powinna przynieść więcej, niż to co podałeś. sprawdz ceny na allegro i od najtańszego odejmij 50%... tyle mniej więcej Ci dadzą w komisie...
-
A propos dużych przebiegów
> 1) od razu podjechać do 2-3 komisów i mrugnąć okiem do komisanta, żeby odkupił i zrobił z nim coś > po swojemu Jako ze odkupiłem ostatnio dwie Astry II , przebiegi nie pamiętam bo mnie nie interesują , już Ci mówię ceny jakie handlarz Ci da. Rocznik 98 zaplacilem 2500zł , za '99 bodajże 3000zł. Żaden handlarz nie da Ci więcej. Jakos miesiąc temu był u mnie jakiś facet i wlasnie pytal czy bym nie odkupil "na już" jego Astry II kombi '99 - ale powiedział 4,5 tys nawet nie spojrzałem... > 2) odpicować samochód maksymalnie, inwestując z 500zł w kosmetyki, usuwając drobne defekty typu > uszkodzona obudowa lusterka zewn. (kupić tanią używkę i wymienić) Żeby Tobie się opłacało, to tylko ta opcja.
-
przebieg a szansa sprzedazy auta
> Ale nie chce jej sprzedawac mam zamiar 3-4 lata jeszcze pojezdzic, chyba ze nagle dostane przyplyw > gotowki na co sie nie zapowiada teraz wiem czym jezdze. Rok temu wymienilem cale hamulce a > pol roku temu sprezyny i amory tyl. A i pompe paliwa poltora roku temu. I to bylo wszystko na > 1,5 roku uzytkowania To nie sprzedawaj A jak już zechcesz sprzedać to wtedy się zastanowisz co wybrać - czy sprzedać szybko, czy uczciwie
-
przebieg a szansa sprzedazy auta
> Zainspirowany watkiem o przebiegu i skp zastanawiam sie jaka jest szansa sprzedania auta ktore ma > powyzej 300 tys km. Przykladowo moja a4 z 96 ma teraz oryginalnie 325 tys. Na razie nie > zamierzam sprzedawac, ale moze kiedys. I ciekawe czy ktos by chcial je chociaz obejrzec. Zastanów się - chcesz czekać wiele miesięcy aż ktoś zechce je obejrzeć? Czy chcesz je sprzedać szybko? > Ale > pomyslmy tez o np 10 letnich autach z wysokim przebiegiem. A teraz w druga strone... Zakladamy > auto prawie 20 letnie dajmy na to z przebiegiem ok. 130 tys km. Czy ktos uwierzy w tak niski > przebieg? 90% klientów uwierzy i się ucieszy ze znaleźli taka perełke, wezmą od ręki.
-
Badanie techniczne w SKP - przebieg
> Może Tobie nie są potrzebne ale jest prikaz, że diagnosta ma wydać. I przebieg wpisać. Od 1 > stycznia 2014. Wiem wiem, także wlasnie mowie ze w jednym aucie nie dostałem, w kolejnym dostałem.
-
Badanie techniczne w SKP - przebieg
> Tylko gdzie? ASO się nie podejmie. Normalnie do jakiegoś cofacza liczników jedz
-
Badanie techniczne w SKP - przebieg
> Ja robiłem w maju, o przebieg, owszem, pytał ale żadnego zaświadczenia nie dostałem. Muszą dawać > czy mogą dawać to zaświadczenie Ja tez nie dostałem, normalnie tylko pieczatka w dowód. O przebieg tez mnie pytał, nic z zegarów nie spisywal. Żadne zaświadczenia nie sa potrzebne, do innego auta dostałem kartke A4 z wpisanym przebiegiem itp. ale wywaliłem zaraz
-
Badanie techniczne w SKP - przebieg
> Rozumiem. > To podobnie jak z tymi, którzy kręcą dla własnej hmmm....satysfakcji, by widzieć mniej na blacie. Są też tacy, którzy po zakupie pewnego auta z dużym przebiegiem cofają żeby nie było wstyd pokazać kolegom z pracy. Powiem szczerze że sam jakbym kupil auto z przebiegiem np. 400kkm (bo nie mialbym oporów takie kupic jeśli stan techniczny bylby dobry) czy bym sobie nie cofnal o polowe wlasnie żeby mi nie gadali że złom kupiłem
-
Badanie techniczne w SKP - przebieg
> Pojechałeś teraz. > Przecież jest dokładnie odwrotnie, nie ważny stan, nie ważny rocznik, ważne, że mniej jak 200kkm. Dokladnie - ale na zegarach stan licznika. A ja mowie ze mało który klient sprawdza gdzies czy to prawdziwy stan. Wiekszosc patrzy tylko na zegar, jak jest jedynka z przodu to kupuje, jak dwojka z przodu to ucieka. Nikogo nie interesuje prawdziwy przebieg - jeszcze nie miałem przypadku by ktoś chciał sprawdzać. Wiec moje zdanie jest takie ze prawie zadnego klienta nie interesuje przebieg, wystarczy jak stan licznika jest ładny w miare.
-
Badanie techniczne w SKP - przebieg
> A jeżeli miałem badanie techniczne w lutym br. i tam spisano przebieg 120.000km, a w przyszłym > roku, w lutym jak pojadę i sobie cofnę przed badaniem na 80.000km nie mówiąc nic jak mnie nie > zapytają, to też argument będzie z ich strony ten sam, że spisują stan licznika? > Komputerek im nie wypluje, że auto jeździło "do tyłu" przez ostatni rok? A co ich to obchodzi ze cofnales? Nawet jak się zorientują to jakim prawem by mieli Ci o tym powiedzieć? Spisuja stan licznika z danego dnia i nie wnikają czy jest cofany czy nie. Jak przyjedziesz na badanie i powiesz "chwilka, tylko cofne sobie licznik" i to zrobisz szybko laptopem, to myślisz ze im to będzie przeszkadzało? Przeciez to Twój licznik i Twój samochod.